admin
Czy Jana 14:14 to argument za Trójcą?
Jana 14:14 jako argument modlitwy do Jezusa
Motywację do napisania tego komentarza znaleźliśmy w wywodach apologety trynitaryzmu, próbującego wykorzystać ten tekst biblijny do uzasadniania Trójcy Świętej!
Autor argumentacji, próbuje wmówić czytelnikom, że Jezus kazał się modlić do siebie, co sugeruje, że jest Bogiem wysłuchującym modlitwy.
W ewangelii Jana 14:14 rzeczywiście w niektórych przekładach biblijnych możemy znaleźć wyraz „Mnie” jak dla przykładu znajdujemy go w tzw. Biblii Tysiąclecia.
„O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.” (BT)
Warto jednak wiedzieć, że nie wszystkie przekłady biblijne zawierają w tekście Jana 14:14 słowo „Mnie”. Dla przykładu nie znajdziemy go w katolickich przekładach biskupa Romaniuka, czy też tzw. Biblii Paulistów.
Poza tym Jezus nie mówi, „kiedy będziecie się do mnie modlić”, tylko „kiedy będziecie prosić”!
Jest to więc typowy przykład jak apologeci trynitaryzmu próbują na siłę szukać jakichś nawet bardzo niejednoznacznych poszlak argumentacji, i to chyba bardziej modalizmu niż trynitaryzmu!
Jakby nie zauważają, że omawiany tekst nie tyczy się TRZECH osób i ich wzajemnych relacji (równości czy współ-odwieczności), a przecież tego powinniśmy oczekiwać od tych, którzy twierdzą, że biblijnie uzasadniają trynitaryzm!
O co chodziło Panu Jezusowi gdy wypowiadał te słowa?
Zakładając, że Jezus wypowiedział słowa tak jak oddaje to przekład BT, to każe prosić siebie w swoje imię co jest absurdalne! Zastanów się nad tym czy słowa „O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, ….” są logiczne? Albo prosimy Jezusa albo kogoś innego w imieniu Jezusa.
Popatrzmy na inne wypowiedzi Jezusa do uczniów:
Jana 15:16 Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili i by owoc wasz trwał — aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go prosicie w imię moje.
Jana 16:23 W owym zaś dniu o nic Mnie nie będziecie pytać. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje.
Kogo mamy prosić? Czyż nie Ojca. Czy w takim samym duchu nie powinniśmy również rozważyć wypowiedź z Jana 14:14?
Aby lepiej zrozumieć tą myśl, zobaczmy na kontekst wypowiedzi Pana Jezusa. Poniżej tekst z Jana 14:13 z kilku różnych polskich przekładów Pisma Świętego:
(Biblia poznańska v.1.6) I o cokolwiek poprosicie w moje imię, spełnię, aby Ojciec został uwielbiony w Synu.
(BT-2 v.1.4) A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu.
(KUL – v.1.4) O cokolwiek będziecie prosić w moje imię, to spełnię, aby Ojciec doznał chwały w Synu.
(Wujek 1599 v.1.5) Bo ja do Ojca idę, a o cokolwiek będziecie prosić Ojca w imię moje, to uczynię, aby był uwielbion Ociec w Synu.
Proszę zwrócić uwagę na to, jak znane katolickie przekłady biblijne oddały kontekst wypowiedzi Pana Jezusa.
Jezus będzie nam pomagał, ale jak czytamy, aby „Ojciec został uwielbiony w Synu„.
Prosimy zatem Boga Ojca, a ON może spełnić nasze prośby, poprzez Pana Jezusa , Ducha Świętego lub kogokolwiek innego zechce!
Jeden Bóg i jeden pośrednik
Przedstawiona argumentacja współgra z tym, o czym czytamy w 1 liście do Tymoteusza 2:5 (BT)
” Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus”
Dlatego też, w ewangelii Jana 14:6, czytamy, że Pan Jezus jest jedyną drogą do Boga, a nie celem tej drogi!
„Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie„
Trzeba tutaj zauważyć również fakt, że sam Pan Jezus uczył nas modlić się nie do siebie, ale właśnie do swojego Ojca słowami „Ojcze nasz”.
Może zapytasz, a co z modlitwą Szczepana? Ten temat również poruszamy na blogu. Jeżeli chcesz poznać odpowiedź kliknij w podkreślony link: Czy Szczepan modli się do Jezusa?
Ciekawe jest również to, że nie odnotowano w Biblii modlitw do Ducha Świętego!
Podsumowując: po raz kolejny widzimy, że trynitarze nie mając żadnych dowodów na biblijny charakter trynitaryzmu , chwytają się każdej niejednoznacznej myśli, którą w jakiejkolwiek wersji dałoby się podpiąć pod trynitaryzm! Jak jednak wykazaliśmy powyżej wypowiedź Pana Jezusa z Jana 14:13-14 z jakiegokolwiek przekładu biblijnego byśmy ją nie odczytali) w żadnej mierze nie dowodzi prawdziwości dogmatu o Trójcy Świętej !
Objawienia Trójcy
Objawienia kościelne a biblijne
Temat, który podejmujemy jest trudny, bo w grę wchodzą emocje i wiara pewnych ludzi, którzy dostąpili wizji czy też snów, w których dostrzegają objawienie Boga.
Nie chcemy w najmniejszym stopniu lekceważyć czy też obrażać religijności lub związanych z nią doznań. Chcemy przede wszystkim trzymać się Słowa Bożego i spojrzeć na te objawienia poprzez to, co zostało nam w Biblii przekazane.
Mówiąc o objawieniach, trzeba zauważyć, że Kościół Katolicki uważa, że aby mówić o wiarygodności objawień to muszą one spełniać dwa warunki:
1. Mają być zgodne z naukami Kościoła (przykładem może być tutaj wizja z Lourdes, gdzie Maria przedstawiła się jako „Niepokalanie Poczęta”).
2. Tryb życia osób doznających wizji musi być zgodny z naukami Kościoła Katolickiego (Bernadetta z Lourdes oraz Łucja z Fatimy wstąpiły do zakonu).
Porównując te wytyczne z Bibli,ą to bez problemu zauważymy, poważnie różnice nauk kościoła z naukami Pisma Świętego. Podobnie tryb życia, do którego kościół zachęca jest w wielu miejscach sprzeczny z tym, czego naucza Pismo.
Kilka przykładów
Nigdzie w Piśmie Świętym, nie znajdziemy nauki mówiącej o tym, że Maria, matka Pana Jezusa była „Niepokalanie Poczęta”, oraz żeby do niej kierować modlitwy. Papież Pius IX, parę lat wcześniej przed „rzekomym objawieniem” ogłosił, że Maria od samego poczęcia była wolna od grzechu pierworodnego. Nie dziwi zatem to, że takie objawienia są uznawane przez Kościół, gdyż stanowią potwierdzenie jego własnych dogmatów (nawet bardzo nowych jak dogmat o Niepokalanym Poczęciu ogłoszony dopiero w 1854 roku).
Co do postępowania to ciekawe jest to, że objawienia są powiązane z bałwochwalstwem, które jednoznacznie jest potępione w Piśmie Świętym. Wbrew drugiemu z dziesięciu przykazań stawia się w miejscu takich objawień „święte figury”, sprzedaje dewocjonalia i propaguje fetyszyzm. Również treść rzekomych Objawień stoi w sprzeczności z tym, czego naucza Pismo Święte.
Dla przykładu wbrew temu co naucza Pismo Święte Maria przedstawia się Bernadetcie w Lourdes jako „niepokalanie poczęta” i zachęca do praktykowania nieznanej w Biblii „modlitwy różańcowej”.
Podobnie sytuacja ma się jeżeli chodzi o objawienie w Fatimie. Z opisu tego objawienia wynika, że Maria uznaje istnienie niebiblijnego czyśćca, duszy nieśmiertelnej, a Pan Jezus ponoć chce wprowadzić kult do jej „Niepokalanego Serca”.
W którym miejscu Biblia tak naucza?
Jeżeli chodzi o kościół katolicki to w 95 procentach znane nam objawienia dotyczą Marii. Bardzo rzadko objawia się Pan Jezus, a osobiście nie znam objawienia się (w naszych czasach) Boga Jahwe. W części Pisma zwanych Starym Testamentem dostrzegamy natomiast głównie objawienia właśnie Boga JHWH (Jahwe).
A co z objawieniami „Trójcy”?
Spotykamy takie przypadki bardzo rzadko. Jednym z najbardziej znanych objawień trynitaryzmu jest objawienie, którego doznała „św. Faustyna”, opublikowane w „Dzienniczek Sługi Bożej S. M. Faustyny Kowalskiej Profeski wieczystej Zgromadzenia
Matki Bożej Miłosierdzia”.
Poprzez propagowanie Bożego miłosierdzia oraz „obrazu Chrystusa miłosiernego” , objawienia Faustyny Kowalskiej stały się znane na całym świecie.
Faustyna Kowalska jako zakonnica i osoba lansująca katolickie spojrzenie na Boga poprzez te objawienia została uznana za „świętą Kościoła Katolickiego”. Oczywiście „spełniła” katolickie wymogi na uznanie jej objawień i jej samej za „świętą” kościoła. Pytanie jednak, czy spełniła biblijne wymogi stawiane wobec różnych „objawień”?
Życie Faustyny i historię jej objawień ukazano nawet w filmie pod tytułem „Miłość i Miłosierdzie”, który nie tak dawno ukazał się w kinach i telewizji.
Zwróćmy uwagę na kilka wypowiedzi z jej „Dzienniczka”:
„Poznałam (…) trzy Boskie Osoby: Ojca, Syna i Ducha Świętego” (Dz. 472)
„Przypuścił mnie [Bóg] do poznania swego życia wewnętrznego. Widziałam w duchu Trzy Osoby Boskie, ale jedna Ich Istota” (Dz. 911).
„Trzy Boskie Osoby we mnie mieszkają” (Dz. 392).
„Święta była świadoma, że Bóg objawił się jej jako jeden, ale w troistości Osób, których „istność jest jedna i równość i majestat” (Dz. 472).
„Ujrzałam Trójcę Przenajświętszą. Wielkość majestatu Jego przeniknęła mnie do głębi” (Dz. 474).
„Troistość Jego ogarnęła mnie całą i jestem cała zanurzona w Nim” (Dz. 1056)
Ksiądz Marian Antoniewicz w swojej książce „Tajemnica Trójcy Świętej według „Dzienniczka” św. Faustyny Kowalskiej” napisał:
„W „Dzienniczku” następuje wyraźne rozróżnienie Trzech Osób Boskich – Ojca, Syna i Ducha Świętego (Dz. 355, 472). Z każdą z Osób siostra Faustyna nawiązała osobową i intymną relację”
„Na podstawie „Dzienniczka” można stwierdzić, że siostra Faustyna głębokim szacunkiem obdarzała Kościół i jego nauczanie oraz starała się je jak najlepiej poznać. Tak było też w przypadku Trójcy Świętej. Poznanie nauki Kościoła na ten temat dokonywało się u niej stopniowo i trwało przez całe życie. Mistyczka, mimo szczególnego obdarowania przez Boga, bardzo ceniła tę płaszczyznę poznania tajemnicy Trójcy Świętej.”
Kościół czy Biblia?
Cytaty te podkreślają wiarę Faustyny w trynitaryzm zgodny z doktryną kościoła! Czy mają jednak poparcie w Piśmie Świętym?
W Biblii nie odnajdziesz myśli o „równości mocy i majestatu oraz odwieczności” Boga Ojca, Syna Bożego oraz Ducha Świętego!
Czy tego typu objawienia powinny stanowić argument „za wiarą” w Trójcę Świętą dla innych osób?
Komu poza Faustyną Bóg w Biblii objawiła się jako „Trójca?
Mamy nadzieję , że nasza biblijna argumentacja w tym komentarzu pomoże znaleźć odpowiedzi na te pytania, wszystkim czytelnikom bloga.
Na koniec jeszcze jedno mniej znane objawienie trynitarne, którego doznała siostra, Leonia Nastał, oto krótki fragment:
„Poproś spowiednika, by ci pozwolił trzy dni w tygodniu wstrzymać się całkowicie od przyjmowania posiłku na uwielbienie Trójcy Przenajświętszej – na uproszenie łask potrzebnych kapłanom. Poniedziałek poświęć Ojcu niebieskiemu i błagaj Go, by rodził w duszach kapłanów swego Syna, by ich kształtował na wzór odwiecznego Arcykapłana, by urabiał z nich drugich Chrystusów. We czwartek wstrzymaj się od przyjęcia pokarmów na uwielbienie Jezusa, który w tym dniu zostawił swe Ciało na pokarm dusz. Błagaj Słowo Odwieczne, by kapłani godnie i z największą miłością sprawowali Najświętszą Ofiarę i rozdawali duszom Chleb Aniołów. Na uwielbienie Ducha Świętego poświęć sobotę, by razem z Niepokalaną Jego Oblubienicą Maryją zjednywać dla kapłanów najobfitsze dary Ducha Świętego, Jego światło i pomoc w głoszeniu kazań i kierowaniu duszami.”
Czy tak uczy Biblia?
Osoby znające Biblię mogą ocenić czy takie rzekome objawienia są zgodne z tym, czego uczy nas Pismo Święte. W „przesłaniach” pojawiaj się nieznane z Biblii zwroty: „Trójca Przenajświętsza”, „Troistość”, „Trzy osoby boskie”. Maria nazwana jest „Niepokalaną” jak również Oblubienicą.
No cóż, jeżeli Pismo Święte nie „objawia” Boga w trzech osobach …. to z pomocą przychodzą tego typu wizje. Jeżeli jednak stwierdzimy, że dane objawienie nie jest zgodne z naukami biblijnymi, a objawiająca się osoba zachęca do praktyk, przed którymi Pismo Święte przestrzega to warto zastanowić się nad poniższymi biblijnymi przestrogami.
Trynitarne objawienia a Pismo Święte
1 list Jana 4:1
„Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat.”
Zgodnie z tymi słowami musimy „zbadać” czy dane objawienie pochodzi od Boga. Jeżeli stwierdzimy, że propagowane są niebiblijne praktyki i zwyczaje to od kogo pochodzi taka wizja?
Galatów 1:8
„Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! „
Jeżeli objawienie przedstawia co innego, niż nauczają apostołowie lub Jezus, to czy może takie objawienie pochodzić od Boga? Jeżeli Maria zastępuje jedynego pośrednika jakim jest Pan Jezus, jeżeli zachęca się do zanoszenia do niej modlitw, to warto zapytać, w którym miejscu tak naucza Słowo Boże?
Marka 13:22
W ewangelii Marka 13:22 Pan Jezus ostrzega:
„Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda, aby o ile można, zwieść wybranych”
Z powyższych tekstów (właściwie ostrzeżeń biblijnych) dowiadujemy się, że nie każdemu objawieniu (duchowi) ukazującemu nam obraz Boga, Pana Jezusa czy anioła powinniśmy wierzyć!
Nie bez powodu w 2 Koryntian 11:14 czytamy przestrogę, że „sam szatan podaje się (próbuje objawić się) jako anioł światłości”!
Szatanowi zależy, aby oddalić ludzkość od prawdziwego Boga, zagmatwać boże nauki i zakłamać obraz Boga. Badając więc, od kogo pochodzi dane objawienie, powinniśmy weryfikować jego przesłanie z prawdami objawionymi w Piśmie Świętym oraz pierwotnym nauczaniu ewangelicznym, jak już pisaliśmy wcześniej w komentarzu: Dobra Nowina a Trójca Święta.
Dobra nowina nie miała nic wspólnego z propagowaniem obrazu Boga przedstawianym w atanazjańskim wyznaniu wiary!
Nauczanie biblijne (całość Starego, jak i Nowego Testamentu) wyraźnie zaprzecza idei Trójcy Świętej. Nie znajdujemy ani jednego wersetu mówiącego, że jest jeden Bóg w trzech osobach!
Paweł w liście do Kolosan 2: 8 nie bez powodu nas ostrzega:
„Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie.” (BT)
Chciałoby się zapytać czy przedstawiane w objawieniach nauki: o Trójcy, kulcie Marii, czyśćcu czy ognistym piekle pochodzą od Chrystusa, czy z ludzkiej filozofii ?
Zobacz także artykuł o wizjach Boga.
Zbawiciel – Izajasza 43:11 i Dzieje Apostolskie 4:12
Kto jest zbawicielem Jahwe czy Jezus?
Trynitaryzm posługuje się często zestawieniem podobieństw lub tytułów pomiędzy Bogiem a Mesjaszem, do udowadniania swoich tez związanych z rzekomą Trójcą.
Pisaliśmy o tym chociażby we wpisie Król Królów i Pan Panów. Wykazaliśmy tam, że nazwanie w Biblii „Królem”, zarówno: Dawida, Jahwe i Jezusa nie upoważnia do wysnuwania wniosku, że Dawid jest Jezusem, lub że w trójkę tworzą jakiś jeden byt.
Podobnie jest ze słowem „pasterz”. Pasterzem był Dawid, Jahwe i Jezus, jak również Piotr, jak również chrześcijanie (zob. Efezjan 4:11 „I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami„). Nie powinniśmy w związku z tym spekulować, czy podobnie nazwane osoby są ze sobą tożsame.
A jak wygląda sytuacja odnośnie wyrażenia zbawiciel?
Faktem jest, że w Piśmie Świętym słowo to, odniesiono do Boga JHWH oraz Jezusa. Czy oznacza to, że Pan Jezus równy jest JHWH, lub że tworzą razem jednego Boga?
Żeby wiadomo było o czym mówimy, przeczytajmy dwa wersety. Pierwszy znajdziemy w księdze Ozeasza 13:4 (BW) a drugi w Izajasza 43:11. Wersety te mówią, że jedynie Jahwe jest zbawicielem.
„Bo Ja, Pan, jestem twoim Bogiem od wyjścia z ziemi egipskiej, a Boga oprócz mnie nie powinieneś znać i poza mną nie ma zbawiciela”
„Ja, Jahwe, tylko Ja istnieję i poza Mną nie ma żadnego zbawcy.”
Jak widzimy o JHWH powiedziano, że jest Zbawicielem, mało tego powiedziano, że poza nim nie ma żadnego zbawcy!
Czytając jednak Nowy Testament zauważamy, że o Jezusie również powiedziano, że jest Zbawicielem. Możemy o tym przeczytać w Dziejach Apostolskich 4:12 (BW).
Podobnie czytamy w zapowiedzi narodzin Jezusa w ewangelii Łukasza 2:11 (BT).
” I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni”
„dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan”
Kościoły trynitarne na podstawie takiego porównania twierdzą, że jeżeli jest jeden zbawca, a tenże zwrot odniesiono nie tylko do Boga, ale również do Jezusa, więc wniosek jest taki, że Pan Jezus jest tym jedynym zbawicielem.
Badając pobieżnie Słowo Boże, bez analizy kontekstu i znaczenia słowa zbawiciel rzeczywiście możemy dać się zwieść. Zbadajmy zatem ten temat dokładniej.
Czy słowo zbawiciel odniesiono w Biblii tylko do Boga i Jezusa?
Warto zacząć nasze rozważania, od wyjaśnienia w jakich, oraz ilu miejscach w ST wyrażenie יָשַׁע (yâsha‛) występuje poza Izajasza 43:11 czy Ozeasza 13:4.
Jeżeli zajrzymy do konkordancji Stronga to hebrajskie słowo tłumaczone często na zbawiciel lub wybawiciel, występuje w Starym Testamencie 205 razy i zastosowano je nie tylko do Boga jak wielu mniema, ale również do ludzi, poprzez których Jahwe dokonywał wybawienia.
W przekładzie Biblii Gdańskiej, przetłumaczono to słowo: 81 razy na wybawić, 21 razy na zachować, 14 razy jako wybawiać oraz 10 razy jako zbawiciel.
W innych miejscach tłumacze oddali je jako: ratować, zbawionym być, zachowywać, wyswobodzić, bronić, obronić, ochraniać.
Tak, więc pomimo tego, że u Izajasza 43:11 czytamy: „poza Mną nie ma żadnego zbawcy„, to dokładnie to samo słowo, w innych miejscach Pisma Świętego odniesiono również do ludzi, których Jahwe powołał jako wybawicieli. Jedynym rozsądnym wytłumaczeniem jest więc uznanie, że sprawcą i źródłem wybawienia jest JHWH, dokonujący wybawienia, poprzez wybranych do tej roli ludzi, nazywanych również wybawicielami.
Wynika z tego, że to Bóg decyduje w jaki sposób zbawia oraz kogo powołuje do roli Zbawiciela.
Co wynika z Pism?
Przeczytajmy poniżej zacytowane wersety z księgi Sędziów:
3:31 „po nim był Szamgar, syn Anata. Zabił on sześciuset mężów filistyńskich grządzielą pługa, służącą do przyczepiania bydląt. I on wybawił Izraela.” (B.Pozn.)
6:14 „Wtedy Pan zwrócił się do niego i rzekł: Idź w tej mocy twojej i wybaw Izraela z ręki Midiańczyków. Przecież to Ja cię wysyłam.” (BW)
10:1 „Po Abimeleku dla wybawienia Izraela powstał Tola, syn Puy, syna Dodo, mąż z pokolenia Issachara. Mieszkał on w Szamir, na górze Efraima.” (BT II)
9:16 „W dniu jutrzejszym o tym czasie poślę do ciebie człowieka z ziemi Beniamina. Jego namaścisz na wodza ludu mego izraelskiego. On wybawi mój lud z ręki Filistynów, wejrzałem bowiem na mój lud, gdyż do mnie dotarło jego wołanie”.
Oczywiście w każdym z powyżej zacytowanych miejsc znajdziemy takie samo hebrajskie słowo jak w cytowanym wcześniej wersecie z Izajasza 43:11. Tłumacze oczywiście różnie to słowo (yâsha‛) będą tłumaczyli, co nie zmienia faktu, że wszędzie w 205 miejscach ono występuje.
To, że przetłumaczono je, nie zwrotem „zbawienie” ale „wybawienie” nie może być tutaj argumentem, gdyż zależy to tylko od tłumacza oraz użytego przekładu.
Co warto podkreślić, nie ma tutaj żadnej sprzeczności z wypowiedzią z Izajasza, gdyż JHWH jest rzeczywistym i jedynym zbawicielem w tym sensie, że to on jest sprawcą wybawienia, a występujący w Jego imieniu ludzie są tylko narzędziami, poprzez których wybawienie się fizycznie dokonuje. Wynika to wyraźnie ze słów z 2 Księga Królów 13:5 (BT II).
„Zatem Jahwe dał Izraelowi wybawiciela, który ich wyzwolił spod mocy Syrii, tak iż synowie Izraela mieszkali w swoich namiotach, jak przedtem.
Jahwe zbawia poprzez Zbawicieli
Przeanalizowanie wersetów, w których występuje to samo hebrajskie słowo, prowadzi zatem do wniosku, że Bóg wybawia swój lud posługując się ludźmi którzy również nazywani są zbawicielami (wybawicielami) jak chociażby napisano o Otonielu z księgi Sędziów 3:9, gdzie słowo to występuje dwukrotnie:
„Wołali tedy synowie Izraela do Jahwe o pomoc. I powołał Jahwe wybawcę dla synów Izraela, by ich wybawił od niego, a mianowicie Otniela, syna Kenaza, młodszego brata Kenaza.” (B.Pozn.)
W przekładzie Wujka użyto zwrotu „I wołali do PANA, który im wzbudził zbawiciela …”
Gdyby niestosownym było użycie zwrotu zbawiciel w stosunku do kogoś innego poza Bogiem, to dlaczego Otoniela, Pismo tak właśnie nazywa? Jedynym rozsądnym wytłumaczeniem, jest to, że Bóg jest jedynym wybawcą, w tym sensie, że to On ustanawia, daje czy posyła wybawicieli, będąc jednocześnie rzeczywistym i jedynym sprawcą wybawienia.
Proszę zwrócić uwagę na poniżej zacytowane wersety:
Sędziów 2:16 „Wtedy WIEKUISTY ustanowił sędziów, a oni wybawiali ich z ręki grabieżców.” (NBG)
Nehemiasza 9:27 „Wtedy wydałeś ich w ręce ich wrogów, żeby ich dręczyli. W czasie swego udręczenia wołali do Ciebie, a Ty z niebios wysłuchałeś i według wielkiego miłosierdzia Twego dałeś im wybawicieli, żeby ich wybawili z ręki wrogów.”
Izajasza j 19:20 „Będą to znaki i świadectwa dla Jahwe Zastępów w kraju egipskim. Kiedy wobec ciemiężycieli zawezwą Jahwe na pomoc, pośle im wybawiciela, który będzie ich bronił i ocali.”
Mojżesz a wybawienie
Przykładem takiego wybawiciela może tutaj być Mojżesz, który wyciągnął laskę nad wody Morza Czerwonego. Kto był wybawcą? Pomimo tego, że osobiście Mojżesz wyprowadzał naród wybrany, to chwała za to słusznie należy się Bogu.
Zwraca na to uwagę Księga Wyjścia 14: 30 (BTII) przypisując wybawienie Bogu, ale Piotr w Dziejach Apostolskich 7:35 (BW) mówi o Mojżeszu jako tym, którego Bóg posłał jako wybawcę.
„W tym to dniu wybawił Jahwe Izraela z rąk Egipcjan. I widzieli Izraelici martwych Egipcjan na brzegu morza.”
„Posłał więc Bóg Mojżesza jako wodza i wybawcę, tego właśnie, którego zaparli się pytając: „Kto cię ustanowił wodzem i sędzią?” A dokonał tego z pomocą anioła, który ukazał mu się w krzaku.”
A jak jest z Jezusem. Czy sytuacja nie jest tutaj analogiczna?
Proroctwa dotyczące Jezusa
W księdze Powtórzonego Prawa 18:15, 18 (BT II) czytamy ważne proroctwo mesjańskie:
„Jahwe, twój Bóg, wzbudzi ci bowiem podobnego do mnie proroka spośród ciebie, spośród twych braci. Jego będziecie słuchać, .”
„Wzbudzę im proroka spośród ich braci, podobnego tobie, i w jego usta włożę moje słowa, a on powie im wszystko, co mu nakażę. „
To ważne proroctwo mówi nam, że Jezus (Jehoszua) miał pełnić podobną jak Mojżesz rolę proroka i wybawiciela.
W Dziejach Apostolskich 3:22 (BT) Piotr jednoznacznie odnosi to proroctwo do Pana Jezusa.
„Powiedział przecież Mojżesz: Proroka jak ja wzbudzi wam Pan, Bóg nasz, spośród braci waszych. Słuchajcie Go we wszystkim, co wam powie. „
Jak widzimy, nie sam Bóg miał się pojawić na ziemi jako Zbawiciel. Miał się pojawić prorok podobny Mojżeszowi. Gdyby miał przyjść sam Bóg, nie byłoby stosowna zapowiedź, że przybędzie ktoś na podobieństwo Mojżesza!
W księdze Dziejów Apostolskich 13:23 (BWP) Piotr potwierdza, że Bóg zgodnie z zapowiedzią posyła w roli zbawiciela Jezusa!
„To właśnie z jego potomstwa, zgodnie z obietnicą, zesłał Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa.”
Analogia jest jednoznaczna. Podobnie jak w czasach Sędziów Bóg wybrał do roli wybawiciela Otoniela, tak w celu wybawienia wszystkich wierzących Bóg posyła w celu zbawienia Jezusa.
Oczywiście ranga wybawienia jest tu różna, ale zasada podobna.
Jahwe posyła Zbawiciela Jezusa
Przeanalizujmy ewangelię Łukasza 1:68,69 (B.Pozn.), która jednoznacznie taki sposób rozumowania potwierdza.
„Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, albowiem spojrzał na swój lud i odkupił go. I zesłał Zbawiciela z domu swojego sługi, Dawida.”
Pan (JHWH) Bóg Izraela, nie przychodzi w osobie Jezusa, nie przychodzi osobiście ale jak czytamy posyła Zbawiciela co potwierdza również proroctwo z księgi Zachariasza 9:9 (BG):
„Wesel się bardzo, córko Syońska! wykrzykaj, córko Jeruzalemska! Oto król twój przyjdzie tobie sprawiedliwy i zbawiciel ubogi i siedzący na ośle, to jest, na oślęciu, źrebiątku oślicy.”
O kim mowa? W ewangelii Mateusza 21:9 (B. Pozn) wyraźnie wskazano na Jezusa:
„A tłumy idące przed Nim i za Nim wołały głośno: „Hosanna” Synowi Dawidowemu! Chwała temu, który przychodzi w imię Pana, „Hosanna” na wysokościach!”
Jezus „przychodzi w imię Pana” (JHWH) w roli zbawiciela. Tłumy, które to wykrzykiwały nie wierzyły w Trójcę, nie wierzyły również, że jest dwóch zbawicieli. Osoby,które znały księgę Sędziów, doskonale zdawały sobie sprawę, że to Jahwe posyła Zbawiciela w osobie obiecanego Mesjasza i jak Biblia mówi o Jezusie „Sługi Pańskiego„.
„Moja nauka nie jest moją”
Czy Jehoszua (Jezus) przypisywał chwałę za to, co czyni samemu sobie?
Czy twierdził, że przyszedł w swoim imieniu?
W ewangelii Jana 7:16-18 (BT) mówi sam o sobie otwarcie:
„Odpowiedział im Jezus mówiąc: Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał. Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego. Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego. Kto mówi we własnym imieniu, ten szuka własnej chwały. Kto zaś szuka chwały tego, który go posłał, ten godzien jest wiary i nie ma w nim nieprawości. „
Jezus nie przyszedł sam z siebie, nie przyszedł we własnym imieniu, jak to miało miejsce przyjmując naukę o Trójcy, ale został posłany jako zbawiciel przez Boga. Apostoł Jan nie miał wątpliwości co do tego, pisząc w 1 swoim liście 4:14 (BW):
„A my widzieliśmy i świadczymy, iż Ojciec posłał Syna jako Zbawiciela świata”
Jan wyraźnie napisał, że Ojciec posyła Syna w roli zbawiciela. Nie przychodzi na ziemię sam Bóg, ale jego posłaniec z misją zbawienia wszystkich tych, którzy uwierzą w Jego imię. Którzy uwierzą, że jest on tym, na którego czekali? Uwierzą, że Jezus został wywyższony ponad wszystkich innych, gdyż to właśnie On okazał się oczekiwanym Mesjaszem, posłanym jako zbawiciel!
Kto wywyższył Jezusa?
Odpowiedź jasno to wynika z Dziejów Apostolskich 5:31 (BW).
„Tego wywyższył Bóg prawicą swoją jako Wodza i Zbawiciela, aby dać Izraelowi możność upamiętania i odpuszczenia grzechów.”
Wszechmocny Bóg nie potrzebuje być “wywyższonym”, aby zostać Wodzem i Zbawicielem. Bóg jest nim po prostu z definicji, w przeciwieństwie do swego Syna, który władzę i moc sprawczą od Boga otrzymuje.
Zwraca na to uwagę list do Filipian 2:9 (BW)
„Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię”
To Bóg wywyższył Jezusa i obdarzył go imieniem, dzięki któremu możemy uzyskać u Boga przebaczenie grzechów!
Dlatego też możemy powtórzyć za Piotrem słowa z Dziejów Apostolskich 4:12, że nie ma innego imienia danego ludziom, w którym mogą zostać zbawieni.
Przeczytajmy ten ważny werset, korzystając z 3 różnych przekładów
(Biblia Poznańska v.1.6) Nie ma bowiem poza Nim zbawienia, gdyż na świecie nie ma innego imienia danego ludziom, dzięki któremu moglibyśmy być zbawieni”.
(BWP v.1.2) I nikt nie może dostąpić zbawienia inaczej niż tylko w Nim, bo nikomu na świecie nie dał Bóg imienia, w którym moglibyśmy osiągnąć zbawienie.
(NBG) Nie istnieje też w nikim innym zbawienie; bo nie istnieje inne Imię pod niebem, które zostało wyznaczone wśród ludzi, w którym jest nam konieczne zostać zbawionymi.
Klucz do zrozumienia, jest w słowach wytłuszczonych. Jak byśmy połączyli te trzy przekłady w jedno, to możemy sparafrazować je w zdaniu:
„nie ma innego imienia danego ludziom” ,”bo nikomu na świecie nie dał Bóg imienia w którym moglibyśmy osiągnąć zbawienie”, „bo nie istnieje inne Imię pod niebem, które zostało wyznaczone wśród ludzi”!
To Bóg poprzez anioła nakazał, aby nadano przyszłemu Mesjaszowi imię Jezus (Jehoszua, Jeszua), które tłumaczymy na język polski: „Jahwe jest zbawieniem„.
Jezus okazał się długo oczekiwanym Mesjaszem, który miał przyjść w roli wybawiciela (Zbawiciela).
Jak Jezus nas wybawia?
Faryzeusze oczekiwali, że obiecany Mesjasz tak jak w czasach sędziów rozprawi się z ciemiężcami i wybawi Izrael z ręki Rzymian, ale Bóg przysłał Jezusa z dużo donioślejszą misją, żeby wybawić wszystkich wierzących z niewoli grzechu, a nie spod jarzma okupanta.
Jasno taka misja Jezusa wynika z ewangelii Marka 10:45 (BT), gdzie czytamy:
„Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu.„
Chrystus ofiarowując swoje „życie”, czyli umierając za nas męczeńską śmiercią (rodzi się pytanie, czy Bóg może umrzeć?) – „zapłacił okup za całą ludzkość wziętą w niewolę grzechu i śmierci”!
Baranek Boży i pośrednik
Doskonale rozumiał rolę Jezusa w zbawieniu Jan Chrzciciel, mówiąc o nim: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata„. Czy Barankiem paschalnym byłby tutaj sam Bóg?
Zakładający, że Jezus jest częścią Boga to musimy się zgodzić również z tym, że ofiara została złożona z Boga i dla Boga. Musimy ponad to zanegować rolę Jezusa jako pośrednika pomiędzy Bogiem a ludźmi. Gdyby Pan Jezus był Bogiem (czyli stroną) nie mógłby jednocześnie być „pośrednikiem” pomiędzy Bogiem a ludźmi, o czym wyraźnie czytamy w 1 Tymoteusza 2:5 (BT):
” Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus”
Arcykapłan
Apostołowie wiedzieli, że Chrystus oddał swoje życie w ofierze na ołtarzu przebłagalnym niebiańskiego Ojca. Dlatego mówi się o nim również w Pismach jako o Arcykapłanie (Czy jednak Boga możemy nazwać arcykapłanem?)
W liście do Hebrajczyków 5:6 oraz 5:10 (prorocza zapowiedź z Psalmu 110:4) wyraźnie napisano:
„jak i w innym /miejscu/: Tyś jest kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka.”
„nazwany przez Boga kapłanem na wzór Melchizedeka”
Czy Bóg powinien brać wzór z Melchizedeka? Bóg nie może być nazywany kapłanem na wzór człowieka. Czy w ogóle Bóg może być kapłanem?
Nie. Jezus jest pośrednikiem, naszym Arcykapłanem i jedyną drogą prowadzącą do zbawienia. Wyraźnie czytamy o tym w ewangelii Jana 14:6, gdzie Pan Jezus mówi sam o sobie:
„ … Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie„
Odrzucenie Jezusa jako tego, który prowadzi do Boga, i tego poprzez którego Bóg dokonuje zbawienia to droga do zagłady!
Nie ma w nikim innym zbawienia
Musimy uwierzyć w to, że „nie ma w nikim innym zbawienia” poza Jezusem, gdyż nikt inny z misją wybawienia nie został przez Boga posłany.
Nie ma zatem żadnego innego imienia danego ludziom dzięki któremu mogliby dostąpić zbawienia.
W Dziejach Apostolskich 10:43 czytamy:
„O nim to świadczą wszyscy prorocy, iż każdy, kto w niego wierzy, dostąpi odpuszczenia grzechów przez imię jego. ”
Biorąc to wszystko pod uwagę nie dziwi nas, że w ewangelii Łukasza 2:11 (BT) napisano, że narodził się Zbawiciel.
„dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan”
Czy ci którzy usłyszeli te słowa pomyśleli, że sam Bóg się narodził? A może uznano, że Mesjasz przyjdzie jako wcielenie Boga lub jedna z rzekomych osób boskich Trójcy? Nie!
Żydzi oczekiwali Mesjasza i zbawiciela, przychodzącego od Boga, a nie przyjścia samego Boga! Już samo słowo Mesjasz o tym dobitnie świadczy!
Szaliah
Ci, którzy usłyszeli, że narodził się zbawiciel doskonale wiedzieli o zasadzie przedstawicielstwa „szaliah„. W The Oxford Dictionary of the Jewish Religion (red. R. J. Zwi Werblowsky – Geoffrey Wigoder, Oxford University Press, 1997) zauważono:
„Przedstawiciel (hebr. Szaliah): główna myśl w żydowskim prawie przedstawicielstwa jest wyrażona w powiedzeniu, iż 'przedstawiciel danej osoby jest uważany za tą osobę’ Dlatego też każde działanie wykonane przez prawidłowo ustanowionego przedstawiciela jest uznawane tak samo jakby wykonał je mocodawca…”
Na takiej właśnie zasadzie działali sędziowie w Izraelu. Działali jako przedstawiciele samego Boga, a akty ich wybawienia przypisywane były Bogu, tak jakby On sam wybawiał!
Użyte w cytowanym powyżej wersecie z Łukasza 2:11, słowo greckie σωτήρ (sōtēr) w konkordancji Stronga jest tłumaczone na: wybawca, wybawiciel, oswobodziciel, zbawca, zależnie od wyboru tłumacza.
To samo greckie słowo użyte zostało w 1 liście Jana 4:14 (BT) gdzie wyraźnie widać zasadę przedstawicielstwa w słowach: „Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata”.
Jest to zgodne z obietnicą, o której mówił Zachariasz, o czym czytamy w ewangelii Łukasza 1:69-71 (B. Pozn.)
„I zesłał Zbawiciela z domu swojego sługi, Dawida. Jak przez usta swoich świętych proroków powiedział od wieków: że wybawi nas od nieprzyjaciół i z rąk wszystkich, którzy nas nienawidzą”
Kto realizuje dzieło Zbawienia?
Jasno wynika z Pism, że dzieło zbawienia jest realizowane zarówno przez Boga, jak i tego, którego Bóg posłał z misją wybawienia nas z niewoli grzechu.
Nawet Maria, (zobacz Łukasza 1:47, Biblia poznańska v.1.6) nazywała Boga swoim Zbawicielem, ale zgodnie ze słowami anioła uważała, że urodzi Syna Boga Najwyższego, a nie samego Boga, lub Jego wcielenie!
Nie tylko dla Marii Bóg jest sprawcą zbawienia, ale podobnie myślał chrześcijanin Juda, który w swoim liście 1:25 napisał:
„Jedynemu Bogu, Zbawicielowi naszemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, niech będzie chwała, uwielbienie, moc i władza przed wszystkimi wiekami i teraz, i po wszystkie wieki. Amen.”
Maria jak również Juda rozumieli, że zbawienie pochodzące od Boga, jest realizowane poprzez Chrystusa.
Jahwe a Jezus
Nigdzie w Piśmie Świętym nie znajdziemy informacji, że Bóg oraz Jezus wchodzą w skład jednego wieloosobowego Boga. Wręcz przeciwnie, w wielu miejscach jest mowa o dwóch oddzielnych osobach, jak to wynika z 1 do Koryntian 8:6 (BW):
„Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy.”
Jest tylko jeden Bóg i jeden Pan, będący obiecanym Mesjaszem. Jasno to wynika chociażby z księgi Objawienie 7:10 oraz 19:1 (BW):
„I wołali głosem donośnym, mówiąc: Zbawienie jest u Boga naszego, który siedzi na tronie, i u Baranka.”
Jaki byłby cel rozgraniczenia Boga od Jezusa, gdyby chodziło o tą samą osobę? Czyż nie wystarczyłoby napisać, że zbawienie jest u Boga? Księga Objawienia nie bez powodu nazywa Jezusa Barankiem, który jak wiemy został za nas złożony w ofierze. Ma więc niepodważalny udział w bożym dziele zbawienia. Bez ofiary jaką Jezus złożył ze swojego życia, wybawienie nie byłoby możliwe!
Wróćmy jeszcze na chwilę do Dziejów Apostolskich 4:12, gdzie czytamy, że:
„nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni”.
Warto się zastanowić w jakich okolicznościach Piotr wypowiedział te słowa?
Co mówi nam kontekst?
Piotra i Jana postawiono najwyraźniej przed Sanhedrynem. Piotr nie twierdził, że głoszony Jezus jest Bogiem. Pytanie dotyczyło uzdrowienia chorego w imieniu Jezusa, zgodnie z tym o czym czytamy w Dziejach Apostolskich 4:10 (BT):
„to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka — którego wy ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych — że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy.”
Piotr nie nauczał, że Jezus jest Bogiem. Piotr naucza, że jest Chrystusem, który przez Boga został wskrzeszony z martwych. Wskazał, że dokonał uzdrowienia w imię Jezusa Chrystusa, którego to Bóg wskrzesił z martwych!
