Trójca a monoteizm
Czy wiara w Trójcę to monoteizm?
Trynitarne Kościoły deklarują wiarę w jednego Boga w trzech osobach, jednocześnie podkreślając swój monoteistyczny charakter. Rodzi się jednak zasadnicze pytanie: czy wiara w Trójcę rzeczywiście daje się pogodzić z monoteizmem? Skoro według tej doktryny Ojciec, Syn i Duch Święty są odrębnymi osobami, z których każda jest określana jako Bóg, to czy nie mamy w istocie do czynienia z formą wielobóstwa? Mamy bowiem do czynienia z trzema osobami, z których każda jest nazywana Bogiem.
Sprawdźmy, czy trynitaryzm to rzeczywiście religia monoteistyczna?
Chrześcijaństwo wyrosło z judaizmu, który konsekwentnie wyznawał wiarę w jednego Boga – JHWH. Tymczasem doktryna Trójcy wprowadza obok Boga Ojca jeszcze dwie inne osoby uznawane za w pełni boskie: Jezusa oraz Ducha Świętego, nieznane żydowskiemu monoteizmowi. Otrzymujemy więc obraz trzech osób: Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego. Czy takie podejście do Boga nie stoi w sprzeczności z definicją monoteizmu?
Dostrzegali to również sami trynitarze, próbując przedstawić Trójcę w formie ikonograficznej, na przykład jako jednego Boga o trzech obliczach. Były to próby ukazania jedności przy jednoczesnym zachowaniu troistości. Jednak problem pozostał: jak wyjaśnić wiernym, że istnieją trzy osoby nazywane Bogiem, a mimo to nie są to trzej bogowie, lecz jeden Bóg?
W odpowiedzi sięgnięto po narzędzia filozoficzne oraz pojęcie „wielkiej tajemnicy wiary”, które stały się kluczowymi argumentami na rzecz doktryny Trójcy. Tego rodzaju wyjaśnienia miały łagodzić logiczne napięcie, ale jednocześnie oddalały dyskusję od biblijnego języka oraz logicznego myślenia.
Problem w tym, że nigdzie Biblia nie naucza o takim Bogu, o jakim czytamy w definicji trynitarnej. Pisaliśmy o tym w artykule o formułach trynitarnych w Biblii.
Zwracamy w nim uwagę, że nie ma ani jednego wersetu mówiącego, że tych trzech stanowi jedno, że Bóg jest w trzech osobach, nie mówiąc już o słowie Trójca, którego w Biblii nie znajdziemy. Wręcz przeciwnie, Biblia naucza o tylko jednym Bogu Najwyższym, co samo w sobie wyklucza zakładaną przez trynitarzy równość osób. Podobnie nie znajdziemy w Słowie Bożym nauczania o Duchu Świętym, jako odrębnej od Boga osobie. W rezultacie dogmat Trójcy nie opiera się bezpośrednio na jasnym nauczaniu biblijnym, lecz na późniejszych interpretacjach, spekulacjach i założeniach filozoficznych.
Problem trzech boskich osób
Krótko wprost, mamy problem z ilością boskich osób. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy bowiem:
„Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch Święty jest Bogiem. Mimo to nie ma trzech Bogów, tylko jeden jest Bóg.”
Jeżeli — jak czytamy — każda z osób jest Bogiem to jakby na to nie patrzeć mamy trzech bogów, więc stwierdzenie po tej wyliczance, że jest tylko jeden Bóg, jest wewnętrznie niespójne i logicznie problematyczne.
Jest to próba zachowania pozorów monoteizmu przy jednoczesnym przyjęciu definicji, która zakłada istnienie trzech boskich osób.
Zamiast zmierzyć się z tym napięciem, Kościół odwołuje się do pojęcia „świętej tajemnicy”, twierdząc, że doktryna Trójcy przekracza ludzkie możliwości poznawcze i nie podlega racjonalnej analizie.
W Katechizmie (§237) czytamy:
„Trójca jest tajemnicą wiary w sensie ścisłym, jedną z „ukrytych tajemnic Boga, które nie mogą być poznane, jeśli nie są objawione przez Boga”. Oczywiście, Bóg zostawił ślady swego trynitarnego bytu w swoim dziele stworzenia i w swoim Objawieniu w Starym Testamencie. Wewnętrzność Jego Bytu jako Trójcy Świętej stanowi tajemnicę niedostępną dla samego rozumu, a nawet dla wiary Izraela przed wcieleniem Syna Bożego i posłaniem Ducha Świętego.”
