Dwie natury Jezusa i jego wcielenie
Boska natura Jezusa
Zacznijmy od pytania: czym właściwie jest „boska natura”? Czy posiadanie cech pochodzących od Boga oznacza automatycznie bycie samym Bogiem?
Wielu chrześcijan uważa, że określenia odnoszące się do boskości Jezusa dowodzą Jego równości z Bogiem Ojcem. Warto jednak sprawdzić, jak samo Pismo Święte posługuje się podobnymi określeniami.
Apostoł Piotr w 2 Liście 1:4 (KUL) napisał:
„Przez nie drogocenne i największe nam obietnice zostały udzielone, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, gdyż już uciekliście od tego rozkładu [wynikającego] z pożądliwości na świecie.”
Piotr stwierdza, że wierzący mają stać się „uczestnikami boskiej natury” (theias physeōs). Czy oznacza to, że zostają zrównani z Bogiem albo stają się częścią Bóstwa? Oczywiście nie. Chodzi o udział w tym, co pochodzi od Boga — w Jego życiu, charakterze i świętości. Dlaczego więc podobne określenia zastosowane do Jezusa miałyby automatycznie oznaczać, że jest On równy Bogu?
Więcej na temat „boskiej natury” Pana Jezusa znajdziesz w odrębnym artykule.
Podobnie należy spojrzeć na wypowiedzi Pawła o „pełni boskości”. W Liście do Kolosan 1:19 (BW) czytamy:
„Ponieważ upodobał sobie Bóg, żeby w nim zamieszkała cała pełnia boskości”
Warto zauważyć, że według tego wersetu pełnia ta nie jest czymś niezależnym od Ojca. Paweł pisze, że „upodobał sobie Bóg”, aby pełnia zamieszkała w Chrystusie. Źródłem wszystkiego pozostaje więc Bóg.
Podobny język Paweł stosuje również wobec wierzących:
„I macie pełnię w nim; On jest głową wszelkiej nadziemskiej władzy i zwierzchności.” (Kol 2:10 BW)
Oczywiście fakt, że chrześcijanie otrzymują „pełnię” w Chrystusie, nie oznacza, że stają się Bogiem. Pokazuje raczej, że uczestniczą w tym, czego Bóg udziela przez swojego Syna. Więcej pisaliśmy o tym w artykule: „W Jezusie mieszka pełnia boskości”.
Podsumowując, określenia takie jak „boska natura” czy „pełnia boskości” same w sobie nie przesądzają o równości z Bogiem. Należy je rozumieć w kontekście — jako udział w tym, co pochodzi od Boga i co Bóg przekazuje przez Chrystusa.
Ludzka natura Jezusa
A jak wygląda kwestia ludzkiej natury Jezusa? Zacznijmy od tego, że określenie „syn człowieczy” w Biblii często oznacza po prostu człowieka — istotę należącą do rodzaju ludzkiego. Według jednak nauki trynitarnych Kościołów Jezus, stając się człowiekiem, jednocześnie pozostał Bogiem. Pojawia się więc pytanie: czy Pismo Święte przedstawia Chrystusa jako posiadającego dwie natury — boską i ludzką?
W Piśmie Świętym nie znajdziemy bezpośredniego wyjaśnienia takiej koncepcji ani podziału na „Jezusa Boga” i „Jezusa człowieka”. Jest to późniejszy sposób opisania osoby Chrystusa.
To, że nie nastąpiła żadna zmiana w naturze Jezusa, potwierdza List do Hebrajczyków 13:8,9 (BW).
„Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki. Nie dajcie się zwodzić przeróżnym i obcym naukom …”
Biblia przedstawia Jezusa jako prawdziwego człowieka, który w pełni uczestniczył w ludzkim doświadczeniu. W liście do Filipian 2:7-8 (Nowe Przymierze) czytamy, że Jezus stał się człowiekiem, a nie połączeniem Boga i człowieka.
„Przeciwnie, wyrzekł się siebie, przyjął rolę sługi i był jak inni ludzie. A gdy już stał się człowiekiem, uniżył się tak dalece, że był posłuszny nawet w obliczu śmierci, i to śmierci na krzyżu.”
Biblia podaje, że Pan Jezus był człowiekiem na nasze podobieństwo, ale oczywiście z wyjątkiem grzechu, jak czytamy w Hebrajczyków 4:15 (KUL).
„Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu.”
Autor podkreśla, że Jezus został doświadczony tak jak inni ludzie — różnicą nie była inna natura, lecz brak grzechu.
