Co Pismo Święte mówi o Trójcy Świętej
Zapraszamy również na stronę antytrynitarianie.pl

Wczesne chrześcijaństwo a kwestia Trójcy

Jezus i czasy apostolskie

Wiele kościołów jest zdania, że wiara w „Trójcę” pojawia się już w pierwszym wieku. Na dowód tego przytaczają wersety…, które jednak o „Trójcy” de facto nic nie mówią.

Nie można bowiem, z żadnego z nich wyciągnąć jednoznacznego wniosku, że Bóg jest trójosobowy, gdyż w zasadzie mówią one tylko o dwóch, a nie trzech osobach. Spory dotyczyły głównie statusu Jezusa, a nie wielości równych sobie osób.
Możemy oczywiście dyskutować: „kim jest Ojciec”, a „kim jest Syn” i jakie pomiędzy nimi są relacje, ale do stwierdzenia, że trzy osoby tworzą jednego Boga, …daleka droga.

A co z „Duchem Świętym”? Duch, nie jest nigdzie nazywany Bogiem, jak i również trzecią boską osobą. Wyznacznikiem tego, jak rozumieć zwrot „Duch Boży” powinny być dla nas pisma starotestamentowe, w których panuje cisza na temat Ducha jako odrębnej od Boga osoby.

Kolejna sprawa. W Nowym Testamencie nie ma ani jednego wersetu, w którym Jezus oznajmia otwarcie, że „jest Bogiem”. Czy Jezus nie objawiłby tego uczniom w osobistych rozmowach? Jezus nie naucza jednak ani słowem o tym, że jest Bogiem lub drugą osobą Boga. Apostołowie uważali Jezusa za Syna Bożego namaszczonego na Mesjasza. Potwierdza to, chociażby wypowiedź Piotra z Ewangelii Marka 8:29 (BW):

„… A wy za kogo Mnie uważacie? A Piotr odpowiadając rzekł do Niego: Ty jesteś Mesjaszem!”

I na koniec, nie znajdziemy w Biblii żadnej trynitarnej formuły, która jest niezbędna do postawienia tezy o troistości osób w jednym Bogu. Wielokrotnie czytamy natomiast, że jest tylko jeden Bóg, a jest nim Ojciec.

Jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.” (Efezjan 4:6 BW)

W pismach greckich nie znajdujemy żadnych biblijnych rozważań czy dyskusji na temat jednego Boga w trzech osobach. Więcej na ten temat znajdziesz w artykule: „Czy Nowy Testament naucza o Trójcy?
A co powiemy o wspólnotach, które pojawiały się w I oraz II wieku po Chrystusie?

Czy w I i II wieku istniały jakiekolwiek „kościoły, które wierzyły w Trójcę?

Cofnijmy się do początków chrześcijaństwa, żeby sprawdzić, czy w I lub II w. n.e. jakieś grupy, wierzyły w jednego Boga w trzech osobach?
W I i II wieku po śmierci Jezusa, różne grupy rozwijały własne interpretacje tego, kim był Jezus. Jednak nie istnieją żadne znane źródła, które potwierdzałyby istnienie grupy uznającej Jezusa za drugą osobę Trójcy. Żadna z ówczesnych eklezji nie nauczała, że Bóg jest trójosobowy.
Niestety, nie mamy zbyt wielu informacji o tych grupach, gdyż dużo ich pism zostało uznanych za heretyckie i zniszczonych przez ludzi mających odmienne poglądy. Zachowane informacje o tych społecznościach pochodzą dziś głównie od ich przeciwników, tzw. Ojców Kościoła, co może zniekształcać obraz i wiedzę na ich temat.
Te wczesne zbory chrześcijańskie, często określane jako „sekty” (termin ten nie miał wówczas pejoratywnego znaczenia), różniły się w kwestiach teologicznych. Żadna z nich nie twierdziła jednak, że wierzy w Trójcę.

Sporo informacji na ich temat znajdujemy w Nowym Testamencie, zwłaszcza w listach Pawła oraz w Dziejach Apostolskich.
Jak wynika z tych sprawozdań, spory nie koncentrowały się na różnicach związanych ze zrozumieniem Boga. Spory dotyczyły raczej tego, czy poganie powinni  przestrzegać Prawa Mojżeszowego, a jeżeli tak, to w jakim zakresie.  Nie znajdujemy natomiast żadnych dociekań czy wyjaśnień na temat „Trójcy.

