Co Pismo Święte mówi oTrójcy Świętej
Prenumeruj nowe posty

Omawiane wersety
Najchętniej czytane:

Czy słowo „pocieszyciel” odnosi się do trzeciej osoby Boga?

Użyte w Piśmie Świętym słowo „Pocieszyciel” (Parakletos) występuje w Nowym Testamencie tylko pięć razy, i tylko w Ewangelii Jana, a mimo to wywołuje wiele dyskusji, w której również chcemy zabrać głos.

Zakładając, jak twierdzą trynitarze, że jest to ważne określenie trzeciej osoby Trójcy, to już na samym początku rozważań, rodzi się zasadnicze pytanie: dlaczego nie znajdujemy tego określenia w innych ewangeliach oprócz ewangelii Janowej pisanych przecież sporo wcześniej, czy w listach apostolskich (poza 1 Jana 2:1)?

Gdyby jak sugerują to zwolennicy Trójcy, było to określenie, lub imię trzeciej osoby Boga, to nie pojawiło by się tak późno, i byłoby znane powszechnie i używane sporo wcześniej przez innych pisarzy.

Nie znajdziemy w Biblii również stwierdzenia, że chodzi o osobę Boga, a wręcz, jak twierdzą co niektórzy, że chodzi o imię tej osoby. Trynitarzy „uwiera” fakt, iż Biblia nie przypisuje Duchowi Świętemu w odróżnieniu od Boga Ojca czy Syna Bożego – żadnego, konkretnego imienia własnego, wiec twierdzą, że tym imieniem jest właśnie „Parakletos„. W biblijnych czasach, fakt braku konkretnego imienia własnego dyskwalifikował kogoś jako osobę. W słowniczku Biblii Tysiąclecia, pod hasłem Imię możemy przeczytać:

Imię – według pojęć starożytnych nie tylko wyróżnia człowieka od innych, lecz określając go, stanowi istotną część składową jego osobowości. Stąd to, co nie ma imienia, nie istnieje, a człowiek bez imienia jest bez znaczenia. Uważano, że imię odpowiada istocie człowieka lub jego przymiotom (nomem – omen). W zastosowaniu do Boga, imię jest synonimem chwały i potęgi Bożej.” (Kursywa i pogrubienie nasze)

Powyższa wypowiedź wyjaśnia nam, dlaczego trynitarze na siłę doszukują się w Pismach imienia dla Ducha Świętego. Dwie osoby rzekomej Trójcy mają swoje własne imiona (Jezus i Jahwe), a Duch Święty niestety nie jest z imienia znany.

Wielu czytelników Pisma Świętego ma problem ze zrozumieniem tematu Ducha Świętego, gdy uważa, że twierdzimy: Duch=moc, co nie jest prawdą!

Boży Duch to pojęcie znacznie przekraczające stwierdzenie, że chodzi o moc, czy siłę Boga. Duch Boży to bowiem sam Bóg w działaniu, Jego emanacja, Boże usposobienie, jego uzewnętrznienie się,  inspiracja i energia jaką daje ludziom do działania.

Judaiści zwracają uwagę, że określenie, tłumaczone niezbyt trafnie jako „duch święty”, pojawia się w judaizmie jako hebrajska metafora „ruach ha-kodesz” co możemy przetłumaczyć na  „tchnienie świętości”, nigdy nie rozumiane jako odrębna od Jahwe osoba, a jako „Boże Natchnienie” czy „Boża Inspiracja”.

Dlatego Bóg i Jego Duch to nierozerwalna całość a nie dwie odrębne osoby. Czy można byłoby powiedzieć że Bóg nie ma Ducha?  Nie, i już same określenia biblijne mówiące o czyjego Ducha chodzi w zwrotach „Duch Boży” czy „Duch Jahwe”, wskazują, że sam Duch odrębną osobą od Boga nie jest.  Podobnie jak zwroty „Umysł Boga”,  czy „tchnienie Boga”, nie świadczą o tym, że tchnienie lub umysł Boga są odrębną od Boga osobą.

Warto zwrócić uwagę, że w Piśmie nigdzie nie znajdziemy zwrotu: „Duch Bóg”, ale raczej Duch Boży czy Duch Pański.  W dziejach Apostolskich 2:17 (BT2), na ten temat czytamy:

„W ostatnich dniach — mówi Bóg — wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy — sny”

Zwrot „Ducha mojego„, wskazuje na „przynależność” Ducha do Boga, który go udziela, rozdaje, przyobleka, czy jak czytaliśmy powyżej „wylewa„! Czy będąc odrębną osobą Duch Święty nie powinien o sobie decydować i sam się udzielać?