Badając kontekst tej wypowiedzi „I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni„, rozumiemy dlaczego Rada Najwyższa nie skazała Piotra i Jana na śmierć.
Podsumowanie
Reasumując, Zbawiciel to tytuł, który Biblia odnosi do Boga Ojca oraz tych, poprzez których Bóg dokonuje aktów wybawienia w tym Pana Jezusa Chrystusa.
Dostrzegając te wyraziste biblijne nauki nie niepokoi nas, fakt odniesienia tego samego tytułu, czy tytułów do Boga oraz Jezusa, poprzez którego Bóg realizuje swój plan wybawienia ludzkości z niewoli grzechu i śmierci. W liście do Tytusa 3:4-7 (BWP) możemy przeczytać:
„Lecz kiedy Zbawiciel nasz Bóg objawił swoją dobroć i miłość względem ludzi, uwolnił nas od wszelkiego zła
I to bynajmniej nie dlatego, że dokonaliśmy zbawiennych czynów, ale wyłącznie miłosierdziem swoim powodowany zbawił nas przez obmycie odradzające i odnawiające nas w Duchu Świętym.
Którego wylał na nas obficie przez Jezusa Chrystusa, Zbawiciela naszego.
Abyśmy, usprawiedliwieni Jego łaską, mogli żyć nadzieją otrzymania kiedyś życia wiecznego.
Dlatego jesteśmy gotowi powtórzyć za Pawłem słowa z 1 listu do Tymoteusza 1:1
„Paweł, apostoł Chrystusa Jezusa z rozkazu Boga, Zbawiciela naszego, i Chrystusa Jezusa, nadziei naszej„
Zwolenników doktryny o Trójcy powinien natomiast zaniepokoić fakt, że o rzekomej trzeciej osobie Boga w temacie zbawiciela się nawet nie wspomina. W Jana 17:3 (BT) czytamy:
“A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.“
Dlaczego Duch Święty został tu pominięty?
Potwierdzają to cytowane wcześniej słowa z księgo Objawienia 7:10. Również tutaj nie wspomniano o rzekomej osobie Ducha Świętego w kontekście naszego Zbawienia:
„… Zbawienie jest u Boga naszego, który siedzi na tronie, i u Baranka.”
Jezus czy Jahwe – Jana 17:3
Czy imię Jahwe miało zostać zastąpione imieniem Jezus?
Niektórzy wskazują na brak imienia „Jahwe” w Nowym Testamencie i na tej podstawie wyciągają wniosek, że Jezus (Jeszua/Jehoszua) zastąpił starotestamentowego Boga JHWH.
Czy jednak taki wniosek znajduje uzasadnienie w Biblii?
Na początek warto postawić pytanie: czy Bóg objawiony w Starym Testamencie przestał być Bogiem w Nowym Testamencie, ustępując miejsca Jezusowi?
Zobaczmy, czego na ten temat naucza sam Jezus.
W Ewangelii Marka 12:29 (BW) Jezus odpowiada uczonemu w Piśmie, który zapytał Go, które przykazanie jest najważniejsze:
„Jezus odpowiedział: Pierwsze przykazanie jest to: Słuchaj, Izraelu! Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest.”
Jezus cytuje słowa z Powtórzonego Prawa 6:4 (Przekład Interlinearny) tzw. Szema Izraela:
„Słuchaj, Izraelu, JHWH_(jest) Bogiem_naszym, JHWH jedyny”
W Przekładzie Biblii Lubelskiej oddano ten werset tak:
„Słuchaj Izraelu: Jahwe, nasz Bóg, jest jeden ” – (Biblia KUL)
Warto zauważyć, że Jezus bezpośrednio odwołuje się do tekstu, w którym występuje imię JHWH. Nie czyni przy tym żadnej sugestii, że imię to zostało zastąpione lub że odnosi się ono teraz do niego.
Używa zwrotu „nasz”, co jasno wskazuje, że Bóg Izraela jest również Jego Bogiem.
Fakt, że w większości współczesnych przekładów zamiast imienia „Jahwe” występuje słowo „Pan”, wynika z tradycji tłumaczeniowej, a nie z nauczania Jezusa czy apostołów.
Nie ma więc biblijnych podstaw, aby twierdzić, że imię JHWH zostało zastąpione imieniem Jezus.
Podobnie rozumowali uczniowie Jezusa. Apostoł Paweł napisał w Rzymian 3:29 (BW):
„Czy Bóg jest Bogiem tylko Żydów? Czy nie pogan także? Tak, i pogan”.
Słowa te potwierdzają, że chodzi o tego samego Boga — znanego z objawienia danego Izraelowi — który jest Bogiem Żydów, a dzięki Jezusowi także i pogan.
Pan czy JHWH
Rodzi się jednak pytanie, czy Pan Jezus, cytując tekst hebrajski, używa czy nie używa imienia Boga JHWH?
Jezus cytuje dla przykładu Księgę Powtórzonego Prawa 6:4, która naucza, że jedynym Bogiem jest JHWH.
W innym miejscu Jezus czyta w synagodze fragment z Księgi Izajasza (zob. Łukasza 4:18, Biblia Poznańska):
„Duch Pański nade mną, dlatego mnie namaścił, abym głosił ubogim dobrą nowinę (…)”
Co kryje się pod zwrotem „Duch Pański”? Hebrajski tekst Izajasza 61:1 nie pozostawia wątpliwości. Chodzi o Ducha Jahwe, co wyraźnie oddaje przekład Biblii Tysiąclecia (wyd. II), oparty na językach oryginalnych.
„Duch Jahwe, Pana, nade mną, bo Jahwe mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, (…)”
Wynika z tego, że w zwoju, z którego czytał Jezus, musiało występować imię JHWH — nie zaś zastępcze określenie „Pan”. Zastąpienie imienia Bożego tytułem „Pan” wynika z późniejszej tradycji tłumaczeniowej.
Różnicę między słowem „Pan” a imieniem JHWH wyraźnie widać także w wersecie z Izajasza 50:5 (BT wyd. II):
„Pan, Jahwe, otworzył mi ucho, ja zaś nie wzbraniałem się ani się nie cofnąłem”.
W tekście hebrajskim stoją obok siebie dwa różne określenia: „Adonai” (Pan) oraz JHWH (imię własne Boga). Tłumacze, chcąc uniknąć powtórzenia „Pan, Pan…”, często decydują się na rozwiązania, które nie zawsze wiernie oddają oryginał. Biblia Warszawska w tym miejscu unika powtórzenia „Pan, Pan”, zastępując imię JHWH określeniem „Wszechmogący”.
Podobny problem pojawia się w Psalmie 110:1, gdzie w wielu przekładach czytamy:
„Rzekł Pan Panu memu”.
Tymczasem bardziej dosłowne tłumaczenie (np. Biblia KUL) brzmi:
„Wypowiedź Jahwe dla Pana mojego”.
Takie tłumaczenie wyraźnie rozróżnia Jahwe od „Pana”, dzięki czemu sens wypowiedzi staje się bardziej czytelny i zrozumiały.
Czego dowiadujemy się z Ewangelii Łukasza?
Analizując ten temat, warto sięgnąć do pierwszego rozdziału Ewangelii Łukasza, gdzie wielokrotnie pojawia się określenie „Pan” w odniesieniu do Boga Izraela:
„Będzie bowiem wielki w oczach Pana…” (Łk 1:15)
„Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, Boga ich” (Łk 1:16)
„Tak uczynił mi Pan — mówiła” (Łk 1:25)
„Anioł (…) rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą…»” (Łk 1:28)
„(…) będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca Dawida” (Łk 1:32)
„Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1:38)
„Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela…” (Łk 1:68)(cytaty z Biblii Warszawskiej)
Kim jest „Pan”, o którym mowa w tych fragmentach?
Zwroty takie jak „Pan”, „Pan Bóg Izraela” czy „służebnica Pańska” są głęboko zakorzenione w języku i teologii Starego Testamentu i odnoszą się do JHWH — Boga Izraela, objawionego w księgach hebrajskich.
Co istotne, wszystkie te wypowiedzi pojawiają się w kontekście zapowiedzi narodzin Jezusa. Oznacza to, że określenie „Pan” nie może odnosić się do Jezusa, który dopiero ma się narodzić, lecz do Boga, który Go posyła i zapowiada Jego przyjście.
Warto również zwrócić uwagę, że zapowiedziany Mesjasz nie jest przedstawiony jako Bóg, lecz jako Syn Najwyższego, któremu to Pan Bóg ma dać tron jego ojca, Dawida (Łk 1:32). Powstaje więc kilka istotnych pytań:
Kim jest Najwyższy? Czy ktoś może być równy Najwyższemu? Kim jest Syn Najwyższego?
Warto także rozważyć, kogo oznacza słowo „Pan” w kolejnych wersetach z Łukasza 2:22–23, 26 (Biblia Warszawska):
„(…) przynieśli Dziecko do Jerozolimy, aby je przedstawić Panu” (Łk 2:22)
„(…) każdy potomek płci męskiej (…) będzie poświęcony Panu” (Łk 2:23)
„(…) nie ujrzy śmierci, dopóki nie zobaczy Mesjasza Pańskiego” (Łk 2:26)
Nie ulega wątpliwości, że wszystkie te fragmenty odnoszą się do Boga JHWH. Symeon (w. 26), jako wierzący Żyd, nie miał zobaczyć Boga, lecz Mesjasza Pańskiego — czyli Mesjasza JHWH. Fakt, że w greckim tekście Ewangelii imię Boga zostało oddane słowem „Pan” (Kyrios), nie zmienia zamierzonego sensu tego wyrażenia. Wynika on jasno z kontekstu, w jakim podobne zwroty były używane w Starym Testamencie.
W jakim języku spisał Mateusz swoją Ewangelię?
Wielu badaczy (np. George Howard) wskazuje, że Ewangelia Mateusza mogła pierwotnie powstać w języku hebrajskim lub aramejskim, a dopiero później została przekazana w wersji greckiej. Wskazuje się przy tym na świadectwa wczesnochrześcijańskie, m.in. Papiasza (II w.), a także późniejszych autorów, takich jak Orygenes czy Ireneusz, którzy wspominają o hebrajskiej wersji Mateusza.
Jeżeli tak było, to jak byłyby zapisane w takim kontekście poniższe fragmenty?
„A stało się to wszystko, żeby się spełniło słowo Pańskie wypowiedziane przez proroka” (Mat 1:22, KUL)
„Józef zbudziwszy się ze snu, uczynił jak mu polecił anioł Pański i wziął do siebie swą małżonkę” (Mat 1:24, KUL)
Określenia takie jak „słowo Pańskie” czy „anioł Pański” mają swoje wyraźne odpowiedniki w języku hebrajskim, gdzie odpowiadają im wyrażenia odnoszące się do JHWH, np. „słowo JHWH” oraz „anioł JHWH” (anioł Jahwe). Są to dobrze znane zwroty z ksiąg Starego Testamentu.
W Komentarzu Żydowskim do Nowego Testamentu w Mt 1:22 pojawia się wyrażenie „Adonai”, które w przypisie wyjaśnione jest jako „Pan, Jahwe”. Potwierdza to, że tego rodzaju określenia były rozumiane jako odniesienie do Boga Izraela — JHWH, zgodnie z ich znaczeniem w tradycji hebrajskiej.
Mateusza w tłumaczeniu Eliyazara Ben Miqra
W dostępnym w Polsce tłumaczeniu Ewangelii Mateusza z hebrajskiego na język polski dokonanym przez Eliyazara Ben Miqra (wyd. Petrus, 2017), zarówno w Mateusza 1:22, jak i 1:24 pojawia się abrewiatura ha-Šēm, oddana w jego przekładzie jako JHWH:
„To wszystko, aby się spełniło to, co było powiedziane przez proroka od JHWH: (…)”
„Józef obudził się ze snu i uczynił wszystko zgodnie z tym, co polecił mu posłaniec od JHWH (…)”
Znamienne jest także przetłumaczenie słów Jezusa z Mateusza 4:7–10 w tej hebrajskiej wersji Ewangelii:
„Nie będziesz wystawiał na próbę JHWH” oraz „JHWH, swojemu Bogu, będziesz oddawał cześć i tylko Jemu będziesz służył”.
Choć w dostępnych rękopisach hebrajskiej Ewangelii Mateusza (tzw. MtSzTb) nie występuje bezpośrednio tetragram JHWH, to zazwyczaj pojawia się jego substytut — ha-Šēm („Imię”), który w tłumaczeniach oddawany jest jako JHWH.
Przypomina to znaną z tradycji żydowskiej praktykę zastępowania imienia Bożego JHWH określeniem Adonai. Współcześnie dostępnych jest co najmniej kilkanaście (ok. 20) przekładów tej hebrajskiej wersji Mateusza, z których w większości (ok. 75%) tłumacze zdecydowali się na rekonstrukcję i wprowadzenie imienia Bożego w miejsce zwrotu ha-Šēm.
Co oznacza imię Jezus?
Co ciekawe, już samo znaczenie imienia Jezus (Jehoszua, Jeszua) daje wiele do myślenia.
Jak tłumaczy się to imię z języka hebrajskiego?
W Słowniku Biblijnym (Księgarnia św. Jacka, 1982) wskazano, że znaczenie tego imienia to: „Jahwe jest zbawieniem”.
Podobnie w Komentarzu Żydowskim do Nowego Testamentu pod hasłem „Jezus” czytamy, że imię to znaczy: „JHWH zbawia”.
Wynika z tego, że imię Jezusa bezpośrednio zawiera odniesienie do imienia Boga Izraela — JHWH.
Podważanie obecności lub znaczenia imienia Boga w Nowym Testamencie prowadzi więc do podważenia samego znaczenia imienia Jezusa, a pośrednio także licznych proroctw, w których imię to odgrywa istotną rolę.
Sługa Jahwe
Warto również zastanowić się, o kim prorokował Izajasz w 42:1 (BW):
„Oto sługa mój, którego popieram, mój wybrany, którego ukochała moja dusza. Natchnąłem go moim duchem, aby nadał narodom prawo.”
Zwroty „sługa mój” oraz „mój wybrany” wyraźnie wskazują, że Bóg nie mówi tu o sobie, lecz o kimś innym — przyszłym Mesjaszu. Potwierdzają to słowa z Ewangelii Mateusza 12:18 (BW):
„Oto sługa mój, którego wybrałem, umiłowany mój, w którym moja dusza ma upodobanie. (…)”
Nie ma wątpliwości — również wśród komentatorów katolickich — że proroctwo to odnosi się do Jezusa jako „Sługi Jahwe”.
W słowniczku do Biblii Tysiąclecia (wyd. II) pod hasłem „Sługa Jahwe” znajdujemy potwierdzenie takiego rozumienia tego zwrotu:
„SŁUGA JAHWE — tytuł ten, nadawany kiedyś całemu narodowi wybranemu lub wybitnym postaciom ze ST, szczególnie przysługuje bezimiennemu bohaterowi pieśni Izajasza (42, 1-9; 49, 1-7; 50, 4-9; 52, 13-53, 12). Tradycja żydowska i NT widzą w Nim Mesjasza (Mt 8, 16n; 12, 17-21; 26, 57-68; 27, 11-30; Mk 15, 15-19; 15, 28; Łk 23, 63-65; J 19, 4n; Dz 8, 32; 1 P 2, 22n).”
Czy Sługa Jahwe to sam Jahwe?
Czy „Sługa Jahwe” może być równy samemu Jahwe?
Jezus w Piśmie wielokrotnie nazywany jest Sługą Boga, co wyraźnie widać m.in. w następujących fragmentach:
„Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i pokoleniami Izraela” (Dz 4:27)
„Dla was w pierwszym rzędzie wskrzesił Bóg Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił każdemu z was w odwracaniu się od grzechów” (Dz 3:26)
Określenie Jezusa jako „Sługi” jasno wskazuje na relację podporządkowania — sługa nie jest tym samym co jego Pan, lecz działa z jego woli i z jego polecenia.
Również w swoich wypowiedziach Jezus nawiązuje do Boga jako odrębnej od siebie osoby, podkreślając Jego imię i znaczenie:
Mateusza 6:9 (BW): „Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje”
Jana 12:28 (BW): „Ojcze, uwielbij imię swoje! Odezwał się więc głos z nieba: I uwielbiłem, i jeszcze uwielbię”
Jana 17:6 (BW): „Objawiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś ze świata; twoimi byli i mnie ich dałeś, i strzegli słowa twojego”
Wypowiedzi te pokazują, że Jezus nie tylko odróżnia siebie od Boga, ale także wskazuje na Jego Imię jako coś realnego i istotnego, co należy objawiać i czcić.
Jak wynika z wypowiedzi Jezusa, uczył On swoich uczniów modlić się do tego Boga. W Ewangelii Jana 20:17 (BT), nazywa Tego Boga swoim Bogiem.
„(…) wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”.
Słowa te wyraźnie pokazują, że Ojciec Jezusa to ten sam Bóg, którego czcili Izraelici.
Ojciec czy Jahwe?
Pan Jezus polecił uświęcać imię Boga. Tymczasem niektórzy twierdzą, że „nowym imieniem” Boga jest „Ojciec”. Określenie „Ojciec” nie jest jednak w Biblii imieniem własnym, lecz raczej tytułem wskazującym na Tego, który daje życie.
Częste używanie przez Jezusa zwrotu „Ojciec” (a także „Abba” — forma poufała, zbliżona do polskiego „tato”) podkreśla wyjątkową bliskość relacji, jaka łączyła Go z Bogiem. Dla Jezusa Bóg był nie tylko Jego Bogiem, ale również ukochanym Ojcem.
Uznając Jezusa, otrzymujemy dostęp do Boga na nowych zasadach — nie tylko jako do Boga Izraela, lecz również jako do naszego Ojca. Dlatego możemy, jak czytamy w 1 Jana 3:2, powiedzieć, że „jesteśmy dziećmi Bożymi”.
Ten przywilej zwracania się do Boga jako Ojca nie oznacza jednak, że Jego imię JHWH traci znaczenie czy powinno zostać zapomniane. Przeciwnie — nasz Ojciec to właśnie JHWH.
W Liście do Galatów 4:4–5 czytamy, że Jezus nas „wykupił”, abyśmy dostąpili usynowienia. Dzięki niemu możemy zwracać się do JHWH nie tylko jako do Boga, lecz także jako naszego Ojca.
Podobną myśl znajdujemy w Liście do Rzymian 8:15–17 (BWP):
„Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, żeby znów trwać w bojaźni, lecz został wam dany duch przybrania za synów, w którym to duchu wołamy: Abba, Ojcze!
Sam zaś Duch daje świadectwo duchowi naszemu o tym, że jesteśmy dziećmi Bożymi.
A jeśli dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa. Jeżeli bowiem z Nim współcierpimy, to wspólnie będziemy również przebywać w chwale.”
Mamy więc stać się współdziedzicami razem z Jezusem, dzięki któremu mamy dostęp do Ojca. Jak czytamy w Liście do Hebrajczyków 13:15 (BWP):
„Przez Niego też winniśmy składać Bogu ofiarę chwały, owoc warg naszych, którymi wielbimy Jego imię.”
Skoro mamy oddawać cześć Bogu poprzez wyznawanie Jego imienia, pojawia się istotne pytanie. Jak można to czynić, nie uznając tego imienia?
Za co skazano Jezusa?
Kolejną ważną sprawą jest to, że spór wokół Jezusa wśród faryzeuszy i uczonych w Piśmie nie dotyczył tego, czy jest on Bogiem. Chodziło o to, czy jest obiecanym Mesjaszem (zob. Łk 23:2 BWP).
„Zaczęli Go oskarżać mówiąc: Spotkaliśmy Go, jak podburzał nasz naród, zakazywał płacić podatki cesarzowi i mówił, że jest Mesjaszem-Królem.”
To właśnie taki zarzut postawiono Jezusowi przed Piłatem — nie to, że czyni się Bogiem, lecz że jest żydowskim Królem i obiecanym przez Boga Mesjaszem. Taki też zarzut umieszczono na tabliczce nad Jego głową.
Arcykapłan nie pytał Jezusa, czy uważa się za Boga, lecz — jak czytamy w Marka 14:61 (BW) — czy jest Mesjaszem i Synem Boga:
„(…) Znowu zapytał Go arcykapłan i rzekł Mu: Czy Ty jesteś Chrystus, Syn Błogosławionego?”
Wynika z tego, że zasadniczym pytaniem w czasach Jezusa nie było to, czy Bóg zstąpił na ziemię, lecz czy Jezus jest tym, na którego czekano. Nie oczekiwano jednak pojawienia się Boga, lecz Jego Pomazańca — Mesjasza. I to właśnie w tej roli ludzie rozpoznali Jezusa i Go odrzucili.
W jakiego Jezusa wierzyli apostołowie?
Uczniowie Jezusa nie uważali, że na ziemię zstąpił sam Bóg. Gdy Jezus zapytał ich, za kogo Go uważają, Piotr bez wahania odpowiedział, słowami zapisanymi w Mateusza 16:16 (BT II):
„Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”.
Nie wszyscy jednak w to wierzyli. Dlatego autor Listu do Hebrajczyków wykazuje wyższość Syna Bożego nad aniołami. Gdyby Jezus był samym Bogiem, taka argumentacja nie miałaby sensu. Ukazanie Jego wyższości ma znaczenie właśnie dlatego, że jako Mesjasz został wywyższony przez Boga i zasiadł po Jego prawicy — czego nie dostąpił żaden z aniołów.
W listach apostolskich podkreśla się znaczenie imienia Jezusa nie dlatego, że był równy Bogu. Wynika to z tego, że został przez Boga wybrany na Zbawiciela wszystkich wierzących.
Gdy czytamy w Filipian 2:10, że „zegnie się przed Nim wszelkie kolano”, nie chodzi o oddawanie Mu czci należnej wyłącznie Bogu, lecz o uznanie Go za Pana, któremu należy być posłusznym.
Możemy lepiej zrozumieć to znaczenie, sięgając do Efezjan 6:5–9, gdzie Paweł porównuje relację wierzących do relacji sług wobec pana.
Z kontekstu Filipian 2:9–11 (BW) jasno wynika, że uznanie Jezusa za Pana odbywa się „ku chwale Boga Ojca”, czyli Tego, który Go wywyższył:
„Dlatego też Bóg wielce Go wywyższył i obdarzył Go imieniem, które jest ponad wszelkie imię,
aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią,
i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem — ku chwale Boga Ojca”.
Jest to zgodne z tym, o czym czytamy w 1 Liście do Koryntian 8:6 (BW):
„Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy. ” (por. Ef 4:5–6).
Nie ma innego imienia danego ludziom
Gdy czytamy w Dziejach Apostolskich 4:12, że nie ma innego imienia danego ludziom, przez które możemy być zbawieni, nie oznacza to, że imię JHWH utraciło swoje znaczenie. Oznacza to raczej, że JHWH dał ludziom Zbawiciela w osobie Pana Jezusa, zgodnie ze słowami:
„I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.”
Każdy, kto słuchał słów Piotra, rozumiał, że chodzi o Jezusa Mesjasza posłanego przez Boga — Zbawiciela.
Nikt nie wyciągał z tego wniosku, że imię Jezus ma zastąpić imię JHWH, Boga Izraela. Nie kto inny, jak sam Bóg nadał mu to imię, o czym czytamy w Łukasza 1:30–32 (BW):
„I rzekł jej anioł: Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. I oto poczniesz w łonie i urodzisz syna, i nadasz mu imię Jezus. Ten będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. I da mu Pan Bóg tron jego ojca Dawida”.
Wydarzenia te wpisują się w zapowiedź z Księgi Powtórzonego Prawa 18:18–19 (BW):
„Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę. A kto nie usłucha moich słów, które on będzie mówił w moim imieniu, tego Ja pociągnę do odpowiedzialności”.
Tym obiecanym prorokiem, podobnym do Mojżesza, jest właśnie Jezus. Piotr mówi o tym wyraźnie w Dziejach Apostolskich 2:36:
„Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem.”
To sam Bóg uczynił Jezusa Panem i Mesjaszem. Nie uczynił Go jednak „nowym” Bogiem, lecz Tym, przez którego realizuje swój plan zbawienia.
Jezus jako „droga” do Boga oraz pośrednik
Zapewne wszyscy zgodzimy się, że nie ma innej drogi do Boga ani innego pośrednika poza Jezusem. Jest to zgodne z tym, o czym czytamy w 1 Tymoteusza 2:5–6 (BT II):
„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie.”
Z kolei w Jana 14:6 Jezus przedstawia siebie jako drogę prowadzącą do Boga, a nie jako ostateczny cel tej drogi:
„Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.
Wersety wywyższające Jezusa mają prowadzić do uznania Go za obiecanego przez Boga Mesjasza, a nie za samego Boga. Ich celem jest to, aby — jak czytamy w Piśmie — Bóg był „wszystkim we wszystkich” oraz aby każdy język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem — ku chwale Boga.
Czyja nauka?
Jezus nigdy nie kwestionował tego, że Jego nauka pochodzi od Boga. W swoim nauczaniu konsekwentnie wskazywał na Boga, a nie na siebie.
W Ewangelii Jana 7:16–18 czytamy (BT):
„Odpowiedział im Jezus mówiąc: Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał. Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego. Kto mówi we własnym imieniu, ten szuka własnej chwały. Kto zaś szuka chwały Tego, który go posłał, ten godzien jest wiary i nie ma w nim nieprawości”.
Słowa te jasno pokazują, że Jezus nie przedstawia siebie jako źródła nauki, lecz jako Tego, który przekazuje wolę Boga. Działa więc jako posłany przez Boga przedstawiciel, a nie jako sam Bóg.
Potwierdzają to również słowa z Ewangelii Jana 5:43–44 (BW):
„Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył ktoś inny we własnym imieniu, to byście go przyjęli. Jakże możecie wierzyć wy, którzy nawzajem od siebie przyjmujecie chwałę, a nie szukacie chwały pochodzącej od Tego, który jedynie jest Bogiem?”
Jezus wyraźnie odróżnia siebie od Boga, wskazując na Ojca jako „Tego, który jedynie jest Bogiem”. Podkreśla również, że działa w Jego imieniu i dla Jego chwały.
Jezus czy Jahwe
Podsumowując, Pismo Święte nie stawia przed nami wyboru „Jezus czy Jahwe”. JHWH był i jest Bogiem i Ojcem zarówno Pana Jezusa, jak i również wszystkich wierzących.
Modląc się do Ojca i mówiąc „Ojcze nasz”, zwracamy się do tego samego Boga, w którym nadzieję pokładał naród wybrany — Boga, który posłał Mesjasza w osobie Pana Jezusa.
Jezus nie przyszedł zastąpić Boga. Przyszedł jako Jego Sługa, Mesjasz i Arcykapłan, by wypełnić powierzone Mu zadanie. Składając ofiarę Bogu, odkupił ludzi z grzechów i stał się narzędziem zbawienia w rękach Boga. To przez Niego nasz niebiański Ojciec realizuje swój plan zbawienia wierzących.
Czy takie rozumienie Pisma jest zgodne z jego całym przesłaniem? Ocenę pozostawiamy czytelnikowi, przywołując następujące fragmenty:
„Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg — Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, oraz jeden Pan — Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy. (…) Lecz nie wszyscy mają właściwe poznanie.” – 1 Koryntian 8:6 (BW)
„A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś. ” – Jana 17:3 (BW)
Czy z przytoczonych wersetów nie wynika, że Biblia wyraźnie rozróżnia jedynego Boga … od Jezusa Chrystusa, czyli Tego, który został przez Niego posłany? Nie ma więc dylematu „Jezus czy Jahwe”. Jest natomiast harmonijne współdziałanie Boga i Jego Mesjasza w dziele zbawienia. O takim harmonijnym współistnieniu dwóch odrębnych imion przekonuje również wizja z księgi Apokalipsy 14:1. Czytamy tam bowiem o tych, którzy mają na czołach imię Jezusa oraz imię jego Ojca. Widać więc wyraźnie, że imię Jezusa nie zastąpiło imienia Jahwe.
Artykuł przeredagowany i poprawiony 22.03.2026
Hebrajczyków 1:1-12 jako argument za Trójcą?
Trójca czy zasada „przedstawicielstwa” ?
W liście do Hebrajczyków 1:10-11 (BW) czytamy:
„Oraz: Tyś, Panie, na początku ugruntował ziemię, I niebiosa są dziełem rąk twoich; One przeminą, ale Ty zostajesz; I wszystkie jako szata zestarzeją się, „
O czym mówi ten fragment Pisma? Ogólnie zgodnie z kontekstem podkreśla on wyższość Pana Jezusa nad aniołami.
Jaki byłby zatem sens udowadnianie wyższości Jezusa ponad aniołami jeżeli pisarz uważa, że Bóg ST to Jezus?
Pomyślmy, dlaczego cytaty ze Starego Testamentu (tyczące Boga JHWH) w wersetach 10-11, zostały odniesione w tym fragmencie do Pana Jezusa? Czyż nie dowodzi to istnienia Trójcy Świętej, argumentują trynitarze?
Odpowiadamy, że nie.
Po pierwsze tekst ten dotyczy DWÓCH a nie TRZECH osób, czego wymagałoby potwierdzenie dogmatu trynitaryzmu!
Po drugie. Jeżeli przyjmiemy argumentację trynitarną musieliby zacząć wierzyć w potępione przez nich samych nauki: modalizm czy sabelianizm. Te nauki mówiące, że Jahwe to Jezus zostały uznane przez trynitarne chrześcijaństwo jako wielkie herezje, które wymuszają ekskomunikę z wspólnoty kościoła osób je głoszących!
Dlatego bardzo dziwi to, że nie mając innych argumentów trynitaryzm chwyta się argumentacji sebeliańskiej, nie zważając na to, że głoszą herezję potępiona przez swój kościół.
Dlaczego zatem, czasami teksty biblijne ze Starego Testamentu, tyczące Boga Jahwe zostają odniesione (tak jak w Hebrajczyków 1:10-12) w Nowym Testamencie do Pana Jezusa?
Czyż nie jest to argument na „równość” Pana Jezusa z Bogiem Ojcem?
Szaliach
Trzeba na wstępie wyjaśnić, że w świadomości i kulturze Hebrajczyków zawsze żywa i istotna była zasada „przedstawicielstwa” nazywana SZALIAH.
Tak opisano ją w Encyklopedii Żydowskiej Religii:
„Przedstawiciel danej osoby jest uważany za tą osobę (Ned.72B, Kidd.41b). Dlatego też każde działanie wykonane przez prawidłowo ustanowionego przedstawiciela jest uznawane tak samo jakby wykonywał je mocodawca…”
Oczywiście, nie oznacza to faktu jakoby przedstawiciel był tożsamy ze swym mocodawcą. Raczej, że działając w jego imieniu i z jego upoważnienia, może mówić lub czynić coś jakby czynił to mocodawca. Tak działa zasada przedstawicielstwa.
Widać taki sposób opisywania w wielu opisach biblijnych jak dla przykładu w Wyjścia 7:14-20 (BW)
„Dlatego tak mówi Pan: Po tym poznasz, żem Ja Pan: Oto Ja uderzę laską, którą mam w ręku, wody Nilu, a zamienią się w krew,
I wyginą ryby w Nilu, i Nil zacznie cuchnąć, Egipcjanie zaś nie będą mogli pić wody z Nilu.
Potem rzekł Pan do Mojżesza: Powiedz Aaronowi: Weź laskę swoją i wyciągnij rękę swoją nad wody Egiptu, nad jego rzeki, nad jego kanały i zalewy, i nad wszystkie jego zbiorniki wód, a zamienią się w krew, tak że krew będzie w całej ziemi egipskiej, a nawet w naczyniach drewnianych i kamiennych.
Porównując wersety 17 z 19 zauważymy, że gdybyśmy posługiwali się logiką i argumentacją trynitaryzmu, to można by było twierdzić, że Aaron stał się Bogiem, bo to on ostatecznie uderzył laską wody Nilu.
W liście do Hebrajczyków 1:1,2 czytamy wg Biblii Warszawskiej:
„Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków; Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył.”
Zasada przedstawicielstwa
Wytłuszczenia w wersecie zwracają uwagę na porównanie: Bóg przemawiał dawniej przez proroków, a u kresu dni przemówił przez Syna. Jak widzimy, przemawia sam Bóg, ale jego słowa wypowiadają prorocy lub Jezus.
Nie oznacza to oczywiście, że ci prorocy są równi Jahwe. Podobnie jest z prorokiem Jezusem „ustanowionym dziedzicem„! Jezus zgodnie, ze słowami z księgi Powtórzonego Prawa 18:18 (BW) był zapowiadany jako prorok a nie jako Bóg!
Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę.”
O kim jest tutaj mowa? Kto stał się prorokiem jak Mojżesz? W czyje usta Bóg miał włożyć SWOJE słowa? Odpowiedź znajdujemy w Dziejach Apostolskich 7:37 (BT)
„Ten właśnie Mojżesz powiedział do potomków Izraela: Proroka jak ja wzbudzi wam Bóg spośród braci waszych.”
Tym, który wkłada w usta Pana Jezusa swoje słowa, i rozkazuje Mu co ma mówić jest Bóg!
Czy to jednak oznaczało, że Jezus stał się rzekomą osobą Trójcy? Czy to mógł być dowód na to, że jest równy co do mocy i odwieczności z Bogiem Ojcem?
Omawiane tu myśli mają też związek z przywilejem otrzymywanym przez Boga aby Go reprezentować w pewnych aktach TEOFANII opisanych w Piśmie Świętym. Zobacz nasz komentarz na blogu w tym temacie tej zasady przedstawicielstwa: Czym jest teofania.
Pan Jezus wielokrotnie korzystał z bożego pełnomocnictwa.
Jest też obdarzony jako jedyny tytułem Bożego DZIEDZICA oraz Jednorodzonego Syna Bożego! (Hebrajczyków 1:2)
Jest także wiernym „Sługą Jahwe”.
Sługa Jahwe
Biblia proroczo mówi o Nim jako o Słudze Jahwe o czym czytamy w Izajasza 42:1 czytamy:
” Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo. „
Nie dziwi nas więc fakt, że działania, które podejmował Pan Jezus z upoważnienia swego Boga i Ojca można opisać jako działania Boga Jahwe. Nie dziwi nas też to, że Pan Jezus reprezentuje swego Boga i Ojca.
Na stronie Żydowskiego Instytutu Historycznego pod hasłem szali’ach napisano:
(hebr., posłaniec, wysłannik, emisariusz, reprezentant; jid. szelijech) – określenie, które miało dwa główne zakresy znaczeniowe, wynikające ze stwierdzenia zawartego w Talmudzie (traktat B(e)rachot 5,5), że „przedstawiciel człowieka jest jak on sam„.
List do Hebrajczyków pisany był do osób doskonale znających i rozumiejących zasadę „Przedstawicielstwa” czyli SZALIACH.
Chrześcijańscy Żydzi doskonale rozumieli dlaczego opisy ze Starego Testamentu działań Boga Jahwe zostały w Nowym Testamencie odniesione do niego.
Co ciekawe nie ma śladu jakoby ten fragment popchnął tych Judeo-chrześcijan (z pierwszego wieku naszej ery) na ścieżki doktryn: Jedności Bóstwa czy też Trójcy Świętej. Stało się to dopiero wieki po apostołach i pierwszych chrześcijanach!
Jezus wyższy od aniołów
Druga ważna myśl przecząca argumentom trynitarnym wynika z faktu, udowadniania przez autora listu do Hebrajczyków wyższości Syna Bożego nad aniołami.
Pan Jezus jest bez wątpienia potężniejszy i otoczony większą chwałą niż aniołowie. Potężniejszy nawet od tych, którzy mieli przywilej reprezentowania Boga w ramach zasady „SZALIAH”. Jest to główna myśl pierwszego rozdziału listu do Hebrajczyków!
Załóżmy jednak, że Pan Jezus jest równym co do mocy i rangi częścią Trójcy. Jaki byłby wówczas sens argumentowania, że jest chwalebniejszy od aniołów?
Byłby to fakt oczywisty dla wszystkich wierzących w Jezusa jako drugą osobę rzekomej Trójcy. Skoro jednak taka argumentacja pojawiła się jednak w Biblii, to jest to dowód na to, że Pana Jezusa wielu traktowało jako niższego od aniołów, i taką wyższość trzeba było uzasadniać.
Co ważne o Trójcy nikt wtedy nawet nie myślał.
Osoby, które czułyby pewien niedosyt związany z omówieniem Hebrajczyków 1:10-12 w kontekście nauki o Jedności Bóstwa zapraszamy do materiałów na ten temat zawartych na naszej stronie oraz do innych komentarzy związanych z tym tematem poruszonych na blogu antytrynitarzy. Zobacz: Jedność Bóstwa.
Mamy nadzieję, że powyższy komentarz spełnił życzenia naszych czytelników odnośnie 1 rozdziału listu do Hebrajczyków. Zachęcamy do podsyłania nam sugestii lub też konkretnych pytań.
Ojciec, Syn i bracia Jezusa – Mateusza 25:40
Nasz Ojciec – Jego Syn oraz jego bracia
Zacznijmy od relacji Ojciec i Syn. Co różni ojca od syna w ziemskich relacjach pomiędzy nimi?
Różnic jest kilka. Zapewne zgodzimy się z tym, że ojciec jest tym, który daje życie, a syn tym, który je od ojca otrzymuje. Czy możemy to odnieść do Boga Ojca oraz jego Syna Jezusa?
Oczywiście, nawet trynitarze nie kwestionuję, że Jezus został zrodzony. Biblia proroczo mówi o Jezusie (Jehoszua), jako o tym, który został przez Boga zrodzony chociażby Psalmie 2:6-8 (KUL):
„Przecież to Ja namaściłem króla mojego na Syjonie, świętej górze mojej». Ogłoszę postanowienie Jahwe. On rzekł do mnie: «Synem moim jesteś Ty! Ja Ciebie dziś zrodziłem. Proś Mnie, a dam Ci narody w dziedzictwo i krańce ziemi w posiadanie.”
Badając temat „Trójcy” warto przy okazji tego wersetu zwrócić uwagę na zwrot „Proś Mnie, a dam Ci narody w dziedzictwo i krańce ziemi w posiadanie.„.
Czy logiczne jest to, że druga osoba tego samego Boga prosi pierwszą o to, by otrzymać władzę nad narodami? Widać tu pewną hierarchię osób a nie ich równość.
Powyższy werset został zacytowany z odniesieniem do Jezusa przez autora listu do Hebrajczyków 5:5 (BW)
„Tak i Chrystus nie sam sobie nadał godność arcykapłana, lecz uczynił to Ten, który do niego powiedział: Jesteś moim Synem, Dzisiaj zrodziłem ciebie„
Wyższość Ojca nad Synem widoczna jest tutaj w zwrocie „Chrystus nie sam sobie nadał godność arcykapłana”. Czy jeden Bóg jest wewnętrznie podzielony tak, że jedna z osób może obdarzać godnością inną?
Zastanówmy się teraz nad zwrotem „zrodzony„.
Jezus zrodzony a Ojciec nie zrodzony
Jak widzimy zrodzenie Jezusa przez Boga jest biblijnym faktem. Rodzi się zatem zasadnicze pytanie, czy ktoś „zrodzony” ma początek, czy go nie ma?
Samo słowo „zrodzić” zgodnie ze SJP oznacza: „dać początek czemuś„. Zatem zrodzenie jest początkiem życia tego, kto zostaje zrodzony, co wynika jasno z listu 1 Jana 5:1
(Biblia Warszawsko-Praska) „Ktokolwiek wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, narodził się z Boga. Ktokolwiek miłuje samego Dawcę życia, miłuje również tego, który od owego Dawcy życie otrzymał.”
W komentarzu znany biblista Barcley, tak skomentował ten werset:
„Druga część wiersza 1 dosłownie powiada: „Każdy, kto miłuje ojca, również miłuje i jego dziecko”. Jan mówi o miłości, która w naturalny sposób wiąże człowieka z jego ojcem jako rodzicielem i innymi dziećmi tego ojca.”
Użycie zwrotów Ojciec i Syn zwraca uwagę na różnicę zarówno w „czasie” jak również „randze” (Ojciec jest starszy od Syna, ma większe doświadczenie i jemu należy się posłuszeństwo Syna a nigdy odwrotnie). W przekładzie Biblii Żydowskiej oddano omawiany werset w następujący sposób:
„Każdy, kto wierzy, że Jeszua jest Mesjaszem, ma Boga za ojca, a każdy, kto kocha ojca, kocha też jego potomstwo„
Czy użyte zwroty dziecko, syn, potomstwo, nie świadczą t tym, że Pan Jezus został zrodzony przez Boga, a Bóg jest dawcą życia Jezusa, i jako Ojciec góruje nad nim?
Taki tok rozumowania potwierdzony jest w Jana 6:57, gdzie czytamy:
„Jak mię posłał Ojciec, który żyje, a Ja przez Ojca żyję, tak i ten, kto mnie spożywa, żyć będzie przeze mnie.”