„A oni, gdy usłyszeli, chwalili Boga i powiedzieli mu: Widzisz, bracie, ile to jest tysięcy Żydów, którzy uwierzyli, a wszyscy gorliwie trzymają się zakonu.” (Dzieje Apostolskie 21:20 BW)

Przeanalizujmy pokrótce znane z dostępnych źródeł historycznych i tekstów wczesnochrześcijańskich grupy działające w I wieku. Były to głównie zbory wywodzące się ze społeczności żydowskiej, jak również pogańskiej.

Najstarsze grupy tzw. judeochrześcijańskie wywodziły się bezpośrednio z najwcześniejszych mesjańskich wspólnot żydowskich. Dostrzegały w Jezusie przede wszystkim obiecanego Mesjasza i wybawiciela. Powstały one w Jerozolimie wkrótce po śmierci Jezusa ok. 30–33 n.e. Paweł często z nimi prowadził dysputy na temat przestrzegania Prawa Mojżeszowego. Nigdy jednak nie poruszył tematu wielości osób w Bogu.

Judeochrześcijanie

Judeochrześcijanie tworzyli grupy chrześcijan pochodzenia żydowskiego, łączące wiarę w Jezusa jako Mesjasza z przestrzeganiem Zakonu. Uważali, że chrześcijaństwo powinno być kontynuacją tradycji żydowskiej. Dużo miejsca poświęcił im Paweł w swoich listach. Sporo o judeochrześcijanach możemy także przeczytać w Dziejach Apostolskich.

„A pewni ludzie, którzy przybyli z Judei, nauczali braci: Jeśli nie zostaliście obrzezani według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni.” (Dzieje Apostolskie 15:1 BW)

„Lecz niektórzy ze stronnictwa faryzeuszów, którzy uwierzyli, powstali, mówiąc: Trzeba ich obrzezać i nakazać im, żeby przestrzegali zakonu Mojżeszowego.” (Dzieje Apostolskie 15:5 BW)

Jedną z takich judeochrześcijańskich społeczności byli Ebionici (ubodzy). Ebionici  jako odrębna grupa Judeochrześcijan, wyłoniła się już w I wieku n.e. Wierzyli, że Jezus został wybrany i namaszczony przez Boga w momencie chrztu w Jordanie. Uznawali Jezusa za Mesjasza, ale odrzucali jego boskość i preegzystencję. Widzieli w Jezusie Mesjasza wybranego przez Boga. Uważali, że nadal należy przestrzegać Prawa Mojżeszowego w tym obrzezania, sabatu i koszerności. Ebionici byli bardzo krytyczni wobec Pawła z Tarsu, którego uważali za odstępcę od Tory.  Korzystali z Ewangelii według Hebrajczyków opartej na  aramejskiej wersji Mateusza (bez rodowodu i opowieści o dziewiczym narodzeniu). Odrzucali przy tym Ewangelie Łukasza i Jana oraz Dzieje i wszystkie listy Pawła.

Blisko z nimi spokrewnieni byli Nazarejczycy, mający również swoje początki w I wieku. W przeciwieństwie do Ebionitów Nazarejczycy wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem i Synem Bożym od momentu poczęcia. Akceptowali dziewicze narodzenie z Ducha Świętego. Nie uważali jednak, że Jezus był Bogiem. Uważali, że jest Synem Bożym” w sensie biblijno-żydowskim, czyli namaszczonym przez Boga Mesjaszem.

Podobnie jak Ebionici uważali Torę za wiecznie obowiązującą. Nie odrzucali  jednak całkowicie nauk Pawła. Niektórzy badacze uważają, że uznawali go, ale w takim zakresie, w jakim nie sprzeciwiał się Torze. Nie prowadzili misji wśród pogan i nie wymagali od nich przyjęcia Prawa (w tym obrzezania). Uważali, że Żydzi muszą zachowywać Torę, a poganie – jedynie prawa noachickie (zwane też Prawami Noego”, które według judaizmu zostały dane całej ludzkości przez Boga Noemu po potopie).

Jedno jest pewne, jako Żydom ani jednej, ani drugiej grupie, do głowy by nie przyszło, wierzyć w wieloosobowego Boga składającego się z trzech osób.