Ducha Świętego definiuje również samo natchnione słowo, chociażby w Izajasza  11:2, gdzie czytamy wg. przekładu  KUL:

„ Spocznie na nim Duch Jahwe, Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch wiedzy i bojaźni Jahwe. ”

Jak widzimy Duch Jahwe to między innymi duch mądrości i rozumu, duch rady i mocy, duch wiedzy i bojaźni. Nie chodzi zatem o odrębną osobę, ale o usposobienie Jahwe, które miało „spocząć” zgodnie z tym proroctwem na Jezusie.

Pismo Święte w wielu miejscach mówi również o naszym duchu, jako naszym usposobieniu wspominając między innymi o: duchu strapionym, duchu wyniosłym, duchu cichości, a nawet o usposobieniu diabelskim czyli o duchu tego świata.

 

Krótko mówiąc Duch Święty (Boży) to sam Bóg w swoich myślach, uczuciach, usposobieniu, inspiracji czy przejawianej woli i działaniu co postaramy się poniżej uzasadnić.

Co oznacza słowo Parakleta?

W systemie biblijnym Stronga znajdziemy to greckie słowo (παράκλητος) pod numerem 3875, w wersetach: Jana 14: 16, 26 oraz 15:26 i 16:7 jak również w 1 Jana 2:1.

Zapoznajmy się na początek z wersetami, w których (pa·raʹkle·tos) zostało przez Jana użyte i zastanówmy się nad jego znaczeniem.

Jan 14:16 Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze (BT)

Jan 14:26 A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.(BW)

Jan 15:26 Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. (BW)

Jan 16:7 Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. (BW)

1Jn 2:1 Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca — Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. (BW)

Kim, lub czym jest wspomniany przez Jana „Parakletos”? Czy chodzi o trzecią osobę „Trójcy Świętej”?

Nic takiego z tych wersetów jak i innych fragmentów Pisma Świętego nie wynika. Jezus nie wyjaśnia nowego znaczenia Ducha Świętego, nie uczy, że Duch Święty to osoba, więc musimy przyjąć starotestamentowe zrozumienie znaczenie Ducha Świętego.

Użyty w Biblii czasownik „parakletos” ma zasadniczo dwa znaczenia w języku polskim: przywoływać oraz dodawać odwagi i pocieszać.  Słowo to w tłumaczeniu na język polski można przetłumaczyć zależnie od kontekstu na: pocieszyciel, orędownik, wezwany na pomoc, wspomożyciel lub rzecznik, zależnie od tłumaczenia i czytanego przekładu.

Nie jest to zatem własne imię trzeciej osoby Boga, ale obietnica pomocy i wsparcia dla naśladowców Jezusa, co wynika jasno z Jana 14:26.

Obrońca zaś Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem. (POZN)”

Jak widzimy w Biblii Poznańskiej „parakletos” przetłumaczono jako „Obrońca”. Jezus nie każe się nam domyślać, czy spekulować tekstem co oznacza słowo Obrońca, ale wyraźnie mówi, że chodzi o pomoc Ducha Świętego którego udziela nam Bóg.

Obecnie większość biblistów jest zgodna, że tłumaczenie słowa greckiego „Parakletos” na „Pocieszyciel” zawęża znacząco znaczenie tegoż słowa. Wielu biblistów akcentuje znaczenie tegoż słowa jako: „stającego w obronie”, czy „opiekuna”, jak w tłumaczeniach poniżej.

(Biblia poznańska v.1.6)  Lecz Ja mówię wam prawdę: Lepiej dla was, że Ja odchodzę, bo jeślibym nie odszedł, Obrońca nie przyszedłby do was, jeśli zaś odejdę, poślę Go do was.
(PBD)  Lecz Ja mówię wam prawdę: Lepiej dla was, abym Ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę, Opiekun do was nie przyjdzie, natomiast jeśli odejdę – poślę Go do was.

Co ważne, te różne tłumaczenia tego samego słowa, w różnych przekładach Pisma Świętego świadczą  przeciwko tezie jakoby chodziło o Imię Ducha (Żydzi w języku hebrajskim nie mieli odpowiednika słowa Paraklet, dlatego zapisywali je hebrajskimi literami i byłoby dziwne, że to greckie słowo jest imieniem Boga).

