Co Pismo Święte mówi o Trójcy Świętej
Zapraszamy również na stronę antytrynitarianie.pl

Po owocach ich poznacie – Mateusza 7:20

Po czym rozpoznać fałszywych proroków?

W obliczu mnożących się doktryn i sprzecznych nauk wielu czytelników Pisma Świętego zadaje sobie pytanie, po czym można rozpoznać fałszywych proroków. W Ewangelii Mateusza 7:15-20 (Biblia Warszawska) znajduje się fragment, w którym Pan Jezus podaje prostą metodę, dzięki której możemy rozpoznać fałszywych proroków:

„15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi !
16  Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi ?
17  Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce.
18  Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców.
19  Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień.
20  Tak więc po owocach poznacie ich.

Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że Jezus zwraca naszą uwagę, na sposób jak mamy rozpoznawać fałszywych proroków a co za tym idzie fałszywe doktryny wprowadzane przez nich do chrystianizmu. Jezus nie radzi nam w tym celu zgłębiać zawiłości gramatyki greckiej i hebrajszczyzny. Nie zaleca powoływania soborów w celu ustalenia natury Boga oraz tego, jakie znaczenie ma słowo „homousios”. Jego Ewangelia jest prosta i kierowana jest do zwykłych ludzi. Ludzi, którzy mają obserwować jakie owoce wydają ci, którzy mienią się Jego naśladowcami.

Niestety trynitarze, zamiast zastanawiać się nad istotą nauki Jezusa i nad tym, jak wprowadzać ją w czyn, skupili się na udowadnianiu złożoności Boga zwanego „Trójcą” i relacjami pomiędzy osobami, rzekomo wchodzącymi w jej skład. Zamiast nauczać miłości, miłosierdzia i przebaczania, nawracali w imię „Trójcy” przy pomocy ognia i miecza.

Początki dogmatu

Już same okoliczności powstania dogmatu trynitarnego budzą poważne wątpliwości co do jego biblijnego pochodzenia.  Jak wiadomo z historii, Sobór Nicejski w 325 roku, który zapoczątkował formalne rozważania nad relacją Ojca i Syna (później rozwinięte w doktrynę Trójcy), został zwołany i nadzorowany przez pogańskiego cesarza Konstantyna.

Konstantyn miał silne związki z kultem solarnego boga Sol Invictus oraz mitraizmem (Mitra). W młodszych latach władzy często przedstawiał na monetach i w inskrypcjach Sol Invictus, co oznacza „Niezwyciężone Słońce”.

Jego panowanie naznaczone było wojnami, a w 326 roku nakazał egzekucję swojego syna Kryspusa oraz żony Fausty. Więcej w artykule Historia „Trójcy”.

Jeśli zgodnie ze słowami Jezusa fałszywych proroków i fałszywe doktryny rozpoznajemy po owocach, to już samo życie Konstantyna – pełne kultu solarnego Boga, wojen, mordów politycznych i egzekucji najbliższych – świadczy, że nie mógł on być tym, którego Chrystus wybrałby do przekazywania prawdy o Bogu. Drzewo wydające takie owoce nie mogło nagle stać się narzędziem w ręku Zbawiciela.

Niestety, od czasu wprowadzenia nauki o Bogu w trzech osobach wcześniej prześladowany Kościół coraz częściej sam stawał się prześladowcą, co na przestrzeni wieków przyniosło śmierć i zniszczenie w imię ortodoksji.

Wątpliwe początki dogmatu o Trójcy już same w sobie budzą zastrzeżenia co do jego wiarygodności z Pismem. Prawdziwą jednak miarą – jak nauczał Jezus – są owoce. Przyjrzyjmy się zatem, jakie owoce wydało w historii nauczanie o Bogu w trzech osobach.

Jakie owoce wydają religie związane z nauczaniem o Trójcy?

Historia chrześcijaństwa trynitarnego naznaczona jest niestety licznymi aktami przemocy, które trudno pogodzić z nauką Jezusa o miłości.

