Pan a Anioł Przymierza w Malachiasza 3:1
Malachiasza 3:1 a kwestia Trójcy
Trynitarze oraz zwolennicy doktryny „Jedności Bóstwa”, wskazują na słowa z Malachiasza 3:1, w których JHWH zapowiada wysłanie posłańca mającego przygotować Mu drogę. Nowy Testament odnosi to proroctwo do Jana Chrzciciela, który przygotował drogę Jezusowi (Mt 11:10; Mk 1:2). Na tej podstawie wysuwa się wniosek, że skoro droga przygotowana dla JHWH została w rzeczywistości przygotowana dla Jezusa, to Jezus musi posiadać tę samą boską tożsamość co JHWH. Zwolennicy takiej interpretacji widzą tu argument wspierający naukę o „Trójcy Świętej” (lub „Jedności Bóstwa”).
Czy taki wniosek rzeczywiście wynika jednoznacznie z Malachiasza 3:1? Przeczytajmy ten werset z trzech różnych przekładów Pisma Świętego, zwracając uwagę na kluczowe określenia:
„Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie — mówi Jahwe Zastępów.” (BT II)
„Oto posyłam mojego posła, by utorował drogę przede Mną. Niespodziewanie, do swojego przybytku przybędzie Pan, którego pragniecie, bo oto nadchodzi poseł Przymierza, którego pożądacie — mówi WIEKUISTY Zastępów.” (NBG)
„Oto ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, to jest Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie — mówi Jahwe Zastępów.” (Biblia KUL)
Jak można zauważyć, tłumacze różnie interpretują relację między „Panem” a „Aniołem Przymierza”. Jedni uznają, że to ta sama postać („Pan, to Anioł Przymierza”), a inni dopuszczają, że chodzi o dwie różne osoby („Pan i Anioł Przymierza”).
Przekład Izaaka Cylkowa oddaje ten werset tak:
„Oto wysyłam posła Mojego, aby utorował drogę przedemną; niespodzianie przybędzie do przybytku swego pan, którego pragniecie, a poseł przymierza, którego pożądacie oto nadchodzi! rzecze Wiekuisty zastępów.”
Warto zwrócić uwagę na to, że Cylkow zwrot „pan” oddaje małą literą. Dlaczego?
W tekście hebrajskim na początku wersetu mówi sam Bóg w pierwszej osobie: „Ja wyślę mojego posłańca… przede Mną”. Następnie pojawia się określenie ha-’adon („Pan”, „Władca”, „Zwierzchnik”) z rodzajnikiem określonym.
„ … a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan (ha-’adon) …”
W tekście hebrajskim nie występuje tu jednak tetragram JHWH, lecz zwrot ha-’adon („Pan”). Dopiero na końcu wersetu czytamy, że mówi to JHWH, czyli „Jahwe Zastępów”.
Samo użycie określenia ha-’adon nie stanowi jeszcze automatycznego dowodu boskości danej osoby. O znaczeniu decyduje bowiem kontekst. W Starym Testamencie ha-’adon — w odróżnieniu od samego ’adon — głównie odnosi się do Boga. Jednak w tym fragmencie JHWH mówi o kimś innym niż o sobie samym. Tekst nie brzmi bowiem: „przybędę Ja”, lecz: „przybędzie Pan” — mówi Jahwe Zastępów. Podobnie dalej czytamy: „Oto nadejdzie”, a nie: „Oto nadchodzę”.
Ile postaci pojawia się w wersecie z Malachiasza 3:1?
Wydawać by się mogło, że cztery:
- Anioł (posłaniec) przygotowujący drogę — identyfikowany w Nowym Testamencie z Janem Chrzcicielem.
- „Pan” (ha-’adon) — utożsamiany tu z Mesjaszem.
- „Posłaniec (Anioł) Przymierza” — rozumiany przez wielu biblistów jako tytuł Mesjasza.
- JHWH — ten, który przemawia, co wynika z końcowych słów: „mówi Jahwe Zastępów”.
Jeżeli jednak przyjmiemy interpretację obecną w niektórych przekładach, takich jak wcześniej cytowane Biblia KUL, NBG czy tłumaczenie Izaaka Cylkowa, wówczas „Pan” oraz „Anioł Przymierza” odnoszą się do tej samej osoby. W takim przypadku tekst przedstawia nie cztery, lecz trzy postacie.