Poganochrześcijanie

Pod tym pojęciem należy rozumieć  wspólnoty złożone głównie lub wyłącznie z nawróconych pogan (Greków, Rzymian, Syryjczyków itp.). Wspólnoty te nie wywodziły się z judaizmu, więc nie zachowywały „Prawa Mojżeszowego. Najwcześniejsze takie poganochrześcijańskie zbory powstały w Antiochii Syryjskiej, Azji Mniejszej, Grecji oraz Rzymie.

Jak czytamy w Dziejach Apostolskich 11:26, pierwsze użycie słowa „chrześcijanie” pochodzi właśnie z Antiochii ok. 40–44 r.  – czyli dokładnie z pierwszej dużej wspólnoty chrześcijan pogańskiego pochodzenia, założonej przez Pawła i Barnabę.

„.. w Antiochii też nazwano po raz pierwszy uczniów chrześcijanami.”

Dla chrześcijan pogańskiego pochodzenia Paweł był „apostołem narodów”, ale obok niego bardzo ważne role odgrywali również: Piotr, Jakub, Barnaba i Sylwan. Listy Pawła krążyły razem z Ewangeliami i innymi pismami apostolskimi – nie tworzono jednak z nich w I wieku dzisiaj rozumianego „kanonu. W powszechnym użyciu był Stary Testament, ale głównie w greckim przekładzie Septuaginty (LXX).

Chrześcijan wywodzących się z pogan obowiązywały jedynie minimalne wymagania zapisane w Dziejach Apostolskich 15:29 (BW):

„Wstrzymywać się od mięsa ofiarowanego bałwanom, od krwi; od tego, co zdławione, i od nierządu; jeśli się tych rzeczy wystrzegać będziecie, dobrze uczynicie. Bywajcie zdrowi.”

Wydaje się, że inne prawa neofickie takie jak kradzież czy morderstwo, były tak oczywiste, że nie było potrzeby o nich wspominać, więc wspomniano tylko o czterech, które nie były dla pogan jednoznaczne.

W przeciwieństwie do Judeochrześcijan wielu pogan wcześniej karmiło się hellenistyczną filozofią, co w późniejszym czasie doprowadziło do chęci połączenia greckiej filozofii z tym, czego nauczały pisma hebrajskie.

Niemniej w I i II wieku nawet w tych zborach nie definiowano Boga jako trójosobowe bóstwo.

Gnostycy chrześcijańscy

Gnostycyzm to szeroki i zróżnicowany nurt religijno-filozoficzny, korzeniami sięgający I wieku, ale pojedyncze elementy pojawiają się już w latach 50–100 n.e. Nazwa pochodzi od greckiego słowa γνῶσις (gnōsis) – „wiedza”. Gnostycy wierzyli, że zbawienie osiąga się nie przez wiarę, moralność czy łaskę, lecz wyłącznie poprzez szczególną, ezoteryczną wiedzę o boskiej rzeczywistości, dostępną tylko wtajemniczonym.
Gnostycyzm był przede wszystkim próbą syntezy chrześcijaństwa z hellenistyczną filozofią, elementami wschodnich religii misteryjnych oraz judaistycznej spekulacji apokaliptycznej. Większość odłamów gnostyckich pozostawała w jakimś związku z chrześcijaństwem – albo jako herezja wewnątrz niego, albo jako alternatywna religia rywalizująca z nim.

Najważniejsze wspólne cechy gnostyckich systemów to:

  • Gnoza –  to jedyna droga do zbawienia – wiedza ezoteryczna pozwala „iskrze boskiej w człowieku rozpoznać swoją prawdziwą naturę.
  • Ostry dualizm – świat duchowy (dobry, boski, transcendentny) przeciwstawiony jest światu materialnemu (złemu, ciało to więzienie dla duszy).
  • Demiurg – stwórca świata materialnego to nie najwyższy Bóg, lecz niższa istota (utożsamiana z Jahwe – Bogiem Starego Testamentu).
  • Doketyzm – Jezus Chrystus nie posiadał rzeczywistego materialnego ciała, a jego człowieczeństwo było jedynie pozorne.
  • Eony – emanacje lub byty pośrednie wychodzące z najwyższego, niepoznawalnego Boga (upadek jednego z eonów doprowadził do powstania świata materialnego).