W praktyce oznacza to, że brak logicznej spójności zostaje przesłonięty argumentem o tajemnicy. Gdy zapytamy trynitarza, jak rozumie Trójcę, zwykle powtarza on formułę z Katechizmu (§253):
„Nie wyznajemy trzech bogów, ale jednego Boga w trzech Osobach: Trójcę współistotną. Osoby Boskie nie dzielą między siebie jedynej Boskości, ale każda z nich jest całym Bogiem”
Pojawia się jednak zasadnicze pytanie: czy nadal możemy mówić o monoteizmie, skoro wierzymy w trzy osoby, z których każda jest określana jako cały Bóg?
Jeżeli mamy:
- trzy osoby,
- trzy wole,
- trzy ośrodki świadomości i działania,
to w sensie logicznym mamy również trzy byty boskie. Jak zatem te trzy niezależne osoby miałyby tworzyć jednego Boga? Odpowiedź trynitarzy brzmi: to tajemnica. Problem w tym, że takiej „tajemnicy” próżno szukać w Biblii.
Charakterystyczne jest, że sami obrońcy dogmatu Trójcy przyznają, iż jest on nieprzenikniony dla ludzkiego rozumu. Kolumban, przekonany, że „Ojciec, Syn i Duch Święty to jeden Bóg”, pisał:
„Wiedzę o Trójcy Świętej słusznie porównano z głębokością morza. Podobnie jak niedostępne dla ludzkich spojrzeń są głębiny morskie, tak też Trójca Święta jest niedostępna dla umysłu ludzkiego. Ci, którzy chcą przeniknąć bezmiar Boga, niech wcześniej spróbują poznać wszechświat”
Słowa te trafnie oddają istotę problemu: doktryna Trójcy nie jest biblijnym objawieniem, lecz koncepcją, która wymaga zawieszenia logiki i odwołania się do „tajemnicy”.
Tymczasem Biblia naucza prostego i konsekwentnego monoteizmu, w którym Bóg jest jeden – bez filozoficznych konstrukcji i paradoksów ontologicznych.
Czym jest monoteizm?
Zwróćmy uwagę, co na temat monoteizmu możemy przeczytać w „Encyklopedii Biblijnej” (red. naukowa Paul J. Achtemeier, Wydawnictwo Vocatio):
„MONOTEIZM, przekonanie, że jest tylko jeden Bóg. Większość głównych religii świata biblijnego miała charakter politeistyczny: wyznawały wielu bogów. Izrael był wyjątkiem, bezwzględnie uznając tylko jednego Boga. Takie było podstawowe twierdzenie judaizmu i taki był częściowo fundament chrześcijaństwa.”
Definicja ta jednoznacznie wskazuje, że Izrael wyróżniał się na tle innych religii starożytności radykalnym monoteizmem. Jednym Bogiem był JHWH – Bóg Najwyższy, Stwórca i Władca wszystkiego.
Powstaje więc pytanie: czy stwierdzenie, że istnieją trzy osoby, z których każda jest Bogiem, da się pogodzić z tak definiowanym monoteizmem?
Problem ten dostrzega również inna monoteistyczna religia, jaką jest islam. W Koranie (Sura 4,171) napisano:
„O ludu Księgi! Nie przekraczaj granic w twojej religii i nie mów o Bogu niczego innego, jak tylko prawdę! Mesjasz, Jezus syn Marii, jest tylko posłańcem Boga; i Jego Słowem, które złożył Marii; i Duchem, pochodzącym od Niego. Wierzcie więc w Boga i Jego posłańców i nie mówcie: „Trzy!” Zaprzestańcie! […]”
Dla muzułmanów koncepcja Trójcy jest nie do przyjęcia, gdyż narusza zasadę monoteizmu. Islam uznaje Allaha za jedynego Boga i absolutnego Władcę wszechświata, bez jakichkolwiek „osób współdzielących boskość”.
Drugą znaną wszystkim religią monoteistyczną jest judaizm. Żydzi od wieków wierzyli wyłącznie w jednego Boga – JHWH. Powstaje więc pytanie: czy po przyjściu Jezusa jako Mesjasza cokolwiek w tej kwestii miało się zmienić? Czy Bóg Najwyższy JHWH miał nagle stać się jedną z trzech części „prawdziwego Boga”?
