Co Pismo Święte mówi o Trójcy Świętej
Zapraszamy również na stronę antytrynitarianie.pl

Dowody na „osobowość” Ducha Świętego

Siedem Duchów Bożych

Osoby wierzące w Ducha Świętego jako trzecią osobę Boga bardzo często powołują się na teksty, które ich zdaniem świadczą o jego osobowości.

Argumentują, że skoro Biblia mówi, iż Duch przemawia, naucza, przypomina, pociesza i wspiera, a ponadto można go zasmucić czy próbować okłamać, to musi on być osobą.

Dla przykładu w Objawieniu siedmiokrotnie — w 2:7, 2:11, 2:17, 2:29, 3:6, 3:13 oraz 3:22 — pojawiają się słowa:

„Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów” (Objawienie 2:7, BW).

Zwolennik nauki o Trójcy może powiedzieć: skoro Duch mówi, oznacza to, że jest osobą. Czy jednak samo użycie takiego zwrotu rzeczywiście tego dowodzi?

Warto zwrócić uwagę na słowa zapisane już na początku tej księgi:

„Jan do siedmiu zborów, które są w Azji: Łaska wam i pokój od tego, który jest i który był, i który ma przyjść, i od siedmiu duchów, które są przed jego tronem (Objawienie 1:4, BW).

Nie czytamy tutaj o jednym Duchu przedstawionym jako trzecia osoba Boga, lecz o „siedmiu duchach”, które znajdują się przed Jego tronem.

Kim lub czym jest siedem duchów?

Wyjaśnienie znajdziemy w  Objawieniu 4:5 (BW):

„A z tronu wychodziły błyskawice i głosy, i grzmoty; przed tronem zaś płonęło siedem ognistych pochodni; jest to siedem duchów Bożych (BW).

Jan przedstawia więc „siedem duchów Bożych” za pomocą symbolu siedmiu ognistych pochodni. Już samo to powinno skłaniać do ostrożności wobec twierdzenia, że każde osobowe określenie Ducha musi oznaczać odrębną od Boga osobę.

Jak możemy zatem rozumieć zwrot: „Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów”.

Nie oznacza to automatycznie, że autor przedstawia Ducha jako osobę równą Ojcu i Synowi. Tym bardziej że treść tych listów przekazuje Jezus Chrystus. To On zwraca się do poszczególnych zborów, napomina je, chwali i ostrzega. Końcowe stwierdzenie, że „Duch mówi do zborów”, można więc rozumieć jako wskazanie, że przesłanie Jezusa zostaje przekazane pod Bożym natchnieniem i za pośrednictwem Bożego ducha.

W Objawieniu 5:6 pojawia się jeszcze jeden ciekawy obraz:

„I widziałem pośrodku między tronem a czterema postaciami i pośród starców stojącego Baranka jakby zabitego, który miał siedem rogów i siedmioro oczu; a to jest siedem duchów Bożych zesłanych na całą ziemię” (BW).

Tutaj „siedem duchów Bożych” zostaje przedstawionych jako „siedmioro oczu” Baranka. Jest to oczywiście język symboliczny. Możliwe, że wskazujący na pełnię Bożego działania i poznania.

Skoro więc siedem duchów Bożych może być przedstawionych jako pochodnie oraz oczy Baranka, nie można na podstawie samego zwrotu „Duch mówi” wyprowadzać wniosku, że mamy do czynienia z trzecią osobą Boga.

Dlatego zwrot „Duch mówi do zborów” sam w sobie nie dowodzi istnienia trzeciej osoby Boga. Powinien on być rozpatrywany w świetle całej księgi, w której ten sam Duch zostaje przedstawiony jako „siedem duchów Bożych”, „siedem ognistych pochodni” oraz „siedmioro oczu” Baranka. To właśnie ten szerszy kontekst powinien decydować o interpretacji, a nie jedno wyrwane z niego sformułowanie.

Jak powiedzieliśmy, osobowy sposób wypowiadania się o Duchu nie musi być dowodem jego osobowości. Biblia wielokrotnie nadaje cechy osobowe także rzeczom, pojęciom czy siłom, które osobami nie są.

Duch mówi, krew woła a kamienie krzyczą

A co powiedzieć o tekstach, w których Duchowi Świętemu przypisuje się czynności typowe dla osób?