Na ten aspekt zwraca uwagę ks. Arnold Zawadzki w pracy „Mesjaństwo w Ml 3,1-5 i jego deuteronomistyczna korekta – studium egzegetyczno-historyczne” [BibAn 5 (2015) 375-403]:
„Przejście od 1. os. sing. w 3,1a (hineni šoleaḥ malʾākî – ‘Oto Ja posyłam mojego posłańca’) do 3. os. sing. w 3,1b (ûpithʾōm yābōʾ el-hêḵālô hāʾādôn – ‘i nagle przyjdzie do swojej świątyni Pan’) wskazuje ewidentnie na zmianę podmiotu gramatycznego, choć podmiotem logicznym w obu przypadkach jest Bóg. Najpierw w 1. os. sing. zapowiada posłanie swego posłańca. Następnie w 3. os. sing., za pomocą zdania wyjaśniającego, wprowadzonego przez waw epexegeticum (ûpithʾōm – ‘a mianowicie wtedy nagle’), zostaje uwypuklona Boska tożsamość posłańca oraz dookreślony czas, sposób i miejsce jego nadejścia.”
Co ciekawe, w przypisie do tego fragmentu autor odnosi się również do tłumaczenia Biblii Tysiąclecia, które sugeruje obecność czterech postaci:
„[…] Tłumaczenie BT, choć możliwe w oparciu o syntaksę hebrajską, wprowadza cztery postacie: postać posyłającego (3,1a), anioła prekursora (3,1a), Pana (3,1b) i anioła Przymierza (3,1c), co niepotrzebnie komplikuje egzegezę tego tekstu.”
Tekst Malachiasza 3:1 można więc rozumieć jako zapowiedź działania JHWH poprzez swojego wysłannika, Pana i Mesjasza. Natomiast próba utożsamiania „Posłańca Przymierza” z samym JHWH, moim zdaniem jest nadinterpretacją niewynikającą bezpośrednio z tekstu.
Jeszcze lepiej można to dostrzec, analizując znaczenie określeń „Anioł (Posłaniec) Przymierza” oraz „Pan” (ha-’adon).
„Anioł Przymierza” i „Pan”
Określenie „Anioł (Posłaniec) Przymierza” (hebr., mal’ach ha-berit) pojawia się w Biblii tylko raz — właśnie w Księdze Malachiasza 3:1. Jest to zatem zwrot unikatowy. Hebrajski termin mal’ach oznacza „posłańca”, „wysłannika” lub „reprezentanta”. Chodzi więc o kogoś działającego z czyjegoś upoważnienia.
Kim jest „Anioł Przymierza”?
Wielu badaczy Biblii widzi w tym proroctwie zapowiedź przyjścia Jezusa jako pośrednika nowego przymierza. A co ze zwrotem „Pan”?
W Nowym Testamencie Jezus wielokrotnie jest nazywany „Panem”. Dlatego połączenie zwrotów „Pan” oraz „Anioł Przymierza”, nie powinno budzić zdziwienia. Przykładem są następujące tłumaczenia:
„Oto Ja posyłam mojego posłańca, aby przygotował drogę przede Mną. Potem nagle przybędzie do swej świątyni Władca, którego wy oczekujecie, Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto On przyjdzie — mówi PAN Zastępów.” (Biblia Paulistów)
„Oto posyłam mojego posłańca, który oczyści drogę przed moim obliczem. I nagle przyjdzie do swojej świątyni PAN, którego wy szukacie, Posłaniec przymierza, którego wy pożądacie. Oto przyjdzie – mówi JHWH Zastępów.” (Przekład Toruński)
W Dziejach Apostolskich 2:36 (BP) apostoł Piotr wyjaśnia, że „Panem i Mesjaszem” uczynił Jezusa Bóg.
„Niech więc nikt w Izraelu nie ma żadnej wątpliwości, że Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, Bóg uczynił Panem i Mesjaszem.”
Tekst ten pokazuje, że to Bóg nadał Jezusowi godność „Pana” i „Mesjasza”. Więcej na temat nazywania Jezusa Panem znajdziesz w artykule: Jezus jest Panem.
Jeżeli chodzi natomiast o określenie „Anioł Przymierza” to w świetle Nowego Testamentu dobrze współgra ono z rolą Jezusa jako, pośrednika Nowego Przymierza (Łukasza 22:20).
W takim ujęciu Jezus nie jest przedstawiany jako sam Bóg, lecz jako ten, który pośredniczy między Bogiem a ludźmi. Jest to zgodne z tym, o czym czytamy w Liście 1 List do Tymoteusza 2:5 (BW):
„Jeden jest bowiem Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi — człowiek, Chrystus Jezus.”
