Co Pismo Święte mówi oTrójcy Świętej
Prenumeruj nowe posty

Omówione wersety
Najchętniej czytane:

Preegzystencja Pana Jezusa

Preegzystencja Chrystusa  – to w teologii chrześcijańskiej pogląd głoszący,  że Jezus istniał w niebie, zanim pojawił się jako człowiek na ziemi.

Temat ten poruszamy z uwagi na to, że część antytrynitarzy wierzy, a część nie wierzy w  preegzystencję  Pana Jezusa, pomimo tego, że obie te grupy stanowczo odrzucają dogmat o Świętej Trójcy!

Dla przykładu Unitarianie, Zbory Boże ChDS, Chrystadelfianie i część Braci Polskich  odrzuca preegzystencję Jezusa przed jego narodzinami na ziemi, a grupy religijne wywodzące się z ruchu Badaczy Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy oraz Adwentyści Dnia Sobotniego, Kościół Drogi oraz niektóre grupy Arian, w tym niektórzy z braci Polskich wierzą w  przedludzki byt Jezusa.

Chcemy przy tym zwrócić uwagę, że obojętnie jakie stanowisko w tej sprawie byśmy nie zajęli to obie grupy odrzucają istnienie tzw. Trójcy Świętej. Dla jednych jak i drugich  Jezus nie wchodzi w skład trójosobowego Boga. Nie uważamy również, że Jezus wcielił się tylko w człowieka o czym napisaliśmy w artykule „Czy Jezus się wcielił czy przyszedł w ciele

W tym wpisie przedstawiamy argumenty przemawiające za przedludzkim życiu Pana Jezusa, aczkolwiek szanujemy argumenty osób, które uważają, że Jezus nie żył wcześniej z Ojcem w niebie.

Rozważania w tym temacie zaczniemy oczywiście od ewangelii Jana gdyż znajdujemy w niej bardzo dobitne wypowiedzi Jezusa o jego przedludzkim bycie oraz  jego roli w dziele stwarzania.

Zwróćmy uwagę na fragment z Jana 1:1-3 (BW)

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.  Ono było na początku u Boga.  Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało” 

Nie będziemy w tym miejscu zastanawiać się nad argumentami związanymi z nazwaniem Słowa „Bogiem” czy „bogiem” (temat ten poruszamy w artykule „Słowo było bogiem z Jana 1:1” ), ale zastanówmy się nad zwrotem, który pogrubiliśmy kursywą. Czy określenie  „Wszystko przez nie powstało” nie zwraca uwagi na to, że Słowo miało swój udział w stwarzaniu?

Dla większości czytelników tego fragmentu, zwrot „Słowo” odnosi się do Pana Jezusa (chociaż nie wszyscy z tym się zgadzają).   Część antytrynitarzy uważa, że Słowo nie jest personifikacją Pana Jezusa, ale należy ten zwrot rozumieć jako wypowiedź Boga, jego „stwórczą aktywność”. Można by się z takim stwierdzeniem zgodzić, gdyby nie kontekst. W Jana 1:10 czytamy bowiem wg. Biblii Warszawskiej:

„Na świecie był i świat przezeń powstał, lecz świat go nie poznał.”

 

O kim mowa? W wersecie 14 Jan napisał:

„A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy. „

W liście do Hebrajczyków 1:2 znajdziemy potwierdzenie tego o czym pisał Jan:

„Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył.

Jak wytłumaczyć słowa mówiące wyraźnie, że wszechświat powstał przy udziale Pana Jezusa. Oczywiście z tego wersetu jednak nie wynika, że Jezus jest Stwórcą, ale że poprzez niego Bóg dokonał aktu stworzenia. Jezus był mistrzowskim wykonawcą woli swojego Ojca. Porównajmy to, z tym o czym pisał Paweł w liście do Kolosan 1:16 (BW)

„Ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. ”

Czy ten werset nie mówi nam, że wszystko zostało stworzone POPRZEZ Jezusa, „mistrzowskiego wykonawcę”. Oczywiście tym, który zleca to zadanie jest JHWH co wynika chociażby z księgi Objawienia 4:11 (BW)

„Godzien jesteś, Panie i Boże nasz, przyjąć chwałę i cześć, i moc, ponieważ Ty stworzyłeś wszystko, i z woli twojej zostało stworzone, i zaistniało.”

Werset wyraźnie mówi, że Bóg jest Stwórcą i z jego woli wszystko zostało stworzone. Co ciekawe, kontekst słów  Objawienie 5:6,7 mówi nam, że Jezus jest całkiem odrębną osoba od Boga gdyż podchodzi do Niego i bierze z jego ręki księgę. Przeczytanie tych wszystkich wersetów pozwala nam wysnuć wniosek, że źródłem w dziele stwarzania jest Jahwe, a mistrzowskim wykonawcą Pan Jezus w bycie przedludzkim.

Dla lepszego zrozumienia można podać przykład firmy budowlanej i murarza. Kto buduje dom? Firma budowlana czy murarz? Pomimo tego, że murarz wznosił własnymi rękami mury to jednak firma budowlana wybudowała budynek. (zob. Hebr 4:3  BW  „Albowiem każdy dom jest przez kogoś budowany, lecz tym, który wszystko zbudował, jest Bóg.„)

Fakt, że Pan Jezus został zrodzony (stworzony) w NIEBIE zanim pojawił się na Ziemi wynika również z innego fragmentu listu do Kolosan 1:15 (POZ). Czytamy tam, że Jezus jest pierworodnym  wszelkiego stworzenia.

On jest obrazem Boga niewidzialnego. Pierworodnym wszelkiego stworzenia

Jezus jest pierworodny wobec wszelkich innych stworzeń, więc musiał zostać powołany do istnienia przed nimi. Taki wniosek potwierdza również fragment z listu do Hebrajczyków 1:6 gdzie napisano, że tego pierworodnego syna Jahwe wprowadził później na świat.

I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat …” (BW)

Jak widać Pan Jezus był pierworodny zanim jeszcze pojawił się na Ziemi. W księdze Apokalipsy 3:14 o Panu Jezusie czytamy w 3 przekładach zwrot (BW, BT, BP) –  „Początek stworzenia Bożego

Popiera taką tezę również Księga Przypowieści  8:22-25 (BWP) gdzie czytamy proroczo o Jezusie, jako Bożej  mądrości.

Pan mnie stworzył na początku dróg swoich, przed wiekami, nim jeszcze cokolwiek uczynił.   Na samym początku zostałam stworzona, na początku, zanim ziemia powstała.  Jeszcze nie było oceanów, kiedy się rodziłam, ani źródeł bogatych w wodę .Nim wyłoniły się szczyty górskie i nim wzgórza powstały – już byłam.

Jak widać spersonifikowanej mądrości pisarz przypisał cechy osobowe i wielu biblistów widzi w tym opisie Pana Jezusa w przedludzkim bycie.

W wersecie Przysłów 8:30 (BT) czytamy:

„Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim,”

W przypisie Biblii Jerozolimskiej, (2006, Wyd. I. Pallottinum) czytamy na ten temat: „mistrzynią, BJ: „jak kierownik robót„. Słowo rzadkie w hebr. Sens „rzemieślnik„, „artysta” (stąd „mistrz murarski”) …. Mądrość jest współpracowniczką Stwórcy ..”

Świetnie te określenia pasują do Jezusa, o którym czytamy w 1 liście do Koryntian 8:6 (BT):

„dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. ”

Przyznamy, że w tym kontekście świetnie pasują do Jezusa zwroty: mistrz, mistrzowski wykonawca, kierownik robót, rzemieślnik, współpracownik Stwórcy.

W przekładzie Biblii Lubelskiej fragment z  Przysłów 8:30 przetłumaczono trochę inaczej: Trwałam wiernie u Jego boku, byłam Jego rozkoszą każdego dnia, cały czas radując się przy Nim

Zwroty „Trwałam wiernie u Jego boku” czy „radując się przy Nim„, zwracają uwagę na odrębną osobę współpracującą z Bogiem.  Trudno zaprzeczyć, że zwrot „stać u Jego boku” odnosi się do współpracownika Boga. W komentarzu (KUL, 2008, str. 99) wyjasniono:

 „Znaczenie hebrajskiego określenia ‚eh-jeh ‚eseló ‚amon (trwałam u Jego boku wiernie) nie jest jasne; trudność sprawia zwłaszcza sens wyrazu „amon”, który w przekładach jest tłumaczony w różny sposób. Niektórzy, nawiązując do LXX (ἁρμόζουσα), wyprowadzają ‚amon z akadyjskiego ummanu (zob. Pnp 7,2: omman, τεχνίτης, artifex) i oddają to słowo przez mistrzyni. Inni ‚amon utożsamiają z ‚amun (imiesłów bierny od ‚-m-n), tłumacząc ten wyraz przez dziecko, wychowanka, powiernica. Przyjęte w tym przekładzie tłumaczenie: trwałam u jego boku wiernie, zakłada, że ‚amon jest bezokolicznikiem (o znaczeniu przysłówka) źródłosłowu ‚-m-n, który wyraża ideę trwałości, stałości, wierności.

Jak by zatem ten fragment nie tłumaczyć, zwraca on uwagę na kogoś kto współpracował z Bogiem przy stwarzaniu. Więcej informacji w artykule „Jezus a Mądrość z Przypowieści 8:22-30„. Znajdziesz tam również odpowiedź na pytanie dlaczego uważamy, że „Mądrość” z Przysłów utożsamić możemy z  przedludzkim Jezusem.

Podobnie w Przypowieści 30:4, (BW)  dostrzegamy wypowiedź o jednorodzonym Synu Bożym, który objawił się jako Jezus Chrystus.

„Kto wstąpił na niebiosa i zstąpił? Kto zebrał wiatr w swoje dłonie? Kto owinął wody płaszczem? Kto stworzył wszystkie krańce ziemi? Jakie jest jego imię? I jakie jest imię jego syna? Czy wiesz?”.

Dobitnie o swoim przedludzkim bycie mówi sam Pan Jezus w Jana 17:5 (BT):

„A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał.

Jak Jezus mógł mieć chwałę ZANIM pojawił się na ziemi jako człowiek. Czy nie wskazuje ten teks, że Pan Jezus istniał ZANIM jeszcze powstał świat materialny?

Nie daleko dalej Jezus mówi  Jana 17:24 (B. Pozn.):

„Ojcze, pragnę, aby ci, których Mi powierzyłeś, byli ze Mną zawsze tam, gdzie Ja jestem; aby mogli oglądać moją chwałę, którą Ty Mnie otaczasz, gdyż umiłowałeś Mnie, nim jeszcze świat zaczął istnieć.

Czyż nie dlatego podczas chrztu Jezusa odezwał się głos z nieba mówiący  „Ten jest mój Syn umiłowany„.

