Co Pismo Święte mówi o Trójcy Świętej
Zapraszamy również na stronę antytrynitarianie.pl

Ja JESTEM – Jana 8:58

Czy zwrot „Ja JESTEM” to argument za Trójcą?

W wielu trynitarnych przekładach biblijnych w Jana 8:58 zwrot „JA JESTEM” zapisywany jest wielkimi literami:

„Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, JA JESTEM.” (BT)

Zabieg ten nie wynika z samego tekstu greckiego, lecz stanowi decyzję redakcyjną, która ma zasugerować czytelnikowi określoną interpretację — mianowicie utożsamienie Jezusa z Bogiem Starego Przymierza, JHWH. W ten sposób sugeruje się, że Jezus nawiązuje do słów z Księgi Wyjścia 3:14 („JESTEM, KTÓRY JESTEM”) i używa wobec siebie imienia Boga.

 

Pomijając jednak kwestię zapisu wielkimi literami, warto zauważyć, że również samo tłumaczenie może wpływać na odbiór tego wersetu. O tym, że Jana 8:58 nie musi być rozumiane jako bezpośrednie utożsamienie Jezusa z Bogiem, świadczą inne przekłady — w tym również niektóre trynitarne.

Przykładowo w Biblii Warszawsko-Praskiej czytamy:

„Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: nim jeszcze pojawił się Abraham, Ja już byłem”.

W polskim katolickim przekładzie Edwarda Grzymały spotykamy się, z  podobną wersją „ja byłem” (Ewangelja Święta Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Nowe Tłumaczenie popularne w nowoczesnym języku komentowane przez Katechizm i Brewjarz z dodatkiem Modlitw Chrześcijanina).

Podobne oddanie sensu („ja byłem”) znajdujemy także w katolickim przekładzie Edwarda Grzymały („Ewangelja Święta Pana Naszego Jezusa Chrystusa”).

Nie rozstrzygając w tym miejscu, które tłumaczenie jest najtrafniejsze, warto zwrócić uwagę na istotny fakt: w przytoczonych przekładach nie ma sugestii, że Jezus używa wobec siebie imienia Boga. Pokazuje to, że interpretacja tego wersetu nie jest jednoznaczna i w dużej mierze zależy od przyjętych założeń translatorskich. Zobacz artykuł: Czy Jezus to Jahwe?

Dlaczego uważamy, że zwrot „JA JESTEM” z Jana 8:58 nie stanowi dowodu na naukę o Trójcy?

Po pierwsze, greckie rękopisy Nowego Testamentu nie zawierają rozróżnienia na małe i wielkie litery w sensie, jaki znamy dzisiaj. Nie występują w nich również wyróżnienia typograficzne, takie jak pogrubienia czy podkreślenia. W oryginalnym tekście mamy po prostu formę ἐγώ εἰμι („ego eimi”), czyli „ja jestem”.

Zapis „JA JESTEM” wielkimi literami w niektórych przekładach nie wynika więc z tekstu źródłowego, lecz stanowi decyzję redakcyjną tłumacza. Zabieg ten może sugerować czytelnikowi związek tej wypowiedzi z deklaracją Boga z Księgi Wyjścia 3:14 („JESTEM, KTÓRY JESTEM”), choć sam tekst grecki nie zawiera takiego wyróżnienia.

Po drugie, zauważalna jest różnorodność w sposobie oddawania tego wersetu nawet wśród przekładów powstających w środowisku trynitarnym. Pokazuje to, że sprawa nie jest jednoznaczna językowo.

Według zestawień (m.in. przywoływanych przez Grzegorza Kaszyńskiego) istnieje co najmniej 339 przekładów nieoddających gr. „ego eimi” jako „ja jestem”, z czego 50 to przekłady katolickie:

„ja byłem” 119
„ja istniałem” 64
„ja już byłem” 41
„ja istnieję” 41
„ja już istniałem” 34
„ja żyłem” 7
„ja już tu byłem” 6
„ja pojawiłem się”6
„ja jestem i byłem”3
„ja byłem i jestem”2
„ja byłem kim jestem” 2
„ja żyję”2
„kiedy ja już byłem” 2
„ja już byłem tym, kim jestem”1
„ja już jestem” 2
„kiedy ja już byłem” 1
„ja już byłem, jaki jestem” 1
„ja już żyłem” 1
„ja wciąż istnieję”1
„oto jestem i byłem” 1
„ja powstałem” 1
„ja żyłem własnym istnieniem”1

Już sama liczba różnych interpretacji tych słów powinna skłaniać do głębszej refleksji. Gdyby Jezus rzeczywiście użył w tym miejscu imienia Boga, czy tłumacze pozwoliliby sobie na tak wielką różnorodność w oddawaniu tego zwrotu?