Prawdą jest, że Duch Święty został w Biblii nazwany „Pocieszycielem” czy „Wspomożycielem”, a ponadto czytamy, że „świadczy”, „mówi” i „naucza”. Czy jednak samo użycie takich określeń dowodzi, że jest odrębną osobą Boga?

Niekoniecznie. Pismo Święte wielokrotnie przypisuje cechy i działania osobowe pojęciom, rzeczom oraz zjawiskom, które osobami nie są. Taki sposób wypowiedzi nazywamy personifikacją.

Paweł pisze na przykład o „królowaniu” grzechu i śmierci, a samemu grzechowi przypisuje działanie: grzech „wzbudza pożądliwość”, „zwodzi” i „zabija” (Rzymian 5:14, 17, 21; 7:8, 11, BW). Czy z tego powodu mielibyśmy uznać grzech za osobę? Oczywiście nie.

Podobny sposób wypowiedzi znajdujemy już w Księdze Rodzaju:

„Głos krwi brata twego woła do mnie z ziemi (Rodzaju 4:10, BW).

Krew „woła”, ale przecież nikt nie wyciąga z tego wniosku, że krew jest osobą.

Jezus powiedział również:

„Powiadam wam, że jeśli ci będą milczeć, kamienie krzyczeć będą (Łukasza 19:40, BW).

Czy fakt, że kamienie mogą „krzyczeć”, oznacza, że mają świadomość i osobowość? Oczywiście jest to obrazowy sposób wypowiedzi.

Podobnie Biblia mówi o ludzkim sercu w sposób, który przypisuje mu cechy osobowe:

  • rozweseliło się serce moje” (Dzieje 2:26, BW),
  • otępiało serce tego ludu” (Dzieje 28:27, BW),
  • nierozumne serce ich pogrążyło się w ciemności” (Rzymian 1:21, BW),
  • „zawsze ich zwodzi serce” (Hebrajczyków 3:10, BW),
  • „jeśliby oskarżało nas serce nasze” (1 Jana 3:20, BW).

Czy na tej podstawie ktoś uzna serce za odrębną osobę mieszkającą w człowieku? Nie. Jest to naturalny, obrazowy język Pisma Świętego.

Jeszcze wyraźniejszym przykładem jest personifikacja mądrości. W Księdze Przysłów 1:20, 21 czytamy:

Mądrość woła głośno na ulicy, na placach podnosi swój głos. Woła na rogu ulic pełnych wrzawy, wygłasza swoje mowy w bramach miasta” (BW)

Mądrość „woła”, „podnosi głos” i „wygłasza mowy”, a mimo to nie wynika z tego, że jest odrębną osobą.

Podobnie nie można automatycznie wnioskować o osobowości Ducha tylko dlatego, że Biblia mówi, iż Duch „mówi” lub „naucza”.

Jednym z często przytaczanych argumentów jest właśnie stwierdzenie, że Duch Święty naucza. Jednak również o Piśmie Świętym można powiedzieć, że naucza. Czy oznacza to, że Biblia jest osobą?

Duch Boży a Duch ludzki

Warto zwrócić uwagę na interesujące porównanie zapisane w 1 Koryntian 2:11:

„Kto spośród ludzi wie, co jest w człowieku, jeśli nie duch człowieka, który w nim jest? Podobnie i tego, co w Bogu jest, nikt nie zna, oprócz Ducha Bożego” (1 Koryntian 2:11, BP).

Paweł zestawia tutaj ducha człowieka z Duchem Bożym. To porównanie ma istotne znaczenie.

Czy „duch człowieka, który w nim jest”, stanowi odrębną osobę od samego człowieka? Oczywiście nie. Jest czymś, co należy do człowieka i wyraża jego wewnętrzne myśli, nastawienie oraz to, co znajduje się w jego wnętrzu.

Paweł następnie mówi: „Podobnie” jest z Duchem Bożym.

Skoro więc duch człowieka nie jest drugą osobą istniejącą obok człowieka, to samo porównanie nie daje podstaw do wniosku, że Duch Boży musi być odrębną osobą istniejącą obok Boga.

Nie można oddzielić ducha człowieka od człowieka i uczynić z niego drugiej osoby. Podobnie Duch Boży jest Duchem Boga — należy do Niego i objawia to, co znajduje się w Bogu.

Dlatego nie powinno dziwić, że Duch Boży posiada i ujawnia Boże cechy, wiedzę czy moc. Kiedy Bóg działa poprzez swojego Ducha, działa sam Bóg, podobnie jak człowiek poprzez własnego ducha może ujawniać swoje myśli i zamiary.

