Co Pismo Święte mówi o Trójcy Świętej
Zapraszamy również na stronę antytrynitarianie.pl

Wyznania wiary a Trójca Święta – Przysłów 30:6

Nauka Biblii czy tradycja Kościoła

Czytelnicy naszego bloga to w większości osoby poszukujące prawdy, które czytają i studiują Pismo Święte. Czy również dla Ciebie Słowo Boże jest ważniejsze niż postanowienia soborów i synodów? Historia chrześcijaństwa pokazuje przecież, że nie wszystkie decyzje władz kościelnych były bezsporne. Część z nich budziła poważne wątpliwości co do zgodności z nauczaniem Biblii.

Aby lepiej zobrazować omawiany tu problem, posłużmy się prostym przykładem. Wyobraźmy sobie człowieka, który nigdy nie zetknął się z nauczaniem żadnego Kościoła i nie zna chrześcijańskich wyznań wiary. Pewnego dnia otrzymuje Biblię i zaczyna ją samodzielnie studiować.

Czy na podstawie samej Biblii doszedłby do przekonania, że jeden Bóg istnieje w trzech równych sobie i współwiecznych osobach? Czy znalazłby w nim wyjaśnienie, że Ojciec, Syn i Duch Święty są jednym Bogiem?

Co więcej, czy człowiek nieznający kościelnych wyznań wiary samodzielnie sformułowałby takie określenia jak „Trójca Święta”, „Bóg Trójjedyny” czy „współistotny Ojcu”? Przecież takich sformułowań nie znajdujemy w Piśmie!

I tutaj dochodzimy do sedna sprawy.

Skoro nauka o Trójcy Świętej ma być jedną z najważniejszych prawd chrześcijaństwa, dlaczego nie została jasno przedstawiona i wyjaśniona przez Jezusa oraz apostołów?

Zamiast biblijnego wykładu tej nauki znajdujemy w historii chrześcijaństwa wielowiekowe spory teologiczne dotyczące natury Boga. Próbowano w nich określić wzajemne relacje Ojca, Syna i Ducha Świętego.

W tym celu posługiwano się terminologią filozoficzną i teologiczną, taką jak homoousios (współistotny), hypostasis (hipostaza) czy trias (trójca).

Oczywiście samo używanie pozabiblijnych określeń nie musi jeszcze oznaczać błędu. Problem pojawia się wtedy, gdy na podstawie takich pojęć formułuje się dogmaty i wymaga od chrześcijan uznania ich za objawioną prawdę.

Czy jednak mamy prawo dodawać do nauczania Pisma Świętego twierdzenia, których ono samo jednoznacznie nie przedstawia?

Warto przypomnieć przestrogę zapisaną w Przysłów 30:6 (BT):

„Do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarał: nie uznał za kłamcę”

Czy zatem podstawą naszej wiary powinno być to, czego rzeczywiście naucza Pismo Święte, czy późniejsza tradycja i definicje teologiczne przyjęte podczas  kościelnych soborów?

Trochę historii

Co istotne, przez pierwsze trzy wieki chrześcijaństwa nie istniał jeszcze dogmat o Trójcy Świętej w postaci, w jakiej znamy go dzisiaj. Jezus i apostołowie nie przedstawili nauki o jednym Bogu w trzech równych sobie i współwiecznych osobach. Późniejsza doktryna trynitarna kształtowała się stopniowo, w wyniku wieloletnich sporów teologicznych.

Co prawda już w II wieku Teofil z Antiochii posłużył się greckim określeniem trias (trójca). W swoim dziele Do Autolika (II,15) odniósł je jednak do Boga, Jego Słowa i Jego Mądrości. Nie przedstawił przy tym późniejszej nauki o trzech równych sobie i współwiecznych osobach jednego Boga. Samo użycie słowa trias nie dowodzi zatem, że Teofil wierzył w Trójcę Świętą w jej dzisiejszym, dogmatycznym rozumieniu.

Jak i kiedy zaczęto więc formułować tę naukę?