Gnostycy posiadali własne teksty, takie jak: Ewangelia Tomasza, Filipa czy Ewangelia Prawdy.
Przykładem konkretnych odłamów i nauczycieli są Marcjonici, którzy odrzucali Stary Testament i uważali Boga Jahwe za niższego demiurga. Inny gnostyk Saturnin z Antiochii (ok. 120 r.) — jeden z najwcześniejszych gnostyków syryjskich — głosił, że  świat stworzyli aniołowie, a bóg Żydów to zły Demiurg. Jezus natomiast to czysty duch bez ciała. Saturninianie uważali, że zbawienie daje tylko gnoza oraz skrajna asceza (celibat i wegetarianizm).

Walentyn i walentynianie (130-180) – to najbardziej wyrafinowany i wpływowy system gnostycki. Rozbudowana mitologia 30 eonów, dramat Sofii, trzy rodzaje ludzi (hylicy, psychicy i pneumatycy).

Pomimo różnych koncepcji, żadna ze znanych grup gnostyckich nie propagowała wiary w trójosobowe bóstwo.

Wczesne nurty chrześcijańskie

Historia jasno pokazuje, że pierwsze zbory judeochrześcijańskie, poganochrześcijańskie, jak również gnostyckie, nie znały nauczania o jednym Bogu w trzech osobach. Głównym problemem nie  była „Trójca”, ale zrozumienie tego, „Kim jest Jezus”.

We wczesnym chrześcijaństwie pojawiały się więc takie nowe nurty jak:

  • Modalizm (zwany też monarchianizmem modalistycznym lub sabelianizmem 180-220) głosił, że Ojciec, Syn i Duch to jedynie różne przejawy Boga. Uważali, że jest tylko jedna jedyna Osoba Boża, która kolejno „zakłada maski” i objawia się w różnych  rolach. Ojciec, Syn i Duch Święty to nie trzy odrębne osoby, lecz trzy różne sposoby objawiania się (modusy) Boga.
  • Arianizm (Ariusz, ok. 250-336) twierdził, że Syn jest stworzony i nie jest z racji tego współistotny Ojcu, co zaprzeczało boskości Jezusa. Ariusz głosił pogląd, że Ojciec jest niezrodzony, a Syn jest zrodzony, czyli ma początek i jest stworzeniem.
  • Adopcjanizm (170-270) głosił, że Jezus został „adoptowany” jako Syn Boży, i nie był nim odwiecznie. Wcześni „Adopcjanie” uważali, że Jezus urodził się jako zwykły człowiek, a dopiero przy chrzcie w Jordanie (lub przy zmartwychwstaniu) Bóg niejako „adoptował” Go jako swojego Syna.
  • Subordynacjanizm (120-320 z łac. subordinatio = „podporządkowanie”) — Syn jest niższy rangą i podporządkowany Ojcu w istocie i godności. Subordynacjoniści uważali, że Bóg Ojciec jest jedynym Bogiem, natomiast Syn, jest w stosunku do Niego podrzędny, a więc w pewnym sensie „mniejszy” w majestacie czy mocy. Justyn Męczennik nazywał Syna „drugim Bogiem”, „innym co do liczby” i podporządkowanym Ojcu. Orygenes uważał, że Jezus (Syn) jest „zrodzony” z Ojca, ale nie współwieczny w pełnym znaczeniu.

Żaden z tych nurtów nie głosił jednak w pełni rozwiniętej doktryny trynitarnej. Najbliższy późniejszej ortodoksji trynitarnej był dopiero umiarkowany subordynacjanizm. Właśnie z niego – po odrzuceniu elementów ontologicznego podporządkowania Syna Ojcu oraz po wprowadzeniu pojęcia współistotności (homoousios) – wyrosła klasyczna doktryna Trójcy Świętej, sformułowana ostatecznie dopiero na soborach w Nicei (325) i Konstantynopolu (381).

Początki odstępstwa od wiary w jedynego Boga i Ojca Jezusa

Trynitarne koncepcje nie były zatem tematem rozważań chrześcijan, żyjących w I i II wieku. Pojawiają się pojedyncze elementy, późniejszej doktryny Ojców Apostolskich, ale dopiero I Sobór Powszechny,  który odbył się w 325 roku w Nicei, przyjmując termin homoousios, postawił fundament pod trynitarny dogmat. Homoousios to termin, którego próżno jest szukać w Biblii. Tego greckiego słowa nie znajdziemy w żadnym z biblijnych manuskryptów… ale bez trudu odnajdziemy  go w  greckiej filozofii.