Dla czytelników Biblii jasne jest natomiast to, że stojącym w obronie swego ludu był Bóg Jahwe, chociaż posługiwał się przy tym często różnymi „akcesoriami” czy też wykonawcami.  Mogło to wyglądać tak, że w obronie ludu Bożego stanął „słup dymu i ognia” lub „grad kamieni”, czy ogromna ulewa pokonująca wrogów ludu bożego”, albo jak czytamy w 2 Królów 19:34,35,  jeden anioł – niszczący całą 185000 armię najeźdźców na Jerozolimę!

Otoczę opieką to miasto i ocalę je przez wzgląd na Mnie i na sługę mego, Dawida. Tejże samej nocy wyszedł anioł Jahwe i pobił w obozie Asyryjczyków sto osiemdziesiąt pięć tysięcy ludzi. …” (BT)

W tym przypadku „stojącym w obronie” okazał się anioł Jahwe, w innym słup ognia, a w jeszcze innym Duch Święty. Nikt jednak nie próbuje dołączać w skład Boga anioła czy słupa dymu lub ognia, chociaż „stają w obronie ludu bożego”. Oczywiście Duch Święty jako „tchnienie świętości” samego Boga to w jakiejś mierze „część samego Boga”,  jak mówi Biblia w przenośni to „Palec Boży” czy „Ramię Jahwe”, ale nigdy odrębna od Boga osoba.

Jasno to wynika chociażby z ewangelii Łukasza 11:13.

„Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą.„ (BW)

Czy ktoś rozdaje dary dzieciom w postaci człowieka? Człowiek to nie rzecz, którą można komuś dać! Podobnie Bóg nie rozdaje osób, z których rzekomo się składa, ale ofiarowuje swoją pomoc i wsparcie poprzez swojego Ducha.

Zakładając Trójcę osób, to Duch Święty byłby w takim przypadku nie równy Ojcu, gdyż przez Ojca byłby rozdawany a wręcz ubezwłasnowolniony!

Zwróćmy jeszcze uwagę na ewangelię  Łukasza 4:1 gdzie o Jezusie powiedziano:

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu [Świętym] na pustyni” (BT)

Czy Pan Jezus był pełen osoby, czy raczej mocy, której udzielił mu Bóg. Czy można przebywać w osobie, czy raczej być w stanie zjednoczenia z tym Duchem i pod jego wpływem?

W 2 Księdze Samuela 23:2 Dawid nie wierzący w osobowego Ducha Świętego powiedział:

Duch Jahwe mówi przeze mnie i Jego słowo jest na moim języku.” (BT)

Dawid mówiąc, że Duch Jahwe mówi przez niego, nie nauczał, że trzecia osoba Boga przemawia przez niego, ale że przemawia sam Bóg poprzez swojego Ducha.

Duch jest bowiem częścią osoby, do której jest przypisany, i z którą tworzy jedną a nie dwie osoby. Zwróćmy uwagę na poniższe wersety:

„Przybywszy do Myzji, próbowali przejść do Bitynii, ale Duch Jezusa nie pozwolił im” – Dzieje Apostolskie 16:7

„Bo nie wy jesteście tymi, którzy mówią, lecz Duch Ojca waszego, który mówi w was. „- Mateusza 10:20

„Bo któż z ludzi wie, kim jest człowiek, prócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży. – 1 Koryntian 2:11

Czy Jezus i Duch Jezusa to dwie różne osoby? Tak jak Duch Jezusa tworzy z Jezusem jedno, tak Duch Boży nie jest odrębną osobą od Ojca, ale z Ojcem tworzy jedną osobę.

Apostoł Paweł w 1 do Koryntian 2:11  nie bez przyczyny podał ważną analogie jaka występuje pomiędzy Bogiem a człowiekiem.

Nikt z ludzi nie wie kim jesteśmy, oprócz naszego własnego ducha, czyli naszego “ja”, będącego częścią naszej osobowości, uczuć czy intelektu. Dawid nie wierząc w osobowego Ducha napisał w Psalmie 77:7    „Rozważam w nocy w sercu, Rozmyślam i duch mój docieka: (BW)”. Podobnie jest z Duchem Bożym. Nikt Boga nie zna tak dobrze jak On sam siebie!

Paweł zatem nie uważał Ducha Bożego za odrębną osobę, a co za tym idzie Boga za kogoś wieloosobowego. Paweł napisał również, że to „kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży„.

