Dobra Nowina a Trójca Święta – Marka 13:10
Czy w skład Dobrej Nowiny wchodzi nauczanie o Trójcy Świętej
W Ewangelii Marka 13:10 (BW) Pan Jezus zapowiedział:
„Lecz najpierw musi być zwiastowana ewangelia wszystkim narodom”.
Słowo „ewangelia” pochodzi od greckiego euangelion (εὐαγγέλιον), oznaczającego „dobrą nowinę”, „radosną wiadomość”.
Co zawierała „dobra nowina”, którą głosił Jezus Chrystus i Jego uczniowie?
Aby odpowiedzieć na te pytania, sięgnijmy do podstawowego źródła wiedzy o chrześcijaństwie pierwszego wieku, czyli do Pisma Świętego.
Ewangelista Marek tak opisuje początek działalności Jezusa:
„Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże, upamiętajcie się i wierzcie ewangelii” (Marka 1:15, BW).
Dobra Nowina była więc związana z Królestwem Bożym, które wielokrotnie przewija się w nauczaniu Jezusa. Apostołowie głosili ponadto, że Jezus jest obiecanym Mesjaszem, którego Bóg wskrzesił z martwych i ustanowił Panem oraz Chrystusem.
Czy w tych naukach odnajdujemy wyjaśnienie, że do przyjęcia Ewangelii konieczna była również wiara w Boga istniejącego w trzech osobach?
Zwróćmy uwagę na Dzieje Apostolskie 8:12 (BW), gdzie czytamy:
„Kiedy jednak uwierzyli Filipowi, który zwiastował dobrą nowinę o Królestwie Bożym i o imieniu Jezusa Chrystusa, dawali się ochrzcić, zarówno mężczyźni, jak i niewiasty”
Podobnie w Dziejach Apostolskich 28:31 (BW) czytamy, że Paweł:
„Głosił Królestwo Boże i nauczał o Panu Jezusie Chrystusie śmiało, bez przeszkód”
W obu przypadkach treść głoszonej Ewangelii została przedstawiona bardzo wyraźnie. Jej centralnym przesłaniem było Królestwo Boże oraz Jezus Chrystus jako obiecany Mesjasz.
Nie znajdujemy tutaj żadnej wzmianki o konieczności uwierzenia w Trójcę Świętą, współistotność Ojca i Syna czy osobowość Ducha Świętego. Czy zatem można uznać za niezbędny warunek zbawienia doktrynę, której nie przedstawiono wprost osobom przyjmującym Dobrą Nowinę?
Nie chodzi przecież o to, czy późniejsi teologowie potrafili znaleźć w Piśmie argumenty na rzecz Trójcy. Chodzi o to, czy takiej wiary rzeczywiście wymagali Jezus i Jego apostołowie.
To zasadnicza różnica, której nie powinniśmy pomijać, rozważając, co stanowiło fundament chrześcijańskiej wiary w pierwszym wieku.
Dobra Nowina a Trójca
Nie chodzi przy tym o spekulacje i interpretacje pojedynczych wersetów, takich jak „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”. Chodzi o wskazanie konkretnych przykładów, w których Jezus lub apostołowie nauczali osoby nawracające się na chrześcijaństwo o Bogu w trzech osobach.
Czy nie zastanawia cię, że Pan Jezus ani razu nie przedstawił nauki o Trójcy Świętej? Również apostołowie nie wyjaśniali swoim słuchaczom, że jedyny Bóg istnieje w trzech równych sobie i współwiecznych osobach. Co więcej, nawet w listach apostolskich, zawierających liczne pouczenia dotyczące wiary i życia chrześcijańskiego, nie znajdziemy jednoznacznego wykładu takiej doktryny.
Jeżeli zatem nauka o Trójcy nie stanowiła elementu Dobrej Nowiny głoszonej w pierwszym wieku, to na jakiej podstawie uczyniono z niej później jeden z najważniejszych dogmatów chrześcijaństwa? Czy nie jest to wykraczanie poza to, czego nauczał Pan Jezus i Jego apostołowie?
Z relacji biblijnych wynika, że Dobra Nowina dzięki swemu prostemu i zrozumiałemu przesłaniu trafiała do serc ludzi, którzy przyjmowali Jezusa jako obiecanego Mesjasza. Nawet w opisach nawrócenia i chrztu nowych wyznawców nie znajdujemy przykładu, aby wcześniej wyjaśniano im tajemnicę trzech osób w jednym Bogu.
