Co Pismo Święte mówi o Trójcy Świętej
Zapraszamy również na stronę antytrynitarianie.pl

Jezus a Bóg w Filipian 2:5,6

Czy Filipian 2:5,6 wspiera dogmat o Trójcy?

Przeczytajmy Filipian 2:5–6 w trzech różnych przekładach:

Warszawska:

„Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu.”

Tysiąclecia:

„To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie. On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem.”

Poznańska:

„Postępujcie względem siebie na wzór Chrystusa Jezusa. On to, istniejąc w naturze Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby być na równi z Bogiem.”

Fragment ten jest często przywoływany przez zwolenników dogmatu o Trójcy jako jeden z argumentów mających świadczyć o boskości Chrystusa. Szczególną uwagę zwraca się na stwierdzenie, że Jezus „istniał w postaci Bożej”.

Przyjrzyjmy się jednak bliżej tekstowi greckiemu. Poniżej Filipian 2:6 w przekładzie interlinearnym:

„ὃς ἐν μορφῇ θεοῦ ὑπάρχων οὐχ ἁρπαγμὸν ἡγήσατο τὸ εἶναι ἴσα θεῷ”

Dosłownie:

który, będąc w postaci(a) Boga, nie uznał(d) bycia(b) równym(e) Bogu za grabież(c)

W wersecie tym występuje kilka kluczowych wyrazów. Poniżej podano ich podstawowe znaczenia według numeracji Stronga:

(a) μορφή (3444) – forma, postać, kształt, wygląd zewnętrzny;
(b) ὑπάρχω (5225) – być, istnieć, pozostawać;
(c) ἁρπαγμός (725) – grabież, łup, zdobycz, coś do pochwycenia, obiekt pożądania;
(d) ἡγέομαι (2233) – uważać, uznawać, dowodzić, sądzić;
(e) ἴσα (2470) – równo, na równi, jednakowo, w równym stopniu, tyle samo.

Już pobieżna analiza pokazuje, że rzeczownik μορφή (morphē) nie oznacza natury ani istoty w sensie filozoficznym. W słownikach greki biblijnej jego podstawowe znaczenie to forma, postać, wygląd lub kształt. Sam wyraz nie rozstrzyga więc, że Jezus posiadał tę samą naturę czy tożsamość co Bóg. Aby wyciągnąć taki wniosek, należałoby wykazać to na podstawie szerszego kontekstu, a nie samego znaczenia słowa μορφή.

Czy „być w postaci Bożej” oznacza to samo, co „być Bogiem”?

Czy samo stwierdzenie, że Jezus „istniał w postaci Bożej”, oznacza, iż był Bogiem? Niekoniecznie.

Pomocny w zrozumieniu tego wyrażenia jest fragment z Kolosan 1:15, gdzie o Chrystusie czytamy:

„On jest obrazem Boga niewidzialnego.”

Słowa te podkreślają podobieństwo Jezusa z Bogiem oraz to, że Jezus doskonale odzwierciedla swojego Ojca. Jednak bycie obrazem kogoś nie oznacza bycia tą samą osobą. Obraz wskazuje na podobieństwo i odzwierciedlenie, a nie na jedną tożsamość.

Na co dzień używamy podobnych określeń. Mówimy: „Jaki ojciec, taki syn” albo „wykapany tata”. Takie zwroty podkreślają, że ojciec i syn mają wiele wspólnych cech, ale nikt nie wyciąga z nich wniosku, że są oni jedną i tą samą osobą. Wręcz przeciwnie – właśnie dlatego, że są do siebie podobni, wiemy, że chodzi o dwie odrębne osoby.

Podobnie jest z określeniami „obraz Boga” czy „postać Boga”. Wskazują one na szczególne podobieństwo, lecz same w sobie nie dowodzą, że Jezus jest tym samym Bogiem, którego przedstawia.

