Co Pismo Święte mówi o Trójcy Świętej
Zapraszamy również na stronę antytrynitarianie.pl

Kto „dysponuje” Duchem Świętym? – Dzieje Apostolskie 2:33

Od kogo pochodzi Duch Święty?

Odpowiedź na tytułowe pytanie stała się jednym z ważnych punktów sporu między Kościołem katolickim a Kościołem prawosławnym, a więc — można powiedzieć — podzieliła samych trynitarzy.

Prawosławie naucza, że Duch Święty pochodzi od Ojca, natomiast w teologii katolickiej przyjęto formułę, że Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna (Filioque).

Już sam fakt prowadzenia takich rozważań rodzi interesujące pytanie z punktu widzenia nauki o równości osób Trójcy.

Skoro Ojciec, Syn i Duch Święty mają być jednakowo wieczni i jednakowo boscy, to co właściwie oznacza stwierdzenie, że jedna z tych osób „pochodzi” od innej? Jeżeli Bóg nie ma początku i nie zawdzięcza swego istnienia nikomu, dlaczego o Duchu Świętym mówi się, że pochodzi od Ojca — albo od Ojca i Syna?

Trynitarna teologia odpowiada oczywiście, że nie chodzi tutaj o początek w czasie, lecz o odwieczną relację pomiędzy osobami. Nie zmienia to jednak faktu, że samo biblijne określenie pochodzenia Ducha od Ojca skłania do postawienia pytania o charakter tej zależności.

Już więc samo pytanie: „Od kogo pochodzi Duch Święty?” może stać się punktem wyjścia do interesującej argumentacji antytrynitarnej.

Nas jednak w tym artykule interesuje jeszcze inne pytanie dotyczące Ducha Świętego.

Kto dysponuje Duchem Świętym?

Jeżeli przyjmiemy trynitarne założenie o trzech równych sobie osobach boskich, pytanie: „Kto dysponuje Duchem Świętym?” może wydawać się zaskakujące. Problem w tym, że Pismo Święte wielokrotnie mówi o Duchu w taki sposób, jak o czymś, czego Bóg udziela, co daje, wylewa i czym posługuje się w realizacji swojej woli.

Rodzi się więc pytanie: jak pogodzić taki język z twierdzeniem o pełnej równości i niezależności trzech osób Trójcy?

Szczególnie interesujący jest tutaj fakt, że również Jezus otrzymuje Ducha od Ojca.

W Dziejach Apostolskich 2:33 czytamy:

„Wywyższony tedy prawicą Bożą i otrzymawszy od Ojca obietnicę Ducha Świętego, sprawił to, co wy teraz widzicie i słyszycie”.

Tekst ten przedstawia wyraźny porządek: Ojciec daje, Syn otrzymuje, a następnie Duch zostaje wylany na uczniów.

Podobnie Jezus mówił swoim naśladowcom, że zesłanie Ducha Świętego będzie realizacją obietnicy Ojca. W Dziejach Apostolskich 1:4–5 czytamy:

„A spożywając z nimi posiłek, nakazał im: Nie oddalajcie się z Jerozolimy, lecz oczekujcie obietnicy Ojca, o której słyszeliście ode mnie; Jan bowiem chrzcił wodą, ale wy po niewielu dniach będziecie ochrzczeni Duchem Świętym”.

Jeszcze wyraźniej widać to w słowach proroka Joela, przytoczonych w Dziejach 2:16–18:

„I stanie się w ostateczne dni, mówi Bóg, że wyleję Ducha mego na wszelkie ciało (…) Nawet i na sługi moje i służebnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego”

Zwróćmy uwagę na zaimek: „Ducha mego”. Duch należy do Boga i to Bóg go wylewa. Czy można jednak wylać osobę?

Nie oznacza to oczywiście, że Duch jest czymś nieistotnym. Przeciwnie, przez swojego Ducha Bóg naucza, prowadzi, wzmacnia, obdarza darami i dokonuje cudów. Jednak język Pisma konsekwentnie przedstawia Boga jako źródło Ducha i tego, który nim dysponuje.

Dlatego warto zapytać: czy taki sposób przedstawiania Ducha rzeczywiście odpowiada koncepcji trzech całkowicie równych i współzależnych osób boskich? Czy raczej wskazuje na Boga Ojca jako źródło, od którego Duch pochodzi i którego działanie Duch urzeczywistnia?

Wyleję w owych dniach Ducha mego

Jak widzimy, działania związane z Duchem Świętym pozostają w gestii Boga. Warto zatrzymać się przy znamiennym zwrocie: „wyleję Ducha mego”.

Czy taki sposób mówienia naturalnie kojarzy się z odrębną osobą boską?

