Ja i Ojciec jedno jesteśmy – Jana 10:30
Jak rozumieć słowa „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”?
Słowa Pana Jezusa z Ewangelii Jana 10:30 bardzo często przytacza się jako dowód na istnienie Trójcy Świętej.
„Ja i Ojciec jedno jesteśmy.”
Czy taki wniosek jest uzasadniony i ma podstawy biblijne?
- Sam fakt wymienienia Boga i Jezusa w tym wersecie nie może być argumentem świadczącym o istnieniu Trójcy. Zauważmy, że w powyższym wersecie dostrzegamy tylko dwie osoby. Boga Ojca oraz Jezusa. Czy zakładając istnienie Trójcy, Pan Jezus nie powinien powiedzieć; Ja, Ojciec i Duch Święty jedno jesteśmy?
- Druga sprawa dotyczy tego, o jakiej „jedności” mówił Pan Jezus? Znaczenie wypowiedzi staje się zupełnie jasne, gdy przeczytamy ją wraz z kontekstem. Zwróćmy uwagę na wypowiedzi z Jana 17:21-23 (BW).
„Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś.
A Ja dałem im chwałę, którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy.
Ja w nich, a Ty we mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, że Ty mnie posłałeś i że ich umiłowałeś, jak i mnie umiłowałeś.”
Jak widzimy, Jan w 17 rozdziale wyjaśnia kwestię jedności jednoznacznie i definitywnie. Chrześcijanie mają stanowić jedno TAK JAK JEZUS I OJCIEC.
Nie ma tu mowy o jedności, o jakiej mówią zwolennicy Trójcy Świętej. Gdyby tak było, wszyscy chrześcijanie musieliby wchodzić w skład BOGA. Gdybyśmy przyjęli trynitarną koncepcję, to każdy z chrześcijan wchodziłby w jedność bytu Trójcy Świętej.
Na czym polegała jedność Boga i Jezusa
W przypisie do Biblii Poznańskiej czytamy:
„Zdanie Ja i Ojciec jedno (a nie: jeden) jesteśmy wyraża przede wszystkim jedność woli i działania (tak samo jak w 5,19-20; 8,16; 10,15; 12,44-45). Jedność Ojca i Syna jest jednością metafizyczną. Ojciec i Syn, różni od siebie jako osoby, mają jedną i tę samą wolę i działanie.”
Chyba nie ma najmniejszej wątpliwości, że nie chodzi o jedność bytu, ale o jedność działania i myśli…. krótko mówiąc o jednomyślność! Dokładnie tak jak czytamy w Jana 17:23, abyśmy byli „doskonali w jedności„.
Ta jednomyślność polegała na tym, że nasz Pan mówił tylko to, co mu kazał jego niebiański Ojciec, co jasno wynika z Jana 12:49 (BW):
„Bo Ja nie z siebie samego mówiłem, ale Ojciec, który mnie posłał, On mi rozkazał, co mam powiedzieć i co mam mówić.”
Czy gdyby Jezus i Ojciec byli jednym Bogiem z jednością, o jakiej mówią zwolennicy Trójcy Świętej, te słowa miałyby jakiś sens? Czy Jezus mógłby powiedzieć, że z siebie nic nie mówił i że Ojciec mu rozkazuje?
Podobnie czytamy w Jana 5:19 (BW):
„Tedy Jezus odezwał się i rzekł im: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, nie może Syn sam od siebie nic czynić, tylko to, co widzi, że Ojciec czyni; co bowiem On czyni, to samo i Syn czyni.”
Nawet wierzący w Trójcę Jan Kalwin dostrzegł, że „Ojcowie Kościoła” mylnie interpretowali słowa z Jana 10:30. W swoim „Komentarzu do Ewangelii Jana”,(tłum. W. Niemczyk, Warszawa 1996) Kalwin zauważa:
„Starożytni niesłusznie nadużywali tego miejsca do dowodzenia jedności istoty [substancji]. Chrystus bowiem nie mówi tu o jedności substancji, lecz o zgodzie, jaką ma z Ojcem.”
Kalwin dystansuje się od użycia tego wersetu jako dowodu na jedność istoty (homoousios) Ojca i Syna.
Jakie jest zdanie biblistów?
William Barclay w swoim komentarzu napisał:
„I tak dochodzimy do owego najwyższego oświadczenia. „Ja i Ojciec jesteśmy jedno”, powiedział Jezus. Co miał przez to na myśli? … Jeśli zwrócimy się o wyjaśnienie do samej Biblii odkryjemy, że w rzeczywistości posiada to tak proste znaczenie, że najprostszy umysł potrafi je ogarnąć. Przeczytajmy z 17 rozdziału Ew. Jana cząstkę modlitwy Jezusa za swoich naśladowców przed Jego śmiercią: „Ojcze święty zachowaj w imieniu Twoim tych, których mi dałeś, aby byli jedno jak my” (Jn 17,11).