Jeżeli tylko Duch Boży wie kim jest Bóg to znaczyłoby, że ani Ojciec ani Syn tego poznać nie mogą, co rodzi oczywisty absurd. Werset ten nie budzi jednak kontrowersji gdy przyjmiemy, tak jak tego Pismo naucza, że Duch Boga z Bogiem tworzą jedną, a nie dwie osoby. Porównanie Pawła jasno zatem wyklucza wiarę w Ducha Świętego jako odrębną od Boga osobę.

W kolejnym wersecie z 1 Koryntian 2:12 Paweł wyjaśnia coś jeszcze:

„A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył”

Czego nas uczy to przeciwstawienie ducha świata z Duchem, który jest z Boga? Duch Świata pochodzi od „władcy świata”, czyli Diabła, i stanowi przeciwieństwo Świętego Ducha, pochodzącego od Boga. Tak jak duch świata nie jest odrębną od Szatana osobą, tak Duch Boga również taką osobą nie może być!

Zaimki osobowe o czym świadczą?

Trynitarze argumentują jednakże, że użycie przy słowie „parakletos” zaimków osobowych rodzaju męskiego (ekeinos), świadczy, że chodzi o osobę. Warto wspomnieć w tym miejscu, że w biblijnej grece słowo „Bóg” jest rodzaju męskiego, ale słowo Duch jest już rodzaju nijakiego. Kiedy  wraz ze słowem pa·raʹkle·tos znajdujemy w Biblii,  zaimek osobowy rodzaju męskiego, nie jest to argument za osobą, ale jest to dostosowanie się do reguł gramatycznych.

Ciekawie wyjaśniono to na stronie thaleia.pl cytuję:

„Na przykład Jan 14, 26 brzmi dosłownie następująco: “Zaś on [r. męski] Pocieszyciel, to [r. nijaki] Duch Święty, którego [r. nijaki] pośle Ojciec w imieniu mym, on [r. męski] nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem”. Łatwo zauważyć, dlaczego ewangelista, mówiąc iż Duch nauczy apostołów wszystkiego, użył zaimka męskiego on. Zrobił tak ponieważ słowa te odniósł bezpośrednio do rzeczownika Paraklet, który jest rodzaju męskiego. Fragment: “to Duch Święty, którego pośle Ojciec w imieniu mym” jest po prostu wtrąceniem, przypominającym uczniom kim jest Paraklet. Zdanie to bez tego wtrącenia brzmiałoby następująco: “Zaś Pocieszyciel,…, on nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem”. Ponieważ Praklet jest rodzaju męskiego, gramatyka grecka wymaga aby użyć w tym przypadku zaimka rodzaju męskiego.”

Duch, który pociesza, naucza, mówi.

Ktoś może zapytać, dlaczego o Duchu Świętym Pismo Święte mówi, że „naucza”, „pociesza”,  „wspomaga”, „mówi” czy „świadczy”?  Czy to nie oznacza to, że jest osobą?

Nie i nie ma w tym nic dziwnego, gdyż Biblia zawiera podaje przykładów przypisywania cech osobowych rzeczom i zjawiskom personifikując je.

Dla przykładu w księdze Przysłów 1:20-33, Łukasza 7:35, oraz Mateusza 11:9, mądrości przypisuje się cechy osobowe i mówi się o jej „dziełach” czy„dzieciach”. Paweł wspomina: o „królowaniu grzechu i śmierci”,o tym że grzech „sprawia pożądanie”, „obałamuca” i „zabija”. Czy oznacza to, że grzech jest osobą? Nic podobnego. Podobnie nie jest osobą „krew”, chociaż w księdze Rodzaju 4:10 czytamy, że „Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi!”.

Jeżeli uznamy Ducha Świętego za odrębną od Boga osobę to czy czytając w Biblii, że Serce nas oskarża (1 Jana 3:20), kamienie krzyczą (Łukasza 19:40), a mądrość woła na ulicy (Przysłów 1:20) woda i krew dają świadectwo (1 Jana 5:7,8) powinniśmy uznać, że serce, kamień i mądrość czy woda są osobami! Nie.

Musimy przy tym pamiętać, że słowo Duch w Pismach ma wiele znaczeń. Anthony F. Buzzard i Charles F. Hunting w swojej książce ” „Doktryna Trójcy Rana Zadana Sobie Przez Chrześcijaństwo” napisali:

„Słowo „duch” posiada w Biblii kilka znaczeń, wszystkie powiązane, jednak z podstawową ideą niewidocznej siły i umysłu. W obu Testamentach „Duch Święty” opisuje Bożą energię skierowaną do stworzenia i inspirację, jaką Bóg mu daje. To Bóg w działaniu i rozszerzenie jego osobowości.