Nicejskie wyznanie wiary

Jednym z najważniejszych etapów kształtowania się dogmatu o Trójcy był sobór nicejski w 325 roku, zwołany przez cesarza Konstantyna. Obrady odbywały się w cesarskim pałacu w Nicei.

Głównym przedmiotem sporu była natura Jezusa Chrystusa oraz Jego relacja z Bogiem Ojcem. Po burzliwych dyskusjach przyjęto wyznanie wiary, w którym określono Syna jako „Boga prawdziwego z Boga prawdziwego” oraz „współistotnego Ojcu” (homoousios). Nie oznaczało to jednak, że ogłoszono już wówczas pełny dogmat o Trójcy Świętej w jego późniejszej postaci.

Co ciekawe, w przeciwieństwie do szczegółowych stwierdzeń dotyczących Ojca i Syna, o Duchu Świętym napisano jedynie: „I w Ducha Świętego”.

Nie wyjaśniono, że Duch Święty jest trzecią osobą jednego Boga, równą i współwieczną Ojcu oraz Synowi. Nie przedstawiono również Jego wzajemnych relacji z pozostałymi osobami Trójcy.

Można więc powiedzieć, że sobór nicejski koncentrował się przede wszystkim na relacji Ojca i Syna, a nie na pełnym wyjaśnieniu nauki o Bogu w trzech osobach.

Czy nie jest zastanawiające, że już na tym etapie formułowania jednego z najważniejszych dogmatów chrześcijaństwa zabrakło wyjaśnienia roli i natury Ducha Świętego?

Poniżej przedstawiamy skan nicejskiego wyznania wiary, opublikowany w książce „Dokumenty Soborów Powszechnych”, wydanej przez Wydawnictwo WAM w 2005 roku.

 

Co uchwalił Sobór w Nicei w 325 roku.

Co uchwalił Sobór w Nicei w 325 roku.

Po kilku tygodniach obrad i burzliwych sporów przyjęto wyznanie wiary, którego treść przedstawiliśmy powyżej. Jak jednak widzimy, nie zawiera ono jeszcze nauki o jednym Bogu w trzech równych sobie i współwiecznych osobach! Szczegółowo określono relację Ojca i Syna, natomiast kwestię natury Ducha Świętego pozostawiono bez wyjaśnienia.

Kulisy wyznania wiary

Nie można w tym miejscu pominąć okoliczności, w jakich uchwalono nicejskie wyznanie wiary. Warto zwrócić uwagę na to, kto zwołał sobór i jaką rolę odegrał w jego przebiegu.

Otóż sobór w Nicei został zwołany w 325 roku przez cesarza Konstantyna. Co ciekawe, cesarz nie był wówczas jeszcze ochrzczony, a jednocześnie sprawował tradycyjny rzymski urząd najwyższego kapłana (pontifex maximus). To właśnie Konstantyn uroczyście otworzył obrady, występując przed biskupami w cesarskiej purpurze. Wygłosił przemówienie inauguracyjne i aktywnie zabiegał o zakończenie sporów religijnych, które zagrażały jedności cesarstwa.

Wpływ cesarza na przebieg soboru był więc znaczący, chociaż kierowanie dyskusjami teologicznymi przypisuje się przede wszystkim biskupowi Hozjuszowi z Kordoby. Czy nie jest zastanawiające, że tak ważny etap formułowania późniejszego dogmatu o Trójcy Świętej odbywał się z inicjatywy i przy aktywnym udziale nieochrzczonego jeszcze cesarza rzymskiego?

Poniżej przytaczamy fragment książki Jana Wierusza-Kowalskiego „Chrześcijaństwo” z 1988 roku.

Jan Wierusz Kowalski - "Chrześcijaństwo"

Jan Wierusz Kowalski – „Chrześcijaństwo”

Co ciekawe, w soborze nicejskim nie uczestniczył osobiście ówczesny biskup Rzymu, Sylwester I.