Krzyżowcy, inkwizycja czy konkwistadorzy przyczynili się do śmierci i cierpienia setek tysięcy ludzi. W 1099 roku tzw. chrześcijańscy zdobywcy Jeruzalem  w meczecie al-Aksa wymordowali  muzułmanów, a w głównej synagodze spalili Żydów. W zaledwie trzy dni zgładzono 3000 Żydów i muzułmanów, a wszystko w imię Boga w Trójcy jedynego!  Co ciekawe, w 1187 roku, gdy Saladyn odzyskał Jerozolimę, pozwolił chrześcijanom na bezpieczne opuszczenie miasta, bez masowych egzekucji.

Nie lepiej wyglądała sytuacja w Ameryce podczas podbojów konkwistadorów. „Nawracanie” rdzennych mieszkańców na wiarę w Boga w trzech osobach odbywało się tak gorliwie, że liczba mieszkańców, zmniejszyła się z 60 milionów (XVI w.) do ok. 19 milionów (XVIII w.)! Natomiast liczba ludności w Meksyku zmalała z 25 milionów przed podbojem do ok. 4,5 miliona po podboju tego regionu przez kościoły trynitarne.

A jakie owoce wydało chrześcijaństwo w Afryce? Kolonializm i handel niewolnikami to kolejne haniebne zbrodnie.  Do roku 1880 wyłapano jak dzikie zwierzęta i wywieziono z Afryki około 20 milionów czarnoskórych niewolników. Ładowano ich na statki 3-krotnie więcej, gdyż 30% umierało, zanim statki dotarły do miejsca przeznaczenia.

Czy sytuacja lepiej wyglądała w Europie? Otóż tylko za czasów działania inkwizytora Tomása de Torquemada (1483–1498) spalono żywcem około 16 tysięcy ludzi, 100 tysięcy uwięziono za herezję, a milion Żydów ograbiono i wypędzono z Hiszpanii. Bulla Innocentego VIII spowodowała setki tysięcy procesów, których ofiarą padło w samej Europie setki tysięcy niewinnych kobiet uznanych za czarownice  We Francji wymordowano całe rodziny katarów (albigensów), nie oszczędzano przy tym dzieci i niemowląt (np. w kościele św. Marii Magdaleny w 1209 roku wyrżnięto w pień kilka tysięcy osób z dziećmi włącznie).

Te tragiczne wydarzenia pokazują, jak daleko od prostej Ewangelii Jezusa odeszło chrześcijaństwo trynitarne, skupiając się na władzy i ortodoksji kosztem ludzkiego życia.

Czy nasze czasy są bliższe naukom Jezusa

Czasy nam bliższe to dwie wojny światowe, prowadzone przez państwa określające się jako chrześcijańskie i żołnierzy wychowanych w chrześcijańskiej kulturze. Wojny te pochłonęły ponad 60 milionów ofiar, a kolejne dziesiątki milionów ludzi odniosły rany. Kościoły katolickie w Niemczech i we Włoszech w znacznej mierze opowiedziały się po stronie faszyzmu, widząc w nim zaporę przeciw „bezbożnemu komunizmowi”.

Wiele kościołów trynitarnych błogosławiły żołnierzy oraz święciły armaty i karabiny tych, którzy wyruszali zabijać — często własnych współwyznawców.

Kolejną zbrodnią był Holokaust, w którym zamordowano około sześciu milionów europejskich Żydów. Zbrodni tych dokonywali żołnierze noszący na pasach hasło „Gott mit uns” („Bóg z nami”). Jest to przestroga, jak łatwo słowo „Bóg może być nadużywane.

A przecież Jezus nauczał, że Jego uczniowie mają wydawać owoce pokoju, miłości miłosierdzia i sprawiedliwości. Owoce, których w historii trynitaryzmu trudno jest zauważyć.

Który Bóg wspierał takich oprawców?

Nie powinno nas to jednak dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę to, czego w historii dopuszczali się tak zwani „Namiestnicy Chrystusa”. Cudzołóstwa, orgie, morderstwa, tyrania, symonia czy handel odpustami to fakty, o których otwarcie mówi historia papiestwa (por. Peter de Rosa, Namiestnicy Chrystusa).

A co powiedzieć o Inkwizycji i paleniu ludzi na stosach?