Jak widzimy sam Pan Jezus potwierdza osobiście, że tak jak on ma życie dzięki Ojcu, tak samo my będziemy mieli życie dzięki temu, kto został przez Boga namaszczony na Mesjasza. Co ważne Bóg nie zawdzięcza życia nikomu i nie jest natury takiej jak Pan Jezus czyli zrodzonej.
Ojciec a Syn
Czy zgodzisz się z tym, że tak jak jest różnica pomiędzy rodzicem a jego dzieckiem tak samo jest różnica pomiędzy Jezusem a Jego Ojcem? Tak jak w ziemskich relacjach Ojciec i Syn to dwa różne byty, tak w relacjach Ojciec i Syn, o których mówi Biblia to dwie różne osoby, o czym świadczą odrębne wole działania czy natura (Ojciec ma naturę niezrodzona, natomiast syn ma naturę zrodzoną).
W liście do Hebrajczyków 1:5 wyraźnie na te relacje zwrócono uwagę w słowach:
„Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził? I znowu: Ja będę Mu Ojcem, a On będzie mi Synem.”
Biblia nigdzie nie naucza, że Bóg pojawia się na Ziemi pod postacią swojego Syna. Bóg nie zrodził bowiem części samego siebie, ale Syna, będącego odrębną od Boga osobą. Tak, jak Twój syn lub córka nie są tobą, ale inną od Ciebie osobą, którą ty obdarzyłeś życiem!
Druga ważna sprawa to kwestia subordynacjonizmu czyli podporządkowanie Syna Ojcu. Czy Jezus jako Syn jest równy, czy podporządkowany swemu Ojcu? Co w tym temacie naucza Pismo Święte?
W 1 liście do Koryntian 11:3 czytamy:
„Lecz chcę, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, a głową kobiety mężczyzna, a głową Chrystusa Bóg.
Słowa te przytacza Paweł w czasie, kiedy Jezus przebywa już z Bogiem w Niebie. Porównanie przedstawione przez Pawła, że głową mężczyzny jest Chrystus a głową Chrystusa Bóg nie pozostawia złudzeń, że Jezus ma ponad sobą „głowę” tak jak głową dla każdego mężczyzny jest Chrystus! Bóg opisany w Biblii NIGDY nie jest i nie był w przeciwieństwie do Syna nikomu podległy, więc Ojciec nie jest równy Synowi jak to sugerują trynitarze.
Wyraźnie potwierdzają to słowa Pawła z 1 listu do Koryntian 15:27,28 (BWP):
„Wszystko bowiem jest rzucone pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który Mu wszystko poddał. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich”
Dziedzic Boży
Sam Jezus wielokrotnie mówi o tym, że Ojciec (podobnie jak w ziemskiej jest to rodzinie) jest większy od niego, że spełnia nie swoją lecz Ojca wolę, że nie mówi od siebie ale to co mu Ojciec rozkazał!
Nie bez przyczyny Jezus jest nazwany w Biblii dziedzicem! Czy zakładając Trójcę dziedziczyła by jedna z osób Boga po drugiej?
O Jezusie jako o dziedzicu wyraźnie wspomina pisarz listu do Hebrajczyków 1:2:
„Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat”
Sam Jezus podając przypowieść zapisaną w Marka 12:1-8 wyraźnie utożsamia siebie z dziedzicem, a Boga z właścicielem winnicy. Czy trudno tu zauważyć różnicę w randze pomiędzy Ojcem a Jego Synem i dziedzicem?
Modlitwy Jezusa do Ojca
Kolejna ważna różnica dotyczy modlitwy. Jezus wielokrotnie modli się do Boga używając zwrotu Ojcze!
Mat. 26:39 „Potem postąpił nieco dalej, upadł na oblicze swoje, modlił się i mówił: Ojcze mój, …”
Łuk.23:46 „A Jezus, zawoławszy wielkim głosem, rzekł: Ojcze, w ręce twoje polecam ducha mego. I powiedziawszy to, skonał.”
Jana 11:41 „Usunęli więc kamień, gdzie leżał umarły. A Jezus, wzniósłszy oczy w górę, rzekł: Ojcze, dziękuję ci, żeś mnie wysłuchał.”
Czy wynika z tego, że część tego samego Boga modli się do innej części używając zwrotu Ojciec? Już sam fakt, że Jezus modli się do Boga wskazuje na różnicę w randze pomiędzy Bogiem a Jego Synem.
W ostatnim z zacytowanych wersetów Jezus dziękuje Ojcu słowami „Ojcze, dziękuję ci, żeś mnie wysłuchał”. Czy te słowa nie byłyby dziwne zakładając istnienie Trójcy? Jezus dziękuje Ojcu, że On go wysłuchał! Co ważne, Jezus uczył uczniów również modlić się do Boga słowami (zob. Mat. 6:9) Ojcze nasz.
Co kryje się w słowach „nasz„? Czy możemy zaryzykować tezę, że Bóg jest Ojcem Jezusa, ale również jest Ojcem naszym?
Zwróćmy uwagę na werset z ewangelii Jana 20:17 (BT) :
„…. Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. ”
Czy słowa „Ojca mego i Ojca waszego” nie wskazują tego, że ten sam Bóg jest zarówno Bogiem i Ojcem tak Jezusa jak również naszym?
Jezus i Jego Bracia
Gdyby tak było bylibyśmy w pewnym sensie braćmi Jezusa. Co na ten temat uczy Słowo Boże? W ewangelii Łukasza 8:21 gdy podeszła do Pana Jezusa Jego matka oraz jego bracia Pan Jezus powiedział:
„… Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je.”
Potwierdza to Jezus słowami z Mateusza 25:40
„A król odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście.”
Kim są duchowi bracia Pana Jezusa? Paweł w liście do Rzymian 8:16,17 mówi wyraźnie w tym temacie:
„Ten to Duch poświadcza naszemu duchowi, że jesteśmy dziećmi Bożymi. A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko z nim cierpimy, abyśmy też z nim byli uwielbieni.”
Bracia Boga czy Jezusa?
Czy zatem jesteśmy braćmi BOGA w założeniu Trójcy, czy braćmi Syna Bożego? Wcześniej w liście do Hebrajczyków czytaliśmy, że Jezus został ustanowiony dziedzicem, a tutaj Paweł mówi, że mamy być współdziedzicami Jezusa! Co to nam mówi w kwestii rzekomej Trójcy? Czy jest to do pogodzenia z doktryną trynitarną?
W liście do Rzymian 8:15 czytamy:
” Gdyż nie otrzymaliście ducha niewoli, aby znowu się bać, ale otrzymaliście Ducha usynowienia, przez którego wołamy: Abba, Ojcze!
Podobnie w 1 Jana 3:2 czytamy, że „jesteśmy dziećmi Bożymi„.
W liście do Galatów 4:1-5 czytamy natomiast, że Jezus nas „wykupił” z niewoli grzechu, abyśmy dostąpili usynowienia.„
Nawet w Starym Testamencie w księdze Malachiasza 2:10 czytamy, że wszyscy mamy jednego Ojca i Boga:
„Czy nie mamy wszyscy jednego ojca? Czy nie stworzył nas jeden Bóg?”
Tak więc zarówno dla Jezusa jak i dla nas Ojcem jest Bóg. W liście do Hebrajczyków czytamy:
„Zarówno bowiem ten, który uświęca, jak i uświęceni, z jednego są wszyscy. Z tego powodu nie wstydzi się nazywać ich braćmi„
Czy uznajesz zatem Boga za swojego Brata czy Ojca? Jezus nauczył nas modlić się Ojcze nasz, ale jeżeli kościół uczy modlitw do Pana Jezusa, to czy możemy modlić się słowami „bracie nasz”?!
Pośrednictwo Jezusa
W założeniu ze Ojciec i Syn są tym samym Bogiem to zostaje dodatkowo wypaczona biblijna rola pośrednika jakim Pismo nazywa Jezusa.
W 1Tymoteusza 2:5 czytamy:
„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus”
Jakże wyraźnie rozdzielono w tym wersecie Boga od Jezusa – naszego pośrednika.
Wielokrotnie w publikowanych artykułach zwracamy uwagę, na prosty fakt, że pośrednik nie może być stroną! Jeżeli Jezus jest pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, to nie może być zarazem jedną ze stron!
Pismo uczy jednak wyraźnie, że Pan Jezus jest „ pośrednikiem”, oraz „ drogą do Boga” a nie celem tej drogi. Chrześcijaństwo trynitarne tracąc pośrednika w osobie Pana Jezusa musiało „powołać” czy „ustanowić” wbrew Biblii innych pośredników w osobach Marii czy szeregu świętych! Jezus uznawany jako część Trójcy, staje się odbiorcą modlitw trynitarnych chrześcijan co jest sprzeczne z naukami Pisma Świętego głoszącymi, że modlitwy mamy kierować „przez” a nie „do” Pana Jezusa.
W pierwszym swoim liście w wersecie 2:1 Jan zwraca uwagę na ważną rolę jaką spełnia Jezus jako nasz pośrednik:
„Moje dzieci, piszę wam to, abyście nie grzeszyli. Jeśli jednak ktoś zgrzeszy, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego.”
Dzięki ofierze jaką złożył Jezus oraz Jego wstawiennictwu u Ojca możemy liczyć na przebaczenie naszych grzechów! Czy zatem możesz powtórzyć za Pawłem, że jeden jest Bóg i jeden pośrednik a jest nim Jezus, Syn Boga?
Nasze wnioski
Pismo Święte opisując relacje łączące Boga Ojca ze swoim Synem Jezusem, posługuje się zrozumiałym dla każdego z nas przykładem relacji między Ojcem a Synem, a nie braćmi co byłoby bardziej zrozumiałe dla czytelnika wierzącego w Trójce równych względem siebie osób. To, że Jezus nazywa swoich naśladowców braćmi wyraźnie przeczy trynitarnej filozofii jakoby Jezus był częścią Boga.
W dziele „O modlitwie”, Orygenes w rozdziale „Modlitwa do Ojca” napisał:
„Widzicie tedy, jak wielki dar otrzymaliście od mojego Ojca, że przez odrodzenie we Mnie otrzymaliście „ducha przybrania za synów”, abyście się zwali „synami Bożymi” i moimi braćmi. Czytaliście słowa, jakie przez Dawida powiedziałem o was do Ojca: „Obwieszczę Imię Twoje mym braciom i chwalić Cię będą pośród zgromadzenia”. Nieuzasadnioną jest rzeczą, aby ci, którzy jednym i tym samym Ojcem zostali zaszczyceni, modlili się do brata. […].”
Jakże aktualna jest zatem przestroga z 2 listu Jana 1:9 (BW)
„Kto się za daleko zapędza i nie trzyma się nauki Chrystusowej, nie ma Boga. Kto trwa w niej, ten ma i Ojca, i Syna.”
Wkładanie rąk i chrzest Duchem Świętym
Wkładanie rąk a otrzymywanie Ducha Świętego
Trynitarze wierzą, że Duch Święty jest trzecią boską osobą wchodzącą w skład tzw. „Trójcy Świętej”. Podkreślają przy tym równość co do mocy, majestatu i chwały Ducha Świętego w porównaniu z Bogiem Ojcem i Panem Jezusem.
Jak na tym tle wygląda to, czego dowiadujemy się z Biblii o „wkładaniu rąk” oraz „chrzcie Duchem Świętym”?
Jak nasze rozważania uwypuklą niezgodność definicji atanazjańskiego wyznania wiary w Trójcę Świętą z naukami zawartymi w Piśmie Świętym?
Zachęcamy do przemyślenia poniższych argumentów będących odpowiedziami na powyższe pytania.
Z wydarzeń opisanych w Dziejach Apostolskich 8:12-17 dowiadujemy się, że Samarytanie mimo, że byli ochrzczeni „w imię Jezusa” to nie otrzymali „chrztu w Duchu Świętym”
„A gdy apostołowie w Jerozolimie usłyszeli, że Samaria przyjęła Słowo Boże, wysłali do nich Piotra i Jana, którzy przybywszy tam, modlili się za nimi, aby otrzymali Ducha Świętego.
Na nikogo bowiem z nich nie był jeszcze zstąpił, bo byli tylko ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy wkładali na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.”
Jak czytamy, apostołowie „modlili się za nimi, aby otrzymali Ducha Świętego”. Ciekawe dlaczego bezpośrednio nie modlili się (zakładając osobowość Ducha Świętego) do trzeciej rzekomej osoby Boga, aby „się udzieliła”. Zakładając równość osób jest to niedorzeczne, aby prosić Ojca, żeby zesłał na nich inną osobę, równej sobie Trójcy. Co innego gdy założymy, że Bóg udziela komuś swojej mocy, aby mógł dla przykładu prorokować, uzdrawiać czy mówić językami. Wówczas proszenie Ojca o takie dary ma rzeczywisty sens i nie budzi kontrowersji.
Wkładanie rąk
Kolejna ciekawa rzecz, to jak czytamy w Biblii, połączenie wkładania rąk, z otrzymywaniem Ducha Świętego. Apostołowie „wkładali na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego”. I znów zakładając, że Duch Święty jest jedną z trzech osób, jest to nieprawdopodobne, żeby człowiek mógł nim (rzekomym Bogiem) dysponować (udzielać go czy przekazywać) poprzez wkładanie rąk. Musiał o tym wydaje się wiedzieć Szymon proszący apostołów o możliwość przekazywania mocy od Boga, a nie dysponowania Bogiem. Zwróćmy uwagę na kontekst i wniosek wynikający z kolejnych wersetów z Dziejów Apostolskich 8:18-20.
„A gdy Szymon spostrzegł, że Duch bywa udzielany przez wkładanie rąk apostołów, przyniósł im pieniądze i powiedział: Dajcie i mnie tę moc, aby ten, na kogo ręce włożę, otrzymał Ducha Świętego.
A Piotr rzekł do niego: Niech zginą wraz z tobą pieniądze twoje, żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży.”
Mamy zatem w tym fragmencie mocne argumenty przemawiające przeciwko trynitarnej koncepcji. Szymon prosi apostołów o możliwość „obdarzania” wybranych przez niego osób Duchem Świętym. Czy nie powinno nas to dziwić, że Duch Święty sam nie decyduje komu ma być udzielany, a komu nie? Najważniejsze jest jednak to, co o Duchu Świętym powiedział apostoł: „żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży„. Czy Szymon chciał kupić za pieniądze możliwość „dysponowania” Bogiem czy darem od Boga pozostawiamy do oceny czytelników?
Dar od Boga
Naszym zdaniem z Pism wynika jednoznacznie, że Duch Święty jest darem Bożym udzielanym w pierwszym wieku naśladowcom Chrystusa. Nie jest więc Duchem Bogiem, ale Duchem od Boga! Darem, którego można przekazywać innym wiernych przez włożenie na nich rąk. Takie obdarzanie innych Duchem nie było nowością, gdyż miało już miejsce w Starym Testamencie, co opisuje chociażby Księga Liczb (4 Mojżeszowa) 11:25,29 (BW)
„I zstąpił Pan w obłoku, i przemówił do niego. Wziął też nieco z ducha, który był w nim, i złożył na siedemdziesięciu starszych mężach. A gdy duch spoczął na nich, prorokowali, co im się potem już nie zdarzyło. … Odpowiedział mu Mojżesz: Czyż byłbyś zazdrosny o mnie? Oby cały lud zamienił się w proroków Pana, aby Pan złożył na nich swojego ducha!”
Czy wówczas, ktokolwiek z Izraelitów wierzył w to, że Duch Święty jest jedną z osób Trójcy? Nie! Żydzi wierzyli w Ducha Świętego, ale nigdy nie uważali go za odrębną od Boga osobę! (Zob. art. Duch Święty w ST iNT)
Dzielenie i przekazywanie Ducha
To, że Ducha Świętego można „dzielić” oraz przekazywać poprzez wkładanie rąk, wyraźnie przeczy trynitarnym rozważaniom na temat Ducha Bożego jako trzeciej osobie Boga!
Kolejnym fragmentem, mówiącym o wkładaniu rąk, jest tekst z Dzieje Apostolskie 19:2-7. Mówi on o mieszkańcach Efezu ochrzczonych „Chrztem Janowym”.
„Rzekł do nich: Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy uwierzyliście? A oni mu na to: Nawet nie słyszeliśmy, że jest Duch Święty. Tedy rzekł: Jak więc zostaliście ochrzczeni? A oni rzekli: Chrztem Janowym.
Paweł zaś rzekł: Jan chrzcił chrztem upamiętania i mówił ludowi, żeby uwierzyli w tego, który przyjdzie po nim, to jest w Jezusa. A gdy to usłyszeli, zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa. A gdy Paweł włożył na nich ręce, zstąpił na nich Duch Święty i mówili językami, i prorokowali. Było zaś wszystkich tych mężów około dwunastu.”
Jak widzimy sytuacja jest podobna. Paweł wkłada ręce, a ci co uwierzyli otrzymują Ducha Świętego. Czy otrzymali trzecią osobę Boga, czy raczej boże moce? Jak czytamy dzięki otrzymaniu Ducha Świętego, „mówili językami, i prorokowali„.
Nas jednak powinno zaciekawić, ważne stwierdzenie tych wierzących, którzy powiedzieli, że „Nawet nie słyszeliśmy, że jest Duch Święty”!
Jak to możliwe, że ci chrześcijanie nie znali „całego Boga” (nie znali bowiem Ducha Świętego)? W co zatem wierzyli? Na pewno nie wierzyli w Boga w trzech osobach. Czym jest Duch Święty przekonali się chwilę po chrzcie w imię Jezusa, gdy po otrzymaniu tegoż Ducha zaczęli mówić językami i prorokować! Oni nie uwierzyli w to, że Bóg jest Trójcą, ale w to, że Pan Jezus jest obiecanym Mesjaszem.
Ten sam Duch
Zarówno w ST jak również w NT czytamy o tym samym Duchu Świętym pod wpływem którego ludzie prorokowali lub wpadali w „zachwycenie” o czym świadczy chociażby Piotr w słowach z 2Piotra 1:20-21 (BW):
„Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi. Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym. „
Taki sam Duch oddziaływał na Izajasza jak również na Piotra i nic się w tym względzie nie zmieniło.
Dla ścisłości warto wspomnieć o tym, że „wkładanie rąk” opisane w Biblii nie zawsze oznaczało jedynie przekazywanie Ducha Świętego.
Mogło też oznaczać przekazanie błogosławieństwa (Marka 10:16), powierzenie pewnych zadań, danie pełnomocnictwa do pełnienia jakichś obowiązków czy przywilejów (Powtórzonego Prawa 34:9, Dzieje Ap.6:6, Tymoteusza 4:14)
Chrzest Duchem Świętym
Chrzest Duchem Świętym zapowiadał poprzedzający Pana Jezusa Jan Chrzciciel, słowami zanotowanymi chociażby w ewangelii Marka 1:7,8 (BT).
” … Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym„
Pan Jezus potwierdził, że taki chrzest będzie miał miejsce słowami zanotowanymi w Dziejach Apostolskich 1:4,5:
„A spożywając z nimi posiłek, nakazał im: Nie oddalajcie się z Jerozolimy, lecz oczekujcie obietnicy Ojca, o której słyszeliście ode mnie; Jan bowiem chrzcił wodą, ale wy po niewielu dniach będziecie ochrzczeni Duchem Świętym. „
Czy Jezusowi chodziło o chrzest w trzeciej osobie Boga? Nie musimy się tego domyślać. W Łukasza 24:49 (BW) czytamy zapowiedź tego co miało nastąpić:
„A oto Ja zsyłam na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości.”
Obietnicą tą, nie było uznanie Trójcy czy otrzymanie 1/3 części Boga, ale „wylanie” Ducha Świętego, w którym to Duchu chrześcijanie zostali symbolicznie „zanurzeni„, czy „przyobleczeni” .
Przeczytajmy fragment o tym, co się stało w dniu pięćdziesiątnicy z Dziejów Apostolskich 2:1-4 (Nowe Przymierze).
„A gdy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, byli wszyscy razem zgromadzeni w jednym miejscu. Nagle od strony nieba dał się słyszeć szum. Był jak uderzenie potężnego wiatru. Wypełnił cały dom, w którym się zebrali.
Wówczas zobaczyli jakby języki ognia. Rozdzieliły się one i spoczęły na każdym z nich. Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić innymi językami, stosownie do tego, jak Duch im to umożliwiał. ”
Obietnica Pana Jezusa została spełniona. Do oczekujących jednak nie przybyła trzecia osoba Boga (czy też osobowy parakletos), ale moc, którą wszyscy zostali napełnieni.
Czy użycie słowa „napełnieni” możemy odnieść do Boga, czy raczej do mocy od Boga?
Spełnienie proroctwa
Spełniło się zatem dokładnie to co było zapowiedziane jeszcze w ST, a o czym przypomniano w Dziejach Apostolskich 2:17 (BT):
„W ostatnich dniach — mówi Bóg — wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy — sny”
To, że nie chodziło o trzecią osobę Boga potwierdza wyraźnie cytowany już fragment z Łukasza 24:49. W przekładzie Kowalskiego oddano go tak: „Pozostańcie więc w mieście, dopóki nie będziecie wyposażeni w moc z wysoka”
Obietnicą tą, było „wyposażenie” (przyobleczenie) obecnych w „moc z wysoka”.
Co ciekawe, Biblia nie zawsze łączy chrztu wodnego z chrztem Duchem Świętym. Korneliusz oraz jego domownicy otrzymali Ducha Świętego przed chrztem w wodzie, a nie w jego trakcie czy zaraz po chrzcie! Ich „chrzest Duchem Świętym” wyprzedził „chrzest wodny”, o czym czytamy w Dziejach Apostolskich 10:44-48 (BW)
„A gdy Piotr jeszcze mówił te słowa, zstąpił Duch Święty na wszystkich słuchających tej mowy. I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy z Piotrem przyszli, że i na pogan został wylany dar Ducha Świętego; Słyszeli ich bowiem, jak mówili językami i wielbili Boga. Wtedy odezwał się Piotr: Czy może ktoś odmówić wody, aby ochrzcić tych, którzy otrzymali Ducha Świętego jak i my? I rozkazał ich ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa. Wtedy uprosili go, aby pozostał u nich kilka dni”
Widzimy więc, że choć sama nazwa „chrzest” sugerowałaby niektórym czytelnikom Biblii jakoby „Chrzest Duchem Świętym” był połączony z „chrztem wodnym” to jednak Korneliusz, najpierw otrzymał chrzest w Duchu, a potem został ochrzczony w wodzie.
Tak więc z Biblii wynika, że „chrzest Duchem Świętym” jest przyjęciem „daru Boga”, który daje odbiorcom specjalne moce, uzdalnia do wykorzystywania często niewyuczonych umiejętności w wielbieniu Boga oraz pomocy innym ludziom.
Trudne pytania
Trynitarze zakładając osobowość i „równość” Ducha Świętego z Bogiem oraz z Panem Jezusem powinni zadać sobie pytania:
- Dlaczego Duch Święty nie decyduje sam o sobie, a mogą go poprzez wkładanie rąk przekazywać ludzie?
- Czy jedna z osób może być udzielana przez Boga Ojca lub Boga Ojca i Syna Bożego (na tym tle podzielili się trynitarze w 1054 roku, zobacz hasło „schizma wschodnia”) ?
- Dlaczego Duch Święty nazwany jest „darem Boga” lub „mocą z wysokości” i jest udzielany między innymi poprzez „wkładanie rąk”?
- Czy Bóg Ojciec lub Pan Jezus są „udzielani poprzez władanie rąk”? Czy w Biblii przeczytasz o „chrzcie Panem Jezusem lub Bogiem Ojcem” – podobnie jak czytamy o „chrzcie Duchem Świętym”?
Szczere odpowiedzi na te pytania sprawią, że sam dostrzeżesz na ile definicja trynitaryzmu jest sprzeczna z Pismem Świętym.
Naszym zdaniem udzielanie Ducha Świętego jako „Daru Bożego” poprzez „wkładanie rąk apostolskich” – przeczy nauce o Trójcy Świętej!
Czy Jezus to wcielony Bóg człowiek? – Ozeasza 11:19
Czy Bóg może być wcielonym człowiekiem?
Ktoś powie, że Bóg może wszystko, więc może również być człowiekiem, ale w księdze Ozeasza 11:9 czytamy (BT):
„…albowiem Bogiem jestem, nie człowiekiem; pośrodku ciebie jestem Ja — Święty, i nie przychodzę, żeby zatracać.”
Ten cytat z księgi Ozeasza 11:9, to wypowiedź Boga, podkreślająca fakt bardzo niewygodny dla trynitarzy, a mianowicie to, że Bóg i człowiek to dwa różne światy: Twórca (Bóg) oraz jego dzieło (człowiek).
Cały wszechświat w swoich czterech wymiarach został stworzony przez Boga dla ludzi. Bóg jest ponad tym stworzonym światem, poza stworzoną przez siebie materią, jak również poza stworzonym dla nas czasem. Jest niejako w innym wymiarze!
Zwolennicy dogmatu „Trójca Święta” poprzez swe nauki o „WCIELENIU”, „UNII HIPOSTATYCZNEJ” i „BOGU-CZŁOWIEKU” zmieniają to, czego naucza o Bogu Pismo Święte!
Twierdzą dla przykładu, że Bóg wcielił się w osobę Jezusa, a następnie z ciałem wstąpił do nieba. Wyraźnie to jednak przeczy temu, o czym mówi Pismo w księdze Malachiasza 3:6 (BW), oraz Jakuba 1:17 (BWP):
„Zaiste Ja, Pan, nie zmieniam się, lecz i wy nie przestaliście być synami Jakuba”
„Wszelkie dobro, przez nas otrzymywane, każdy dar cenny pochodzą z góry od Ojca światłości, u którego nie ma żadnych zmian lub cienia niestałości.”
Niezmienny Bóg
Bóg jest niezmienny i nie podlega „ludzkim” modyfikacją, jak próbują to czynić trynitarne kościoły, dopasowując Boga do stworzonych przez siebie dogmatów. Objawiony w Starym Testamencie JHWH to ten sam Bóg, do którego Jezus kazał się modlić słowami Ojcze nasz. Przyjście Pana Jezusa na Ziemię nic nie zmieniło w naturze Boga.
Jezus Chrystus nigdzie w Słowie Bożym nie jest nazywany „Bogo-człowiekiem„, czy wcielonym Bogiem, jest za to wielokrotnie nazywany Synem Bożym.
Biblia w żadnym miejscu nie naucza o Jego „wcieleniu” i powstaniu jakiejś zupełnie nowej istoty, „Boga-człowieka”, która to istota miałaby wejść skład Trójcy, a po swoim zmartwychwstaniu zabrać do „nieba” (do innego wymiaru) swoje ciało (nie wiadomo w jakim celu), a tego bez żadnej argumentacji biblijnej niestety uczą trynitarze!
Zakładając, że Bóg wciela się w człowieka, to rodzi się zasadnicze pytanie. Czy Jezusa możemy nazwać prawdziwym człowiekiem, zakładając, że jest jednocześnie wcielonym Bogiem?
Człowiek, w którego wciela się istota duchowa to raczej jakiś „awatar”. Jest to jednak nauka bliższa inkarnacji wschodniej niż naukom biblijnym.
Nie bez powodu, Biblia zakazywała łączenia ze sobą nawet różnych gatunków zwierząt. Zobaczmy, co zapisano na ten temat w Księdze Kapłańskiej 19:19 (BWP):
„Będziecie zachowywać moje prawa. Nie będziesz doprowadzał do zbliżenia dwóch różnych gatunków zwierząt ani nie będziesz obsiewał twego pola dwoma różnymi gatunkami nasienia, ani nie będziesz nosił ubrania utkanego z dwóch gatunków nici.”
Jest to pewna zasada, ale czy możemy to odnieść do łączenia istot duchowych z cielesnymi?
Wcielanie się w człowieka
W Piśmie wielokrotnie czytamy, jak Pan Jezus wypędzał z opętanych demony. Czy Biblia pozytywnie ocenia takie nienaturalne połączenie? Przeczytajmy tylko jeden z wielu takich sprawozdań, zanotowany w ewangelii Marka 1:23-26 (BW):
„A był w ich synagodze człowiek, opętany przez ducha nieczystego, który krzyczał, Mówiąc: Cóż mamy z tobą, Jezusie Nazareński? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kim Ty jesteś, święty Boży.
A Jezus zgromił go, mówiąc: Zamilknij i wyjdź z niego. A duch nieczysty, szarpnąwszy nim i zawoławszy głosem wielkim, wyszedł z niego.”
Czy uważasz, że Bóg by w podobny sposób zamieszkiwał ciało Jezusa? Przyznamy, że jest to niedorzeczne! Demony rzeczywiście „wykorzystywały” ludzkie ciała. Mogły przemawiać ustami opętanego człowieka, ale trudno sobie wyobrazić, żeby takiej samej metody używał Bóg! Jezus poprzez wypędzanie demonów z ludzkiego ciała niejako „leczył” ich i przywracał „naturalny” stan rzeczy.
Trynitarze, argumentują, że „skoro Jezus jest Synem Boga” to sam musi być „Bogiem”, bo przecież „człowiek rodzi człowieka, a Bóg rodzi Boga„.
Zapominają jednak przy tej argumentacji, że zrodzony przez rodziców syn (czy córka), nie staje się rodzicem ani nie wchodzi w ich skład. Zrodzone dziecko jest podległe rodzicom, ma swoją tożsamość oraz wolę działania. Jest odrębną od nich osobą, chociaż posiada tak jak oni ludzką naturę.
Synowie Boga
Warto tu również wspomnieć o tym, że: „synami Boga” byli także Adam oraz aniołowie. Czytamy o tym w Rodzaju 6:2-4 oraz księdze Hioba 1:6:
„Ujrzeli synowie boży, że córki ludzkie były piękne. Wzięli więc sobie za żony te wszystkie, które sobie upatrzyli.”
„Otóż zdarzyło się pewnego dnia, że przybyli synowie Boży, aby się stawić przed Panem, a wśród nich przybył też i szatan. „
Czy fakt ten „zrównywał ich” z ich Ojcem — Bogiem? Ależ skąd, przeczytajmy Psalm 29:1 (BT).
„Przyznajcie Jahwe, synowie Boży, przyznajcie Jahwe chwałę i potęgę!„
W Psalmie 89:7 (BP) czytamy natomiast:
„Któż bowiem na wysokościach mógłby się równać z Jahwe, kto jest podobny Jahwe spośród synów Bożych? „
Czy Jezus jako Syn Boży byłby wyjątkiem? Czy posiadając „odziedziczoną boską naturę”, Pan Jezus staje się równy Bogu Ojcu i wchodzi z automatu w jakąś TROISTĄ postać Boga?
Boska natura
Trynitarze zapominają zupełnie o tym, że „boską naturę” nie w ramach „dziedziczenia” jak to było w przypadku Jezusa, a raczej „daru Boga” otrzymują również wybrani przez Pana Jezusa ludzie! Zobacz naszą argumentację we wpisie „Boska natura Pana Jezusa„. W 2 Piotra 1:4 czytamy wyraźnie:
„Przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość.”
Czyż ludzie ci dzięki posiadaniu „boskiej natury” stają się „równi Bogu Ojcu”? A może zaczynają tworzyć „wieloskładnikowego” Boga? Nie!
Pismo Święte jasno nas informuje, że pomimo boskiej natury, Pan Jezus będzie okazywał subordynację swemu Ojcu i Bogu, co wyraźnie wynika z 1 Listu do Koryntian 15:24-28 (BT):
„Potem nastanie koniec, gdy odda władzę królewską Bogu Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc.
Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje.
A jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć.
Wszystko bowiem poddał pod stopy jego. Gdy zaś mówi, że wszystko zostało poddane, rozumie się, że oprócz tego, który mu wszystko poddał.
A gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim.„
Czy nie przeczy ten fragment twierdzeniu o równości wszystkich rzekomych boskich osób „Trójcy”?
Dorastający Bóg?
W omawianym temacie warto dostrzec jeszcze inne argumenty antytrynitaryzmu.
Według trynitarzy moment WCIELENIA nastąpił w chwili poczęcia Jezusa w łonie Marii. Trynitaryzm twierdzi, że wtedy Jezus stał się Bogiem-człowiekiem!
A czego dowiadujemy się z Łukasza 2:52 (Biblia Poznańska)?
” Jezus zaś wzrastał w mądrości i w latach, i w łasce u Boga i u ludzi.”
W jaki sposób Bogu wcielonemu miałoby „przybywać mądrości”, jak to oddają inne przekłady? Czy Bóg mógłby dorastać?
Nie mamy natomiast problemu, gdy uznamy, że Jezus był obiecanym Mesjaszem i urodził się jako człowiek. (Zobacz nasz wcześniejszy komentarz na blogu z zawartą argumentacją na ten temat; „Czy Mesjasz miał być Bogiem?”)
Mesjasz według proroctw nie miał być Bogiem Wcielonym! Żydzi nie oczekiwali przyjścia Boga Człowieka, ale kogoś podobnego Mojżeszowi, o czym czytamy w księdze Powtórzonego Prawa 18:15 i 18 wersecie (BW):
„Proroka takiego jak ja jestem, wzbudzi ci Pan, Bóg twój, spośród ciebie, spośród twoich braci. Jego słuchać będziecie.
Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę.”
Jak wiemy, Pan Jezus często też utożsamiał się z biblijnym zwrotem „syn człowieczy”. Jezus nigdzie nie mówił o sobie „Bóg Syn”.
W księdze Liczb 23:19 możemy przeczytać (BT):
„Bóg nie jest człowiekiem, aby nie dotrzymał słowa ani synem człowieczym, aby żałował. Czy On powiada, a nie czyni, I mówi, a nie spełnia?”
Czy gdyby wolą Boga było zbawienie ludzkości poprzez np. wcielenie w człowieka, to czy jakikolwiek sens miałoby przypominanie czytelnikom Biblii takich myśli jak te z Ozeasza 11:9 czy Liczb 23:19?
Po co dawać prawo wskazujące na nieetyczny a wręcz niezgodny z wolą Boga charakter prób łączenia, krzyżowania dwóch odrębnych „rodzajów” czy „gatunków”?
Nefilimowie
Dlaczego Bóg tak ostro potępił i osądził pewnych aniołów („synów bożych”), którzy wbrew temu zakazowi materializowali się, aby współżyć z kobietami i tworzyć wbrew naturze, namiastkę nowego gatunku zwanego „Nefilimami”?
To nie z Pisma Świętego, ale z religii pogańskich dowiadujemy się o tym, że Grecy wierzyli właśnie w takie hybrydy Boga i człowieka, Rzymianie i Egipcjanie uważali, że człowiek może być Bogiem (za życia a tym bardziej po śmierci ciała). Hinduizm spopularyzował naukę o WCIELENIU Boga w człowieka (chociażby hinduskiego Boga Kryszny).
Zwolennikom nauki o unii hipostatycznej, wynikłej z nauki o wcieleniu oraz zabraniu cielesnego, materialnego ciała Pana Jezusa do nieba, po zmartwychwstaniu, dedykujemy na zakończenie zasadę biblijną związaną z tym tematem a zawartą w 1 Koryntian 15:50 (BW):
„A powiadam, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie odziedziczy tego, co nieskażone”
Ciało i krew a Boże Królestwo
Biblia podkreśla, że cielesne i zniszczalne „ciało i krew” Królestwa Bożego nie może odziedziczyć, ale trynitaryzm głosi zgoła coś zupełnie odmiennego!
Ciekawe jak autorytety trynitaryzmu tłumaczą, rozwiązanie pewnych fizjologicznych potrzeb „ciała i krwi” w niebie.
Warto w tym kontekście rozważyć katolicką naukę o „wniebowzięciu cielesnym Marii”.
Na koniec warto zadać sobie pytanie: W jakim celu Bóg miałby przybrać ciało, które przecież sam stworzył?
Jako Stwórca sam zaprojektował wszystkie procesy, które w nas zachodzą. Nie musi zatem niczego doświadczać, gdyż wszystko było i jest Mu znane!
Zakładając, że jedna z osób stała się człowiekiem to czy w niebie możemy nadal mówić o Trójcy?
Czy Bóg uległ ewolucji? Czy po wstąpieniu Jezusa do nieba, mamy do czynienia ze zmianą istoty Boga? Nie.
Bóg jasno mówi o sobie w Ozeasza 11:9: „Bogiem jestem, nie człowiekiem„, oraz w 1 Samuela 15:29 (BW):
„A doprawdy ten, który jest chwałą Izraela, nie kłamie i nie żałuje, bo nie jest człowiekiem, aby żałować”
Może zapytasz: Kim jest zatem Pan Jezus?
Ojcowie kościoła a kwestia Trójcy – Kolosan 2:8
Czy „Ojcowie Kościoła” nauczali o Trójcy?
Zanim przejdziemy do tematu, chcielibyśmy zaznaczyć, że jedynym i głównym autorytetem, jest dla nas PISMO ŚWIĘTE!
Podejmujemy temat Ojców Kościoła tylko dlatego, aby wykazać manipulację trynitarzy jakoby (Ojcowie i chrześcijanie z II i III w.n.e.) wierzyli w Boga w Trójcy Jedynego, czyli takiego, jaki opisany jest w atanazjańskim wyznaniu wiary.
Jako antytrynitarze, Ojców Kościoła traktujemy raczej jako postacie historyczne (historyczny opis chrześcijaństwa oraz dominujących poglądów w nim występujących w danym czasie) a nie „natchnionych i wzorowych” naśladowców Pana Jezusa, którzy rzekomo mieliby jakieś „upoważnienie” do zmiany tego, czego uczył Pan Jezus i tego co jest zapisane w Biblii!
Niestety, taki właśnie tok rozumowania i narracji historycznej chcą narzucić zwolennicy Trójcy wszystkim współczesnym chrześcijanom. Dlatego podejmujemy ten temat, aby wykazać ich manipulację i nielogiczność argumentacji. Najwyraźniej trynitarze nie znajdując uzasadnienia swojej doktryny w Piśmie Świętym, szukają poparcia w tekstach z I-III wieku, w tym pisarzy zafascynowanych grecką filozofią i Platonem.
Dzieje Apostolskie 20:29-30
Zapominają przy tym o jasnej przestrodze z Dziejów Apostolskich 20:29-30 (BW). Z tego fragmenty dowiadujemy się, że po śmierci Pawła pojawią się ludzie wypaczający dobrą nowinę o Chrystusie:
„Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody. Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą. „
Uważamy, że Paweł nie kłamał mówiąc, że odstępcy od nauki Chrystusa pojawią się tuż po jego śmierci. Paweł ostrzega przy tym przed ludzką filozofią, która może wypaczyć sens biblijnego przesłania. Czytamy o tytm w liście do Kolosan 2:8 (BT):
”Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie. „
Z uwagi na powyższe słowa, polemika z trynitarzami ma tylko znaczenie dodatkowe, historyczne i tylko w takim kontekście dajemy ten komentarz na blogu, jako coś zupełnie pomocniczego i nie mającego wpływu na przedstawiane w Piśmie Świętym zasady wiary i argumenty.
Musimy przy tym pamiętać, że uznanie kogoś za tzw. „Ojca Kościoła” dokonało się już przez trynitarzy, którzy przeprowadzili szczegółową selekcję, kogo do tego „grona” można zaliczyć. Poniżej jasno to przyznano w książce „Patrologia. Życie pisma i nauka Ojców Kościoła„, str. 41 – B. Altaner, A. Stuiber.
“Odkąd poszerzył się krąg świadków nauki Kościoła i objął także tych, którzy nie byli biskupami, odtąd za znamiona Ojców uznaje się: prawowierną naukę (doctrina ortodoxa), ale nie w takim sensie, że musi ona być całkowicie wolna od błędu, lecz w tym, że musi dotrzymywać doktrynalnej wspólnoty z prawdziwym Kościołem„
Brak wczesnych rękopisów i selekcja
Trzeba nam wiedzieć, że kiedy ktoś podaje argument powołując się na “Ojców Kościoła”, to mamy do czynienia z wyselekcjonowanym przez trynitarzy zbiorem pism i pisarzy, których Kościół Katolicki „wybrał” z dużo obszerniejszej grupy, eliminując przy tym te pisma, które wyraźnie przeczyły ustalonej przez kościół „doktrynie”.
Nawet taka selekcja nie sprawiła jednak, że w znanych nam dzisiaj tekstach doszukamy się nauki o Trójcy, w znanej nam „kościelnej” formule.
Dużym problemem dla badaczy pism apologetów jest również brak wczesnych rękopisów ich pracy. Dla przykładu Apologie Justyna przetrwały tylko w jednym manuskrypcie pochodzącym niestety dopiero z XIV wieku, więc trudno o weryfikację błędów zamierzonych jak również wynikających z pomyłek przepisywaczy.
Przejdźmy zatem do odpowiedzi na pytanie: Czy pisma tzw. „Ojców Kościoła”, na których tak lubią się powoływać zwolennicy trynitaryzmu nauczają o Bogu w trzech osobach, czyli o Trójcy?
Mimo tego, że mówimy tu o osobach żyjących w II czy III w. n.e. gdzie rozwijało się już zapowiedziane przez apostołów Pana Jezusa odstępstwo, to jednak w dużej mierze po odczytaniu całego kontekstu ich wypowiedzi, można dojść jedynie do wniosku, że piszą co najwyżej o „trzech” (typ wyliczeniowy wypowiedzi) a nie o „Trójcy Świętej” znanej nam z definicji.