Preegzystencja Jezusa wynika także z  Hebrajczyków 10:5 (BW). Czytamy tam o Jezusie, że Bóg posyłając Go na ziemie „przysposobił Go w ciało„:

„Toteż, przychodząc na świat, mówi: Nie chciałeś ofiar krwawych i darów, Aleś ciało dla mnie przysposobił

W Biblii Tysiąclecia czytamy w tym miejscu „… aleś Mi utworzył ciało„.  Jezus przychodząc na świat został „wyposażony” w ciało, żeby stać się człowiekiem!

W tym samym liście nieco wcześniej o Jezusie powiedziano w Hebrajczyków 2:9,10 (BW)

„Widzimy raczej tego, który na krótko uczyniony został mniejszym od aniołów, Jezusa, ukoronowanego chwałą i dostojeństwem za cierpienia śmierci, aby z łaski Bożej zakosztował śmierci za każdego. Przystało bowiem, aby Ten, dla którego i przez którego istnieje wszystko, który przywiódł do chwały wielu synów, sprawcę ich zbawienia uczynił doskonałym przez cierpienia”

Jak rozumieć zwrot „który na krótko uczyniony został mniejszym od aniołów„? Czyż nie wynika z niego, że Jezus dopiero dostając ciało cielesne (w niebie istniał w ciele duchowym) stał się „na krótko” (będąc w ciele ludzkim) mniejszym od aniołów?

Objawienie Pana Jezusa w ciele potwierdza  1 Tymoteusza 3:16  (BW):

„Bo bezsprzecznie wielka jest tajemnica pobożności: Ten, który objawił się w ciele, Został usprawiedliwiony w duchu, Ukazał się aniołom, Był zwiastowany między poganami, Uwierzono w niego na świecie, Wzięty został w górę do chwały.”

Jak również list do Rzymian 8:3 (B. Poznańska)

„Co bowiem było niemożliwe dla Prawa – pozbawionego mocy przez nasze ciało – było możliwe dla Boga. On to, dla zniszczenia grzechu, wysłał swego Syna, który przyjął ciało podobne do naszego, podlegającego grzechowi, i w tym ciele dokonał sądu nad grzechem. „

Skąd wysłał? No na pewno nie z ziemi. A jak mógłby przyjąć ziemskie ciało, jak by Go w ogóle nie było?

To, że Pan Jezus posiadał przed byciem człowiekiem postać duchową wynika również z Filipian 2:6-8

„Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu. Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, ” (BW)

„On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka” (BT)

Rodzi się pytanie – Kiedy Jezus był w postaci Bożej? Kiedy przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom? Fragment ten dobitnie wskazuje na Jezusa, który zrezygnował z życia w niebie, żeby mógł narodzić się jako człowiek na ziemi. Było to niezbędne do złożenia ofiary ze swojego życia.

Warto zwrócić uwagę, że Jezus nie był Bogiem ale istniał w postaci bożej jako duchowy jego pierworodny syn. Nigdy nie chciał być RÓWNY Bogu. Fragment ten szerzej omówiliśmy w artykule „Jezus nie jest równy Ojcu„.

W 2 liście do  Koryntian 8:9 czytamy

„Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić.”

Kiedy Jezus był bogaty? Jak widzimy poza Filipian 2:6-8 oraz Hebrajczyków 2:9,10 również 2  Koryntian 8:9 mówi, że przed przyjściem na ziemię Jezus miał wyższą pozycję niż człowiek.

W jak sposób Jezus miał się w postaci cielesnej pojawić na ziemi? W Łukasza 1:35 czytamy:

” I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym

Jak widzimy Bóg przeniósł życie Pana Jezusa do łona Marii, żeby mógł urodzić się jako człowiek. W liście do Galatów 4:4 powiedziano:

Lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego, który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi

Bóg ZESŁAŁ Jezusa czyli przeniósł jego życie na Ziemię poprzez narodziny z niewiasty. Gdyby Jezus pochodził z Ziemi czy nie odpowiedniejszy byłby zwrot „Bóg wybrał jednego z ludzi”? Zesłać a wybrać robi tutaj dużą różnicę. Od początku Bóg przygotowuje pojawienie się Jezusa, a więc nie jest on jednym z wielu ludzi. To jest ten na którego od stuleci czekano. Warto zauważyć, że inne wybierane przez Boga osoby, musiały wcześniej udowadniać swą wierność i posłuszeństwo Bogu. W przypadku Jezusa zostaje on wybrany ZANIM urodził się jako człowiek. Dlaczego? Uważamy, że dlatego gdyż już swą wierność ten Syn Boży udowodnić musiał dużo wcześniej, zanim pojawiła się na Ziemi jako człowiek.

Kolejna kwestia związana z narodzeniem to Czy Jezus urodził się z grzechem pierworodnym (adamowym)?

Zakładając, że jest synem nie tylko Marii ale Józefa przeczy to biblijnemu doniesieniu, że Józef nie jest fizycznym Ojcem Jezusa (Pismo podaje, że do czasu narodzin Jezusa Józef nie współżył z Marią). Gdyby tak nie było Jezus dziedziczyłby grzech po Adamie. Jeżeli zatem założymy, że Bóg zaingerował w płód to i tak trudno mówić jak twierdzą zwolennicy Jezusa jako ziemskiego człowieka,  o prawdziwym człowieku narodzonym z ziemskich rodziców. Reasumując sprawozdanie o narodzeniu Jezusa jest silnym dowodem o jego przedludzkim bycie.

Wiele wersetów mówi bowiem o wysłaniu Jezusa z misja na ziemię. W 1 Jana 4:14 czytamy  (BW):

A my widzieliśmy i świadczymy, iż Ojciec posłał Syna jako Zbawiciela świata.

Zwroty „zesłał” czy „posłał” wyraźnie świadczą o tym, że Jezus zanim pojawił się na ziemi przebywał wcześniej w niebie. Jezus z resztą sam wyraźnie potwierdził skąd pochodzi słowami z Jana 3:13 (BT).

I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego

Jak rozumieć zwrot „zstąpił z nieba„?

Czyż nie to, że Pan Jezus zanim pojawił się na ziemi w tym niebie był? Nie daleko dalej Jezus mówi w Jana 3:31:

„Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi”.

Mamy tu znów wyraźną wypowiedź Chrystusa, że „przyszedł z nieba. Mało tego Jezus wyjaśnia, że nie pochodzi z ziemi.

Podobne bezpośrednie wypowiedzi Jezusa, wyraźnie uwypuklające Jego preegzystencję znajdziemy również w kolejnych wypowiedziach z ewangelii Jana: (Cytaty pochodzą z Biblii Warszawskiej).

  1. Jana 1:15 „Jan świadczył o nim i głośno wołał: Ten to był, o którym powiedziałem: Ten, który za mną idzie, był przede mną, bo pierwej był niż ja.”
  2. Jana 6:38 „Zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał”
  3. Jana 6:51 „Ja jestem chlebem żywym, który z nieba zstąpił; jeśli kto spożywać będzie ten chleb, żyć będzie na wieki; …”
  4. Jana 6:62 „Cóż dopiero, gdy ujrzycie Syna Człowieczego, wstępującego tam, gdzie był pierwej?”
  5. Jana 8:23 „I rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata, a Ja nie jestem z tego świata
  6. Jana 8:38 „Mówię to, co widziałem u Ojca, a wy także czynicie, co słyszeliście u ojca waszego”
  7. Jana 16:28 „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca”

Czy te cytaty wymagają komentarza? Jezus SAM mówi o swoim bycie przedludzkim nie pozostawiając czytelnikowi żadnych wątpliwości, że zanim pojawił się na ziemi istniał wcześniej jako duch w niebie.

 

Kontrargumenty osób nie uznających tego faktu przypominają kontrargumenty tych co szukają potwierdzenia istnienia Trójcy w Piśmie Świętym szukając potwierdzenia swojej teorii a nie tego co przedstawia Biblia i tego co ma do powiedzenia Pan Jezus.

A co mówią proroctwa?

Wcześniej omówiliśmy fragment z Księga Przypowieści  8:22-25 wskazujący na Jezusa (mądrość Boża) w przedludzkim bycie ale nie jest to jedyny fragment.

W Micheasza 5:1 (BT) czytamy ważne dla chrześcijan proroctwo:

„A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności

Występujące w tym fragmencie wyrażenie hebrajskie „olam” oznacza: „czas odwieczny, wieczność.  Czy zatem księga Micheasza 5:1 nie głosi przyjścia Mesjasza, który istniał zanim pojawił się na ziemi?

A czego dowiadujemy się z Psalmu 110 wersetów 1,3 (BWP)

„Powiedział Pan do mojego Pana: Usiądź po mojej prawej stronie, a ja Twoich wrogów położę jako podnóżek dla stóp Twoich. Twoje jest panowanie za dni mocy Twojej, gdy przyodziejesz się w święte, kosztowne szaty Twoje. Zrodziłem Cię przed najwcześniejszą jutrzenką, (na świat cię wydałem) jako pierwszą rosę.”

Nikt nie ma chyba wątpliwości, że ten Psalm jest proroctwem dotyczącym Mesjasza. Gdy jednak założymy, że chodzi o zrodzenie z Marii to tekst powinien raczej brzmieć „zostałeś zrodzony” a nie zrodziłem Cię i to przed najwcześniejszą jutrzenką.

W 1 Koryntian 10:1-4  (BW) Paweł zanotował inne słowa, które również budzą nasze zastanowienie.

„A chcę, bracia, abyście dobrze wiedzieli, że ojcowie nasi wszyscy byli pod obłokiem i wszyscy przez morze przeszli, i wszyscy w Mojżesza ochrzczeni zostali w obłoku i w morzu, i wszyscy ten sam pokarm duchowy jedli, i wszyscy ten sam napój duchowy pili; pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus”.

Można oczywiście spierać się co oznacza ten tekst. Niektórzy są zdania, że Aniołem który szedł na przedzie wojsk izraelskich, o którym czytamy w Wyjścia 14:19 był nie kto inny jak Jezus w bycie przedludzkim. Zastanowienia wymagają tutaj słowa mówiące, o tym że ktoś towarzyszył Izraelitom podczas wędrówki – „pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła„.

Inne porównanie do czasów Mojżesza znajdujemy w  ewangelii Jana 6:33 czytamy (BT)

„Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu”

O kim Jezus mówi? Kto zstąpił z nieba? Czyż nie mówi tu Jezus o samym sobie? Izraelici dostawali mannę z nieba co umożliwiało im życie, a Jezus tu mówi o sobie, że jest chlebem z nieba, dzięki któremu będziemy mogli żyć wiecznie.

Pochodzenie Jezusa z nieba potwierdza również Paweł w 1 liście do Koryntian 15:47 (BT)

„Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, drugi Człowiek – z nieba.”