Według relacji Euzebiusza z Cezarei Konstantyn poparł wprowadzenie do wyznania określenia homoousios, czyli „współistotny Ojcu”. Cesarz osobiście wyjaśniał również, jak należy rozumieć ten termin. Co istotne, określenia tego nie znajdujemy w Piśmie Świętym. Było ono znane z wcześniejszych sporów teologicznych, ale dopiero w Nicei nadano mu tak ważne znaczenie dogmatyczne.

Warto również przypomnieć, jaki los spotkał przeciwników przyjętego wówczas wyznania. Ariusz oraz dwaj biskupi, Sekundus z Ptolemaidy i Teonas z Marmaryki, którzy odmówili zaakceptowania postanowień soboru, zostali wykluczeni ze wspólnoty kościelnej i skazani na wygnanie.

Jak widzimy, spór o naturę Jezusa nie ograniczał się do dyskusji nad Pismem Świętym. Towarzyszyły mu również naciski polityczne, decyzje cesarskie i kary wobec przeciwników przyjętej doktryny.

Ariusz a nicejskie wyznanie wiary

Jednym z najbardziej znanych przeciwników nauki o współistotności Ojca i Syna był Ariusz, pochodzący prawdopodobnie z Libii prezbiter, który pełnił posługę w aleksandryjskiej wspólnocie Baucalis.

Ariusz uważał, że tylko Bóg Ojciec jest niezrodzony, wieczny i nie ma początku. Syn natomiast został powołany do istnienia przez Ojca przed stworzeniem świata. Nie był więc, według Ariusza, współwieczny z Bogiem.

Jego poglądy przedstawia ks. Jan Gliściński SDB w książce „Współistotny Ojcu”:

„Znamy jednego Boga, jednego niezrodzonego, jednego wiecznego, jednego bez początku, jednego prawdziwego, jedynego, który posiada nieśmiertelność […] Syn natomiast jest Jego stworzeniem, aczkolwiek nie takim jak inne stworzenia, lecz doskonałym i uprzywilejowanym. Jest on Synem Bożym i to jedynym zrodzonym z Ojca, a więc jednorodzonym. Został on wprawdzie powołany do istnienia przed wszelkim stworzeniem, ale był czas, w którym go nie było”.

Ariusz sprzeciwiał się twierdzeniu, że Syn został zrodzony z istoty Ojca. Uważał, że takie rozumienie mogłoby sugerować podział boskiej istoty. Podkreślał również zasadniczą różnicę między Bogiem niezrodzonym a Synem, który otrzymał istnienie od Ojca.

Spór rozpoczął się jeszcze przed soborem nicejskim. Około 320–321 roku na synodzie w Aleksandrii potępiono nauczanie Ariusza i wykluczono go ze wspólnoty kościelnej. Nie zakończyło to jednak konfliktu, który szybko rozprzestrzenił się na inne obszary chrześcijaństwa.

W 325 roku sobór nicejski odrzucił poglądy Ariusza i przyjął naukę o współistotności Syna z Ojcem. Ariusz został skazany na wygnanie.

Co ciekawe, kilka lat później sytuacja uległa zmianie. W 335 roku synod w Jerozolimie opowiedział się za przywróceniem Ariusza do wspólnoty kościelnej, a cesarz Konstantyn poparł jego rehabilitację.

Do uroczystego przyjęcia Ariusza jednak nie doszło. W roku 336 tuż przed planowanym wydarzeniem zmarł on nagle w Konstantynopolu. Okoliczności jego śmierci stały się przedmiotem różnych interpretacji i sporów.

Jak widzimy, uchwały soboru nicejskiego nie zakończyły dyskusji o naturze Jezusa Chrystusa. Spory trwały jeszcze przez wiele dziesięcioleci, a stanowisko władz cesarskich wobec poszczególnych stron konfliktu się zmieniało.

Spór o Filioque

Na tym jednak nie zakończyło się formułowanie nauki o Trójcy Świętej.

