Co Pismo Święte mówi oTrójcy Świętej
Prenumeruj nowe posty

Omawiane wersety
Najchętniej czytane:

Czy Boga Wszechmocnego można kusić do złego?

Zanim odpowiemy na to pytanie przeczytajmy fragment z  Mateusza 4:1-10. W wersecie 4:1 czytamy:

Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła.” (BT)

Wtedy Duch zaprowadził Jezusa na pustynię, aby go kusił diabeł.” (BW)

Wynika z tych słów że Pan Jezus był poddany próbie wierności wobec Boga. Porównajmy teraz te słowa z wersetem z Jakuba 1:13 (BW)

„Niechaj nikt, gdy wystawiony jest na pokusę, nie mówi: Przez Boga jestem kuszony; Bóg bowiem nie jest podatny na pokusy do złego ani sam nikogo nie kusi.”

Na jakie „ niewygodne„  pytania  zdani są trynitarianie!

Szatan jest opisany w Biblii jako zły, ale inteligentny i przebiegły osobnik lansujący zło. (2 Koryntian 11:14)

Jakiż zatem byłby sens jego działania opisanego w  Mateusza 4:1-11  czyli  kuszenia Jezusa zakładając, że jest On Bogiem? Czyżby chciał aby Pan Jezus sprzeniewierzył się SAM SOBIE?  Skoro  Jezus w ujęciu trynitarzy jest  Bogiem Wszechmocnym, czy też drugą Boską osobą, jakże mógłby się zbuntować sam przeciw sobie?
Szatan zapewne wiedział kim jest Jezus, czy zatem rozpoczynałby bezsensowne starania mające na celu osiągnięcie czegoś „ nieosiągalnego” zakładając, że Jezus jest częścią Boga? Diabeł nie odważyłby się kusić SAMEGO BOGA bo Bóg NIGDY by do takiej ośmieszającej sytuacji nie dopuścił!

Bezsensowne są uważam rozważania w kwestii tego czy Boga można skusić, bo gdyby tak było, Bóg nie byłby Bogiem gdyby zgrzeszył. Czy Bóg może zgrzeszyć? Jak uważasz? Jeżeli nie to po co szatan go kusił? Jak czytamy w Jakuba Bóg Wszechmocny, nie podlega pokusie co do złego ale zgodnie z modlitwą , którą nauczył nas Pan Jezus to w Bogu nadzieja aby „nas wyzwolił od złego” Mateusza 6,13. Sam Pan Jezus wielokrotnie modlił się do swego Ojca prosząc o wsparcie w realizacji swego zadania jako Mesjasz.
Nie modlił się sam do siebie ani nie konwersował między osobami tego samego Boga , bo mówił wyraźnie o możliwości występowania różnej i odmiennej woli dalszego działania (biegu wypadków).
Szatan widział jakieś szanse na skuszenie Jezusa bo doskonale wiedział o tym, że Jezus nie jest częścią Trójcy i (przynajmniej teoretycznie) może się zbuntować przeciw Bogu Ojcu !

 Panowanie nad światem

Druga trudna do wyjaśnienia przez trynitarzy jest także kwestia oferowania Jezusowi panowania nad światem.

 

Szatan mówi „To wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon„. Gdyby Jezus  był częścią Boga  taka oferta byłaby bez sensu. Jak szatan miałby dać Bogu i Stwórcy coś co do niego należy? Ale gdy miał wybór otrzymać panowanie od Boga (swego Ojca) lub od szatana to kuszenie i ta oferta nabiera sensu. Jezus dostał kontrofertę panowania nad światem od diabła. Bóg obiecał posadzić Jezusa na tronie po zmartwychwstaniu ale i szatan oferuje to lecz bez cierpień i męczarni, o których Pan Jezus wiedział, że na niego przyjdą. Czy zgodzisz się z tym, że to co najmniej dziwne, że szatan, każe się Bogu sobie kłaniać, proponuje Bogu panowanie nad światem, i sugeruje opiekę Boga podczas skoku ze świątyni ! Zakładając, że Jezus jest częścią Trójcy jest to bezsensowne!

Trzecia kwestia dotyczy tego, że podczas kuszenia Pan Jezus był poddany próbie wierności wobec Boga.