W Biblii „wylewa się” między innymi olej, wodę, gniew czy błogosławieństwo. Dlatego określenie „wyleję Ducha” znacznie łatwiej zrozumieć jako obraz obfitego udzielania przez Boga Jego Ducha niż jako dosłowne „wylanie” innej osoby.

Oczywiście można powiedzieć, że jest to język obrazowy. Warto jednak zauważyć, że nie jest to pojedynczy przypadek. Pismo wielokrotnie mówi o Duchu jako o czymś, czego Bóg udziela, daje, wylewa, posyła i czym napełnia ludzi.

Istotny jest również drugi element tej wypowiedzi: „Ducha mego”.

Zaimek „mego” wskazuje na szczególną przynależność Ducha do Boga. Podobny sposób wypowiadania się znajdujemy wielokrotnie w Starym Testamencie.

Nie musimy jednak twierdzić, że Duch jest „częścią Boga” w sensie jakiegoś podziału Jego istoty. Lepiej powiedzieć, że Duch jest Duchem Boga — Jego obecnością, działaniem i mocą, przez które realizuje On swoją wolę.

Warto również pamiętać, że słowa z Dziejów Apostolskich pochodzą z proroctwa Joela. Pierwotni słuchacze tego proroctwa nie znali późniejszej doktryny o Trójcy ani nie odczytywali określenia „Duch mój” jako nazwy odrębnej, współrównej osoby boskiej.

Jeszcze więcej światła daje Łukasza 24:49:

„A oto Ja zsyłam na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości”.

W Dziejach Apostolskich 2:33 ta sama zapowiedź zostaje określona jako „obietnica Ducha Świętego”. Łukasz przedstawia więc bardzo bliski związek między otrzymaniem Ducha a otrzymaniem „mocy z wysokości”.

Interesujący jest tu zwrot „przyobleczeni mocą z wysokości”. Człowieka można obrazowo przyoblec w moc, autorytet czy ochronę. Znacznie trudniej natomiast zastosować taki obraz do drugiej osoby Boga.

Nie chodzi więc o oparcie całej argumentacji na jednym słowie „wyleję” czy „przyobleczeni”. Jednak zestawienie tych określeń — „Duch mój”, „wyleję”, „dam”, „napełnię”, „moc z wysokości” — tworzy bardzo spójny obraz: Duch Święty jest sposobem, w jaki Bóg udziela ludziom swojej obecności, mocy i działania.

Pismo jest z natchnienia Ducha.

Choć księgi biblijne spisywali ludzie, ich treść przedstawiana jest jako pochodząca od Boga. W 2 Tymoteusza 3:16 według Biblii Warszawskiej czytamy:

„Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości”

Zwróćmy uwagę, że Paweł nie napisał: „Pismo jest natchnione przez Ducha jako odrębną osobę Boga”, lecz wyraźnie stwierdził, że jest ono natchnione przez Boga.

W jaki sposób Bóg przekazywał swoje słowo? Poprzez swojego Ducha. Potwierdza to również 2 Piotra 1:21:

„Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym”

Oba teksty bardzo dobrze się uzupełniają. Z jednej strony Pismo jest natchnione przez Boga, a z drugiej ludzie przemawiali pod wpływem Jego Ducha.

Najbardziej naturalny wniosek jest więc taki, że Bóg przekazywał swoje orędzie poprzez swojego Ducha.

To właśnie dzięki temu powstał zbiór ksiąg zawierający Boże pouczenia, proroctwa i zasady mające prowadzić człowieka do poznania Boga i życia zgodnego z Jego wolą. Dlatego Jezus mógł powiedzieć do Ojca:

„Słowo twoje jest prawdą” (J 17:17).

Warto więc postawić pytanie: czy Bóg, przekazując swoje słowo, posługiwał się trzecią, odrębną osobą Trójcy, czy raczej natchnął ludzi swoim własnym Duchem?

Samo zestawienie 2 Tymoteusza 3:16 z 2 listem Piotra 1:21 wskazuje, że „natchnienie przez Boga” i „natchnienie Duchem Świętym” opisują to samo Boże działanie.

Duch Pana przemawia przeze mnie

W 2 Samuela 23:2 (BW) czytamy:

„Duch Pana przemawia przeze mnie, A słowo jego jest na języku moim”.

Werset ten pokazuje, że Duch jest Duchem Pana, a poprzez niego Bóg przekazuje swoje słowa prorokowi. Co więcej, w drugiej części wersetu czytamy już nie o „słowie Ducha”, lecz o „słowie jego”, czyli słowie samego Boga.

Podobny obraz znajdujemy w Izajasza 61:1:

„Duch Wszechmocnego, Pana nade mną, gdyż Pan namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę; posłał mnie, abym opatrzył tych, których serca są skruszone, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie”.