A więc Jezus pojmował jedność chrześcijan między sobą jako tą samą, która istnieje między Nim a Bogiem. I w tym samym rozdziale modli się również: „A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we Mnie, aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze we mnie, a Ja w Tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, żeś Ty mnie posłał. …” (Jn 7,20-22). Jezus oznajmia więc z prostotą i wyrazistością której nie da się nie zrozumieć, że celem chrześcijańskiego życia jest, aby wszyscy wierzący byli jednością jak On i Ojciec stanowią jedno.”
W swoim komentarzu do Jana 10:30, Rudolf Bultmann (niem. wyd. 1941, s. 290–292; ang. 1971, s. 394–396) zauważa:
„Kto chce tu znaleźć dowód na preegzystencję Syna w sensie późniejszej ortodoksji albo na homoousios, ten czyta w tekst coś, czego tam nie ma. To właśnie robią Ojcowie Kościoła, a za nimi scholastyka – wkładają hellenistyczną filozofię substancji w usta janowego Jezusa. Kalwin, wbrew swojej własnej doktrynie, miał w tym punkcie absolutną rację egzegetyczną, gdy mówił, że Chrystus nie mówi tu o jedności substancji, lecz o zgodności z wolą Ojca.”
Anthony F. Buzzard i Charles F. Hunting skomentowali ten werset tak:
„W tym wersecie Jezus twierdzi, że jest „jedno” ze swoim Ojcem. Słowo „jedno”, w tym tak spornym tekście, jest tłumaczeniem greckiego terminu hen. Nie jest to liczebnik w rodzaju męskim heis, który opisywał Boga w chrześcijańskim credo głoszonym przez Jezusa (Mk. 12:29). Jest niesprawiedliwe, że Świadkowie Jehowy są czasami atakowani w popularnych publikacjach dotyczących Trójcy za mówienie tylko tego, co przyznają nawet sami konserwatywni, ewangeliczni komentatorzy: „Wyrażenie [„Ja i Ojciec jedno jesteśmy”] wydaje się… sugerować głównie to, że Ojciec i Syn mają tę samą wolę i cel. Jezus modli się w Jana 17:11, żeby jego naśladowcy mogli być jedno (hen), tzn. zjednoczeni w celu, tak jak są zjednoczeni on i jego Ojciec.”
Jaka jedność w Jana 10:30?
Anthony F. Buzzard zwraca uwagę, że użyte w Jana 10:30 słowo „jedno” (gr. hen) jest rodzaju nijakiego, co wskazuje na jedność w sensie jakościowym lub funkcjonalnym, coś w rodzaju „stanowimy jedno” w sensie harmonii, zgodności czy wspólnego celu.
Jezus nie użył w tym wersecie rodzaju męskiego (heis), które oznaczać by mogło „jeden” w sensie jednej osoby czy bytu. Nie wskazuje zatem w tych słowach na jedność osobową (że On i Ojciec to „jedna osoba”), ale na jednomyślność.
Jeżeli mamy stanowić jedność z Jezusem dokładnie tak samo, jak On stanowi jedność z Ojcem, to trynitarna interpretacja Jana 10:3 to nic innego, jak wkładanie w usta Jezusa słów, których On nigdy nie wypowiedział.
Gdyby ją przyjąć, każdy naśladowca Jezusa wchodziłby w jedność bytu z Ojcem, jak również z Jezusem. Bylibyśmy jedno z Ojcem dokładnie tak samo, jak jedno z Nim stanowi Jezus!
Te argumenty pokazują, że interpretacja mówiąca o jednomyślności i wspólnym działaniu jest spójna z całym kontekstem Ewangelii Jana, co przyznają także biblijni komentatorzy.
Wyrywając z kontekstu, wypowiedzi z Pisma Świętego trynitarze na siłę próbują udowodnić prawdziwość przyjętej przez siebie nauki. Nauki podkreślającej rzekomą „równość co do mocy i współwieczności trzech boskich osób”. Jak widać, Pismo Święte potrafi samo się obronić przed takimi fałszywymi argumentami.
Zamiast uciekać się do filozoficznych spekulacji, prowadzących do wypaczania nauczania Pana Jezusa, wystarczy pozwolić, aby Biblia sama wyjaśniała własne wypowiedzi.
Artykuł dostępny jest także w wersji prezentacji:
Wolne tłumaczenie tego artykułu dostępne jest również w języku czeskim: „Já a Otec jsme jedno„
Analizowałam ten temat pod kątem tłumaczeniowym.
Jedno to niekoniecznie jednomyślność.
Proszę nauczyć się greki koine.
Słowa Jezusa w Jana 12:49 odnoszą się do Jego wcielenia. Przyjmując ludzką naturę, Jezus dobrowolnie poddał się Ojcu (por. Flp 2:6-8), wypełniając Jego wolę.
