Jezus jako Baranek Boży – Jana 1:29
Kim jest Baranek Boży, o którym głosił Jan Chrzciciel?
Zwrot „Baranek Boży” lub „Baranek” — w różnych formach — pojawia się w samej tylko księdze Objawienia aż 27 razy.
Rozważania o Jezusie jako Baranku Bożym warto rozpocząć od świadectwa Jana Chrzciciela. W Jana 1:29, podobnie jak w Jana 1:36, czytamy:
„Nazajutrz zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (BT).
Już samo określenie jest interesujące. Jan nie powiedział: „Baranek — Bóg”, lecz „Baranek Boży”. Zwrot ten wskazuje na szczególną relację Jezusa z Bogiem i na jego rolę w realizacji Bożego zamierzenia.
Jan Chrzciciel widział w Jezusie oczekiwanego Mesjasza, którego Bóg wybrał i namaścił swoim Duchem. Podczas chrztu Jezusa głos z nieba oznajmił:
„Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” (Łk 3:22, BT).
Zwróćmy uwagę na przedstawione tutaj osoby i role: Bóg przemawia z nieba, Jezus znajduje się na ziemi, a Bóg nazywa go swoim umiłowanym Synem.
Jan Chrzciciel był Żydem wierzącym w Boga Izraela — JHWH. Nie posługiwał się późniejszym, trynitarnym językiem o „jednym Bogu w trzech osobach”. Dlatego warto zadać pytanie: co dla Jana oznaczało określenie „Baranek Boży” i jak rozumiał rolę Mesjasza?
Odpowiedzi najlepiej szukać w biblijnym kontekście samego określenia „baranek”.
W 1 Piotra 1:18–19 czytamy:
„Wiecie bowiem, że z waszego, odziedziczonego po przodkach, złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy” (BT)
Piotr łączy więc obraz baranka przede wszystkim z ofiarą, krwią i wykupieniem. Jezus jest tym, którego życie zostało oddane za innych.
To kieruje nas do bardzo ważnego pytania: czy biblijny obraz Baranka przedstawia Boga, który składa samego siebie w ofierze, czy raczej Mesjasza posłanego przez Boga i złożonego jako ofiara za grzech?
Baranek niepokalany
Jezus został nazwany „barankiem niepokalanym i bez zmazy”, a Biblia Warszawska oddaje tę myśl słowami: „barankiem niewinnym i nieskalanym”.
Określenie to wskazuje przede wszystkim na bezgrzeszność Jezusa i jego pełną przydatność jako doskonałej ofiary.
Jezus został poczęty w sposób wyjątkowy — bez udziału ziemskiego ojca. Jak czytamy w relacji Łukasza, Maria została „zacieniona” mocą Najwyższego, a poczęcie nastąpiło za sprawą Ducha Świętego. Dlatego Jezus od początku swojego życia był kimś szczególnym, nazwanym „Synem Bożym”.
Również w czasie swojego ziemskiego życia nie popełnił grzechu. W Liście do Hebrajczyków 4:15 czytamy:
„Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu” (BW).
Właśnie dlatego Jezus mógł stać się doskonałą ofiarą za grzechy. Potwierdza to 1 Jana 4:10:
„W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (BT)
Zwróćmy uwagę na układ tej wypowiedzi: Bóg posyła, Syn zostaje posłany i staje się ofiarą.
To rodzi ważne pytanie: czy ofiarą była „część Trójcy”, czy raczej — zgodnie z językiem Biblii — bezgrzeszny Syn Boży, przyrównany do baranka?
Ofiara jest przecież składana Bogu. Biblia nie mówi wprost, że „Bóg złożył samego siebie Bogu w ofierze”. Znacznie naturalniej opisuje to w kategoriach relacji między Bogiem a Jego Synem.
W Liście do Hebrajczyków czytamy:
„Chrystus (…) przez Ducha wiecznego ofiarował samego siebie bez skazy Bogu” (Hbr 9:14).
Ten tekst bardzo jasno rozróżnia Chrystusa, który się ofiaruje, oraz Boga, któremu ofiara zostaje złożona.
Podobny obraz znajdujemy w Objawieniu 5:9:
„I taką nową pieśń śpiewają: Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu.”