Warto przy tym zauważyć, że Paweł nie napisał: „tego, co w Bogu jest, nie zna Ojciec ani Syn, lecz jedynie trzecia osoba Trójcy”. Taki wniosek byłby sprzeczny z innymi wypowiedziami Pisma, według których Syn zna Ojca (Mateusza 11:27, BW).

Sens wypowiedzi Pawła jest inny. Tak jak nikt z zewnątrz nie zna wnętrza człowieka, tak jak jego własny duch, tak nikt nie może poznać głębi Boga niezależnie od Jego własnego Ducha.

Porównanie z 1 Listu do Koryntian 2:11 nie stanowi więc dowodu na odrębną osobowość Ducha Świętego. Przeciwnie, naturalnie ukazuje Ducha Bożego jako należącego do Boga i wyrażającego Jego wewnętrzną wiedzę, wolę oraz działanie.

Duch Jezusa

Podobnie w miejscach, w których Biblia mówi o „Duchu Jezusa”, nie mówi o odrębnej osobie istniejącej obok Jezusa.

W Dziejach Apostolskich 16:7 (BW) czytamy:

„A gdy przyszli ku Mizji, chcieli pójść do Bitynii, lecz Duch Jezusa nie pozwolił im”

Natomiast w 1 Piotra 1:11 (BW) czytamy:

„Starając się wybadać, na który albo na jaki to czas wskazywał działający w nich Duch Chrystusowy […]”

Czy z określenia „Duch Jezusa” albo „Duch Chrystusa” wynika, że chodzi o osobę odrębną od Jezusa? Sam taki zwrot z pewnością tego nie dowodzi.

Podobny sposób wypowiedzi znajdujemy w Mateusza 10:20 (BW) o Duchu Ojca:

„Bo nie wy jesteście tymi, którzy mówią, lecz Duch Ojca waszego, który mówi w was”

Czy należy rozumieć te słowa w ten sposób, że jakaś odrębna osoba — „Bóg Duch” — znajdowała się wewnątrz uczniów i przemawiała zamiast nich? Czy raczej Jezus zapewniał swoich uczniów, że Bóg przez swojego Ducha będzie ich wspierał i sprawi, że w odpowiedniej chwili będą wiedzieli, co powiedzieć?

Duch Eliasza

Na podobny sposób używania słowa „duch” wskazuje również relacja dotycząca Eliasza i Elizeusza. W 2 Królów 2:15 (BW) czytamy:

„[…] Duch Eliasza spoczął na Elizeuszu […] ”

Oczywiście na Elizeuszu nie spoczęła osoba Eliasza. Uczniowie proroków dostrzegli natomiast, że Elizeusz otrzymał tę samą prorocką moc i posłannictwo, które wcześniej charakteryzowały Eliasza. Określenie „duch Eliasza” nie oznacza więc drugiej osoby istniejącej obok Eliasza.

Jeszcze bardziej interesujące jest proroctwo dotyczące przyszłego Mesjasza. Izajasz napisał:

„Spocznie na nim Duch Jahwe, Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch wiedzy i bojaźni Jahwe. (Izajasza 11:2 KUL).

Zauważmy, że prorok opisuje „Ducha Jahwe” poprzez skutki i cechy jego działania: mądrość, rozum, radę, moc, wiedzę oraz bojaźń Jahwe. Nie przedstawia więc kolejnych odrębnych osób, lecz różne przejawy działania jednego Ducha pochodzącego od Jahwe.

Szczególnie wymowne są ostatnie słowa: „Duch wiedzy i bojaźni Jahwe”. Mesjasz zostaje wyposażony przez Boga nie tylko w mądrość, zrozumienie i moc, ale także w bojaźń Jahwe.

Trudno więc widzieć w tym opisie trzecią osobę Boga spoczywającą na drugiej osobie Boga. Znacznie naturalniej tekst przedstawia Jahwe jako Tego, który udziela swojego Ducha Mesjaszowi, wyposażając go we wszystko, czego potrzebuje do wykonania powierzonej mu misji.

Tak samo określenia „Duch Ojca”, „Duch Jezusa” czy „Duch Chrystusa” nie oznaczają odrębnej osoby. Mogą wskazywać na działanie, moc, wpływ, usposobienie i natchnienie pochodzące od tego, do kogo dany „duch” należy.