Wielu z tych „Ojców Kościoła” pisze takie rzeczy, pod którymi nie podpisałby się dzisiaj żaden trynitarz. Prześledźmy niektóre ich wypowiedzi.
Justyn Męczennik
Justyn Męczennik urodzony ok. 100 r.n.e, został ścięty między 163 a 167 rokiem. Czytając jego pisma w żadnym z nich nie znajdziemy wzmianki o trzech równych osobach wchodzących w skład jednego Boga.
Poniżej kilka fragmentów z jego pism (wytłuszczenia nasze):
„Spróbuję cię przekonać, skoro zrozumiałeś Pisma, że to, co mówię jest prawdą, że jest inny Bóg i Pan, poddany Stwórcy wszystkich rzeczy, który bywa też nazywany Aniołem, ponieważ ogłasza On ludziom to wszystko, co Stwórca wszystkich rzeczy – ponad którym nie ma innego Boga – pragnie im oznajmić”. (Justyn Męczennik, Dialog z Żydem Tryfonem, rozdz. 56, w opracowaniu ks. Jarosława Brylowskiego)
„Powracając do Pism będę starał się was przekonać, że Ten o którym zostało powiedziane, iż ukazał się Abrahamowi, Jakubowi, Mojżeszowi i napisane, że jest drugim Bogiem od Boga Stwórcy wszechrzeczy, innym co do liczby, lecz nie co do myśli.” (Justyn Męczennik, Dialog z Żydem Tryfonem, redakcja: Krzysztof Trawkowski, Wydawnictwo UKSW, Warszawa 2012, str 220)
„Słowo jasno wykazało, że Ojciec tę Latorośl zrodził przed wszystkiemi zgoła stworzeniami; a że zrodzony od rodziciela różni się co do liczby, przyzna chyba każdy”. (Justyn Męczennik, Apologja. Dialog z Żydem Tryfonem, tłum. A. Lisiecki, 1926, strona 332)
Widać wyraźnie, że dla Justyna, Logos nazywany Bogiem, był innym Bogiem (heteros theos), i różnym liczbowo od Boga – Stwórcy wszechrzeczy. Jezus ma inny, indywidualny od Boga byt, któremu to Bogu zawdzięcza wszystkie swoje moce i tytuły oraz istnienie.
Orygenes
Poniżej inna, równie ciekawa wypowiedź kolejnego „Ojca Kościoła”, Orygenesa żyjącego na przełomie II i III wieku n.e.
„Trzeba im powiedzieć, że Bóg [ho Theos] jest Bogiem samym w sobie [autotheos], i właśnie dlatego Zbawiciel tak mówi do Niego w modlitwie: ‘Ażeby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga’. Wszystko natomiast, co jest poza Bogiem samym w sobie, a jest uświęcone przez udział w Jego boskości, raczej winno zwać się nie Bogiem [ho Theos], ale Bóstwem [Theos], od którego pod każdym względem czcigodniejszy jest ‘pierworodny wszelkiego stworzenia’, bo On pierwszy przepojony został boskością˛ dzięki temu, że jest u Boga, i innym bogom pozwolił stać się bogami. Bogiem tych bogów jest Bóg, zgodnie ze zdaniem: „Przemówił Pan, Bóg bogów, i zawezwał ziemię”. Od Boga otrzymał moc uczynienia ich bogami, i w swej dobroci szczodrze im tego udzielił”. – Orygenes, Komentarz do Ewangelii według Św. Jana, Księga II.17, komentarz i przekład Stanisław Kalinkowski, Wydawnictwo WAM, Kraków 2005, str. 86..
Rufin
Warto w tym miejscu wspomnieć, że Orygenes również padł ofiarą „przerabiaczy” pism. Jego dzieło Peri archon „O zasadach”, przerobił Rufin (ur. 345r.) dokonując przekładu z greki na łacinę. Rufin (do czego sam się przyznaje), niektóre twierdzenia skreślił, trochę do innych dodał a jeszcze inne zmodyfikował, tłumacząc, że były dziełem heretyków, a nie Orygenesa. W książce „Wprowadzenie do O Zasadach”, ks. Henryk Pietras napisał na ten temat:
“Sam Rufin przyznaje we wprowadzeniu do swego przekładu, że niektóre rzeczy poprawił czy opuścił w trosce o czytelność myśli autora. Jego działanie było zresztą zgodne z ówczesnymi ‘normami’ dokonywania tłumaczeń: nie chodziło o zwykłe przełożenie tekstu, ale o uczynienie z niego własnego tekstu, zgodnego z właściwą tłumaczowi retoryką. Poważniejsze jednak są modyfikacje o charakterze doktrynalnym. Jak wynika z przedmów Rufina, zależało mu na tym, by tekst Orygenesa przedstawić w formie jak najbardziej zbliżonej do sformułowań wiary z końca IV wieku.”
Oczywiście dzisiejsi trynitarze powołują się na sfałszowane tłumaczenia nie widząc w tym nic zdrożnego.
Klemens
Znanym autorem wczesnych prac dotyczących chrystianizmu był także Klemens (zmarły nok. 100 roku n.e), uważany za „biskupa” Rzymu. Również w Jego dziełach nie znajdziemy nauki, o Trójcy.
W pierwszym liście Klemensa do Koryntian możemy przeczytać (Ojcowie Apostolscy, strony 23, 43-55.):
„Apostołowie głosili nam Ewangelię, którą otrzymali od Jezusa Chrystusa, a Jezus Chrystus został posłany przez Ojca. Chrystus przychodzi zatem od Boga, Apostołowie zaś od Chrystusa”.
„Niechaj Bóg, który wszystko widzi, który jest Władcą duchów i Panem wszelkich istot żyjących. On, który wybrał sobie Pana Jezusa Chrystusa, a w Nim nas za lud będący Jego szczególną własnością, niechaj zatem każdej duszy wzywającej Jego świętego i pełnego majestatu Imienia da Bóg wiarę, bojaźń, pokój, wytrwałość i cierpliwość”.
Klemens nie uczy, o Trójcy składającej się z trzech osób. Chrystus według niego przychodzi od Boga, a nie jako Bóg. Zostaje wybrany przez Boga co by było absurdalne, gdyby sam tymże Bogiem był. Klemens wyraźnie nazywa Boga, Bogiem Najwyższym i Jedynym:
„Otworzyłeś oczy serca naszego, abyśmy poznali Ciebie, Jedynego Najwyższego na wyżynach niebieskich ….. Niechaj poznają wszystkie ludy, że Ty jesteś Bogiem Jedynym’, że Jezus Chrystus jest Synem Twoim”
Poza tym Klemens nigdzie nie uczy o Duchu Świętym jako o trzeciej osobie bóstwa.
Ignacy
Kolejna postać to Ignacy z Antiochii, który żył na przełomie I a II wieku. Jeżeli uznamy jego dzieła za autentyczne, to w żadnym z nich nie znajdziemy informacji o Trójcy. Nie ma tam również nic o równości rzekomych osób w jednym Bogu.
Ignacy stwierdza, dla przykładu, że „Syn nie istniał zawsze, lecz został stworzony”, nazywa Boga „jedynym prawdziwym Bogiem, nie zrodzonym i niedostępnym, Panem wszechrzeczy, Ojcem i Rodzicielem jednorodzonego Syna”.
Jeżeli chodzi o autentyczność jego pism, to Alexander Roberts i James Donaldson w książce „Ojcowie przednicejscy” zauważają:
„Zdaniem ogółu krytyków pierwszych osiem listów rzekomo napisanych przez Ignacego jest fałszywych. Same w sobie zawierają one niezbite dowody tego, iż pochodzą z późniejszego okresu (…) i obecnie są zgodnie odrzucane jako podrobione”.
Czy wypowiedzi tzw. „Ojców Kościoła”, potwierdzają naukę o Trójcy Świętej, którą głoszą dzisiejsi trynitarze?
Czy są one zgodne z definicją soboru w Konstantynopolu z 381 r. n.e. (przyjęta wtedy definicja Trójcy jest tą obowiązującą trynitarzy do dzisiaj).
Filioque
Przy okazji tego symbolu „konstantynopolskiego” warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz, która później stała się przyczyną rozłamu między Wschodem a Zachodem. Wprawdzie w liturgii kościoła rzymskiego do dzisiaj funkcjonuje powyższy symbol, jednak jest on w nieco zmienionej formie.
Zamiast frazy „który od Ojca pochodzi” stosuje się wyrażenie „który od Ojca i Syna pochodzi”. Wynika to stąd, iż na skutek późniejszej refleksji trynitarnej Zachodu pochodzenie Ducha rozumiano w taki właśnie sposób – nie tylko od Ojca, ale także od Syna.
W łacińskiej części chrześcijaństwa stopniowo rozpowszechniało się używanie w powyższym symbolu słowa „filioque” („i Syna”)Wschód jednak stał na gruncie niezmienności postanowień z Konstantynopola, uważając, iż Duch Święty swą przyczynę sprawczą ma jedynie w Ojcu. Spór o to stał się jedną z przyczyn, która doprowadziła do wzajemnej ekskomuniki Wschodu i Zachodu w 1054r. W rezultacie doszło do rozejścia się dróg obydwu Kościołów, co trwa aż do dnia dzisiejszego. Pewne jest jedno. Pismo Święte w ogóle nie wypowiada się na ten sporny temat. Nie znajdziemy w nim greckiego zwrotu „filioque” użytego w stosunku do Ducha Świętego.
Wnioski
O ile w pismach „Ojców Kościoła” dostrzegamy wypowiedzi o boskości Jezusa, o tyle nie ma w nich nauki o Trójcy.
Nikt z Ojców nam znanych, nie nauczał o jednym Bogu składającym się z trzech równych sobie osób.
Prawda jest taka, że historia kościelna ukazuje nam trynitaryzm jako naukę, która nie pochodzi od Pana Jezusa. Mało tego nie jest omawiana przez apostołów, jak również nie wynika z nauczania pierwszych chrześcijan!
Trójca wyłania się jako „koncepcja Boga” dość późno, gdyż dopiero w III wieku n.e. i rodzi się wśród wielu sporów.
Ludzi zafascynowanych filozofią grecką i próbujących ta filozofię poprzeplatać z naukami Jezusa Chrystusa.
Wielu historyków, jak chociażby Jarosław Pelikan (profesor historii-specjalizacja chrześcijaństwo) dostrzega, że dużą rolę odgrywała przy tym nie tyle teologia co polityka.
” Wskutek zabiegów duchownych, starających się przyciągnąć niewierzących ze świata rzymskiego, niektóre takie wyobrażenia stopniowo wcielano do chrześcijaństwa. W końcu doprowadziło to do uznania poglądu, iż Syn i Duch Święty są równi Ojcu. Krytycy zarzucają też, że doktryna trynitarna była wynikiem działań bardziej politycznych, niż teologicznych”.
Przyznaje to również, historyk Wierusz Kowalski opisujący to co działo się podczas soboru w Nicei, powołanego przez cesarza Konstantyna.
Tak więc w oparciu o pisma „Ojców Kościoła” żyjących długo po Chrystusie w czasach przepowiedzianego odstępstwa, nie uda się nam uzasadnić wiary w Trójjedynego Boga!
Trójca – Bóg objawiony czy domniemany?
Spekulacje tekstem czy objawione fakty
Otrzymujemy od naszych czytelników wiele pytań dotyczących różnych wersetów biblijnych, które rzekomo mają potwierdzać objawienie w Pismach Trójcy.
Większość z tych wersetów omawiamy szczegółowo w ponad 100 wpisach na naszym blogu. Żeby znaleźć interesujący cię werset, wystarczy wpisać go w okienku naszej wyszukiwarki np. „Jana 10:30”, lub „Mateusza 28:19”. Można również wpisać interesujące nas słowo np. „Elohim”, „Słowo” czy „Parakleta”. System wyszuka daną frazę i wyświetli wyniki wyszukiwania artykuły w których dana fraza była użyta.
Analizując poszczególne wersety warto zadać sobie kluczowe pytanie.
Czy dany fragment Pisma Świętego rzeczywiście naucza o „Jednym Bogu w trzech osobach”?
Czy wynika z niego, że Bóg jest wieloosobowy, że „składa się” z trzech osób które są z nim równe?
Zastanów się, czy „Trójca” jest Bogiem, Pisma Świętego, czy może Trójca to Bóg domniemany a nie objawiony.
Często bowiem jest tak , że czytelnik widzi w czytanym fragmencie to, czego tak naprawdę w nim nie ma. Zapewne niebagatelny wpływ ma na to, trynitarne wychowanie i kościelna tradycja. Możliwe, że urodziliśmy się w rodzinie i żyliśmy w społeczności wierzącej w „Trójjedynego Boga”. Jeżeli tak było, to czy czytając „kontrowersyjne” wersety nie dostrzegasz w nich czegoś, czego one nie przedstawiają?
Zobaczmy to na przykładzie.
Ja i Ojciec jedno jesteśmy
W Jana 10:30 (BW) możemy przeczytać słowa Jezusa:”Ja i Ojciec jedno jesteśmy„.
Często osoby wierzące w Trójcę korzystają z tej wypowiedzi, żeby argumentować, że ….
No właśnie co? Nad tym pytaniem warto się głębiej zastanowić.
Pomyślmy bez emocji, czy ten werset mówi o Trójcy Świętej?
Czy zwraca uwagę na to, że w jednym Bogu są trzy boskie osoby? A może mówi nam, że Jezus jest drugą osobą w Trójcy?
Zgodzimy się, że w tym fragmencie, nie znajdziemy odpowiedzi na takie pytania. Fragment ten nie porusza bowiem tematu istoty Boga, ale mówi nam jedności Jezusa z Ojcem.
Jedność myśli czy jedność bytu?
Nie mamy zatem żadnego powodu, by używać tych słów jako argumentu do udowadniania „Jednego Boga w trzech osobach„, gdyż mowa w nim nie jest o „jedności dwóch osób Trójcy w jednym Bogu”, ale o tym, że Jezus i Ojciec stanowią jedność, … bez domniemania co pod tym słowem się kryje! Kluczem zatem jest odpowiedzenie sobie na pytanie, o jakiej jedności Pan Jezus mówił? O jedności jako jednomyślności czy o jedności natur?
Wyjaśniamy to we wpisie „Ja i Ojciec jedno jesteśmy„. Zwracamy uwagę w tym artykule na kontekst tej rzekomo kontrowersyjnej wypowiedzi z Jana 10:30. Przeczytajmy zatem co do niej wnosi kontekst. Zwróćmy uwagę na fragment z ewangelii Jana 17:20-22.
„Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy.”
Spróbuj przeanalizować ten fragment bez emocji. Od razu zauważysz, że w Jana 10:30, nie o takiej JEDNOŚCI o jakiej głoszą trynitarze jest mowa.
Nie chodzi bowiem o jedność bytu , ale o jedność działania i myśli.
Co na to komentatorzy Biblii
Znany wszystkim komentator biblijny William Barclay potwierdza taki tok rozumowania w swoim komentarzu (wytłuszczenia nasze):
„I tak dochodzimy do owego najwyższego oświadczenia. „Ja i Ojciec jesteśmy jedno”, powiedział Jezus. Co miał przez to na myśli? Jest to absolutną tajemnicą, czy jednak potrafimy coś niecoś z tego zrozumieć? Czy jesteśmy skazani na tłumaczenie tego urywku w pojęciach istoty i hypostazji, czyli postaci i temu podobnych metafizycznych i filozoficznych pojęć, o które toczyli walkę twórcy wyznania wiary? Czy musi się być teologiem i równocześnie filozofem aby zrozumieć choć cząstkę znaczenia tego wstrząsającego oświadczenia?
Jeśli zwrócimy się o wyjaśnienie do samej Biblii odkryjemy, że w rzeczywistości posiada to tak proste znaczenie, że najprostszy umysł potrafi je ogarnąć. Przeczytajmy z 17 rozdziału Ew. Jana cząstkę modlitwy Jezusa za swoich naśladowców przed Jego śmiercią: „Ojcze święty zachowaj w imieniu Twoim tych, których mi dałeś, aby byli jedno jak my” (Jn 17,11).
A więc Jezus pojmował jedność chrześcijan między sobą jako tą samą, która istnieje między Nim a Bogiem. I w tym samym rozdziale modli się również: „A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we Mnie, aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze we mnie, a Ja w Tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, żeś Ty mnie posłał. A ja dałem im chwałę, którą mi dałeś, aby byli jedno, jak my jedno jesteśmy” (Jn 7,20-22).
Jezus oznajmia więc z prostotą i wyrazistością której nie da się nie zrozumieć, że celem chrześcijańskiego życia jest, aby wszyscy wierzący byli jednością jak On i Ojciec stanowią jedno.„
Co z tego wynika?
Jak widzimy problemem jest nieuprawniona interpretacja tego fragmentu Pisma Świętego przez trynitarzy. Czytelnik wierzący w Trójcę doszukuje się w zwrocie „Ja i Ojciec jedno jesteśmy„, poparcia dla swoich wierzeń, zatracając prawdziwy sens słów Jezusa.
Czytając ten fragment przez trynitarne okulary widzi w nim w zasadzie to, co chce zobaczyć, a nie to co ta wypowiedź rzeczywiście oznacza. Fragment ten nie mówi bowiem o jedności bytu, ale jedności myśli, czyli jednomyślności Jezusa z Ojcem!
Zarzut faryzeuszy
Co ciekawe podobnie, źle interpretowali słowa Pana Jezusa faryzeusze, doszukując się w nich tego, czego Jezus nie powiedział, gdyż jak czytamy dalej w Jana 10:31,33:
„Żydzi znowu naznosili kamieni, aby go ukamienować. Odrzekł im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych uczynków z mocy Ojca mego; za który z tych uczynków kamienujecie mnie? Odpowiedzieli mu Żydzi, mówiąc: Nie kamienujemy cię za dobry uczynek, ale za bluźnierstwo i za to, że Ty, będąc człowiekiem, czynisz siebie Bogiem. „
Trynitarze również tych słów używają w swojej argumentacji, zapominając, że to nie Jezus powiedział, że jest Bogiem, ale był to zarzut faryzeuszy.
Jezus cytuje faryzeuszom Psalm gdzie słowo „elohim” zastosowano do ludzi w sposób zgodny z terminologią żydowską, a następnie odpiera ten zarzut słowami z Jana 10:36 (BT).
„to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: Jestem Synem Bożym„
Jak widzimy Jezus nie zgadza się z zarzutem Żydów, że czyni się Bogiem, ale odpiera ten zarzut słowami mówiącymi, że jest Synem Bożym.
Czy zatem słowa z Jana 10:30 to fakt potwierdzający istnienie jednego Boga w trzech osobach? Czy są to raczej nieuprawnione spekulacje trynitarne nad tekstem? Zgodzimy się, że nic na temat wielości osób w jednym Bogu z tego wersetu nie wywnioskujemy. Pomijam to, że nie ma tu nawiązania do trzeciej osoby rzekomej Trójcy, czyli Ducha Świętego (czyż werset wówczas nie powinien brzmieć: Ja i Ojciec i Duch Święty jedno jesteśmy?).
Podobnie rzecz się ma z innymi wersetami rzekomo popierającymi dogmat o Trójcy Świętej. W żadnym z nich nie doszukamy się kluczowego argumentu, a mianowicie, że Bóg jest troisty, trójjedyny, wieloosobowy czy też, że „składa się” z trzech osób, które są sobie równe i odwieczne!
Czy Pismo naucza o jednym Bogu w trzech osobach?
Możemy oczywiście spekulować, w jaki sposób Jezus stanowi jedno z Bogiem, co kryje się w słowie Elohim, co miał Jezus na myśli mówiąc, że kto widział Jego widział Ojca, ale żaden z tekstów nie mówi o tym że Bóg jest w trzech osobach, a to powinno było jasno wynikać przynajmniej z jednego wersetu!
Takiej koncepcji Boga Pismo Święte nigdzie jednak nie sugeruje. No chyba poza dopisanym przez jakiegoś skrybę fragmentem do 1 Jana 5:7 (tzw. Comma Johanneum), gdzie czytamy w Biblii Gdańskiej:
„Gdyż trzej są Ci, którzy świadczą w Niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty; a Ci trzej są jednym”
Dzisiaj nikt nie ma wątpliwości, że tekst ten jest fałszerstwem i został „spreparowany” na potrzeby trynitarne. (zobacz przypis do Biblii Tysiąclecia).
Rodzi się w tym miejscu oczywiste i ważne pytanie: dlaczego próbowano taki tekst dodać do Biblii?
Otóż byłby to JEDYNY werset w jakimś sensie zbieżny z tym, o czym mówi soborowa definicja o trzech osobach w jednej:
„ Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch Święty jest Bogiem. Mimo to nie ma trzech Bogów, tylko jeden jest Bóg. W tej Trójcy nikt nie jest większy ani mniejszy. Natomiast wszystkie trzy osoby są współwieczne i sobie równe.”
Celem tego artykułu jest wskazanie czytelnikowi Pisma Świętego, że nie naucza ono o tym, czego nauczają trynitarne kościoły. Używane w argumentacji wersety, nie mówią bowiem o „trzech w jednym Bogu„! Z żadnego z wersetów nie wywnioskujemy również, że Bóg jest wieloosobowy.
Czy zatem twierdzenie, że Bóg jest Trójcą jest objawioną prawdą czy raczej spekulowaniem opartym o domniemanie istnienia takiego Boga?
Domniemamy Bóg
Domniemanie zgodnie z definicją tego słowa, to coś co jest oparte na przypuszczeniach i domysłach, a nie potwierdzonych faktach. Tak właśnie jest z Trójcą. Żaden z używanych w argumentacji trynitarnej tekstów nie tylko nie mówi o Trójcy, ale nawet nie przedstawia takiej koncepcji Boga.
W liście 1 Koryntian 4:6 (BT) możemy przeczytać pewną zasadę, nad którą powinny głęboko zastanowić się osoby popierające dogmat o „Bogu w trzech osobach”.
„Mówiąc to, miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, …„
Czy kościoły trynitarne szczerze mogą wyznać, że stosują się do tych słów? Czy mogą za Pawłem potwierdzić, że nie nauczają wiernych „ponad to, co zostało napisane”?
Jeżeli nie jest napisane w Biblii wyraźnie „że Bóg jest w trzech osobach„, to co nas uprawnia do takich spekulacji, żeby taką nie pisaną doktrynę głosić? Kto nam dał prawo do wyciągania tak dalekosiężnych wniosków opartych na interpretacji niejednoznacznych wersetów. Trynitarze zapominają o przestrodze z listu do Kolosan 2:8, w którym Paweł ostrzega (Słowo Życia):
” Uważajcie, by nikt z was nie padł ofiarą zwodniczej filozofii lub bezsensownych oszustw, które mają swe źródło w ludzkich koncepcjach, a nie w nauce Chrystusa. „
Czy zatem koncepcja Trójcy oparta jest na faktach i hebrajskim sposobie pojmowania Boga? Czy raczej na mitach i reckiej filozofii? Jest to zatem Boże objawienie, czy tylko ludzkie spekulacje?
Ojciec, Jezus i Duch Święty
Trynitarze często próbują szukać uwiarygodnienia w Piśmie Świętym dla swego dogmatu poprzez sporadyczne teksty wymieniające razem: Boga, Syna Bożego i Ducha Świętego.
Kluczowym tutaj wersetem jest dla nich fragment z ewangelii Mateusza Mateusza 28:19 (BT)
„Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.”
Omawiamy szczegółowo ten fragment we wpisie W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Część badaczy Pisma Świętego zauważa, że fragment ten nie występuje w takiej formule w ŻADNYM ze starszych manuskryptów pisanych przed rokiem 200, więc nie należy budować na nim, trynitarnych dogmatów.
Jak chrzcili uczniowie Jezusa?
Wielu zastanawia się nad tym dlaczego NIKT z uczniów Jezusa i jego pierwszych naśladowców nie stosował takiego chrztu, jaki kazał stosować w Mateusza 28:14 Pan Jezus. Nie spotykamy bowiem późniejszych opisach chrztu (np. z Dziejów Apostolskich) aby ktokolwiek został w taki sposób ochrzczony. Chrzest był, o czym świadczy NT czyniony w Imię Jezusa, a nie „Ojca Syna i Ducha Świętego”! Czyżby naśladowcy Jezusa nie stosowali się do Jego słów? (zob. Dz. Ap. 10:48 „I rozkazał ich ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa„)
Nawet w założeniu, że Jezus te słowa wypowiedział, to również nie mówią one o naturze i istocie Boga, ale o chrzcie. Jest to, jak wielu przyznaje nie tyle formuła trynitarna co chrzcielna.
Co warto podkreślić, wymienienie Ojca, Syna i Ducha Świętego nie świadczy o tym, że tworzą oni jednego Boga. Tekst nie mówi, że ci trzej są jednym Bogiem, równym co do mocy i możliwości. Poza tym w starszych manuskryptach werset ten brzmi odmiennie, i czytamy w nim: „Idźcie, czyńcie uczniami wszystkie narody w imię moje„, co jest zgodne z opisami chrztów z Dziejów Apostolskich (zob. Dz. Ap. 19:5 „A gdy to usłyszeli, zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa„)
Trynitarne rzekome argumenty
Jakie jeszcze mamy do dyspozycji teksty gdzie wymienia się Ojca, Syna i Ducha? Zwróćmy uwagę na 2 z nich:
„Łaska Pana Jezusa Chrystusa i miłość Boga oraz dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi” (2 Koryntian 13:13 B. Pozn.)
” którzy wybrani zostali według tego, co przewidział Bóg Ojciec, aby w Duchu zostali uświęceni, skłonili się do posłuszeństwa i pokropieni zostali krwią Jezusa Chrystusa.” (1 Piotra 1:2 BT)
W tych dwóch fragmentach również czytamy o Jezusie, Bogu oraz Duchu. Czy wynika z nich jednak, że chodzi o trójosobowego Boga? Czy rzeczywiście mowa jest w nich o Duchu, jako odrębnej osobie?
Tak naprawdę w żadnym z tych wersetów nie doszukamy się koncepcji Trójcy. Boga składającego się z trzech osób, co jest niezbędne, żeby w ogóle się nad takim argumentem pochylić.
Jest to zatem kolejna żałosna próba, znalezienia czegokolwiek, czym można by wesprzeć ten fałszywy dogmat.
Teksty tego typu, nijak mają się do atanazjańskiego wyznania wiary, czy też innych trynitarnych definicji „O jednym Bogu w trzech osobach”! Nie ma bowiem ani słowa na temat tego, że tych trzech stanowi jednego Boga.
Czy trzech to Trójca?
Trynitarze powołują się na takie teksty typu wyliczeniowego, zapominając, że wymienienie „trzech” to nie Trójca, gdyż nie ma tu kluczowego argumentu mówiącego że tych trzech stanowi jednego Boga!
To tak jakby czytelnik Biblii często spotykający się z wymienieniem w jednym szyku: Abrahama, Izaaka i Jakuba co zdarza się w Piśmie Świętym nader często – zaczął twierdzić, że praprzodkiem narodu Izraelskiego była jedna istota składająca się z trzech osób, względem siebie równych co do mocy i odwieczności.
Joseph Priestley w jednej ze swoich książek zauważył:
„Gdyby powiedzieć, że istnieje tylko jeden inteligentny umysł najwyższy, ale że wyraża siebie na trzy różne sposoby i ma trzy różne tryby działania (który to pogląd był głoszony przez dra Wallisa, a także był powszechnie przypisywany starożytnym sabelianom), w odniesieniu do jednego z których ta sama boska Istota była nazywana Ojcem, do innego Synem, a innego Duchem Świętym, to nie istnieje w ogóle żadna właściwa trójca. Albowiem na tej samej zasadzie jeden człowiek sprawujący trzy różne urzędy lub mający trzy różne powinowactwa bądź kompetencje, jak urzędnik sądowy, ojciec, syn itd., byłby trzema różnymi ludźmi.”
Czy na tym, że wymienimy Boga Ojca, Jezusa i Ducha Świętego w jednym zdaniu, można zbudować definicję Trójcy Świętej?
Zastanówmy się nad zacytowanym wersetem z 2 Koryntian 13:13. Gdyby Paweł wierzył w Trójcę, to czy by pominął Ducha Świętego na samym początku swojego listu gdzie w 1:2 napisał:
„Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa. „
Dlaczego Paweł, nie życzył łaski i pokoju, od rzekomej trzeciej osoby Ducha Świętego?
Jeżeli położymy na szale argumentacji za Trójcą 2 Koryntian 13:13, to a na drugiej szali pozdrowienia z listów pominięciem Ducha Świętego (zobacz 1 Koryntian 1:3, 2 Koryntian 1:2, Galatów 1:3, Efezjan 1:2, 2Tesaloniczan 1:21, Tymoteusza 1:2, 2Tymoteusza 1:2), to na którą stronę szala się przechyli?
Trzech w jednym Bogu?
Może zamiast smuć domniemania i domysły, warto zastanowić się o jakim Bogu uczy Pismo Święte i Pan Jezus?
Czy Żydzi, przed Chrystusem wierzyli w takiego Boga o jakim dzisiaj głoszą trynitarne kościoły? W księdze Powtórzonego Prawa 6:4 (Biblia Poznańska) czytamy:
„Słuchaj Izraelu! Jahwe jest naszym Bogiem, Jahwe jedyny!”
Żaden Izraelita nie wielbił Trójcy ani nie uznawał Ducha Bożego za odrębną od Boga osobę!
A może Pan Jezus głosił coś innego? Przeczytajmy Marka 12:29 (BT)
„Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden”
Podobnie nauczał Pan Jezus w Jana 17:3 (BT):
„A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa”
Jasno i prosto, bez podtekstu i trynitarnych teorii spiskowych. Bo zastanówmy się, jaki miałby powód Bóg, żeby nie oznajmić nam o sobie całej prawdy, a kazać nam domniemywać jakim jest Bogiem i z ilu osób się składa? Czyżby przez stulecia oszukiwał naród wybrany? Czy mówiąc że tylko On JHWH jest ich Bogiem, nie mówił im całej prawdy?
Prawda jest prosta
Jezus uczył prostych ludzi prostych prawd zrozumiałych dla każdego co wynika z Mateusza 11:25 (BWP)
„Tego czasu Jezus rzekł: Uwielbiam Cię, Ojcze, Władco nieba i ziemi, żeś zakrył to wszystko przed mądrymi i uczonymi, a objawiłeś całkiem maluczkim (prostaczkom wg.KUL) ”
Czy opasłe tomy książek teologicznych o „Trójcy”, przeznaczone są dla prostych ludzi, którym głosił Jezus?
Ciekawe, czy prosty człowiek czytając Pismo Święte dojdzie do takich samych wniosków jakie podane są o Trójcy, w Małym Słowniku Teologicznym?
„ Boska rzeczywistość egzystuje zatem w trojakim „hipostazującym” (ponieważ jako relacja niezamiennym) relacyjnym sposobie bycia: w nieudzielonym udzielaniu jako rodzącej wypowiedzi: w byciu-wypowiedzianym, w byciu-udzielonym jako tchnionej i przepełnionej miłością skłonności (czy przyjęciu) miłujących: istnieje jeden Bóg w jedyności swej istoty jako trzy „osoby” w troistości hipostazujących relacji, tzn. na sposób troistej przeciwstawnej relacyjności jednego duchowo świadomego (istotowego) posiadania samego siebie.”
Czy te słowa są dla Ciebie przekonujące? Czy rzeczywiście, o takim enigmatycznym Bogu nauczał Pan Jezus i apostołowie?
A kto jest Twoim Bogiem? Spróbuj bez używania słowa „Trójca”, oraz zwrotów „trójosobowy”, w „Trójcy jedyny”, lub „w trzech osobach” opisać Boga w którego wierzysz?
Trynitarna terminologia
Przyznamy, że bez niebiblijnych określeń nie jest to łatwa sprawa. Dlaczego takich określeń w Biblii zatem nie ma? Otóż cała koncepcja „trójjedynego” Boga opiera się nie na Piśmie Świętym, ale na ludzkich domysłach, spekulacjach i filozofii. Bez słowa Trójca oraz innych trynitarnych zwrotów cała doktryna sypie się jak domek z kart!
Przyznano to nawet w Katechizmie Kościoła Katolickiego (III Trójca Święta w nauce wiary paragraf 251 – podkreślenia nasze):
„Dla sformułowania dogmatu Trójcy Świętej Kościół musiał rozwinąć własną terminologię za pomocą pojęć filozoficznych: „substancja”, „osoba” lub „hipostaza”, „relacja” itd. „
Dlaczego jednak nikt z pisarzy biblijnych tego nie zrobił, pisząc listy do zborów. Dlaczego nikt nie wyjaśnił istoty Boga w Trójcy. Dla Żydów była by to całkiem nowa nauka, którą trzeba by było im objaśnić.
Nic takiego jednak nie znajdujemy ani u Pawła ani w nauczaniu Piotra. Czy bardziej mamy zatem zaufać Bogu czy ludziom fałszującym Jego wizerunek?
W Dziejach Apostolskich 17:11 (BT) zachęcono nas do sprawdzania „czy tak się rzeczy mają” jak uczą nas inni!
„Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest„
Również my zachęcamy czytelników do zbadania tej doktryny wzorem berejczyków z Tesaloniki. Dlaczego? Wiara w nieznanego Biblii Boga, nie prowadzi do zbawienia.
Podsumowanie
Fakty są takie, że w Biblii nie występuje słowo „Trójca Święta” ,Bóg w Trójcy Jedyny”, „Trójjedyny Bóg”, „Przenajświętsza Trójca”, „Bóg w trzech osobach”.
Nie ma ani jednego wersetu wskazującego na to, że Bóg jest wieloosobowy, składa się z trzech osób, jest troisty czy trójjedyny.
Nie ma ani jednego zdania wyjaśniającego taką troistą naturę Boga.
Reasumując, obraz Boga kreowany przez trynitarzy, jest tylko daleko idącym domniemaniem. Domniemaniem, które nie jest oparte o żadne biblijne rozważania na temat troistości Boga. Jest to więc pekulacja na wyrwanych z kontekstu i często nie związanych ze sobą wersetach.
Czy i ty możesz powtórzyć za Pawłem słowa z 1 listu do Koryntian 8:5,6 (BW):
„Bo chociaż nawet są tak zwani bogowie, czy to na niebie, czy na ziemi i dlatego jest wielu bogów i wielu panów,
Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy, i jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko istnieje i przez którego my także istniejemy.
Trójca to koń trojański wprowadzony do chrześcijaństwa – Kolosan 2:8
Trójca jako koń trojański
Dlaczego Trójcę porównujemy do konia trojańskiego?
Dlatego, że podobnie jak koń trojański został podstępnie wprowadzony do Troi, tak również Trójca została w III i IV wieku podstępnie wprowadzona do chrześcijaństwa.
Pomimo tego, że ani Jezus, ani apostołowie nie nauczali o trójosobowym Bogu, pomimo tego, że nie nie ma słowa „Trójca” w Biblii, ani nawet nauki o trzech osobach w jednym Bogu, w III w. podjęto rozważania o zmianie doktryny dotyczącej istoty Boga.
Zaczęło się niewinnie, od rozważań dotyczących natury Jezusa i jego relacji z Ojcem. Wprowadzono nowe terminy niewystępujące w Piśmie Świętym takie jak: „homoousios„, „filioque„, „hipostaza”, jak również „trias”. W Wikipedii pod hasłem „współistotność” (homoousios) czytamy:
„Pierwszy raz homoousia pojawia się w 325 roku n.e. w nicejskim credo i od razu wywołał skandal, który zakończył się wewnątrzkościelnym podziałem. Kontrowersje wynikały z faktu, iż do dotychczasowej terminologii biblijnej, określającej wyznanie wiary, włączono słownictwo filozofii greckiej. Ta 'nowość’ jawiła się jako skandaliczna wielu współczesnym i była przyczyną jednego z najostrzejszych kryzysów, jakich zaznało życie Kościoła. Powstał swego rodzaju uraz: koń trojański filozofii pogańskiej, to znaczy mądrości ludzkiej, uważanej za wroga Mądrości Bożej, został wprowadzony do sanktuarium wyznania wiary„
W kolejnych latach dodano do Ojca i Syna, rzekomą trzecią osobę, czyli „Ducha Świętego”, chociaż żaden z tekstów biblijnych nie uczy, że ów Duch to odrębny od Boga „byt”. Doktryna została ostatecznie ugruntowana, na soborze w Konstantynopolu w 381 r. W zasadzie od tego soboru możemy mówić o jednym Bogu w trzech osobach.
Odstępstwo się ugruntowuje
Nauki o Bogu w trzech osobach szybko rozprzestrzeniły się w ówczesnych gminach chrześcijańskich, gdyż kto zaprzeczał temu dogmatowi był eliminowany przez ówczesnych trynitarzy.
Dla uwierzytelnienia tej doktryny podejmowano nawet próby sfałszowania Słowa Bożego, co poświadcza dobitnie dodanie w niektórych przekładach Biblii wersetu do listu 1 Jana 5:7-8, wersetu, rzekomo potwierdzającego tę naukę:
„Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są” (Biblia Gdańska).
W tzw. Biblii Tysiąclecia wyd. IV wyjaśniono jednakże w przypisie, że brak tego fragmentu w najstarszych rękopisach greckich i w najstarszych przekładach. To fałszerstwo miało na celu uwierzytelnienie teorii o rzekomych trzech osobach w jednym Bogu.
Zasadniczy problemem dla zwolenników tej teorii jest taki, że nie ma nawet jednego wersetu w Piśmie Świętym mówiącego, że w jednym Bogu są trzy boskie osoby!
Takiej trynitarnej formuły po prostu w Biblii nie ma!
Nowa koncepcja Boga
Można snuć oczywiście osobliwe spekulacje na temat relacji Ojca i Syna czy tego czy Duch Święty jest osobą, ale nie można w żaden sposób biblijnie udowodnić chociażby jednym wersetem, że te trzy osoby (zakładając, że Duch Święty jest od Boga odrębną osobą) tworzą jednego Boga!
Takiej koncepcji Boga NIGDZIE w Biblii nie znajdziemy. Pismo Święte nie naucza o takim trójjedynym Bogu, a cała doktryna powstała nie na kartach Pisma Świętego, ale w umysłach ludzi zafascynowanych grecką filozofią!
Jak by tego było mało, to definicja Trójcy sama w sobie jest sprzeczna! Jeżeli bowiem czytamy, że „Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem oraz Duch Święty jest Bogiem” a zaraz potem, że „jednak nie ma trzech Bogów, tylko jeden”, jest to sprzeczność sama w sobie. Oczywiście trynitarz powie, że jest to „wielka tajemnica”, ale problem jest w tym, że BIBLIA o takim tajemniczym Bogu nie naucza.
Przyjmując, że Trójca jest tym JEDNYM Bogiem, to nie możemy Pana Jezusa nazwać „pełnym” Bogiem, a jedynie CZĘŚCIĄ BOGA. I w tym miejscu trynitarny wyznawca musi uciec się do stwierdzenia, że jest to tajemnicą. Tylko gdzie tę tajemnicę objawia Słowo Boże? Nigdzie. Jest ona wymyślona przez ludzi i wynika nie z myśli hebrajskiej, ale greckiej filozofii.
Czy Stary Testament nauczał o Trójcy
Już z pierwszej księgi biblijnej dowiadujemy się, że nie tajemnicza „Trójca”, ale Jahwe (JHWH) rozmawia z ludźmi, że Bogiem, który objawił się Abrahamowi, Izaakowi oraz Jakubowi jest również nie kto inny, jak Jahwe Bóg Izraela, o którym między innymi czytamy w Powtórzonego Prawa 32:39 (BT):
„Patrzcie teraz, że Ja jestem, Ja jeden, i nie ma ze Mną żadnego boga …”
Jak widzimy, Sam JHWH przedstawia się jako jednoosobowy Bóg, mówiąc, że obok niego nie ma żadnego Boga. Czy zakładając Trójce, nie byłoby to kłamstwo? Zważywszy, że składa się ona rzekomo z trzech osób będących równymi w stosunku do Jahwe osobami? Jahwe natomiast mówi, Ja Jeden i nie ma ze mną żadnego Boga!
W Księdze Powtórzonego Prawa 6:4 czytamy:
„Słuchaj, Izraelu! Jahwe, nasz Bóg, jest jedynym Bogiem.” (Biblia Poznańska)
Nie ulega wątpliwości, że Bóg Jahwe (JHWH) był jedynym Bogiem Izraela i w takiego jednoosobowego Boga Izraelici wierzyli, co ich wyróżniało spośród okolicznych narodów.
Czy Bóg jest wieloosobowy
Na nic zda się „czarowanie” przez trynitarzy o rzekomej wielości osób w słowie „Elohim„, czy „Ehad„. Nie pomogą również naciągane przykłady rzekomych objawień Trójcy np. u Abrahama. Prawda jest oczywista. Bóg osobiście informuje Izrael, że jest jeden i w takiego jednoosobowego Boga Izraelici wierzą, dla Niego budują świątynie i Jemu oddają cześć.