Jana 9:9 i zwrot „ja jestem”

Co ciekawe, ten sam zwrot „ja jestem” (egō eimi) był używany również przez inne osoby w zwykłym, nieteologicznym znaczeniu. Przykładem jest Jana 9:9 (BT II), gdzie człowiek ślepy od urodzenia mówi o sobie:

„On zaś mówił: To ja jestem”.

W tekście greckim użyto tutaj dokładnie tego samego wyrażenia (egō eimi), co w Jana 8:58. Czy zatem należałoby wnioskować, że ów uzdrowiony człowiek również twierdził, iż jest Bogiem? Oczywiście nie — w tym kontekście zwrot ten ma zwyczajne znaczenie identyfikacyjne: „to ja”.

Pokazuje to wyraźnie, że samo wyrażenie egō eimi nie stanowi w języku greckim tytułu boskiego ani imienia Boga. Jest to zwyczajna forma wypowiedzi, używana w codziennej mowie do wskazania swojej tożsamości. O tym, jakie znaczenie ma w danym miejscu, decyduje zawsze kontekst wypowiedzi, a nie samo brzmienie słów.

Różnica między „egō eimi” a imieniem Boga z Wyjścia 3:14

Imię Boga objawione w Wyjścia 3:14 ma zupełnie inną konstrukcję gramatyczną — zarówno w języku hebrajskim (’ehjē ’ašer ’ehjē), jak i w jego greckim odpowiedniku w Septuagincie.

Z lingwistycznego punktu widzenia utożsamianie prostego zwrotu egō eimi z Jana 8:58 z formułą z Wyjścia 3:14 jest problematyczne. Zwrócił na to uwagę m.in. katolicki tłumacz James A. Kleist, który w przypisie do Jana 8:58 napisał:

Oświadczenie w Wyj. 3:14 jest inne” (The New Testament Rendered from the Original Greek With Explanatory Notes, 1954; publikacja opatrzona Imprimatur).

W greckiej Septuagincie (LXX) kluczowe wyrażenie brzmi „egō eimi ho ōn” („Ja jestem Tym, który jest”), gdzie: eimi pełni funkcję czasownika łącznikowego, ho ōn („ten, który jest”) stanowi właściwy element identyfikujący.

Natomiast w Jana 8:58 występuje jedynie powszechna forma: „egō eimi”, bez kluczowego dodatku ho ōn.

Gdyby Jezus rzeczywiście chciał bezpośrednio nawiązać do formuły z Wyjścia 3:14, można by oczekiwać konstrukcji bliższej tej z LXX, np. „egō eimi ho ōn”. Tymczasem tekst Jana zawiera zwykłą formę „egō eimi”.

Czy wypowiedź Jezusa z Jana 18:6 „Ja jestem” poświadcza, że jest on JHWH?

Podobnie jak w Jana 8:58, również w Jana 18:6– 8 niektóre przekłady, wyróżniają zwrot „Ja jestem”, poprzez zapis wielkimi literami lub – jak w Biblii Tysiąclecia – przez użycie cudzysłowu:

„Skoro więc rzekł do nich: «Ja jestem», cofnęli się i upadli na ziemię. Powtórnie ich zapytał: «Kogo szukacie?» Oni zaś powiedzieli: «Jezusa z Nazaretu». Jezus odrzekł: «Powiedziałem wam, że Ja jestem. Jeżeli więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść»”.

Jest to nieuprawniona kolejna manipulacja tekstem, polegająca na  zasugerowaniu czytelnikowi, że: jeżeli Bóg w księdze Wyjścia  3:14 nazywa siebie „Jestem, który JESTEM”, a Pan Jezus w Jana 18:6, mówiąc o sobie JA JESTEM, to znaczy, że Jezus utożsamia się z Bogiem Jahwe.

Problem w tym, że w języku hebrajskim czytamy, iż Bóg objawia się jako ‘ehjeh ‘aszer ‘ehjeh. Czasownik ehjeh w Wyjścia 3:12 jest w formie niedokonanej, a z kontekstu wynika, że ma znaczenie przyszłe.