 Kwestia wierności Jezusa

Zakładając, że Jezus  jest częścią Trójcy, to Bóg byłby próbowany wobec wierności SAMEMU SOBIE? Jezus za każdym razem, przy każdej próbie powołuje się na Pisma mówiąc jest napisane i sugerując, że  te prawa go obowiązują. Załóżmy jednak, że Jezus jest częścią Trójcy. Czy Bóg w rozmowie z szatanem cytowałby sam siebie? Czy  Bóg powiedział by słowa z Mateusza 4:7 (BW)  ” Jezus rzekł mu: Napisane jest również: Nie będziesz kusił Pana, Boga swego„? Bóg nie był Bogiem szatana więc chodziło o Jezusa. Tym stwierdzeniem Jezus wyraźnie pokazuje, że ma nad sobą Boga, którego nie może wystawić na próbę podczas ryzyka skoku ze świątyni. Bóg obiecał, że ” Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień” ale Jezus nie miał zamiaru sprawdzać czy Bóg uratuje go podczas takiego skoku. Nie taki był bowiem sens tej wypowiedzi, żeby w niewłaściwy sposób korzystać z ochrony Boga.

Przemyślenie tych spraw, może pomóc zrozumieć , niebiblijny charakter definicji trynitarnego dogmatu.

Jeżeli możesz, to udostępnij link do naszej strony na Facebooku lub Twitterze

    24 komentarze: Kuszenie Jezusa a kwestia Trójcy – Jakuba 1:13

    • ktoś już tu pisał że wiele artykułów jest tu bardzo tendencyjnych.
      cyt. „Skoro Jezus w ujęciu trynitarzy jest Bogiem Wszechmocnym, czy też drugą Boską osobą, jakże mógłby się zbuntować sam przeciw sobie?”

      tu np brak całkowicie znajomości doktryny trynitarnej. Jak ktoś mówi o drugiej osobie, to jak wg niego nie może ona rozmawiać z pierwszą?
      wychodzi na to że ktoś niby coś wie ale nie uwzględnia widzenia trynitarian.
      To tak jakby fizyk narzucał matematykowi swoje wzory i kłócił się o wynik.

      Dalej kwestia kuszenia Jezusa. Pomijam fakt iż odnośnie Boga Jahwe również mowa o kuszeniu np przy wodach meriba.
      Tu zapytać by trzeba czy gdyby nie można Jezusa kusić to czy byłby w pełni człowiekiem? dalej czy jego ofiara miała by sens itd. spory temat i poruszony już prze zemnie w innym wątku. pozdr

      • Odniosę się tylko do kuszenia. Czy kuszenie w Meriba polegało na tym, że próbowano Boga skłonić do oddania czci?
        Kusili czyli wystawiali na próbę. Występujące tam słowo jest użyte w całkowicie innym kontekście niż to użyte przez Diabła kuszącego Jezusa.

        Myślę że Pan doskonale o tym wie, więc taka argumentacja (wielokrotnie stosowana przez trynitarzy) jest poniżej pasa.
        Czytelnicy naszego Bloga nie dadzą się na takie „porównanki” nabrać.

        Pisze Pan: „Tu zapytać by trzeba czy gdyby nie można Jezusa kusić to czy byłby w pełni człowiekiem? dalej czy jego ofiara miała by sens”.
        Zakładając Pana teorie o wcieleniu to nie był w pełni człowiekiem ale Bogiem wcielonym w człowieka o czym Pismo nie uczy. Jak już pisałem, Jezus złożył ofiarę ze swojego życia nie tyko z człowieczej „formy”. Nie była to ofiara z Boga tylko ofiara dla Boga.

        • Wg mnie był w pełni człowiekiem i dlatego musiał podlegać pokusie jak każdy człowiek inaczej zwątpiłbym w jego poświęcenie. Co innego natomiast podlegać a ulec pokusie. Bo zgadzamy się chyba że nie uległ.
          Dalej- Jezus nie mógł zbuntować się przeciw sam sobie ale przeciw Ojcu (osobie boskiej wg trynitariańskiego spojrzenia).( Mógłby wybrać inną drogę ofiary ) bo będąc w pełni człowiekiem bał się jak człowiek inaczej aki sens jego wcielenia. Tak to widzę ja.
          Argument typu :
          „„. Gdyby Jezus był częścią Boga taka oferta byłaby bez sensu. Jak szatan miałby dać Bogu i Stwórcy coś co do niego należy? ”

          Taka oferta jest bez sensu bo wszystko należy do Boga a tym bardziej do Jego umiłowanego Syna któremu poddał wszytko …” dalej nie będę cytował.