Dnia 19 kwietnia 1539 roku na krakowskim rynku spalono kobietę – Katarzynę Weiglową – ponieważ nie chciała pozostać katoliczką i przeszła na judaizm. Jednym z postawionych jej zarzutów było zaprzeczanie dogmatowi o Trójcy Świętej. Czy spalenie bezbronnej staruszki – oraz tysięcy innych kobiet i mężczyzn – można pogodzić z nauczaniem Jezusa?

Dzisiaj na szczęście nie pali się już ludzi na stosach za poglądy. Jednak wciąż regularnie słyszy się w wielu kościołach o skandalach związanych z pedofilią, problemach moralnych, mieszaniu się duchowieństwa do polityki, antysemityzmie oraz podżeganiu do nienawiści.

W tym miejscu należy zadać sobie pytanie: jakim drzewem są kościoły trynitarne i jakie owoce wydają?

Czy można powiedzieć, że naśladują Jezusa Chrystusa i rzeczywiście wprowadzają w czyn Jego naukę o miłości?

Z Biblii dowiadujemy się, że Jezus nigdy nikogo nie zmuszał do przyjęcia głoszonej przez siebie nauki.

Tymczasem trynitarianie – na przestrzeni wieków – wielokrotnie narzucali innym swój sposób pojmowania Boga. Gdy brakowało argumentów słownych, sięgano po „argument siły”. Spalenie na stosie Michała Serveta, wygnanie za przekonania religijne „Braci Polskich czy narzucanie preambuł konstytucyjnych podkreślających rzekomą troistość Boga to tylko niektóre z przykładów.

Co na to antytrynitarze?

Historia antytrynitaryzmu zawsze szła — i nadal idzie — w parze z odrzuceniem dogmatu o Trójcy. Towarzyszyło temu również dążenie do życia zgodnego z wysokimi standardami moralnymi.
Dochodzenie do prawdy i dostosowanie do niej życia, związane jest ze studiowaniem Pisma Świętego. Dobry wzór dali tzw. Berejczycy, którzy jak czytamy w Dziejach Apostolskich 17:11 „z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają”.

Tymczasem kościoły trynitarne przez całe wieki nie zachęcały wiernych do samodzielnego czytania Biblii. Jak wiemy z historii, Pismo Święte znajdowało się w spisie tzw. ksiąg zakazanych. Nie było ono dostępne w językach prostego ludu. Już za samo czytanie Biblii mogły grozić surowe kary, a nawet śmierć. Kościół nie był zainteresowany rozpowszechnianiem Słowa Bożego. Dla przykładu Synod w Tarragonie (1234 r.) nakazał konfiskatę i publiczne palenie przekładów Biblii w językach ludowych. Obnażało ono bowiem fałszywe nauki wprowadzane na przestrzeni wieków. Demaskowało hipokryzję i faryzeizm oraz ukazywało sprzeczne z naukami Chrystusa postępowanie duchowieństwa.

W publikacji  katolickiej ks. Franza Spirago omawiającej praktyczne wskazówki dla katechetów pt. „Metodyka Katolickiej Nauki Religii” na stronie 19 czytamy:

„Wielki przeto był błąd pedagogiczny, gdy w szkołach protestanckich dano dzieciom do rąk tekst Pisma św. Z tego dowiedziały się dzieci – jak tego dowiodły niektóre pozakreślane miejsca lub powyrywane kartki – takich rzeczy, które nie mogły nie zaszkodzić ich niewinnym duszom.”

Jak widać, według tej logiki samodzielne czytanie Pisma Świętego nie tylko nie pomaga w katechizacji, ale wręcz może szkodzić — co pozostaje w rażącej sprzeczności z biblijnym wezwaniem do badania Pism i osobistego dochodzenia do prawdy.

Antytrynitarze i ich reformy

Wracając do antytrynitarzy, to poprzez studiowanie Biblii odkrywali oni takie prawdy jak to, że Bóg jest jeden, że człowiek nie ma nieśmiertelnej duszy, że powrót do życia możliwy jest przez zmartwychwstanie. Odkrywali oni również to, że Jezus Chrystus był wzorem dla swoich naśladowców. Jezus uczył ludzi miłości do Boga i bliźniego, dobroci, miłosierdzia czy przebaczania grzechów. Na przestrzeni wieków co rusz pojawiali się ludzie  pragnący wrócić do źródła prawdziwego chrystianizmu. Niestety kościoły trynitarne szybko się z nimi rozprawiały na stosach i podczas tortur.