Gdyby warunkiem przyjęcia chrześcijaństwa była wiara w Trójcę Świętą, należałoby oczekiwać, że tak fundamentalna kwestia zostanie wyraźnie przedstawiona w Nowym Testamencie. Byłaby to przecież zasadnicza zmiana w sposobie rozumienia Boga przez naród izraelski, od wieków wyznający wiarę w jednego JHWH.
Tymczasem Jezus nie ogłasza swoim słuchaczom nowej definicji Boga. Wręcz przeciwnie, zapytany o najważniejsze przykazanie, przywołuje podstawowe wyznanie wiary Izraela. W Marka 12:29 (BT) czytamy:
„Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden.”
Jezus cytuje tutaj słowa z Księgi Powtórzonego Prawa 6:4, znane jako Szema Izrael. Potwierdza tym samym fundamentalną prawdę wiary Izraela: JHWH jest jedynym Bogiem.
Czy wiara w Trójcę jest podstawą wiary?
Wśród pierwszych chrześcijan nie, ale w kościołach trynitarnych tak.
Obecnie we wszystkich kościołach trynitarnych warunkiem przyłączenia się do społeczności chrześcijańskiej jest wiara w Trójcę. W podręczniku Teologii Dogmatycznej Wilhelma Breuninga z 1999 roku czytamy:
„Wiara w Trójjedynego Boga była od zawsze podstawą i znakiem rozpoznawczym gminy chrześcijańskiej.”
Skoro wiara w Trójjedynego Boga miała być od zawsze znakiem rozpoznawczym chrześcijan, dlaczego nie znajdujemy jej jednoznacznego wykładu w Dziejach Apostolskich? Księga ta opisuje przecież powstawanie pierwszych gmin chrześcijańskich.
Przyjrzyjmy się kilku fragmentom Pisma Świętego. Pierwszy z nich pochodzi z Dziejów Apostolskich 8:37,38 (BT):
„Odpowiedział Filip: Można, jeśli wierzysz z całego serca. Odparł mu: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. I kazał zatrzymać wóz, i obaj, Filip i dworzanin, zeszli do wody. I ochrzcił go”.
Zwróćmy uwagę, że urzędnik królowej etiopskiej wyznaje wiarę w Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego. Dlaczego nie wymaga się od niego wyznania wiary w Trójcę Świętą? Dlaczego Filip nie wyjaśnia mu, że Jezus jest drugą osobą Trójcy, a Duch Święty trzecią?
Kolejny przykład znajdujemy w drugim rozdziale Dziejów Apostolskich. W dniu Pięćdziesiątnicy apostoł Piotr wygłasza przemówienie, w którym przedstawia zgromadzonym Żydom Dobrą Nowinę o Jezusie (Dzieje 2:14–36).
Zwróćmy uwagę na kilka istotnych szczegółów tego przemówienia.
W wersecie 22 Piotr wyjaśnia, że Bóg potwierdził posłannictwo Jezusa przez cuda i znaki. W wersecie 32 przypomina, że Bóg wskrzesił Jezusa z martwych. Natomiast w wersecie 36 ogłasza, że tego samego Jezusa, którego ukrzyżowano, Bóg uczynił Panem i Mesjaszem.
A gdzie w tym przemówieniu znajdujemy wyjaśnienie, że Bóg istnieje w trzech osobach?
Co ciekawe, Piotr wspomina o Duchu Świętym, ale w wersecie 33 przedstawia go jako dar otrzymany przez Jezusa od Ojca i wylany na uczniów. Nie wyjaśnia natomiast, że Duch Święty jest trzecią osobą Trójcy.
Na zakończenie tego wydarzenia słuchacze Piotra, poruszeni jego słowami, zapytali:
„Cóż mamy czynić, bracia?” (Dzieje 2:37, BT).
Czy Piotr odpowiedział: „Uwierzcie w Trójcę Świętą, a będziecie zbawieni”? Nie! Apostoł Piotr odpowiedział zupełnie inaczej. W Dziejach Apostolskich 2:38 (BT) czytamy:
„Nawróćcie się — powiedział do nich Piotr — i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego”.
Zwróćmy uwagę, że Piotr wskazuje na nawrócenie, chrzest w imię Jezusa Chrystusa, odpuszczenie grzechów oraz otrzymanie daru Ducha Świętego. Nie wymienia natomiast wiary w Trójcę Świętą jako warunku przyjęcia chrześcijaństwa.