          Co do cytowania ST przez Jezusa to chyba jasne jest że jest to odpowiedź na cytowanie przez Szatana. Jezus posługuje się tą samą argumentacją co szatan i dlatego odpowiada w ten sposób. Zresztą podobnie jak w wypadku gdy żydzi chcieli go zabić. Uzasadniał bezsens ich oskarżeń na podstawie pisma.

          Co do argumentacji o kuszeniu Boga to nigdzie nie czytałem na ten temat a sam spontanicznie odpowiedziałem i tyle. Kusić dla mnie to to samo co wystawiać na próbę ale chyba oba te słowa są tam użyte. Oczywiście Ojciec sie nie wcielił więc nie będzie kuszony jak człowiek. tak to rozumiem w ujęciu trynitarzy. pozdr

          • Jeżeli jest JEDEN Bóg (chyba że uważa Pan że jest trzech) to nie możemy mówić o zbuntowaniu się Jezusa (który jest tymże Bogiem) wobec tegoż jednego Boga w Ojcu.
            Wiem, że dla Pana to wszystko jest wielka tajemnica wiary. Np to, że wcielając się rzekomo w człowieka jest jak Pan napisał prawdziwym człowiekiem. Jak to jest możliwe jeżeli Jezus jest wcielonym Bogiem? W pełni człowiekiem można być rodząc się z niewiasty, a nie wcielając w człowieka. Ale to kolejna tajemnica wiary i cicho sza.

            • Znów uciekamy z tematu ale niestety one się łączą.
              Nie nie uważam że jest trzech bogów ale trzy osoby. Jezus nie zbuntował się przecież bo byli Jedno w myśleniu. Jak ktoś jest w idealnej komunii (jak postrzegam trójcę) to nie ma mowy o sprzeciwie lecz posłuszeństwu w miłości. Tak np jak posłuszny jestem w pewnym sensie mojemu Ojcu z szacunku i pewności że wszystko o co mnie poprosi jest dobre.
              Tak Bóg się wciela ( stało się ciałem J 1,14 ) a że by jego śmierć miała sens musi być w pełni człowiekiem (zrodzony z niewiasty) natomiast Bóstwa się nie może wyrzec więc nadal ma naturę boską (uniżając samego siebie)
              I dlatego gdzieś zapytałem czy mógłby Bóg się wcielić i czy wówczas przestałby być bogiem? lub co np z anielskością Jezusa? przestała istnieć? czy jaka kolwiek natura jaką miał? co z nią się stało? Faktycznie jest to kolejna tajemnica wiary ale nie widzę innej możliwości bo każda inna rodzi unicestwienie którejś z natur.

              • Przedstawia Pan wywody nie poparte (jak zwykli to trynitarze czynić) wersetami. Proszę wskazać jeden werset mówiący o tym, że są trzy osoby w Jednym Bogu. Takiej nauki w Biblii nie ma. Trynitarze próbują z różnych wersetów, „coś wyczytać” i „poskładać” je ze sobą choć są w różnym kontekście pisane. Chodzi o to, że koncepcja Jednego Boga w trzech osobach nie jest znana pisarzom biblijnym. Tak jak nie ma wzmianki o tym, że Bóg się wcielił w Jezusa.

                Odpowiadałem Panu na ostatnie pytania już raz. Część antytrynitarzy w ogóle nie wierzy w przedludzki byt Jezusa ale w jego usynowienie. Bóg powoduje poczęcie w łonie Marii (Duch Święty zacieni Cię), więc Bóg jest Ojcem Jezusa. Ci co natomiast wierzą w to, że Jezus preegzystował uważają, że w momencie „zacienienia” jego życie zostało przeniesione do łona Marii i wówczas przestał istnieć w niebie, gdyż urodził się jako człowiek a potem umarł jako człowiek i został zmartwychwzbudzony i dopiero wtedy wrócił w postaci duchowej do nieba.
                Te dwa podejścia różnią się od tego w co Pan wierzy tym, że Biblia nie przedstawia Jezusa jako wcielonego Boga. Anioł nie zapowiadał Marii, że pocznie Boga. Żydzi nie oczekiwali że na ziemi Mesjaszem będzie Bóg. Poza tym Pańska teoria gmatwa pojęcie niezmienności Boga, który się wciela i jest człowiekiem, ale w niebie nadal jest Trójca.

