Co Pismo Święte mówi o Trójcy Świętej
Zapraszamy również na stronę antytrynitarianie.pl

Bóg z Boga

Czy zwrot „Bóg z Boga” potwierdza Trójcę?

Chcemy poruszyć ten temat, ponieważ często spotykamy się z następującym argumentem używanym przez zwolenników doktryny Trójcy:

„Człowiek rodzi człowieka, żyrafa żyrafę, kot kota, a Bóg Boga.”

Rozważmy to porównanie w odniesieniu do Boga i Jego Syna. Ktoś zrodzony z człowieka rzeczywiście jest człowiekiem, podobnym z natury do swojego ojca. W chwili zrodzenia staje się jednak odrębną osobą od tego, który go zrodził.

Każda z tych osób posiada własną wolę działania i odrębną osobowość. Syn oraz jego ziemski ojciec, choć obaj są ludźmi, nie stanowią jednej osoby ani jednego bytu. Syn nie jest także jakimś „klonem” ojca, choć dziedziczy po nim wiele cech.

Oczywiste jest również, że ojciec w relacjach ludzkich nie może być synem swojego dziecka, tak jak syn nie może zrodzić swojego ojca. Między ojcem a synem istnieje więc wyraźna różnica wynikająca z samej natury tej relacji. Biblia wskazuje, że podobna relacja zachodzi między Bogiem a Jezusem.

Odrębność Jezusa od Boga widać między innymi w tym, że jako Syn Boży jest nazwany w Biblii dziedzicem. Czytamy o tym na przykład w Liście do Hebrajczyków 1:2 (BW):

„Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył”.

Bóg nie musi ustanawiać samego siebie dziedzicem. Dziedzicem jest ktoś, kto otrzymuje coś od kogoś innego.

Taki sposób rozumowania potwierdza również przypowieść Jezusa zapisana w Ewangelii Marka 12:1–8 (BT II). W przypowieści tej Jezus utożsamia siebie z dziedzicem, natomiast Boga z właścicielem winnicy. Właściciel nie przychodzi jednak osobiście, lecz posyła swojego syna.

Co więcej, w Liście do Rzymian 8:17 (BW) czytamy, że chrześcijanie mają być współdziedzicami Chrystusa:

„A jeśli dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa. Jeżeli bowiem z Nim współcierpimy, to wspólnie będziemy również przebywać w chwale”.

Jeżeli więc chrześcijanie mają być współdziedzicami Chrystusa, oznacza to, że zarówno On, jak i wierzący otrzymują dziedzictwo od Boga. Wskazuje to na relację, w której Bóg jest dawcą dziedzictwa, a Chrystus oraz jego naśladowcy są tymi, którzy je od Boga otrzymują.

Zrodzony, a ten, który zrodził

W 1 Liście Jana 5:1 (BWP) czytamy:

„Ktokolwiek wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, narodził się z Boga. Ktokolwiek miłuje samego Dawcę życia, miłuje również tego, który od owego Dawcy życie otrzymał.”

Jezus otrzymał życie od Ojca, dlatego w Biblii jest nazwany Synem Bożym i zrodzonym z Boga. Sam fakt zrodzenia wskazuje na relację, w której jeden daje życie, a drugi je otrzymuje.

Już samo nazwanie Jezusa „Synem” pokazuje wyraźną różnicę pomiędzy Bogiem a Jego dzieckiem. Ojciec jest dawcą życia, natomiast syn jest tym, który życie od ojca otrzymuje.

W innym miejscu sam Jezus potwierdza tę zależność. W Ewangelii Jana 6:57 (BW) czytamy:

Jak mię posłał Ojciec, który żyje, a Ja przez Ojca żyję, tak i ten, kto mnie spożywa, żyć będzie przeze mnie.”

Jezus wyjaśnia tu, że tak jak On żyje dzięki Ojcu, tak również jego naśladowcy będą żyć dzięki Niemu.

Użycie w Piśmie Świętym określeń Ojciec i Syn wskazuje czytelnikowi na różnicę nie tylko w relacji, ale także w pozycji. W naturalnym porządku ojciec jest źródłem życia dla syna i zawsze jest ponad nim.