Przyznają to również katoliccy bibliści. Zwróćmy uwagę na cytat  z katolickiego „Słownika biblijnego” ,wydawnictwo  Księgarnia św. Jacka KATOWICE 1989, gdzie  na  stronie 47 pod hasłem „Duch Święty” czytamy:

„ hebrajski termin „ruach”, który Septuaginta oddaje przez greckie „ pneuma”, oznacza powiew powietrza ( Iz 57,13 ) , wiatr ( Rodz 8,1 ), burzę ( Jr 13,24 ). W tym ostatnim znaczeniu „ruach” występuje głównie w  Jr i Ps. Kolejne znaczenie wprowadzono z obserwacji burzy, a więc oznacza ono siłę lub potęgę, która stoi w służbie Boga ( Wj 14,21), lub wprost Jego twórczą moc ( Rdz 1,2 ) stwarzającą i napełniającą świat ( Mdr 1,7 ). Tę Bożą moc w dziele stworzenia utożsamiano z życiodajną siłą ( Rdz 45,27 ), wychodzącą od Boga ( Iz 42,1 )…” „ … Trudno określić , czy i w jakim stopniu Duch Św. w Starym Testamencie  nosi cechy osoby. W początkowej fazie nauczania o Duchu Św. chodziło raczej o wyrażenie mocy i siły Bożej. W tekstach, w których Duch Św. przypisuje się przymioty ludzkie, idzie o plastyczne uzmysłowienie wszechmocy działalności Boga.”….”  Duch Święty nie objawia apostołom nowych prawd, przypomina im jedynie naukę Jezusa, której przedtem nie pojęli (J 14,26n; 15,26; 16,13), wyposażając ich jednocześnie w moc głoszenia słowa Bożego (np.Dz 4,20.29-31; 1 Kor 2,4;    1 Tes 1,5).”…” Nie zawsze można rozstrzygnąć, w których tekstach Nowego Testamentu Duch Święty występuje wyraźnie jako osoba, a w których jako moc Boża. W takich wyrażeniach jak np. „wlać Ducha Świętego” , „ chrzcić Duchem Świętym”, „ namaścić Duchem Świętym” idzie raczej o moc Bożą… (wytłuszczenia nasze)

Tyle z tego trynitarnego źródła, które  potwierdza, iż Duch Święty to ….” moc” , „ siła Boża”, „moc stwórcza”, a spotykana w Biblii personifikacja Ducha, to „plastyczne uzmysłowienie wszechmocy działalności Boga„.

Warto też zwrócić uwagę, że Ducha Świętego częściej niż słowem „Parakletos”, Biblia określa słowami: „pneuma” (Nr 4151 w konkordancji Stronga występuje kilkaset razy w Piśmie Świętym) lub „RUaCh” (Nr 7307 w konkordancji Stronga), który występuje w Biblii (Stary Testament) również kilkaset razy. Co ciekawe zarówno słowo „RUaCh” jak i „pneuma” można przetłumaczyć na język polski jako „tchnienie świętości”, „tchnienie Boga Jahwe” lub też „duch” , „powiew” czy też „wiatr”. Nigdy jednak nie przedstawia się tych zwrotów jako odrębnej od Boga osoby.

Te setkami występujące w Biblii słowa określające Ducha Świętego mają podkreślać; „nie osobowy”, oraz „zależny w pełni od Boga Jahwe”, charakter Ducha Świętego.

Na cytowanej już stronie thaleia.pl napisano w tym temacie:

„Nie może więc nas dziwić, że w Nowym Testamencie słowo Paraklet zostało użyte zarówno w stosunku do osoby – Jezusa, jak i nie osoby – Ducha Świętego. W tamtych czasach Żydzi powszechnie stosowali ten termin także w stosunku do “nieosób”. Było to normalne i w ówczesnej kulturze hebrajskiej nikogo nie skłaniało do wysnuwania jakiś szczególnych wniosków na temat “osobowości” Ducha Świętego. Przed takimi problemami stanęli dopiero ludzie wychowani w kulturze greckiej i łacińskiej oraz w wywodzącej się z nich współczesnej kulturze europejskiej. Pocieszyciel, orędownik w języku polskim kojarzy się jednoznacznie z osobą. Takich skojarzeń nie miał jednak ani Św. Jan spisując słowa Jezusa w swojej Ewangelii, ani pierwsi jej czytelnicy.