Warto postawić pytanie: jak te słowa rozumieli Izraelici? Czy widzieli tutaj odrębną od Boga osobę, czy raczej Ducha należącego do JHWH, przez którego Bóg działał i udzielał swojej mocy?

Jest to tym ciekawsze, że proroctwo to zostało później odniesione do Jezusa. Nie czytamy jednak, że Jezus został namaszczony inną osobą Boga, lecz że Bóg namaścił go swoim Duchem.

Dlatego teksty Starego Testamentu konsekwentnie przedstawiają Ducha jako Ducha Boga, przez którego Bóg przemawia, działa, prowadzi i obdarza mocą.

W tym świetle również Dzieje Apostolskie 2:33 nabierają szczególnego znaczenia. Jezus otrzymuje od Ojca obietnicę Ducha Świętego, a następnie Duch zostaje wylany na uczniów. Trudno nie zauważyć w tym wyraźnego porządku: Ojciec jest źródłem, Syn otrzymuje, a Duch zostaje udzielony.

Nie umniejsza to w żaden sposób znaczeniu Ducha Świętego w życiu chrześcijan. Przeciwnie, to właśnie poprzez swojego Ducha Bóg poucza, prowadzi, wzmacnia i uzdalnia swoich sług.

Dlatego warto trzymać się wskazówki samego Jezusa z Łukasza 11:13:

„Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą”.

Jezus nie uczy więc, aby prosić Ducha Świętego o Ducha Świętego, lecz aby prosić Ojca, który go udziela.

Nie chodzi zatem o to, że Bóg przekazuje człowiekowi jedną ze swoich rzekomych „osób”. Biblijny obraz jest inny: Bóg udziela swojego Ducha, swojej mocy, swojego prowadzenia i swojego natchnienia tym, którzy go proszą.

 

Aktualizowano 22.09.2026 r.

Subscribe
Powiadom o

5 komentarzy
Najczęściej głosowano
Od najnowszych Od najstarszych
Robert
2 kwietnia 2024 12:07

Tak naprawdę w przypadku Dz.Ap.2:16-18 nie czytamy „wyleję ducha mego”, np. wer.17, co „wyleję z ducha mego”. Wyleję swoje wnętrze, wyleję ze swego wnętrza, nie jest tym samym. Jednak w heb. mamy „wyleję ducha mego” bez sugerowania częściowości. Podobnie LXX Joela 3:1 Jeśli idzie o Dz.Ap.2:33 to czytamy tam, że „wywyższony…sprawił to, co wy teraz widzicie i słyszycie”. Jeśli idzie o stwierdzenie „wyleje” gr.ekcheo, jako czasownik tryb orzekający czas przyszły itp.to mamy je tylko w tym i następnym wersecie. Już… Czytaj więcej »

Marzena
26 marca 2021 17:41

Duch Święty to nie osoba tylko przymioty charakteru Boskiego: mądrość, sprawiedliwość, miłość i moc. W Psalmie 51:13- Dawid do miłosierdzia Bożego się ucieka i o odpuszczenie grzechu prosi. ” Nie odrzucaj mię od oblicza twego, a Ducha swego świętego nie odbieraj ode mnie”.Duch święty to jest charakter Boga Najwyższego.

przemek
Editor
19 sierpnia 2017 16:19

Odpowiedź na tytułowe pytanie tego komentarza można znaleźć w Piśmie Świętym m.in. w Hebrajczyków 2:4 – to Bóg Ojciec „udziela Ducha Świętego według SWEJ woli”!!! Czyż gdyby Duch Święty byłby trzecią osobą Trójcy to nie sam Duch Święty powinien decydować komu udzielić swego wsparcia??? Sami trynitarze kłócą się ze sobą czy Ducha Świętego udziela sam Bóg Ojciec czy też może Bóg oraz Syn Boży? Zobacz spory Katolicyzmu z Prawosławiem! Dlaczego jednak skoro Duch Święty miałby być „trzecią równą co do… Czytaj więcej »

Bolp
31 lipca 2015 09:02

Witam, spotkałem ciekawy komentarz o Duchu Świętym w internecie, pozwólcie, że go zacytuję ; 'W ew. Mateusza 10:20; czytamy:”Bo nie wy jestescie tymi,ktorzy mowia,lecz Duch Ojca waszego,ktory mowi w was.” (Przeczytaj tez:ew.Marka13:11; Efezjan 4:30; ew.Jana 14:16,17; -„wy go znacie bo prebywa w srod was i w was bedzie” ew.Jana 14:26; 15:26; ). Jest pytanie: Czy Duch Ojca nie jest Jego własnym Duchem, lecz druga osoba w nim? A czy Twoj duch nie jest Twoim wlasnym duchem lecz druga osoba w… Czytaj więcej »

Najchętniej czytane:
Wybierz interesujący cię werset
Prenumeruj
Bądź na bieżąco z nowościami
Nowe artykuły