Czy w relacji między Bogiem a Jego Synem jest inaczej? Sam Jezus mówi o tym w Ewangelii Jana 14:28 (BW):

„Słyszeliście, że powiedziałem wam: Odchodzę i przychodzę do was. Gdybyście mnie miłowali, tobyście się radowali, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest niż Ja.”

Apostoł Paweł potwierdza tę zależność również po wstąpieniu Jezusa do nieba. W 1 Liście do Koryntian 11:3 (BW) czytamy:

„A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg.”

Nawet gdyby przyjąć trynitarną argumentację mówiącą, że „Bóg rodzi Boga”, to zrodzony nie jest równy temu, który go zrodził. Ten, który daje życie, jest bowiem źródłem istnienia, natomiast ten, który zostaje zrodzony, życie od niego otrzymuje.

Nie bez powodu Ten, który rodzi, jest w Biblii wielokrotnie nazwany Najwyższym, natomiast zrodzony przedstawiany jest proroczo jako Sługa Jahwe.

Warto więc zauważyć, że trudno mówić o zrodzeniu Boga istniejącego od zawsze, ponieważ samo pojęcie zrodzenia zakłada istnienie dawcy życia oraz moment, w którym życie zostaje mu dane.

Duch z ducha a ciało z ciała

Często istoty niematerialne, pochodzące spoza fizycznego świata, nazywamy duchami.

Biblia jednak nie rozwodzi się nad tym, z czego taka osoba duchowa się niejako „jest zbudowana”, czyli czym w istocie jest duch.

Zamiast mówić „Bóg z Boga”, można by powiedzieć „duch z ducha”. Podobnie wyrażenie „człowiek z człowieka” można rozumieć jako „ciało z ciała”.

Ci, którzy używają argumentu: „człowiek rodzi człowieka, a Bóg Boga”, zakładają najwyraźniej, że tak jak człowiek rodzi człowieka z ciała, tak Bóg miałby rodzić z jakiejś duchowej „substancji”.

Pismo Święte nie wyjaśnia jednak szczegółowo, co dokładnie oznacza termin „zrodzony”. W wielu miejscach język biblijny posługuje się obrazami i przenośniami, aby przybliżyć rzeczywistość duchową. Na przykład, gdy Jezus mówi, że wypędza demony „palcem Bożym”, nie oznacza to, że Bóg posiada fizyczne palce.

Rozważając więc zwrot „Bóg z Boga”, warto zastanowić się, czy słowo „Bóg” odnosi się do jakiejś duchowej „substancji”, z której miałby się składać Bóg, czy raczej do określonej rangi lub władzy.

Trzeba zauważyć, że w Piśmie Świętym słowo „Bóg” nie zawsze odnosi się wyłącznie do JHWH. W niektórych miejscach tym określeniem nazwano również inne istoty — na przykład aniołów, izraelskich sędziów czy Mojżesza. W takich przypadkach chodzi o szczególną władzę lub reprezentowanie Bożego autorytetu.

Na przykład:

Do sędziów – Psalm 82:6 (BW):

„Rzekłem: Wyście bogami i wy wszyscy jesteście synami Najwyższego.”

Do Mojżesza – Wyjścia 7:1 (BW):

„I rzekł Pan do Mojżesza: Oto ustanawiam cię bogiem dla faraona, a brat twój Aaron będzie twoim prorokiem.”

A także do aniołów – Psalm 82:1 (BW):

„Bóg wstaje w zgromadzeniu Bożym, pośród bogów sprawuje sąd.”

Jak widać, słowo „bóg” w tych wersetach nie odnosi się do tego, z jakiej struktury czy „substancji” ktoś jest zbudowany, lecz do jego pozycji lub funkcji.

Dlatego właśnie, aby odróżnić JHWH od innych „bogów”, Pismo Święte nazywa Go Bogiem Najwyższym.