Co ważne teksty z pism hebrajskich, zawierające zwrot ‘ani ‘ehjeh („ja będę”), które cytowane w pismach greckich, oddawane są jako ego esomai („ja będę”), ewentualnie esomai („będę”), a nie jako ego eimi („ja jestem”).  Zwróćmy uwagę na 2 księgę Samuela 7:14, jak również list do Hebrajczyków 1:5 (BW).

Ja będę (’ani ‘ehjeh) mu ojcem, a on będzie mi synem; gdy zgrzeszy, ukarzę go rózgą ludzką i ciosami synów ludzkich.”

„… I znowu: Ja będę (ego esomai) dla niego ojcem, a on będzie dla mnie synem?”

Pokazuje to, że istnieje konsekwentne rozróżnienie między formą „będę” (esomai) a „jestem” (eimi), co podważa tezę, jakoby każde użycie egō eimi było nawiązaniem do imienia Boga z Wyjścia 3:14.

„Ego eimi” czy „ho ōn”?

Warto w tym miejscu wspomnieć, że w Septuagincie zwrot ego eimi („ja jestem”) nie stanowi imienia Boga Jahwe. Jeśli już jakiś grecki zwrot bywa z nim kojarzony, to raczej wyrażenie ho ōn („Ten, który jest”).

Wracając do tekstu z Jana 18:6, warto zwrócić uwagę na jego kontekst i odpowiedzieć sobie szczerze na pytanie: czy Jezus, wypowiadając te słowa do tych, którzy przyszli Go pojmać, oznajmia jedynie, że to On jest osobą, której szukają, czy raczej stwierdza, że jest samym JHWH?

Gdyby chodziło o tę drugą możliwość, można by oczekiwać, że Jan użyłby raczej zwrotu ho ōn, a nie prostego ego eimi.

Kontekst wskazuje więc, że Jezus wyjaśnia jedynie, iż jest tym, którego szukają, a nie że utożsamia się z Bogiem Jahwe. Podobnego zwrotu ego eimi używa także niewidomy od urodzenia w Jana 9:9 (BT):

„On zaś mówił: To ja jestem (ego eimi).”

Nikt jednak nie wyciąga z tego wniosku, że człowiek ten twierdził, iż jest Bogiem Jahwe.

Trynitarze podkreślają jednak, że gdy Jezus powiedział „ja jestem”, ci, którzy przyszli Go pojmać, „cofnęli się i upadli na ziemię”. Czy fakt ten dowodzi, że Jezus utożsamił się z Bogiem?

Z samego tekstu nic takiego nie wynika. Gdyby bowiem wymuszać tłumaczenie ego eimi jako „Jahwe”, werset brzmiałby następująco:

„Skoro więc rzekł do nich: ‘JAHWE’, cofnęli się i upadli na ziemię”.

Takie tłumaczenie nie rozwiązuje problemu ani nie dowodzi, że Jezus to Jahwe.

Co więcej, gdyby Jezus rzeczywiście oznajmił tym, którzy przyszli Go aresztować, że uważa się za Jahwe, Sanhedryn nie musiałby później poszukiwać fałszywych świadków, aby oskarżyć Go o bluźnierstwo.

Warto też zwrócić uwagę na Powtórzonego Prawa 5:6 (KUL), gdzie wyraźnie widać, że zwrot „ja jestem” (ego eimi, „jam jest” w niektórych przekładach) różni się znaczeniowo od imienia JHWH:

Ja jestem Jahwe, twoim Bogiem, który cię wyprowadziłem z Egiptu, z domu niewoli”.

W zdaniu tym „ja jestem” pełni funkcję zwykłego wprowadzenia do wypowiedzi, natomiast Jahwe jest właściwym imieniem Boga.

Dlaczego oprawcy się cofnęli i upadli na ziemię?

Najprawdopodobniej ludzie, którzy przyszli pojmać Jezusa, obawiali się Jego mocy. Wiedzieli bowiem, że dokonywał wielu niezwykłych cudów. Żydzi doskonale znali, chociażby sprawozdanie o Eliaszu i tych, którzy przybyli, żeby go pojmać. W Ewangelii Marka 6:15 (BW) czytamy:

„A inni mówili: To Eliasz, jeszcze inni mówili: To prorok jak jeden z proroków.”

Niektórzy mogli więc uważać Jezusa za proroka podobnego do Eliasza. W 2 Królów 1:10 (BW) czytamy, co się stało, gdy wysłano oddział, aby pojmać, Eliasza:

„Jeżeli jestem mężem Bożym, niech spadnie ogień z nieba i pochłonie ciebie i twoich pięćdziesięciu. I spadł ogień z nieba i pochłonął go wraz z jego pięćdziesięcioma.