„Palec Boży”

Jezus, o czym czytamy w Łukasza 11:20, powiedział faryzeuszom, że wypędza demony „palcem Bożym”. W równoległym fragmencie Ewangelii Mateusza czytamy natomiast, że czyni to „Duchem Bożym”:

„Jeżeli natomiast Ja palcem Bożym wypędzam demony, zaiste przyszło już do was Królestwo Boże” (Łukasza 11:20, BW).

„A jeśli Ja wyganiam demony Duchem Bożym, tedy nadeszło do was Królestwo Boże” (Mateusza 12:28, BW).

Zestawienie tych dwóch wypowiedzi jest bardzo interesujące. To, co Łukasz określa jako działanie „palcem Bożym”, Mateusz nazywa działaniem „Duchem Bożym”.

Czy przy założeniu, że Duch Święty jest odrębną osobą Boga, porównanie go do „palca Bożego” byłoby czymś naturalnym? Znacznie łatwiej zrozumieć ten obraz, jeśli „palec Boży” potraktujemy jako symbol Bożej mocy i działania — narzędzia, poprzez które Bóg wykonuje swoją wolę.

Czy takie rozumienie ma podstawy biblijne?

W Księdze Wyjścia 8:19 egipscy czarownicy, widząc cuda, których sami nie potrafili naśladować, powiedzieli do faraona:

„W tym jest palec Boży (Wyjścia 8:19, BW).

Nie chodziło oczywiście o literalny palec Boga. Czarownicy uznali, że za tymi wydarzeniami stoi moc Boga, a nie umiejętności Mojżesza czy Aarona.

Podobną myśl znajdujemy po przejściu Izraelitów przez Morze Czerwone:

„Izrael ujrzał tę wielką moc, którą Jahwe dotknął Egipcjan (Wyjścia 14:31, BP).

Biblia opisuje więc Boże działanie za pomocą obrazowego języka: mówi o „palcu Bożym”, „ramieniu Jahwe” czy Jego „mocy”. Nie oznacza to odrębnych osób, lecz różne sposoby przedstawienia działania samego Boga.

Dlatego zestawienie Łukasza 11:20 z Mateusza 12:28 dobrze pokazuje, że określenie „Duch Boży” może odnosić się do sposobu, w jaki Bóg działa i ujawnia swoją moc. Jezus nie wypędzał demonów dzięki działaniu jakiejś niezależnej od Boga osoby, lecz dzięki mocy pochodzącej od Boga.

„Palec Boży” i „Duch Boży” opisują więc w tych równoległych relacjach to samo Boże działanie, przedstawione za pomocą dwóch różnych określeń.

Duch rozdziela jak chce

Innym tekstem przytaczanym jako argument za osobowością Ducha Świętego jest 1 do Koryntian 12:11 (BW):

„Wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam Duch, rozdzielając każdemu poszczególnie, jak chce”.

Zwolennicy nauki o Trójcy zwracają szczególną uwagę na słowa „jak chce”. Skoro Duch „chce” i zgodnie z własną wolą rozdziela dary, ma to — ich zdaniem — świadczyć o odrębnej osobowości.

Czy jednak taki wniosek rzeczywiście wynika z kontekstu?

Kilka wersetów wcześniej Paweł wyjaśnia, kto jest źródłem działania tych darów:

„I różne są sposoby działania, ale to ten sam Bóg sprawia je wszystkie we wszystkich. Ponadto każdemu jest dany konkretny przejaw Ducha, który posłuży wspólnemu dobru” (1 Koryntian 12:6, 7, KŻNT).

Wierzącym zostają udzielone różne „przejawy Ducha”. Paweł nie przedstawia więc Boga i Ducha jako dwóch niezależnych źródeł działania. To Bóg działa poprzez swojego Ducha i za jego pośrednictwem udziela wierzącym różnych darów.

Czy zatem zwrot „jak chce” musi wskazywać na osobowość Ducha?

W Biblii podobny język może być używany również wobec rzeczy, które osobami nie są. Dobrym przykładem są słowa Jezusa:

Wiatr wieje, dokąd chce, i szum jego słyszysz, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie; tak jest z każdym, kto się narodził z Ducha” (Jana 3:8, BW).

Wiatr „wieje, dokąd chce”. Czy oznacza to, że ma świadomość, własną wolę i jest osobą? Oczywiście nie. Sam zwrot „chce” nie wystarcza więc do wykazania osobowości podmiotu.