Warto się w tym miejscu zastanowić nad pytaniem. Dlaczego Bóg uczący nas prawdy miałby zatajać przed swoim ludem, że jest „Trójcą”, gdyby taką „Trójcą” był? Okoliczne ludy czciły przecież triady kananejskie, babilońskie, asyryjskie, egipskie czy rzymskie.
Izraelici różnili się od wszystkich tych ludów tym, że jako jedyni byli monoteistami i mieli tylko JEDNEGO Boga Jahwe. Mało tego sam Jahwe ostrzega swój naród przed naśladowaniem okolicznych narodów w ich kulcie słowami z Księgi Powtórzonego Prawa 12:30-31 (BWP):
„strzeż się, abyś nie dał się nakłonić do pójścia za ich przykładem – gdy już zostaną wyniszczone przed tobą – i abyś nie próbował dopytywać się o ich bogów: „Jak te narody czciły swoich bogów, bym i ja czynił podobnie?”
Nie możesz w ten sposób postępować wobec Jahwe, twego Boga. Oni bowiem czynili dla swych bogów wszystko to, czym Jahwe się brzydzi i czego On nienawidzi: na cześć swych bogów spalali w ogniu swych własnych synów i córki! ”
Duch Święty
A co o Duchu Świętym sądzili Izraelici? Czy uważali, że Duch Święty jest odrębną osobą od Boga? (Zobacz „Różny Duch Święty w Starym i Nowym Testamencie„)
Nic podobnego. Dla Izraela Duch Święty, czy Duch Boży to sam Bóg w działaniu, to Boża emanacja i uzewnętrznienie się Jego mocy, to również Boża inspiracja i energia do działania, którą Bóg obdarza ludzi.
Doskonale o tym wiedzą bibliści katoliccy pisząc, chociażby w wielu komentarzach, że w Starym Testamencie nauka o osobowym Duchu Świętym nie jest znana. W książce „Prehistoria biblijna” wydanej przez Papieski Wydział Teologiczny na stronie 17 czytamy:
Jeżeli ST nie znał nauki o troistości Boga, to może Pan Jezus o tym nauczał.
Czy Jezus nauczał o Trójcy?
A co możemy powiedzieć o nauczaniu Jezusa o Bogu?
Pewnego razu zapytany przez uczonego w Piśmie, które przykazanie jest pierwsze ze wszystkich, odpowiedział:
„ … Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz Pan jeden jest” (Marka 12:29 Interlinearny przekład)
Z wersetu 32 wynika, że „uczony w Piśmie” zgadza się z tymi słowami, mówiąc: „… Dobrze, Nauczycielu! Prawdę powiedziałeś, że Bóg jest jeden i że nie masz innego oprócz niego„.
Jak widzimy, Pan Jezus nie wprowadził nowej nauki o Bogu.
Izrael wierzył w jednoosobowego Boga Jahwe i Jezus wyraźnie potwierdza taką wiarę.
Innym razem Jezus zapytał uczniów, za kogo go uważają. Czy uczniowie odpowiedzieli, że uważają go za Boga, lub część „Trójcy”? Jaka padła odpowiedź i jak ustosunkował się do niej Jezus? Piotr powiedział:
„Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.”
Pan Jezus potwierdził trafność tej wypowiedzi w ewangelii Mateusza 16:17 (BW)
„Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.”
Piotr i inni apostołowie nie mieli pojęcia o rzekomej „Trójcy”. Wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem i Synem Boga żywego, a nie Bogiem Synem czy częścią tajemniczej Trójcy.
Kim jest Mesjasz
Kluczowe znaczenie ma przy tym użycie hebrajskiego zwrotu „Mesjasz” (po gr. Chrystus) zob. Czy Mesjasz miał być Bogiem? Mesjasz to wybraniec Boży mający spełnić wolę Najwyższego. To nie Bóg miał się pojawić na ziemi, ale Jego Mesjasz (pomazaniec). Miał się pojawić ktoś podobny Mojżeszowi, jak czytamy w księdze Powtórzonego Prawa 18:18,19 (BW):
„Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę. Jeśli więc kto nie usłucha moich słów, które on mówić będzie w moim imieniu, to Ja będę tego dochodził na nim.”
Już samo nazwanie Jezusa Mesjaszem, czy prorokiem podobnym Mojżeszowi wyklucza to, że jest tożsamą częścią Boga!
W Dziejach Apostolskie 2:36, (BP) apostoł Piotr podczas swojej mowie w dniu pięćdziesiątnicy wyjaśnia:
„Niech więc nikt w Izraelu nie ma żadnej wątpliwości, że Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, Bóg uczynił Panem i Mesjaszem”
Jeżeli Bóg uczynił Jezusa zarówno Mesjaszem, jak i Panem, to Jezus nie może być tymże Bogiem! Bóg, nadający tytuły i przywileje innym, jest bowiem na wyższej pozycji niż ten, który te tytuły otrzymuje!
W Jana 17:3 Pan Jezus wyraźnie odróżnia Boga od samego siebie słowami:
„A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.”
Wynika z tego wersetu jasno, że jedynym prawdziwym Bogiem jest Ojciec Pana Jezusa.
Czy apostołowie nauczali o Trójcy?
Jeżeli miałoby być to prawdą, to większość listów powinna zawierać wyjaśnienia co do troistej istoty Boga.
Dla Żydów byłaby to bowiem całkiem nowa nauka, która powinna być oficjalnie przedstawiona. Nauka mówiąca, że w jednym Bogu są trzy boskie osoby. Czy znasz, chociażby jeden fragment o tym mówiący?
Nic takiego w listach jednak nie znajdujemy. Nie ma nawet słowa o tym, że Bóg jest Trójcą, troisty, czy, że Bóg składa się z trzech osób. Wręcz przeciwnie na początku prawie każdego z listów (Rzymian 1:7, 1 Koryntian 1:3, 2 Koryntian 1:2, Galatów 1:3, Efezjan 1:2, Filipian 1:2, 2 Tesaloniczan 1:2, 1 Tymoteusza 1:2, 2 Tymoteusza 1:2) notorycznie pomijana jest rzekoma trzecia osoba Boga:
„Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa!” oraz często „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa.„
Jak widzimy, nie tylko rozdzielono w pozdrowieniach Boga od Pana Jezusa, nie tylko pominięto rzekomo trzecią osobę Boga, ale Ojca Jezusa nazwano Bogiem naszego Pana!
Apostołowie wierzyli tylko w jedynego Boga, Boga Ojca, o czym czytamy wyraźnie w Efezjan 4:6 (BT):
„Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.”
Bogiem tym jest Bóg Abrahama, Izaaka, Jakuba. Bóg, który uwielbił Syna swego i wskrzesił Go z martwych, jak czytamy w Dziejach Apostolskich 3:13.
Takie nauczanie jest zgodne ze słowami Pawła z 1 Tymoteusza 2:5 (BW)
„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus.”
Czy Pan Jezus podważał tę odwieczną prawdę? W Jana 17:3 czytamy:
„A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.”
Jeżeli Stary Testament nie nauczał o Trójcy, jeżeli Pan Jezus, takiej nowej nauki nie głosili, jeżeli uczniowie Jezusa nie pisali do zborów o nowym rozumieniu istoty Boga, to rodzi się pytanie:
Jak i dlaczego wprowadzono naukę o Trójcy?
Na pewno nie stało się to w pierwszych trzech wiekach po Chrystusie. Wielu jest zgodnych co do tego, że dużą rolę odegrał sobór w Nicei, który obradował w 325 roku n.e.
Sobór postanowił zwołać nie kto inny jak nie ochrzczony poganin cesarz Konstantyn, najwyższy kapłan cesarstwa rzymskiego. W katolickiej książce ks. Jana Glińskiego pt. „Współistotny Ojcu” z 1992 roku napisano:
„Konstantyn Wielki osobiście dokonał inauguracji tego soboru 20 maja 325 r., Euzebiusz z Cezarei pisze, że cesarz ukazał się okryty purpurą i złotem. ….
Po tym wystąpieniu cesarz Konstantyn udzielił głosu przewodniczącym debatom soborowym biskupom. Najprawdopodobniej byli nimi Hozjusz z Kordoby i Eustacjusz z Antiochii. Jednakże nie jest pozbawiona całkowicie słuszności opinia, że aczkolwiek przewodniczyli obradom soborowym ci dwaj biskupi, to faktycznie chociaż nieformalnie cesarz Konstantyn sam kierował pracami całego soboru i wywierał bezpośredni wpływ na podejmowane przezeń decyzje.
….. Euzebiusz z Cezarei uważany za twórcę pierwszej teologii politycznej, pisze, iż cesarz ten „był jakby biskupem dla wszystkich swoich poddanych, i ile było w jego mocy, pobudzał ich do prowadzenia życia miłego Bogu” oraz „że gdziekolwiek w różnych krajach wybuchał spór, zwoływał zgromadzenia sług Bożych, jakby był ustanowiony przez Boga biskupem wszystkich”.
Historyk Jan Wierusz Kowalski w książce, „Chrześcijaństwo” z 1988 roku tak to opisuje kulisy tego wydarzenia.
„Po zakończeniu obrad Konstantyn postanowił obchodzić uroczyście z biskupami dwudziestolecie swych rządów. W pałacu królewskim odbyła się wspaniała uczta. Żołnierze rzymscy z wyciągniętymi mieczami utworzyli długi szpaler, przez który przeszła procesja biskupów. Pod koniec przyjęcia duchowni otrzymali w darze złoto i olbrzymie kołacze oraz zezwolenie na powrót do diecezji. Euzebiusz z Cezarei z łezką w oku wspomina przyjęcie: „Był to bez wątpienia obraz Królestwa Jezusa Chrystusa i wydawało się nam, że śnimy”.
Czy to nauka biblijna?
Jeżeli ktoś zna nauki Jezusa, to nie trzeba mu wyjaśniać, dlaczego już sam sposób wprowadzenia tego dogmatu budzi kontrowersję. To, co było najważniejsze w nauczaniu Jezusa, poszło w zapomnienie. Pokorna postawa Jezusa została wyparta przez pychę, a od miłości ważniejsze stały się spory o słowa. We wspomnianej powyżej książce zauważono na str. 73:
„Widoczny jest wpływ retoryki na dysputy dogmatyczne, które przez kilka wieków toczyły się na Wschodzie wokół definicji Trójcy, osoby Chrystusa i kultu Marii oraz personifikacji Ducha Świętego. Mnożyły się symbole wiary, których tekst wydłużał się o coraz to bardziej zawiłe określenia. Nie pomogły argumenty obrońców Tradycji, którzy nie uznawali innej terminologii niż biblijna. Ufni w potęgę słowa retorzy i sprzyjający im biskupi byli przeświadczeni, iż dzięki adekwatnym sformułowaniom dogmatycznym uda im się pogodzić wiarę w Syna Bożego z bezkompromisowym monoteizmem, wyznającym tylko jednego Boga, stworzyciela wszechrzeczy. ….”
W rezultacie prawda o jedynym Najwyższym Bogu JHWH została wyparta przez nieznanego Biblii Boga w trzech osobach. Nie było przeszkodą to, że w Piśmie Świętym nie znajdujemy takiego opisu Boga. Nie ma również w niej takich określeń jak: „Trójca Święta”, „Przenajświętsza Trójca”, czy „Bóg w Trójcy Jedyny”.
Wnioski
Filozofowie chrześcijańscy zapomniał najwyraźniej o przestrodze z 1 do Koryntian 4:6 (BT), że „… nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane„.
Poprzez spory wokół tego dogmatu w rezultacie chrześcijaństwo odeszło od tego, co najważniejsze, a mianowicie od głoszonej przez Jezusa ewangelii miłości, zastępując ją ewangelią nienawiści.
Od momentu uznania chrześcijaństwa za religię narodową, prześladowany kościół sam staje się prześladowcą, nawracając na wiarę w Trójcę poprzez śmierć i zniszczenie. Zapłonęły stosy dla tych, co mają inne poglądy, a nawracanie odbywa się nie poprzez głoszone słowo i miłość, ale poprzez wyeliminowanie tych, dla których Pismo Święte jest źródłem prawdy! Konkwista, niewolnictwo, wyprawy krzyżowe, Inkwizycja, palenie na stosie i tortury to metody „nawracania”, dalekie od tego, czego nauczał Jezus.
Zachęcamy do zapoznania się z historią powstania tego dogmatu. Historią pełną intryg, sporów, jak również przelanej krwi osób broniących prawdy o Bogu.
Koń trojański chrześcijaństwa
Podstępne wprowadzenie doktryny trynitarnej do chrześcijaństwa zamieniło wiarę w Boga Biblii Jahwe, na wiarę w nieznane Izraelitom trójjedyne bóstwo.
Jezus, nie jest już dla wyznawców wielu kościołów obiecanym Mesjaszem. Jest raczej ucieleśnionym Bogiem, który podobnie jak w religiach wschodu, poprzez inkarnację wciela się w człowieka!
Nie jest też „pośrednikiem” pomiędzy Bogiem a ludźmi, „bramą dla owiec” i „drogą” prowadzącą do Boga. Staje się bowiem celem tej drogi. Droga do Ojca staje się drogą do Chrystusa, a rolę pośrednika kościół przekazuje „Matce Bożej” i „Świętym”.
Trójca wypaczyła również obraz Ducha Świętego! Trynitarze poprzez swoją filozofię oddzielili Ducha Bożego od Boga, tworząc kolejną boską osobę. Bóg w ten sposób zostaje pozbawiony swojego Ducha, a co za tym idzie swojej mocy i jestestwa.
Święte imię Boga JHWH zostaje usunięte z wielu przekładów Biblii i zastąpione tytułem Pan, który ma kierować uwagę na Jezusa. Bóg Izraela, w którego imieniu przyszedł Jego Sługa, Jezus (zob. Sługa Jahwe) zostaje wyparty przez Trójce, chociaż takiego Boga nie znali prorocy Starego Testamentu ani pierwsi uczniowie Jezusa.
Trójca — gdzie w Biblii jest taka nauka?
Dzisiaj, wielu nadal broni filozofii trynitarnej, zapominając o najważniejszym, że Pismo Święte nawet w jednym zdaniu nie uczy o jednym Bogu w trzech osobach, o Bogu w Trójcy jedynym!
Z żadnego wersetu nie wynika definicja trynitarna mówiąca, że Bogiem jest Trójca!
Wszystkie argumenty trynitarne oparte są jedynie o przypuszczenia, spekulacje, i naciąganie faktów!
Można oczywiście dociekać podobieństw Ojca do Syna, doszukiwać się personifikacji Ducha Świętego. Można „badać” czy w słowie Elohim kryje się więcej niż jeden Bóg. Wszystkie te działania mają jednak tylko zaciemnić podstawową prawdę, że nie ma w Biblii mowy o Bogu w trzech osobach! Taki Bóg NIGDY nie został czytelnikom Biblii objawiony!
Pozwolenie na tego typu nieuprawnione dociekania doprowadziło do tego, że również inne jasne nauki Pisma Świętego zostały wypaczone. Wprowadzono naukę o duszy nieśmiertelnej, zmieniając sens zmartwychwstania czy bałwochwalstwo, wyraźnie potępione w Piśmie Świętym. Bez trudu można poprzez takie filozoficzne dociekania zmienić praktycznie wszystko, nawet „Dziesięć Przykazań” danych Izraelowi na górze Synaj (zob. Jak zmieniono przykazania Boże), czego kościół nie bał się zrobić!
Co ciekawe, to podobnymi metodami jak stosowane przy Trójcy, kościoły uwiarygodniają inne dogmaty. Kult Marii, czczenie obrazów, wiarę w piekło ogniste, jak również pogańskie zwyczaje i obrzędy.
Zachęcamy czytelników Pisma Świętego do dokładnego zbadania swoich wierzeń. Zachęca nas do tego werset z Dziejów Apostolskich 17:11 (BW), aby „badać Pisma, czy tak się rzeczy mają„.
Badając Pismo Święte, ustrzeżemy się tego, przed czym ostrzega nas Paweł w liście do Kolosan 2: 8 (BT):
„Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie.”
Artykuł dostępny jest również w języku litewskim: Trejybė yra Trojos arklys, įvestas į krikščionybę – Kolosiečiams 2:8
Jezus jako Pan, Mesjasz i Sędzia – Dzieje Apostolskie 2:36
Pan, Mesjasz i Sędzia
Wielokrotnie na kartach Pisma Świętego znajdujemy potwierdzenie, że Jezus jest naszym Panem, Mesjaszem oraz Sędzią.
Czy jest to równoznaczne z tym, że jest częścią Trójcy?
Zwolennicy tego dogmatu często używają takiego argumentu, że skoro Jezus Jest Panem i Sędzią, to jest Bogiem, którego to Boga Biblia, również przedstawia jako Pana i Sędziego.
Wydaje się to być mocnym argumentem, ale tylko do momentu, kiedy weźmiemy do ręki Pismo Święte i sprawdzimy czego ono nas uczy w tym temacie.
Podstawowe pytania, na które musimy sobie odpowiedzieć to: czy Jezus jest Panem sam z siebie?, czy zwrot Pan lub Sędzia dotyczą tylko Boga? oraz co wynika z błędnego tłumaczenia w Pismach starotestamentowych JHWH na PAN?
Kto uczynił Jezusa Panem, Mesjaszem i Sędzią?
Nie musimy się tego domyślać. W Dziejach Apostolskie 2:36, (BP) apostoł Piotr podczas swojej mowy w dniu pięćdziesiątnicy wyjaśnia:
„Niech więc nikt w Izraelu nie ma żadnej wątpliwości, że Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, Bóg uczynił Panem i Mesjaszem”
Z którego byśmy przekładu nie korzystali, to sens jest jednoznaczny: Bóg uczynił Jezusa zarówno Mesjaszem jak i Panem (Kyrios).
Czy nie wynika z tego, że Bóg, nadający tytuły i przywileje innym, jest na wyższej pozycji niż ten, który te tytuły otrzymuje?
Jeżeli Bóg uczynił Jezusa Panem to zakładając rzekomą „Trójcę”, Jezus będący (jak by na to nie patrzeć) owym Bogiem, musiałby sam siebie uczynić tymże Panem. W takim przypadku od strony sensu, werset z Dziejów Apostolskich 2:36 byłby nielogiczny i sam w sobie sprzeczny.
Piotr przekonuje jednak w swoim wystąpieniu, że Jezus nie jest samozwańczym Mesjaszem, gdyż to Bóg Go wywyższył i postawił na tak zaszczytnej pozycji!
Bóg wielce go wywyższył
Taki tok rozumowania potwierdza Paweł w liście do Filipian 2:9-11 (BW)
„Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię. Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią. I aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca. „
Jak wynika również z tego fragmentu, to Bóg wywyższa Jezusa i wyznacza go Panem … ale wszytko się dzieje „ku chwale Boga Ojca”!
List do Hebrajczyków 5:4,5 naucza, że inne tytuły Pana Jezusa takie jak chociażby „arcykapłan”, również zostały mu nadane przez Boga.
„I nikt sam sobie nie bierze tej godności, lecz tylko ten, kto jest powołany przez Boga jak Aaron. Podobnie i Chrystus nie sam siebie okrył sławą przez to, iż stał się arcykapłanem, ale [uczynił to] Ten, który powiedział do Niego: Ty jesteś moim Synem, jam Cię dziś zrodził”
Gdyby Jezus był częścią trójjedynego Boga, to czy nie sam sobie by taki tytuł nadał? Wszakże rzekoma „Trójca” to jeden Bóg jak głosi trynitarna doktryna.
Czyja nauka
Pismo Święte nie naucza tego, że Jezus i Ojciec tworzą jednego Boga! Gdyby tak było Jezus nie wypowiedział by słów znanych nam z Jana 7:16-18 (BT):
„Odpowiedział im Jezus mówiąc: Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał. Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego. Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego. Kto mówi we własnym imieniu, ten szuka własnej chwały. Kto zaś szuka chwały tego, który go posłał, ten godzien jest wiary i nie ma w nim nieprawości. „
Powyższy wywód byłby bez sensu zakładając, że Jezus jest częścią Boga! Na uwagę zasługuje również informacja, że Pan Jezus został posłany. Gdyby był częścią Boga to nie mógłby być przez kogokolwiek posłany, gdyż byłaby to Jego (Boga) osobista decyzja!
Tak więc mamy kolejne pytanie: czy posłaniec i posyłający są sobie równi? Nie musimy się tego domyślać. To, że Jezus nie jest równy Bogu i ma nad sobą zwierzchnika wynika jasno z 1 Koryntian 11:3 (BT):
„Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa – Bóg„
Powyższe słowa zostały wypowiedziane wtedy, kiedy Jezus przebywał już w niebie ze swoim Ojcem. Jeżeli Jezus ma nad sobą „głowę” jak donosi Pismo to nie ma mowy o równości osób, o których głoszą trynitarze!
Bóg ponad wszystkim
Dobitnie potwierdza to Paweł w 1 liście do Koryntian 15:24-28, z których to słów wynika, że po wykonaniu zadania przez Jezusa będzie on poddany Bogu (cytat z BT).
„Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy.
Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał.
A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.”
Czytając te słowa warto zastanowić się nad zwrotem: „Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał„.
Jak z tego jasno wynika Syn jest poddany Ojcu, ale Ojciec nigdy nie był i nie będzie poddany NIKOMU! Mamy również ważą informację mówiącą że tym, który poddał na pewien czas wszystko swojemu Synowi jest BÓG. Nigdzie w Piśmie nie znajdziemy informacji przeciwnej jakoby cokolwiek zostało poddane przez kogokolwiek Bogu!
Zwrot Pan w odniesieniu do Jezusa
Zastanówmy się teraz nad drugą kwestią, a mianowicie: Czy użycie tytułu Pan (Kyrios) w stosunku do Jezusa nie poświadcza jego równości z Bogiem?
Nie ulega wątpliwości fakt, że słowo „kyrios” tłumaczone na Pan stosowane jest nie tylko do Boga oraz Jezusa, ale również do zwykłych ludzi, jak to wynika z poniższych wersetów:
Efezjan 6:5 „Słudzy, bądźcie posłuszni panom na ziemi, z bojaźnią i ze drżeniem, w prostocie serca swego, jak Chrystusowi,”
Efezjan 6:9 „A wy, panowie, postępujcie względem nich tak samo, zaniechajcie groźby, wiedząc, że zarówno wy, jak i oni mają Pana w niebie i że On nie ma względu na osoby.”
Jan 12:21 „Ci tedy podeszli do Filipa, który był z Betsaidy w Galilei, z prośbą, mówiąc: Panie, chcemy Jezusa widzieć.”
1 Piotra 3:6 „Tak Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go panem. Jej dziećmi stałyście się wy, gdy czynicie dobrze i niczym nie dajecie się nastraszyć.”
Jak widzimy użycie słowa Pan (Kyrios) nie oznacza automatycznie, że chodzi o Boga, gdyż zależy to od kontekstu. Co ciekawe w Efezjan 6:9 użyto tego właśnie słowa zarówno do ludzkich Panów jak również Pana w niebie.
Z uwagi na to, że Jezus wykupił nas (jako niewolników grzechu) własną krwią, to nie ulega wątpliwości, że należymy do niego, a On jest bezsprzecznie naszym Panem.
Jeden Bóg i jeden Pan
Czy jednak oznacza to że jest równy Bogu? Nie, co jasno wynika z 1Koryntian 8: 5-7:
„A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie — jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów — dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. …” (BT)
Jak widzimy jest JEDEN Bóg (nasz Ojciec) oraz jeden Pan, którego tenże Bóg Panem dla nas ustanowił. Czytamy o tym wyraźnie w Dziejach Apostolskich 2:36 (BW)
„Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił go Bóg, tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście”
Biblia wyraźnie rozgranicza ustanowionego przez Boga dla nas Pana (Jezusa) … od Boga Ojca, o którym w liście do Efezjan 4:5,6 (KUL) mówi jako o JEDNYM:
Jeden [jest] Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden [jest] Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, poprzez wszystkich i we wszystkich.
W jakim celu Paweł rozdziela jednego Boga od naszego Pana jeżeli chodziłoby o Boga w rzekomej Trójcy Osób? Nie wspomnę już, że pominięto tutaj całkowicie rzekomą trzecią osobę za jaką trynitarze uważają „Ducha Świętego”!
Pośrednik między Bogiem a ludźmi
Uznając Jezusa za Pana zyskujemy w nim „pośrednika” pomiędzy BOGIEM a ludźmi co wynika z 1 Tymoteusza 2:5 (BT):
” Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus”
Wyklucza to domniemanie, że jest on Bogiem, gdyż wówczas musiałby pośredniczyć sam do siebie!
Podobna myśl wynika z ewangelii Jana 14:6, gdzie czytamy, że Pan Jezus jest drogą do celu czyli do naszego Ojca a więc nie może być tymże celem!
„Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie„
Jezus wykupując nas z niewoli stał się naszym Panem prowadzącym nas do swojego Ojca.
Nie stał się jednak Panem równym JHWH co sugerują trynitarze poprzez błędne tłumaczenia w przekładach trynitarnych w Starym Testamencie, JHWH na PAN.
Czy JHWH a PAN to to samo?
Takie uproszczenie jest niedopuszczalne. Ma ono bowiem na celu doprowadzenie do usunięcia biblijnego Imienia Boga (JHWH) z Pisma Świętego, co kościół bez żadnej bojaźni jawnie dokonuje. Oto przykład:
W Biblii Tysiąclecia we wstępie do wydania II gdzie Imię Boże w formie Jahwe występuje kilka tysięcy razy napisano:
„Wprowadzamy dalej wszędzie Boże Imię Jahwe tam gdzie dotąd ….. czytaliśmy zastępcze imię „Pan”, nie będące przekładem tego Imienia Bożego” (zobacz skan tego fragmentu)
Ale już w przekładzie III BT zmieniono to podejście i powrócono do formy „Pan”:
„… w niniejszym wydaniu wprowadza się w miejsce wyrazu JAHWE, stosowanego w dwóch pierwszych wydaniach BT, tradycyjne zwroty „Pan” lub „Pan Bóg” …” (zobacz skan tego fragmentu)
Każdy, kto zajrzy do konkordancji Stronga stwierdzi, że JHWH a Pan (Adonai) to dwa różne hebrajskie słowa, które należałoby inaczej tłumaczyć ( יהוהH3068 /Jahwe/, שׁבH342 /Adonai/).
Potrzebę właściwego tłumaczenia dobrze widać na przykładzie Psalmu 110:1,2:
„Psalm Dawida. Powiedział Pan do mojego Pana: Usiądź po mojej prawej stronie, a ja Twoich wrogów położę jako podnóżek dla stóp Twoich.”
Przyznamy, że trudno zgadnąć o co w takim tłumaczeniu chodzi. Jakże inny sens ten werset ma jednak w BT II wydanie, lub wydanie KUL.
„Wyrocznia Jahwe dla Pana mego: „Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy” (BT II)
„Wypowiedź Jahwe dla Pana mojego: «Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół twoich za podnóżek nóg twoich». Jahwe z Syjonu:” (KUL)
Jak widzimy, różnica jest zasadnicza.
Jak wiemy, powyższe słowa są Bożym proroctwem odnoszącym się do Pana Jezusa (zob. Mateusza 22:42-45).
Bóg ustanawia zatem – zgodnie z zapowiedzią – przyszłego Mesjasza Panem nie tylko Dawida, ale i nas wszystkich.
Kto jest Sędzią?
Podobnie jak ze słowem „Pan” jest ze zwrotem „sędzia„, stosowanym zarówno do Boga, Jezusa jak i ludzi.
Psalm 7:12 „Bóg jest sędzią sprawiedliwym. I Bogiem karcącym każdego dnia.”Dzieje Ap. 13:20 – […] A potem dał im sędziów, aż do proroka Samuela.
W Dziejach Apostolskich 10:42 (BW) czytamy, że Pan Jezus jest również sędzią ustanowionym przez Boga:
„Przykazał nam też, abyśmy ludowi głosili i składali świadectwo, że On jest ustanowionym przez Boga sędzią żywych i umarłych”
Czy zwróciłeś uwagę na to, że zmartwychwstały Jezus kazał swoim naśladowcom głosić, że został „ustanowionym przez Boga Sędzią„!
Takie oświadczenie nie miałoby żadnego sensu (przy założeniu Trójcy), gdyż jako druga osoba Boga zawsze byłby sędzią.
Jezusowi sądzenie powierzył jednak Bóg, o czym czytamy jasno w ewangelii Jana 5:22:
„Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał Synowi.”
Jak rozumiesz słowa „wszelki sąd”? Osądzenie przez Jezusa potwierdza także Paweł, w liście 2 do Koryntian 5:10 (BW).
„Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe. „
Dobrze komponuje to z przypowieścią Jezusa o „owcach i kozłach”. Po swoim przyjściu, nie kto inny jak Pan Jezus dokonuje osądu oddzielając sprawiedliwych od tych, którym tylko wydawało się że są sprawiedliwi. Pomimo tego, że niektórzy uważają, że dokonywali „potężnych dzieł”, spotykają się z niepomyślnym osądzeniem.
Jezusa jako sędziego, przedstawia również księga Objawienia 19:11 (BW).
„I widziałem niebo otwarte, a oto biały koń, a Ten, który na nim siedział nazywa się Wierny i Prawdziwy, gdyż sprawiedliwie sądzi i sprawiedliwie walczy.„
Bóg osądzi świat poprzez Jezusa
To, że przyszły Mesjasz, dostanie władzę sądzenia zapowiedziano proroczo w Izajasza 11:4 (BW).
„Lecz według sprawiedliwości będzie sądził biednych i według słuszności rozstrzygał sprawy ubogich na ziemi. Rózgą swoich ust będzie chłostał zuchwalca, a tchnieniem swoich warg zabije bezbożnika.„
O ustanowieniu Jezusa sędzią, czytamy chociażby w Dziejach Apostolskich 17:31:
„Gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych.”
Jak widzimy naczelnym Sędzią jest niezmiennie Bóg. Z wersetu powyżej jednak wynika, że będzie On sądził świat nie osobiście, ale poprzez Pana Jezusa!
Podobną myśl znajdziemy w Rzymian 2:16 (BT) gdzie czytamy
„Będzie to w dniu, kiedy według ewangelii mojej Bóg sądzić będzie ukryte sprawy ludzkie przez Jezusa Chrystusa.”
Jak widać Sędzią jest Bóg, który będzie nas sądził poprzez swojego Syna Jezusa. Pan Jezus, sędzią nie jest sam z siebie, ale został do tej roli wyznaczony podobnie jak królowie lub prorocy w Starym Testamencie.
Czy to, że Salomon był sędzią w Izraelu stawia go na równej pozycji z Bogiem?
Podobnie Bóg i Jezus to Sędziowie, ale i dwie różne osoby o różnych możliwościach. Bóg ustanawia sędzią Jezusa, ale NIGDZIE nie znajdziemy ani jednej wzmianki, że ktokolwiek, czymkolwiek ustanowił suwerennego BOGA!
Takie stwierdzenie byłoby po prostu bluźnierstwem.
Pomyśl, czy Boga Najwyższego można wyznaczyć do wykonania jakiegoś zadania? Czy można go ustanowić Sędzią lub Panem? Nie, gdyż to Bóg daje wszystkim, życie i tchnienie i obdarza zadaniami i przywilejami.
To Bóg Ojciec jako Bóg Najwyższy ustanawia innych: sędziami, prorokami itd. To Bóg JHWH wysyła innych, aby spełnili Jego wolę i wykonali zadania, które zlecił!
Sługa JHWH
W Izajasza 42:1 proroczo czytamy o Jezusie”
„Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo. „
Jak można mówić o „wybranym w którym mam upodobanie”, gdyby chodzi o Boga? Nie ma wątpliwości, że „Sługa„ o którym mówi prorok to Jezus, co potwierdzono w Dziejach Apostolskich 4:27:
„Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i pokoleniami Izraela,”
Czy nazwanie jednej z rzekomo równych osób sługą drugiej nie podważa trynitarnego dogmatu? Czy odważyłbyś się nazwać Boga … Sługą kogoś innego?
W Jana Jan 13:16 czytamy natomiast słowa samego Jezusa:
„Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał.„
W Dziejach Apostolskich 3:26 po raz kolejny Pana Jezusa nazywa się Sługą.
„Dla was w pierwszym rzędzie wskrzesił Bóg Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił każdemu z was w odwracaniu się od grzechów „.
Bóg nie wskrzesił samego siebie lub jedną z osób z rzekomej Trójcy, ale swego SŁUGĘ! Nie wskrzesiła Go jedna z osób Trójcy, ale jak czytamy cały BÓG!
Bóg Najwyższy
Pamiętajmy również, że Pismo Święte tytuł „Bóg Najwyższy” rezerwuje wyłącznie dla Boga Ojca nazywając Jezusa zgodnie z zapowiedzią anioła (Łukasza 1:32) Synem Najwyższego.
„Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca, Dawida.„
Pan Jezus jest „Synem Najwyższego” a nie samym „Najwyższym”, o czym wiedziały nawet demony (Łukasza 8:28):
„Gdy ujrzał Jezusa, z krzykiem upadł przed Nim i zawołał: „Czego chcesz ode mnie, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Błagam Cię, nie dręcz mnie„.
Już sam ten fakt nazwania jednej z osób rzekomej Trójcy Bogiem Najwyższym, „obala” podstawy trynitaryzmu głoszące rzekomą równość osób.
Czy Najwyższy może być z kimkolwiek równy?
Podsumowanie
Wiele z wspólnych dla Boga oraz Jezusa tytułów takich jak: Pan czy Sędzia, – nadał Panu Jezusowi Bóg, powierzając mu konkretne zadania do wykonania. Biblia jest w tym temacie jednoznaczna i wyraźnie nas informując, że to „Bóg uczynił Jezusa Panem i Mesjaszem”, oraz że Jezus został ustanowionym Sędzią przez Boga
Gdyby istniała Trójca Święta zdefiniowana w atanazjańskim wyznaniu wiary to wszystkie te tytuły i funkcje od zawsze miałby również Boży Syn.
Niektóre tytuły Pana Jezusa odnoszą się tylko do niego, gdyż są związane z zadaniami, które dostał od swojego Ojca. Tyczy to choćby takich tytułów jak: MESJASZ, ARCYKAPŁAN jak również POŚREDNIK pomiędzy Bogiem a ludźmi!
Te zadania i tytuły nie zastosowano nigdzie do Boga z prostej przyczyny, gdyż to Bóg namaszcza na Mesjasza i jest tym, który odbiera ofiary składane przez arcykapłana. Bóg nie może być również pośrednikiem sam dla siebie, ale wyznaczył do tej roli właśnie Jezusa!
Podobnie jest z władzą i mocą. Pan Jezus wyraźnie podkreśla, że „dana mu jest wszelka władza” jak czytamy w Mateusza 28:18. Bogu nie może być „dana władza” z tej to przyczyny, że jest władcą absolutnym.
Jak widzimy nauczanie biblijne jest proste i konsekwentne. To odróżnia go od filozofii trynitaryzmu, która wyraźnie jest sprzeczna z nauczaniem Pisma Świętego.
Pocieszyciel „Parakleta” z Jana 14:26
Czy Duch Święty „parakletos” to trzecia osoba Boga?
Użyte w Piśmie Świętym słowo „Pocieszyciel” (Parakletos), występuje w Nowym Testamencie tylko pięć razy, i tylko w Ewangelii Jana. Pomimo tego, wywołuje wiele dyskusji, w których również chcemy zabrać głos.
Zakładając, jak twierdzą trynitarze, że jest to ważne określenie trzeciej osoby Trójcy, to już na samym początku rozważań, rodzi się zasadnicze pytanie. Dlaczego nie znajdujemy tego zwrotu również w innych ewangeliach oprócz Janowej pisanych przecież sporo wcześniej, czy w listach apostolskich (poza 1 Jana 2:1)?
Gdyby jak sugerują to zwolennicy Trójcy, było to imię Ducha Świętego, to dlaczego pojawiło się tak późno. Dlaczego nie było znane powszechnie i używane już sporo wcześniej przez innych ewangelistów (Jan spisał najpóźniej swoją ewangelię)?
Nie znajdziemy w Biblii stwierdzenia, że chodzi w tym przypadku o osobę Boga, a wręcz, jak twierdzą co niektórzy, że chodzi o imię tej osoby. Trynitarzy „uwiera” fakt, iż Biblia nie przypisuje Duchowi Świętemu w odróżnieniu od Boga Ojca czy Syna Bożego – żadnego, konkretnego imienia własnego, wiec twierdzą, że tym imieniem jest właśnie „Parakletos„. Jak powszechnie wiadomo, w biblijnych czasach, fakt braku konkretnego imienia własnego dyskwalifikował kogoś jako osobę. W słowniczku Biblii Tysiąclecia, pod hasłem Imię możemy przeczytać na ten temat:
„Imię – według pojęć starożytnych nie tylko wyróżnia człowieka od innych, lecz określając go, stanowi istotną część składową jego osobowości. Stąd to, co nie ma imienia, nie istnieje, a człowiek bez imienia jest bez znaczenia. Uważano, że imię odpowiada istocie człowieka lub jego przymiotom (nomem – omen). W zastosowaniu do Boga, imię jest synonimem chwały i potęgi Bożej.” (Kursywa i pogrubienie nasze)
Powyższa wypowiedź wyjaśnia nam, dlaczego trynitarze na siłę doszukują się w Pismach imienia dla Ducha Świętego. Dwie osoby rzekomej Trójcy mają swoje własne imiona (Jezus i Jahwe). Duch Święty niestety nie jest z imienia nigdzie wymieniany.
Czy Duch Święty to moc?
Duch Święty to pojęcie znacznie przekraczające stwierdzenie, że chodzi o moc, czy siłę Boga, jak co niektórzy uważają. Duch Boży to nie tyle moc, ile sam Bóg w działaniu, jego emanacja, Boże usposobienie, jego uzewnętrznienie się, inspiracja i energia, jaką daje ludziom do działania. Wielu czytelników Pisma Świętego ma problem, ze zrozumieniem czym jest Duch Święty, gdyż niektórzy upraszczają temat, twierdząc, że Duch = moc, co nie jest prawdą!
Judaiści zwracają uwagę, że hebrajskie określenie, tłumaczone niezbyt trafnie na „duch święty”, pojawia się w judaizmie jako metafora „ruach ha-kodesz”, co możemy przetłumaczyć na „tchnienie świętości”, nigdy nierozumiane jako odrębna od JHWH osoba, ale jako „Boże Natchnienie” czy „Boża Inspiracja”.
Dlatego Bóg i Jego Duch to nierozerwalna całość, a nie dwie odrębne osoby. Czy można byłoby powiedzieć, że Bóg nie ma Ducha? Nie, i już same określenia biblijne mówiące o czyjego Ducha chodzi w zwrotach „Duch Boży” czy „Duch JHWH”, wskazują, że sam Duch odrębną osobą od Boga nie jest. Podobnie jak zwroty „Umysł Boga”, czy „tchnienie Boga”, nie świadczą o tym, że tchnienie lub umysł Boga są odrębną od Boga osobą.
Duch Bóg czy Duch Boży
Katolicki teolog, prof. Karl Rahner stwierdził (Schriften zur Teologie, t. 1, 1954, s. 156,162), napisał, że „Nigdy jeszcze o Duchu nie powiedziano θεός [Bóg]” oraz „nigdzie w NT nie nazwano πνεῦμα ἅγιον [ducha świętego] ὁ θεός [Bogiem (z rodzajnikiem)]”.
W Piśmie Świętym nigdzie nie znajdziemy zwrotu: Duch Bóg, ale Duch Boży czy Duch Pański wskazujący na przynależność Ducha do Boga. W dziejach Apostolskich 2:17 (BT II), na ten temat czytamy:
„W ostatnich dniach — mówi Bóg — wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy — sny”
Zwrot „Ducha mojego” wskazuje na „przynależność” Ducha do Boga, który go udziela, rozdaje, przyobleka, czy jak czytaliśmy powyżej, wylewa! Czy będąc odrębną osobą, Duch Święty nie powinien o sobie decydować i sam się udzielać?
Ducha Świętego definiuje również samo natchnione słowo, chociażby w Izajasza 11:2, gdzie czytamy wg. przekładu KUL:
„ Spocznie na nim Duch Jahwe, Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch wiedzy i bojaźni Jahwe. ”
Czy któryś z tych Duchów jest osobą? Nie. Jak widzimy Duch Jahwe to między innymi duch mądrości i rozumu, duch rady i mocy, duch wiedzy i bojaźni. Nie chodzi zatem o odrębną osobę, ale o usposobienie Jahwe, które miało „spocząć” zgodnie z tym proroctwem na Jezusie.
Pismo Święte w wielu miejscach mówi również o naszym duchu, jako naszym usposobieniu wspominając między innymi o: duchu strapionym, duchu wyniosłym, duchu cichości, a nawet o usposobieniu diabelskim, czyli o duchu tego świata.
Krótko mówiąc, Duch Święty (Boży) to sam Bóg. Bóg w swoich myślach, uczuciach, usposobieniu, inspiracji czy przejawianej woli i działaniu.