Adam był ziemski, ale przecież w pewnym sensie pochodził z nieba, gdyż został stworzony prze Boga. Jeżeli zatem czytamy w Koryntian przeciwstawienie Adama Jezusowi więc musi ono oznaczać inne pochodzenie z nieba.

Ciekawe wnioski co do preegzystencji Jezusa pozwala wyciągnąć porównanie księgi Daniela 10: 5,6 (BW),  z księgą Objawienia 1:13-15,17 (BW). W Daniela czytamy:

„A gdy podniosłem oczy i spojrzałem, oto był mąż, ubrany w szatę lnianą, a biodra miał przepasane pasem ze złota z UfasCiało jego było podobne do topazu, oblicze jego jaśniało jak błyskawica, a oczy jego jak pochodnie płonące, ramiona i nogi jego błyszczały jak miedź wypolerowana, a dźwięk jego głosu był potężny jak wrzawa mnóstwa ludu.”

Porównajmy opis tego męża z opisem Jezusa z Objawienia  12-15

„A pośród tych świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego, odzianego w szatę do stóp długą i przepasanego przez pierś złotym pasem
„Głowa zaś jego i włosy były lśniące jak śnieżnobiała wełna, a oczy jego jak płomień ognisty
„A nogi jego podobne do mosiądzu w piecu rozżarzonego, głos zaś jego jakby szum wielu wód. „

Czy te dwa opisy nie mówią o tej samej osobie? Te 5 elementów pasujących do siebie w obu fragmentach podpowiadają nam, że tak, że chodzi o tą samą osobę. Kim zatem jest postać opisana w Objawieniu? Nikt chyba nie ma wątpliwości, że to Jezus! Jak zatem – zakładając, że wcześniej był w niebie – możemy wytłumaczyć fragment z Daniela?

 

Na koniec warto dodać, że preegzystencja Mesjasza nie była zupełnie obca wśród Żydów. Spora grupa Żydów z I wieku oczekiwała Mesjasza, który pochodziłby z nieba, i który istniał już wcześniej.
Przykładem może tu być koncepcja rabinistyczna dotycząca Dwóch Mocy,  jak również  wierzenia apokaliptycznych i mistycznych Żydów, które znajdziemy  w licznych pismach judaizmu drugiej świątyni. Zatem twierdzenie, że zwrot Syn Człowieczy świadczy o tym, że Żydzi z I wieku oczekiwali wyłącznie ludzkiego Mesjasza, jest nieprawdą. W „Jewish Sources in Early Christianity” Prof. David Flusser na str. 58, 59 czytamy:

„… niebiańska biografia [Mesjasza], jaką mamy w NT, składa się całkowicie z żydowskich motywów: Jezus, Mesjasz istniał przed założeniem świata; pojawił się na świecie… a nawet stworzył go; stał się ciałem – tutaj pojawia się nowość – a potem przyniósł odkupienie; on jest Mesjaszem – Bar Enasz (aram. Syn Człowieczy), ostatnim Adamem; i odkupuje za grzechy, tak jak ci, co odkupywali za grzechy Izraela [poprzez męczeństwo], po czym powraca do życia.”

Z drugiej strony  rzekomo  chrześcijańska apologetyka bardzo często i bezpodstawnie twierdzi, że  antytrynitarze „pomniejszają  rolę Pana Jezusa i odbierają  Mu boskość i należny  szacunek”. Takie twierdzenie również nie jest prawdą. Jako antytrynitarze  dostrzegamy w Panu Jezusie – drugą co do wielkości i mocy istotę we wszechświecie, jednorodzonego Syna Bożego, który podjął się misji ratowania ludzkości z niewoli grzechu i śmierci, który przybył na ziemię jako Mesjasz, arcykapłan i prorok, głoszący naukę swego niebiańskiego Boga i Ojca.

Jeżeli możesz, to udostępnij link do naszej strony na Facebooku lub Twitterze

    37 komentarze: Czy Jezus istniał przed przyjściem na ziemię? – Jana 3:13

    • Wiemy z Ew. Jana 1 że Jezus to „LOGOS” czyli „SŁOWO-MYŚL” Ojca, które stało się ciałem.

      Bóg stworzył wszystko co może być przez ludzi i anioły zobaczone i poznane LOGOSEM i w LOGOSIE czyli swoją Myślą-Rozumem i w swojej Myśli.

      LOGOS to odbicie niewidzialnego Ojca w stworzeniu, aniołowie mogą oglądać Ojca tylko przez LOGOSA bo i sami są w nim stworzeni tak jak reszta możliwego do poznania stworzenia. Możemy zobaczyć i poznać o Bogu tylko to co sam On objawi i stworzy przez LOGOS.

      LOGOS w gematrii ma wartość 373, co symbolizuje odbicie.

      „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało, co powstało.”

      Chrystus to ucieleśnienie LOGOSU w ludzkim ciele, które miało miejsce 2000 lat temu.

      „A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.

      Chrystus narodził się z Ducha Ojca i ciała Marii, która jako kobieta symbolizuje też cały Izrael czyli Bożą Oblubienicę. (Ezechiela 16, Apokalipsa 12)

      To co zostało napisane w Ewangelii możemy oglądać na cały czas na niebie bo wszystko zostało stworzone aby objawiać to wielką tajemnicę.

      Księżyc jest symbolem ludzkości, która sama z siebie nie może wydać światła. Słońce natomiast to symbol boskiej światłości, a promienie światła Ducha Świętego.
      Izrael czcił święto Nowiu bo wskazuje ono na połączenie się światłości i ciemności, czyli zamieszkanie Ducha Ojca w ciele człowieka co wypełnił w sobie Syn Boży – Jezus Chrystus.
      Po Nowiu ciemny Księżyc zaczyna świecić z czasem coraz mocniej odbitym od Słońca światłem oświetlając ludziom mroki nocy, ta z kolei jest symbolem panowania sił ciemności na ziemi.
      Do Ojca można przyjść tylko przez Chrystusa bo On jest pośrednikiem łączącym w sobie Ojca i ludzkość, a więc jest bramą.

    • to,ze Pan Jezus preegzystowal,jest spuscizna filozofi neoplatonskiej pierwszych ojcow swietych 2-4 wieku.Wkulturze zydowskiej znany jest monotoizm,i kazdy zyd oczekiwal Mesjasza-czlowieka, ktory byl w planach bozych odrodzic Izrael.To grecki sposob myslenia ,ze synowie bogow stali sie ludzmi i przyszli na ziemie,hellenistyczny sposob myslenia przesiakl wczesnych ojcow swietych,czego jako rezultaty widzimy w wielu denominacjach.Pan Jezus jest Synem Boga YHWH a nie Bogiem-Synem.Dopiero po wniebowstapieniu zasiadl po prawicy YHWH,a gdzie siedzial przed swoim narodzeniem, skoro byl wiecznym Bogiem-Synem?Przestanmy myslec po grecku a wrocic do korzeni myslenia jak pierwsi pisarze ewangelii.

      • Wiesławie, nikt z antytrynitarian (również grupy wierzące w preegzystencję) nie twierdzi jakoby Pan Jezus był „odwiecznym-równym Bogu Ojcu” – Bogiem Synem!!! Na tym blogu wielokrotnie to też było podkreślone. Wszyscy antytrynitarze podkreślają też to, że dopiero po zmartwychwstaniu Pana Jezusa otrzymał On od swego Boga i Ojca władzę i wywyższenie! Piszesz o kulturze żydowskiej odczytaj jednak co o Panu Jezusie napisano do przedstawicieli tej kultury w liscie do Hebrajczyków rozdział 1 – czy dostrzegasz tam wyłącznie unitarińskie spojrzenie na Pana Jezusa czy może coś więcej??? Jak napisał już w komentarzach jeden z czytelników warto przemyśleć też poniższy argument : „Poza tym jeśli sednem Bożego planu zbawienia była tylko (az) rekonstrukcja doskonałego człowieka (zrodzonego bez grzechu) aby był odpowiednikiem Adama – to czy w takim założeniu odkrywa się pełnia treści JANA 3:16? Czy na rekonstrukcji Adama (innego doskonałego człowieka) miała polegać pełnia Bożej miłości i ofiarności opisana w Biblii wobec grzesznej ludzkości? Czyż w Jana 3:16 nie kryje się większa głębia niż to co dostrzegają Unitarianie? ” Oczywiście samemu każdy powinien odpowiedzieć na te pytania. Serdzecznie pozdrawiam.

    • Preegzystencja Jezusa?

      Protoewangelia mówi, że jeden z potomków Ewy nazwany „nasieniem niewiasty” zmiażdży głowę Szatanowi (Rdz 3,15). Obietnicę tę Bóg powtórzył Abrahamowi (Gal 3,16), oraz Jakubowi (Iz 65,9), a także Dawidowi:

      Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem ……“ (2Sam 7,12-14 BT).

      Biblia nie dostarcza nam żadnych informacji, że nasieniem Ewy-Niewiasty (Rodzaju 3,15). jest rzekomo już od wieczności preegzystujący „Jezus-Logos”, czyli druga osoba Przenajświętszej Trójcy. Bóg przysiągł uroczyście Dawidowi, że jego potomek, który wyjdzie z jego wnętrzności będzie w przyszłości rządził narodami (Dzieje Ap 2:30). Ta obietnica uczyniona Dawidowi wyklucza definitywnie twierdzenie trynitarian, o preegzystencji Chrystusa. Bóg nie obiecywał Abrahamowi, Jakubowi, oraz Dawidowi, że z ich nasienia wzbudzi im potomka, który będzie rządził przyszłym światem, a faktycznie jest nim preegzystujący rzekomo od wieczności „Logos-Syn”
      Izajasz przepowiedział, że Mesjasz wyjdzie z rodu Jessego, i że na nim spocznie Duch Boży i napełni go wszystkimi boskimi cechami charakteru:
      „I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej“ Izajasz 11,1-2 BT.

      Fakt, że na Mesjaszu spocznie Duch Pański definitywnie wyklucza trynitarną teorię inkarnacji, ponieważ to byłby nonsens, aby „wcielonego Boga” miał wspierać swoją mocą jeszcze Duch Boży. (Iz 42:1). Chrystus zrodzony z ziemskiej matki podlegał wszystkim ludzkim słabościom (Hbr 4:15,)

      On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was.

      Pojawienie się na świecie Syna Bożego jest powołaniem go do bytu, co zostało zainicjowane przez Boga Ojca w łonie dziewicy. (Gal 4:4; 1P 1:20) Nadzwyczajne poczęcie jest początkiem zaistnienia Mesjasza Syna Bożego i tylko o takim zrodzeniu i początku Jezusa Pismo Święte sprawozdaje:

      Słuchajcie mnie, wyspy, i uważajcie, wy, dalekie narody! Pan powołał mnie od poczęcia, od łona matki nazwał mnie po imieniu.“ (Izaj 49,1, BT).