                Pana argumenty

                • Oczywiste że piszę do tych co wierzą w preegzystencję.
                  „Zacienienie”- można bliżej?
                  Piszesz że jego życie zostało przeniesione. Zatem jakie życie? duchowe? kim był wcześniej? i czy przestał tym kimś być? to że przestał istnieć w niebie to oczywiste dla was bo pojawił się na ziemi, urodził piszesz. Urodzić się musiał jako prawdziwy człowiek. więc co z jego naturą wcześniejszą? pozbył się jej? przemieniła się? pozostała nadal? np był aniołem jak u świadków Jehowy to co z jego naturą anioła. Przestał być aniołem? idąc dalej tą logiką Bóg zstępując na ziemię (bo mógłby prawda musiałby pozbyć się boskości) więc czy dostał nowe ciało? itd. To dla mnie ważne a ciągle nie rozumiem tego w waszej interpretacji.

                  • Właśnie w związku z pytaniami, które Pan zadał duża część antytrynitarian wierzy, że Jezus urodził się jako człowiek, a wcześniej nie istniał w niebie. Bóg spowodował poczęcie w łonie Marii, dlatego też urodził się Syn Boży z dziewicy.

                    Ci którzy wierzą w preegzystencję tłumaczą to tak, (dla przykładu Świadkowie Jehowy), że Bóg przeniósł do łona Marii „wzorzec osobowości” swojego Syna (możliwe, że w genach zawarty). Dlatego też po tym fakcie w niebie Jezus przestał istnieć całkowicie a jego nowe życie zaczęło się w łonie Marii. Po śmierci i zmartwychwstaniu Jezus „został ożywiony w duchu” i wrócił do Nieba jako istota duchowa.

                    Przyjmując natomiast Pana teorię o wcieleniu to takiej nauki Pisma nie przedstawiają. Można również i Panu byłoby zadać pytania: Czy będąc już na ziemi część Jezusa egzystowała nadal w niebie. Jeżeli tak to w tym czasie było 2 Jezusów (jeden w niebie i jeden na ziemi)Czy mieli jeden umysł czy raczej każdy myślał oddzielnie? Czy można mówić że umarł (oddał życie) jeżeli w niebie nadal żył? Jeżeli założymy, że się tylko wcielił w ciało to czy można mówić, że był prawdziwym człowiekiem? Nie. Proszę zauważyć że tylko demony wcielają się w człowieka, wykorzystując jego ciało. Jezus takie demony wypędzał z ludzi. Byłoby to dziwne, żeby zawładnął Jezus „czyimś ciałem” wcielając się w nie.

                    Jak wspomniałem duża grupa antytrynitarzy z uwagi na pytania jakie i Pan zadał uznaje Jezusa za Mesjasza człowieczego zgodnie z tym o czym pisał Mojżesz w księdze Powtórzonego Prawa 18 rozdział w wersetach 15 i 18 (BW>

                    „Proroka takiego jak ja jestem, wzbudzi ci Pan, Bóg twój, spośród ciebie, spośród twoich braci. Jego słuchać będziecie.
                    Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę.”

                    Jak widzimy na ziemi nie miał się pojawić Bóg, ale zapowiadany prorok podobny Mojżeszowi! Gdyby na ziemie miał zstąpić sam Bóg czy byłoby stosowne porównywać Boga z Mojżeszem, i mówić o Jezusie, że jest prorokiem jak Mojżesz? Prawda biblijna jest jednak taka, że zarówno Mojżesz jak i Jezus byli prorokami występującymi w imieniu tego samego Boga jakim dla nich był Bóg JHWH. Przecież Bóg mógłby kazać zapisać prawdę (gdyby taka była), że Wcieli się w jednego z ludzi, lub że pojawi się na Ziemi pod postacią człowieka. Nic takiego, żaden z proroków nie zapowiadał.

                    Podobnie rozumowali uczniowie Jezusa nawet po Jego śmierci i zmartwychwstaniu. Szczepan powiedział dobitnie w Dziejach Apostolskich 7:37 (BT)

                    „Ten właśnie Mojżesz powiedział do potomków Izraela: Proroka jak ja wzbudzi wam Bóg spośród braci waszych.”