Co oznacza słowo Parakleta?
W systemie biblijnym Stronga znajdziemy to greckie słowo (παράκλητος) pod numerem 3875. Występuje ono w wersetach: Jana 14: 16, 26 oraz 15:26 i 16:7, jak również w 1 Jana 2:1.
Zapoznajmy się na początek z wersetami, w których (pa·raʹkle·tos) zostało przez Jana użyte i zastanówmy się nad jego znaczeniem.
„Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze” – Jan 14:16 (BT)
„A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.” – Jana 14:26 (BW)
„Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie.” – Jana 15:26 (BW)
„Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was.” – Jana 16:7 (BW)
„Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca — Jezusa Chrystusa sprawiedliwego.” – 1 List Jana 2:1 (BW)
Kim lub czym jest wspomniany przez Jana — Parakletos?
Czy chodzi o trzecią osobę „Trójcy Świętej”?
Nic takiego z tych wersetów, jak i innych fragmentów Pisma Świętego nie wynika. Jezus nie wyjaśnia nowego znaczenia Ducha Świętego. Nie uczy, że Duch Święty „od teraz” to osoba, więc musimy przyjąć starotestamentowe zrozumienie znaczenie Ducha Świętego.
Użyty w Biblii czasownik „parakletos” ma zasadniczo dwa znaczenia w języku polskim: przywoływać oraz dodawać odwagi i pocieszać. Słowo to w tłumaczeniu na język polski można przetłumaczyć zależnie od kontekstu na: pocieszyciel, orędownik, wezwany na pomoc, wspomożyciel lub rzecznik, zależnie od tłumaczenia i czytanego przekładu.
Nie jest to zatem własne imię trzeciej osoby Boga, ale obietnica pomocy i wsparcia dla naśladowców Jezusa. Wynika to jasno z Jana 14:26.
„Obrońca zaś Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem. (POZN)”
Jak widzimy w Biblii Poznańskiej „parakletos” przetłumaczono jako „Obrońca”. Jezus nie każe się nam domyślać, czy spekulować tekstem, co oznacza słowo Obrońca, ale wyraźnie mówi, że chodzi o pomoc Ducha Świętego, którego udziela nam Bóg.
Pocieszyciel czy Parakletos
Obecnie większość biblistów jest zgodna, że tłumaczenie słowa greckiego „Parakletos” na „Pocieszyciel” zawęża znacząco znaczenie tegoż słowa. Wielu biblistów akcentuje znaczenie tegoż słowa jako: „stającego w obronie”, czy „opiekuna”, jak w tłumaczeniach poniżej.
(Biblia poznańska v.1.6) Lecz Ja mówię wam prawdę: Lepiej dla was, że Ja odchodzę, bo jeślibym nie odszedł, Obrońca nie przyszedłby do was, jeśli zaś odejdę, poślę Go do was.
(PBD) Lecz Ja mówię wam prawdę: Lepiej dla was, abym Ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę, Opiekun do was nie przyjdzie, natomiast jeśli odejdę – poślę Go do was.
Co ważne, te różne tłumaczenia tego samego słowa, w różnych przekładach Pisma Świętego świadczą przeciwko tezie, jakoby chodziło o Imię Ducha (Żydzi w języku hebrajskim nie mieli odpowiednika słowa Paraklet, dlatego zapisywali je hebrajskimi literami i byłoby dziwne, że to greckie słowo jest imieniem Boga).
Dla czytelników Biblii jasne jest natomiast to, że stojącym w obronie swego ludu był Bóg Jahwe, chociaż posługiwał się przy tym często różnymi wykonawcami czy wybawicielami. Mogło to wyglądać tak, że w obronie ludu Bożego stanął ludzki wybawiciel, „słup dymu i ognia” lub „grad kamieni”, albo jak czytamy w 2 Królów 19:34,35, jeden anioł — niszczący całą 185000 armię najeźdźców na Jerozolimę!
W jednym przypadku „stojącym w obronie” okazał się anioł Jahwe, a innym razem „słup ognia”, a w jeszcze innym, Duch Święty. Nikt jednak nie próbuje dołączać w skład Boga anioła czy słupa dymu, chociaż „stają w obronie ludu bożego”.
Rozdzielanie Ducha
Oczywiście Duch Święty jako „tchnienie świętości” samego Boga to w jakiejś mierze „część samego Boga”, jak mówi Biblia w przenośni to „Palec Boży” czy „Ramię Jahwe”, ale nigdy odrębna od Boga osoba.
Jasno to wynika, chociażby z Ewangelii Łukasza 11:13 (BW).
„Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą.„
Czy Bóg rozdaje dary w postaci trzeciej osoby Boga? Bóg nie rozdaje jednej z osób, z których rzekomo się składa, ale ofiarowuje swoją pomoc i wsparcie poprzez swojego Ducha.
Zakładając Trójcę osób, to Duch Święty byłby w takim przypadku nierówny Ojcu, gdyż przez Ojca byłby rozdawany a wręcz ubezwłasnowolniony!
Zwróćmy jeszcze uwagę, na ewangelię Łukasza 4:1, gdzie o Jezusie powiedziano:
„Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu [Świętym] na pustyni” (BT)
Czy Pan Jezus był pełen osoby, czy raczej wsparcia i mocy, której udzielił mu Bóg? Czy można przebywać w osobie, czy raczej być w stanie zjednoczenia z Duchem Bożym i pod jego wpływem?
W 2 Księdze Samuela 23:2 Dawid niewierzący w osobowego Ducha Świętego powiedział:
„Duch Jahwe mówi przeze mnie i Jego słowo jest na moim języku.” (BT)
Dawid, mówiąc, że Duch Jahwe mówi przez niego, nie nauczał, że trzecia osoba Boga przemawia przez niego, ale że przemawia przez niego (przez to, co mówi) sam Bóg, niejako „kładąc na jego języku” to, co ma Bóg ludziom do przekazania.
Duch Boga, Jezusa
Duch jest zawsze nierozerwalną częścią osoby, do której jest przypisany, co jasno wynika z poniższych wersetów:
„Przybywszy do Myzji, próbowali przejść do Bitynii, ale Duch Jezusa nie pozwolił im” – Dzieje Apostolskie 16:7
„Bo nie wy jesteście tymi, którzy mówią, lecz Duch Ojca waszego, który mówi w was.”- Mateusza 10:20
„Bo któż z ludzi wie, kim jest człowiek, prócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży.” – 1 Koryntian 2:11
Czy Jezus i Duch Jezusa to dwie różne osoby? Tak jak Duch Jezusa tworzy z Jezusem jedno, tak Duch Boży nie jest odrębną osobą od Ojca.
Analogicznie jak czytamy w 1 Koryntian 2:11 duch ludzki i człowiek nie są odrębnymi bytami.
Jan Volkel, w opracowaniu „De vera religione libri quinque” (1630 r. str. 492-493) zauważył to już w XVI wieku.
„[…] w wielu miejscach mówi się o Duchu Boga, co wyjaśnić możemy na podstawie innego miejsca, gdzie nazywa się go Duchem Ojca. Lecz duch czyjś nie istnieje jako oddzielna osoba. A więc duch ten jest w Bogu tak, jak duch człowieka jest w człowieku, co widać wyraźnie ze świadectwa Pawła gdzie mówi (1 Kor. 2,11), że nikt nie wie, co jest w Bogu, tylko duch Boga, podobnie jak nikt nie może pojąć myśli człowieka, jeno duch człowieka, który w nim jest. Wypływa stąd wniosek, że Duch święty nie jest osobą, chyba że zechcemy umieszczać osobę w osobie, lecz bez prawa odwracania (albowiem Bóg nie jest w duchu swoim), co jest rzeczą zupełnie niemożliwą.”
Nasz duch
Apostoł Paweł w 1 do Koryntian 2:11 nie bez przyczyny podał ważną analogię, jaka występuje pomiędzy Bogiem a człowiekiem.
Nikt z ludzi nie wie, kim jesteśmy, oprócz naszego własnego ducha, czyli naszego „ja”. „Ja” będącego częścią naszej osobowości, uczuć czy intelektu. Dawid, nie wierząc w osobowego Ducha, napisał w Psalmie 77:7 (BW).
„Rozważam w nocy w sercu, Rozmyślam i duch mój docieka „.
Podobnie jest z Duchem Bożym. Nikt Boga nie zna tak dobrze, jak On sam zna siebie!
Paweł zatem nie uważał Ducha Bożego za odrębną osobę, a co za tym idzie Boga za kogoś wieloosobowego. Paweł napisał również, że to „kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży„.
Jeżeli tylko Duch Boży wie, kim jest Bóg, to znaczyłoby, że ani Ojciec, ani Syn tego poznać nie mogą, co rodzi oczywisty absurd. Werset ten nie budzi jednak kontrowersji, gdy przyjmiemy, tak jak tego Pismo naucza, że Duch Boga razem z Bogiem tworzą jedną, a nie dwie osoby. Porównanie Pawła jasno zatem wyklucza wiarę w Ducha Świętego jako odrębną od Boga osobę.
W kolejnym wersecie z 1 Listu do Koryntian 2:12 Paweł wyjaśnia coś jeszcze.
„A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył”
Czego nas uczy to przeciwstawienie ducha świata z Duchem, który jest z Boga? Duch Świata pochodzi od „władcy świata”, czyli Diabła, i stanowi przeciwieństwo Świętego Ducha, pochodzącego od Boga. Tak jak duch świata nie jest odrębną od Szatana osobą, tak Duch Boga również taką osobą nie może być!
O czym świadczą zaimki osobowe?
Trynitarze argumentują jednakże, że użycie przy słowie „parakletos” zaimków osobowych rodzaju męskiego (ekeinos), świadczy, że chodzi o osobę. Warto wspomnieć w tym miejscu, że w biblijnej grece słowo „Bóg” jest rodzaju męskiego, ale słowo Duch jest już rodzaju nijakiego. Kiedy wraz ze słowem pa·raʹkle·tos znajdujemy w Biblii, zaimek osobowy rodzaju męskiego, nie jest to argument za osobą, ale jest to dostosowanie się do reguł gramatycznych.
Jest to „attractio demonstrativi„. Zaimek wskazujący lub osobowy nie mówi nam nic o prawdziwej płci rzeczownika, ale wskazuje jedynie na jego rodzaj gramatyczny.
Wnikliwie wyjaśniono to na stronie thaleia.pl cytuję:
„Na przykład Jan 14, 26 brzmi dosłownie następująco: “Zaś on [r. męski] Pocieszyciel, to [r. nijaki] Duch Święty, którego [r. nijaki] pośle Ojciec w imieniu mym, on [r. męski] nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem”. Łatwo zauważyć, dlaczego ewangelista, mówiąc iż Duch nauczy apostołów wszystkiego, użył zaimka męskiego on. Zrobił tak ponieważ słowa te odniósł bezpośrednio do rzeczownika Paraklet, który jest rodzaju męskiego.
Fragment: „to Duch Święty, którego pośle Ojciec w imieniu mym” jest po prostu wtrąceniem, przypominającym uczniom kim jest Paraklet. Zdanie to bez tego wtrącenia brzmiałoby następująco: „Zaś Pocieszyciel,…, on nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem”. Ponieważ Praklet jest rodzaju męskiego, gramatyka grecka wymaga aby użyć w tym przypadku zaimka rodzaju męskiego.”
Duch, który pociesza, naucza, mówi.
Ktoś może zapytać, dlaczego o Duchu Świętym Pismo Święte mówi, że „naucza”, „pociesza”, „wspomaga”, „mówi „, czy „świadczy”? Czy to nie oznacza to, że jest osobą?
Nie. Nie ma w tym nic dziwnego. Biblia podaje wiele fragmentów przypisywania cech osobowych rzeczom i zjawiskom, personifikując je.
Dla przykładu w księdze Przysłów 1:20-33, Łukasza 7:35, oraz Mateusza 11:9, mądrości przypisuje się cechy osobowe i mówi się o „jej”: „dziełach” czy „dzieciach”. Paweł wspomina: o „królowaniu grzechu i śmierci”, o tym, że grzech „sprawia pożądanie”, „obałamuca” i „zabija”. Czy oznacza to, że grzech jest osobą? Nic podobnego. Podobnie nie jest osobą „krew”, chociaż w księdze Rodzaju 4:10 czytamy, że „Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi!„.
Jeżeli uznamy Ducha Świętego za odrębną od Boga osobę to czy czytając w Biblii, że serce nas oskarża (1 Jana 3:20), kamienie krzyczą (Łukasza 19:40), mądrość woła na ulicy (Przysłów 1:20) a woda i krew dają świadectwo (1 Jana 5:7,8), powinniśmy uznać, że serce, kamień i mądrość czy woda są również osobami? Nie.
U Izajasza 35:1,2 powiedziano, że „rozweseli się pustynia”, we fragmencie 49:13 czytamy, że „góry krzyczą„, a w Psalmie 98:7,8, że „rzeki klaszczą w dłonie”, a góry śpiewają„, co wskazuje, że personifikowanie rzeczy, czy uczuć było w czasach biblijnych czymś całkowicie naturalnym.
W Ewangelii Jana 3:8 czytamy dla przykładu, że „Wiatr wieje tam, gdzie chce„, co nie oznacza, że wiatr sam decyduje, gdzie ma wiać.
To, że Duch nazwany jest „pocieszycielem”, nie jest dowodem, że jest osobą.
Kilka znaczeń słowa Duch
Musimy przy tym pamiętać, że słowo „Duch” w Pismach ma wiele znaczeń. Anthony F. Buzzard i Charles F. Hunting w swojej książce” „Doktryna Trójcy Rana Zadana Sobie Przez Chrześcijaństwo” napisali:
„Słowo duch posiada w Biblii kilka znaczeń, wszystkie powiązane, jednak z podstawową ideą niewidocznej siły i umysłu. W obu Testamentach „Duch Święty” opisuje Bożą energię skierowaną do stworzenia i inspirację, jaką Bóg mu daje. To Bóg w działaniu i rozszerzenie jego osobowości.„
Przyznają to również katoliccy bibliści.
Zwróćmy uwagę na cytat z katolickiego „Słownika biblijnego”, wydawnictwo Księgarnia św. Jacka KATOWICE 1989, gdzie na stronie 47 pod hasłem „Duch Święty” czytamy:
„ hebrajski termin „ruach”, który Septuaginta oddaje przez greckie „ pneuma”, oznacza powiew powietrza ( Iz 57,13 ) , wiatr ( Rodz 8,1 ), burzę ( Jr 13,24 ). W tym ostatnim znaczeniu „ruach” występuje głównie w Jr i Ps. Kolejne znaczenie wprowadzono z obserwacji burzy, a więc oznacza ono siłę lub potęgę, która stoi w służbie Boga ( Wj 14,21), lub wprost Jego twórczą moc ( Rdz 1,2 ) stwarzającą i napełniającą świat ( Mdr 1,7 ).
Tę Bożą moc w dziele stworzenia utożsamiano z życiodajną siłą ( Rdz 45,27 ), wychodzącą od Boga ( Iz 42,1 )…” „ … Trudno określić , czy i w jakim stopniu Duch Św. w Starym Testamencie nosi cechy osoby. W początkowej fazie nauczania o Duchu Św. chodziło raczej o wyrażenie mocy i siły Bożej. W tekstach, w których Duch Św. przypisuje się przymioty ludzkie, idzie o plastyczne uzmysłowienie wszechmocy działalności Boga.”….”
Duch Święty nie objawia apostołom nowych prawd, przypomina im jedynie naukę Jezusa, której przedtem nie pojęli (J 14,26n; 15,26; 16,13), wyposażając ich jednocześnie w moc głoszenia słowa Bożego (np.Dz 4,20.29-31; 1 Kor 2,4; 1 Tes 1,5).”…” Nie zawsze można rozstrzygnąć, w których tekstach Nowego Testamentu Duch Święty występuje wyraźnie jako osoba, a w których jako moc Boża. W takich wyrażeniach jak np. „wlać Ducha Świętego” , „ chrzcić Duchem Świętym”, „ namaścić Duchem Świętym” idzie raczej o moc Bożą…” (wytłuszczenia nasze)
Tyle z tego trynitarnego źródła, które potwierdza to, iż Duch Święty to „moc”, „siła Boża”, „moc stwórcza”, a spotykana w Biblii personifikacja Ducha, to „plastyczne uzmysłowienie wszechmocy działalności Boga„.
Ruach i pneuma
Warto też zwrócić uwagę, na słowa „pneuma” i „RUaCh”. Zwrot „pneuma”, tłumaczony na „duch” (Nr 4151 w konkordancji Stronga) występuje kilkaset razy w Nowym Testamencie. Podobnie w Starym Testamencie „RUaCh” (Nr 7307 w konkordancji Stronga), który występuje w Biblii kilkaset razy. Co ciekawe zarówno słowo „RUaCh” jak i „pneuma” można przetłumaczyć na język polski jako „tchnienie świętości”, „tchnienie Boga Jahwe” lub też „duch”, „powiew” czy też „wiatr”. Nigdy jednak nie przedstawia się tych zwrotów jako odrębnej od Boga osoby.
Te setkami występujące w Biblii słowa określające Ducha Świętego mają podkreślać; „nieosobowy”, ale „zależny w pełni od Boga Jahwe”, charakter Ducha Świętego.
Na cytowanej już wcześniej stronie thaleia.pl napisano na ten temat:
„Nie może więc nas dziwić, że w Nowym Testamencie słowo Paraklet zostało użyte zarówno w stosunku do osoby – Jezusa, jak i nie osoby – Ducha Świętego. W tamtych czasach Żydzi powszechnie stosowali ten termin także w stosunku do “nieosób”. Było to normalne i w ówczesnej kulturze hebrajskiej nikogo nie skłaniało do wysnuwania jakiś szczególnych wniosków na temat “osobowości” Ducha Świętego. Przed takimi problemami stanęli dopiero ludzie wychowani w kulturze greckiej i łacińskiej oraz w wywodzącej się z nich współczesnej kulturze europejskiej. Pocieszyciel, orędownik w języku polskim kojarzy się jednoznacznie z osobą. Takich skojarzeń nie miał jednak ani Św. Jan spisując słowa Jezusa w swojej Ewangelii, ani pierwsi jej czytelnicy.
Apostoł Paweł, były faryzeusz, uczeń Gamaliela, chociaż nie nazywa Ducha Świętego Parakletem, przypisuje mu także czynności orędownika:
Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach. A Ten, który bada serca, wie, jaki jest zamysł Ducha, bo zgodnie z myślą Bożą wstawia się za świętymi – Rzym. 8, 26-27.
Można więc sądzić, że termin Paraklet w odniesieniu do Ducha Świętego był także dobrze znany apostołowi narodów.
Ideę Ducha Świętego jako orędownika przed Bogiem znajdziemy w literaturze rabinistycznej i pseudoepigrafach. Idea Ducha Prawdy jako orędownika przed Bogiem jest też wyraźnie zaznaczona w zwojach odnalezionych w Qumran. Co prawda, nie nazwano go tam nigdzie greckim słowem Paraklet – jest to jednak zrozumiałe zważywszy na chorobliwy wstręt członków sekty qumrańskiej do wszystkiego, co nie hebrajskie.
Jednak ani qumrańczycy, ani rabini nie rozumieli, aby Duch Prawdy – Duch Święty był odrębną boską osobą. Byłoby to sprzeczne z wiarą w jedynego Boga, Boga jednoosobowego – Jahwe. Za tą prawdę Żydzi byli gotowi oddać życie, jakżeby więc mogli wierzyć, że istnieją dwie osoby boskie – dwaj Bogowie.”
oraz
„To, że używali oni takich zwrotów w odniesieniu do Ducha Świętego, które w naszej kulturze i naszym języku mogą świadczyć o osobowości ich podmiotu, wcale nie dowodzi, że w kulturze żydowskiej I wieku były one też w ten sposób odbierane. Hebrajczycy czynili tak zresztą nie tylko w stosunku do Ducha Świętego, ale także i do innych „nie osób”, np. mądrości, słowa, ducha ludzkiego, krwi itd.
Przyczyna takiego postępowania leży w ich szczególnym umiłowaniu personifikacji – nadawania cech osobowych tym „rzeczywistościom”, które nimi nie są. Jezus, apostołowie i pierwsi chrześcijanie – z pochodzenia przecież Żydzi – czynili to samo: także personifikowali Ducha Świętego, ducha ludzkiego, krew, wodę itd. żyli w tamtej kulturze, mówili więc i używali zwrotów zrozumiałych dla ludzi tamtej epoki.
Warto zauważyć, że w apokaliptyce żydowskiej Duch Święty często nazywany jest Duchem Prawdy i na pewno nie jest tylko zbiegiem okoliczności to, że Jezus używa tego samego zwrotu na określenie Ducha Bożego (Ew. Jana: 14,17; 15,26; 16,13). Po prostu nazywał i pojmował Ducha Świętego tak jak jego rodacy.
Zwróćmy uwagę, że żaden z natchnionych pisarzy nie stara się wyjaśnić, czym jest Duch Święty. Sądzić należy więc, że apostołowie i pierwsi chrześcijanie doskonale wiedzieli czym on jest. Tak zaś być mogło tylko w jednym przypadku – jeśli pojmowali oni Ducha Świętego tak, jak cały naród izraelski. Gdyby apostołowie uważali Ducha Świętego za osobę, na pewno znaleźlibyśmy w Biblii nie tylko wzmiankę o tym, ale i zapewne ślady dysput na ten temat oraz argumenty mające przekonać nowo nawróconych „synów Jakuba”, aby uwierzyli, iż do tej pory byli w błędzie. Tak jednak nie jest, bo pierwsi chrześcijanie – z pochodzenia i wychowania Żydzi – pojmowali Ducha Świętego tak jak ich cały naród: jako Ducha Bożego, a nie drugą osobę boską w Bogu Jahwe.”
Duch Święty w pismach hebrajskich
W przypadku nasuwających się jakichkolwiek wątpliwości należałoby wnikliwie zbadać, jak idee Ducha Świętego rozumieli Izraelici. Warto bowiem zacząć badania od początku, czyli od Starego Testamentu. Czy zatem pisma hebrajskie nauczały o osobowym Duchu Świętym? Czy Izraelici, czytając dla przykładu Izajasza 63:10, wierzyli, że Izajasz pisał o odrębnej osobie od Boga?
„Lecz oni byli przekorni i zasmucili Ducha jego Świętego; wtedy przemienił się w ich nieprzyjaciela, sam przeciwko nim walczył” (BW)
W Starym Testamencie NIKT nie uważał, że Duch Święty to inna od JHWH osoba, gdyż taki pogląd burzyłby wyznawany monoteizm. Nie uważano również, że zasmucając „Ducha Świętego” zasmuca się jego trzecią osobę, ale Boga Jahwe! Więcej we wpisie „Różny Duch Święty w Starym i Nowym Testamencie?„.
Czy w Nowym Testamencie, Jezus albo apostołowie zmienili znaczenia słowa „Duch Święty”?
Zakładając, zmianę rozumienia Ducha Świętego musielibyśmy mieć w Biblii wiele miejsc wyjaśniających, że Duch Święty jest trzecią osobą Boga. Nic takiego jednak w Pismach nie znajdujemy. Żadnych wyjaśnień, a tak ważna zmiana doktryny nie mogłaby zostać pozostawiona spekulacjom i domniemaniom czytelników Pisma Świętego. Również w listach do zborów żaden z ich pisarzy nie podejmuje tematu zmiany doktryny odnośnie do tego, że Bóg jest wieloosobowy. Czy nie byłoby czymś niezbędnym wyjaśnienie swoim żydowskim współbraciom, tak istotnej zmiany w zrozumieniu kim jest „Duch Święty”?
Jak spełniła się obietnica z Jana 16:26
Czy zgodzisz się z tym, że zapowiedź Jezusa z Jana 16:26 zaczęła spełniać się od momentu wylania Ducha Świętego?
W Łukasza 24:49 (BW) czytamy tego zapowiedź.
„A oto Ja zsyłam na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości.”
Obietnicą tą, było „wylanie” Ducha Świętego, czyli „przyobleczenie” naśladowców Jezusa mocą z wysokości, a nie osobą, której „wylać„, „przyoblec” czy „rozdzielić” nie można.
Przeczytajmy fragment o tym, co się stało w dniu pięćdziesiątnicy, a o czym czytamy w Dziejach Apostolskich 2:1-4 (BWP)
„A kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, wszyscy znajdowali się razem na tym samym miejscu. Naraz dał się słyszeć pochodzący z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, który napełnił cały dom, gdzie wszyscy przebywali. Równocześnie pojawiły się nad nimi jakby język z ognia; rozdzieliły się i po jednym spoczęły, na każdym z osobna. Wtedy wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak sam Duch pozwalał im mówić.”
Czy ten opis poświadcza, że na Ziemi pojawił się „parakletos” jako trzecia osoba Boga?
Wręcz przeciwnie, czytamy, że zgromadzeni zostali „napełnieni” Duchem, który objawił się nie jako osoba, ale ogniki ognia nad ich głowami. Czy zatem obecni w dniu pięćdziesiątnicy zostali napełnieni osobą?
Gdyby chodziło o osobę, tego typu zwrotów nie użyto by w stosunku do Boga. Ludzie zostali zatem napełnieni nie osobą, ale mocą Bożą umożliwiającą im chociażby przemawiać w nieznanych wcześniej językach. To, że temu zjawisku towarzyszył szum jakby gwałtownego wichru, również przemawia za nieosobowym Duchem Świętym, gdyż pasuje do hebrajskiego „ruach”.
Piotr w Dziejach Apostolskich 2:33, wyjaśnia, że Ducha nie posyła Jezus sam z siebie, ale otrzymuje go od Ojca.
„Wyniesiony na prawicę Boga, otrzymał od Ojca obietnicę Ducha Świętego i zesłał Go” (BT)
Mamy tu wyjaśnienie poruszanej często przez trynitarzy kwestii, że Duch zstępuje od Boga oraz że zsyła go Pan Jezus. Trynitarze próbują znanej sztuczki, twierdząc, że jeżeli Duch ma być od Boga, a Jezus ma go posłać, więc Jezus jest według tej teorii Bogiem. Nic jednak bardziej mylnego. Zacytowany powyżej werset uderza jak grom w teorię o osobowym Duchu. Jak bowiem wytłumaczyć fakt, że Ojciec dysponuje „trzecią osobą Boga” i ją daje Jezusowi, który Go zsyła na uczniów?
Czy jest logiczne, że Bóg Najwyższy w osobie rzekomego „Ducha” nie działa sam z siebie? Jest darem dla Jezusa, który go z kolei „wylewa”, czy zsyła na 120 osób?
Otrzymanie Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy, nie oznaczało zatem przybycia osobowego pomocnika i pocieszyciela, lecz mocy, która spłynęła na zgromadzonych.
Sam fakt rozdzielania Ducha Świętego przez Boga Ojca też nie sprzyja atanazjańskiej definicji trynitaryzmu. Sami trynitarze spierają się o to, kto dysponuje Duchem Świętym na tyle ostro, że doprowadziło to do rozłamu w chrześcijaństwie.
Prosić Ducha czy o Ducha Świętego?
Jeszcze jedna kwestia jest warta zauważenia. Gdyby Duch Święty byłby trzecią osobą Trójjedynego Boga, czyż nielogiczne byłoby zwracać się bezpośrednio do samego Ducha Świętego, a nie Ojca czy Jezusa? Jeżeli Duch Święty jest równy co do rangi dwom pozostałym osobą Trójcy, to dlaczego mamy prosić Ojca o Ducha Świętego?
Czy znasz biblijne modlitwy do Ducha Świętego? Bez problemu natomiast znajdziemy prośby o dar Ducha Świętego.
A przecież według definicji rzekomej Trójcy, Duch Święty nie jest „ubezwłasnowolniony”, a wręcz przeciwnie ma być „osobą równą co do mocy, majestatu i władzy – Bogu Ojcu„. Jakże więc może on być w dyspozycji Ojca, który jak czytamy w Łukasza 11:13 „da Ducha Świętego tym, którzy go proszą”? (Zobacz wpis p.t. „Czy Ducha Świętego można dzielić i rozdawać„)
Na tym nie koniec. Zakładając osobowość Ducha Świętego, dla czytelników Pisma Świętego rodzi się kolejne trudne pytanie. Kto jest Ojcem Jezusa? Pismo naucza, że Duch Święty zstąpił na Marię, ale Jezus nie nazywa Ducha Świętego, ale Boga swoim Ojcem. Wyszłoby na to, że Ojciec to tak naprawdę nie Ojciec, gdyż Duch Święty jest rzeczywistym Ojcem Jezusa.
Pozdrowienia z pominięciem trzeciej osoby Boga?
Kolejny argument przemawiający przeciwko twierdzeniu, że „parakletos” to odrębna osoba Boga wynika z pozdrowień, które znajdujemy na początku listów apostolskich. Czy fakt pomijania Ducha Świętego (pocieszyciela) w pozdrowieniach we wszystkich listach apostolskich, jest czymś normalnym? Czy byłby na miejscu, gdyby pisarze tych listów wierzyli w Trójcę? Zobaczmy, chociażby jeden przykład z listu do Filipian 1:2 (BT).
„Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana, Jezusa Chrystusa! „
Mamy tu pozdrowienia od Boga oraz Jezusa, ale gdzie są pozdrowienia od rzekomej trzeciej osoby Boga – Ducha Świętego?
Czytając listy, zwróć uwagę, że nie jest to wyjątek, gdyż Duch Święty jest ignorowany także w pozdrowieniach: 1 Koryntian 1:3, 2 Koryntian 1:2, Galatów 1:3, Efezjan 1:2, 2 Tesaloniczan 1:2, 1 do Tymoteusza 1:2, 2 do Tymoteusza 1:2.
Czy gdyby apostołowie wierzyli w Trójcę, pozwoliliby sobie na taki nietakt i pomijaliby „trzecią osobę Boga” w pozdrowieniach?
Na koniec kilka naszych przemyśleń. Gdyby Duch Święty był osobą to:
- Materializując się np. w czasie chrztu czy pięćdziesiątnicy, przybierałby ludzki (osobowy) kształt, a nie ognia czy gołębia!
- Stanowiłby sam o sobie, a nie proszono by o niego Boga Ojca.
- W wizjach otoczenia Boga Ojca widziano by osobę Ducha Świętego, jak również trzeci tron dla Ducha Świętego.
- Chrześcijanie modliliby się nie o Ducha Świętego, ale do Ducha Świętego.
- Nie byłby pomijany w listownych pozdrowieniach (zobacz pierwsze 2 wersety z wszystkich listów) dla wierzących.
- Duch Święty byłby osobą nie tylko w Nowym, ale i Starym Testamencie.
- Szymon nie chciał kupić „trzeciej osoby Boga”, ale otrzymać Boży dar.
- Czy rzekoma osoba boska mogłaby być „rozporządzana” przez ludzi i przekazywana poprzez „włożenie rąk”?
- Duch Święty nigdzie nie jest nazywany w Nowym Testamencie Bogiem, ale Duchem Bożym.
A jakie Ty masz przemyślenia na temat „parakletos”?
Kim jest „dziedzic” z Hebrajczyków 1:2
Czego uczy nas nazwanie Jezusa dziedzicem?
Trynitarze z lubością dywagują nad „podobieństwem określeń” odnoszonych się zarówno do Boga Ojca, jak również do Pana Jezusa.
Ma to – według nich – uzasadniać dogmat trynitaryzmu, chociaż nie zastosowano żadnego takiego tytułu do rzekomej trzeciej osoby „Ducha Świętego”.
W tym wpisie zwrócimy uwagę, że trynitarze sprytnie przemilczają fakty związane z biblijnymi zwrotami odnoszonymi tylko i wyłącznie albo do Boga Ojca, albo tylko do Pana Jezusa, zwrotami, które wykluczające możliwość uznania Ojca i Syna za tego samego jednego Boga!
Takim przykładem jest chociażby zwrot „dziedzic„, zastosowany w liście Hebrajczyków 1:2, do Pana Jezusa,
„Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat”
Kim jest dziedzic?
Nie musimy tego zgadywać. Jest nim nasz Pan Jezus Chrystus. Czytelnicy Pisma Świętego doskonale wiedzą, że takiego określenia nigdy nie użyto w stosunku do Boga Ojca czy też do Ducha Świętego.
Czego uczymy się analizując zwrot dziedzic użyty w stosunku do „Syna Bożego”?
Zwróćmy uwagę na przypowieść opisaną w Marka 12:1-8 (BT), gdzie Pan Jezus wyraźnie utożsamił sam siebie z „DZIEDZICEM”, a Boga z właścicielem winnicy.
„I zaczął im mówić w przypowieściach: „Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.
W odpowiedniej porze posłał do rolników sługę, by odebrał od nich część należną z plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odesłali z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli.
Posłał jeszcze jednego, tego również zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: „Uszanują mojego syna”. Lecz owi rolnicy mówili nawzajem do siebie: „To jest dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze”. I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy.”
Czy właściciel winnicy przyszedł osobiście rozliczyć się z nieuczciwymi dzierżawcami? Nie!
Właściciel winnicy, którym jest BÓG, posyła wielu sług, którzy są znieważani, bici a nawet uśmiercani. Gdy nie przynosi to efektu, właściciel winnicy postanawia posłać jeszcze swojego syna zgodnie z tym jak czytamy: „Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: „Uszanują mojego syna„.
Z tej przypowieści jednoznacznie wynika, że dziedzicem jest Jezus Chrystus, którego to Bóg posyła z misją odzyskania utraconej winnicy. Zwróćmy uwagę, że to nie Bóg osobiście przybywa na Ziemię. Bóg posyła najpierw proroków a w ostateczności swojego Syna!
Gdyby Jezus był częścią Boga w zasadzie sam by przyszedł do winnicy. Z przypowieści jednak wynika, że Bóg posłał do nich swojego dziedzica!
Antytrynitarzy nie dziwi więc biblijny tekst z Hebrajczyków 1: 2 mówiący, że Bóg Jezusa: „… ustanowił spadkobiercą wszystkich dóbr … (Biblia Poznańska v.1.6) czy jak oddaje to większość przekładów „dziedzicem„.
Co oznacza słowo 'dziedzic”?
Według słownika języka polskiego „PWN” to «osoba przejmująca coś po kimś».
Co ciekawe „dziedzicowi” własność nie przypada „z natury”, ale zostaje mu ona przyznana w oparciu o decyzję Ojca lub też na mocy obowiązującego prawa.
W liście do Galatów 4:1 (BW) na temat dziedzictwa powiedziano:
„A mówię: Dopóki dziedzic jest dziecięciem, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest panem wszystkiego”
Jeśli założymy istnienie „Trójcy Świętej”, to Pan Jezus „od zawsze” byłby właścicielem dóbr i nie potrzebowałby oczekiwać na „dziedziczenie” czegokolwiek!
Ojciec „ustanawia”, „daje” Synowi: władzę i dobra. Syn nie ma ich od początku, od zawsze. Syn jest „ustanowiony”, „otrzymuje” dopiero w pewnym czasie ustalonym przez Ojca swoje dziedzictwo.
Podkreśla to werset 4, z Hebrajczyków 1 rozdziału jeśli chodzi o temat „odziedziczonego przez Pana Jezusa, imienia”!
Zwróćmy na niego uwagę w kilku przekładach:
(Biblia Poznańska v.1.6) Stał się tym wyższy od aniołów, że odziedziczył imię wybitniejsze niż oni.
(BT-2 v.1.4) On o tyle stał się wyższym od aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię.
(Bw v.1.2) I stał się o tyle możniejszym od aniołów, o ile znamienitsze od nich odziedziczył imię.
(KUL – v.1.4) o tyle stał się wyższym od aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię.
Wyższy od aniołów
Jaki byłby sens informowania Hebrajczyków, że Jezus jest wyższy od aniołów zakładając, że jest częścią Boga?
Zwrot „o tyle …o ile” wskazuje na wyższość Jezusa od aniołów, co by było niepoprawne a wręcz bluźniercze, gdyby Pan Jezus był samym Bogiem! Jaki byłby sens udowadniania, że Bóg jest ponad aniołami!?
Jeżeli jednak założymy, że Pan Jezus został tylko ustanowiony dziedzicem, to ten werset oraz zwrot „o tyle …o ile”, nabiera sensu.
Bóg Ojciec jest Tym, który ma prawo wywyższyć tego, którego ustanawia dziedzicem, i daje swemu dziedzicowi imię przewyższające inne imiona.
To Bóg Ojciec daje polecenie aby na imię „DZIEDZICA” przyklękło wszelkie kolano!
To Bóg Jahwe daje władzę , szacunek i moc, swemu dziedzicowi i „jednorodzonemu Synowi”!
Ten SYN, DZIEDZIC, – nie ma tej władzy, tego imienia „od zawsze”, a tak musiało by być gdyby Pan Jezus był drugą osobą Trójcy Świętej!
Te proste prawdy wynikają z Biblii i są wyraźnym zaprzeczeniem filozofii trynitaryzmu!
Ciekawe jest też to, że trynitarni znawcy Biblii, apologeci trynitaryzmu chętnie piszący o podobieństwach pewnych tytułów, które Biblia odnosi do Ojca i do Syna – zupełnie pomijają fakt istnienia wielu zwrotów czy tytułów, które odnoszą się tylko do Boga Ojca albo tylko do Pana Jezusa. Te biblijne tytuły wyraźnie zaprzeczają prawdziwości atanazjańskiego wyznania wiary (na którym oparty jest dogmat o Trójcy Świętej)!
Zastanów się chociażby nad zwrotem „Bóg Najwyższy” lub „Bóg Wszechmocny”, które w Piśmie Świętym zastosowano tylko i wyłącznie do Boga Ojca. Pisarze biblijni nigdy tych określeń nie użyli do Jezusa czy Ducha Świętego.
Natomiast: „jednorodzony”, „pierworodny wszelkiego stworzenia”, „Mesjasz”, arcykapłan – zastosowano w Pismach wyłącznie do Pana Jezusa. (Pisaliśmy już wcześniej o tej sprawie winnym komentarzu tyczącym tytułu „Arcykapłan” odniesionego tylko do Pana Jezusa).
Teofania a Trójca Święta -Dzieje Apostolskie 7:35
Czym jest Teofania
Zacznijmy na początku, od wyjaśnienia znaczenia słowa „TEOFANIA”. Słownikowo, teofania to: „ akt objawienia się bóstwa (bezpośrednio lub pośrednio przez kogoś) ludziom w widzialnej postaci”.
Przykładem może być tutaj fragment z Księgi Wyjścia 3:2-16 (BW) gdzie czytamy:
„Wtem ukazał mu się anioł Pański w płomieniu ognia ze środka krzewu; i spojrzał, a oto krzew płonął ogniem, jednakże krzew nie spłonął. … A Bóg rzekł do Mojżesza: Jestem, który jestem. I dodał: Tak powiesz do synów izraelskich: Jahwe posłał mnie do was!”
Trynitarianie oraz wierzący w „Jedność Bóstwa” nagminnie wykorzystują biblijne opisy teofanii, jako rzekome argumenty poświadczające ich wierzenia, pomijając przy tym wersety mówiące chociażby o tym, że Boga nikt nigdy nie widział.
Rozmawiając z trynitarzami o opisanym w Wyjścia 3: 2-16 akcie teofanii, który przeżył Mojżesz przy „gorejącym krzaku” – częstokroć twierdzą, że: „tylko na początku zjawił się anioł, ale później to sam Bóg przemawiał do Mojżesza. Któż inny mógłby się wypowiadać w taki sposób jak nie tylko i wyłącznie sam Bóg?”. Czy jest to zgodne z prawdą?
Kto przemawiał z gorejącego krzewu?
W spisanej pod natchnieniem Ducha Świętego księdze Dziejów Apostolskich 7:35 (BW), czytamy wyjaśnienie, że od początku do końca ten akt teofanii Boga, dokonał z bożego upoważnienia ANIOŁ!
„Tego Mojżesza, którego się zaparli, mówiąc: Kto cię ustanowił przełożonym i sędzią? – tego posłał Bóg jako wodza i wybawiciela za pośrednictwem anioła, który mu się ukazał w krzaku.”
Zatem to anioł wypowiadał się w taki sposób jakby przemawiał i dawał nakazy Mojżeszowi sam Bóg!
To za pośrednictwem tego anioła, Bóg dokonał aktu teofanii!
Uzmysłowienie sobie tego, że poprzez zaszczyt reprezentowania Boga w akcie teofanii, wspomniany anioł nie stawał się „RÓWNY BOGU w mocy i odwieczności” – jest dla nas kluczem w zrozumieniu opisów aktów teofanii, w której uczestniczył Pan Jezus, czy rzekoma osoba Ducha Świętego.
Trynitarze w oparciu o takie opisy ewangeliczne o Jezusie jak Jana 14:7-11, lub o Duchu Świętym jak w Efezjan 4:30, chcą wmówić innym, że jest to dowód na Trójcę lub na „RÓWNOŚĆ co do mocy, majestatu i odwieczności Jezusa Chrystusa lub Ducha Świętego z Bogiem Ojcem”.