Trynitarne niekonsekwencje

Przykład „Bóg z Boga” w odniesieniu do doktryny Trójcy obarczony jest poważną trudnością. Sformułowanie to nie mówi nic o liczbie ani o równości rzekomych „osób boskich”. Problem pojawia się także w kwestii odwieczności, ponieważ już samo określenie „zrodzony” sugeruje moment zaistnienia. Jeśli ktoś zostaje zrodzony, oznacza to, że do czasu zrodzenia nie istniał.

Syn Boży, Jezus Chrystus, jest w Biblii nazwany Jednorodzonym Synem Boga. Takiego określenia nie zastosowano ani wobec Boga Ojca, ani wobec Ducha Świętego. W trynitarnej doktrynie pojawia się jednak dodatkowa trudność dotycząca Ducha Świętego. Nie jest On określany jako „zrodzony”, lecz – według teologii zachodniej – „pochodzi” od Ojca i Syna.

W Kościele rzymskokatolickim przyjmuje się więc, że Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna (filioque), natomiast w Kościołach prawosławnych utrzymuje się, że pochodzi tylko od Ojca. Różnica ta była jedną z przyczyn wielkiej schizmy między Kościołem wschodnim i zachodnim.

W Piśmie Świętym często używa się podobnych określeń w sensie pochodzenia od kogoś w czasie. Na przykład mówi się, że od Abrahama pochodzą dwanaście plemion Izraela. Czy można jednak pochodzić od kogoś i jednocześnie istnieć razem z nim od zawsze?

Twierdzenie, że zwrot „Bóg z Boga” ma być dowodem równości Jezusa z Bogiem, trudno utrzymać w świetle nauczania Pisma Świętego. Warto zauważyć, że w samej Biblii taki zwrot w ogóle nie występuje.

Pojawia się on dopiero w wyznaniu wiary w słowach: „Bóg z Boga, […] Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego”.

Oczywiście można zestawiać różne wersety, aby dojść do podobnego wniosku, jednak będzie to interpretacja, a nie dosłowne biblijne sformułowanie.

A co z wersetami mówiącymi o „boskiej naturze” Jezusa? Omawiamy je szerzej w artykule: Czy „boska natura” Pana Jezusa uzasadnia naukę o Trójcy Świętej?

Jeżeli natomiast chodzi o werset z Kolosan 2:9, o pełni boskości, to również poświęcamy mu odrębny artykuł.

Subscribe
Powiadom o

36 komentarzy
Najczęściej głosowano
Od najnowszych Od najstarszych
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze
Robert
16 stycznia 2025 18:30

Istnieje tzw.”symbol toledański”. Jak dla mnie przewyższa pod wieloma względami ustalenia soborów, czy wymowniej je wyraża. Jest tam jednak ciekawa różnica zdań odnośnie jedności trynitaranego obrazu theos i rzeczywistych różnic osób. Czytamy o tym m.in w KKK str.69 Odnośnie n a t u r y trzech osób theos, czytamy: „OJCIEC JEST TYM SAMYM, KIM JEST SYN, SYN TYM SAMYM, KIM JEST OJCIEC, DUCH ŚWIĘTY TYM SAMYM, KIM JEST OJCIEC CZY SYN” Odnośnie jednak różnic osób, czy rzeczywistości istnienia różnic, czytamy:… Czytaj więcej »

Ania
5 sierpnia 2024 20:40

Witam i nie zgadzam sie z kilkoma kwestiami w tym artykule. Narodziny: czlowiek rodzi czlowieka a Bog rodzi Boga. Oczywiscie! Nie zdarzylo sie nigdy by stalo sie inaczej. Czy Bog urodzil aniolow albo ludzi? – nie. Ale o Synu Panu Jezusie Bog Ojciec mowi: Dzis cie zrodzilem (Hbr5:5). Biblia dokładnie opisuje ten akt. I co dziwne to nie sam Bog Ojciec lecz Duch Sw. zaciemnil Maryje i w ten sposob zostala ona ciezarna. Dzis jest dla nas proste do wyobrazenia… Czytaj więcej »

Artur
20 lipca 2024 18:58

Zauważyłem błędne tłumaczenie w
“A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli.”
Właściwym określeniem tutaj powinno być nie Bożymi” ale „Boga”, gdyby iśc taką samą drogą tłumacznenia to nie powinno być dziedzicami Chrystusa, ale dziedzicami Chrystusowymi.
Więc ani jedno ani drugie jest błędne.
Bożymi a Boga ma różnicę podobnie Chrystusowymi a Chrystusa.