                    Nie Bóg, według tych słów miał się pojawić na Ziemi, ale Bóg miał wzbudzić proroka podobnego Mojżeszowi. Miał ten prorok pochodzić „spośród braci ” czyli narodu wybranego (miał być człowiekiem), Mesjaszem, i miał być jak Mojżesz Sługą Jahwe!
                    Odpowiedziałem Panu na zadane pytanie w tym wpisie ale nie traktuje on o tym o co Pan pytał więc proszę wybrać inny wpis. Jeżeli Pana ta kwestia nurtuje proszę poczytać również bezpośrednie tłumaczenia trynitarzy tych co wierzą ale i tych co nie wierzą w preegzystencję Jezusa.

                    • Dodam tylko że odnośnie Jezusa na ziemi i w niebie to my postrzegamy to całkiem inaczej tz że dla nas te rzeczywistości się przenikają. Jezus np po zmartwychwstaniu już jest w niebie ale ukazuje się apostołom do czasu ale zapowiada też że będzie z nim zawsze. Rozumiemy to dosłownie t że on ciągle z nami jest tylko w innej postaci, chleba, słowa, duchowo ale faktycznie obecny.
                      A dzięki bardzo za obszerną wypowiedź którą muszę przetrawić przez jakiś czas. pozdr

          • Viko, widzę, że WCIELENIE to Twoje tematy ulubionych dywagacji…może jednak zamiast „rzucać złotą myśl” w co którymś wątku – zechciej zdefiniować swą wiarę we Wcielenie w zgodzie z „trynitarnym spojrzeniem” we własciwych dla tego tematu wątkach. W komentarzach związanych z tym tematem przynajmniej trzy osoby zadały Ci konkretne pytania w związku z tym o czym pisałeś i …..jakoś cisza!!! Jeśli temat faktycznie Cię interesuje to go kontynuj we właściwym wątku bo takie Twe „wrzutki” w różnych tematach bez próby głębszej argumentacji biblijnej swych btwierdzeń bardziej przypominają „zaśmiecanie różnych wątków” niż rzetelne przyjrzenie się argumentacji „za” lub „przeciw” trynitaryzmowi. Przeczytaj też w słowniczku na blogu definicję trynitarnej nauki WCIELENIA czyli Unii Hipostatycznej a następnie spróbuj ją biblijnie uzasadnić. Chętnie poznam Twą argumentację opartą na Biblii. Zapraszam więc po raz kolejny do dyskusji (poprzez komentarze) we właściwym temacie tak aby „nie bałaganić” w komentarzach związanych z innymi tematami.

            • Dzięki za uwagi ale trudno się do nich zastosować gdy np Admin zadaje mi pytanie dotyczące innego aspektu wiary.
              Nie odpowiadam bezpośrednio lecz pytaniami bo myślałem że lepiej zrozumiecie mnie jeśli przedstawię ten problem z waszej strony. Tz że zgadzam się że nie ma wprost w biblii słowa trójca, a uważam że w prost jest że Jezus jest Bogiem. I po przez analizę całej biblii dochodzę do wniosków trójcy nie jak chciałby Admni poprzez jeden fragment. Bo i On po przez analizę czy inną interprtetację fragmentów typu J1,1 czy Jan 20,28 i inne..wierzy że nie jest Bogiem. Mógłbym wówczas pytać gdzie w biblii jest napisane że nim nie JEST.
              Swoją wiarę uzasadniam zatem nie w prost lecz
              pokazuję to poprzez analizę stopniowego dochodzenia kim jest Jezus. Z tym się zgadzamy że nie od razu wiedzą kim ON jest. Prawda? Podobnie z tytułem Syn Boży.
              Zatem podobny problem mają przeciwnicy wcielenia.
              Też nie odpowiadają mi co stało się z boskością czy anielskością Jezusa. Czy zniknęła? czy zmieniła się w człowieka? jesli tak to czy nadal jest boski, czy tylko ludzki? ( pytam tę częsć wierzących w preegzystencję- bo to chyba logiczne) czy nadal pamięta kim był? kim jest itd. sądzę że są to o wiele trudniejsze pytania i do uzasadniania że nie było uni- bo tylko ona wydaje mi się „logiczna”. pozdr i chętnie dostosuję się do rad trzaymania wątku ale chyba już go wyczerpujemy.