      Mesjańskie przepowiednie wiele razy mówią o przyjściu na świat Mesjasza, lecz ani jeden raz nie wspominają o jego rzekomej preegzystencji. Syn Boży narodził się na świat z woli Ojca i przyszedł na świat tak jak każdy człowiek na świat przychodzi, z tą nadzwyczajną różnicą, że narodził się w nadnaturalny sposób z dziewicy, która poczęła z Ducha Świętego:

      Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym (Łk 1, 35 BT)

      Trynitarna doktryna twierdzi, że „Bóg-Syn” został zrodzony przed stworzeniem świata, lecz w Piśmie o czymś takim jest głucho. Jednorodzony został zrodzony na ziemi, i tę chwałę Chrystusa, czyli jego doskonały charakter ludzie widzieli:

      A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. (J 1:14 BT)

      Nie mówi Pismo: „dwurodzony” lecz mówi „jednorodzony” to znaczy, że Syn Boży został tylko jeden raz zrodzony i nie przed stworzeniem świata, lecz w Betlejem. Rodowód Chrystusa sporządzony przez Mateusza, nic nie mówi o jakimś przed wiecznym zrodzeniu. Czy Mateusz uczeń Chrstusa nie znał prawdziwego życiorysu Jezusa? Jak mógł on opisać początek Syna Bożego i pominąć tak rzekomo pryncypialną dla trynitarian zasadę wiary i nie wspomnieć o jego preegzystencji? To, że Mateusz sporządzając rodowód Mesjasza nic nie mówi o jego rzekomym przedwiecznym pochodzeniu, dowodzi, że katolickie wyznanie wiary: „Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego” jest Mateuszowi obce, a w sporządzonym życiorysie Syna Bożego wskazał, że Jezus jest genetycznym synem Dawida: Mt 1:1-16, oraz, że jego zaistnienie i początek nastąpiły w chwili zwiastowania Marii wesołej nowiny przez anioła Gabriela. Trynitarianie zaprzeczają rodowodowi Jezusa Chrystusa przekazanego nam przez Pismo Święte i wystawiają mu fałszywą tożsamość, twierdząc, że jest on wiecznym „Bogiem-Logosem” i równocześnie człowiekiem. Dwoiste natury, to demony, które rodzą się tylko w pogańskich religiach, natomiast Maria urodziła człowieka z krwi i kości, którego Bóg uroczyście proklamował na swego Syna, namaszczając go swoim Duchem (Mt 3, 16-17). Apostołowie nic nie mówią o rzekomej preegzystencji Jezusa, lecz jednomyślnie, mówią, że że jest on prorokiem powołanym do bytu z braci Izraelitów:

      Powiedział przecież Mojżesz: Proroka jak ja wzbudzi wam Pan, Bóg nasz, spośród braci waszych. Słuchajcie Go we wszystkim, co wam powie (Dzieje Ap 3,22 BT)

      Zwycięstwo nad grzechem i śmiercią nie zostało osiągnięte przez drugą osobę Trójcy, lecz przez człowieka Jezusa Chrystusa, którego Jahwe Pan uczynił swoim sługą. (Mt 12:18-21 Bw). Apostoł Paweł napominał Tymoteusza, aby nigdy nie zapomniał i starał się zrozumieć fudament prawdziwej Ewangelii, według, której Syn Boży Chrystus pochodzi z nasienia Dawida:

      Rozumiej, co mówię, a Pan niech ci da we wszystkiem wyrozumienie. Pamiętaj, iż Jezus Chrystus powstał z martwych, który jest z nasienia Dawidowego, według Ewangielii mojej; (2List do Tym 2:7-9 Biblia Gdańska).

      W księdze Apokalipsy Pan Jezus posyła poselstwo do wszyskich chrześcijańskich kościołów, aby pamiętały o jego ludzkiej tożsamości. To świadectwo samego Jezusa o swoim pochodzeniu jest ostrzeżeniem dla tych, co wystawiają Jezusowi fałszywą tożsamość i czynią z niego demona o podwójnej naturze:

      Ja, Jezus, wysłałem anioła mego, by poświadczył wam to w zborach. Jam jest korzeń i ród Dawidowy, gwiazda jasna poranna. (Apokalipsa 22:16 Biblia Warszawska)

      Pierworodny brat nowej odrodzonej rodziny ludzkiej
      Trynitarna doktryna interpretuje słowo „pierworodny“ gr. „προτοτοκος” z Kol 1,15, jako boski tytuł Chrystusa, twierdząc, że słowo to nie odnosi sie do biblijnego pierworództwa, lecz jest boskim tytułem drugiej osoby Trójcy, która rzekomo preegzystowała od wieczności. Jest to interpretacja fałszywa wykręcająca Pismo Święte, któremu nie są znane techniczne definicje terminów wymyślonych przez trynitarnych filozofów. Biblia mówi bez dwuznaczności, że Mesjasz jest pierworodnym Synem Bożym powołanym do istnienia przez moc Najwyższego w łonie Marii:

      Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. (Łk 1,31-32 BT).

      Trynitarna filozofia interpretuje słowo „pierworodny“ poza kontekstem Biblii, odbierając temu słowu biblijne znaczenie. Słowo „pierworondny” nie jest terminem technicznym, mającym potwierdzać preegzystencję „Jezusa-Logosa” Prawo pierworództwa zostało ustanowione w Izraelu przez Boga Izraela Jahwe Łk 2:23, i to prawo było z nakazu Bożego poprzez całą historię Izraela przestrzegane; (Ks Liczb 3:13-14). W Biblii słowo „pierworodny“ posiada dosłowne znaczenie, i odnosi sie do pierwszego syna spośród całego rodzeństwa. Doktryna trynitarna neguje dosłowne pierworództwo Chrystusa, ponieważ nie potwierdza ono atanazijańskiego wyznania wiary o wcielonym Bogu. Psalm 89 nie przedstawia Syna Bożego, jako Boga równemu Bogu, lecz jako człowieka zrodzonego bezpośrednio przez Boga Ojca, dlatego jest nazwany Pierworodnym Synem:

      On będzie wołał do Mnie: Ty jesteś moim Ojcem, Bogiem moim i Skałą mojego ocalenia. A Ja go ustanowię pierworodnym, największym wśród królów ziemi. Zachowam dla niego łaskawość swą na wieki i wierne będzie moje z nim przymierze. Sprawię, że potomstwo jego będzie wieczne, a jego tron – [trwały] jak dni nieba. (Psalm 89,27-30 BT).

      Przez nadzwyczajne zrodzenie Syna Bożego w łonie dziewicy, Bóg Ojciec wprowadził na świat nowy ród ludzki:

      I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat, mówi: Niechże mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży (Hbr 1:6 BW)

      Jezus jest pierworodnym Synem Boga Ojca, ale także pierworodnym Synem nowego rodzaju ludzkiego, i w Chrystusie, jako drugim Adamie rozpoczyna się nowa karta rodziny ludzkiej:

      Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi” (Rz 8:29 BT).

      Słowa Psalmu drugiego: „Tyś Synem moim, Ja ciebie dziś zrodziłem“, odnoszą się do zrodzenia pierworodnego Syna Bożego, na ziemi i tego jednorodzonego Syna Bożego mieszkańcy Jerozolimy zawiesili na drzewie i przebili:

      Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję Ducha pobożności. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym” (Zachariasz 12:10 BT).

      Fakt, że pierworodny Syn Boży został zrodzony na ziemi, a nie przed stworzeniem świata, potwierdza apostoł Paweł, który słowa Psalmu drugiego odnosi do zrodzenia Jezusa w Betlejem:

      I my wam opowiadamy tę obietnicę, która się ojcom stała, iż ją Bóg wypełnił nam, dziatkom ich, wzbudziwszy Jezusa. Jako też w Psalmie wtórym napisane jest: Syn mój jesteś ty, jam ciebie dziś spłodził. (Dzieje Ap 13:32-33; Biblia Gdańska)

      Biblia sprawozdaje tylko o jednym zrodzeniu Syna Bożego, które zostało Marii przez anioła Gabriela zwiastowane. To nadzwyczajne wydarzenie mające dla rodzaju ludzkiego egzystencjonalne znaczenie przepowiadały mesjańskie proroctwa od najdawniejszych pokoleń, przeto nie mogą one odnosić się do zaprzeszłej wieczności, lecz odnosiły się do przyszłości, co znalazło swoje wypełnienie w Betlejem:

      Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem? J 7:42 BT .

      Trynitarna filozofia wymyśla jakieś przedwieczne zrodzenie Syna Bożego o którym Biblia nic nie mówi. Fakt, że ten, którego Maria w cudowny sposób porodziła, miał dopiero w przyszłości być nazwanym Synem Najwyższego , jest dowodem, że nie istniał on przed poczęciem Marii z Ducha Świętego

      Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. (Łk 1,32).

      Słowa Łukasza: „Będzie on wielki„ dowodzą , że nie był on wielki wcześniej, ponieważ mówić o wcielonym Bogu, że on będzie wielki, byłoby niedorzecznością. Kolejnym faktem wykluczającym preegzystencję jest fraza: będzie nazwany Synem Najwyższego, ponieważ, jest to kolejny absurd, aby jednej i tej samej osobie nadawać dwukrotnie imię Syna Bożego? Bóg nigdy wcześniej nie powiedział do żadnej duchowej istoty, że jest jego Synem, (Hbr 1:5), to nastąpiło dopiero gdy Jezus został zrodzony w Betlejem, a następnie zostało to potwierdzone na górze Przemienienia w obecności uczniów i oni są świadkami tej proklamacji:

      Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! (Mt 17:5-6 BT).

      Poprzez wielowiekową indoktrynację trynitaryzm, wmówił chrześcijańskiemu światu, że słowa Psalmu drugiego:
      „Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem“ odnoszą się do zrodzenia „Syna Boga“ przed stworzeniem świata. Jest to wrogi Biblii przekręt, podważający prawdomówność Słowa Bożego i wszystkich mesjańskich przepowiedni. Życiorys i pochodzenie Masjasza zostało przez Pismo tak jasno i dobitnie udokumentowane, że wyrażniejszego świadectwa Bóg nie mógł już światu ukazać. Syn Boży Jezus ma początek w łonie kobiety, tam Bóg Wszechmogący ukrztałtował swojegu umiłowanego Syna: (Psalm 22:10-11; Izajasz 7:14; 42:5-6; 49:1; Łuk 1:35)

      Bóg przez proroków obiecał światu zbawienie i wykupienie od wiecznej śmierci, tę obietnicę Bóg uczynił Ojcom Izraela w Psalmie 2,6; Dzieje Ap 13: 32. Jezus nasienie Abrahama Dawida został jako pierworodny Syn Boży zrodzony (posłany) na świat i ta obietnica Boża stała się ciałem” (J.1;14). Lecz trynitarne chrześcijaństwo doszukuje się jakiejś preegzystencji Jezusa w wieczności, a narodzenie Mesjasza w Betlejem traktuje tylko jak przystanek dla Boga-Logosa aby mógł się przyodziać ciałem Jezusa z Nazaretu.