Gdyby Jezus był samym Bogiem, nazwanie Go „Aniołem Przymierza” byłoby trudne do wyjaśnienia. Słowo „anioł” oznacza bowiem posłańca, czyli kogoś działającego w imieniu Boga.
Tymczasem sam Bóg jest źródłem przymierza (stroną), a nie pośrednikiem czy wysłannikiem. Dlatego tytuł „Anioł Przymierza” znacznie lepiej pasuje do kogoś, kto reprezentuje Boga i działa z Jego upoważnienia, niż do samego Boga.
Jak Nowy Testament pomaga zrozumieć Malachiasza 3:1
Nie ma wątpliwości, że zwrot „Oto Ja wyślę mojego posłańca” odnosi się do Jana Chrzciciela. Nowy Testament wyraźnie to potwierdza, chociażby w Ewangelii Mateusza 11:10 (BW):
„To jest ten, o którym napisano: Oto Ja posyłam posłańca mego przed tobą, który przygotuje drogę twoją przed tobą.”
Warto jednak zauważyć istotną różnicę między cytatem z Ewangelii Mateusza a jego starotestamentowym źródłem. W Malachiasza 3:1 czytamy bowiem:
„Oto Ja posyłam mojego posłańca, aby przygotował drogę przede Mną …”
Nowy Testament dokonuje tu świadomej adaptacji cytatu, aby zastosować go do konkretnej sytuacji — działalności Jezusa jako Mesjasza przemawiającego w imieniu Boga. Zwrot „przede Mną” zostaje zmieniony u Mateusza na „przed Tobą”.
W kontekście hebrajskim, przygotowanie drogi „dla Boga” może oznaczać również przygotowanie drogi dla Jego przedstawiciela, działającego z Jego upoważnienia.
Potwierdza to świadectwo samego Jana Chrzciciela. Z kontekstu Ewangelii wynika, że nie uważał on Jezusa za Boga, lecz za obiecanego Mesjasza. Zwróć uwagę na Ewangelię Jana 3:28 (BW):
„Wy sami możecie mi zaświadczyć, że powiedziałem: Ja nie jestem Chrystusem, lecz zostałem posłany przed nim.”
Jan Chrzciciel miał świadomość, że został posłany przed Mesjaszem. Gdyby Jan uważał, że Mesjasz jest Bogiem, stwierdzenie, że on sam nim nie jest, byłoby pozbawione sensu.
Z Ewangelii Łukasza 7:19 (BW) wynika, że Jan nie posyła uczniów do Jezusa z pytaniem: Czy Ty jesteś Bogiem tylko … czy jesteś tym oczekiwanym Mesjaszem.
„Wtedy Jan, przywoławszy dwóch spośród uczniów swoich, posłał ich do Pana i kazał go zapytać: Czy Ty jesteś tym, który ma przyjść, czy też innego oczekiwać mamy?”
Widać więc wyraźnie, że Jan nie postrzega Jezusa jako Boga, lecz jako zapowiedzianego Mesjasza posłanego przez Boga. Podobnie uważali ci, którzy widzieli czynione przez Jezusa cuda. W Ewangelii Łukasza 7:16 (BW) czytamy:
„Wtedy lęk ogarnął wszystkich, i wielbili Boga, mówiąc: Prorok wielki powstał wśród nas i Bóg nawiedził lud swój.”
Ludzie wielbili Boga za to, że działa przez Jezusa. Sam Jezus został tutaj nazwany „wielkim prorokiem”, a nie Bogiem. Zwrot „Bóg nawiedził lud swój” w języku biblijnym często oznacza Bożą interwencję poprzez wybranego przedstawiciela, proroka lub wysłannika.
Lepiej to zrozumiemy, analizując czym w myśli hebrajskiej, była zasada przedstawicielstwa „Szaliach”.
Szaliach
Kluczem do zrozumienia Malachiasza 3:1, jest uwzględnienie żydowskiej zasady przedstawicielstwa (szaliach). Zgodnie z nią wysłannik działa w imieniu i z autorytetem tego, który go posyła.