Apostoł Paweł, były faryzeusz, uczeń Gamaliela, chociaż nie nazywa Ducha Świętego Parakletem, przypisuje mu także czynności orędownika:

Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach. A Ten, który bada serca, wie, jaki jest zamysł Ducha, bo zgodnie z myślą Bożą wstawia się za świętymi – Rzym. 8, 26-27.

Można więc sądzić, że termin Paraklet w odniesieniu do Ducha Świętego był także dobrze znany apostołowi narodów.

Ideę Ducha Świętego jako orędownika przed Bogiem znajdziemy w literaturze rabinistycznej i pseudoepigrafach. Idea Ducha Prawdy jako orędownika przed Bogiem jest też wyraźnie zaznaczona w zwojach odnalezionych w Qumran. Co prawda, nie nazwano go tam nigdzie greckim słowem Paraklet – jest to jednak zrozumiałe zważywszy na chorobliwy wstręt członków sekty qumrańskiej do wszystkiego, co nie hebrajskie.

Jednak ani qumrańczycy, ani rabini nie rozumieli, aby Duch Prawdy – Duch Święty był odrębną boską osobą. Byłoby to sprzeczne z wiarą w jedynego Boga, Boga jednoosobowego – Jahwe. Za tą prawdę Żydzi byli gotowi oddać życie, jakżeby więc mogli wierzyć, że istnieją dwie osoby boskie – dwaj Bogowie. To, że używali oni takich zwrotów w odniesieniu do Ducha Świętego, które w naszej kulturze i naszym języku mogą świadczyć o osobowości ich podmiotu, wcale nie dowodzi, że w kulturze żydowskiej I wieku były one też w ten sposób odbierane. Hebrajczycy czynili tak zresztą nie tylko w stosunku do Ducha Świętego, ale także i do innych “nieosób”, np. mądrości, słowa, ducha ludzkiego, krwi itd. Przyczyna takiego postępowania leży w ich szczególnym umiłowaniu personifikacji – nadawania cech osobowych tym “rzeczywistościom”, które nimi nie są. Jezus, apostołowie i pierwsi chrześcijanie – z pochodzenia przecież Żydzi – czynili to samo: także personifikowali Ducha Świętego, ducha ludzkiego, krew, wodę itd. żyli w tamtej kulturze, mówili więc i używali zwrotów zrozumiałych dla ludzi tamtej epoki.

Warto zauważyć, że w apokaliptyce żydowskiej Duch Święty często nazywany jest Duchem Prawdy i na pewno nie jest tylko zbiegiem okoliczności to, że Jezus używa tego samego zwrotu na określenie Ducha Bożego (Ew. Jana: 14,17; 15,26; 16,13). Po prostu nazywał i pojmował Ducha Świętego tak jak jego rodacy.

Zwróćmy uwagę, że żaden z natchnionych pisarzy nie stara się wyjaśnić, czym jest Duch Święty. Sądzić należy więc, że apostołowie i pierwsi chrześcijanie doskonale wiedzieli czym on jest. Tak zaś być mogło tylko w jednym przypadku – jeśli pojmowali oni Ducha Świętego tak, jak cały naród izraelski. Gdyby apostołowie uważali Ducha Świętego za osobę, na pewno znaleźlibyśmy w Biblii nie tylko wzmiankę o tym, ale i zapewne ślady dysput na ten temat oraz argumenty mające przekonać nowo nawróconych “synów Jakuba”, aby uwierzyli, iż do tej pory byli w błędzie. Tak jednak nie jest, bo pierwsi chrześcijanie – z pochodzenia i wychowania Żydzi – pojmowali Ducha Świętego tak jak ich cały naród: jako Ducha Bożego, a nie drugą osobę boską w Bogu Jahwe.”

W przypadku nasuwających się jakichkolwiek wątpliwości, należałoby wnikliwie zbadać jak idee Ducha Świętego rozumieli Izraelici,  zaczynając badania od początku, czyli od Starego Testamentu. Czy zatem Pisma Hebrajskie nauczały o osobowym Duchu Świętym? Czy Izraelici czytając dla przykładu Izajasza 63:10 wierzyli że Izajasz pisał o odrębnej osobie od Boga?

„Lecz oni byli przekorni i zasmucili Ducha jego Świętego; wtedy przemienił się w ich nieprzyjaciela, sam przeciwko nim walczył” (BW)

W Starym Testamencie NIKT nie uważał, że Duch Święty to inna od Jahwe osoba, gdyż taki pogląd burzyłby wyznawany monoteizm.

A może w Nowym Testamencie, Jezus albo apostołowie zmienili znaczenia słowa „Duch Święty”?  (Więcej we wpisie  „Różny Duch Święty w Starym i Nowym Testamencie?„).