Przyjęcie tego terminu (współistotny Ojcu) oznaczało, że Jezus rzekomo posiada dokładnie tę samą naturę co Ojciec. Nie ma między nimi różnicy w boskości, mocy, wieczności czy innych atrybutach. Tak więc  kamieniem węgielnym trynitarnej koncepcji  jest termin, wymyślony na Soborze w Nicei, którego nie ma w Piśmie Świętym.

Trzeba przy tym dodać, kto położył kluczowe i decydujące fundamenty pod klasyczną doktryną Trójcy Świętej. Byli nimi Tertulian, Orygenes i Atanazy. Każdy z nich ma swój osobisty wkład w tę doktrynę.

Tertulian wprowadził terminologię łacińską (Trinitas, una substantia – tres personae), Orygenes rozwinął ideę wiecznego rodzenia Syna i precyzyjne rozróżnienie osób, a Atanazy obronił nicejskie homoousios. Razem stworzyli podwaliny pod klasyczną doktrynę Trójcy Świętej, którą ostatecznie sformułowali Ojcowie kapadoccy i sobór w Konstantynopolu (381). Doprecyzowali to Bazyli Wielki, Grzegorz z Nazjanzu, Grzegorz z Nyssy w latach 360–381. Dzięki nim Sobór Konstantynopolitański I dokończył nicejskie wyznanie wiary i scementował wiarę w trójjedynego Boga.

Trynitarze próbują dzisiaj wmówić wszystkim jakoby wiara w Trójjedynego Boga była nauczaniem apostolskim i jest przekazywana od apostołów, aż do dzisiaj. Jak to twierdzenie ma się do faktów historycznych? Wystarczy prześledzić, jak późno doktryna pojawia się w nauczaniu kościoła. Lekko licząc od czasów apostolskich, musiało minąć kilka wieków.

Nasze wnioski o wczesnym chrześcijaństwie

Analizując pierwsze trzy wieki chrześcijaństwa, nie znajdujemy śladów doktryny trynitarnej.

Jezus takiej nauki nie głosił, a treść przekazu Ewangelii daleka jest od tworzonych po stuleciach, dogmatów typu „Trójca Święta” czy „Unia Hipostatyczna”.  W kolejnych dziesięcioleciach po śmierci apostołów również nie było rozważań nad istotą Boga jako trójjedynego bóstwa.

Zbory judeochrześcijańskie czy poganochrześcijańskie, nie znały nauczania o jednym Bogu w trzech osobach. W zasadzie żaden z nurtów, jakie pojawiły się w pierwszych trzech wiekach, nie głosił doktryny trynitarnej.

Komu zatem jest dzisiaj bliżej do pierwotnego nauczania? Zgodnie z zasadą „ad fontes” (z łac. „[powrót] do źródeł”) im dalej się cofniemy, tym bliżej będziemy prawdy. Najstarsze sprawozdania to Ewangelie i Listy. Wszystko, co powstało później, gmatwa proste nauki Jezusa poprzez filozofię i gdybania.

Inna ważna zasada, którą powinniśmy się kierować to Sola Scriptura. Mówi ona, że trzeba trzymać się tego, co wyraźnie naucza Pismo, a nie tego, co poddali interpretacji ludzie.

Żal jedynie, tych, którzy zaufali swoim kościołom i przyjęli propagandę trynitaryzmu bez sprawdzania, gdzie są jej źródła i jak późno po Chrystusie powstała.

Zapraszamy więc czytelników, do powiedzenia – „sprawdzam”! Warto przeczytać definicję takich dogmatów jak Trójca Święta czy Unia Hipostatyczna i porównać je z przekazem Biblii. Sprawdźcie w źródłach historycznych, co ustalono na soborach Nicejskim i Konstantynopolskim. Zobaczcie czy te dogmaty  miały oparcie w Biblii, czy też w filozofii greckiej oraz polityce rzymskiej.