W Judaizmie nikt nie ma wątpliwości, że Bóg Izraela jest jeden i nie ma innego:
„Zechciej tedy dziś zapamiętać sobie dobrze i głęboko wyryć w swoim sercu, że to Jahwe jest Bogiem, zarówno na wysokościach niebieskich, jak i na nizinach ziemskich. Nie ma prócz Niego żadnego innego boga.” (Powtórzonego Prawa 4:39 BWP)
Wbrew temu jednoznacznemu zapewnieniu trynitaryzm zakłada istnienie obok JHWH jeszcze dwóch osób nazywanych Bogiem. Rodzi to zasadnicze pytanie: czy Księga Powtórzonego Prawa mówi prawdę o Bogu, czy też należy ją reinterpretować w świetle późniejszego dogmatu?
Monoteizm w Starym Testamencie
Pisma hebrajskie od początku do końca nauczają wiary tylko w jednego Boga.
W Księdze Powtórzonego Prawa 6:4 według Biblii Poznańskiej czytamy:
„Słuchaj Izraelu! Jahwe jest naszym Bogiem, Jahwe jedyny! ”
Żydowski monoteizm jest tutaj jasny! Nikt nie zakwestionuje faktu, że Bóg JHWH był jedynym Bogiem Izraela i że w takiego jedynego Boga Izraelici wierzyli.
Gdy Jezus został zapytany przez uczonego w Piśmie o największe przykazanie, przytoczył właśnie to fundamentalne wyznanie wiary:
“Zaś Jezus mu powiedział: Pierwsze ze wszystkich przykazanie: Słuchaj, Israelu! Pan, Bóg nasz, Pan jest jeden.” – Marka 12:29 (UBG)
Więcej piszemy w artykule: Czy Stary Testament naucza o Trójcy?
Pan Jezus nie przyszedł głosić wiary w nieznanego Izraelowi Boga „w Trójcy”. Przyszedł objawić i przybliżyć Boga, którego Izrael czcił jako JHWH. Boga, który był im już dobrze znany. Jezus tego właśnie Boga uważał za swojego Ojca, jak również za swojego Boga. W Objawienie 3:12 (BWP) Jezus mówi:
„Kto przejdzie zwycięsko przez wszystkie próby, tego uczynię kolumną w świątyni Boga mojego i już nie wyjdzie na zewnątrz. I wypiszę na niej imię Boga mojego oraz nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego i moje własne nowe imię.”
Jezus nazywa (w tym jednym wersecie), aż czterokrotnie Ojca swoim Bogiem. Podobnie czytamy w Ewangelii Jana 20:17 (Biblia Warszawsko-Praska):
„[…] Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, do Boga mego i Boga waszego”
Świadectwo to pokazuje wyraźnie, że Jezus pozostaje w pełni zakorzeniony w monoteizmie Starego Testamentu, uznając jednego Boga – Ojca – za swojego Boga.
Powstaje więc naturalne pytanie. Skoro Jezus tak jednoznacznie potwierdza biblijny monoteizm Izraela, czy należy doszukiwać się zmiany w zrozumieniu istoty Boga w Nowym Testamencie?
Monoteizm w Nowym Testamencie
Nowy Testament nie wprowadza żadnej zmiany w rozumieniu istoty Boga. Monoteizm znany ze Starego Testamentu zostaje w nim nie tylko zachowany, ale wręcz jednoznacznie potwierdzony.
Zwróćmy uwagę na następujące wypowiedzi apostolskie (BW):
„Wszakże dla nas istnieje jeden Bóg, Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy.”
(1 Koryntian 8:6)
Apostoł Paweł wyraźnie identyfikuje jednego Boga jako Ojca, a Jezusa odróżnia od Niego, określając Go mianem Pana i Pośrednika działania Boga. Podobnie czytamy w 1 do Tymoteusza 2:5:
„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus.”
Gdyby Jezus był Bogiem w sensie tożsamości ontologicznej, trudno byłoby wyjaśnić, dlaczego Paweł tak konsekwentnie odróżnia Boga, od pośrednika między Bogiem a ludźmi, jakim jest Jezus. Kolejny tekst potwierdza ten sam schemat myślenia:
„Jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.” – (Efezjan 4:6).
Wspomniany tu, Bóg Ojciec to ten sam Bóg, o którym czytamy w Starym Testamencie. Wynika to jednoznacznie z poniższego fragmentu listu do Rzymian 3:29,30 (BW):
„Czy Bóg jest Bogiem tylko Żydów? Czy nie pogan także? Tak jest, i pogan,
Albowiem jeden jest Bóg, który usprawiedliwi obrzezanych na podstawie wiary, a nieobrzezanych przez wiarę.”