Co ciekawe, Jezus w tym samym wersecie zestawia działanie wiatru z działaniem Ducha. Greckie słowo pneuma może oznaczać zarówno „ducha”, jak i „wiatr”. Jeszcze mocniej podkreśla to obrazowy charakter tej wypowiedzi.

Dlatego 1 do Koryntian 12:11 powinien być odczytywany w świetle całego kontekstu. Paweł najpierw mówi, że „ten sam Bóg sprawia je wszystkie we wszystkich”, a następnie opisuje rozdzielanie darów przez Ducha. Nie ma potrzeby przeciwstawiać tych dwóch wypowiedzi. Bóg rozdziela dary poprzez swojego Ducha zgodnie ze swoją wolą.

Sformułowanie „Duch rozdziela, jak chce” opisuje więc sposób działania Bożego Ducha, ale samo w sobie nie stanowi dowodu, że Duch Święty jest odrębną, trzecią osobą Boga.

Trzech Świadków

Bardzo interesujący argument znajdujemy również w 1 Jana 5:7, 8, gdzie Duch zostaje wymieniony obok dwóch innych „świadków” — wody i krwi:

„Trzej bowiem dają świadectwo: Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą” (1 Jana 5:7, 8, BT).

Zauważmy, że według Jana świadectwo daje nie tylko Duch, lecz również woda i krew. A przecież nikt nie twierdzi, że woda i krew są osobami tylko dlatego, że „dają świadectwo”.

Dlaczego jest to ważne?

Jednym z argumentów za osobowością Ducha Świętego jest właśnie stwierdzenie, że Duch „świadczy”. Jednak 1 Jana 5:7, 8 pokazuje, że Biblia może przypisywać tę samą czynność również temu, co osobą niewątpliwie nie jest.

Nie oznacza to oczywiście, że samo zestawienie Ducha z wodą i krwią automatycznie dowodzi jego nieosobowości. Pokazuje jednak coś innego: sam fakt, że Duch „świadczy”, nie może stanowić dowodu, że jest osobą. W tym samym zdaniu „świadczą” przecież również woda i krew.

Podobnie osoby wierzące w osobowego Ducha często przytaczają tekst mówiący o „zasmucaniu Ducha Świętego” (Efezjan 4:30, BW). Ten argument omawiamy jednak szerzej w osobnym artykule: Czy można zasmucać Ducha Świętego?

Nasze wnioski

Temat Ducha Świętego jest niezwykle interesujący, a zarazem niełatwy. Biblia nie podaje jednej, zwartej definicji wyjaśniającej wszystkie aspekty tego, czym jest Duch Boży i w jaki sposób Bóg się nim posługuje. Nie chcemy więc twierdzić, że znamy odpowiedź na każde pytanie związane z tym zagadnieniem.

Przedstawione w tym artykule teksty pozwalają jednak postawić ważne pytanie. Czy biblijny obraz Ducha Świętego rzeczywiście odpowiada temu, czego później zaczęła nauczać klasyczna doktryna trynitarna?

Atanazjańskie Wyznanie Wiary przedstawia Ojca, Syna i Ducha Świętego jako trzy odrębne osoby, z których każda jest Bogiem, a jednocześnie wszyscy są jednym Bogiem. Czy jednak taki właśnie obraz wyłania się z samej lektury Pisma Świętego?

Spróbujmy przeprowadzić prosty eksperyment myślowy.

Wyobraź sobie, że po raz pierwszy w życiu otrzymujesz Biblię. Nie znasz historii chrześcijańskich sporów doktrynalnych, soborów ani późniejszych wyznań wiary. Nigdy wcześniej nie słyszałeś również o nauce o Trójcy. Po prostu czytasz Biblię od początku do końca.

Czy na podstawie samego tekstu doszedłbyś do wniosku, że Duch Święty jest trzecią, odrębną osobą jednego Boga, równą Ojcu i Synowi?

Czy raczej zobaczyłbyś Ducha jako Ducha Boga — poprzez którego Bóg działa, udziela mocy, objawia swoją wolę, przekazuje wiedzę i mądrość, natchnienie oraz wpływa na swoich sług?

To właśnie taki obraz pojawia się wielokrotnie w Piśmie Świętym. Bóg „daje” swojego Ducha (Łukasza 11:13, BW), „wylewa” go (Dzieje 2:17, BW), ludzie zostają nim „napełnieni” (Dzieje 2:4, BW) i „przepojeni” (1 Koryntian 12:13, BW).