Po usankcjonowaniu trynitarnej doktryny nastąpiły systemowe  prześladowania wszystkich, którzy nie uznawali jej. Było to pierwsze w historii chrześcijaństwa użycie aparatu państwa do egzekwowania jedności doktrynalnej. Państwo rzymskie czyniło to z bezwzględnością większą niż wcześniejsze prześladowania chrześcijan przez pogańskich cesarzy.
W praktyce, kto po 381 r. w Cesarstwie Rzymskim otwarcie odrzucał dogmat „Trójcy” – tracił społeczność, urząd, majątek, a czasem także życie.

Jeżeli masz jakieś swoje spostrzeżenia, to zapraszamy do podzielenia się nimi.

Subscribe
Powiadom o

13 komentarzy
Najczęściej głosowano
Od najnowszych Od najstarszych
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze
Makinero
5 lutego 2026 21:23

Niekończące się dyskusje o Trójcy — antytrynitarianie i unitarianie — można zastąpić jednym, najprostszej mądrym pytaniem:
Czy Chrystus należy do Boga?
Przecież Chrystus jest “Boży” (God’s / of God) — ktoś, kto należy do Tego Boga lub pochodzi od Tego Boga, którego on uznawał za „jedynego prawdziwego” (Jana 17:3).
Nie można być Bogiem i do Niego należeć.
Wszystkie te niekończące się, filozoficzne debaty o Trójcy można po prostu odrzucić.
Czasem wystarczy jedna naprawdę mądra myśl, zamiast setek niekończących się rozważań.

Ostatnio edytowane 3 miesięcy temu by Makinero
Robert
23 grudnia 2025 10:33

Gdybyśmy mogli przenosić się w czasie i mieli ze sobą detektor, analizator, sygnalizator, który podaje nam miejsca, i czas, w którym ludzie rozmawiali, czy rozmawiają o trynitarnym obrazie theos. W naszych czasach czasami by się odzywał. Obecnie mówi się z żalem, że za mało mówi się o takim obrazie theos. Jednak idąc przez całe wieki, mielibyśmy znak, czy głos, który informowałby nas, że rozmawia się na ten temat. W czwartym wieku zostalibyśmy zalani znakami, sygnałami świadczącymi, że temat ten jest… Czytaj więcej »

Przemek
Editor
15 grudnia 2025 15:55

To, fakt: zarówno historia, jak i religioznawstwo wykazuje parę nurtów różniących się nieco między sobą w obrębie wczesnego chrześcijaństwa, ale żadne z tych nurtów nie był znany z propagowania trynitarnych idei.
Sam ten fakt powinien dawać sporo do myślenia… We wczesnym chrześcijaństwie spierano się o pewne nauki, ale wśród nich nie dostrzegamy spraw związanych z uchwalonymi dopiero w III wieku n.e. trynitarnymi dogmatami.

Bol p
13 grudnia 2025 18:06

Wśród nurtów pierwotnego chrześcijaństwa wyróżniano też wspólnoty, które przyjmowały Eucharystię tylko w dniu Paschy (jako rocznicy śmierci Chrystusa). Zobacz na Wiki hasło: (Kwartodecymanie). Nie odnajdziesz jednak takiego nurtu czy wspólnoty pierwszych chrześcijan, która nauczyłaby o Jednym Bogu, ale w Trzech osobach…czy, postrzegała Jezusa Chrystusa w zgodzie z dogmatem „Unii Hipostatycznej”! Takie pomysły, dogmaty i definicję, zjawiają się dopiero po soborze miejskim… jakieś 300 lat po Chrystusie i apostołach. Trynitarze chcą okłamać historię i zakryć te, niewygodne dla siebie fakty.

Adam Boegner (Nangas
13 grudnia 2025 16:52

Tu jest malutki problem do rozpatrzenia, ponieważ sam Jezus nie mógł objawiać się jako Syn Jahwe, gdy nauczając, prowokował demony i upadłe anioły (z języka hebrajskiego w tekście masoreckim Biblii, dosłownie przełożone: innych synów Bożych). Gdyby ujawniał się codziennie tak, jak na Gorze Przemienienia (Gorze Hermon z Księgi Henocha?), to żadnym sposobem nie udałoby się nakłonić Szatana do tego, by tak pociągnął za sznureczki swoich marionetek, aby Syna Jahwe (widzialny Jahwe tak często widywany i opisywany w Starym Testamencie) skutecznie… Czytaj więcej »

Najchętniej czytane:
Wybierz interesujący cię werset
Prenumeruj
Bądź na bieżąco z nowościami
Nowe artykuły