Krystian
3 lutego 2024 18:30

Niestety niektóre tłumaczenia Pisma są też tak manipulowane aby wprowadzać i utwierdzać w błędzie czytelników, najlepszy przykład to Ew Jana 1:18 gdzie w niektórych przekładach jest napisane „Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Syn, który jest w łonie Ojca, on nam o nim opowiedział.” a w innych ” Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił go.” Gdy sprawdzi się słownik, konkordancje Stronga to użyte tam słowo greckie „”uihos”” oznacza „Syna” a nie „Boga” i… Czytaj więcej »

Robert
11 stycznia 2024 19:31

Pozwolę sobie jeszcze na jeden komentarz. W nim postaram się ukazać stanowisko trynitarzy, odnośnie zrodzenia yios=syna. Opieram się w tym przypadku na ks. „Mowy przeciw arianom” z serii „Źródła Myśli Teologicznej” W niej od strony45-56 jest podtytuł: „Zrodzenie syna”. W oryginale akapit od 22-34 Jej autor ubolewa, ze „arianie” „nazbierali sobie przewrotnych powiedzonek [ i na ich podstawie] przekonują słuchaczy. Według niego [ich wywody tzn.nasze wywody] nie znajdują oparcia w natchnionym słowie, tylko jakbyśmy: „wypluwali plwociny swoich serc”. Według niego… Czytaj więcej »

Robert
7 stycznia 2024 14:42

Nie wiem, czy w podanym przypadku [1 J 5:1], idzie o zrodzenie syna w sensie powołania go do istnienia. Może jednak się mylę. W wersecie tym czytamy, że każdy kto widzi w synu pomazańca „ek tu theu gegennetai” . Tzn. z theu „zrodził się”. Z kogo „z” theu, co? „zrodził się”. „Każdy wierzący”, że…. I każdy, kto miłuje „ton gennesanta”, „który zrodził”, miłuje i zrodzonego gr.gegennemenon [syna]. Tak więc wierzący w…To co? To osoby zrodzone z theu. Podobnie jak syn… Czytaj więcej »

Antoni
6 stycznia 2024 16:37

Zwrot – ” bóg z boga ” jest niewłaściwy gdyż jest to tylko tytuł ,( nie tytuł zradza tytuł ) . Zatem właściwy opis powinien brzmieć , że istota duchowa zrodziła istotę duchową . Lecz jak wszyscy wiemy to bóg jako istota duchowa zrodził nie ducha lecz człowieka . Zatem Jeszu nie będąc istotą duchową ma tylko boskie pochodzenie jako syn człowieczy .

Robert
6 stycznia 2024 12:48

Udany artykuł, który porusza trudny temat i zapewne go nie wyczerpuje. Trynitarze i ich przeciwnicy w swoim uzasadnianiu trynitarnego obrazu theos, posługiwali się różnymi słowami na rzecz swojego stanowiska. I. Jednym z nich antytrynitarnych był: „heteroousios” = „różnej istoty”. Jeden i drugi ma odmienną istotę. Hyios=syn odmienną od pateros=ojca. II. Drugim jest „homoion” = „jakby”. Według takich sugeruje, że są oni jedynie podobni. III. Trzecim jest „homoiousios” tzn. „podobnej istoty”. Według tego stanowiska, istota jest bardzo podobna do istoty ojca,… Czytaj więcej »

Robert Z.
5 stycznia 2024 21:08

Jeżeli po tym artykule ktoś jeszcze będzie forsował dogmat o równości Syna z Ojcem w znaczeniu rangi lub, co gorsza, dogmat o tym, że Syn to Ojciec i odwrotnie, to będzie to już typowo ośli upór, a nie konstruktywna polemika. 😊

Najchętniej czytane:
Wybierz interesujący cię werset
Prenumeruj
Bądź na bieżąco z nowościami
Nowe artykuły