Można to zilustrować prostym przykładem. Ojciec i syn mają tę samą postać – obaj są ludźmi i mają ludzką naturę. Mimo to pozostają odrębnymi osobami, posiadają własną tożsamość, świadomość i wolę. Fakt, że mają tę samą ludzką naturę lub podobny wygląd, nie czyni z nich jednego bytu.

Również sam tekst z Filipian 2:6 wyraźnie odróżnia Boga od Jezusa:

On, istniejąc w postaci Bożej, nie uznał bycia na równi z Bogiem za coś, czego należałoby się uchwycić” (dosłowne znaczenie tekstu greckiego).

Niezależnie od tego, którą z głównych interpretacji tego wersetu przyjmiemy, tekst rozróżnia dwie osoby: Jezusa oraz Boga. Chrystus jest przedstawiony jako ten, który istniał w postaci Boga, natomiast Bóg, jest Tym, do którego ewentualna równość jest odnoszona. Sam sposób sformułowania zdania wskazuje więc, że nie są oni utożsamiani jako jeden i ten sam byt.

W czym mamy naśladować Jezusa?

Bardzo ważny jest kontekst omawianego fragmentu. Paweł rozpoczyna go słowami:

Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie.” (Flp 2:5)

Apostoł zachęca chrześcijan do pokory, uniżoności i stawiania dobra innych ponad własne. Jako doskonały wzór takiej postawy wskazuje Jezusa.

Chrystus – jak czytamy w dalszej części tekstu – nie dążył do tego, „aby być na równi z Bogiem”. Zamiast tego „przyjął postać sługi”, uniżył samego siebie i pozostał posłuszny Bogu aż do śmierci.

Takie zachowanie doskonale współgra ze słowami Jezusa zapisanymi w Jana 14:28 (BW):

„Słyszeliście, że powiedziałem wam: Odchodzę i przychodzę do was. Gdybyście mnie miłowali, tobyście się radowali, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest niż Ja.”

Jezus nie przedstawia siebie jako równego Ojcu, lecz jako Tego, który uznaje wyższość Boga i jest Mu całkowicie posłuszny. Właśnie tę postawę pokory i posłuszeństwa Paweł stawia za wzór wszystkim chrześcijanom.

Warto zadać pytanie: na czym miałby polegać przykład pokory Chrystusa, gdyby był On z natury równy Ojcu? W jaki sposób zachęta Pawła do uniżoności miałaby wynikać z twierdzenia, że Jezus był równy Bogu? Znacznie lepiej pasuje do kontekstu odczytanie, zgodnie z którym Chrystus nie dążył do zrównania się z Bogiem, lecz dobrowolnie przyjął rolę sługi i okazał pełne posłuszeństwo swojemu Ojcu.

To właśnie taka postawa stanowi wzór, który – według Pawła – mają naśladować wszyscy wierzący.

„Takiego bądźcie względem siebie usposobienia”

Chrystus jest wzorem pokory, uniżenia i posłuszeństwa wobec Boga. Nie szukał własnego wywyższenia, lecz całkowicie podporządkował się woli swojego Ojca.

Ta postawa wyraźnie kontrastuje z postawą Szatana, który zapragnął wywyższyć samego siebie i zrównać się z Bogiem. Do podobnej postawy nakłonił również Adama i Ewę, mówiąc:

„Lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło.” (Rdz 3:5 BW)

Adam, choć został stworzony na obraz Boga, zapragnął zdobyć coś, czego Bóg mu nie dał. Jezus natomiast obrał drogę dokładnie przeciwną. Nie szukał własnego wywyższenia, lecz uniżył samego siebie i pozostał wierny Bogu aż do śmierci.

Niektórzy bibliści dostrzegają w tym fragmencie świadome zestawienie postawy Adama i Chrystusa. Adam próbował sięgnąć po to, co do niego nie należało, natomiast Jezus dobrowolnie zrezygnował z własnych przywilejów i okazał pełne posłuszeństwo Ojcu. Właśnie dlatego Paweł przedstawia Chrystusa jako wzór do naśladowania dla wszystkich wierzących.