              • Takie rozważania nie mają sensu, bo do niczego nie prowadzą. Pytasz gdzie jest napisane, że Jezus nie jest Bogiem – to wskaż gdzie jest napisane że Abraham, Mojżesz, Izaaak Jakub, Jeremiasz, Izajasz nie jest Bogiem?
                Czy jeżeli nie jest to wyraźnie napisane to znaczy, że oni wszyscy są Bogiem? A w którym miejscu Jezus ogłasza, że jest Bogiem? Bóg ogłaszał to wielokrotnie w Pismach a Jezus ani razu? Czy nie jest to dziwne. A gdzie jest napisane że Duch Święty jest trzecią osobą Boga? Budujesz wiarę w Trójce na kilku wersetach i przypuszczeniach, bagatelizując całe przesłanie jakie Pisma niosą ze sobą.
                Zarzucasz, że nie odpowiadamy na pytania na które odpowiadaliśmy. To, że tego nie rozumiesz odpowiedzi nie jest naszą winą. Poczytaj wcześniejsze wpisy bo nie będziemy powtarzać tego samego. Chcemy rozmawiać ale o konkretnych wersetach i argumentach nie rozwadniając Słowa Bożego. Nie bronimy ci wiary w Trójce, twoja wola, ale tutaj zwolenników tej niebiblijnej nauki nie znajdziesz. Większość z naszych czytelników była trynitarzami, więc znamy twoje argumenty i metody.

                • Dzięki za odpowiedź. Zgadzam się tym co napisałeś i być może źle przedstawiłem swoją myśl.
                  Zauwąż jednak że sam ograniczasz się tylko do wypowiedzi Jezusa a co z całym pismem? czy zapominamy już o całym piśmie mówiącym o Jezusie jako Bogu?
                  Zatem jeśli ograniczymy się tylko do wypowiedzi Jezusa to nigdzie w piśmie nie znajdziemy wypowiedzi w prost że jest Synem Bożym. To inni o nim to mówią lub potwierdza to w sposób niejednoznaczny ( wg antytrynitarian) jak anologicznie w wypowidzi Tomasza.
                  Jeśli ona jest nie jednoznaczna to tym bardziej wypowiedzi o Synu Bożym. Zatem niczego już nie możemy w taki sposób odczytać. takie moje skromne danie

                  • Pan zapewne myśli, że jak się kłamstwo powtórzy 100 razy to stanie się prawdą. Napisał Pan „czy zapominamy już o całym piśmie mówiącym o Jezusie jako Bogu?”
                    Niby gdzie, chciałoby się zapytać. Stary testament nic takiego nie naucza a w Nowym zapewne zacytuje Pan słowa Tomasza i jeszcze może ze 2 wersety. I to według Pana jest „CAŁE PISMO”.

                    Kolejne kłamstwo jest w zdaniu „Zatem jeśli ograniczymy się tylko do wypowiedzi Jezusa to nigdzie w piśmie nie znajdziemy wypowiedzi w prost że jest Synem Bożym”

                    To, że jest synem Bożym potwierdził sam Pan Jezus chociażby w Łukasza 22:70

                    Zawołali wszyscy: „Więc Ty jesteś Synem Bożym?” Odpowiedział im: „Tak. Jestem Nim”.

                    Proszę przeanalizować również Jana 10:36:

                    „Do mnie, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, wy mówicie: Bluźnisz, dlatego, że powiedziałem: Jestem Synem Bożym?”

                    Ludzie też musieli to słyszeć co wynika z

                    Mat 27:43 Zaufał Bogu; niech On teraz go wybawi, jeśli ma w nim upodobanie, wszak powiedział: Jestem Synem Bożym.

                    Anioł też to zapowiedział:

                    „Łukasza_1:35 Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.”

                    Nawet podczas kuszenia Szatan tego nie kwestionował w słowach:

                    „Luk 4:3 I rzekł do niego diabeł: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz kamieniowi temu, aby się stał chlebem.”

                    Jak widać to co Pan napisał mija się z prawdą.