Co wynika z Dobrej Nowiny głoszonej przez Piotra?
Jak widzimy, Piotr nie wspomina w swoim przemówieniu o nauce dotyczącej Boga w trzech osobach.
Ci, którzy uwierzyli, otrzymywali natomiast dar Ducha Świętego. Zwróćmy uwagę, że nie przedstawiono im Ducha Świętego jako trzeciej osoby Trójcy. Duch Boży objawiał się poprzez udzieloną wierzącym moc, dzięki której mogli mówić różnymi językami, prorokować oraz dokonywać niezwykłych dzieł.
Podobnie było w przypadku Korneliusza, rzymskiego setnika, którego nawrócenie opisano w 10 rozdziale Dziejów Apostolskich. Czy Piotr głosił mu i jego domownikom naukę o Bogu w trzech osobach?
Nie! Piotr głosił Dobrą Nowinę o Jezusie, którego Bóg namaścił Duchem Świętym, który został zabity, a trzeciego dnia wskrzeszony przez Boga (Dzieje 10:38–40).
Właśnie podczas tego przemówienia, jak czytamy w wersecie 44, Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy słuchali nauki Piotra.
Zauważmy, że nastąpiło to, zanim Korneliusz i jego domownicy zostali ochrzczeni. Bóg udzielił im swojego Ducha, chociaż Piotr nie przedstawił im żadnej nauki o Trójcy Świętej.
Z relacji wynika, że wystarczyło uwierzyć w Jezusa jako ustanowionego przez Boga Mesjasza, aby otrzymać przebaczenie grzechów i dar Ducha Świętego.
Czy można zatem twierdzić, że uznanie Trójcy Świętej było w I w. n.e. niezbędnym warunkiem zostania chrześcijaninem?
Zwróćmy uwagę na strażnika więziennego, którego nawrócenie opisano w 16 rozdziale Dziejów Apostolskich. W wersecie 30 zwrócił się on do Pawła i Sylasa z niezwykle ważnym pytaniem:
„Panowie, co mam czynić, abym był zbawiony?” (Dzieje 16:30, BW).
Czy Paweł odpowiedział mu, że powinien uwierzyć w Trójcę Świętą, czyli jednego Boga istniejącego w trzech osobach? Czy wyjaśnił mu, że Ojciec, Syn i Duch Święty są sobie równi i współwieczni?
Nie! W wersecie 31 czytamy (BW):
„A oni rzekli: Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom”.
Jak widzimy, również w tym przypadku apostołowie wskazali na wiarę w Pana Jezusa Chrystusa, a nie na konieczność uznania Boga w trzech osobach.
Czy nie jest zastanawiające, że w kolejnych opisach nawróceń, kiedy ludzie wprost pytają, co mają uczynić, aby dostąpić zbawienia, apostołowie nie przedstawiają im nauki o Trójcy?
Czego Biblia naucza o Bogu, Jego Synu i Duchu Świętym?
Takie rozumienie Dobrej Nowiny jest zgodne z tym, czego nauczał sam Pan Jezus. W Ewangelii Jana 17:3 (BT) czytamy:
„A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa”
Zwróćmy uwagę, że Jezus wyraźnie odróżnia jedynego prawdziwego Boga, swojego Ojca, od siebie jako tego, którego Bóg posłał. A co z Duchem Świętym, uznawanym przez trynitarzy za trzecią osobę Boga? Jeżeli Bóg rzeczywiście istnieje w trzech równych sobie osobach, to czy życie wieczne nie powinno być również uzależnione od poznania trzeciej osoby Trójcy? Dlaczego Jezus, nie wymienia Ducha Świętego obok Ojca i Syna?
W 1 Tymoteusza 2:5 (BW), apostoł Paweł napisał:
„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus”
Dlaczego przy tak doskonałej okazji Paweł nie wyjaśnia, że jeden Bóg istnieje w trzech osobach? Dlaczego wymienia Boga i Jezusa Chrystusa, pomijając rzekomą trzecią osobę Trójcy?
Co więcej, Paweł przedstawia tutaj Jezusa jako pośrednika między Bogiem a ludźmi, a nie jako drugą osobę trójjedynego Boga. Podkreśla również, że pośrednikiem tym jest człowiek Chrystus Jezus.
Czy nie jest to zastanawiające? Zamiast wyjaśniać tajemnicę Trójcy, apostoł konsekwentnie rozróżnia jednego Boga oraz Jezusa Chrystusa, który pośredniczy między Nim a ludźmi.