      Błędna interpretacja prologu:
      Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało (J 1:1-3)

      Wyjanienie: W tej frazie nie ma ani jednego słowa o Jezusie Mesjaszu. Słowo jest Duchem Bożym przez które wszystko zostało stworzone. „Bóg rzekł i stało się” , „Słowem Pana uczynione zostały niebiosa, a tchnieniem ust Jego całe wojsko ich … bo On rzekł – i stało się, On rozkazał – i stanęło” (Ps.33;6,9). Pismo Święte setki razy mówi o stworzeniu świata i nie istnieje w ST ani jedno potwierdzenie, że świat został stworzony przez preegzystującego Jezusa. Z całą pewnością Piotr oraz autor listu do Hebrajczyków nie wierzyli, że Jezus jest stworzycielem świata? „Niebo było od dawna i ziemia, która …zaistniała na słowo Boże” (2List Piotra 3;5,7 BT). „Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone” (Psal 136:1-4; Hbr.11;3)

      Błędne zrozumienie frazy z ewangelii Jana J 1:10. „Na świecie było /Słowo/, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał”. Wyjaśnienie: Słowem będącym od początku na świecie jest Duch Boży. Bóg przez moc swojego słowa utrzymuje wszystko przy życiu. Ta fraza nie odnosi się do Jezusa, lecz do Boga Wszechmogącego, który mocą swojego słowa powołał świat do istnienia, i przez to słowo Boga, czyli przez Ducha Bożego świat nadal egzystuje, lecz tego Boga świat nie poznał. (J 17:3.25; Rz 1:21).

      Tekst sfałszowany: Hbr 1:2: „a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat.

      Wyjaśnienie: Swojego Syna Jezusa, Bóg Ojciec uczynił dziedzicem przyszłego świata, (Mk. 12:7) jemu jako Pierworodnemu Synowi, przekzany będzie cała własność Ojca. Jezus nie będzie spadkobiercą świata, który rzekomo sam stworzył, lecz będzie spadkobiercą świata stworzonego przez Boga Ojca. Nie przez Jezusa wszystko zostało stworzone, lecz dla Syna wszystko zostało stworzone. Psalm 2:8; Ew. Marka 12:7; Rzym 8:17; Gal 3:29.

      W Biblii znajduje się wiele mesjańskich przepowiedni, opisujących pochodzenie i cechy przyszłego Mesjasza, lecz nie ma żadnego świadectwa o jego preegzystencji. Teoria, że „Logos-Syn” porzucił swoje boskie tronowanie w niebie i wcielił się w Jezusa z Nazaretu jest nauką Antychrysta. (1List Jana 4:1-3,BT). Wszystkie biblijne argumenty trynitarian mające potwierdzać istnienie Trójcy, a także potwierdzać preegzystencję oraz bóstwo Chrystusa, nie wytrzymują krytyki rzetelnej egzegezy. Teksty biblijne na których trynitaryzm się opiera zostały przez tłumaczy Pisma Świętego spreparowane, a niektóre są bezczelną interpolacją.

      Tekst sfałszowany: Kol 1:16

      ” … bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.

      Wyjaśnienie: Nie tylko cały ten fragment jest sfałszowany, lecz jego interpretacja jest niebiblijna i całkowicie sprzeczna z nauką Biblii. W Biblii nie istnieje jakieś pierworództwo „wobec każdego stworzenia”, czyli jak rozumie to trynitaryzm, jest rzekomo pierworództwo wobec rzeczy materialnych oraz fizycznych. Biblijne pierworództwo odnosi się tylko i wyłącznie do istot zrodzonych. Chrystus jest pierworodnym Synem Bożym zrodzonym przez Boga Ojca na świat (Hbr 1:6). Argumenty trynitarian mające rzekomo potwierdzać istnienie Trójcy, są oparte na filozoficznych spekulacjach, oraz na przekładach Biblii przetłumaczonych w trynitarnym duchu. Nie poprzez wcielenie Logosa w Jezusa miały być błogosławione wszystkie narody ziemi, lecz w nasieniu Abrahama, są błogosławione wszystkie narody ziemi. (Gal 3:8; Dzieje Ap 3:25)

      Syn Boży jest człowiekiem wzbudzonym do istnienia z potomstwa Dawida. Izajasz natchniony Duchem Bożym obwieścił królowi Achazowi, że nadzwyczajnym znakiem narodzenia się Mesjasza będzie poczęcie dziewicy, (Izaj 7: 14) i to dziewicze poczęcie jest największym cudem Bożym, uczynionym dla zbawienia rodzaju ludzkiego. Narodzenie z dziewicy jest początkiem Syna Bożego, i na nim spoczął Duch Boga Najwyższego:

      Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo (Izajasz 42,1 BT).

      On Jezus nie istniał przed stworzeniem świata, lecz został posłany na świat przez zrodzenie, czyli powołanie go do bytu z potomstwa Abrahama:

      W ten sposób wszyscy pochodzą od jednego [Ojca]: zarówno ten, który uświęca, jak i ci, którzy uświęcenia dostępują. Dlatego Jezus nie wstydzi się nazywać ludzi swymi braćmi, mówiąc: Ogłoszę [o Boże] Twoje imię moim braciom będę Cię wychwalał wobec całego zgromadzenia. (Hbr 2:11-12, Biblia Poznańska)

      Chrystus Pan jest obrazem niewidzialnego Boga Ojca, i on Jezus jest pierworodnym bratem wszystkich wierzących w Chrystusa odrodzonych z Ducha Świętego:

      Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. (List do Rzymian 8:29, BT)

      Chrześcijanie odrodzeni z Ducha Świętego są nowym stworzeniem w Chrystusie. On Jezus jest też pierwszym człowiekiem który wstał z martwych (Apokalipsa 1:5).

      Szanowni „Antytrynitarianie”, pozwoliliście się zwieść przez trynitarne zasieki ustawione w nowoczesnych przkładach Nowego Testamentu. Frazy, które nie są spójne z nauką Starego Testamentu muszą być bardzo krytycznie analizowane i poddane rewizji. Pierwszym błędnym założeniem jest prolog ewangelii Jana, który według utartej interpetacji prowadzi na bezdroża trynitarnej metafizyki, w świetle której właściwe zrozumienie Pisma Świętego jest niemożliwe. Drodzy przyjaciele nie możecie twierdzić, że Piotr oraz autor listu do Hebrajczyków wierzyli, że Jezus jest stworzycielem świata? „Niebo było od dawna i ziemia, która …zaistniała na słowo Boże” (2P.3;5,7 BT). „Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone” (Hbr.11;3 BT por. Jr.10;12-13). Tym samym słowem Boga został Jezus na świat zrodzony. Bóg przez proroków obiecał światu zbawienie i wykupienie od wiecznej śmierci, tę obietnicę Bóg uczynił Ojcom Izraela (Dzieje Ap 13: 32) i Jezus nasienie Abrahama oraz Dawida został zrodzony (posłany) na świat i to słowo obietnicy stało się ciałem (J.1:14)

      Szanowni „Antytrynitarianie”, wierzcie Biblii i wierzcie prorokom oni mówią prawdę o początku Chrystusa:

      Mieszkańcy Judy i Jerozolimy, posłuchajcie mnie: Zaufajcie Panu, Bogu waszemu, a ostaniecie się, zaufajcie Jego prorokom, a będzie się wam powodziło. (2 Ks. Kronik 20:20, BT)

      • Dziękujemy za ciekawy wpis. Jak dobrze wiesz do grupy antytrynitarzy wchodzą zarówno osoby wierzące jak również nie wierzące w preegzystencję Jezusa (Obie grupy, nie uznają Trójcy). Pisaliśmy o tym na stronie głównej – zobacz wpis
        Jak widzisz publikujemy różne opinie w tej kwestii, również Twoją. Każdy niemniej SAM musi podjąć decyzję związaną z tym w co wierzy. Wpisy takie jak twój przedstawiają przeciwstawny punkt widzenia co jest ważne przy analizowaniu tego tematu.

    • Czesto uzywany jest tez argument,ze wlasnie Adam tez byl synem bozym i ze byl pierwszy,rowniez ten,ze Bog nazywa swoimi synami aniolow, czy narod izraelski.
      Tak oczywiscie jest,Bog nazywa synami aniolow,narod izraelski,Adama.
      Bog takze nazywa Jezusa synem.
      Niektorzy nie rozumiejac twierdza,ze przeciez jest powiedziane,ze do zadnego z aniolow Bog nie powierdzial,ze jest jego synem.Hbrajczykow/
      Bog powiedzial o aniolach ze sa synami ,o narodzie Izraela itp,ale nigdy do nikogo Bog nie powiedzial to co powiedzial do jedynego jednorozonego syna.
      A powiedzial w calosci
      Synem moim jestes,jam cie dzis zrodzl.
      Calosc tego zdania,Bog powiedzial tylko do Jezusa,nie samo „Synem moim jestes”
      ale
      „Synem moim jestes jam cie dzis zrodzil”
      calalkowita ta wypowiedz odnosi sie tylko i wylacznie do syna ktorym jest Jezus.
      Adam byl synem,narod Izraela byl synem,aniolowie byli synami.
      Bog powiedzial do nich ze sa jego synami,ale do nikogo,nigdy Bog nid powiedzial slow „synem moim jestes,jam cie zrodzil”
      I tu jest caly sens i cala wielka roznica pomiedzy Adamem o ktorym biblia mowi,ze Bog stworzyl.
      Natomiast o Jezusie Bog mowi,ze jest on synem zrodzonym,jedynym zrodzonym synem bozym,nazwanym jednorodzonym.
      Bog przez swoja moc sprawil poczecie swego syna w lonie dziewicy,dlatego jest on synem Boga,gdyz Bog dal mu zycie.
      Pozdrawiam