                    • wszystke poz jednym fragmentem ktoś o nim mówi że jest synem. Sam pan to podaje ” Lk 1,3 anioł” ,Lk 4,3 diabieł, Mt 27 żydzi itd. Zatem prawdę napisałem. Natomiast jedyny fragment gdzie nie dosłownie stwierdza ale odpowiada dobrze Pan wie że wszystkie wydania do pewnego czasu podawały jak w oryginaleŁk 22 dawały ten fragment dosłownie tz ” wy mówicie że ja nim jestem” . Zatem ja nie przeczę że tak jest bo wierzę przecież że jest Synem Bożym ale udowadniam że o wiele jaśniej Tomasz czy Jan mówi że jest Bogiem.
                      I wcale nie dwa czy trzy fragmenty o czym Pan dobrze wie i chyba tu zauważam celowe milczenie. podam tylko kolejne np pięc kolejnych żeby nie było:
                      J 1 5,20: Rz 9,5 ; Hbr 1,8, J 1,18; Iz 9,5 J 18,6;
                      Dodam że nawet SJ wiedząc że te fragmenty wskazują kim On jest fałszują je to tylko kolejny argument. Ale poza tym przyznaję że każdy ma prawo interpretować je inaczej co jak często wspominam szanuję i nie posądzam (poza SJ) o złe zamiary. A co do kuszenia jak wspominałem Boga też kuszono ale co innego kusić a co innego ulec pokusie. pozdrawiam i sorki bo nie wiedziałem że nie obchodzicie świąt a gdzieś tam życzyłem. pozdrawiam

                    • Mam wrażenie, że nie czyta Pan komentarzy, gdyż wyraźnie podałem Panu dwie wypowiedzi Jezusa a Pan udaje, że nic się nie stało i odnosi się do wypowiedzi innych, które dodatkowo dodałem, gdyż mówiły o tym co Jezus mówił.
                      Jeszcze raz zatem zacytuje zatem co Jezus powiedział bezpośrednio chociażby w Łukasza 22:70

                      Zawołali wszyscy: „Więc Ty jesteś Synem Bożym?” Odpowiedział im: „Tak. Jestem Nim”.

                      Proszę przeczytać również Jana 10:36:

                      „Do mnie, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, wy mówicie: Bluźnisz, dlatego, że powiedziałem: Jestem Synem Bożym?”

                      To są słowa BEZPOŚREDNIE JEZUSA. A Pan nie podał bezpośrednich słów, tylko proroctwa lub wypowiedzi innych, i próbuje Pan „czarować” czytelników że cała Biblia mówi o Jezusie jako o Bogu co jest niedopuszczalne. Ta cała Biblia to te 6 wersetów przepuszczonych przez tygiel trynitarny?

                      Kolejny fałsz to podaje Pan „argument”, że Jezus rzekł „Ja jestem” (greckie ego eimi).
                      W to to nawet bibliści katoliccy i komentatorzy nie wierzą co podaliśmy we wpisie Ja Jestem.
                      Cytowaliśmy wówczas fragment z książki Ks. Eugeniusza Dąbrowskiego „Nowy Polski Przekład Pisma Świętego z języków oryginalnych – Krytyczna ocena tzw. Biblii Tysiąclecia z 1967 roku – https://blog.antytrynitarianie.pl/wp-content/uploads/2011/09/tysiaclecia1.jpg
                      W argumentacji napisaliśmy:

                      Brak konsekwencji u trynitarnych tłumaczy biblijnych, którzy identyczną wypowiedź Pana Jezusa oddaną w taki sam sposób w rękopisach greckich nie tłumaczą (i nie zapisują) w ten sam sposób jak fragment z Jana 8:58. Proszę porównać np. w Biblii Tysiąclecia wersety: Mateusza 14:27„Odwagi! Ja jestem” lub Mateusza 20:15 „że ja jestem dobry„(BT) oraz Jana 10:9 „Ja jestem bramą” i 14,6 „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem” itd. Co ciekawe nawet inne osoby mówiło o sobie „ja jestem” (ego eimi). Przeczytajmy Jana 9:9 (BT), żeby zobaczyć, że tych samych słów greckich użył człowiek ślepy od urodzenia, (którego uzdrowił Pan Jezus) mówiąc „On zaś mówił: To ja jestem„. Czy z tego powodu można wyciągnąć wniosek, że ten ślepiec stwierdził, że jest Bogiem?

                      Imię JAHWE zobacz Wyjścia 3:14 ma zupełnie inną konstrukcję gramatyczną (w języku hebrajskim i greckim), niż zwrot „ ja jestem” [po grecku: ego eimi], użyty przez pana Jezusa w Jana8:58. Nie ma więc żadnego gramatycznego uzasadnienia pomysłu trynitarzy jakoby Jezus utożsamił się w tej wypowiedzi z Bogiem JAHWE

                      Nikt Panu nie zabrania wierzyć w co Pan uważa, ale proszę nie oszukiwać samego siebie, że Biblia naucza o Trójcy.