Znając takie wydarzenia z historii Izraela, osoby wysłane po Jezusa mogły odczuwać naturalny lęk przed tym, co mogłoby się wydarzyć. Dlatego, gdy Jezus powiedział: „Ja jestem”, mogli instynktownie się cofnąć i upaść na ziemię, obawiając się nadprzyrodzonej interwencji.

Ewangelia pokazuje jednak, że nic niezwykłego się nie wydarzyło. Jezus ponownie zapytał ich: „Kogo szukacie?”, a oni odpowiedzieli: „Jezusa z Nazaretu”. Wtedy Jezus powiedział:

„Powiedziałem wam, że Ja jestem. Jeżeli więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść”.

Warto zauważyć, że chwilę później Jezus został związany i zaprowadzony najpierw do Annasza. Gdyby ludzie, którzy przyszli Go pojmać, rzeczywiście uznali, że Jezus właśnie ogłosił się samym Bogiem, trudno byłoby wyjaśnić, dlaczego zaraz potem potraktowali Go jak zwykłego więźnia.

Najbardziej naturalne wyjaśnienie jest więc takie, że ich reakcja była wynikiem strachu i zaskoczenia, a nie uznania, że Jezus utożsamił się z Bogiem.

Co mówi kontekst?

Kontekst wyraźnie wskazuje, że zwrot „ja jestem” nie utożsamia Jezusa z Bogiem, lecz oznacza, że to On jest osobą, której szukali, aby ją pojmać.

Dlaczego Jezus tak wyraźnie to podkreślił, że chodzi o niego? Ewangelia Jana wskazuje na konkretny powód. Chodziło o spełnienie wcześniejszych słów Jezusa, o czym czytamy w Jana 18:9:

„Tak wypełniły się słowa, które wypowiedział: Nie straciłem nikogo z tych, których Mi dałeś.”

Wskazując, że to Jego powinni pojmać, Jezus umożliwił odejście tym, którzy byli z Nim w ogrodzie.

Takie rozumienie wspiera również fakt, że inni ewangeliści opisujący pojmanie Jezusa w ogóle nie kładą nacisku na zwrot „ja jestem”, który bywa szczególnie podkreślany w interpretacjach trynitarnych Ewangelii Jana.

W Mateusza 26:50 czytamy:

„A Jezus rzekł do niego: Przyjacielu, po co przychodzisz? Wtedy podeszli bliżej, rzucili się na Jezusa i pochwycili go”.

U Marka znajdujemy podobny opis (Mk 14:43–46):

„I zaraz, gdy On jeszcze mówił, nadszedł Judasz, jeden z dwunastu, a z nim zgraja z mieczami i kijami od arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych… A oni rzucili się na niego i pochwycili go”.

Natomiast Łukasza 22:52–54 relacjonuje:

„Wtedy rzekł Jezus do arcykapłanów i dowódców straży świątynnej, i starszych, którzy podeszli do niego: Jak na zbójcę wyszliście z mieczami i kijami? (…) Pojmawszy go tedy, zawiedli go i wprowadzili do pałacu arcykapłana”.

Ani Mateusz, ani Marek, ani Łukasz nie przedstawiają tej sceny w sposób sugerujący, że Jezus ogłosił się podczas pojmania Bogiem. Ich relacje skupiają się raczej na samym fakcie pojmania oraz na zdradzie Judasza.

Pokazuje to, że w kontekście wydarzeń w ogrodzie słowa „ja jestem” pełnią przede wszystkim funkcję identyfikacyjną: Jezus wskazuje, że to właśnie Jego należy szukać i pojmać.

Czy „ja jestem” świadczy o równości z Ojcem?

Jezus nie użył zwrotu „ja jestem” jako imienia ani tytułu. Dlatego omawiany werset z Ewangelii Jana nie może sam w sobie stanowić dowodu na odwieczność Jezusa ani na Jego równość z Bogiem Ojcem.

Pismo Święte nie naucza o współwieczności Syna z Ojcem. Wręcz przeciwnie — Jezusa wielokrotnie nazywa Synem Bożym, a także mówi o Jego zrodzeniu. Już samo użycie takich określeń wskazuje na relację pochodzenia i zależności, a nie na absolutną równość dwóch odwiecznych osób.