W tym miejscu pojawia się pytanie: jaką naukę o pokorze przekazuje Filipian 2:5–8, jeśli przyjąć, że Jezus odwiecznie był całkowicie równy Ojcu co do mocy, chwały i natury? W jaki sposób miałby być przykładem rezygnacji z dążenia do równości z Bogiem, skoro – zgodnie z takim założeniem – tę równość posiadał odwiecznie?

Z tego względu wielu badaczy odrzucających doktrynę Trójcy uważa, że kontekst całego fragmentu lepiej harmonizuje z rozumieniem, iż Chrystus nie dążył do zrównania się z Bogiem, lecz przeciwnie – okazał pokorę i całkowite posłuszeństwo Ojcu. To właśnie tę postawę Paweł stawia chrześcijanom za wzór.

Natomiast późniejsze wyznania wiary, takie jak Wyznanie Atanazjańskie, określają Syna jako równego Ojcu co do boskości. Jest to interpretacja teologiczna przyjęta przez Kościół po okresie apostolskim, którą zwolennicy antytrynitaryzmu uważają za niezgodną z przesłaniem Filipian 2:5–8.

„W postaci Boga”

Trynitarni komentatorzy interpretują greckie słowo „morphē”, użyte w Filipian 2:6, w świetle klasycznej literatury greckiej. Należy jednak pamiętać, że Nowy Testament nie został napisany w klasycznej grece, lecz w tak zwanej grece koine, powszechnie używanej w czasach apostoła Pawła.

Z rękopisów koine pochodzących z I wieku n.e. wynika, że niektóre terminy z biegiem czasu nabrały nowych odcieni znaczeniowych. Jednym z nich było właśnie słowo „morphē”, zwykle tłumaczone w Filipian 2:6 jako „forma” lub „postać”.

William M. Wachtel w jednym ze swoich opracowań dotyczących tego wersetu przywołuje opinię profesora greki z Moody Bible Institute, Kennetha S. Wuesta, który wskazuje, że w grece koine słowo „morphē” było używane również w znaczeniu „pozycji w życiu, zajmowanego miejsca lub rangi”. Takie rozumienie uważa on za przybliżenie znaczenia tego słowa w kontekście Filipian 2:6 (por. Praktyczne zastosowanie greckiego Nowego Testamentu, s. 84).

Skąd jednak możemy wnioskować, że w Filipian 2:6 słowo „morphē” odnosi się raczej do statusu lub pozycji, a nie bezpośrednio do „wrodzonej natury”? Odpowiedź podpowiada sam kontekst wypowiedzi Pawła.

W następnym wersecie (Filipian 2:7) apostoł pisze, że Chrystus przyjął „postać” (morphē) sługi — dosłownie niewolnika. Co to oznacza? Czy słowo „morphē” sugeruje, że sługa posiada jakąś „wrodzoną naturę”, która czyniłaby go niewolnikiem? Czy raczej wskazuje na status lub pozycję, jaką ktoś zajmuje?

Pozycja niewolnika nie wynika z natury, lecz z okoliczności lub wyboru, które określają czyjąś rolę i miejsce w społeczeństwie. Wydaje się więc naturalne, że w tym kontekście słowo „morphē” odnosi się do sposobu istnienia lub statusu, a nie do wrodzonej natury.

W takim ujęciu Paweł przeciwstawia status Chrystusa „w postaci Boga” Jego późniejszemu statusowi „w postaci sługi”. Rozumienie słowa „morphē” jako „wrodzonej natury” nie wynika bezpośrednio z kontekstu tego fragmentu, natomiast znaczenie odnoszące się do statusu lub pozycji dobrze harmonizuje z paralelą zawartą w wersetach 6–7 i z tokiem argumentacji apostoła Pawła.

Wielce go wywyższył

Z Biblii wynika, że Jezus Chrystus został wielce wywyższony przez Boga właśnie dlatego, że nie dążył do zrównania się z Nim. To stwierdzenie staje się trudne do pogodzenia z nauką o Trójcy. Gdyby bowiem Jezus był współrównym Bogiem w takim samym sensie jak Ojciec, należałoby uznać, że został pochwalony za to, iż nie usiłował zrównać się… z samym sobą.