Owszem, Biblia mówi także, że Duch naucza, świadczy. Jak jednak wykazaliśmy, samo przypisywanie takich czynności nie rozstrzyga kwestii osobowości. Pismo posługuje się bowiem  personifikacją również wtedy, gdy mówi o mądrości, grzechu, krwi, sercu czy nawet kamieniach.

Najważniejsze jest więc nie to, czy znajdziemy pojedyncze wersety, w których Duch „mówi”, „naucza” lub „świadczy”, lecz jaki całościowy obraz Ducha Świętego kreśli Pismo Święte.

Dlatego zasadnicze pytanie brzmi: czy wszystkie biblijne wypowiedzi o Duchu, odczytane razem i w swoim kontekście, rzeczywiście prowadzą czytelnika do nauki o trzeciej, współrównej osobie Boga?

Naszym zdaniem — nie. Więcej na ten temat w artykule: Kim jest Duch Święty?

 


Artykuł zaktualizowano 15.08.2026 r.

Subscribe
Powiadom o

59 komentarzy
Najczęściej głosowano
Od najnowszych Od najstarszych
Adam Boegner
6 listopada 2025 08:39

Dorzuć fragment, zgodnie z którym Jahwe wziął z Ducha Mojżesza, dając go 70 ludziom spośród przywódców plemion. Pasuje, jak ulał do sprawy Ducha Eliasza danego Elizeuszowi. No i do sprawy Ducha Jezusa danego uczniom.

Artur
11 września 2024 01:51

Jeśli jest siedem duchów Bożych to jak to ma się do Trójcy? Przecież jest „jeden Pan Jezus Chrystus”(1Ko 8:6b) i „jeden „Ojciec” (Mt 23:9; 1Ko 8:6a)
1+1+7=8 !

Ostatnio edytowane 1 rok temu by Artur
Robert
11 lutego 2024 11:43

Wiecie, że jestem antytrynitarianinem. Jednak w przypadku 1 Kor.12:11 „wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam duch, rozdzielając każdemu z osobna, jak chce”. I odwołujecie się do J 3:8 „wiatr wieje jak chce”, jako wykazania, że wiatr nie jest osobą,chociaż wieje jak chce. Podobnie może być z duchem. Nie możemy jednak uciec od kontekstu. I w przypadku 1 Kor.12:18 o theos czytamy, że „umieścił członki, każdy jeden z nich, w ciele, tak jak chciał”. I mamy podobne stwierdzenie, gdzie… Czytaj więcej »

Robert
18 listopada 2023 15:30

Zagadnienie „ducha” w tym i świętego nie jest proste, jednoznaczne, czy oczywiste. W starotestamentowych podaniach jest używane na ponad dziesięć różnych sposobów. Nie podzielam zdania, że nie ma w natchnionym słowie wersetów „świadczących na rzecz jego osobowości”. Jest ich naprawdę dużo. Jednak osobowość ducha, nie dowodzi, że jest osobą, jeśli nawet jest przedstawiany jako osoba.To, że coś jest osobowe, przedstawiane jako osoba, nie oznacza, że jest osobą. Niestety wiele wersetów wyjaśnianych w podanych artykułach, nie obejmuje wszystkich argumentów trynitarian, z… Czytaj więcej »

Robert
21 lutego 2023 11:12

Tak naprawdę zagadnienie [ducha świętego] z ujęcia filologicznego, tzn z perspektywy języka, z zasady sprzeciwia się jego ujmowaniu jako osoby. I jako dowód podam Łuk.1:41. Czytamy tam, że to: „Duch napełnił…”, pewną kobietę. B.T wyd.V I jest on tam przedstawiony, jako podmiot w rodzaju męskim. I tak to sugeruje przekład. Jednak w manuskryptach czytamy o duchu gr. pneuma, [duch] jako rodzaju nijakim. Nie ma mowy o duchu, jako nim, tylko „to”. I w podanym wersecie czytamy o wspomnianej kobiecie, że:… Czytaj więcej »

Marcin
14 marca 2022 09:12

Co Państwo sadzicie o Dz 21,11? Czy coś nie- osobowego może wypowiadać konkretne słowa i informacje? Na przykład to, że Paweł zostanie związany i wydany poganom? A przecież sami Żydzi mogliby go zabić lub próbować osądzic. Jak dla mnie świetnie pokazuje osobowość Ducha Świętego.