W Polsce na szczególną uwagę zasługują „Bracia Polscy”. Na przełomie XVI-XVII wieku poprzez wnikliwe studiowanie Słowa Bożego wydobyli na światło dzienne wiele biblijnych nauk. Reformowali oni jednak nie tylko fałszywe dogmaty i doktryny, ale również swoje postępowanie, dostosowując je do nauk Jezusa.

W książce Pawła Jasienicy „Polska Jagiellonów” wyd.1997 na str. 363 czytamy:

„Skupili się tam ludzie ożywieni najbardziej ewangelicznymi intencjami, pochodzący z rozmaitych stron rozległej monarchii i z różnych warstw społecznych – od szlachty, która wyrzekła się dóbr i władzy, aż po rzemieślników i chłopów. Zajmowali się pracą fizyczną i umysłową. (…) Żyło w tej sekcie piękno szczerego dążenia ku prawdzie … Arianie doszli do skrajności – niczym się nie odznaczając w zakresie okrutnych praktyk czy krwawych teorii, nie uprawiając ich nawet wcale. Ich skrajność łączyła się z wyrozumiałością wobec innych ludzi, a polegała na stawianiu ogromnych wymagań samemu sobie.”

Rozumiejąc zło wynikające ze stosowania przemocy wielu „Braci Polskich” będących szlachcicami nosiło zamiast żelaznych, drewniane miecze. Ubierali się skromnie i byli tolerancyjni wobec innych społeczności religijnych. W głoszeniu Słowa nie pomijali swoich poddanych i niektórzy znieśli nawet pańszczyznę

Miłość znakiem rozpoznawczym

Owocem rozpoznawczym prawdziwych naśladowców Pana Jezusa jest, braterska miłość. Miłość okazywana współwyznawcom, jak również i wszystkim „innym” ludziom.
W Jana 13:35 (BT) czytamy:

Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.”

Jak wygląda  przejawianie tej miłości braterskiej we wspólnotach  trynitarzy, a jak u antytrynitarzy oceńcie sami.

My przywołamy tylko skrajny przykład, co się dzieje z tą chrześcijańską  miłością”, gdy władcy polityczni danego państwa wypowiadają wojnę innemu państwu, gdzie mieszkają często też przedstawiciele tej samej religii. Otóż „przekazywanie sobie znaku pokoju” przybiera nieoczekiwanie nowy wymiar „święconej przez kapłana kuli” niosącej często śmierć współwyznawcy z innego kraju. Jak to mówi pewne przysłowie Żołnierz strzela, Pan Bóg kule nosi.

Takie kule siały śmierć  w roku 1939 w Polsce zaatakowanej przez Hitlera (jak każdy katolik Hitler wierzył w Trójcę). Katolik zabijał katolika a protestant protestanta. Jak się to ma do słów z 1 Jana 4:20 (BW), sami oceńcie.

„Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi.

Czy wszystkie kościoły poparły jednak tę wojnę? Nie. Antytrynitarze za odmowę uczestniczenia w tym globalnym konflikcie byli jednymi z pierwszych „mieszkańców” hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Nie chcąc na rozkaz Hitlera iść i zabijać kogokolwiek często brutalnie ginęli przez ścięcie głowy. Faszyści twierdzili, że szkoda kul na tych, co nie chcą iść na front.
Będąc w muzeach, znajdujących się w byłych obozach koncentracyjnych  wystarczy spytać o kategorię więźniów, którym hitlerowscy oprawcy przypisali „fioletowy trójkąt”.

Owoce filozofii

Możliwe, że zastanawiasz się, jaki to wszystko ma związek z Trójcą Świętą?

Otóż jak pisałem na wstępie kościoły, zamiast pomagać ludziom wprowadzać w czyn nauki Jezusa, wolały brnąć w filozofię i spierać się o to, czy Jezus jest współistotny Ojcu i kto od kogo pochodzi. Czy Pismo Święte zachęca do takich filozoficznych rozważań? Paweł w liście do Kolosan 2: 8 ostrzegał (BT):

„Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie.”