Zwróćmy uwagę na słowa z Listu do Filipian 2:9-11:

„Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię”.

Paweł wskazuje wyraźny związek przyczynowo-skutkowy. Ponieważ Jezus okazał doskonałe posłuszeństwo i uniżył samego siebie, dlatego Bóg Go wywyższył.

Warto zauważyć, że tekst mówi: „Bóg Go wywyższył”, a nie że Jezus wywyższył samego siebie. To Ojciec jest tym, który nagradza posłuszeństwo Syna.

Powstaje więc pytanie: jak osoba, która odwiecznie posiada równą z Ojcem pozycję, może zostać jeszcze bardziej wywyższona? Jeżeli Syn od zawsze posiadał identyczną władzę, chwałę i najwyższą godność, to na czym miałoby polegać to wywyższenie?

Podobny obraz wywyższenia zapowiedziano w proroctwie Daniela:

„I widziałem w widzeniach nocnych: Oto na obłokach niebieskich przyszedł ktoś, podobny do Syna Człowieczego; doszedł do Sędziwego i stawiono go przed nim. I dano mu władzę i chwałę, i królestwo, aby mu służyły wszystkie ludy, narody i języki. Jego władza jest władzą wieczną, niezmienną, a jego królestwo niezniszczalne” (Dan. 7:13-14).

Proroctwo przedstawia dwie wyraźnie odrębne osoby. „Syn Człowieczy” zostaje przyprowadzony przed „Sędziwego”, a następnie otrzymuje od Niego władzę, chwałę i królestwo.

Tekst Daniela nie opisuje dwóch równorzędnych osób przekazujących sobie coś jedynie symbolicznie. Przedstawia raczej Tego, który udziela, oraz Tego, który otrzymuje.

Jest to zgodne z nauczaniem Nowego Testamentu. Po swoim zmartwychwstaniu Jezus oznajmił:

Dana mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi” (Mat. 28:18).

Nie powiedział: „Od zawsze posiadałem tę władzę”, lecz: „dana mi jest”.

Apostoł Piotr o wywyższeniu Jezusa napisał:

„Tego właśnie Jezusa Bóg wywyższył (…)” (Dz. Ap. 5:31),

Podobnie myślał Paweł:

„Dlatego też Bóg wielce Go wywyższył…” (Fil. 2:9).

Wszystkie te wypowiedzi ukazują ten sam porządek: Bóg Ojciec wywyższa, obdarza i daje władzę swojemu Synowi. Trudno pogodzić taki obraz z atanazjańską definicją Boga jako trzech współrównych, współwiecznych i współwszechmocnych osób.

Jeżeli uważnie przeanalizujemy zarówno proroctwo Daniela, jak i wypowiedzi apostołów, zauważymy, że konsekwentnie przedstawiają one Ojca jako Tego, który obdarza Syna chwałą, władzą i najwyższym wywyższeniem. Taki obraz harmonizuje z całym świadectwem Pisma Świętego i skłania do ponownego przemyślenia założeń, na których opiera się doktryna Trójcy.

 

Uaktualniono 25.07.2026 r.

Subscribe
Powiadom o

51 komentarzy
Najczęściej głosowano
Od najnowszych Od najstarszych
Janek
23 kwietnia 2025 21:36

a co z tym, że mamy jedni drugich UWAŻAĆ za wyższych od siebie (Flp 2:3) ? Jak to wpływa na interpretację? W końcu podobny miał być „zamysł Chrystusa” (Flp 2:5). Czyli w Chrystusie był zamysł, aby uważać innych za wyższych od siebie oraz interesować się innymi (Flp 2:3-4). Z drugiej strony nawet jako człowiek był równy innym ludziom co do natury, a jednak właśnie uważał się za niższego (czy tutaj ma wyjść to „uważanie innych za wyższych”? czy też to… Czytaj więcej »