Warto zauważyć, że gdy Biblia wyjaśnia głębokie prawdy dotyczące Boga, często posługuje się obrazami zaczerpniętymi z życia codziennego. Podobnie czynił Jezus, który nauczał przy pomocy przypowieści i przykładów zrozumiałych dla słuchaczy. Dlatego również relację między Bogiem a Jezusem przedstawiono przy pomocy obrazu Ojca i Syna.

Rodzic i syn pozostają ze sobą w szczególnej relacji — syn pochodzi od ojca i pozostaje od niego zależny. Gdyby zamiarem było pokazanie całkowitej równości, można by raczej oczekiwać użycia obrazu braci, który lepiej oddaje relację równorzędnych osób.

Ponadto, nawet gdyby ktoś chciał interpretować dany fragment Ewangelii Jana w sposób sugerujący szczególną relację Jezusa z Bogiem, tekst ten i tak nie może stanowić dowodu na doktrynę Trójcy. W jego treści mowa jest bowiem jedynie o dwóch osobach — Ojcu i Synu.

Dogmat trynitarny zakłada natomiast równość trzech osób — Ojca, Syna i Ducha Świętego — zarówno pod względem mocy, jak i odwieczności. Jeśli więc ktoś chce wykazać prawdziwość tej doktryny na podstawie Biblii, powinien przedstawić teksty, które jednoznacznie mówią o takich relacjach między trzema osobami, a nie tylko między Ojcem i Synem.

Co mówią bibliści katoliccy?

Warto przy tym wspomnieć, że niektórzy katoliccy bibliści zwracali uwagę na sposób tłumaczenia tego fragmentu w niektórych przekładach. Zdaniem części badaczy może on sugerować czytelnikowi interpretację, według której Jezus mówi o sobie w sposób właściwy dla Boga.

Na przykład ks. Eugeniusz Dąbrowski w książce „Nowy Polski Przekład Pisma Świętego z języków oryginalnych — Krytyczna ocena tzw. Biblii Tysiąclecia z 1967 roku” zwraca uwagę, że w przekładzie Biblii Tysiąclecia niektóre rozwiązania translatorskie mogą prowadzić do takiego właśnie błędnego odczytania tekstu.

Poniżej przytoczono fragment tej krytycznej oceny (całość na skanie).

Ocena Biblii Tysiąclecia ks. Dabrowski

strona 27 o wersecie z Mateusza 26:63 książka posiada Nihil Obstat i Imprimatur kościelne

„Zasadniczo zmieniono natomiast odpowiedź Chrystusa, która znana jest powszechnie w formie: „Rzekł mu Jezus: Tyś powiedział”, co ściśle odpowiada greckiemu su eipas (Mt 26,64). W Biblii Tysiąclecia przetłumaczono to: „Jezus mu odpowiedział: Tak, Ja jestem”, co trudno nazwać przekładem tekstu. Jest to właściwie interpretacja, którą można by pomieścić w komentarzu wyjaśniającym owo idiomatyczne wyrażenie, ale nie w samym tekście.”

Jaki był cel wprowadzenia takiej niczym nieuzasadnionej zmiany? Czytelnik tego bloga zapewne sam odpowie sobie na to ważkie pytanie. Czyż nie taki sam jak w Jana 8:58?

Jak więc widzimy, mamy tu kolejny „naciągany na siłę trynitarny argument”.

Wnioski

Warto postawić sobie pytanie: czy gdyby Jezus w Jana 8:58 rzeczywiście sugerował, że słowa „Ja jestem” oznaczają utożsamienie się z Bogiem, to czy pozostali trzej ewangeliści przemilczeliby tak istotny fakt?

Jak widać, rzeczowa analiza wypowiedzi z Jana 8:58 oraz Jana 18:6 nie prowadzi do wniosku, że teksty te uczą o Trójcy ani że Jezus utożsamia się z JHWH.

Czy nie warto raczej zaufać samemu Jezusowi, który w Marka 12:29 (BT II) cytuje słowa z Powtórzonego Prawa 6:4, gdzie w tekście hebrajskim występuje tetragram JHWH:

„Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden”.

Co więcej, w Jana 20:17 Jezus nazywa tego samego Boga zarówno swoim Bogiem, jak i Bogiem swoich uczniów:

„Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”.

Podobną myśl wyraża również apostoł Paweł w 1 Koryntian 8:6 (BT II):

„dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy.”

W świetle tych wypowiedzi Biblia przedstawia prosty obraz: jednego Boga — Ojca oraz Jezusa Chrystusa, Jego Syna i Pana, przez którego Bóg realizuje swój plan zbawienia.