    • Problem polega na tym,ze wszyscy patrzą za siebie.
      Jezus jest pierworodnym wszelkiego stworzenia,ale nowego stworzenia, nie starego stworzenia.
      Bóg wszystko stworzył najpierw w Adamie/stare stworzenie/,ale było ono takze dla Chrystusa,czyli z jego powodu,bo gdyby nie był przewidziany Chrystus już przed stworzeniem świata /list piotra/,cale pierwsze stworzenie zginelo by bezpowrotnie w Adamie, który zaprzedal wszystko smierci wiecznej.
      Ale Bóg widząc przyszłość, znając każde wydarzenie, przewidział drugiego Adama,czyli Chrystusa,i w Nim stworzył wszystko na nowo.
      Dlatego biblia mówi, kto jest w Chrystusie nowym jest człowiekiem, jest stworzony na nowo na obraz Boży.
      Mówi o tym wiele wersetów.
      Stare przeminęło,wszystko jest nowe.
      A wszyscy wierzący w preegzystencje oglądają się ciągle do tylu
      Dlatego nie moga zrozumiec,ze wszystko co bylo w Adamie przeminelo,teraz jest nowe stworzenie w Chrystusie.
      Biblia mowi ze w Adamie wszyscy umieraja a w Chrystusie zostaja ozywieni i maja zycie wieczne.
      Oczywiscie ci ktorzy wierza,ze Jezus jest Mesjaszem Synem Boga.
      Bog poddal Jezusowi nowy przyszly swiat stworzony w Nim na nowo /Herrajczykow/ a nie stary, stary swiat Bog poddal Adamowi i dal mu wladze nad nim/rodzaju/.
      Adam jest takze nazwany Synem Bozym /Lukasza/,ale trzeba zrozumiec roznice gdyz Adam byl synem stworzonym /rodzaju/tak jak wszystko inne opisane w pierwszej ksiedze, Jezus jest synem zrodzonym przez Ojca, moca Jego Ducha,dlatego nazywany jest Jednorodzonym Synem ,jest jedynym człowiemiem zrodzonym duchem bozym czyli moca boza, ktora jest nieograniczona.
      Adam to pierwszy syn ale stworzony a Jezus to pierwszy syn zrodzony.
      Pierwszy j jedyny, jednorodzony,gdyz my wierzacy w Chrystusa tez jestesmy synami i corkami Boga ale synami przybranymi w Chrystusie i dzieki temu czego on dokonal./Efezjan i wiele innych/
      A wiec jesli ktos bedzie ciagle patrzyl do tylu, za siebie nie zrozumie.

      Pozdrawiam

      • Pani Barbaro,, skoro uważa pani , że Mesjasz miał być tylko (az) doskonałym człowiekiem i prorokiem z rodu Dawida to jak pogodzić z tym biblijny przekaz zawarty w poniższych tekstach : Marka 12:35-37 , Mateusza 11:27 , Łukasza 10:22 , 1 Koryntian 10:1-4 , Rzymian 8:3 , Galatow 4:4 , Hebrajczyków cały 1 rozdział? Poza tym jeśli sednem Bożego planu zbawienia była tylko (az) rekonstrukcja doskonałego człowieka (zrodzonego bez grzechu) aby był odpowiednikiem Adama – to czy w takim pani założeniu odkrywa pani pełnię treści JANA 3:16? Czy na rekonstrukcji Adama miała polegać pełnia Bożej miłości i ofiarności opisana w Biblii wobec grzesznej ludzkości.

    • Skoro wszystko jest stworzone przez Chrystusa i w Chrystusie to znaczy, że również obraz samego Boga w Niebie. Czy więc werset Jana 1:1 odnosi się do stworzonego Syna Bożego (Logos), który stwarza na polecenie Stwórcy de facto nawet obraz samego Ojca ? Czy to ma sens ?

      Czy raczej ten werset odnosi się do samego Boga, który wszystko stwarza przez swoje Słowo(Logos) i w Słowie(Logosie) czyli swojej myśli. Potem za sprawą Ducha Ojca następuje poczęcie Syna Człowieczego – Jezusa Chrystusa ?

      To tłumaczyło by fakt o tym że Pan Jezus powiedział że istniał u Ojca zanim powstał świat, ale i jednocześnie to że był człowiekiem.

      • Nie bardzo rozumiem Pana wywodu. „Skoro wszystko jest stworzone przez Chrystusa i w Chrystusie to znaczy, że również obraz samego Boga w Niebie”. W ten sposób rozumując trzeba by przyjąć absurd, że również Bóg został stworzony.
        Proszę zwrócić uwagę na słowa z 1 listu do Koryntian 8:6 (BT): „dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy.”. Jak wynika z tego wersetu jest INNY „projektant” oraz INNY „wykonawca”. Proszę zastanowić się nad słowami „od którego” oraz „przez którego” co oznaczają.
        Niestety nie mogę dociec o co dokładnie Panu chodziło w tym komentarzu, więc proponuję sformułować konkretne wnioski.

        • Chodziło mi o to że nie może istnieć Syn Boży, który byłby wykonawcą dzieła stworzenia zleconego przez Ojca, zwłaszcza kiedy negujemy trójcę bo dochodzimy do absurdów.
          Zakładając że wszystko jest stworzone w Bożym Słowie (Logosie), to Syn musiałby mieć władzę równą Ojcu podczas kreacji świata i być również odwieczny i poza czasem. Wyłania się jeden wniosek Syn jest równy Ojcu czyli mamy powrót do trójcy.

          Dalej skoro Syn wszystko stworzył i wszystko jest w Nim stworzone !!! musiał sprawić że zaistniał również obraz Ojca w Niebie, który oglądają aniołowie i to jest właśnie ten absurd, który raczej wskazuje na trójcę niż preegzystencje Syna Bożego i Jego udział w zleconym stworzeniu.

          Trzeba pamiętać że przed stworzeniem nie było niczego, to przez akt kreacji możemy dostrzec cokolwiek. Nawet obraz Ojca musiał zostać stworzony bo On jest poza stworzeniem. Bóg nie mógł wejść do stworzenia. To tak jakbyśmy my chcieli wejść do swojej myśli czy snu. Możemy to zrobić tworząc tam jedynie swój własny obraz.

          Werset Jana 1:1 nie jest dowodem na preegzystencje Syna. Jan nie napisał że na początku był Syn Boży Jezus Chrystus tylko Słowo greckie Logos – co oznacza również Umysł, Mądrość i odnosi się do Słowa Ojca.

          Ojciec wypowiada Słowo przez co powołuje do istnienia świat. Jan pisze dalej, że ucieleśnienie Bożego Słowa znalazło miejsce w Synu Człowieczym Jezusie Chrystusie.

          Świat został stworzony przez Boga Ojca z powodu Chrystusa, którego nadejście Bóg przewidział już od wieczności przed aktem kreacji, tak samo jak wybrał i nas w swoim Synu do życia wiecznego. Wszystko jest stworzone nie rękoma Chrystusa, ale przez (z powodu) Chrystusa przez którego objawia się miłość Boża do stworzenia.

          Według mnie Pan Jezus nie preegzystował i narodził się dopiero 2000 lat temu jako Syn Boży. Bóg w wieczności nie potrzebował Syna bo Bóg jest doskonały, to my potrzebowaliśmy Syna Bożego, który stał się dla nas drugim Adamem.

          Do psalmu 110 natomiast używa Pan dziwnego przekładu:

          Który w innych przekładach ma całkiem inny sens.

          „Lud twój będzie dobrowolny w dzień zwycięstwa twego, w ozdobie świętobliwości, a rozrodzi się płód twój z żywota jako rosa na świtaniu.” Psalm 110:3

          Natomiast ten fragment:

          „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka” (BT)

          Nie odnosi się do boskiej postaci Chrystusa przed wcieleniem, ale do postaci Bożej w jakiej był na ziemi. Chrystus był bezpośrednim i jedynym Synem Boga , a mimo to przyjął postać pokornego sługi i wyparł się swojego boskiego pochodzenia. Za co został przez Boga wywyższony. Nie wziął boskości siłą jak Adam.

          Można więc dojść do wniosku że Pan Jezus to sam Ojciec, który zamieszkał w ludzkim ciele czyli stał się człowiekiem, przez co możliwa była Jego śmierć i zmartwychwstanie.

          • Absurdy to rodzą się Proszę Pana po przyjęciu trójcy czyli JEDNEGO Boga w trzech osobach z których każda jest Bogiem a jednak nie ma trzech Bogów tylko jeden Bóg.
            Napisał Pan „Zakładając że wszystko jest stworzone w Bożym Słowie (Logosie), to Syn musiałby mieć władzę równą Ojcu podczas kreacji świata i być również odwieczny i poza czasem.” Z czego wyciąga Pan takie wnioski to szczerze nie wiem. Co ma stwarzanie wspólnego z władzą? Bóg dał Synowi MOC potrzebną do stworzenia świata ale nie oznacza to że jest prze to równy Ojcu. Jeżeli Bóg powierza jednemu z aniołów zadanie to czy oznacza to, że ten anioł jest równy Bogu? Nawet jak przemawiał z krzaku gorejącego anioł w imieniu Boga to też przez to z Bogiem się nie zrównał.
            A wyciaganie z tego wniosku, że jak Pan napisał: „Wyłania się jeden wniosek Syn jest równy Ojcu czyli mamy powrót do trójcy.” to czysta demagogia nie poparta Słowem Bożym. Wręcz przeciwnie, ktoś kto komuś daje władzę jest zawsze na wyższej pozycji co wynika chociażby ze słów z 1 listu do Koryntian 15:24-28:
            „Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy.
            Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał.
            A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.” (cytat z BT)
            oraz z 1 Koryntian 11:3
            BT „Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa – Bóg.”

            Proszę zwrócić uwagę że na wstępie napisaliśmy „że część antytrynitarzy wierzy, a część nie wierzy w preegzystencję Pana Jezusa, pomimo tego, że obie te grupy odrzucają dogmat o Świętej Trójcy!”
            W artykule podaliśmy tylko argumenty biblijne, które przekonują osoby uznające przedludzki byt Jezusa. Szanujemy osoby o przeciwnym poglądzie. Zgadzamy się, że uznanie preegzystencji Pana Jezusa rodzi pewne trudne pytania, ale z drugiej strony nieuznanie jej przeczy temu co mówi Słowo Boże więc puki co będą osoby uznające taką naukę i ja negujące.
            Nie zgadzamy się jednak z wnioskiem, że uznanie preegzystencji to krok w stronę trójcy co wynika jasno z innych wpisów zamieszczonych na tym blogu.

            Niestety nie zamieszczamy linków do stron zewnętrznych.

      • Gdzie pisze że Jezus istniał zanim powstał świat? 1 Piotra 1:20 mówi że Jezus przed narodzinami był w PLANIE STWÓRCY.