Makinero
7 kwietnia 2024 08:45

„On, istniejąc w postaci Bożej,” (BT 2:6) Ojciec lub YHVH nie ma postaci „Bożej” Bóg nie jest „Boży”. Nie można zrównać „Bóg” do „Boży”, to dwa różne słowa. Niektórzy tłumacza również jako „kształt Boży”. Bóg nie ma kształtu Bożego. On sam jest Bogiem, a nie Boży. Nie ma YHVH Bożego ani Ojca Bożego. Jeśli wcześniej istniał „w kształcie Bożym” to ktoś musiał mu kształt nadać! Dla przykładu: Czy rzecz, która została ukształtowana, powie o tym, kto nadał jej kształt: (Iz 29:16) A… Czytaj więcej »

Jacek
16 lutego 2024 07:37

W postaci Bożej czyli jest duchem jak i Bóg Jahwe. Jezus Chrystus jest idealnie zgodny duchowo z Bogiem Jahwe.

Robert
14 maja 2023 14:14

Zapoznałem się z niektórymi poniżej wywodami, jak i tekstem artykułu. I pozwolę sobie na własne przemyślenia w tym zakresie. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, nie tylko na zagadnienie, że yios=syn występował pod postacią swego ojca, jako dowodu ich równości. Co na samo określenie „równy” swemu ojcu. Co jest w nim zawarte, a co nie? Od zawsze dyskusja zwolenników i przeciwników trynitaryzmu, odwołuje się do zagadnienia, czy wspomnianą tam „równość” uważał za coś wartego posiadania, czy nie? Chciał być równy, czy nawet… Czytaj więcej »

Makinero
30 października 2022 18:24

Syn nie jest równy Ojcu.
Po pierwsze:
Jehowa uczynił Syna mniejszym od posłańców boskich (Heb 2:7; Ps 8:5)
Sam Syn przyznał, że Ojciec jest większy od Syna (Jana 14:12)
To dowodzi również bezpodstawny zarzut Żydów, że niby czyni się równym Bogu.
To obala również twierdzenie, że Słowo jest bogiem równym Bogu Jehowie (Ps 83:18).
(Jn 13:16) Zapewniam was, że niewolnik nie jest większy od swojego pana ani posłaniec — od tego, który go posłał. 

Ostatnio edytowane 3 lat temu by Makinero
Adam
9 kwietnia 2022 13:08

Jezus Chrystus to wcielenie Boga na ziemi. Bóg obwieszczał przez proroków, że kogoś przyśle, ale nikt nie domyślił się, że przyjdzie osobiście. Uniżył się i przyjął cechy ludzkie, ponieważ inaczej nie mógłby umrzeć na krzyżu. Bóg wszystko może prócz kłamstwa. Znamienne słowa z ewangelii Jana o tym mówią: (1): Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. (2): Ono było na początku u Boga. (3): Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało,… Czytaj więcej »

Artur
8 sierpnia 2021 10:56

Witam serdecznie. Oczywiście Syn ma początek jako słowo w łonie Ojca, Syn jest mniejszy od Ojca, Syn był, jest i będzie do końca poddany Ojcu. Co do „był w postaci bożej” (BG w kształcie bożym) to trynitarianie dla potwierdzenia swojego dogmatu o trójcy mówią że chodzi o czas kiedy Syn był na ziemi, przejmują takie myślenie także i niektórzy antytrynitarze. Zdecydowanie nie, bo chodzi w tym fragmencie o czas kiedy Syn był jako słowo na łonie Ojca przed narodzeniem na… Czytaj więcej »

Bol p
26 września 2020 17:20

Proszę Cię zechciej jeszcze raz z Pismem Świętym w ręku przemyśleć pytania, które skierowałem do Ciebie wcześniej. Do Twej obecnej wypowiedzi dołączę parę innych pytań: Czy według Ciebie archanioł jest aniołem? Zechciej odczytać list do Hebrajczyków 1:5 oraz 2:5. Czyż nie wynika z tych biblijnych myśli, że Pan Jezus jest kimś większym niż archanioł? Co do Michała, to zobacz Daniela 10:13. Czy jest jedynym tak wysokim rangą aniołem czy jest ich więcej? Szukajmy odpowiedzi na trudne pytania w Piśmie Świętym,… Czytaj więcej »