Takie „oszukańcze mędrkowanie oparte nie na Chrystusie, ale jedynie na wymysłach ludzkich” jak czytamy w Biblii Warszawsko Praskiej, zepchnęło na boczne tory prawdziwy chrystianizm. Proste prawdy głoszone przez Jezusa były najwyraźniej zbyt proste dla przesiąkniętych filozofią tzw. Ojców kościoła. Poszły za tym zmiany w treści Pisma Świętego, dopasowujące się do nauczania Kościoła.

Głoszenie niepoznawalnego w swojej naturze Boga, nie zachęcało wiernych, do naśladowania Go. Przesłanie Jezusa  oparte na miłości ustąpiło miejsca dogmatyzmowi i fanatyzmowi, który karał śmiercią za brak wiary w Trójcę.

Religia od momentu jej upaństwowienia powoli zaczęła przekształcać się w narzędzie tyranii i władzy.

Owocem tego uschniętego drzewa zamiast miłości i pokoju, stały się,  jak czytamy w liście do Galatów między innymi: wszeteczeństwo, rozpusta,  bałwochwalstwo, wrogość,  gniew, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne.

Nie może złe drzewo rodzić dobrych owoców

W cytowanym na wstępie fragmencie z ewangelii Mateusza 2:15-20 Jezus podaje sposób rozpoznania fałszywych proroków. Jezus jasno naucza.

„Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców

Jeżeli te słowa są prawdziwe, to religie trynitarne wydając zgniłe owoce, nie mogą być dobrym drzewem, o którym mówił Jezus. Korzenie tego drzewa nie czerpią bowiem prawd ze Słowa Bożego. Rosną na glebie greckiej filozofii oraz pogańskich wierzeń w triady bóstw.

Zgodnie ze słowami Jezusa takie drzewo które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień”. Oczywiście razem z fałszywymi doktrynami i naukami takimi jak Trójca Święta.

Dlatego też Słowo Boże zachęca w 2 Koryntian 6:15-17 (BT).

„Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym?  Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? …  Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę”

Zachęcamy do zbadania podstaw wiary również Twojego kościoła oraz sprawdzenia, jakie wydaje owoce!

Subscribe
Powiadom o

42 komentarzy
Najczęściej głosowano
Od najnowszych Od najstarszych
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze
andreess
8 grudnia 2025 23:20

Artykuł super argumenty też i tak samo myślę jak napisałeś, pozdrawiam

Robert
17 sierpnia 2025 15:35

Tak naprawdę chrześcijaństwo w okresie przyznania mu równych praw z innymi przyjmowało przywileje, które nie przystały chrześcijanom. W czasie przyznania mu praw nad wszystkimi, zaczęło się nad wszystkich wywyższać i wszystkich prześladować. Z prześladowanego, stało się prześladowcą. „chrześcijanie, do niedawna potępiani sekciarze, sami zaczęli prześladować i tępić ruchy uznane przez nich za heretyckie”. L.Żuk Wydaje mi się jednak, że to nie sama w sobie doktryna theos była przyczyną uzurpacji trynitarian. Niemniej jednak z drugiej strony, to już jako trynitarze stali… Czytaj więcej »

Bartek
28 stycznia 2024 00:17

Ja nie należę do żadnego kościoła, żadnej dominacji. Właśnie z tych powodów które są opisane powyżej. Wyszedłem już dawno bo tam nie znalazłem prawdziwej wiary i tego co jest napisane w zwojach. Poszukuje Prawdziwego i prawdy która prowadzi do życia… Naprawde ścieżka jest wąska i wyboista. Dziękuję za artykuł.

Mateusz
25 kwietnia 2023 05:33

Trzeba zrozumieć, że Jezus Chrystus mówi o predestynacji… złe drzewo nie może wydać dobrych owoców, a dobre drzewo złych.
W Liście św. Judy mamy do czynienia z upewnieniem nas, że tak właśnie jest za pomocą słów ” wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, na których od dawna został wypisany ten wyrok potępienia…

A więc są ludzie, którzy nie mogą wydać dobrych owoców, gdyż nie są jak dobre drzewo, a raczej jak złe drzewo.