        Jeśli ktoś ma wątpliwości co do stwarzania niech porówna prolog Jana i Rodzaju gdzie Stwórca osobiście stwarza swoim literalnym słowem.
        Ucieleśnieniem tych słów jest też Jezus i mówi o tym Jana 1;14

      • Kolega opiera się na zmanipulowanym przez trynitarian prologu Jana. Jeśli porównamy go z innymi fragmentami biblii mamy sprzeczność.
        W Rodzaju Stwórca stwarza wszystko SAM swoim literalnym słowem, potwierdza to wiele innych wersetów. Kolosan pisze o nowym stworzeniu w Jezusie gdzie stworzył wszystko inne..
        O początku Jezusa pisze Łukasz, i to widać że nie było żadnej preegzystencji, zresztą rodowody Jezusa tez to potwierdzają.

    • Witam,
      oczywiście, że nasz Zbawiciel żył zanim świat powstał. I to już w LUDZKIEJ POSTACI – stąd JEDEN Bóg użył przy stwarzaniu człowieka LICZBY MNOGIEJ- mówiąc: „uczyńmy człowieka na NASZ obraz”. Oczywiście Chrystus był już W CIELE LUDZKIM i stąd zostaliśmy stworzeni na Boży obraz.
      Jest masa wersetów na to potwierdzających i niezbite dowody w Starym Testamencie, które są skrzętnie ukrywane.
      Dokładnie wszystko przedstawiłem w swoim artykule:

      Pan Jezus odwiedzał świat JAKO CZŁOWIEK jeszcze przed narodzinami 2015 lat temu!

      Pozdrawiam!

      • Ciekawe tylko jak została stworzona materia i człowiek zakładając, że Jezus przed stworzeniem był człowiekiem.
        (Nie publikujemy linków we wpisach)

      • Uczyńmy, słowa te Stwórca wypowiedział do aniołów których stworzył pierwszego dnia. Jezus miał swój początek kiedy się narodził – Łukasza 1;35. Wcześniej był tylko w Bożym Planie -1 Piotra 1:20
        Sam Jezus zaprzecza ze jest Bogiem – Marka 10:18
        Szkoda ze kolega swoich odkrywczych teorii nie potrafi poprzeć żadnym wersetem.

        • zgadzam sie,ze Pan Jezus mial poczatek w lonie Marii,Jego domniemana preegzystencja pachnie na mitologie grecka, kiedy to bogowie greccy materializowali sie .YHWH mowi w czsie przyszlym o narodzeniu Syna,reinkarnacja to termin z religii hinduskiej,Nasz Pan (genezio)urodzil sie raz a nie dwa razy w lonie Marii(Lukasz).Kim byl przed swoim narodzeniem,skoro swoja chwale i uwielbienie pozyskal w pelni po zmartwychwstaniu i wniebowstapieniu.Moze byl starzysta u YHWH przed zstapieniem z nieba,a dyplom otrzymal dopiero pozniej jak zaliczyl egzaminy.

          • Myślę, że kpina to zła droga do przekonywania. Staramy się nie obrażać przekonań innych, lecz walczyć „Słowem Bożym” z mylną argumentacją do czego zachęcamy również Ciebie. Mam pytanie: Czy Biblia naucza że aniołowie się materializowali czy nie? Bo jeżeli tak to jest to również wg. Ciebie mitologia grecka?

    • Witam,
      Otóż jest wręcz przeciwnie interpretacja prologu Jana jaką postulujecie jest jak najbardziej jest zakorzeniona w platonizmie. Stwórca posługuje się pośrednikiem demiurgiem zwanym Logosem przy akcie kreacji stąd np. Justyn Męczennik uwiedziony podobieństwem terminologiczno – frazeologicznym z dialogami Platona był przekonany, że Timaios [Platona] opisuje dokładnie to samo wydarzenie, które porusza redakcja Jana.

      Komentarz Jonasza Schlichtinga bazuje wyłącznie na tradycji apostolskiej, autor dokonuje egzegezy w obrębie ewangelii synoptycznych i tekstów przypisywanych apostołowi Janowi.
      Apostoł spisując ewangelię korzystał z bogactwa form wyrazu dostępnych w epoce, dlatego jego język jest bogaty zarówno w semityzmy, ale również metafory, metonimie itd.

      Ad vocem wypowiedzi Pana Jezusa one w żaden sposób nie wspierają hipotezy o preegzystencji osobowej. We wszystkich zacytowanych przez Pana fragmentach podmiotem jest człowiek Jezus zarówno w Jana 6:38, Jana 6:51, Jana 6:62, Jana 8:23, Jana 16:28 zatem czynność zstąpienia z nieba, czy pochodzenia od Ojca należy przypisywać człowiekowi Jezusowi. Objaśnię to na dwóch przykładach;

      1) Jezus mówi po aramejsku to co Jan oddaje po grecku; ekselthon para tou patros – wyszedłem od Ojca [Jan 16,28] dlaczego to akurat wskazuje na preegzystencję? A np. w przypadku Jana Chrzcicela słowa egeneto anthropos apestalmenos para Theou – pojawił się człowiek posłany od Boga [Jan 1,6] już na taką preegzystencję nie wskazują? Przeciez to jest dokładnie ten sam sposób mowy.

      2) Ponadto kluczowy jest ustęp z Jan 3,13, gdzie Jezus wskazuje nie tylko na „zstąpienie z nieba”, ale również mówi wcześniej o „wstąpieniu do nieba”. Jedną czynność Jan wyraża aorystem drugą perfectum, zatem obie czynności w momencie wypowiadani tych słów były dokonane; zarówno „wstąpienie” jak i „zstąpienie”. By nie pozostawić złudzeń mówi kto „wstąpił” i „zstąpił”– Syn Człowieka, który w dodatku w momencie wypowiadania tych słów był na ziemi.
      Chcąc zatem interpretować te słowa literalnie musicie przyznać, że Jezus po narodzeniu w Betlejem „wstąpił do nieba” i „z nieba zstąpił”. W tym kontekście nie mamy żadnego problemu z fragmentami z rozdziału 6 ew. Jana i pozostałymi – Jezus jako człowiek wstąpił – na co sam wskazuje w Jan 3,13- i z nieba zstąpił. Nie wspominam tego, że w Biblii zstąpienie z nieba jest przypisywane temu co ma pochodzenie od samego Boga [jak np. mądrość, chrzest Jana itd.] nie, zaś dlatego że wcześniej egzystowało literalnie w niebie.

      Żaden z podanych tekstów nie mówi o zrodzeniu Jezusa przed pojawieniem się na ziemi;

      Cytat z Psalmu 110,3 jest błędnym przekładem wynikającym z tradycji patrystycznej na co wskazywało wielu tłumaczy m.in. Kastelion, Musculus, Symmachus i wielu innych dlatego np. Biblia Warszawska oddaje to zupełnie inaczej Psalm 110,3 Lud twój chętnie pójdzie za tobą W świętej ozdobie, gdy wystawisz wojsko swoje; Młódź twoja zrodzi ci się Jak rosa z zorzy porannej.

      Micheasz 5,1 również nieco inaczej brzmi w języku hebrajskim słowo „pochodzenie” jest w liczbie mnogiej, zatem dosłownie „pochodzenia”, gdyby to miało wskazywać na jakieś rodzenie to tych rodzeń musiałoby być wiele. Znaczenie jest prozaiczne wskazuje pradawne pochodzenie z rodu Dawida, dlatego mówi „pochodzenia” wskazując na wiele pokoleń. Jest to nie tylko rozumienie judaizmu patrz również komentarz do Biblii Tysiąclecia.

      Hbr 1,2 nie mówi o „stworzeniu wszechświata” tylko „wieków uczynieniu” ponieważ takie znaczenie w języku greckim ma fraza „epoiesen tous aionas”. Sam kontekst nie pozostawia złudzeń kto te wieki uczynił. Ten przez, którego Bóg przemówił i ustanowił go dziedzicem a mianowicie człowiek Jezus narodzony za panowania cesarza Augusta z Marii.
      Tekst jest o tyle ciekawy, że wskazuje również na to, iż wcześniej Bóg nie przemawiał do Ojców przez Syna. Przez Syna przemówił dopiero w dniach ostatnich. Wcześniej również mowa zwiastowana była przez Aniołów, lecz mowa o zbawieniu początek wzięła od Pana [mowa o Jezusie] Hbr 2,2-3. Czyżby zatem przez okres ST Syn był zupełnie niemy? I poza wątpliwym udziałem w akcie kreacji zupełnie milczał?

      Przez Ducha św. [Łukasz 1,35] narodził się Syn Boży. To jest jedna z przyczyn Synostwa Jezusa. Najpierw został poczęty a później narodzony. To jest Jego początek jako istoty i Syna wyrażony dosyć precyzyjnie. Domniemywanie o innych narodzinach nie posiada podstaw skrypturystycznych.

      Otóż nasz komentarz do tych ustępów Pisma św., które Pan zacytował dopuszcza literalne rozumienie; i wstąpienia, i zstąpienia i bycia wreszcie w niebie. Lecz chcąc te słowa traktować literalnie musicie przyznać, że był w niebie obecny jako człowiek – ponieważ podmiotem tych wszystkich wypowiedzi jest właśnie człowiek Jezus Chrystus. Stąd wszelkie próby przypisywania mu tych czynności jako preegzystującemu duchowi są w rzeczywistości alegoryzowaniem tekstu i mówieniem, że powiedział na to czego nam nie powiedział. A co stanowi częsty zarzut z waszej strony.

      Pozdrawiam i życzę łask Bożych.

      • Witam

        Dziękuję za przedstawienie przeciwstawnego punktu widzenia dotyczącego preegzystencji Jezusa.
        Z tego co jest nam wiadomo znani antytrynitarze związani z Braćmi Polskimi (czy to ideologicznie czy też przynależnością) tacy jak: Michał Servet czy Piotr z Goniądza wierzyli w preegzystencję Pana Jezusa (czyli w to, że Słowo jako osoba duchowa egzystował przed poczęciem i ziemskimi narodzinami Pana Jezusa). Jak więc widzimy nawet wśród Braci Polskich zrozumienie tematu preegzystencji Pana Jezusa nie było wcale tak jednoznaczne i oczywiste. Szkoda więc, że obecnie ruch Unitarian tak radykalnie zwalcza naukę o preegzystencji Pana Jezusa. Oczywiście na blogu piszemy o argumentach, które nas przekonują do wiary w preegzystencję Pana Jezusa. Każdy czytelnik bloga w oparciu o Słowo Boże oraz argumentację wyrobi sobie własny pogląd w tej sprawie.