Nie ma tu mowy o nowej definicji Boga ani o zmianie Jego natury. Jest jeden Bóg, ten sam dla Żydów i dla pogan, jeden ponad wszystkim.
Tak samo naucza apostoł Piotr w Dziejach Apostolskich 3:13 (KUL):
„Bóg Abrahama, i Izaaka i Jakuba, Bóg ojców naszych uwielbił syna swego, Jezusa, któregoście wy wydali i zaparli się przed Piłatem, gdy ten sądził, że należy go uwolnić.”
Piotr nie mówi tu o nowym, trójjedynym Bogu, lecz o Bogu dobrze znanym narodowi wybranemu. Odwołuje się do Boga patriarchów — Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba. To właśnie tego Boga Jezus i apostołowie niezmiennie uznawali za jedynego prawdziwego Boga.
To stwierdzenie prowadzi nas wprost do wniosku, że monoteizm Nowego Testamentu jest kontynuacją monoteizmu Starego Testamentu, a nie jego reinterpretacją w duchu późniejszej doktryny trynitarnej.
Podsumowanie
Katechizm Kościoła Katolickiego naucza, że tajemnica Trójcy Świętej stanowi centrum wiary i życia chrześcijańskiego.
„Wiara katolicka polega na tym, abyśmy czcili jednego Boga w Trójcy, a Trójcę w jedności, nie mieszając Osób ani nie rozdzielając substancji: inna jest bowiem Osoba Ojca, inna Syna, inna Ducha Świętego; lecz jedno jest Bóstwo, równa chwała, współwieczny majestat Ojca i Syna, i Ducha Świętego.” (KKK 266)
Powstaje jednak zasadnicze pytanie: czy z Pisma Świętego rzeczywiście wynika prawdziwość takiego stwierdzenia? Co Biblia mówi o jednym Bogu w trzech osobach?
W książce „The One W obronie Boga” J. Dan Gil zauważa (str. 83,84):
„Prawdziwy monoteizm mówi więcej niż to, że istnieje tylko jeden Bóg. Mówi nam, że jest tylko jedna osoba, która jest Bogiem. Jak widzieliśmy,
tą osobą jest Pan, JHWH. […] Z biegiem czasu ludzkość była świadkiem rozwoju monoteizmu innego rodzaju. W tym później rozwiniętym poglądzie pierwotny monoteizm został zmieniony z podstawowej prawdy, że tylko jedna osoba jest Bogiem, na dziwną koncepcję Boga z wieloma osobami. […] Czy taki „monoteizm” jest w ogóle monoteizmem? Trudno jest dostrzec jakąkolwiek różnicę między czczeniem kilku bogów lub kilku osób lub osobowości zwanych jednym bogiem. Czy czczenie wieloosobowego boga nie jest w gruncie rzeczy politeizmem w przebraniu? Widzimy, że koncepcja wieloosobowego Boga nie jest logiczna. Nie jest też biblijna. Ludzie Boga w Biblii nie wiedzą nic o wieloosobowym bóstwie. Nie mówią nam nic o koncepcji, zgodnie z którą kilka osób tworzyłoby bóstwo. Nie mówią też o Bogu, który ma wiele osobowości lub przejawów.”
Podobne wnioski przedstawia Słownik Późnych Ksiąg Nowego Testamentu i Pism Ojców Apostolskich (red. Ralph P. Martin, Peter H. Davids, Vocatio 2014). Pod hasłem „Bóg” czytamy m.in.:
„2.2. Monoteizm chrześcijański jako kontynuacja monoteizmu żydowskiego. Autor Dziejów Apostolskich zakłada, że jego odbiorcy będą utożsamiać odniesienia do theos z jedynym Bogiem Izraela. Nawet w najmniejszym stopniu nie bierze on pod uwagę, że mogłoby być inaczej. […]
Fakt, że uczniowie Jezusa wciąż oddają cześć Bogu Izraela, jest kolejnym dowodem potwierdzającym głębię wczesnochrześcijańskiej myśli monoteistycznej. I tak, pierwsi chrześcijanie chwalą Boga (Dz 2,47; 3,8- 9), wielbią Boga (Dz 4,21; 11,18; 21,20), wysławiają Boga (Dz 10,46), podnoszą głos do Boga (Dz 4,24), śpiewają Bogu hymny (Dz 16,25), oddają Bogu dzięki (Dz 27,35; 28,15) i modlą się do Boga (Dz 12,5). Określenia takie jak „bojący się Boga” (Dz 10,2.22; 13,16.26) i „czciciele Boga” (Dz 16,14; 18,7.13) nie są prawdopodobnie wyrażeniami technicznymi, ale niewątpliwie odnoszą się do kultu Boga Izraela. Autor Dziejów Apostolskich w konsekwentny sposób ukazuje więc Boga Izraela jako obiekt czci i przedmiot nauki głoszonej przez uczniów Jezusa.