Zakładając, zmianę rozumienia Ducha Świętego musielibyśmy mieć w Biblii wiele miejsc wyjaśniających, że Duch Święty jest trzecią osobą Boga. Nic takiego jednak w Pismach nie znajdujemy. Żadnych wyjaśnień, a tak ważna zmiana doktryny nie mogłaby zostać pozostawiona spekulacjom i domniemaniom czytelników Pisma Świętego. Również w listach do zborów żaden z ich pisarzy nie podejmuje tematu zmiany doktryny odnośnie tego, że Bóg jest wieloosobowy.

Jak spełniła się obietnica z Jana 16:26

Czy zgodzisz się z tym, że zapowiedź Jezusa z Jana 16:26 zaczęła spełniać się od momentu wylania Ducha Świętego?

W Łukasza 24:49 (BW) czytamy tego zapowiedź:

„A oto Ja zsyłam na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości.”

Obietnicą tą było „wylanie” Ducha Świętego czy „przyobleczenie” naśladowców Jezusa mocą z wysokości, a nie osobą, której „wylać”, „przyoblec” czy „rozdzielić” nie można.

Przeczytajmy fragment o tym, co się stało w dniu pięćdziesiątnicy, a o czym czytamy w Dziejach Apostolskich 2:1-4 (BWP)

„A kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, wszyscy znajdowali się razem na tym samym miejscu. Naraz dał się słyszeć pochodzący z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, który napełnił cały dom, gdzie wszyscy przebywali. Równocześnie pojawiły się nad nimi jakby język z ognia; rozdzieliły się i po jednym spoczęły, na każdym z osobna. Wtedy wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak sam Duch pozwalał im mówić.”

Czy ten opis poświadcza, że na Ziemi pojawił się „parakletos” jako trzecia osoba Boga? Wręcz przeciwnie, czytamy, że zgromadzeni zostali „napełnieni” Duchem, który objawił się nie jako osoba, ale ogniki ognia nad ich głowami (trzeba podkreślić przy tym, że napełnić to możemy czymś, ale nigdy kimś!). Gdyby chodziło o osobę tego typu zwrotów by w stosunku do Boga nie użyto. Ludzie zostali zatem  napełnieni nie osobą, ale mocą umożliwiającą im chociażby przemawiać w nieznanych wcześniej językach. To, że temu zjawisku towarzyszył szum jakby gwałtownego wichru, również przemawia za nieosobowym Duchem Świętym i pasuje do hebrajskiego „ruach”.

Co ciekawe, Piotr w Dziejach Apostolskich 2:33, (BT) wyjaśnia, że Ducha nie posyła Jezus sam z siebie, ale otrzymuje go od Ojca:

„Wyniesiony na prawicę Boga, otrzymał od Ojca obietnicę Ducha Świętego i zesłał Go

Mamy w tym wersecie wyjaśnienie poruszanej często przez trynitarzy kwestii, że Duch zstępuje od Boga, oraz że zsyła go Pan Jezus. Trynitarze próbują znanej sztuczki twierdząc, że jeżeli Duch ma być od Boga, oraz że Jezus ma go posłać więc Jezus jest według tej teorii Bogiem. Nic jednak bardziej mylnego.  Zacytowany powyżej werset uderza jak grom w teorię o osobowym Duchu. Jak bowiem wytłumaczyć fakt, że Ojciec dysponuje „trzecią osobą Boga” i ją daje Jezusowi, który Go zsyła na uczniów?

Czy jest logiczne, że Bóg Najwyższy w osobie rzekomego „Ducha” nie działa sam z siebie, ale jest darem dla Jezusa, który go z kolei „wylewa”, czy zsyła na 120 osób?

Otrzymanie Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy, nie oznaczało zatem przybycia (widzialnego lub niewidzialnego) osobowego pomocnika i pocieszyciela, lecz mocy, która spłynęła na zgromadzonych.

Sam fakt rozdzielania Ducha Świętego przez Boga Ojca też nie sprzyja atanazjańskiej definicji trynitaryzmu.  Sami trynitarze spierają się o to, kto dysponuje Duchem Świętym na tyle ostro, że doprowadziło to do rozłamu w chrześcijaństwie (zobacz Kto dysponuje Duchem Świętym?)