W kolejnych stuleciach pojawił się spór dotyczący pochodzenia Ducha Świętego. Na Zachodzie zaczęto dodawać do wyznania wiary łacińskie słowo filioque, oznaczające „i od Syna”.

Formuła ta wyrażała przekonanie, że Duch Święty pochodzi zarówno od Ojca, jak i od Syna. Znalazła zastosowanie w zachodniej tradycji kościelnej, szczególnie w Hiszpanii pod koniec VI wieku, a następnie stopniowo rozpowszechniła się na innych obszarach Europy Zachodniej.

Kościoły wschodnie sprzeciwiały się takiej zmianie, wskazując między innymi, że pierwotne wyznanie nicejsko-konstantynopolitańskie mówiło o Duchu Świętym „który od Ojca pochodzi”, bez dodatku „i od Syna”.

Spór o filioque stał się jednym z ważnych powodów narastającego konfliktu między chrześcijańskim Wschodem a Zachodem. Wraz z innymi różnicami teologicznymi i sporami o władzę kościelną przyczynił się do rozłamu, którego symboliczną datą jest rok 1054.

 Skład apostolski

Jednym z najstarszych pozabiblijnych wyznań wiary chrześcijańskiej jest tzw. Skład apostolski. Co ciekawe, w jego treści nie znajdujemy jeszcze nauki o trzech równych sobie i współwiecznych osobach jednego Boga, znanej z późniejszego atanazjańskiego wyznania wiary.

Pod wieloma stwierdzeniami tego wczesnego wyznania mógłby podpisać się również niejeden antytrynitarz!

W książce Jana Wierusza-Kowalskiego „Chrześcijaństwo” (s. 32) przytoczono krótką formułę wiary, datowaną na lata 160–170:

„Wierzę w Ojca Pana wszechświata, i Jezusa Chrystusa, i w Ducha Świętego, i w Kościół Święty, i w odpuszczenie grzechów”.

Warto jednak zaznaczyć, że jest to jedna z wczesnych formuł wyznania wiary, a nie zachowany w takim brzmieniu pierwotny tekst Składu apostolskiego. Jego korzenie sięgają pierwszych wieków chrześcijaństwa, ale najstarsze zachowane pełniejsze wersje tzw. starorzymskiego wyznania wiary pochodzą z IV wieku.

Z biegiem czasu formuła ta była rozwijana i uzupełniana o kolejne stwierdzenia. Ostatecznie przyjęła postać znanego nam dzisiaj Składu apostolskiego:

„Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego Jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, Świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen”.

Dla ścisłości dodajmy, że nie ma historycznych dowodów, aby Skład apostolski został ułożony przez samych apostołów Pana Jezusa. Jego nazwa nawiązuje do przekonania, że zawiera podstawowe prawdy wiary przekazywane przez apostołów. Sam tekst kształtował się jednak stopniowo.

Co szczególnie interesujące, nawet w późniejszej, rozbudowanej wersji Składu apostolskiego nie znajdujemy stwierdzenia, że Ojciec, Syn i Duch Święty są trzema równymi sobie i współwiecznymi osobami jednego Boga.

Porównajmy teraz ten tekst z nicejskim wyznaniem wiary z 325 roku. Chociaż korzenie Składu apostolskiego sięgają zaledwie kilku pokoleń przed soborem nicejskim, różnice w sposobie przedstawiania wiary są wyraźne.

W Nicei pojawiają się już takie określenia jak „Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego” czy „współistotny Ojcu”. Nie znajdujemy ich natomiast w Składzie apostolskim.

Czy nie pokazuje to, jak bardzo z biegiem czasu rozbudowywano sposób wyrażania wiary chrześcijańskiej? Od prostych wyznań dotyczących Boga Ojca, Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego przechodzono do coraz bardziej szczegółowych definicji teologicznych.

Pozostaje zatem zasadnicze pytanie: czy późniejsze definicje dogmatyczne rzeczywiście wyjaśniały naukę apostołów, czy też wprowadzały do niej nowe treści, których nie znajdziemy w Piśmie Świętym?