Ofiara z Boga czy dla Boga?
Fragment z Objawienia 5:9 mówi, że Pan Jezus swoją krwią nabył ludzi dla Boga. Inaczej mówiąc, jego śmierć służyła pojednaniu ludzi z Bogiem i uwolnieniu ich od skutków grzechu. Warto więc postawić proste pytanie: komu Jezus złożył ofiarę ze swojego życia — sobie samemu czy Bogu?
Nowy Testament przedstawia Jezusa jako tego, który składa ofiarę, natomiast Boga jako tego, któremu ta ofiara jest składana. Bardzo wyraźnie pokazuje to Efezjan 5:2:
„I chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności” (BW).
Zwróćmy uwagę na wyraźne rozróżnienie: Chrystus składa siebie w ofierze, a ofiara zostaje złożona Bogu. Tekst nie mówi, że Bóg złożył samego siebie Bogu. Mówi, że Chrystus wydał siebie jako ofiarę Bogu.
Właśnie dlatego określenie „Baranek Boży” tak dobrze pasuje do biblijnego obrazu Jezusa. Jest on Barankiem, wybranym przez Boga i złożonym w ofierze zgodnie z Bożym zamierzeniem.
Ważną wypowiedź wyjaśniającą to określenie znajdujemy również w 1 Koryntian 5:7:
„Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako że przaśni jesteście. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha” (BT).
Paweł nawiązuje tutaj bezpośrednio do baranka paschalnego i wydarzeń związanych z wyjściem Izraelitów z Egiptu.
Dlatego Jezus jako „nasza Pascha” zostaje przedstawiony nie jako Bóg, któremu składana jest ofiara, lecz jako Baranek złożony w ofierze dla naszego wybawienia.
Baranek paschalny
Kiedy Izraelici przebywali jeszcze w niewoli egipskiej, Bóg nakazał im czternastego dnia miesiąca Nisan zabić baranka, a jego krwią oznaczyć odrzwia swoich domów.
Krew baranka miała być znakiem chroniącym mieszkańców tych domów przed śmiercią pierworodnych. W Księdze Wyjścia 12:13 czytamy:
„Krew będzie wam służyła do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok was i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską” (BT).
Tak też się stało. Domy Izraelitów oznaczone krwią baranka zostały oszczędzone, natomiast w Egipcie zginęli pierworodni w domach, które nie były chronione tym znakiem.
Wydarzenie to stało się początkiem święta Paschy — hebrajskiego Pesach, którego nazwa wiąże się z „ominięciem” lub „przejściem obok” domów oznaczonych krwią.
Szczegółowy opis tych wydarzeń znajdujemy w Wyjścia 12:1–51, do którego przeczytania zachęcamy.
Jezus również obchodził Paschę ze swoimi uczniami. Tak było także w noc poprzedzającą jego śmierć. W Łukasza 22:15 czytamy:
„Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami, zanim będę cierpiał” (BT).
Ta ostatnia Pascha nabrała jednak szczególnego znaczenia. Jezus nie tylko spożywał posiłek paschalny — sam miał stać się tym, na co baranek paschalny symbolicznie wskazywał.
Dlatego Paweł mógł później napisać:
„Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha” (1 Kor 5:7, BT).
W Egipcie krew baranka chroniła przed śmiercią. W przypadku Chrystusa jego przelana krew stała się podstawą wybawienia od grzechu i śmierci.
Właśnie w tym sensie Jezus jest Barankiem Bożym — nie Bogiem, któremu składana jest ofiara, lecz Mesjaszem, którego Bóg przeznaczył jako ofiarę dla naszego ocalenia.
Ostatnia wieczerza Jezusa
Jezus wiedział, że zbliża się czas, kiedy odda swoje drogocenne życie w ofierze za ludzi. Co wydarzyło się podczas ostatniej Paschy, którą spożył ze swoimi uczniami?
Po wieczerzy Jezus ustanowił uroczystość upamiętniającą jego śmierć. Łukasz opisuje to w 22:17–20 (BT):
„Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie rzekł: Weźcie go i podzielcie między siebie; albowiem powiadam wam: odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże. Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana”.