Marzena
29 marca 2021 23:57

Przy przepisywaniu manuskryptów w starożytności wiele słów dorobiono , dopisano, ( np.1 Jan 5:7,8 – ten tekst jest sfałszowany i nie znajduje się w najstarszych greckich rękopisach) poza tym wiele wyrazów źle przetłumaczono. Najbardziej bliska oryginałowi jest Biblia Gdańska

Daniel
7 lipca 2020 12:43

Bracia i siostry nie używajcie Biblii Warszawskiej bo jest pełna błędów i to takich, które zmieniają sens. Zamiast tego przezuccie się na Uwspolczesniona Biblię Gdańską. Jeżeli chodzi o tlumaczenia anglojęzyczne to tylko King James Version.

Przemek
Editor
30 września 2019 16:59

Mocnym argumentem przeciw osobowo rozumianemu (jako odrębny od Boga byt) Duchowi Świętemu jest biblijna myśl z -Tymoteusz 2:5 . W świetle nauk biblijnych rola Ducha Świętego w kontaktach z Bogiem i zbawieniu jest tak wielka , że gdyby był OSOBĄ to było by DWÓCH pośredników między człowiekiem a Bogiem a nie JEDEN – czyli Pan Jezus!!! Skoro według Biblii pośrednik jest jeden to oznacza, że Duch Święty mimo swej pośredniczącej roli nie jest traktowany jak osoba.

facebook
5 kwietnia 2019 15:55

Hejka, co to za dyskusja..Bardzo tu smutno. No proszę, Stary i Nowy Testament to nie ustawy, w których są definicje legalne pojęć w niej wymienionych. W tych pismach nie ma rozumowania ludzkiego tylko Boże. Dlatego jest święte. Przesyłam powiązany tematycznie link i życzę radości 😀

DukeR
17 listopada 2017 01:20

Jezus naucza – że po odejściu da nam Ducha – który wprowadzi nas we wszelką Prawdę. Więc – kto nie ma tego Ducha – nie pozna prawdy – chociaż by i Biblię po hebrajsku na pamięć od tyłu umiał wyrecytować – i na każde zdanie znalazł w Biblii cytat. A jeżeli bez Ducha Prawdy – nie dojdziecie do Prawdy – cóż z waszych rozważań czy Bóg to Jedna – dwie czy 3 osoby? Już założenie – że Bóg – to… Czytaj więcej »

Przemek
Editor
8 grudnia 2015 10:47

W komentarzu przywołujecie wydarzenie z Wyjścia 3:2-6, nie podobają się one zwłaszcza z waszym wyjaśnieniem zarówno trynitarzom jak i jednościowcom. Jednym i drugim nie podoba się fakt iż Bóg Ojciec może posłużyć się jako swym „narzędziem do przekaznia zdania czy wykonania woli” : aniołem czy też Swym Duchem Świętym w takiej formie, że przekazana treść sugeruje jakoby : „mówił czy wykonywał Swą wolę bezpośrednio sam Bóg”! Wielokrotnie w rozmowach słyszałem „na początku w krzewie był anioł ale późnie był sam… Czytaj więcej »

hs
17 czerwca 2015 15:47

Tych, co nie widzą spójności całej Biblii może i przekonacie, ale
wersety są tak naciągane, a argumentacja tak żałosna, że nawet nie warto podejmować dyskusji. Jednak myślę, że zbawienie zarówno trynitarian jak i antytrynitarian nie od tego zależy.
Pozdrawiam 🙂

Bolp
14 grudnia 2014 18:03

Postawmy może też problem osobowości Ducha Świętego w innych pytaniach : 1.Czy trynitarze mogą podać choć j e d en tekst biblijny gdzie przeczytalibyśmy, iż „Duch Święty jest osobą równą co do mocy Bogu Ojcu lub Synowi Bożemu? 2. Choć j e d e n tekst biblijny gdzie Bóg Ojciec lub Pan Jezus rozmawiałby z Duchem Świętym lub zasiadał na tronie lub równorzędnych tronach? 3. Choć j e d e n tekst gdzie Duch Święty sam decyduje kogo wesprzeć a… Czytaj więcej »

Najchętniej czytane:
Wybierz interesujący cię werset
Prenumeruj
Bądź na bieżąco z nowościami
Nowe artykuły