Dlatego warto zachować ostrożność wobec interpretacji, które komplikują ten prosty przekaz i przypisują poszczególnym wersetom znaczenia, których nie potwierdza ich bezpośredni kontekst.

 

Artykuł uaktualniono 17.04.2026 r.

Subscribe
Powiadom o

83 komentarzy
Najczęściej głosowano
Od najnowszych Od najstarszych
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze
Tomasz
17 marca 2026 04:46

Problem polega na tym, że każdy przekład jest pewnego rodzaju interpretacją tekstu oryginalnego. W swietle gramtyki jezyka greckiego tłumaczenie Ewa Jana 8:58 jako: Pierwej niz Abraham był ja juz byłem jest błedem. por Grecką odmianę czasownika być.

Ostatnio edytowane 1 miesiąc temu by Tomasz
Maciej
15 listopada 2024 14:02

Wszystkie twoje łamańce gramatyczne biorą w łeb z jednej prostej przyczyny którą sam tu przywołałeś a mianowicie “Skoro więc rzekł do nich: “Ja jestem“, cofnęli się i upadli na ziemię. Powtórnie ich zapytał: “Kogo szukacie?” Oni zaś powiedzieli: “Jezusa z Nazaretu”. Jezus odrzekł: “Powiedziałem wam, że Ja jestem zupełnie pomijasz drobny acz nader istotny …szczegół cofnęli się i upadli na ziemię. Gdyby to miało tylko znaczyć , że to ja jestem tym kogo szukacie ich reakcja byłaby zupełnie inna ale… Czytaj więcej »

Robert
31 grudnia 2023 10:48

Ostatnio czytałem pracę księdza Dominika Robola „IMIONA BOGA W KONFRONTACJI Z NAUKĄ ŚWIADKÓW JEHOWY” W której przyznaje, że należy odróżniać od siebie występowanie „ego eimi” = ja jestem, i dzielić na trzy sposoby. I pokazuje to na przykładzie ostatniej ewangelii. „ja jestem” tzn ego eimi w znaczeniu „identyfikacji osoby”. np. J 18:5-6 i 8 Drugie „w znaczeniu porównawczym” np. ja jestem życiem. I po trzecie „w znaczeniu absolutnym”. I tylko te trzecie powinny być wykorzystywane przez trynitarian. Jednak chociażby Tadeusz… Czytaj więcej »

Anonim z Berei
18 lipca 2023 22:51

Pytanko skromne mam. Dlaczego w Piśmie na określenie Boga używa się słowa Elohim /Bogowie/?
/Oczekuję sensownej odpowiedzi bez tabelek, wykresów itp oraz encyklopedycznych wywodów, które znam ;-)/

P. S.
Czytając te opracowania /niektórzy określiliby je jako tendencyjne/ odnoszę dziwne wrażenie, jakby nie prawda Pisma była poszukiwana, ale własne poglądy były popierane Biblią.
A tak już na marginesie też skromny cytacik na potwierdzenie jedynie słusznej teorii antytrynitarnej.
”Tak długo jestem z wami, a nie poznałeś mnie Filipie”

Robert
29 stycznia 2023 21:27

Nie znoszę nadinterpretacji tekstu.Do tych w mojej ocenie należy uznać większość wersetów w których mamy greckie ego eimi=ja jestem. Nie ma wątpliwości, ze wtedy, gdy występuje ono bez orzecznika [samo staje się orzeczeniem]. Tak mamy w przypadku J 8:58. W tym przypadku oznacza ono po prostu „ja jestem” w sensie „ja istnieję”. Wtedy, gdy powiedział… zanim…on zaistniał…ja jestem, ozn. ja istnieję. Nawet nie „ja byłem”, co „ja jestem”. Istniałem wtedy, potem i teraz. Ja jestem = ja istnieję. W innych… Czytaj więcej »

Bogumił
27 września 2022 13:32

„Pomijając druk dużymi literami, również sens został poprzez takie tłumaczenie zafałszowany. O tym jaką myśl chciał przekazać nam pan Jezus (i o tym, że nie jest to żaden trynitarny argument ) możemy przekonać się czytając niektóre z bardziej rzetelnych trynitarnych przekładów biblijnych, np. przekład biskupa Romaniuka – zachęcamy do zapoznania się z tekstem Jana 8:58 w tym przekładzie Jezus mówi ” Zanim Abraham zaczął istnieć, ja byłem”. W przekładzie Biblii Warszawsko Praskiej czytamy natomiast. “Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam,… Czytaj więcej »