Chleb i wino miały odtąd przypominać uczniom o ciele Jezusa wydanym za nich oraz o jego krwi przelanej w związku z Nowym Przymierzem.
Nie bez znaczenia jest to, że Jezus ustanowił tę pamiątkę właśnie podczas Paschy. Dlatego wielu chrześcijan dostrzega bezpośredni związek pomiędzy corocznym świętem paschalnym a upamiętnianiem śmierci Chrystusa, która nastąpiła 14 dnia Nisan.
O obchodzeniu Wieczerzy Pańskiej pisze również Paweł w 1 Koryntian 11:23–24 (BT):
„Ja bowiem otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę!”.
W dalszej części tego rozdziału Paweł wyjaśnia, w jaki sposób uczniowie Chrystusa powinni godnie uczestniczyć w tej uroczystości i pamiętać o znaczeniu jego śmierci.
Związek ostatniej wieczerzy z Paschą jest bardzo wymowny. Pascha była więc zapowiedzią większego wydarzenia. Baranek paschalny wskazywał na Chrystusa, a jego krew — na krew Jezusa przelaną za ludzi.
Śmierć Jezusa czy Boga?
Czy Wieczerza Pańska jest pamiątką śmierci Jezusa Chrystusa, czy śmierci Boga?
Pismo Święte konsekwentnie przedstawia tę uroczystość jako pamiątkę śmierci Jezusa Chrystusa.
Pojawia się więc ważne pytanie. Jeżeli Jezus jest tym samym Bogiem Najwyższym, którego Biblia przedstawia jako nieśmiertelnego, to kto właściwie umarł na Golgocie? Nie wystarczy powiedzieć, że umarła jedynie „ludzka natura” Jezusa, ponieważ Biblia nie mówi, że umarła jakaś natura, lecz że umarł Chrystus i że to on oddał swoje życie.
W Liście do Hebrajczyków 10:9–12 (BT) czytamy:
„Potem powiada: Oto przychodzę, aby wypełnić wolę Twoją. Znosi więc pierwsze, aby ustanowić drugie. Mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. A każdy kapłan sprawuje codziennie swoją służbę i składa wiele razy te same ofiary, które nie mogą w ogóle zgładzić grzechów. Ten przeciwnie, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga”.
Zwróćmy uwagę na sposób, w jaki autor przedstawia tu Jezusa. Chrystus wypełnia wolę Boga, składa siebie w ofierze, a następnie zasiada po prawicy Boga. Tekst wyraźnie odróżnia więc Jezusa od Tego, którego wolę wykonuje i po którego prawicy zostaje wywyższony.
Nie czytamy, że po zmartwychwstaniu Jezus powrócił na własny tron jako Bóg Najwyższy. Czytamy natomiast, że po złożeniu ofiary zasiadł po prawicy Boga.
Takie rozróżnienie pojawia się w Nowym Testamencie wielokrotnie. Bóg wskrzesił Jezusa z martwych (Dz 2:24, 32; Rz 10:9), natomiast Jezus jest tym, który umarł, został wskrzeszony i wywyższony przez Boga.
Dlatego pamiątka ustanowiona podczas ostatniej wieczerzy nie kieruje naszej uwagi na „śmierć Boga”, lecz na ofiarną śmierć Syna Bożego — Jezusa Chrystusa, którego Bóg wskrzesił z martwych i posadził po swojej prawicy.
Abraham i Izaak
Symbol baranka pojawia się również w Księdze Rodzaju, w opisie próby Abrahama i Izaaka. Abraham był gotów ofiarować Bogu swojego umiłowanego syna, ale ostatecznie Bóg dostarczył zwierzę, które zostało złożone zamiast Izaaka.
To wydarzenie nasuwa wyraźne skojarzenie z ofiarą Jezusa. Tak jak Abraham nie miał złożyć w ofierze samego siebie, lecz swojego syna, tak w Nowym Testamencie czytamy, że Bóg dał swojego Syna za ludzi. Jezus jest więc tym, który zostaje ofiarowany, natomiast Bóg — tym, który go daje.
W Księdze Rodzaju 22:6–8 (BW) czytamy:
„Wziął Abraham drwa przygotowane do spalenia ofiary, włożył je na swego syna Izaaka i ruszył z nim w drogę, mając w ręku zapaloną głownię i nóż.