 

Zrewidowano treść 16.10.2026 r.

 

 

Subscribe
Powiadom o

7 komentarzy
Najczęściej głosowano
Od najnowszych Od najstarszych
Robert
3 sierpnia 2025 11:55

Ostatnio po raz drugi czytam książkę „WIARA KOŚCIOŁA BISKUPI FRANCUSCY KOMENTUJĄ WYZNANIE WIARY” wyd. Pax 1985 str.447 w której czternastu biskupów „krok po kroku” omawia nicejskie wyznanie wiary. Zdaniem arcyb. R.Etchegaraya samo „credo może wprowadzać w błąd, [tego] kto nie uchwyci jego myśli przewodniej”. Jego zdaniem to credo, to nie sam w sobie katalog prawd wiary, co: „jest sercem, które ożywia i nadaje sens całemu posłaniu ewangelicznemu”. Tak naprawdę biskupi w książce tej odnoszą się do „nicejsko – konstantynopolitańskiego wyznania… Czytaj więcej »

Samson
2 kwietnia 2023 10:04

Jako puentę do słów z księgi Przysłów 30: 6 zacytuję fragment księgi Objawienia 22: 18 – 19:

(18): Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze. (19): A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego dział w drzewie życia i w Mieście Świętym – które są opisane w tej księdze. [Biblia Tysiąclecia II, Ap 22]

Przemek
Editor
12 marca 2022 08:16

Dużo historyków ocenia, że pierwotna wersja tak zwanego „składu apostolskiego” jako definicji wiary pojawiła się w latach 160-170 n.e. (lub też później pod sam koniec II wieku n.e.) Faktycznie nie ma tam w treści ani grama trynitaryzmu. Więcej o historii wprowadzenia do chrześcijaństwa dogmatu : Trójca Święta, można przeczytać na naszej stronie antytrynitarianie.pl w zakładce : „Historia”. Zapraszam do zapoznania się z podanymi tam informacjami i faktami historycznymi. Pozdrawiam.

Bolp
6 marca 2018 11:22

Warto przeczytać jak brzmiało już trynitarne wyznanie wiary z 381 r. n.e. : „„Wierzymy w jednego Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych; i w jednego Pana Jezusa Chrystusa, syna Bożego jednorodzonego, zrodzonego z Ojca przed wszystkimi wiekami, światłość ze światłości, Boga prawdziwego z Boga prawdziwego, zrodzonego a nie uczynionego, współistotnego Ojcu, przez którego wszystko się stało; który dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba i przyjął ciało za sprawą Ducha Świętego… Czytaj więcej »

Przemek
Editor
8 stycznia 2018 15:52

Polecam jeszcze jedna ciekawą pozycję książkową „REFORMATORZY CHRZEŚCIJAŃSTWA” Jan Wierusz Kowalski – bardzo ciekawy rozdział o Ariuszu oraz o przebiegu soboru nicejskiego – tego soboru, który wprowadził do chrześcijaństwa podwaliny pod dogmat o Trójcy Świętej!!! ( strony 52- 72 a w szczególności strony 68-70 w wydaniu wyd. ISKRY Warszawa 1970). Warto się zapoznać z tymi historycznymi informacjami!!!

Bolp
13 grudnia 2016 12:11

O tym jak „kształtowała się na przestrzeni wieków nauka o Trójcy” oraz jakie spory wywoływało przyjęcie trynitaryzmu wśród samych „ojców kościoła” bardzo ciekawie można przeczytać w książce Jarosława Pelikana „Powstanie wspólnej tradycji (100-600) tom 1” Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego lub w książce Jana Wierusza Kowalskiego „CHRZEŚCIJAŃSTWO” wyd. KAW ewentualnie ten sam autor książka „Wczesne chrześcijaństwo I-X wiek”. Polecam.

Najchętniej czytane:
Wybierz interesujący cię werset
Prenumeruj
Bądź na bieżąco z nowościami
Nowe artykuły