2.3. Obrazy Boga w Dziejach Apostolskich. Skoro — zgodnie z domyślnym teologicznym założeniem autora Dziejów Apostolskich – Bóg Izraela to Bóg pierwszych chrześcijan, nic dziwnego, że obraz Boga jest w Dz malowany przy pomocy tradycyjnych żydowskich barw.”
Czy zatem nie warto się zastanowić, czy Twoje wierzenia nie zostały skażone wiarą w Boga, którego Pismo Święte nie zna? To zdumiewające, ale nawet demony uznają, że Bóg jest jeden i drżą — jak czytamy u Jakuba 2:19 (BW).
Na zakończenie warto przypomnieć, że chrześcijańska „Trójca” nie jest jedyną znaną w historii koncepcją potrójnego bóstwa. Podobne triady występowały w wielu religiach pogańskich, co omawiamy w artykule: Pogańskie trójce i triady bóstw.
Czy zatem koncepcja „Trójcy” rzeczywiście mieści się w granicach biblijnego monoteizmu?
Oceńcie to sami i podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzu.
Dlaczego dyskusje o Trójcy i monoteizmie często nie mają sensu? Bo Biblia nigdzie nie przedstawia Boga jako „Trójcę”.→ Biblia pokazuje jednego (np. Jahwe / Jehowę) [echad(hebr.)/heis{lxx} YHVH] i jednego [echad /heis] człowieka, który poświęcił swoje życie dla innych. (Jana 11:50) (…)jeden(heis/echad/one) człowiek umarł za lud(…) Zamiast tego warto zapytać mądrze jak ja zadaje: Komu został wypowiedziany bunt w Edenie? Biblia jasno mówi: Bunt został wypowiedziany Bogu — Jehowie. Nie jakiejś „Trójcy”, bo w Edenie nigdzie nie było pojęcia trzech w… Czytaj więcej »
Jak np. żółw ma dwie głowy, to jest to żółw, tyle, że mutacja. Jak Bóg jest trójosobowy, zamiast bycia jedną osobą, czego Pismo uczy, to jest to mutacja monoteizmu biblijnego. Bracia trynitarze wierzą, że te trzy osoby są jednym Bogiem, więc na upartego można tą definicję wcisnąć w monoteizm, ale i tak jest to wykrzywiony przez wieki obraz Boga, czyli mutacja 🙂 Ale nawet pomimo różnic w poglądach na temat natury Boga, Jezusa i Ducha Bóg zbawia ludzi. 🙂 To… Czytaj więcej »
Bardzo interesujący artykuł. W prosty sposób stara się przedstawić trynitarny obraz theos z monoteizmem starotestamentowego Izraela.Poprawniej różnice istniejące w żydowskim monoteizmie z monoteizmem trynitarzy. Mamy przywołanie definicji „monoteizmu” z obszernej pracy pod red. Paula J.Achteimera str.770 Czytamy tam, że izraelici uznawali jednego theos i czynił to niepodzielnie i nieprzejednanie. I tak było w judaizmie: „i taki był c z ę ś c i o w o fundament chrześcijaństwa”. Jednak w podanej pracy pod red.prof.P.J.Achteimera czytamy, że nie do końca znamy… Czytaj więcej »
Jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat i wszyscy urodzili się pod zasłoną śmierći,tak przez drugiego człowieka który pokonał śmierć żyć na Nowo bedziemy żyli wolni od śmierci grzechu, którego Bóg nie uczynił ,ale?
Termin „trójca” mieści się w terminologii trójcoteizmu. Ach, cóż to – takiego pojęcia nie ma pośród teologiczno-filozoficznych dyscyplin naukowych, powszechnych pośród Kościołów prawosławnych, katolickich i ewangelickich? Monoteizm zaś, pominąwszy klasykę o judaistycznych i islamskich rodowodach – czy byłoby to tym czymś logicznie może i niewykonalnym, jak teologia w wydaniu Szymona Budnego w Polsce i na Białorusi, albo Ferenca Dawida w węgierskim Siedmiogrodzie? Wszak (obym się mylił) ten, którego Jahwe uczynił i Panem, i Bogiem, i Mesjaszem, gubi gdzieś co najmniej… Czytaj więcej »