Po jakimś czasie odezwał się Izaak: Ojcze! A on odpowiedział: Słucham, synu. Wtedy Izaak powiedział: Widzę tu ogień i drwa. A gdzie jest baranek na ofiarę całopalenia?
Odpowiedział Abraham: Bóg sam upatrzy sobie, synu mój, baranka ofiarnego. I szli razem dalej.”
Była to jednak tylko próba, ponieważ w Rodzaju 22:13 czytamy:
„A gdy Abraham podniósł oczy, ujrzał za sobą barana, który rogami uwikłał się w krzakach. Poszedł tedy Abraham, a wziąwszy barana, złożył go na całopalenie zamiast syna swego”.
Obraz z Księgi Rodzaju dobrze współgra z późniejszym określeniem Jezusa jako Baranka Bożego, o którym Jan Chrzciciel powiedział:
„Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (J 1:29).
Zestawienie jest więc czytelne: Bóg daje Syna, a Syn składa swoje życie w ofierze. To właśnie Jezus, a nie Bóg, zostaje przedstawiony jako ofiarny Baranek.
Co mówią proroctwa?
To, że Jezus miał stać się barankiem ofiarnym, zapowiadały również proroctwa Starego Testamentu. Dla przykładu przeczytajmy Izajasza 53:7 (BT):
„Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich”.
Chrześcijanie odnoszą ten rozdział do Jezusa Chrystusa. W wersecie 5 czytamy, że był on „przebity za nasze grzechy”, a „w Jego ranach jest nasze zdrowie”. Jeszcze bardziej wymowne są słowa z wersetów 10 i 11:
„Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie”.
Zwróćmy uwagę na trzy szczególnie istotne sformułowania.
- „Wyda swe życie na ofiarę za grzechy” — czy Bóg może oddać swoje życie, skoro Pismo przedstawia Go jako nieśmiertelnego? Więcej na ten temat: Bóg nie może umrzeć.
- „Wola Pańska spełni się przez Niego” — czyja wola ma się spełnić przez Mesjasza? Jego własna czy wola Jahwe, którego wolę wykonuje? Zobacz: Wola Boga a wola Pana Jezusa.
- „Zacny mój Sługa” — dlaczego Mesjasz zostaje nazwany Sługą Jahwe, jeżeli miałby być samym Jahwe albo równą Mu osobą tego samego Boga? Więcej: Jezus jest nazwany Sługą Jahwe.
Te trzy określenia tworzą bardzo wyraźny obraz. Jeden jest Tym, którego wola ma się spełnić, a drugi jest Sługą, który tę wolę wykonuje. Bóg nie może umrzeć, więc Jezus oddaje swoje życie w ofierze za nasze grzechy.
Czy taki sposób przedstawienia Mesjasza rzeczywiście harmonizuje z późniejszym dogmatem o Trójcy, czy raczej pokazuje wyraźne rozróżnienie między Bogiem a Jego Sługą — Jezusem Chrystusem?
Czy te zwroty z powyższego proroctwa nie świadczą dobitnie przeciwko dogmatowi Trójcy Świętej?
Baranek z Objawienia
Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na kilka wersetów z Księgi Objawienia, w których Jezus został przedstawiony jako Baranek.
Zacznijmy od rozdziału piątego. Jan widzi w wizji księgę znajdującą się w prawej ręce Zasiadającego na tronie, czyli Boga. Następnie słyszy pytanie anioła o to, kto jest godzien otworzyć księgę i złamać jej pieczęcie. Ponieważ początkowo nie znajduje się nikt godny, Jan zaczyna płakać. Wówczas jeden ze Starców mówi do niego (Obj 5:5, BWP):
„Wtedy powiedział do mnie jeden ze Starców: Nie płacz! Popatrz, oto zwyciężył Lew z pokolenia Judy, potomek Dawida. On otworzy księgę i siedem jej pieczęci”
O kogo chodzi?