Jeszcze jedna kwestia. Gdyby Duch Święty byłby trzecią osobą Trójjedynego Boga, czyż nie logiczne byłoby prosić samego Ducha Świętego, a nie Ojca Jezusa o „wspomożenie i stanięcie w naszej obronie”? Czy znasz biblijne modlitwy do Ducha Świętego? Bez problemu natomiast znajdziemy prośby o Ducha Świętego.

A przecież według definicji rzekomej Trójcy, Duch Święty nie jest „ubezwłasnowolniony” a wręcz przeciwnie ma być „osobą równą co do mocy, majestatu i władzy – Bogu Ojcu”. Jakże więc może on być w dyspozycji Ojca, który jak czytamy w Łukasza 11:13 „da Ducha Świętego tym, którzy go proszą”? (Zobacz wpis p.t. „Czy Ducha Świętego można dzielić i rozdawać„)

Na tym nie koniec. Zakładając osobowość Ducha Świętego dla czytelników Pism rodzi się kolejne trudne pytanie: kto jest Ojcem Jezusa? Pismo naucza, że Duch Święty zstąpił na Marię, ale Jezus nie nazywa Ducha, ale Boga swoim Ojcem. Jeżeli Jezus nazywa Ojcem pierwszą z osób rzekomej Trójcy do dlaczego Ojcem Jezusa nie nazywa „Pocieszyciela”, którym jest Duch Święty, a który zstąpił na Marię, matkę Jezusa? Wyszłoby na to, że Ojciec to tak naprawdę nie Ojciec, gdyż Duch Święty jest Ojcem.

Kolejny argument przemawiający przeciwko twierdzeniu, że „parakletos” to odrębna osoba Boga wynika z pozdrowień, które znajdujemy na początku listów apostolskich. Czy fakt pomijania Ducha Świętego (pocieszyciela) w pozdrowieniach we wszystkich listach apostolskich, byłby na miejscu gdyby pisarze tych listów wierzyli w Trójcę? Zobaczmy chociażby list do Filipian 1:2 (BT)

„Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana, Jezusa Chrystusa! „

Mamy tu pozdrowienia od Boga oraz Jezusa A gdzie są pozdrowienia od rzekomej trzeciej osoby Boga – Ducha Świętego?

Czytając listy zwróć uwagę, że nie jest to wyjątek, gdyż Duch Święty jest ignorowany także w pozdrowieniach do 1 Koryntian 1:3, 2 Koryntian 1:2, Galatów 1:3, Efezjan 1:2, 2Tesaloniczan 1:21, 1 do Tymoteusza 1:2,  2 do Tymoteusza 1:2.

Czy, gdyby apostołowie wierzyli w Trójce pozwoliliby sobie na taki nietakt i pomijali by „trzecią osobę Boga” w pozdrowieniach?

Na koniec kilka naszych przemyśleń. Gdyby Duch Święty był osobą to:

  •  materializując się np. w czasie chrztu czy pięćdziesiątnicy, przybierałby ludzki (osobowy) kształt, a nie ogień czy gołębia!
  • stanowiłby sam o sobie a nie proszono by o niego Boga Ojca
  • w wizjach otoczenia Boga Ojca  widziano by osobę Ducha Świętego,  jak również trzeci  tron dla Ducha Świętego
  • chrześcijanie modliliby się nie „ o Ducha Świętego”-  ale do  Ducha Świętego
  • nie byłby pomijany w pozdrowieniach dla wierzących
  • byłby osobą nie tylko w Nowym ale i Starym Testamencie
  • Szymon nie chciał kupić „trzecią Osobę Boga” ale Boży dar
  • czy rzekoma osoba boska mogłaby być „rozporządzana” przez ludzi i przekazywana poprzez „włożenie rąk”?

Z uwagi na obszerność tematu, zachęcamy czytelników do zapoznania się z odnośnikami w powyższym tekście by się przekonać, czy rzeczywiście są dowody na „osobowość” Ducha Świętego.

Jeżeli możesz, to udostępnij link do naszej strony na Facebooku lub Twitterze

    1 komentarz: Pocieszyciel „Parakleta” z Jana 16:26

    • Świetny artykuł za który dziękuję. Najbardziej mnie przekonuje do odrzucenia osobowego Ducha Świętego jako 3 osoby Boga to, że Stary Testament Ducha Bożego nie przedstawia jako odrębnej osoby.
      Gdyby nastąpiła zmiana tak poważna doktryny o Bogu pisarze listów musieliby to nie jeden raz tłumaczyć gminom chrześcijańskim a nie znajdujemy nawet wzmianki o tym, że Bóg jest w trzech osobach.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

    Zapraszamy na stronę:
    Nowe posty