To poddanie nie oznacza mniejszości lub niższości w naturze, lecz odnosi się do roli i funkcji w ramach Bożego planu zbawienia.
Nie bronię słowa ani tzw. instytucji nie biblijnego pojęcia Trójcy, ale wiem, że unitarianie również negują boskość Jezusa Chrystusa i chciałbym w związku z tym wiedzieć jak interpretować apokalipsę i ponowne przyjście Jezusa jako Sędziego. Czy to nie atrybut Boży, że tylko do Boga należy sąd? Muzułmanie również wierzą, że Jezus przyjdzie ponownie, aby sądzić, ale nikt poza Bogiem tego robić nie może. Z góry dziękuję za komentarz.
Jako przykład szukania na siłę w wypowiedzi z J 10:30 „ja i ojciec jedno jesteśmy” wyjątkowego połączenia ojca z synem. Josh McDowell o Bart Larson w ks.” Jezus. Biblijna obrona boskości Jezusa” na str.94 napisali: „w greckim oryginale słowo „jedno” jest rodzaju nijakiego [hen], a nie męskiego [heis], co wskazuje na to, że… [obaj]… byli jednym i tym samym w swej istocie”. I w greckim tekście słowo jedno [hen], to przymiotnik w mianowniku. Liczba pojedyncza, rodzaj nijaki. I tak to,… Czytaj więcej »
Jako ciekawostkę podam, że walczący z modalizmem Quintus Tertulianus,[twórca trójedynego obraz theos]wyjasniająć, ze nie można utożsamiać syna z ojcem, jakoby ten pierwszy był tylko przejawem drugiego, posługiwał się w tym celu m.in J 10:29-30 „Ja i ojciec jedno jesteśmy”. Tego to miejsca chca się trzymać uparcie głupcy, a nawet ślepcy, którzy nie widzą, że początkowe „ja i ociec” oznacza dwóch, końcowe zaś „jesteśmy”, nie może dotyczyć jednej osoby, gdyż powiedziano w liczbie mnogiej: ponadto „jedno jesteśmy”, a nie „jeden jesteśmy”.… Czytaj więcej »
Nie ma na świecie ani jednego Trynitarianina, który by udowodnił, tzn przedstawił jakiś dokument, który by potwierdził, że w Jana 1:1-2 mamy 3 persony (ojca, syna i ducha). Mamy co najwyżej Boga i Logosa. A gdzie duch ja się pytam? Nie był u boku Ojca? Tak jak Logos? No i już widzę milczenie trynitarian
Trójca co oczywiste, jest diabelskim zwiedzeniem od początku ludzkości po potopie i wiąże się z Nimrodem, Semiramidą oraz Tamuzem – inkarnacją Nimroda. Obejrzałem z uwagą kilka nauczań na tym kanele i ze zdziwieniem zauważam negowanie preegzystencji Syna Bożego, tak jakby nie czytali w ogóle Biblii. Co z tego, że podaje się wiele wersetów oraz właściwe ich rozumienie, ale nie ma tu nic na temat małżeństwa hebrajskiego. Jak to możliwe, że jest w Biblii motyw Oblubieńca oraz Oblubienicy i nikt nie… Czytaj więcej »
Ciężko mi komentować artykuł z którym się w 100% zgadzam 😉 Chyba tutaj już wszystko zostało powiedziane, tym bardziej przykre, że ludzie nie chcą przejrzeć na oczy i uznać tego oczywistego faktu. Kluczowe znaczenie w określeniu o jaką „jedność” chodziło Jezusowi, mają cytowane słowa samego Jezusa: “Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili… Czytaj więcej »
Panie – pokaż nam Ojca.
Tak długo jestem z wami a jeszcze mnie nie poznałeś?
Ciekaw jestem interpretacji tych słów 🙂 ile to się trzeba napocić by udowodnić to co się chce udowodnić 🙂
Chciałbym się odnieść w swym komentarzu do bardzo ważnego, a przytoczonego tu wersetu z Ew. Jana 10:30„Ja i Ojciec jedno jesteśmy ‘ i zachęcić ciebie czytelniku, który chce wierzyć szukasz prawdy, abyś tak jak to nam sugeruje autor, bez emocji, na spokojnie, ale z modlitwą przeanalizował ten fragment i odpowiedział sobie wtedy z pomocą Ducha Świętego, czy rzeczywiście tu ‘Nie chodzi bowiem o jedność bytu, ale o jedność działania i myśli.’? Czy naprawdę Jezus mówiąc, że jest JEDNO z Ojcem,… Czytaj więcej »
Przy założeniu Boga w Trójcy pominięcie Ducha Świetego byłoby nie do pomyślenia.
Wyraźnie wskazują na to kolejne słowa zanotowane przez Jana 12:22: „A Ja dałem im chwałę, którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy.„
To nie jest Jana 12:22 tylko to jest Jana 17:22.