Pojawia się więc pytanie: na czym polegałoby rzeczywiste podobieństwo Jezusa do ludzi, gdyby posiadał On jednocześnie drugą, boską naturę niedostępną żadnemu innemu człowiekowi?
Paweł również opisuje Jezusa jako człowieka pochodzącego z rodu Dawida:
„O Synu swoim, potomku Dawida według ciała…” (Rz 1:3 BW)
Dlatego wiele tekstów mówi o ograniczeniach Jezusa — takich jak niewiedza, zmęczenie, cierpienie czy śmierć.
Gdyby Jezus raz był człowiekiem, a innym razem był Bogiem, to czy „Jezus jako Bóg” wiedziałby, co myśli Jezus człowiek, a „Jezus jako człowiek” nie wiedziałby, co myśli „Jezus Bóg”?
Czy takie stwierdzenie nie jest absurdalne?
Konflikt dwóch natur
W Ewangelii Jana 14:28 (BW) Pan Jezus oznajmił:
„Ojciec większy jest niż Ja”.
Warto zwrócić uwagę, że Jezus, wypowiadając słowa: „Ojciec większy jest niż Ja”, nie dokonuje rozróżnienia pomiędzy swoją rzekomą naturą ludzką a boską. Nie mówi: „Ojciec jest większy od mojej ludzkiej natury”, lecz odnosi te słowa bezpośrednio do siebie jako osoby: „większy jest niż Ja”.
Jeżeli przyjmiemy założenie o istnieniu dwóch natur Chrystusa, pojawia się pytanie: do kogo odnosi się określenie „Ja”? Według tej nauki Jezus posiadał już wtedy zarówno naturę boską, jak i ludzką. Jego wypowiedź nie odnosi się jednak do jednej wybranej części jego osoby, lecz do niego samego.
Trudno jest na podstawie samego tekstu stwierdzić, że Jezus mówi wyłącznie jako człowiek, a jednocześnie jako Bóg pozostaje równy Ojcu. Takiego wyjaśnienia sam Jezus w tej wypowiedzi nie podaje.
Taki sposób rozumienia harmonizuje z innymi wypowiedziami Pisma Świętego:
„Wszystko bowiem poddał pod stopy jego. Gdy zaś mówi, że wszystko zostało poddane, rozumie się, że oprócz tego, który mu wszystko poddał. A gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim.” (1 Kor. 15:27,28 BW)
oraz:
„A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.” (1 Kor. 11:3 BW)
Jak wynika z powyższych fragmentów, podporządkowanie Jezusa Bogu nie jest przedstawione jedynie jako stan związany z jego ziemskim życiem. Słowa Pawła zostały zapisane po zmartwychwstaniu i wywyższeniu Chrystusa, kiedy Jezus według Nowego Testamentu przebywał już u Boga w niebie.
Podobny problem pojawia się przy słowach Jezusa z Mateusza 24:36 (BW):
„A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec”.
Jezus nie powiedział, że „Syn według swojej ludzkiej natury nie wie”, lecz wymienił tych, którzy tej wiedzy nie posiadają, po czym stwierdził: „tylko sam Ojciec”.
Zwrot „tylko sam” naturalnie wskazuje na wyłączność Ojca w posiadaniu tej wiedzy. Jeżeli wiedzę tę posiadał tylko Ojciec, pojawia się pytanie, na jakiej podstawie można uznać, że posiadała ją również inna osoba.
Jak z tego wynika, przyjęcie nauki o dwóch naturach Chrystusa rodzi wiele trudnych pytań i prowadzi do licznych problemów interpretacyjnych. Trudności te znikają, jeśli przyjmiemy, że Jezus miał jedną naturę – naturę ludzką.
Bracia Polscy a dwie natury Chrystusa
Bracia Polscy również odrzucali naukę o dwóch naturach Chrystusa. Jan Völkel w dziele De vera religione libri quinque (Raków, 1630, s. 456) pisał:
„Chcąc obalić błędny pogląd, który wprowadza dwie natury w jednym bycie podmiotowym Chrystusa, tak że jeden Chrystus jest z natury swej i Bogiem, i człowiekiem, twierdzimy stanowczo, że ani nie zgadza się on ze zdrowym rozumem, ani nie znajduje żadnego potwierdzenia w Piśmie Świętym.
Sprzeczny jest z rozumem, ponieważ tenże uczy nas, że jest rzeczą niemożliwą, aby dwie formy substancjalne, i to doskonałe, przypadały jednemu i temu samemu bytowi podmiotowemu, ponieważ w ten sposób istniałby nie jeden, lecz dwa różne byty podmiotowe. Z tego jasno wynika, że te przez ludzi wymyślone poglądy wprowadzają wbrew wszelkiemu rozsądkowi dwóch Chrystusów, chociaż i Pismo Święte świadczy, i wszyscy wyznają, że jest jeden”.