W kulturze semickiej posłaniec nie reprezentował jedynie czyjegoś przesłania, lecz w sensie prawnym i funkcjonalnym „uosabiał” swojego pana — jego słowa i działania miały pełną moc autorytetu wysyłającego. Tak właśnie Biblia przedstawia Jezusa, jako działającego nie w swoim imieniu, ale imieniu Boga, czego dowodem są poniższe wersety:
„Nie mogę sam z siebie nic uczynić. Jak słyszę, tak sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy, bo staram się pełnić nie moją wolę, lecz wolę tego, który mnie posłał.” (Jana 5:30 BW)
„Kto mnie widzi, widzi tego, który mnie posłał. Bo Ja nie z siebie samego mówiłem, ale Ojciec, który mnie posłał, On mi rozkazał, co mam powiedzieć i co mam mówić.” (Jana 12:45,46 BW)
„Czy nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słowa, które do was mówię, nie od siebie mówię, ale Ojciec, który jest we mnie, wykonuje dzieła swoje.” (Jana 14:10 BW)
W Biblii często zdarza się, że gdy Bóg wysyła swojego przedstawiciela, jego przyjście opisuje się tak, jakby przychodził sam Bóg. Posłaniec przemawia i działa „jak Bóg”, ale pozostaje odrębny od Niego jako osoba.
Jednym z bardziej wyraźnych przykładów jest spotkanie Mojżesza z „Aniołem JHWH” przy krzewie gorejącym.
W Księdze Wyjścia 3:2 czytamy:
„I ukazał mu się Anioł Jahwe w płomieniu ognia ze środka krzewu…” (BT)
Kilka wersetów dalej tekst mówi już:
„Gdy zaś Jahwe ujrzał, że podchodzi, aby zobaczyć, zawołał do niego Bóg ze środka krzewu…” (Wj 3:4)
Podobnie przygotowanie drogi „przed JHWH” może oznaczać przygotowanie drogi dla Jego wysłannika – Mesjasza. W tym sensie Mesjasz nie tylko reprezentuje Boga, ale działa tak jak Bóg, nie będąc jednak samym Bogiem.
Więcej na ten temat znajdziesz w artykule o Szaliach.
Podczas rozważań nad Malachiasza 3:1 należy również zauważyć, że w klasycznym judaizmie tekst ten nie był rozumiany jako zapowiedź osobistego przyjścia Boga. „Pan” był raczej rozumiany jako oczekiwany władca lub wysłannik Boga związany z odnową przymierza i sądem.
Trynitaryzm a modalizm
Warto na koniec zauważyć, że bezpośrednie utożsamienie Jezusa z JHWH w sensie osobowym nie jest zgodne z klasyczną doktryną Trójcy Świętej.
Wyraźnie pokazuje to znany diagram Scutum Fidei („Tarcza Wiary”), na którym zaznaczono, że „Ojciec nie jest Synem”, a „Syn nie jest Ojcem”, pomimo tego, że każda z Osób jest w pełni Bogiem. Z tego względu proste stwierdzenie „Jahwe to Jezus” jest bliższe modalizmowi niż klasycznemu trynitaryzmowi. A przecież większość kościołów trynitarnych uznaje modalizm za herezję. Dlaczego?
Zgodnie z modalizmem istnieje bowiem jeden Bóg, który nie jest trzema odrębnymi osobami, lecz objawia się w różnych „manifestacjach” (np. jako Ojciec, Syn lub Duch Święty). W takim ujęciu Jezus nie jest odrębną osobą od Ojca, lecz tym samym Bogiem (tą samą osobą) objawiającym się w ludzkim ciele. Koncepcja ta napotyka jednak poważne trudności teologiczne, o czym piszemy w odrębnym artykule poświęconym „Jedności Bóstwa”.
Pojawia się więc pytanie: dlaczego wielu apologetów trynitarnych tak chętnie stosuje argumentację polegającą na bezpośrednim odnoszeniu do Jezusa starotestamentalnych tekstów mówiących o JHWH? Częściowo wynika to zapewne z faktu, że Biblia nie zawiera zwartej, wprost sformułowanej definicji „trzech współrównych i współwiecznych Osób w jednym Bóstwie”. W praktyce prowadzi to niekiedy do przenoszenia na Chrystusa fragmentów odnoszących się pierwotnie do JHWH. Dla trynitarzy ma to dowodzić Boskiej natury Chrystusa. Jednak taki sposób argumentacji bywa bliższy modalizmowi niż ortodoksyjnemu trynitaryzmowi.
Dlatego spór wokół fragmentów takich jak Malachiasza 3:1 wynika często nie tyle z samego tekstu biblijnego, ile z szerszych założeń teologicznych wnoszonych do jego interpretacji.
Przedstawione w niniejszym artykule rozważania nie wyczerpują oczywiście całego zagadnienia. Celem było jedynie pokazanie, że problem nie jest tak jednoznaczny, jak przedstawiają go niektórzy trynitarze, jak i zwolennicy doktryny „Jedności Bóstwa”. Tekst Malachiasza 3:1 dopuszcza różne interpretacje, więc wymaga ostrożności przy wyciąganiu daleko idących wniosków dogmatycznych.