W bieżącym wpisie, koncentrujemy się jednak na samym fakcie biblijnych aktów teofanii dokonanych przez wybranych pośredników.
Biblijne akty teofanii
Warto wspomnieć, że w Biblii odnajdziemy również inne akty teofanii. Jeden z nich znajdziemy w Sędziów 13:1-21 gdzie w wersecie 3 czytamy.
„Kobiecie tej ukazał się anioł Pański i rzekł do niej: Oto ty jesteś niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna.”
Czy anioł mówił sam od siebie? Nie.
Manoachowi i jego żonie ukazuje się anioł Pana (JAHWE) przemawiający w imieniu Boga tak jakby mówił sam Bóg?
Czy w związku z tym ten, anioł stawał się „równym Bogu”, gdyż wypowiada się jakby przemawiał sam Bóg?
Jeśli uznamy, że NIE – to dlaczego w oparciu o podobne opisy teofanii związane z Panem Jezusem trynitarze wyciągają inne, rzekomo potwierdzające atanazjańskie wyznanie wnioski?
Czy nie wynika to z faktu, że podczas czytania Pisma Świętego wyznawcy Trójcy patrzą przez okulary trynitaryzmu? Patrzą tak ,aby w Słowie Bożym doszukiwać się na siłę tego czego tam nie ma?
Szekina
Potwierdzeniem teofanii Boga w danym miejscu była też przez długi czas „szekina” (zob. Duch Święty a Szekina)
Warto podkreślić, że Szekina nie ma oddzielnej od Boga osobowości, a jednak była wielokrotnie narzędziem Bożej teofanii względem człowieka.
W Wikipedii czytamy, że“Szekina (szechina) pochodzi od hebrajskiego słowa szakan, znaczącego “mieszkać”, dosłownie oznacza przebywanie – czyli Bożą Obecność, a bardziej precyzyjnie Obecność Bożej świętości w jakimś miejscu, przedmiocie, człowieku lub w określonym czasie.”
Szekina, to obecność Boga JHWH, manifestująca się nad pokrywą arki przymierza, czy między kłaniającymi się dwoma cherubami.
Podobne akty teofanii znajdujemy w opisach Ducha Świętego, który mówi lub jest zasmucony. Duch Święty to jednak nie odrębna osoba, ale przejaw mocy i działania samego Boga.
Podsumowując: trynitarze świadomie pomijają w swej argumentacji biblijne opisy teofanii Boga oraz wnioski wynikające z tych opisów.
Robią tak, ponieważ burzy to, ich naciąganą argumentacje jakoby akty teofanii Boga dokonane poprzez Pana Jezusa lub Ducha Świętego miałyby stanowić dowód na istnienie Trójcy Świętej.
Z Biblii wyraźnie wynika, że Bóg może dokonać aktu teofanii posługując się: aniołem, Szekiną, Duchem Świętym, czy też Panem Jezusem.
Nie oznacza to jednak jakoby dostępujący tego zaszczytu „reprezentowania Boga” stawali się dzięki temu częścią Boga Wszechmocnego!
Mamy nadzieję, że przypomnienie tych faktów biblijnych będzie dla wszystkich czytelników zalążkiem ciekawych rozważań biblijnych. Zachęcamy wszystkich do czytania Pisma Świętego bez z góry założonych tez (czyli m.in. bez okularów trynitaryzmu).
Wierzymy, że modląc się o zrozumienie i Ducha Świętego odnajdziemy w Słowie Bożym odpowiedzi na swoje pytania oraz wątpliwości.
Okup Jezusa, a kwestia Trójcy – 1 Tymoteusza 2:6
Okup – zapominany argument antytrynitarny.
W jakim celu Syn Człowieczy pojawił się na Ziemi?
Nie musimy się tego domyślać, gdyż Pan Jezus sam to wyjaśnia, w ewangelii Marka 10:45 (BT):
„Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służyć i oddać swe życie na okup za wielu. „
Zapewne zgodzisz się z tym, że jednym z ważnych powodów pojawienia się Jezusa, było jak on sam to powiedział oddanie swojego życia na okup za wielu. Doskonale rozumieli to pierwsi chrześcijanie. W 1 liście do Tymoteusza 2:6 (BW), Paweł oświadcza o Jezusie:
„Który siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym świadczono we właściwym czasie”
Może zastanawiasz się, jak złożenie przez Jezusa ofiary ze swojego życia, wiąże się z tematem Trójcy? Wyjaśnimy to za chwilę. Najpierw jednak odpowiedzmy sobie na pytanie – czym jest okup, i dlaczego jest niezbędny dla naszego zbawienia?
Czym jest okup?
Czy zgodzisz się z tym, że okup to cena jaką się płaci za uwolnienie kogoś z niewoli? Podobne znaczenie, mają hebrajskie i greckie określenia tłumaczone w Piśmie Świętym na „okup”. Zwracają one uwagę na cenę, którą należy uiścić, by dokonać wyzwolenia, inaczej mówiąc wybawienia czy wykupienia.
Pan Jezus ofiarowując swoje „życie” (umierając za nas męczeńską śmiercią) – „zapłacił okup za całą ludzkość wziętą w niewolę grzechu i śmierci”!
Ta niewola rozpoczęła się w chwili, kiedy Adam i Ewa dopuścili się grzechu, tracąc błogosławieństwo Boże i możliwość życia wiecznego (w tym życia dla wszystkich swoich potomków).
Od tego czasu wszyscy ludzie od urodzenia są w niewoli śmierci, z której nie mogli się sami z siebie wyzwolić. Adam i Ewa stracili bowiem możliwość życia wiecznego, a co za tym idzie, nie mogli tego daru przekazać swojemu potomstwu.
Począwszy od Abla, ludzie zaczęli Bogu składać ofiary dowodząc, że są świadomi potrzeby odkupienia. Niestety ani ofiary z pokarmów, ani ofiary ze zwierząt nie równoważyły utraty doskonałości, którą poprzez grzech Adam stracił. Te ofiary były jednak cieniem tego, czego dokonać miał w przyszłości dla naszego zbawienia obiecany Mesjasz, czyli Chrystus. Tym Mesjaszem okazał się doskonały syn Boży, a nasz wybawca Jezus. Tylko on, „który nie dopuścił się grzechu, … (1Piotra 2:22 BW)„, mógł złożyć ofiarę doskonałą, by wykupić nas z niewoli odziedziczonej po Adamie. Gdyby chodziło nie o Jezusa człowieka , ale o samego wcielonego Boga, lub jego rzekomą jedną z osób, to czy mówienie o Jezusie, że „nie popełnił grzechu” nie byłoby absurdalne?
Czy Pismo Święte uczy, że ofiara za nas wszystkich miała być złożona z Boga?
W 1 Koryntian 15:21,22 czytamy (BW):
„Skoro bowiem przyszła przez człowieka śmierć, przez człowieka też przyszło zmartwychwstanie. Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni.”
Nie bez powodu Paweł napisał, że przez człowieka przyszło zmartwychwstanie. Tym człowiekiem i „ostatnim Adamem„, okazał się nie kto inny jak obiecany i oczekiwany Mesjasz! Zapłacenie okupu wymagało zatem śmierci „bożego Baranka„, doskonałego człowieka, będącego odpowiednikiem doskonałego Adama (przed popełnieniem przez niego grzechu).
Taki tok rozumowania potwierdza list do Rzymian 5:12,14 (BW) gdzie czytamy:
„Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli … Lecz śmierć panowała od Adama aż do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie popełnili takiego przestępstwa jak Adam, będący obrazem tego, który miał przyjść. „
Doskonale stworzony Adam był obrazem doskonałego Jezusa, o którym pismo Święte nie bez przyczyny mówi, jako o „ostatnim Adamie” (1 Kor. 15:45 BT2).
„Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym.”
Jak temat okupu, wiąże się z tematem Trójcy?
Jezusowa, ofiara stanowiąca okup za ludzkość, to bardzo niewygodny temat dla trynitarzy. Chodzi mianowicie o fakt złożenia przez Pana Jezusa życia w ofierze (nie tylko ciała, czy ziemskiego sobowtóra).
Zakładając, że Jezus rzeczywiście złożył swoje życie w ofierze, nie mógł nadal żyć jako druga osoba Boga w niebie. Pismo jak próbują to sugerować trynitarze, nie mówi bowiem o złożeniu ofiary z ciała, ale o złożeniu ofiary ze swojego ŻYCIA! W Jana 10:11 (BT2) czytamy:
„Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce”
Przyznają to otwarcie chociażby Adwentyści Dnia Siódmego, pisząc w książce „Trójca” (Woodrow Whidden, John W. Reeve, Jerry Moon nastr.183):
„(…) wiara w Trójcę umniejsza wartość odkupienia …. wieczny, samoistny Bóg nie może umrzeć, to jeśli Chrystus posiadałby samoistność jako Bóg, wówczas nie mógłby umrzeć na Golgocie. Gdyby umarło tylko Jego człowieczeństwo, wówczas Jego ofiara byłaby jedynie ludzka…” W Biblii czytamy o tym, że Bóg Wszechmocny- Bóg Ojciec „od zawsze ma nieśmiertelność” a to wyklucza możliwość oddania „swego życia na okup za ludzkość”!
Prorokini Adwentystów, Ellen White chcąc wybrnąć jakoś z tej sprzeczności twierdziła: „Człowieczeństwo umarło, boskość nie umarła”. Stwierdzeniem tym wpisywała się w filozofię trynitaryzmu nazwaną unią hipostatyczną!
Czyżby ziemski Jezus byłby tylko marionetką drogiej osoby Boga? W którym miejscu tak naucza Pismo Święte?
Czy zwrot biblijny „oddał swe życie w ofierze za ludzkość” miałby jakikolwiek sens gdyby Pan Jezus poświęcił tylko część siebie („naturę ludzką”) i tak naprawdę cały czas żył jako odrębna istota duchowa?
Czy można by było mówić o Jezusie, że był „prawdziwym człowiekiem”, gdyby w niebie nadal był jego odpowiednik duchowy lub duchowy sobowtór?
Odpowiedni okup
Podkreślmy, że żaden z naturalnie urodzonych potomków, Adama i Ewy nie mógł wykupić ludzkość z grzechu i śmierci. Nie mógł, gdyż każdy z nich odziedziczył po Adamie niedoskonałość i nie stanowił „odpowiedniego okupu”, w porównaniu z doskonałym Adamem z przed dokonania grzechu! Dlatego też, było koniecznym, żeby Bóg poprzez swojego Ducha spowodował poczęcie w łonie matki Jezusa, bez ingerencji ziemskiego Ojca, o czym czytamy w Łukasza 1:34-35 (POZ):
„Maryja rzekła do anioła: Jakże to się stanie, skoro nie znam męża? Anioł jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego okryje cię jak obłok. Dlatego też święte [dziecko], które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.”
Biblia nigdzie nie mówi, że Jezus się wcielił w człowieka, ale, że jako człowiek się urodził.
Okup musiał być złożony z doskonałego człowieka, a nie części Boga. Musiał zrównoważyć to co zostało utracone, więc ofiara z Boga, nie miała by tutaj sensu.
Kto wobec tego byłby odpowiednim okupem? Czy druga osoba Boga, czy raczej doskonały, bezgrzeszny człowiek, nazwany „ostatnim Adamem”?
Doskonale rozumiał rolę Jezusa, Jan Chrzciciel mówiąc o nim: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata„. Czy Barankiem paschalnym był sam Bóg?
Jan wiedział, że Chrystus był gotowy oddać swoje życie w ofierze na ołtarzu przebłagalnym niebiańskiego Ojca.
Pośrednik
Do naszych rozważań warto dodać, rolę Jezusa jako pośrednika pomiędzy Bogiem a ludźmi. Jeżeli zgodnie z unią hipostatyczną Jezus jest wcielonym Bogiem, to kto jest pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi zgodnie ze słowami z 1 Tymoteusza 2:5 (BT)
” Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus”
Czy zastanawiałeś się, dlaczego rozdzielono w tym wersecie Boga od Jezusa, jako pośrednika? Odpowiedź może być tylko jedna – Jezus nie wchodzi w skład wieloskładnikowego Boga! Jest od Boga Kimś całkowicie odrębnym, gdyż to właśnie On jest pośrednikiem pomiędzy dwoma stronami (Bogiem a ludźmi) , a nie sam pomiędzy sobą. Pośrednik nie może być stroną w sporze, i nie można mówić o pośredniku jeżeli Jezus byłby częścią Boga!
Trudne pytania
Niestety, przyjmując dogmat Trójcy, trynitarz musi się zgodzić z takim oto twierdzeniem: Bóg sam z samego siebie, składa ofiarę samemu sobie, i sam jest ofiarodawcą, ofiarą i przyjmującym ofiarę, a dodatkowo jest jeszcze pośrednikiem pomiędzy sobą samym a ludźmi.
Do takich właśnie absurdalnych stwierdzeń prowadzi wiara w trójosobowego Boga.
Zwolennicy unii hipostatycznej i trynitaryzmu mają więc ogromny problem z wytłumaczeniem, jak nieśmiertelny Bóg mógł oddać swoje życie w ofierze. Biblia natomiast już w proroctwach zapowiadała, że dokona tego człowieczy Mesjasz, zgodnie z tym o czym czytamy w Izajasza 53:12 (BW):
„Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami. „
Gdyby Jezus był częścią nieśmiertelnego Boga jak czytamy u Tymoteusza, nie mógłby oddać za nas swego życia (duszy)!
W Habakuka 1:12 (BT III) czytamy bowiem wyraźnie „Panie, Boże mój Święty, który nie umierasz? „.
Kolejnym problemem dla trynitaryzmu, związanym z okupem jest zmartwychwstanie. Biblia wielokrotnie uczy o zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Nigdzie natomiast nie uczy o „ciało-powstaniu” Jezusa, a tak to przecież widzą trynitarze uczący o unii hipostatycznej!
Słowo zmartwychwstanie, już samo w sobie podkreśla, że ktoś musiał być martwy zanim został wskrzeszony z powrotem do życia. Czy można powstać z martwych żyjąc cały czas w niebie? Wyjaśniamy to szczegółowo we wpisie „Zmartwychwstanie Jezusa przeczy Trójcy”
Niebiblijna nauka
Trynitarze, tłumaczący po swojemu naukę o: okupie, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, nie czerpią tej wiedzy ze Słowa Bożego Biblii. Są jedynie plagiatorami nauk hinduistycznych o: inkarnacji, awatarach, czy też reinkarnacji. To we wschodnich religiach naucza się o wcielaniu się Boga w człowieka. Biblia nic takiego jednak na swoich stronach nie naucza!
Czy trynitarna filozofia jest w stanie, u szczerych czytelników Biblii, zagłuszyć prawdy zawartej w tej księdze? Nie. Z której byśmy strony bowiem nie badali Słowa Bożego, ono zawsze będzie stało na straży żelaznej prawdy o JEDNYM BOGU i jednym pośredniku.
Przy poszukiwaniach biblijnej odpowiedzi na pytanie: Czy Bóg jest Trójcą” – weź pod uwagę argumenty związane ze złożeniem życia w ofierze, czyli okupu przez Pana Jezusa.
Rozważenie w oparciu o Biblię tej nauki pomoże Ci dodatkowo dostrzec ogrom miłości Boga Ojca oraz Jego Syna – Jezusa Chrystusa do pozbawionych nadziei na życie wieczne ludzi!
Duch Święty – „udzielający” czy „udzielany”? – Hebrajczyków 2:4
Czy Ducha Świętego można „udzielać”?
W liście do Hebrajczyków 2:4 (BT) znajdujemy fragment Pisma, który przeczy tezie o osobowości Ducha Świętego.
„Bóg zaś uwierzytelnił je znakami, cudami, różnorakimi przejawami mocy i udzielaniem Ducha Świętego według swej woli.”
Tekst przewodni komentarza bez względu z jakiego przekładu Pisma Świętego skorzystasz, powinien dać dużo do myślenia zwolennikom „osobowości Ducha Świętego”, oraz tym, którzy wierzą w tak zwaną „trzecią osobę Trójcy Świętej”!
Dlaczego tak uważamy?
Gdyby Duch Święty był „trzecią osobą Boga” (odrębną od Boga Ojca), to przecież oczywiste byłoby to, że jest „Udzielającym” – swego: wsparcia, mocy, darów, itd.
Z wersetu przewodniego natomiast jasno wynika, że Duch Święty jest w dyspozycji Ojca co przeczy równości rzekomo równych sobie osób boskich. To z woli Ojca ten Duch Święty jest „udzielany” (BT), rozdawany (Wujek), czy rozdzielany (BP).
Czy takie zwroty można stosować do Boga czy raczej jego mocy, której udziela Bóg wierzącym?
Czym Duch Święty był dla Izraelitów?
W Psalmie 51:13 (BT) czytamy:
„Nie odrzucaj mnie od swego oblicza i nie odbieraj mi świętego ducha swego.”
Izraelici nie wierzyli w Trójcę, więc o co właściwie prosił Dawid? Na pewno nie o trzeciej osobie Boga mówił, gdyż takowej nie znał!
W księdze Joela 3:1-2 (BW) znajdziemy proroctwo biblijne dotyczące Ducha Świętego, które spełniło się w czasach apostolskich:
“A potem wyleję mojego Ducha na wszelkie ciało, i wasi synowie i wasze córki prorokować będą, wasi starcy będą śnili, a wasi młodzieńcy będą mieli widzenia. Także na sługi i służebnice wyleję w owych dniach mojego Ducha.”
Czy zwrot „wyleję” pasuje do osoby? Śmiem wątpić. Wylać, i owszem można olejek do namaszczania, ale nie osobę.
W księdze Izajasza 63:10 (BT) czytamy nawet o zasmucaniu Ducha:
“Lecz oni się zbuntowali i zasmucili Jego Świętego Ducha.”
Żaden jednak pobożny Izraelita nie wyciągał wniosku, że Duch jest odrębną od Boga osobą.
W Nowym Testamencie o Duchu Świętym wyraźnie naucza fragment z Łukasza 24:49 (BT):
„Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka„.
Jaka była obietnica wszyscy wiemy (wylanie Ducha Świętego). Jeżeli chodziło by o osobę to dlaczego Łukasz napisał o mocy z wysokości?
Udzielający czy udzielany?
Warto zastanowić się nad pytaniami: Czy Duch Święty jest : „Udzielającym” czy „udzielanym”, „Darczyńcą” czy „darem”, „przychodzącym od siebie” czy też „obietnicą wsparcia dawaną lub odbieraną (niegodnym) przez Boga Ojca?
Nie bez powodu nie ma zapisanych w Piśmie Świętym modlitw „DO” Ducha Świętego. Dlaczego dla przykładu Jezus uczył modlić się tylko do Ojca a nie np. do Ducha Świętego?
Czy zakładając osobowość Ducha Świętego, poniższe wersety z Dziejów Apostolskich 8:18,19 (BT) byłyby dla chrześcijan do przyjęcia:
Kiedy Szymon ujrzał, że Apostołowie przez wkładanie rąk udzielali Ducha Świętego, przyniósł im pieniądze. Dajcie i mnie tę władzę — powiedział — aby każdy, na kogo włożę ręce, otrzymał Ducha Świętego”.
Czy zwykły człowiek może „dysponować” Bogiem i rozdawać go komu zechce. Czy Szymon chciał kupić możliwość rozdawania Boga czy może … mocy pochodzącej od Boga?
Z kolejnego 20 wersetu wynika, że chodziło nie o udzielanie Boga, ale o boży dar.
„Niech pieniądze twoje przepadną razem z tobą — odpowiedział mu Piotr — gdyż sądziłeś, że dar Boży można nabyć za pieniądze.”
Zakładając osobowość Boga zastanów się również, czy to możliwe aby to ludzie (przynajmniej niektórzy z pierwszych chrześcijan) „rządzili” – „trzecią osobą Boga” i poprzez „wkładanie swych rąk” – decydowali kto ma tą osobę trzymać?
Od kogo pochodzi Duch Święty
Co ważne nawet sami trynitarze rozważają od kogo pochodzi Duch Święty. Inne zdanie w tej sprawie ma kościół katolicki a inne prawosławny. Do dzisiaj istnieją spory wśród trynitarzy co do tego, kto dysponuje i zarządza Duchem Świętym (Filioque) oraz czy Duch Święty pochodzi od Ojca i od Syna, czy tylko od Ojca.
Czy nie powinno cię dziwić, że zarówno Biblia jak i trynitarze pomijają Ducha Świętego – „jako tego, który sam decyduje komu ma być udzielany a komu nie”?
Trynitarze nawet nie próbują rozsądnie tłumaczyć : „jak to możliwe aby „TRZECIA osoba Boga, była tak ubezwłasnowolniona”?
Podobnie jak nie tłumaczą dlaczego w Piśmie Świętym nie znajdziesz nawet jednego opisu dialogu Ducha Świętego z Bogiem Ojcem, czy też z Panem Jezusem. Podczas gdy są opisy np. dialogu Boga z Jezusem czy nawet z aniołami.
Sam oceń czy wierzyć teologom, czy Pismu Świętemu mówiącemu o Duchu Świętym, jako mocy pochodzącej od Boga.
Kim jest „jeden Bóg” dla chrześcijan?
Czego uczymy się z 1 do Koryntian 8:5-7
„A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie — jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów — dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. Lecz nie wszyscy mają „wiedzę„…” (BT)
Czy i ty możesz powtórzyć za Pawłem słowa z 1 do Koryntian 8: 5-7 „… dla mnie istnieje tylko jeden Bóg i jest nim Ojciec„?
Dla Pawła i innych naśladowców Chrystusa, to nie „Trójca” była Bogiem, któremu należy oddawać cześć. Tym jedynym Bogiem był Ojciec, uważany przez trynitarzy jedynie za część całego Boga.
Warto czytając ten werset zastanowić się, dlaczego Paweł w ogóle nie wspomina w nim, o rzekomej trzeciej osobie Boga Duchu Świętym!
Dlaczego Paweł nie napisał, że dla nas istnieje tylko jeden Bóg: Ojciec, Syn Boży i Duch Święty? Dlaczego jednym Bogiem nazwał tylko Ojca, a Jezusa naszym Panem?
Może dlatego, że zgadzał się z tym, co zanotował Izajasz 64:7 (Biblia Poznańska):
„A przecież, o Jahwe, Tyś jest Ojcem naszym! My – gliną, a Ty – naszym Twórcą, i dziełem rąk Twoich jesteśmy my wszyscy!
Paweł w liście do Rzymian 3:29,30 zwraca naszą uwagę, że jest to ten sam jeden Bóg, w którego wierzyli Żydzi a w tym Abraham, Izaak i Jakub.
„Bo czyż Bóg jest Bogiem jedynie Żydów? Czy nie również i pogan? Zapewne również i pogan. Przecież jeden jest tylko Bóg, który usprawiedliwia obrzezanego dzięki wierze, a nieobrzezanego przez wiarę.”
Taki tok rozumowania potwierdza Paweł również w Efezjan 4:6:
„Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich”
Kto więc dla chrześcijan powinien być jednym i jedynym Bogiem?
Kim jest dla chrześcijan Jezus Chrystus?
Zastanówmy się na wstępie, czy proroctwa zapowiadały pojawienie się na Ziemi Boga? Nie.
Izraelici oczekiwali pojawienia się na Ziemi nie Boga, ale Mesjasza, czyli Bożego Pomazańca, proroka podobnego do Mojżesza!
W księdze Powtórzonego Prawa 18:15 i 18 (BW) przepowiedziano Mojżeszowi pojawienie się takiego proroka, jakim był on sam.
„Proroka takiego jak ja jestem, wzbudzi ci Pan, Bóg twój, spośród ciebie, spośród twoich braci. Jego słuchać będziecie.
Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę.”
Z tego proroctwa jednoznacznie wynika, że nie Bóg, ale prorok podobny Mojżeszowi miał się pojawić na Ziemi.
Ten prorok miał być zgodnie z innym proroctwem zapisanym w Łukasza 1:32 (BT) Synem Najwyższego, a nie wspomnianym Najwyższym!
„Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca, Dawida.”
Przeanalizuj ten werset, odpowiadając sobie na poniższe pytania:
- Czy zakładając, że na Ziemi ma pojawić się sam Bóg, sens ma formułowanie: „Będzie On wielki„.
- Czy zwrot „będzie nazwany Synem Najwyższego”, nie przeczy równości osób w Trójcy? W jaki sposób jedna z osób może być najwyższa, zakładając ich równość?
- Jak Pan Bóg może dać samemu sobie ziemski tron ojca Dawida, zajmując jednocześnie niebiański tron w niebie?
Jeden Bóg i jeden pośrednik
Kolejny mocny argument wynika z 1 Tymoteusza 2:5, gdzie wyraźnie oddzielono JEDNEGO BOGA od Pana Jezusa, który jest nazwany pośrednikiem, pomiędzy tymże JEDNYM Bogiem a ludźmi.
” Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus”
Nie pozostawia ten tekst żadnych wątpliwości co do tego, że w skład tego Jednego Boga nie może wchodzić Pan Jezus, gdyż jest on pośrednikiem pomiędzy tymże Bogiem a ludźmi, czyli nami!
Czy można pośrednikiem być dla samego siebie?
Jezus to nie druga osoba Trójcy, ale „Syn Boga Najwyższego”, pośrednik pomiędzy Bogiem a ludźmi, „droga do Boga„, nasz wzór do naśladowania i Pan, dzięki któremu możemy uzyskać zbawienie!
Co ciekawe tytuł „Bóg Najwyższy” Pismo Święte rezerwuje tylko dla Boga Jahwe! Ani Jezus, ani Duch Święty nigdzie w Pismach nie są tak tytułowani.
Czy zatem pozostałe dwie osoby rzekomej Trójcy, mogą być równe, jeżeli tylko jedna z osób jest najwyższa?
Pogańskie Trójce a monoteizm Izraela
Co ciekawe okoliczne narody czciły wielu różnych bogów w tym również wiele różnych „trójc” (zobacz art. Trójca Przenajświętsza a Pogańskie Triady).
Różnica wiary narodu wybranego polegała na tym, że czcił on jednego i jednoosobowego Boga Jahwe, nazywając tego Boga Ojcem! W Powtórzonego Prawa 6:4 (KUL) czytamy niezmienną prawdę, odróżniająca Izraelitów od innych ludów!
„Słuchaj Izraelu: Jahwe, nasz Bóg, jest jeden.”
Mówiąc te słowa, Izraelici nie uważali Boga za twór wieloosobowy. W przeciwieństwie do ludu wybranego to okoliczne narody czciły wieloosobowe bóstwa, pośród których było wiele Trójc (grecka, egipska, babilońska czy rzymska).
A jak zapatrywał się na tę kwestię Pan Jezus?
Pan Jezus nie zakwestionował tej odwiecznej prawdy o JEDNYM Bogu, ale ją potwierdził słowami z Marka 12:29 (BT)
„Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden.”
Dla chrześcijan zwrot „jeden” czy „jedyny Bóg” zawsze powinien kojarzyć się zgodnie z tym, o czym pisał Paweł w wersecie przewodnim, tylko z Bogiem Ojcem, który jest ponad wszystkimi (włącznie z Panem Jezusem co wynika jednoznacznie z 1 do Koryntian 11:3 oraz 1 Koryntian 15:27).
Początki odstępstwa
Niestety, jak czytamy w 1 do Koryntian 8:7 (B.P.), niektórzy chrześcijanie próbowali „przenosić” dawne zwyczaje na łono chrześcijaństwa, jak chociażby spożywając mięso ofiarowane „bałwanom”.
„Nie wszyscy mają jednak odpowiednią wiedzę. Niektórzy na skutek przyzwyczajenia się do kultu bożków jeszcze teraz spożywają mięso pochodzące z ofiar w przekonaniu, że jest to pokarm sakralny, ofiarowany bożkom i na skutek tego ich błędne sumienie plami się grzechem”
Czyż nie w podobny sposób nauka o Trójcy przedostała się do nauk chrześcijaństwa po śmierci apostołów? Nauka, której nie znał ani Abraham, ani Jakub, ani Mojżesz, ani nikt z narodu wybranego przez Boga! Nauka, której nie nauczał Jezus, ani żaden z Jego uczniów!
Paweł w Kolosan 2:8 ostrzega (BT):
”Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie. „
Wywodzący się z pogan i wychowani w platońskiej filozofii „Ojcowie Kościoła” szybko zaczęli „unowocześniać” proste nauki przekazywane przez Jezusa i apostołów, dopasowując je do nowych i nieznanych w Piśmie Świętym wierzeń. Dla tych „filozofów” prosta nauka o jednym Bogu była infantylna! Przenieśli więc filozofię grecką na łono chrześcijaństwa.
Proste prawdy o jednym Bogu zaczęto „modernizować” w rezultacie czego, doszukano się w jednym Bogu, aż trzech osób (zobacz art. Nauki ludzkie i filozofia a Biblia).
Zaczęto przy tym snuć teorie: która z tych osób z kogo pochodzi, dowodzić rzekomej współistotności osób czy ukuto takie niebiblijne terminy jak unia hipostatyczna.
Mało ważne były argumenty pochodzące z Pisma Świętego oraz to, że nie takiego Boga Biblia nam objawia.
Czy znasz chociaż jednego sługę bożego opisanego w Biblii, który wierzył w Trójcę Świętą?
Prześledźmy „z grubsza” biblijny zapis:
- Abraham, wraz z Melchizedekiem czczą „Boga Najwyższego-Boga Jahwe” (Rodzaju 14:19-20). Ciekawostką jest to, że w okolicy zamieszkiwania oraz pochodzenia Abrahama ludzie wierzą w Trójce i triady Bogów takich jak: Elil, An i Enki.
- Mojżesz wierzy w Boga Najwyższego Jahwe – (Wyjścia 6:3). Egipcjanie, którzy wychowywali Mojżesza, wierzyli w swoje trójce i triady bóstw takich, chociażby jak: Ozyrys, Izyda, Horus.
- Izrael jako naród wybrany, gdy jest wierny Bogu, wierzy w Boga Najwyższego Jahwe! (1 Królewska 18: 36-39) a okoliczne narody np. Kananejczycy czczą swoją triadę bóstw takich jak: Baal, Asztarte i Eszmun.
- Podczas niewoli babilońskiej słudzy boży wierzą w Boga Najwyższego Jahwe. (Daniela 5:17-22) a Babilończycy wierzą w swoją Trójce Bogów takich jak: Ea, Marduk i Gibil.
- Pierwsi chrześcijanie otoczeni wręcz byli kulturą i religią grecką. Wierzyli, zgodnie z naukami Pana Jezusa w Boga Najwyższego Jahwe (1 do Koryntian 8:5-6 oraz Judy 1:25) a religia i kultura grecka uczyła o triadzie Bogów takich jak: Zeus, Posejdon i Hades.
- Apostoł Paweł był obywatelem Rzymu i otaczali go, podobnie jak większość pierwszych chrześcijan często Rzymianie, którzy wierzyli w trójce i triady bóstw jak Jowisz, Junona i Minerwa (tzw. Trójca kapitolińska). Apostoł Paweł wierzył jednak nie w Trójcę, ale w Boga Najwyższego Jahwe. (1 do Koryntian 11:3 oraz 15:24-28).
Z wiernych sług Boga opisanych w Biblii nikt, nigdy nie wierzył w Trójce, pomimo że otaczali ich ludzie, którzy takim trójcom oddawali cześć!
Trójca Słowiańska
A jak było na terenie zamieszkiwanym przez Słowian?
Zachęcamy do przeniesienia się w wyobraźni w odległą przeszłość. Oto okolice Wolina i prasłowiańska osada, w której ludzie wielbią boga zwanego „Trzygłów, Trygław” (łac. Triglav) a jest ok. 1000 rok n.e.
„Trygław” to nic innego jak jeden bóg w trzech osobach (dlatego wyobrażają go posągi o trzech twarzach wystających z jednego pnia). Do tych Prasłowian docierają księża katoliccy (być może jednym z nich jest Otton z Bambergu) orędownicy trynitarnego chrześcijaństwa.
Zastanów się, patrząc na poniższą ilustrację, czy rzeczywiście ci „misjonarze” przynieśli nową naukę?
Oczywiście przedstawienie Trójcy Świętej na rysunku „drugim” mogłoby mieć inną wersję np. „świętego obrazu” ukazującego Trójcę – nie zmieniłoby to jednak podstawowego przesłania, że tak naprawdę, dla Słowian niewiele się zmieniło, jeżeli chodzi o istotę Boga. Nadal czczą trójcę tyle, że inaczej ją nazywają, nadal oddają Bogu cześć poprzez wizerunki i obrazy, nadal składają ofiary poprzez swoich kapłanów.
Czy taką Dobrą Nowinę głosili uczniowie Jezusa?
Po owocach ich poznacie
Zmieniono jednak nie tylko „wizerunek” Boga, ale i nauki głoszone przez pierwszych chrześcijan. Takie „nawracanie” nie miało nic wspólnego z naukami, jakie głosił nasz Pan, Jezus Chrystus. Pisaliśmy o tym w artykule „Po owocach ich poznacie” (poniżej cytat):
„Krzyżowcy, inkwizycja, kolonizatorzy, konkwistadorzy, zabili setki tysięcy niewinnych ludzi. … „Nawracanie” w Ameryce Południowej było tak gorliwe, że liczba mieszkańców, w Meksyku zmalała z 25 milionów przed podbojem do 4,5 miliona po podboju tego regionu przez kościoły trynitarne. Nie lepiej było w Afryce – Kolonializm i handel niewolnikami to kolejna haniebna zbrodnia. Do roku 1880 wyłapano jak dzikie zwierzęta i wywieziono z Afryki ponad 20 milionów czarnoskórych mieszkańców.
W Europie za czasów działania inkwizytora Tomása de Torquemada spalono żywcem ponad 16 tysięcy ludzi, 100 tysięcy uwięziono za herezję, a milion Żydów ograbiono i wypędzono z Hiszpanii. Bulla Innocentego VIII spowodowała setki tysięcy procesów, których ofiarą padło w samej Europie ok. miliona niewinnych kobiet uznanych za czarownice
We Francji wymordowano całe rodziny kararów (albigensów), nie oszczędzano przy tym dzieci i niemowląt. Wszystko w imię Boga w Trójcy Jedynego. Należy do tego wszystkiego dołożyć dwie wojny światowe prowadzone przez Państwa „chrześcijańskie” i „chrześcijańskich” żołnierzy, w których zginęło ponad 60 milionów ludzi a drugie tyle odniosło rany. Kościoły katolickie Niemiec i Włoch opowiedziały się za faszyzmem, chcąc utrzeć nosa „bezbożnemu komunizmowi”.
Na zakończenie warto ponownie wrócić do myśli z 1 do Koryntian 8:5-7. Jak pisał Paweł … Nie wszyscy mają wiedzę a niektórzy na skutek przyzwyczajenia do fałszywych kultów … (trójc i triad), nie dostrzegli, jak do chrześcijaństwa wprowadzono obcy Biblii – trynitaryzm.
Czego nas uczą teksty mesjanistyczne Starego Testamentu? – Łukasza 24:44
Czego dowiadujemy się o Jezusie ze Starego Testamentu?
Jak zapewne wiemy, Żydzi dzielili Biblię na 3 części (Tora-Prawo, Nebim-Prorocy, Ketubim-Pisma). W czasach Jezusa były to jedyne natchnione Pisma pozwalające rozpoznać w Panu Jezusie obiecanego Mesjasza. Jezus zachęca do sprawdzenia, co o nim napisano w Pismach Hebrajskich w słowach z ewangelii Łukasza 24:44 (B.Pozn.)
„I rzekł do nich: To właśnie te słowa powiedziałem wam, kiedy jeszcze byłem z wami: Musi wypełnić się wszystko, co o Mnie napisano w Prawie Mojżeszowym, w Prorokach i w Psalmach. „
Jezus w cytowanym fragmencie zwraca uwagę na proroctwa, które poświadczały, że on jest Chrystusem, czyli Mesjaszem, o którym głosiły Pisma Hebrajskie.
Jeżeli żył byś, w tamtych czasach, to jedynie po spełniających się proroctwach mógłbyś dojść do wniosku, że Jezus to oczekiwany Mesjasz.
Co ważne, i co należy podkreślić, do 60 r.n.e naśladowcy Jezusa korzystali TYLKO z pism Starego Testamentu oraz przekazów ustnych, gdyż nie były jeszcze spisane ewangelie i znane nam z Pisma Świętego listy. Wynika z twego, że po śmierci Jezusa, Pisma Hebrajskie przez ok. 30 lat, były jedynym spisanym dowodem pozwalającym rozpoznać w Jezusie obiecanego Mesjasza. Czy Żydzi zgodnie z proroctwami mesjanistycznymi oczekiwali przyjścia Mesjasza, czy drugiej osoby trójjedynego Boga?
Co mówiły o Jezusie proroctwa z Pism Hebrajskich
Czy zatem proroctwa wskazywały na to, że na ziemię miał przyjść Bóg w drugiej osobie? Próżno szukać takich zapowiedzi w Starym Testamencie.
Żydzi zgodnie z Pismami oczekiwali pojawienia się człowieka, podobnego Mojżeszowi!
NIKT nie oczekiwał zstąpienia na ziemię samego Boga , gdyż żadne proroctwa tego nie zapowiadały!
Również sam Jezus, chociażby w cytowanym wersecie zwraca uwagę uczniów, że proroctwa wskazują na niego jako na Mesjasza … a nie Boga.
Uczniowie Jezusa doskonale rozumieli kim był Jezus. W Jana 1:41 (KUL) Andrzej spotkawszy Piotra nie powiedział mu, że spotkali Boga …. ale obiecanego przez Boga Mesjasza:
” Spotkał on najpierw swego brata Szymona i powiedział do niego: „Znaleźliśmy Mesjasza” (co w przekładzie oznacza: Chrystusa).”
Podobnie Symeon miał nie zaznać śmierci, zanim nie ujrzy obiecanego Mesjasza jak czytamy w Łukasza 2:26
„Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego„
Co znaczy Mesjasz
Mesjasz (pochodzący od hebrajskiego rdzenia czasownikowego maszách), oznacza „namaszczony”, czy „pomazany” (dosł. pomazaniec). Słowo to nawiązuje do namaszczenia (pomazania olejem) bożego wybrańca (dawniej wylewano olejek na głowę, inaczej mówiąc „namaszczano go”). Mesjasz (pomazaniec) w języku greckim tłumaczone jest na Chrystus i próżno szukać, że Mesjaszem ma zostać sam Bóg, gdyż byłoby to sprzeczne ze znaczeniem tego słowa. Mesjasz bowiem to ktoś z ludzi wybrany przez Boga.
Kiedy przeczytamy fragment z Mateusza 16 15-20 (BT), nie powinniśmy mieć wątpliwości, że Jezus był Mesjaszem, a nie „drugą osobą Boga”. Gdy Jezus zapytał wprost swoich uczniów (zob. wers. 15) „A wy za kogo Mnie uważacie?„, wówczas jak czytamy w Mateusza 16:16 Piotr oznajmił: ” … Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego„.
Czy Jezus tym słowom zaprzeczył? Czy wyjaśnił, że jest częścią trójjedynego Boga? Wręcz przeciwnie w Mat 16:20 surowo zabronił uczniom, „… aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem„.
Jezus miał świetna okazję, żeby wyjaśnić najbliższym uczniom, że rozmawiają z wcielonym Bogiem (Jego drugą osobą), ale tego nie uczynił.
Reasumując dotychczasowe rozważania wyłania się ważny wniosek: Bez zrozumienia tego co znaczyło w tekstach ST słowo Mesjasz, nie zrozumiemy kim był Jezus. Dokładniej wyjaśniamy ten termin we wpisie: Czy Pan Jezus jest dla Ciebie Mesjaszem.
Każdy kto to rozumie wie, że Mesjaszem NIE MOŻE BYĆ SAM BÓG, gdyż Mesjasz to osoba wybrana przez Boga i przez Boga namaszczona. Jasno wskazuje na to użyty w Łukasza 2:26 zwrot „Mesjasza Pańskiego„.
Symeon nie miał zobaczyć samego Boga, ale Bożego (Pańskiego) Mesjasza.
Mesjanistyczne proroctwa
Jezus wypełnił ok. 300 różnych proroctw zapisanych w Starym Testamencie, co potwierdzają sprawozdania ewangeliczne i listy.
Zapraszamy do przeanalizowania choćby niektórych z tych mesjanistycznych tekstów dotyczących Pana Jezusa, by przekonać się, że nie wskazywały one na przyjście Boga, ale pojawienie się Bożego wybrańca, człowieka, podobnego Mojżeszowi.
Zapowiedziano to wyraźnie chociażby w księdze Powtórzonego Prawa 18 rozdział w wersetach 15 i 18 (BW>
„Proroka takiego jak ja jestem, wzbudzi ci Pan, Bóg twój, spośród ciebie, spośród twoich braci. Jego słuchać będziecie.
Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę.”
Jak widzimy na ziemi nie miał się pojawić Bóg, ale zapowiadany prorok podobny Mojżeszowi! Gdyby na ziemie miał zstąpić sam Bóg czy byłoby stosowne porównywać Boga z Mojżeszem. Mówić o Jezusie, że jest prorokiem jak Mojżesz? Prawda biblijna jest jednak taka, że zarówno Mojżesz jak i Jezus byli prorokami występującymi w imieniu tego samego Boga jakim dla nich był Bóg JHWH.