Odpowiedź znajdujemy już w następnym wersecie, Objawieniu 5:6 (BWP):
„I ujrzałem między tronem z czworgiem Zwierząt a kręgiem Starców stojącego Baranka jakby zabitego, a miał siedem rogów i siedmioro oczu, którymi jest siedem Duchów Boga wysłanych na całą ziemię.”
Czy cały ten opis nie skłania do zastanowienia się nad relacją Jezusa do Boga? W wizji Jana wyraźnie widzimy Zasiadającego na tronie oraz Baranka, który okazuje się godny otworzyć księgę znajdującą się w ręce Boga.
Zwróćmy uwagę, że Baranek nie jest przedstawiony jako Ten, który siedzi na tronie i posiada księgę, lecz jako Ten, który otrzymuje prawo, by ją wziąć i otworzyć. W dalszej części rozdziału czytamy nawet, że Baranek „podszedł i wziął księgę z prawej ręki Zasiadającego na tronie” (Obj. 5:7).
Czy taki obraz nie wskazuje na wyraźne rozróżnienie między Bogiem a Jezusem?
Zastanawiające jest również samo pytanie anioła:
„Kto godzien jest otworzyć księgę i złamać jej pieczęcie?” (Obj. 5:2).
W przypadku Boga Najwyższego pytanie o to, czy jest „godny”, brzmiałoby dość osobliwie. W odniesieniu do Jezusa ma ono natomiast wyraźny sens: Baranek okazuje się godny ze względu na to, czego dokonał.
Potwierdzają to słowa z Objawienia 5:9:
„Godzien jesteś wziąć księgę i otworzyć jej pieczęcie, bo zostałeś zabity…”
Jezus jest więc godny dlatego, że zwyciężył i oddał swoje życie. Nie jest przedstawiony jako ten sam podmiot co Zasiadający na tronie, lecz jako Baranek, który podchodzi do Boga i otrzymuje z Jego ręki księgę.
Czy zatem wizja Jana rzeczywiście przedstawia Jezusa jako Boga zasiadającego na tronie, czy raczej jako wywyższonego Mesjasza, który otrzymuje od Boga szczególną władzę i zaszczyt?
W istocie niezwykle trafne uwagi. Niebywale trudno sobie wyobrazić sytuację, w której złożony baranek był kimś więcej niż darem, darowaniem, osobą poświęconą w imię jakiejś wartości. itp. I gdy zajrzymy do ks. Rodz.22:1-19 przeczytamy o chęci oddania przez dawnego patriarchę swego syna jako dar w ofierze. W wer.8 mamy: „BÓG SOBIE UPATRZY JAGNIĘ NA OFIARĘ CAŁOPALNĄ, MÓJ SYNU…” A w wer.15 czytamy: „ponieważ nie odmówiłeś mi swego syna, swego jedynaka [to]…”. Spotkałem się z wyjaśnieniem, że ponieważ nasz niebiański ojciec… Czytaj więcej »
Przy tego typu tematach, zawsze nachodzi mnie refleksja : Co trynitarze zrobili z obchodami : ostatniej wieczerzy czy Wielkanocy…? Dzień obchodów niezgodny „z wypadającym” w danym roku z przeliczenia kalendarza księżycowego (żydowskiego) na kalendarz słoneczny (nam współczesny)! Dla trynitarzy najważniejsze jest aby był „lany poniedziałek” (dzień tygodnia a nie dzień rocznicy danego wydarzenia). Może ktoś z trynitarzy spróbuje biblijnie uzasadnić symbolikę jaką nadali trynitarze tym świętom…”zając, kurczaczek, pisanka, itd.)? Ilu trynitarzy spożywających świąteczne mazurki z napisem „Alleluja” – wie co… Czytaj więcej »
Bardzo ciekawe rozważania a zwłaszcza w okresie Wielkanocy bo przecież wszyscy chrześcijanie w taki czy inny sposób : świętują, celebrują czy rozpamiętują : śmierć, ofiarę i zmartwychwstanie Pana Jezusa! Posługują się przy tym pewną symboliką… Warto dać sobie szczerą odpowiedź na pytanie : Czy sposób mego świętowania tych wydarzeń oraz same te wydarzenia (ich symbolika, np. BARANEK PASCHALNY ) poświadczają nauki propagowane przez trynitarzy czy też raczej antytrynitarzy???