Pawel
1 października 2022 15:46

Do prostych ludzi powiadasz, to czemu uczniowie mowili ze jest twarda nauka i ci cl nie rozumielo odpadali i nie wytrzymalin do konca do krzyza by poznac WOLE/TESTAMENT Pana Jezusa? Po owocach ich poznacie, marcin luther najlepszy przyklad falszywego proroka bo po jego owocach poznacie, jego owoc to protestanizm a najlepszy dowod to kosciol luteranski co akceptuje homoseksualizm. Szach mat. Jest jeden kosciol, nie 35,000dominacji, to jest proste do zrozumienia, jedna doktryna, jeden autorytet, jeden kosciol zostal wybudowany na Piotrze,… Czytaj więcej »

Poszukujaca Boga
27 lipca 2022 19:09

Mam pytanie do autora bloga. Czy jesteś lub byłeś Świadkiem Jehowy ?

Damian
12 lutego 2021 14:39

Całkowicie się nie zgadzam z tym co tu jest napisane. Jeśli dla was dowodem na to, że prowadzi was Bóg jest „miłość” to jesteście łatwowierni. Hindusi również kochają ludzi, a równość i szacunek dla nich to kwestia podstawowa. Miłość do ludzi moze również mieć podłoże demoniczne, u ludzi u których obudziła sie demoniczna moc kundalini czesto pojawia się ogromna MIŁOŚĆ do ludzi i swiata. Jeszua powiedział, że kto wierzy w niego bedzie dokonywał rzeczy takich samych i wiekszych. Jeśli nie… Czytaj więcej »

Petr
3 lipca 2019 11:13

Mateusza 24:14 mowi wyraznie ze bedzie gloszona dobra nowina o krolestwie..Zadajcie pytanie sobie….Jaka JEDYNA religia glosi o Jehowie …prosta odpowiedz…

Krystian
10 grudnia 2016 12:29

A jakie owoce przynoszą trynitarze dzisiaj, wystarczy się rozejrzeć na te 95% katolików w Polsce. Ale nie tylko, ciekawą sprawą w dzisiejszych czasach są charyzmatycy i ich „mówienie językami” które jest de facto zwykłym demonicznym bełkotem, albo powalenia duchem świętym, czołganie się, dziki śmiech itp. Charyzmaty można dzisiaj spotkać w wielu kościołach, również w katolickim, u jednych w większym u innych w mniejszym nasileniu, ale co ich wszystkich łączy? Wiara w osobowego ducha świętego, tak wiara w trójcę ze szczególnym… Czytaj więcej »

maniek
12 maja 2015 11:39

Ostatnio zacząłem głosić na podstawie ewangelii na pewnej poczytnej stronie o wierze w Trójcę jako znamieniu bestii z apokalipsy czyli w skócie czymś co oddale ludzi od prawdziwego Boga i Jezusa. trwało to jakiś czas na zasadzie dyskusji – oczywiście oponenci nie mieli żadnych biblijnych argumentów, Az pewnego dnia zostałem porostu zablokowany i już nie mogę wejść na tamte forum. Wcześniej coś podobnego spotkało mnie na innym podobnym. Paradoksalnie oba szczycą się hasłem ” Poznacie prawdę i ona was wyzwoli”.

Marti
11 kwietnia 2015 16:20

W temacie tego komentarza, chcę dodać jeden z dziwnych komentarzy jakie dają trynitarze. U was (antytrynitarzy) znam osobę, która jest zła… Proszę zauważyć, że u siebie trynitarze szukają u siebie…dobrych i z trudem niewielu takich znajdując natychmiast czyni z nich świętych. U siebie szukają nielicznych dobrych a u innych choć jednego złego, ta niesprawiedliwa ocena i działanie mają osłabić prostą metodę porównania owoców dwóch drzew o której mówił Pan Jezus. Czy nie jest to jednak oszukiwanie samego siebie i wypaczanie… Czytaj więcej »

Najchętniej czytane:
Wybierz interesujący cię werset
Prenumeruj
Bądź na bieżąco z nowościami
Nowe artykuły