Benjamin
4 kwietnia 2022 10:24

Ten zwrot nie dowodzi ani równości z Ojcem ani tym bardziej preegzystencji czasowej Syna Człowieczego, gdyż Panu Jezusowi chodziło objawienie supremacje osoby Mesjasza w Bożym Planie zbawienia, która jest ponad wszystkimi ludźmi. Zanim Abraham stał się i został powołany i wybrany do roli przykładu ojca wiary to Mesjasz już istniał, ale w Bożym Planie zbawienia. „Badali oni, na jaką i jakiego rodzaju porę wskazywał Duch Chrystusa, który był w nich, przepowiadając cierpienia, które miały przyjść na Chrystusa i mającą potem… Czytaj więcej »

Bol p
15 maja 2021 15:55

Drogi Krzysztofie odniosę się do niektórych z Twych pytań z komentarza z dnia 14.02.2021 – mającego na celu tłumaczenie zachowań Kościoła Katolickiego , które wielu chrześcijan ocenia jako propagowanie bałwochwalstwa. Piszesz o dziełach sztuki, stanowiących wizualizacje i upiększenie świątyni Boga np. postacie „cherubów” czy też stanowiący „pamiątkę narodową” przechowywaną w świątyni „wąż miedziany”. Co jednak gdy ktoś wbrew przykazaniu Boga z takich przedmiotów zacząłby tworzyć przedmioty kultu? Przedmioty przed którymi : modlono by się , czy oddawano pokłony..? Czy Bóg… Czytaj więcej »

Krzysztof
14 lutego 2021 15:44

Bóg z Boga światłość że światłości Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego tak pisał jeden z pierwszych uczniów Pana Jezusa . Kościół Katolicki czerpie swoją wiarę z dwóch źródeł Tradycja i Pismo Św. bez tego nie da się zrozumieć nauki o Trójcy Świętej kulcie obrazów, Świętych i .t.p . Tradycja ustna zawsze wyprzedzała Pismo . Wszystko zależy od interpretacji danego tekstu ( zasady interpretacji przedstawił Św Tomasz z Akwinu) dlatego dyskusja na temat literek jest bezsensowna to przypomina dociekanie a już… Czytaj więcej »

Krzysztof
13 lutego 2021 19:34

Jezus posiada Boską moc ( uzdrowienia, władza nad pogodą, demonami i śmiercią) wypowiada się inaczej niż prorocy Starego Testamentu( powoływali się na Słowo Boga które dostali) Jezus sam jest autorytetem arcykapłani chcieli go zabić za to że będąc człowiekiem czyni się Bogiem oni tak rozumieli wypowiedzi Jezusa w wielu miejscach w Ewangeliach jest o tym mowa trzeba czytać z otwartą głową. Tylko w niektórych miejscach tłumacze tłumaczą z dużej litery Ja Jestem najbardziej pewnym fragmentem jest (Jana 8, 58-59.) Trójca… Czytaj więcej »

zefir
16 stycznia 2021 16:46

Jana 8:58 Tu tłumaczenie powinno być: „ja już byłem” (czas. przeszły)

zefir
16 stycznia 2021 16:40

„JA JESTEM” jest błędnym tłumaczenie, ani nawet nie powinno się pisać dużymi literami, bo nie ma takiego uzasadnienia w języku greckim. Poprawnym tłumaczeniem szanujących się tłumaczy jest „to ja”. Że 'on’ jest tym, kogo szukają.

Maja
8 września 2020 13:09

Kochani. Wszystko nie tak. Jezus zostawił afirmacje zaczynające się od JA JESTEM. Taki jest zapomniany sens tych słów. Je należy powtarzać… 😉 JA JESTEM droga i prawda i życie 🙏

Marian
9 sierpnia 2020 23:01

Po przeczytaniu wszystkich wpisow postanowilem rowniez swoj zamiescic Wybralem cytat z kom .Marcin >Jan w swej Ewangelii nie stara się nas wyprostować z myślenia, że Jezus nie maił na myśli tego, że jest Bogiem. To smutne, że staracie się pokazać iż Pan Jezus nie jest Bogiem, skoro cała Biblia właśnie o tym mówi, a bez wiary w Chrystusa Boga, nikt nie ma szans na zbawienie i ratunek przed gniewem Boga, który się objawi przeciwko tym, którzy nie są posłuszni Jego… Czytaj więcej »