Podobnie rozumowali uczniowie Jezusa nawet po Jego śmierci i zmartwychwstaniu. Szczepan powiedział dobitnie w Dziejach Apostolskich 7:37 (BT)
„Ten właśnie Mojżesz powiedział do potomków Izraela: Proroka jak ja wzbudzi wam Bóg spośród braci waszych.”
Sługa Jahwe
Nie Bóg, według tych słów miał się pojawić na Ziemi, ale Bóg miał wzbudzić proroka podobnego Mojżeszowi. Miał ten prorok pochodzić „spośród braci”, czyli narodu wybranego (miał być człowiekiem), Mesjaszem, i miał być jak Mojżesz Sługą Jahwe!
W Jozuego 1:7 (BP) na ten temat czytamy:
„Bądź mężny i wytrwały, abyś dokładnie wypełniał wszystkie nakazy Prawa, które ci przekazał sługa mój, Mojżesz. Nie odstępuj od nich ani na prawo, ani na lewo, aby ci się wiodło we wszystkich twoich poczynaniach.”
Proroctwa wskazują, że Jezus, podobnie jak Mojżesz miał być „Sługą Jahwe„?
Wyraźnie wynika to z księgi Izajasza 42:1 (BP):
” Oto Sługa mój, którego wspieram, wybrany, w którym mam upodobanie. Tchnąłem w Niego mojego Ducha, aby mógł zanieść narodom Prawo. „
O kim mówi prorok? Czy zwroty „Sługa mój„, „wybrany„, „w którym mam upodobanie” świadczą za równością osób w Trójcy, czy raczej przeciw dogmatowi o trójjedynym Bogu?
Warto przy tym się zastanowić czy Bóg o swojej rzekomej drugiej osobie może powiedzieć, że jest jego (Jahwe) sługą, zakładając równość tych osób?
W słowniczku do Biblii Tysiąclecia II wydanie czytamy, że tytuł „SŁUGA JAHWE” z Izajasza 42 tradycja żydowska i NT odnosi do MESJASZA! Czy podobnie rozumieli to apostołowie? Oczywiście.
Dzieje Apostolskie 4:27 wyraźnie to poświadczają:
„Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i pokoleniami Izraela,”
Kim według Izajasza miał być Mesjasz? Czyż nie „Sługą Jahwe”? (Temat ten dokładniej omawiamy we wpisie Kim jest Sługa Jahwe?)
Syn umiłowany
A co o Jezusie mówi nam sam Bóg? Podczas chrztu Jezusa Bóg o Jezusie wypowiada się w Mateusza 3:17 (BT):
„A głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».”
Czy miały by sens te słowa jeżeli Bóg mówi tu o samym sobie (ew. o drugiej swojej osobie)?
W przypisie do tego wersetu w Biblii Tysiąclecia czytamy:
„Niezwykłość słów dających się słyszeć z nieba polega na tym, iż; 1. Jezus jest nazwany Synem umiłowanym. W jęz. gr. określenie to może również znaczyć „sługa najmilszy„, i wówczas mielibyśmy do czynienia z pewną aluzją do Sługi Pańskiego z Iz 42,1; 2.”
Nikt nie ma zapewne wątpliwości, że zapowiadany w Izajasza”Sługa Jahwe„ to Pan Jezus ( zob. również Iz 42:1-4; 49:1-6; 50:4-9; 52:13-15; 53:12-13).
Taki sam wniosek wysnujemy czytając w Dziejach Apostolskich 10:38, że Bóg był z nim (z Jezusem). Po cóż taka informacja, jeżeli to Jezus jest tymże Bogiem.
Jeżeli tak jest jak zapowiadały proroctwa, to Mesjasz nie może On być „drugą osobą” Boga. Taki wniosek potwierdzają inne zapowiedzi ze ST, jak chociażby z księgo Daniela 7:13-14 (BT).
Proroctwa Daniela
Sami oceńcie czy możemy z tej wizji wyciągnąć wniosek, że Jezus jest drugą osoba JEDNEGO Boga.
„Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego.
Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie.”
Czy czytając ten tekst nie odnosisz wrażenia, że Pan Jezus (Syn Człowieczy) i „Przedwieczny”, to dwie różne osoby? Bo czyż Boga można „wprowadzać” przed oblicze tegoż samego Boga? Czy Bogu można powierzać panowanie? A co się stało w tej wizji z trzecią, rzekomą osoba Boga, tj. „Duchem Świętym”?
Podobną wizję miał Szczepan tuż przed ukamienowaniem Go o czym czytamy w Dziejach Apostolskich 7:56 (BT).
„ I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga! „
Pomijając kolejny fakt braku Ducha obok Boga, również w tym opisie warto zwrócić uwag, że Szczepan widzi Jezusa po prawicy BOGA (a nie po prawicy Ojca)! Zakładając, że mamy jednego Boga, Jego druga osoba jest tymże Bogiem, a więc nie może stać po prawicy Boga!
Czy Bogu można powierzyć panowanie?
Daniel w proroczej wizji widział jak „Synowi Człowieczemu” powierzono Panowanie. Gdyby Jezus był Bogiem od początku nie trzeba by było powierzać mu panowania, które przecież jako Bóg by je miał. Jednakże proroctwa zapowiadają wyraźnie, że przyszłego Mesjasza Bóg wywyższy , powierzając mu PANOWANIE, co wynika chociażby z poniżej cytowanych fragmentów (B.POZN.):
Jer 23:5 Oto nadejdą dni – głosi Jahwe – a wzbudzę Dawidowi latorośl sprawiedliwą. Jako Król panować będzie, działając mądrze, zaprowadzi na ziemi prawość i sprawiedliwość.
Izj 32:1 Oto król w sprawiedliwości będzie panował i przełożeni w swych rządach prawem kierować się będą.
Eze 37:24 Sługa mój Dawid będzie ich królem, oni więc wszyscy będą mieli jednego pasterza. Będą postępowali według mojego prawa, będą przestrzegali moich przykazań i będą je spełniali.
Izj 11:3 I w bojaźni Jahwe znajdzie upodobanie. Nie będzie osądzał według tego, co oczy widzą, ani rozstrzygał według tego, co uszy posłyszą.
Psalm 110:2 Berło Twej potęgi poszerzy Jahwe z Syjonu. Panuj pośród Twoich nieprzyjaciół.
Psalm 2:6 Ja ustanowiłem króla mego na Syjonie, Świętej górze mojej.
Zch 9:10 Usunie wozy bojowe z Efraima i konie z Jeruzalem, a łuki wojenne zostaną zniszczone. Oznajmi pokój narodom, a panowanie jego będzie sięgało od morza do morza i od Eufratu aż po krańce ziemi.
Dana Mi jest wszelka władza
Gdyby chodziło o samego Boga czy potrzebne byłyby proroctwa o Jego panowaniu? A co mówi sam Jezus? Czy twierdzi, że jako Bóg od zawsze ma panowanie? Warto przeczytać Jego słowa zapisane w Mateusza 28:18:
” Wtedy Jezus zbliżył się do nich i przemówił tymi słowami: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi.”
Dlaczego Jezus powiedział, że dana jest mu władza? Czyżby wcześniej jej nie miał? Czy przy założeniu, że Jezus jest częścią Boga jest w tym wersecie sens?
Pomimo tego, że Paweł doskonale wiedział, że Jezusowi powierzono panowanie napisał o pewnej hierarchii w 1 list do Koryntian 11:3 (BT):
„Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa – Bóg ”
Jak z tego wynika Jezusowi powierzono panowanie , ale cały czas miał nad sobą zwierzchnictwo Boga! (Co ważne, Paweł pisał te słowa po wstąpieniu Jezusa do nieba).
w 1 Koryntian 15:24-28 (BT) Paweł wyjaśnia jeszcze dosadniej:
„Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.”
Mesjasz kapłanem Boga Najwyższego
W Psalmie 110:4 (BT) znajdujemy kolejne proroctwo o przyszłym Mesjaszu:
„Jahwe przysiągł i żal Mu nie będzie: „Tyś Kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka„. „
W liście do Hebrajczyków 5:6 (BT) odniesiono te słowo bezpośrednio do Pana Jezusa:
„Jak i w innym miejscu: Tyś jest kapłanem nad wieki na wzór Melchizedeka. „
Jak rozumieć zwrot, że Jezus Chrystus ma być „arcykapłanem na wzór Melchizedeka”?
Zakładając że Jezus jest druga osobą Boga to nie do pomyślenia aby wzorcem dla niego był człowiek – Melchizedek!
Poza tym jak czytamy w księdze Rodzaju 14: 18-20 (BW) Melchizedek „był kapłanem Boga Najwyższego„. Zatem jeżeli Jezus jest ustanowiony na „wzór Melchizedeka” to czyim jest kapłanem? Czyż nie tego samego Boga Najwyższego?
Jeżeli zgodzimy się z tym, że Pan Jezus jest kapłanem, to powstaje przy tym inny poważny dylemat dla trynitarzy. Czy bowiem można być zarówno kapłanem jak również Bogiem, któremu tenże kapłan składa ofiarę?
Paweł w liście do Hebrajczyków 5:1 BT napisał:
„Każdy bowiem arcykapłan z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy”
Czy te słowa możemy odnieść do Jezusa? Tak, wynika to z wersetu 5:5.
„Tak i Chrystus nie sam sobie nadał godność arcykapłana, lecz uczynił to Ten, który do niego powiedział: Jesteś moim Synem, Dzisiaj zrodziłem ciebie„
Jeżeli Jezus byłby jednością z Bogiem to czyż sam sobie by nie nadał godności arcykapłana? Czy sam sobie nie składał by ofiary ze swojego życia (czy może z Boga?)
Co wynika z wnikliwego przeczytania mesjanistycznych tekstów Starego Testamentu?
- Teksty te niewątpliwie umożliwiały Żydom rozpoznanie obiecanego Mesjasza! Było w nich szczegółowo napisane: co Mesjasz zrobi, powie, dokona. Ciekawe jest też to, że na pewne proroczo zapowiedziane rzeczy człowiek nie miał wpływu. Miejsce urodzenia, swoje pochodzenie z danego rodu, to co działo się po śmierci np. rzucanie losów o ubranie po zmarłym.
- Ewangeliści opisując życie i czyny Pana Jezusa podkreślali w ewangeliach, że proroctwa wskazywały na Jezusa jako Mesjasza, a nie drugą osobę Boga. Nowotestamentowi pisarze często powoływali się na starotestamentowe proroctwa mesjańskie np. Izajasza 63:1-3 patrz Łukasza 4:17-21, Psalm 22:19 patrz Jana 19: 23-24.
- Z wszystkich mesjanistycznych tekstów wynika, że Mesjasz ma być wysłannikiem Boga, oraz Jego Sługą, a więc ma to być ktoś „inny niż Bóg Jahwe”!
- Wszystkie teksty wykazują, że wszelkie wielkie dzieła Mesjasz dokona nie dlatego, że jest „częścią Boga, czy też Jego drugą osobą” ale zrobi to dzięki wsparciu Boga Jahwe podobnie jak czynili to starotestamentowi prorocy Boga.
- W tekstach mesjanistycznych nie odnajdziesz nawet aluzji związanej z takimi naukami trynitarzy jak Trójca, splatanie dwóch natur w osobie Pana Jezusa (unia hipostatyczna), czy też teorii Jednego Bóstwa objawiającego się w różny sposób. Mesjasz modli się do Boga, prosi o wsparcie, pomoc w wykonywaniu woli bożej!
- Mesjasz dostaje władzę i moc od Boga Ojca (czy jako „wcielony Bóg” zachowywałby się w ten sposób?). Czy słowa Pana Jezusa „dana jest mi władza i moc” lub też zapowiedź z Mateusza 26:64 „ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy (kogo?) „Wszechmocnego” nie dowodzą tego wyraźnie?
- Jezus jako kapłan na „podobieństwo Melchizedeka” jest podobnie jak Melchizedek „Kapłanem Boga Najwyższego czyli Boga JHWH”. Czyż sam zwrot odnoszony w Biblii tylko do Boga Jahwe – „Bóg Najwyższy” nie zaprzecza dogmatowi trynitaryzmu, podkreślającemu, że wszystkie trzy osoby są sobie „równe”?
Podsumowanie
Czytanie starotestamentowych tekstów mesjanistycznych buduje naszą wiarę w Pana Jezusa jako Tego, który wysłany przez Boga Ojca jako Mesjasz realizuje wszelkie zamierzenia Boże! W 2 Koryntian 1:20 (BT) czytamy:
„Albowiem ile tylko obietnic Bożych, wszystkie są „tak” w Nim. Dlatego też przez Niego wypowiada się nasze „Amen” Bogu na chwałę”
Teksty starotestamentowe, wielokrotnie w swym przesłaniu oraz podanych proroczych szczegółach tyczących Jezusa-Mesjasza zaprzeczają nauce o Trójcy Świętej, czy też Jedności Bóstwa!
Czytając całe Pismo Święte oraz analizując wszystkie myśli tyczące Pana Jezusa zawarte w tej księdze, trudno nie zgodzić się z podsumowaniem trynitaryzmu, którego dokonał Wierusz Kowalski w jednej ze swych książek historycznych opisujących CHRZEŚCIJAŃSTWO. Otóż napisał on: (J.W.Kowalski, Wczesne chrześcijaństwo I-X wiek, KAW W-wa 1985, s. 121)
„nauka o Trójcy czyli „doktryna nicejska uznająca Chrystusa za równego (Bogu) Ojcu, wyolbrzymiła Jego boskość, a pomniejszyła Jego znaczenie jako Zbawcy i Mesjasza”
Przemyśl czy nie jest to trafne zdefiniowanie trynitaryzmu!?
Ten artykuł jest dostępny również w języku litewskim: Ko galime pasimokyti iš mesijinių Senojo Testamento tekstų?„
Alfa i Omega – Objawienie 1:8
Czy zwrot „Alfa i Omega” popiera dogmat Trójcy?
Zwrot „Alfa i Omega” pojawia się w Piśmie Świętym tylko trzykrotnie, i tylko w księdze Objawienia (Apokalipsy). Zwolennicy dogmatu o trójjedynym Bogu próbują używać tych wersetów do poparcia teorii o Trójcy Świętej, chociaż żaden z tych wersetów nie mówi o trzech osobach, jak również o ich równości czy odwieczności. Wręcz przeciwnie, czytając księgę Objawienia, znajdziemy wiele wypowiedzi przeczących trynitarnym argumentom, o czym napiszemy w drugiej części.
Omówmy zatem te 3 fragmenty biblijne, w których znajdują się interesujące nas słowa „Alfa i Omega”. Pierwszy raz pojawiają się w 1 rozdziale a 8 wersecie księgi Objawienia (cytaty z BT II):
„Obj 1:8 Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący.”
O kogo chodzi w tym wersecie?
Czy mowa tu o wszechmogącym Bogu, czy Jego Synu Jezusie?
Czy Jezus nauczał, że jest wszechmogący? Sprawdźmy.
Jana 12:49 „Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić.”
Mateusza 20:23 „On rzekł do nich: Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował.”
Łukasza 22:42 „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!
Czy nie są to teksty przeczące rzekomej wszechmocy Jezusa? Trynitarz zapewne zaprzeczy i powie, że jak Jezus był na Ziemi, to nie miał takiej mocy, jak przebywając w niebie. Co zatem powiemy na poniższe 2 cytaty?
„A chcę, abyście wiedzieli, że głową każdego męża jest Chrystus, a głową żony mąż, a głową Chrystusa Bóg„ (1 Koryntian 11:3. BW)
Syn będzie poddany Ojcu
W liście pierwszym do Koryntian 15:24-28 czytamy jeszcze dobitniejsze słowa zaprzeczające wszechmocy Jezusa.
Potem nastanie koniec, gdy odda władzę królewską Bogu Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc. Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje. A jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć. Wszystko bowiem poddał pod stopy jego. Gdy zaś mówi, że wszystko zostało poddane, rozumie się, że oprócz tego, który mu wszystko poddał. A gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim.” (cytat z BW)
Jak wiemy, te fragmenty były napisane, jak Jezus przebywał już w niebie. Czy więc ktoś wszechmocny, może mieć nad sobą „głowę„ jako zwierzchnika? Czy Wszechmocny Bóg może być poddany komukolwiek? Oceńcie sami.
Wiliam Barclay w komentarzu do tego wersetu na temat słowa „Wszechmogący” napisał:
„Słowo Wszechmocny zostało przetłumaczone z pantokrator, które oznacza kogoś, kto sprawuje władzę nad wszystkim.”
Z cytowanego listu do Koryntian wynika, że Jezusa obdarzono względną władzą w słowach „rozumie się, że oprócz tego, który mu wszystko poddał„. Ten, kto komuś coś poddaje, zawsze jest wyższy od tego, kto tę władzę otrzymuje. Wielokrotnie Pismo Święte mówi o podporządkowaniu Jezusa Bogu, ale NIGDZIE nie mówi o tym, że Ojciec jest komukolwiek podporządkowany.
Czy Jezus wie tyle, co Bóg?
Warto w tym miejscu zauważyć, że Jezus zgodnie z pierwszym wersetem księgi Apokalipsy otrzymuje to objawienie (już po wniebowstąpieniu) od Boga. Czy zakładając Jego wszechmoc, jest możliwe, że o czymś by nie wiedział? Czy jest to możliwe, że trzeba mu coś objawiać? Zwróćmy uwagę na ten fragment.
„Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby ukazać sługom swoim to, co ma się stać wkrótce; to też wyjawił On za pośrednictwem zesłanego anioła swojego słudze swemu Janowi, „
Już sam ten werset powinien w zwolennikach Trójcy wzbudzić zaniepokojenie. Czy jest to możliwe, że będący w niebie Jezus, część rzekomej Trójcy, musi mieć coś objawione przez Boga!
Bóg i Jezus to 2 różne osoby
Wróćmy jednak do interesującego nas fragmentu z księgi Objawienia 1:8 i zwróćmy uwagę na kontekst tej wypowiedzi:
Obj. 1:4 Jan do siedmiu Kościołów, które są w Azji: Łaska wam i pokój od Tego, Który jest, i Który był i Który przychodzi, i od Siedmiu Duchów, które są przed Jego tronem,
Obj 1:5 i od Jezusa Chrystusa, Świadka Wiernego, Pierworodnego umarłych i Władcy królów ziemi. Temu, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów,
Co wynika z tego fragmentu? Otóż „Ten, Który jest i Który był i Który przychodzi” z wersetu 1:4, jest wyraźnie odróżniony od Jezusa Chrystusa, o którym wspomina werset 1:5. Pozdrowienie jest od Boga … i od Jezusa Chrystusa. Jest tu więc mowa o dwóch osobach (po cóż przesyłać pozdrowienie od dwóch osób w założeniu, że jest tylko jeden i ten sam Bóg?). Osoba nazwana Alfą i Omegą nie jest, jak widzimy, Jezusem Chrystusem. Takie pozdrowienia rozróżniające Ojca od Jezusa znajdziemy w wielu listach Pawła:
1Ko 1:3 Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i od Pana Jezusa Chrystusa.
2Ko 1:2 Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa.
Gal 1:3 Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i od Pana Jezusa Chrystusa.
Efz 1:2 Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i od Pana Jezusa Chrystusa.
Flp 1:2 Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa.
Pomijając fakt, że nie ma w tych cytatach pozdrowień od Ducha Świętego, to takie oddzielenie Boga Ojca, od Pana Jezusa (nie Boga Jezusa) jest wymowne.
Wynika z przedstawionych do tej pory argumentów, że „Alfa i Omega” i „Ten, Który jest i Który był i Który przychodzi” to Jahwe, a nie jego Syn Jezus!
Co na to komentatorzy biblijni
Większość komentatorów tego fragmentu jest z tym zgodnych. W komentarzu Żydowskim do Nowego Testamentu w przypisie do tego wersetu czytamy:
„A i Z, dosłownie „Alfa i Omega”, czyli Ten, który istniał na początku i który będzie tez istniał na końcu. Tutaj oraz w 21,6zK określenie to oznacza Boga Ojca, …”
Podobny komentarz znajdziemy w Biblii Lubelskiej (KUL):
Nic dodać, nic ująć do powyższej wypowiedzi. Taki tok rozumowania potwierdza poprzedzający 8 werset, jak również werset 7, którym to wersetem zakończono ten wątek aklamacją kończącą „Amen„. Tak więc kolejny werset wnosi nową myśl i zmienia narrację.
1:6 i uczynił nas królestwem — kapłanami Bogu i Ojcu swojemu, Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen.
1:7 Oto nadchodzi z obłokami, i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebodli. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen.
1:8 Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący.
Objawienie 21:6
Zwrot „Alfa i Omega” pojawia się po raz kolejny w Objawieniu 21:6. Prześledźmy ten fragment wraz z kontekstem (Objawienie 21:5-7 BT II):
21:5 I rzekł Siedzący na tronie: „Oto czynię wszystko nowe”. I mówi: „Napisz: Słowa te wiarygodne są i prawdziwe”.
21:6 I rzekł mi: „Stało się. Jam Alfa i Omega, Początek i Koniec. Ja pragnącemu dam darmo pić ze źródła wody życia.
21:7 Zwycięzca to odziedziczy i będę Bogiem dla niego, a on dla mnie będzie synem.
O kogo w tym fragmencie chodzi? Komentatorzy biblijni również i w tym przypadku odnoszą zwrot „Alfa i Omega” do Boga Ojca. W katolickiej Biblii Lubelskiej w komentarzu możemy przeczytać:
Jak widzimy, nawet komentatorzy katoliccy są zdania, że treść wypowiedzi każe przypisać ją Bogu!
Potwierdza to również zwrot „Siedzący na tronie„.
Porównując Objawienie 5:1, z Objawieniem 5:6,7 widzimy, że zasiadający na tronie jest różny od symbolicznego „Baranka”, którym jest niewątpliwie Pan Jezus.
I ujrzałem na prawej ręce Zasiadającego na tronie księgę zapisaną wewnątrz i na odwrocie zapieczętowaną na siedem pieczęci. Obj. 5:1
I ujrzałem między tronem z czworgiem Zwierząt a kręgiem Starców stojącego Baranka jakby zabitego, a miał siedem rogów i siedmioro oczu, którymi jest siedem Duchów Boga wysłanych na całą ziemię. Obj. 5:6
I poszedł, i z prawicy Zasiadającego na tronie wziął księgę. Obj. 5:7
Objawienia 22:3
Trynitarze próbują się ratować fragmentem z Objawienia 22:3 mówiącym o „Tronie Boga i Baranka„. Dlaczego jednak nie zwracają uwagi na to, że nie jest to tron również i Ducha Świętego? Użyty w Objawieniu 22:3 tron, oznacza panowanie Boga i Baranka, a nie równości osób. Wyraźnie to dostrzegamy po przeanalizowaniu wersetu Objawienia 3:21:
„Temu, kto zwycięży wszystko, pozwolę zasiąść na moim tronie, tak jak Ja, odniósłszy zwycięstwo, zasiadłem razem z mym Ojcem na Jego tronie.”
Czyj jest tron? Czytamy, że Jezus zasiadł razem z Ojcem na Jego tronie! Pismo nie naucza na naszym tronie, ale na JEGO tronie. Podobnie chrześcijanie mają królować z Jezusem. Czyżby przez to mieliby być równi Bogu?! (zob. Obj. 20:6 BT II)
„Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć druga, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i tysiąc lat z Nim będą królować.”
Jak widzimy zwrot Tron Boga i Baranka nie może służyć do pokazania równości pomiędzy Bogiem a Jezusem.
Wracając do Objawienia 21:6, w 7 wersecie zwrócono uwagę na jeszcze jeden ważny szczegół, a mianowicie:
„Zwycięzca to odziedziczy i będę Bogiem dla niego, a on dla mnie będzie synem.
Jezus często nazywał swoich uczniów braćmi, jak to czytamy, chociażby w Mateusza 25:40. O braciach Chrystusa napisano jednak, że są „bożymi synami„, o czym czytamy, chociażby w liście do Galatów 3:26 BT II (oraz 4:6):
„Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi„.
Jeżeli Chrystus nazywał swych naśladowców „braćmi”, a nie „synami”, to omawiany werset z Objawienia 21:6 musi dotyczyć naszego niebiańskiego Ojca.
W Objawieniu 3:12 Jezus wyraźnie mówi, że Jego Ojciec jest również Jego Bogiem.
Objawienie 22:13
Ostatnim fragmentem, który poddamy analizie, a w którym użyto zwrotu „Alfa i Omega” jest 22 rozdział a werset 13.
Zacytujemy interesujący nas werset w szerszym kontekście (od 6 do 16 wersetu), gdyż ten fragment budzi największe kontrowersje.
6 I rzekł mi: „Te słowa wiarygodne są i prawdziwe, a Pan, Bóg duchów proroków, wysłał swojego anioła, by sługom swoim ukazać, co musi stać się niebawem.
7 A oto niebawem przyjdę. Błogosławiony, kto strzeże słów proroctwa tej księgi”.
8 To właśnie ja, Jan, słyszę i widzę te rzeczy. A kiedym usłyszał i ujrzał, upadłem, by oddać pokłon przed stopami anioła, który mi je ukazał.
9 Na to rzekł do mnie: „Bacz, byś tego nie czynił, bo jestem współsługą twoim i braci twoich, proroków, i tych, którzy strzegą słów tej księgi. Bogu samemu oddaj pokłon!”
10 Dalej powiedział do mnie: „Nie kładź pieczęci na słowa proroctwa tej księgi, bo chwila jest bliska
11 Kto krzywdzi, niech jeszcze krzywdę wyrządzi, i plugawy niech się jeszcze splugawi, a sprawiedliwy niech jeszcze wypełni sprawiedliwość, a święty niechaj się jeszcze uświęci.12 Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca.
13 Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec.
14 Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do Miasta.
15 Na zewnątrz są psy, guślarze, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i każdy, kto kłamstwo kocha i nim żyje.
16 Ja, Jezus, posłałem mojego anioła, by wam zaświadczyć o tym, co dotyczy Kościołów. Jam jest Odrośl i Potomstwo Dawida, Gwiazda świecąca, poranna”.
Co twierdzą znani komentatorzy?
William Barclay profesor teologii i krytyki biblijnej na Uniwersytecie w Glasgow, w swoim komentarzu do 22 rozdziału napisał:
„Pozostała część ostatniego rozdziału Objawienia jest wyjątkowo chaotyczna. Wiele tematów nie łączy się tu ze sobą, występuje wiele powtórzeń już poruszonych spraw, często trudno jest zorientować się, kto wypowiada te słowa.”
Zgodzimy się z tym, że rozdział 22 Księgi Objawienia zawiera wypowiedzi kilku osób. Nie powinno być żadnym zaskoczeniem, że anioł sprawozdawca mówi słowami zarówno Boga, jak i Jezusa.
Kontekst 22:16 może rzeczywiście sugerować, że słowa 22:13 wypowiada Jezus, ale czy 22:15 nie kończy pewnej myśli, a słowa z 16 wersetu nie są początkiem całkiem nowej?
Potomek i odrośl Dawida
W 16 wersecie Pan Jezus mówi bowiem o sobie, jako potomku i odrośli Dawida. Wskazuje to na Jego rolę jako Mesjasza, a nie wszechmocnego Boga. Zgodnie ze znaczeniem słowa Mesjasz, byłoby dziwne, że Bóg na Mesjasza … namaszcza samego siebie. Czy o Bogu możemy powiedzieć, że jest potomkiem kogokolwiek lub, że jest „odroślą”?
Czy zatem słowa „Alfa i Omega” z wersetu 13 nie powinniśmy słusznie przypisać Osobie, do której dwukrotnie już je w księdze Objawienia odniesiono? Jeżeli dwa wersety odnoszą te słowa do Boga Ojca, to czy rozsądne byłoby w trzecim przypisać je komuś innemu?
A co z wersetem 12 „Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca„?
Czy nie jest w nim mowa o Jezusie? Możliwe, że tak jest, ale możliwe jest również to, że mowa w tym wersecie jest jednak o Bogu.
Kto ma przyjść?
Zastanówmy się, czy tylko sam Jezus jest w Biblii opisany jako ten, który ma przyjść?
Zwróćmy uwagę na 3 fragmenty ze Starego Testamentu (BW).
„Wtedy przyjdę do was na sąd i rychło wystąpię jako oskarżyciel czarowników, cudzołożników i krzywoprzysięzców, tych, którzy uciskają najemnika, wdowę i sierotę, gnębią obcego przybysza, a mnie się nie boją – mówi Pan Zastępów. (Malachiasza 3:5)„… Potem przyjdzie Pan, mój Bóg, a z nim wszyscy święci. (Zachariasza 14:5 )
„Bo oto Pan przyjdzie w ogniu, a jego wozy jak huragan, aby dać upust swojemu gniewowi i spełnić swoją groźbę w płomieniach ognia” (Izajasza 66:15)
Tak więc zarówno o Jezusie, jak i Jego Ojcu, Pismo Święte mówi w kontekście ich przyjścia, w celu wymierzenia kary.
Potwierdzeniem takiego toku rozumowania są słowa z Objawienia 4:8 (BW), które odnoszą się do Boga, a które również mówią o Jego przyjściu:
” A każda z tych czterech postaci miała po sześć skrzydeł, a wokoło i wewnątrz były pełne oczu; i nie odpoczywając ani w dzień, ani w nocy śpiewały: Święty, święty, święty jest Pan, Bóg Wszechmogący, który był i który jest, i który ma przyjść.”
Porównując ten tekst z Izajasza 6:3, nie mamy wątpliwości, że dotyczy on Jahwe Zastępów … a nie Jezusa.
„I wołał jeden do drugiego: „Święty, Święty, Święty jest Jahwe Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały”
Również Objawienie 6:16 zwraca uwagę na Boga i Baranka (ciekawe, dlaczego nie na trzy osoby) występujących w wizji wspólnie podczas dnia gniewu Bożego.
„Wołając do gór i do skal: Upadnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem Siedzącego na tronie, i ratujcie nas od gniewu Baranka! „
Nie ulega wątpliwości, że wersety mówiące o przyjściu w dniu ostatecznym, możemy odnieść zarówno do Boga, jak i również do Jezusa — któremu Bóg powierzył władzę sądzenia.
Król i Sędzia
Warto w tym miejscu przypomnieć, że z uwagi na to, że Jezus został przez Boga wyznaczony na Króla, to tytuł ten, będzie również przysługiwał zarówno Ojcu, jak i również Synowi. Jak wiemy, królami byli także Dawid czy Salomon, ale nie upoważnia to nikogo do wyciągania wniosku, że każda osoba nazwana „królem” jest równa wobec innego króla.
Podobnie rzecz się ma z sądem ostatecznym i przyjściem na ten sąd Boga i Jezusa. W Dziejach Apostolskich 10:42 czytamy:
” On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych.„
W Dziejach 17:30,31 czytamy natomiast:
„Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych”.
Kto jest sędzią? Słusznie możemy powiedzieć, że Bóg będzie sądził ludzkość poprzez Jezusa! Sędzią jest zatem zarówno Bóg, jak i Jezus, którego obdarzył władzą sądowniczą.
Panowanie Boga i Jezusa
Podobnie jest z panowaniem Boga i Jezusa. W Objawieniu 11:15 (BT) czytamy:
„I siódmy anioł zatrąbił. A w niebie powstały donośne głosy mówiące: Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków! „
Jezus jest nazwany pomazańcem, czyli Chrystusem co przeczy teorii, że jest Bogiem równym Ojcu (zobacz Czy Pan Jezus jest dla Ciebie Mesjaszem? ).
W cytowanym wersecie jest więc mowa o dwóch odrębnych królujących osobach. Gdyby nawet przyjąć, że są „jednym Bogiem„, … to dlaczego nic nie powiedziano o Duchu Świętym rzekomo wchodzącym w Jego skład?
Jeżeli zestawimy te wersety z zacytowanymi wcześniej Dziejami Apostolskimi 10:42 mówiącymi, że Bóg ustanowił Jezusa Sędzią, oraz 17:30,31 mówiącym, że Bóg będzie poprzez Jezusa sądził, to jasno widzimy, że Bóg również w pewnym sensie przybędzie na sąd.
Tak więc słowa z Objawienia 22:12 „Oto przyjdę niebawem …” nie muszą wcale wskazywać jednoznacznie na Jezusa, ale mogą dotyczyć Jego Ojca.
Bóg przy tym nie pojawi się literalnie, ale przyjdzie, podobnie jak przyszedł w czasach Noego i zniszczył niegodziwych, posługując się wodami potopu, … czy jak „zstąpił” do Sodomy i Gomory niszcząc owe miasta ogniem.
Pierwszy i Ostatni
A co ze zwrotem „pierwszy i ostatni” którym określono Jezusa? Czy nie świadczy to o tym, że Jezus jest Bogiem równym Jahwe?
Jak już pisaliśmy na tym blogu, w Piśmie Świętym są pewne zwroty, które używane są jednocześnie do Boga, do Jezusa, jak również do ludzi.
Takimi zwrotami są Król, Pan, Zbawiciel, Sędzia, Pasterz …. czy Król Królów. Dla przykładu określenie „Król królów” zastosowano w Piśmie Świętym do Boga w 1 Tymoteusza 6:15, do Jezusa Obj. 19:16, ale również Nabuchodonozora w Ezechiela 26:7. Cyrus, nazwany został bożym pasterzem, podobnie jak Jezus czy niebiański Ojciec. Nie oznacza to jednak, że wszyscy tak nazwani, są równi co do mocy i władzy.
Takich porównań jest mnóstwo. Dla przykładu to, że Piotra oraz Boga nazwano „skałą”, nie upoważnia nas do wysnuwania wniosku, że Piotr jest Bogiem. W 2 Księdze Samuela 22:32 czytamy:
„Bo któż jest bogiem prócz Jahwe lub któż jest skałą prócz Boga naszego?”
Natomiast Pan Jezus powiedział do Piotra: „Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą.”
Kto skałą oprócz Boga? A jednak czy nie nazwano tak Piotra? Jak widzimy, ważny jest kontekst danej wypowiedzi.
Co innego, gdy jest użyty do Boga co innego do Jezusa a co innego jeszcze do ludzi.
Użycie tego zwrotu w Starym Testamencie zwraca uwagę na Boga, poza którym nie ma innych bogów, który jest dla Izraela „pierwszy i ostatni„. Zwróćmy również uwagę na księgę Izajasza 44:6 (BT II).
„Tak mówi Jahwe, Król Izraela i Odkupiciel jego, Jahwe Zastępów: „Ja jestem pierwszy i Ja ostatni; i nie ma poza Mną boga!” (BT II)
Jeżeli chodzi i użycie go względem Jezusa to widzimy, że kontekst wskazuje na całkowicie inny sens.
Kto był martwy, ale ożył
Jeżeli poza Jahwe nie ma Boga, to co ten sam zwrot oznacza w stosunku do Pana Jezusa? Czy użyty zwrot w stosunku do Boga jest w takim samym sensie, użyty w stosunku do Jezusa? Nie musimy się tego domyślać, bo księga Objawienia 1:17,18 sama to precyzyjnie wyjaśnia:
” Kiedym Go ujrzał, do stóp Jego upadłem jak martwy, a On położył na mnie prawą rękę, mówiąc: „Przestań się lękać! Jam jest Pierwszy i Ostatni, i żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani.”
Zwrot „pierwszy i ostatni” w stosunku do Pana Jezusa został użyty w kontekście jego śmierci i zmartwychwstania, co jasno wynika również z wersetu Objawienia 2:8:
„Aniołowi Kościoła w Smyrnie napisz: To mówi Pierwszy i Ostatni, który był martwy, a ożył„
Czy w stosunku do Boga można powiedzieć, że był martwy? Pismo mówi nam w Habakuka 1:12 (BT III): „o Panie, Boże mój Święty, który nie umierasz„.
Jezus jako pierwszy i ostatni
Wynika z tego, że pierwszy i ostatni w stosunku do Jezusa, musi mieć inne znaczenie niż użyte w stosunku do Boga. Powiązanie zwrotu „pierwszy i ostatni”, ze słowami „był martwy i ożył„, potwierdza również list 1 do Koryntian 15:23, gdzie czytamy o zmartwychwstaniu Jezusa:
„lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia.”
Ktoś powie, czyż nie było przed Jezusem wskrzeszeń? Owszem, ale nie do chwalebnego ciała, o którym pisał, chociażby Paweł w 1 do Koryntian 15:42, 44, 45 (BWP)
„Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne — powstaje zaś niezniszczalne,
Zasiewa się ciało zmysłowe – powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało zmysłowe, jest też ciało duchowe.
Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym.”
Jezus jest więc pierwszym i ostatnim wzbudzonym bezpośrednio przez Boga. Wszyscy inni będą wzbudzani już przez pośrednictwo Pana Jezusa. Jezus jest również nazwany „ostatnim Adamem„, tym który zwyciężył nad śmiercią. Zmartwychwstał „jako pierwszy”, a jako „ostatni Adam, stał się duchem ożywiającym”.
Bóg Jezusa
Warto nadmienić, że Bóg nazwany Alfa i Omega jest Bogiem Jezusa, co wyklucza, że tworzą tego samego, jednego Boga. W Objawieniu 3:12 wyraźnie na to wskazano:
„Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię.”
Zacytowany tu fragment jest zgodny z inną wypowiedzią Jezusa z Jana 20:17:
„Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”.
Z Objawienia 19:1 wynika, że jest to ten sam Bóg, o którym nauczał Mojżesz i Prorocy.
„Potem usłyszałem jakby donośny głos licznego tłumu w niebie, który mówił: Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc Bogu naszemu„
Zwrot Alleluja, jak również Hallelujah (Alleluja), dosłownie znaczy „Chwalcie Jahwe”. Jest to połączenie słowa od „halal” oraz „Jah”, skróconej formy imienia Boga Jahwe.
W przypisie do Biblii Poznańskiej napisano, że
Bóg Wszechmocny
El Szaddaj, które tłumaczone jest jako Bóg Wszechmogący lub Bóg Wszechmocny występuje w Pismach hebrajskich 48 razy i zawsze odnosi się do Boga. W księdze Rodzaju 17:1 (BWP) tak nazywa siebie Bóg Jahwe (JHWH):
„Kiedy Abram miał już dziewięćdziesiąt dziewięć lat, ukazał mu się we śnie Jahwe i powiedział: Ja jestem Bóg Wszechmocny. …”
Wynika z tego, że Bogiem wszechmocnym jest Jahwe, Ojciec Jezusa oraz Bóg Izraela. W księdze Łukasza 1:49 (KUL) czytamy, że w tego samego Boga Wszechmocnego wierzyła Maria, matka Jezusa.
„gdyż uczynił mi wielkie rzeczy Wszechmocny, a imię Jego jest święte„
W księdze Objawienia ten tytuł odniesiono do Boga 5 razy, chociaż niektórzy próbują manipulować tekstem i niektóre z wersetów odnoszą do Jezusa.
1:8 Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący.
4:8 Cztery Zwierzęta — a każde z nich ma po sześć skrzydeł- dokoła i wewnątrz są pełne oczu, i spoczynku nie mają, mówiąc dniem i nocą: Święty, Święty, Święty, Pan Bóg wszechmogący, Który był i Który jest, i Który przychodzi.
11:17 mówiąc: „Dzięki czynimy Tobie, Panie, Boże wszechmogący, Który jesteś i Który byłeś, żeś objął wielką Twą władzę i zaczął królować.
19:6 I usłyszałem jakby głos wielkiego tłumu i jakby głos mnogich wód, i jakby głos potężnych grzmotów, które mówiły: „Alleluja, bo zakrólował Pan Bóg nasz, Wszechmogący.
21:22 A świątyni w nim nie dojrzałem: bo jego świątynią jest Pan Bóg wszechmogący oraz Baranek.
Jak łatwo zauważyć, kontekst w każdym z tych wersetów wskazuje na Boga Jahwe.
Musimy przy tym pamiętać, że autorem objawienia jest Bóg, a Pan Jezus jest tym, któremu wizja ta została przekazania. Dlatego zmiana konwersacji nie powinna nas zmylić, o kim w danym wersecie jest mowa.
Podsumowanie
Badając całe Pismo Święte bez trynitarnych okularów, tylko patrząc na nie poprzez hebrajskie korzenie, nie znajdziemy argumentów na poparcie tezy jakoby w jednym Bogu były trzy osoby.
W ponad 100 wpisach na tej stronie znajdziemy przytłaczającą ilość argumentów przemawiających za tym, że jest tylko jeden Bóg JHWH. Pismo Święte uczy nas również, że jest jeden Pan Jezus, którego Ojciec namaścił na Mesjasza.
Jeżeli Bóg jest Trójcą, to Jego Słowo musi jasno przedstawiać taką naukę. Nie może ona opierać się o przypuszczenia i domniemania. W Piśmie Świętym nie znajdujemy natomiast ani jednego wersetu, w którym znajdziemy trynitarną formułę.