Argumentacja Braci Polskich wskazywała więc, że koncepcja dwóch natur Chrystusa prowadzi do problemu logicznego: jak jedna osoba może posiadać jednocześnie dwie pełne i odmienne natury — boską oraz ludzką — nie stając się przy tym dwoma odrębnymi podmiotami.
Według nich Pismo Święte nie przedstawia Jezusa jako osoby posiadającej dwie natury połączone w tzw. unii hipostatycznej, lecz jako jednego Mesjasza, człowieka wybranego i wywyższonego przez Boga.
Nauka o unii hipostatycznej, czyli o jednej osobie Chrystusa istniejącej w dwóch naturach, została sformułowana w późniejszych sporach chrystologicznych i przyjęta jako oficjalna doktryna na Soborze Chalcedońskim w 451 roku.
W Biblii nie znajdujemy nauki o dwóch naturach Jezusa, zwanych „unią hipostatyczną” lub inaczej mówiąc „unią natur”. Ta niebiblijna nauka o dwóch naturach została wprowadzona dopiero w IV wieku. Więcej o „Unii hipostatycznej” i rzekomych dwóch naturach Jezusa piszemy w odrębnym artykule.
Wcielenie
Wcielenie to nauka głoszona przez Kościoły trynitarne, zgodnie z którą Jezus Chrystus przyjął ludzkie ciało i ludzką naturę. Według tej doktryny wydarzenie to dokonało się już w łonie Marii.
Tak rozumianej nauki o wcieleniu próżno jednak szukać na kartach Pisma Świętego.
Jeżeli twierdzimy, że Jezus „Jezus wcielił się w człowieka”, to posługujemy się pojęciem bliższym hinduistycznej koncepcji inkarnacji niż biblijnemu opisowi narodzin Mesjasza.
Jeżeli przyjmiemy, że Jezus urodził się jako Bóg (jak naucza Kościół Katolicki), pojawiają się trudne pytania. Czy jako niemowlę posiadał pełnię Bożej wiedzy? Czy rozumował jak wszechwiedzący Bóg, czy rozwijał się intelektualnie jak każde dziecko?
Ewangelia Łukasza 2:52 (BW) wyraźnie stwierdza:
„Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi.”
Czy Bogu może przebywać mądrości? Warto również zwrócić uwagę na słowa z Jana 1:14. Ewangelista nie napisał, że Słowo „przyoblekło się w ciało” ani że „wcieliło się”, lecz że „Słowo ciałem się stało”.
„I Słowo ciałem stało się i rozbiło namiot wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę jako Jednorodzonego od Ojca, pełne łaski i prawdy.” (J 1:14, Przekład Interlinearny)
Podobnie apostoł Jan w swoim pierwszym liście nie używa pojęcia wcielenia, lecz podkreśla, że Jezus Chrystus „przyszedł w ciele”:
„Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest.” (1 J 4:2, BW)
W Nowym Testamencie słowo „ciało” bardzo często oznacza po prostu człowieka w znaczeniu śmiertelnej, ziemskiej egzystencji. Stwierdzenie, że Jezus „przyszedł w ciele”, podkreśla więc, że był prawdziwym człowiekiem – mógł odczuwać głód, zmęczenie, cierpienie i umrzeć.
Więcej na ten temat przedstawiamy w artykule: „Jezus przyszedł w ciele czy się wcielił?”
Wywyższenie Jezusa
W Dziejach Apostolskich 5:31 oraz w Filipian 2:9 (BW) czytamy:
„Tego wywyższył Bóg prawicą swoją jako Wodza i Zbawiciela…” (BW)
„Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię.” (BW)
Zgodnie z doktryną trynitarną Jezus jest odwiecznym Bogiem – drugą osobą Trójcy Świętej, równą Ojcu pod względem natury, majestatu, mocy i chwały. Powstaje więc pytanie: na czym miałoby polegać Jego wywyższenie, skoro od wieczności posiadał najwyższą możliwą godność?
Jednocześnie Biblia po zmartwychwstaniu Jezusa nadal nazywa Ojca „Najwyższym”. Szczepan mówi:
„Lecz Najwyższy nie mieszka w budowlach rękami uczynionych…” (Dz 7:48, BW)
Podobnie w całym Nowym Testamencie tytuł „Bóg Najwyższy” odnosi się do Ojca, czyli JHWH, a nie do Jezusa.