Henryk Suchecki
23 sierpnia 2019 05:14

nim jeszcze pojawił się Abraham, Ja już byłem. A co było powiedziane w ogrodzie Eden 15 Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę,  pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej:  ono zmiażdży2 ci głowę,  a ty zmiażdżysz2 mu piętę».  Pan Jezus do Żydów mówi zanim urodził się Abraham Najwyższy zapowiedział wam wyzwoliciela, człowieka, Mesjasza, tym zapowiedzianym Mesjaszem mówi ja jestem, jeśli nie przyjmujecie tej prawdy to świadczy to o was, że nie wierzycie temu który o sobie mówi JA JESTEM. Teraz jest to samo ludzie… Czytaj więcej »

Marcin
14 sierpnia 2019 15:48

Wszystko fajnie, tylko w takim razie dlaczego Żydzi 'porwali kamienie, aby rzucić na niego, lecz Jezus ukrył się i wyszedł ze świątyni.’? Czy dlatego, że chcieli sobie w Jezusa porzucać i sprawdzić celność rzutu, czy raczej jasno i wyraźnie zrozumieli, że Chrystus swoją wypowiedzią czynił się Bogiem? Nie chcieliby Go zabić gdyby w ich uszach nie zabrzmiały słowa Jezusa jak bluźnierstwo, które było karane śmiercią, bo nikt nie mógł czynić się równym Bogu bezkarnie. Jan w swej Ewangelii nie stara… Czytaj więcej »

Henryk Suchecki
11 sierpnia 2019 15:40

„Omawiany werset z ew. Jana nie może też być uważany za argument odwieczności Pana Jezusa równej z Bogiem Ojcem. Jezus nie posłużył się tym zwrotem jako imieniem albo tytułem, tylko chodziło mu o wyjaśnienie swego przedludzkiego istnienia. Wynika z niego jedynie fakt znany antytrynitarzom, iż Jezus w bycie przed ludzkim istniał „ przed Abrahamem””.  Autor tego zdania podkreśla że Pan Jezus nie jest człowiekiem bo przypisuje mu nieludzką cechę, istnienie fizyczne przed zrodzeniem. To są właśnie twierdze szatańskie w mózgach… Czytaj więcej »

elwira
23 kwietnia 2019 19:48

Argumentów jest wiele. Septuaginta w miejsce hebrajskiego Jahwe używa słowa Kyrios. To słowo używali Żydzi, bo oni tłumaczyli biblię hebrajską na Septuagintę, na określenie jedynego Boga Jahwe. Żydzi byli monoteistami. Chyba wszyscy się zgodzą. Ci sami Żydzi (apostołowie), którzy uwierzyli w Chrystusa, w greckim Nowym Testamencie używają słowa Kyrios na określenie Osoby Jezusa. Pan dla żydów używających greckiego to był Bóg. Jezus jest Bogiem bez dwóch zdań. Nie wiem niby dlaczego Septuaginta nie mówi o Jahwe w słowach ego eimi,… Czytaj więcej »

Anna
27 lipca 2018 17:31

A co z Jana 18,6, gdzie czytamy: „Gdy więc im rzekł: Ja jestem, cofnęli się i padli na ziemię.”. Widać wyraźnie, że oddali Mu pokłon na słowo JA JESTEM. Czy możecie więcej napisać na temat konstrukcji imienia JESTEM, KTÓRY JESTEM w ST, a JESTEM w NT?

Zibi
24 marca 2017 13:16

Jeśli przeczytamy cały Jana 8, wtedy zobaczymy że nie chodzi o egzystencję Jezusa przed narodzinami Abrahama tylko o to że bylo przewidziane Przyjście Jezusa zanim Abraham się narodził. Potwierdza to np. 1 Piotra 1:20.
Dokładnie to misja Jezusa została zapowiedziana w raju kiedy pierwsi ludzie zgrzeszyli przy zakładaniu świata.

Dawid
1 grudnia 2016 12:25

Dużo lania wody ale żadnego konkretu jak odnieść się do tekstu. Co niby miały znaczyć słowa (pomińcie istnienie Trójcy) Jezusa jak nie to, że Istniał zanim był Abraham. Tak ślepo zapatrzeni jesteście w dogmat o Trójcy i jego zwalczanie, że nie potraficie już zdjąć klapek z oczu i myśleć o niczym innym. Za każdym razem same odniesienia do katolicyzmu, teologii, słów jakichś ojców kościoła a brak merytorycznej odpowiedzi.

Najchętniej czytane:
Wybierz interesujący cię werset
Prenumeruj
Bądź na bieżąco z nowościami
Nowe artykuły