Niektórzy z uwagi na brak biblijnej argumentacji przytaczają słynny dopisek do 1 Jana 5:7, znany jako Comma Johanneum. W niektórych starszych przekładach Biblii możemy w tym miejscu przeczytać:
„Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są” (1 Jana 5:7, BG).
Fragment ten nie należy jednak do pierwotnego tekstu Pierwszego Listu Jana. Nie występuje on w najstarszych greckich rękopisach i został przyjęty do części późniejszych przekazów tekstu. Zagadnienie to omawiamy szerzej w artykule „Ci trzej są jednym”.
Czy nie jest znamienne, że jeden z najbardziej bezpośrednich tekstów, przywoływanych niegdyś na poparcie Trójcy Świętej, okazał się późniejszym dodatkiem do Pisma Świętego?
Skoro więc nie znajdujemy w apostolskim głoszeniu Dobrej Nowiny jednoznacznej nauki o Bogu w trzech osobach, czy mamy prawo uczynić z niej podstawowy warunek wiary chrześcijańskiej?
Czy nie byłoby rozsądniej pozostać przy tym, czego rzeczywiście nauczali Jezus i Jego apostołowie?
Podsumowanie
W książce Johna N. D. Kelly’ego „Początki doktryny chrześcijańskiej” (wydanie z 1988 roku, s. 71, rozdział „Teologia przednicejska”) autor zauważa, że najstarsze chrześcijańskie wyznania wiary rozpoczynały się zawsze od uznania jednego Boga, Stwórcy nieba i ziemi. Przytacza również świadectwa wczesnych pisarzy chrześcijańskich, którzy określali Boga jako Ojca, Stwórcę i Wszechmocnego Pana.
Czy nie jest zastanawiające, że w najwcześniejszych wyznaniach wiary znajdujemy jedynie naukę o jednym Bogu, Ojcu? Nie znajdujemy natomiast nauki o Trójcy.
Pokazuje to, że doktryna trynitarna nie była od początku przedstawiana w postaci znanej nam z późniejszych wyznań wiary.
Gdyby nauka o Bogu w trzech osobach rzeczywiście stanowiła fundament wiary pierwszych chrześcijan, nie byłoby potrzeby prowadzenia sporów teologicznych przez kolejne stulecia. Dlaczego dopiero na soborach w IV wieku precyzowano jej podstawowe założenia? Wystarczyłoby przecież wskazać fragmenty Pisma Świętego, w których Jezus lub apostołowie jednoznacznie nauczają o trzech równych sobie i współwiecznych osobach jednego Boga. Takiego nauczania nie znajdujemy jednak w opisach głoszenia Dobrej Nowiny.
Na czym zatem powinniśmy opierać naszą wiarę? Na Dobrej Nowinie głoszonej przez Jezusa i apostołów czy na późniejszych sformułowaniach teologicznych, które z czasem stały się obowiązującymi dogmatami?
Nauka o Trójcy Świętej nie jest explicite przedstawiona w ewangeliach czy pismach apostolskich w formie dogmatycznej definicji, jaką znajdziemy w atanazjańskim wyznaniu wiary, jednak są fragmenty, które wskazują na relację między Ojcem, Synem i Duchem Świętym, co później stało się podstawą dla rozwinięcia nauki o Trójcy Świętej w Kościele. Kilka kluczowych fragmentów: Chrzest Jezusa (Mt 3,16-17; Mk 1,10-11; Łk 3,21-22) – Podczas chrztu Jezusa słyszymy głos Boga Ojca z nieba, widzimy Jezusa (Syna) w wodach Jordanu oraz Ducha Świętego zstępującego… Czytaj więcej »
Pewni możemy być tego, że czytając natchnione słowo, nie znajdziemy aluzji do wiary, ze dobra nowina [ewangelia]sama w sobie zawierała aluzje do trynitarnego obrazu theos. I zwolennicy tego obrazu również to przyznają. A pierwsi rzecznicy takiego obrazu: „Jakkolwiek próbowali to wyrazić, napotykali na trudności i przekłamania”. H. Pietras SJ I tak naprawdę wielokrotnie omijano problemy, i akceptowano przekłamania. Pewne jest, że z usta pierwszych chrześcijan nie można było usłyszeć, ze theos jest trynitarny. I nikt, jak wykazano w tekście, nie… Czytaj więcej »