Na czym polegało zatem wywyższenie Jezusa?
Pismo Święte wielokrotnie podkreśla, że po swoim zmartwychwstaniu Jezus otrzymał od Boga władzę, chwałę, imię i królestwo. Gdyby był z natury Bogiem Wszechmogącym, posiadałby je odwiecznie, a nie otrzymywał od kogokolwiek.
Sam Jezus powiedział:
„Otrzymałem wszelką władzę na niebie i na ziemi.” (Mt 28:18, Poznańska)
Wywyższenie Jezusa było więc aktem Boga Ojca, który ustanowił swego Syna Panem i Mesjaszem.
Już Stary Testament zapowiadał takie wywyższenie Mesjasza:
„Proś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo i krańce ziemi w posiadanie.” (Ps 2:8 BW)
oraz:
„I widziałem w widzeniach nocnych: oto z obłokami nieba przybywał ktoś podobny do Syna Człowieczego; doszedł do Przedwiecznego i stawiono go przed nim. I dano mu władzę, chwałę i królestwo, aby służyły mu wszystkie ludy, narody i języki. Jego władza jest władzą wieczną, która nie przeminie, a jego królestwo nie ulegnie zagładzie.” (Dn 7:13–14 BW)
W obu tych proroctwach Mesjasz otrzymuje władzę od Boga. Nie przedstawiono Go jako Tego, który posiada ją odwiecznie.
Biblijny przekaz wydaje się znacznie prostszy. To Bóg Ojciec wywyższył swojego Syna, obdarzył Go wszelką władzą, posadził po swojej prawicy i uczynił Panem oraz Mesjaszem. Tak właśnie przedstawiają to Ewangelie, Dzieje Apostolskie oraz listy apostolskie.
Trudne pytania
Trynitaryzm naucza, że po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Jezusa Jego osoba nadal jest określana przez dogmat o unii hipostatycznej. Zgodnie z nim Chrystus pozostaje jedną osobą posiadającą dwie natury – boską i ludzką – „bez zmieszania, bez zmiany, bez podziału i bez rozłączenia”.
Warto uważnie przeanalizować tę definicję, ponieważ rodzi ona szereg pytań.
Skoro Jednorodzony Syn Boga ma na zawsze posiadać również naturę ludzką, to czy nie oznacza to trwałej zmiany w sposobie rozumienia Boga? Przed wcieleniem – według tej doktryny – Syn miał wyłącznie naturę boską, natomiast po zmartwychwstaniu posiada jednocześnie naturę boską i ludzką.
Jeżeli Syn po zakończeniu swojej ziemskiej misji miał powrócić do chwały, którą miał u Ojca przed założeniem świata (J 17:5), to dlaczego – według nauki o unii hipostatycznej – nie powrócił również do tego samego stanu, jaki miał wcześniej, lecz zachował na zawsze ludzką naturę?
Czy trwałe połączenie natury Boskiej i ludzkiej w jednej z osób Trójcy nie narusza założenia o pełnej równości wszystkich trzech osób? W takim ujęciu tylko Syn posiada dwie natury, podczas gdy Ojciec i Duch Święty mają posiadać wyłącznie naturę Boską.
Tymczasem o JHWH czytamy:
„Do waszej starości Ja pozostanę ten sam (…). Z kim mnie porównacie, z kim zrównacie i zestawicie, abyśmy byli podobni?” (Iz 46:4–5, Poz)
Zwolennicy doktryny o dwóch naturach twierdzą często, że wywyższenie Jezusa dotyczyło wyłącznie Jego natury ludzkiej, natomiast boska natura nie mogła zostać wywyższona, ponieważ odwiecznie posiadała pełnię chwały.
Jednak w Ewangelii Jana nie widać takiego rozróżnienia. W jednym ciągu wypowiedzi Jezus mówi zarówno o Synu Człowieczym, który ma zostać wywyższony (J 3:14), jak i o Jednorodzonym Synu Boga, którego Ojciec posłał na świat (J 3:16–18). Tekst nie sugeruje, że chodzi o dwa różne podmioty ani że raz wypowiada się jedna natura, a innym razem druga.
Warto również zwrócić uwagę na naukę o wywyższeniu Jezusa. W Dziejach Apostolskich 5:31 oraz w Filipian 2:9 czytamy, że to Bóg wywyższył swojego Syna. Jeżeli wywyższeniu podlega jedynie natura ludzka, pojawia się pytanie, jak pogodzić takie wyjaśnienie z dogmatem unii hipostatycznej, który podkreśla nierozdzielność obu natur w jednej osobie Chrystusa.