    • „On, Istniejąc w postaci Bożej,
      nie skorzystał ze sposobności,
      aby na równi być z Bogiem,
      lecz ogołocił samego siebie,
      przyjąwszy postać sługi,
      stawszy się podobnym do ludzi.”
      A w zewnętrznym przejawie, uznany z człowieka,
      uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci –
      i to śmierci krzyżowej . Filipian 1, 5-8

      • Proszę podać komentarz do tego wersetu. Nasz komentarz jest tutaj Jezus nie jest równy Ojcu – Filipian 2:5,6

      • Jezus nawet w niebie nadal jest człowiekiem Dz.Ap. 17:31, 1 Tym 2:5

        Co do postaci bożej to każdy człowiek stworzony jest na Jego obraz i podobieństwo, zapewne nie o fizyczne podobieństwo tu chodzi.

        • Śmiała teoria. Wersety, które Pan przytacza mówią o człowieku, ale można wnioskować że nawiązują do czasu z przed pójścia do nieba. Pośrednikiem jest człowiek który wstąpił do nieba.
          Nie wydaje się rozsądny pogląd że w w niebie jest atmosfera podobna jak na Ziemi. Bóg stworzył wszechświat i umieścił człowieka na Ziemi, więc byłoby dziwne że w niebie (inny wymiar) panuja warunki takie jak na Ziemi.
          Dodatkowo Pismo Święte mówi, że po zmartwychwstaniu Pan Jezus miał inne ciało (nie był rozpoznawalny fizycznie, pojawiał się w zamkniętych pomieszczeniach).
          Wydaje się, że to jest zgodne z wersetem Flp 3:21 „Który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może.
          W 1Ko 15:50 czytamy „A powiadam, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie odziedziczy tego, co nieskażone.”

          • To nie jest śmiała teoria, tak pisze w biblii. Niczego nie wymyślam.

            Dz.Ap. 17:31 BT
            (31) dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych.

            Widocznie nie ma problemów aby człowiek żył w niebie jak Jezus. Zapewne z innym ciałem ale nadal pozostaje człowiekiem.
            Człowiekiem niebiańskim..

            • Jeżeli coś Pan twierdzi proszę to dokładnie udokumentować treścią Pisma Świętego. Teorii można wymyślać w nieskończoność, łącznie z Trójcą, którą również trynitarze rzekomo „udowadniają” wersetami.
              Bóg wskrzesił człowieka gdyż człowiek umarł, ale do nieba wstąpił jako duch. Warto zadać sobie pytanie: Czy Biblia naucza, że w niebie żyją ludzie?

              Heb 1:14 Czyż nie są oni wszyscy duchami przeznaczonymi do usług, posłanymi na pomoc tym, którzy mają posiąść zbawienie?
              Mar_12:25 Kiedy zmartwychwstaną, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie w niebie.

              • Przecież to co napisałem, napisałem do podanego przez siebie wersetu. Niczego nie wymyśliłem.
                To co Pan napisał tez nie obala mojego postu.
                Gdzie Pan widzi teorie którą to niby wymyśliłem?

                • Chodzi o teorię, że Jezus jest w niebie człowiekiem. Podałem Panu wersety biblijne, do których się Pan nie odniósł. Pierwotny podany przez Pana werset NIC nie mówi o tym jakoby Jezus w niebie był człowiekiem z krwi i kości – Filipian 1, 5-8. Następnie przechodzi Pan do Dz.Ap. 17:31 BT pisząc:

                  „(31) dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych.
                  Widocznie nie ma problemów aby człowiek żył w niebie jak Jezus. Zapewne z innym ciałem ale nadal pozostaje człowiekiem.
                  Człowiekiem niebiańskim.. „

                  Teorie o których pisałem to właśnie Pana komentarz jak powyżej. Fragment z Dz.Ap. 17:31 NIC nie mówi o życiu Jezusa jako człowieka w niebie ale o Jezusie człowieku, który żył na ziemi i którego Bóg wzbudził. Z uwagi na to, że temat tego wpisu „Czy Boga Wszechmocnego można kusić do złego?” nie ma związku z poruszoną przez Pana kwestię uważam, że nie ma sensu w tym miejscu go kontynuować.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

    Zapraszamy na stronę:
    Nowe posty