Mariusz
12 maja 2020 14:30

Nie wydaje się to Pani Dziwne, że Bóg nie mówi tego jasno i wyraźnie, ale każe nam się tego domyślać, że Michał to niby Jezus? Czy nie wydaje się Pani dziwne że w Objawieniu (zakładając, że teraz Jezus ma na imię Michał) nie powinno się uzywać wszędzie nowe imię Michał a nie raz Jezus a raz Michał? Dla przykładu: Obj 1:1 Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby ukazać sługom swoim to, co ma się stać wkrótce; to też… Czytaj więcej »

Alexander
11 maja 2020 08:02

Zwróć uwagę, że podobnie argumentują trynitarze. że coś wynika z czegoś. Żeby przyjąć taką teorię jak piszesz, musiałoby by być wyraźne wskazanie np, Jezus pod imieniem Michał walczył ze smokiem …. albo, że Jezus w niebie ma imię Michał itp. Jeżeli na gdybaniu się skoncentrujemy to wszystko można udowodnić, gdyż tak działają też trynitarze. Z Daniela wynika, że Jezus i Michał to 2 różne postacie. Porównaj opis z księgi Daniela 10:5-6 „podniosłem oczy i ujrzałem, a oto pewien mąż odziany… Czytaj więcej »

Bolp
3 października 2019 14:44

Neromaki, powiedz proszę zgodnie z Daniela 10:13 ile jest najprzedniejszych książąt równych rangą Michałowi??? Czyż Michał nie jest jednym z kilku najprzedniejszych książąt? To teraz inny zestaw pytań dających do myślenia : To ile według Ciebie jest archaniołów? Czy znasz ileś osób równych rangą Chrystusowi??? Ilu jest ” jednorodzinnych Synów Bożych ” ??? Przemyśl to i polegaj na Biblii a nie na cudzej interpretacji pewnego wersetu biblijnego. Pozdrawiam i błogosławieństw życzę.

Pablo
19 listopada 2018 14:28

Witam. Co wobec tego oznacza określenie „był w postaci Bożej”? Aniołowie nie są w postaci Bożej a Pan Jezus był. Co to może oznaczać?

Teofil
18 czerwca 2017 20:13

Jeśli chodzi o Filipian 2:5,6 zadam pytanie. Co to znaczy mieć sposobność? To chyba to samo, co mieć możliwość? A więc analizując tekst dochodzę do wniosku, że Jezus miał możliwość być równym Bogu, ale z tego zrezygnował, gdyż zszedł na ziemię, aby wcielić się w postać człowieka, tak jakby wyzbywając się swojej boskości? Stał się człowiekiem, uniżył samego siebie, stając się posłuszny aż do śmierci. Dlatego m. in. otrzymał Ducha Świętego przy chrzcie i dlatego też mógł kusić Go diabeł.… Czytaj więcej »

Przemek
Editor
21 lipca 2015 12:59

Trynitarze chętnie posługują się argumentacją o wywyższeniu Pana Jezusa, zapominając jakby przy tym, że doktryna trynitaryzmu podkreśla idealną RÓWNOŚĆ osób wchodzących w skład domniemanej Trójcy! Co by się jednak stało jeśli jeden z trzech równych od zawsze elementów składowych takiej Trójcy został wywyższony? Doktryna o Trójcy – ległaby w gruzach bo nie byłoby już trzech RÓWNYCH sobie osób z których żadna nie jest wyższa czy ważniejsza! Czyż nie taki byłby efekt wywyższenia jednej z osób Trójcy?

Najchętniej czytane:
Wybierz interesujący cię werset
Prenumeruj
Bądź na bieżąco z nowościami
Nowe artykuły