Na koniec warto przypomnieć, że nauka o dwóch naturach Chrystusa nie została sformułowana w czasach apostolskich. Jej klasyczna definicja została przyjęta dopiero na Soborze Chalcedońskim w 451 roku, kilka stuleci po spisaniu ksiąg Nowego Testamentu.
Syn Człowieczy nie mógł istnieć jako [Chrystus] ani [pan/mistrz] przed stworzeniem, ponieważ w tym momencie nic jeszcze nie istniało – żaden lud, żadne kapłaństwo, żadna świątynia, nic. Jeśli absolutnie nic nie istniało od wieczności, to Chrystus jako namaszczona postać również nie istniał. Innymi słowy, tytuł „Chrystus” lub „Mesjasz” „POMAZANIEC” jest funkcjonalny i nadany, a nie immanentny od wieczności. Opisuje osobę wybraną przez Boga w określonym momencie historii do wypełnienia misji. Zanim ta misja została rozpoczęta, urząd ani rola Chrystusa nie… Czytaj więcej »
Bóg uczynił Jezusa „trochę niższym od aniołów” (Hebr. 2:7) Przyszedł jako cżłowiek Co więcej, gdy przyszedł jako człowiek. (Flp 2:8) Ale Pismo nie mówi, że odszedł do Boga jako człowiek. (2 Jana 7) Bo na świecie pojawiło się wielu zwodzicieli — tych, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele. Ale Pismo nie mówi, że „odszedł w ciele” W swoim nauczaniu powiedział, że odda swe „ciało za życie świata” jako okup za ludzkość (por. Jana 6:51; Mateusza 20:28). Jezus więc nie… Czytaj więcej »
Niestety trynitarianie poprzez swoje wywody o posiadaniu przez syna dwóch natur, otworzyli sobie bramę do wyjaśnienia wszystkich wersetów mówiących jako niższym syna od ojca, w jego ziemskiej naturze. I tak, gdy przytoczymy im wersety mówiące o niższym stanie syna od ojca, o jego poddaniu, podporządkowaniu itp. Usłyszymy, że dotyczy to jego ziemskiej pozycji i nic ponad to. I wtedy, gdy powiemy o bezsensie modlitwy do ojca, jakoby modlił się pośrednio do samego siebie. Usłyszymy, że mamy do czynienia z „od… Czytaj więcej »
Dla mnie zrozumienie Biblii jest nieraz proste w perspektywie ciągłego studiowania. Po co komplikować coś, co w zupełności jest zrozumiałe? FAŁSZ: „Jezus stał się Bogiem wcielonym” PRAWDA: „Jezus stał się krwią i ciałem” (Hebrajczyków 2:14) Skoro więc dzieci mają udział we krwi i ciele, to i On ma w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który ma władzę nad śmiercią, to jest diabła, Dlatego był zobowiązany do upodobnienia się do swoich braci i sióstr pod każdym względem, aby mógł… Czytaj więcej »
A odnośnie „dwóch natur”, to ja się spotkałem z taką obserwacją. Dla trynitarzy Bóg to trzy osoby, a jednak jeden Bóg. Dlaczego? Bo te trzy osoby mają jedną naturę. Trzy osoby, jedna natura -> jeden Bóg. To liczba „natur” decyduje o tym, ilu jest Bogów, a nie liczba „osób”. No to w takim razie skoro trynitarze twierdzą, że Pan Jezus ma dwie natury, to trzeba konsekwentnie stwierdzić, że jest dwóch Jezusów: Jezus Natura Boska i Jezus Natura Ludzka. Albo, używając… Czytaj więcej »
Dzień dobry. moje zdanie w tej sprawie jest nieomal podobne.
TYLKO ludzie , którzy nie używają logiki wierzą w takie niebiblijne nauki , że Jezus wchodzi w skład POGAŃSKIEJ NAUKI O TRÓJCY , to kłamstwa ateistycznych klechów i cwaniaków, którzy robią biznes na maluczkich.
Udany artykuł. W istocie przypisywanie yios=synowi natury theos, nie czyni go identycznym z pateros=ojcem. W starożytności niektórzy apologeci wysuwali argumenty, że w niebie staniemy się jak theos. Z zasady jednak nikt nie uczył, że staniemy się przez to mu równi. Uczą jednak, że posiadał dwie natury. I wtedy, gdy przekonywał, że jest mniejszy, to w swojej ziemskiej naturze. Zachowywał jednak w sobie równość z samym pateros=ojcem, z powodu posiadania w sobie jego natury, takiej samej natury, tzn. natury theos. I… Czytaj więcej »