        O ile można się zgodzić z tym że pierwsze 4 wersety prologu Jana można zrozumieć tak jak Pan wskazał, o tyle kontekst wskazuje jednoznacznie na Słowo jako Jezusa.
        W Jana 1:10 czytamy bowiem „Na świecie był i świat przezeń powstał, lecz świat go nie poznał.”. Kogo nie poznał? Jan w wersecie 14 wyjaśnia: „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.” . Kim zatem jest Słowo? Czyż nie Jednorodzonym Synem? Zatem zgadzając się z pewnymi Pana argumentami musimy jasno powiedzieć, że kontekst wskazuje na Jezusa. Możemy się oczywiście spierać czy Logos jest koncepcją pogańską, ale Jan wyraźnie odniósł ten zwrot do Jezusa. Czy według Pana Jezus obecnie przebywa w Niebie? Jeżeli tak to czy wstąpił tam z ciałem? Czy Jezus obiecał przyjść powtórnie na ziemię? Jak to się stanie? Jak Pan widzi twierdzenie, że Jezus jest zwykłym człowiekiem również nie daje odpowiedzi na wiele trudnych pytań.

        Gdyby nie było preegzystencji Pana Jezusa, byłby On jedynie wielkim prorokiem spełniającym zamierzenie Boga Ojca – tyczyły by Go słowa Psalmu 49:8-9. „Przecież brata żadnym sposobem nie wykupi człowiek Ani też nie da Bogu za niego okupu,” Pisma wskazują na Jezusa jako jako kogoś większego od proroka, a nawet aniołów. Jezus jako zwykły człowiek zgodnie ze słowami Psalmu 49:8-9 nie mógłby stać się zbawczym okupem dla ludzkości.

        Tak więc odrzucenie nauki o preegzystencji koliduje z niektórymi wypowiedziami biblijnymi. Natomiast przyjęcie preegzystencji Pana Jezusa w niczym nie zmienia faktu braku biblijnych podstaw nauki o Trójcy Świętej.

        • Witam,

          Ad vocem historii; Miguel Servet nie był członkiem zboru Braci Polskich, natomiast poglądy takie jak Piotra z Goniądza pod koniec drugiej połowy XVI wieku praktycznie zanikły [pośród unitarian w Polsce i Siedmiogrodzie]. W wieku XVII nie było żadnego liczącego się teologa, który by w zborze wyznawał preegzystencję Jezusa.

          Odnośnie prologu szkoda, że Pan nie zapoznał się z naszym rozumieniem tego zagadnienia, gdyż tam werset po wersecie, fraza po frazie wyjaśniono jak rozumieć ów fragment. Trudno, zatem krytykować stanowisko, którego do końca Pan nie poznał.

          Zgadzamy się z tym, że Logos z poematu Jana to historyczny człowiek Jezus narodzony z Marii Dziewicy, nie zaś jakiś preegzystujący enigmatyczny duch. Natomiast cały prolog mówi o sytuacji Jezusa jako Mowy Bożej/Słowa Bożego, ale tutaj na ziemi począwszy od wersetu 1.

          Tłumaczenie Jan 1,10 „Na świecie był i świat przezeń powstał, lecz świat go nie poznał.” jest błędne ponieważ rodzaje muszą być uzgodnione, więc albo rodzaj żeński „była” [Mowa] albo nijaki „było” [Słowo]. Zgadzamy się, że „na świecie była Mowa” i „świat przez Nią się stał”, lecz gdybyśmy przez Świat rozumieli „niebo i ziemię” wyszło by na to, że Jezus stworzył świat, gdy świat już istniał skoro wcześniej „był na świecie a następnie świat przez niego stał się”. Rzeczownik „świat” oznacza tutaj ludzi co również wynika z ostatniej części cytatu „świat jej nie poznał”.

          Werset 14 możemy oddać na dwa sposoby z języka greckiego; Kai ho logos sarks egeneto – I Mowa ciałem była – tutaj czasownik ginomai jest potraktowany jako substytut czasownika einai podobnie jak w wersecie 6 egeneto anthropos czy w Łuk 24,19. Albo możemy klasycznie to tłumaczyć „Mowa ciałem stała się” co ma podobne znaczenie jak fraza z 1 Kor 15,45 Stał się pierwszy człowiek, duszą żyjącą. Tj. Mowa stała się ciałem, gdy powstała; tak jak każdy z nas stał się duszą żyjącą w momencie powstania.

          Odnośnie Pana pytań nie nastręczają one żadnej trudności; Tak Jezus jest obecnie w niebie w przemienionym cudownym ciele. Wróci ponownie. Co do pytania; Jak się to stanie to nie rozumiem tego pytania?

          Preegzystencja nie ma żadnego znaczenia wręcz przeciwnie jak zauważył John Knox niweczy ona prawdziwe człowieczeństwo Jezusa i jest najpoważniejszy zarzut wobec niej.

          Skoro odrzucacie unię hipostatyczną i communicatio idiomatum jak możecie twierdzić, że okupu za was dokonał ktoś więcej niż człowiek? Zgodnie z hipotezą jaką postulujecie Jezus w momencie śmierci na krzyżu nie posiadał innej natury niż ludzka? Kto zatem umarł? Człowiek! kto dokonał odkupienia? Człowiek! Jezus był zarówno prorokiem [Łuk 24,19] jak i jednorodzonym Synem Boga [Jan 1,14] – Synem dlatego, iż nie posiadał innego ojca poza Bogiem skoro został poczęty z dziewicy mocą Ducha św.

          Fragmenty z Psalmu 49 równie dobrze mogą zostać obrócone przeciwko wam czyżbyście twierdzili, że Jezus posiadał inną naturę niż ludzka po narodzinach w Betlejem? Po drugie Psalm mówi o wykupieniu jakiego chce dokonać człowiek za brata swego! A Bóg równie dobrze jeżeli ma wolę może uczynić to z łaski -darmo! Więc w Psalmie 49 mowa o wykupieniu jakiego chce dokonać człowiek w zakresie własnych sił i możliwości.

          Jezus tak jak każdy prawdziwy człowiek był osobą ludzką. Na co wskazuje wprost autor listu do Hebrajczyków 2,17. Żadna osoba ludzka nie jest osobą istniejąca uprzednio przed swoimi zaistnieniem. Osoba ludzka posiada swój początek w czaso – przestrzeni czy to na skutek poczęcia drogą prokreacji, zapłodnienia in vitro, ulepienia z prochu ziemi [Adam] czy poczęcia mocą Ducha św. [Jezus]. Żaden człowiek nie jest osobą istniejącą uprzednio, gdyż byłby człowiekiem i nie – człowiekiem!

          • Rzeczywiście Servet nie był członkiem zboru Braci Polskich ale jego pisma miały duży wpływ na formowanie się ich doktryny. Poglądy Piotra z Goniądza, krótko mówiąc Pan wyśmiał, więc nie ma chyba co go cytować, chociaż wydaje mi się, że argumenty powinny być bardziej istotne niż liczba osób wyznających jakąś doktrynę. Myśląc Pana sposobem, to powinno się wierzyć w Trójce gdyż większość tzw „chrześcijan” ją uznaje. Jak Pan zapewne wie pogląd o preegzystencji Jezusa wyznaje duża grupa antytrynitarzy z różnych wyznań: Kościół Chrześcijan dnia Sobotniego, Świadkowie Jehowy, Badacze Pisma Świętego, Kościół Drogi czy Epifaniści.

            Napisał Pan, że w podanym opracowaniu, „werset po wersecie, fraza po frazie wyjaśniono jak rozumieć ów fragment”. Rozumiem, że bez tych objaśnień trudno ten fragment właściwie zrozumieć zwykłemu czytelnikowi Słowa Bożego. Czyżby chodzi o to, żeby rozumieć go „inaczej” niż podaje ewangelia? Jak mówi Słowo Boże w Przysłów 10:19 „Gdzie dużo słów, tam nie brak występku”. Jeżeli zatem autor opracowania potrzebuje „wielu słów”, żeby „wyjaśnić” jak należy dany fragment rozumieć z wcześniej ustaloną teorią to mówi samo za siebie (20 stron dla 14 wersetów). Po zapoznaniu się z objaśnieniami odnoszę wrażenie, że argumenty są nie wszędzie szczere i bezstronne.

            Nie zgadzam się np. z tym, że w I wieku istniał tylko jeden pogląd na osobę Mesjasza – człowieka. W okresie między testamentowym część Żydów wierzyła, chociażby w tzw. „dwie moce” czyli osobę współpracującą z Bogiem i będącą „partnerem Jahwe”. Rabinistyczne wzmianki na ten temat można znaleźć w takich tekstach literatury żydowskiej jak Talmud, Miszna czy Midrasz.

            Twierdzenie, że określenia Syn Boży i Syn Człowieczy odnoszą się tylko do ludzkiej istoty, oraz że Żydzi pierwszego wieku oczekiwali czysto ludzkiego Mesjasza, jest zatem nieprawdą.

            Wiele tekstów z samej Biblii wskazuje proroczo na Mesjasza jako współpracownika Jahwe.
            Chociażby odrzucony przez unitarian argument z Księgi Przypowieści 8:22-25 gdzie czytamy o Bożej mądrości, która została stworzona nim cokolwiek zostało uczynione. Czy chodzi tu o mądrość Boga? Nie, gdyż ona nie mogła zostać stworzona. Jak wiemy Bóg nie miał początku oraz zawsze posiadał mądrość sam w sobie. W 1 do Koryntian 1:23,24 zwrot mądrość Boża odniesiono do Jezusa.

            „… dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą.

            Inne fragmenty, które sugerują przedwieczny byt Mesjasza to:

            Psalm 2:7, Micheasza 5:1, Psalm 110:1,3 itp.
            Najważniejsze są jednak bezpośrednie wypowiedzi samego Jezusa, które jak Pan wie bez dodatkowego tłumaczenia brzmią jednoznacznie.

            Jana 1:10 „Na świecie był i świat przezeń powstał, ….”
            Jana 1:14 „ A Słowo ciałem się stało …„
            1 Jana 4:14 „… Ojciec posłał Syna … „
            Jana 3:13 „…, który z nieba zstąpił .. „
            Jana 3:31 „Kto przychodzi z góry, …kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi”.
            Jana 1:15 „, był przede mną, bo pierwej był niż ja.”
            Jana 6:38 „Zstąpiłem bowiem z nieba, …”
            Jana 6:51 „Ja jestem chlebem żywym, który z nieba zstąpił.”
            Jana 6:62 „… Syna Człowieczego, wstępującego tam, gdzie był pierwej?”
            Jana 8:23 „… Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata, a Ja nie jestem z tego świata”
            Jana 8:38 „… Mówię to, co widziałem u Ojca,”
            Jana 16:28 „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca”
            Jana 17:5 (BT) „A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał.”
            Jana 17:24 „… umiłowałeś Mnie, nim jeszcze świat zaczął istnieć. „

            Oczywiście można stwierdzić, że Jezus „co innego ma na myśli” problem w tym, że powtarza to tyle razy.
            Podobnie jak Jezus myśleli również Jego uczniowie:

            Hebrajczyków 1:2 „ …przez którego także wszechświat stworzył.”
            Kolosan 1:16 „… wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. ”
            Kolosan 1:15 „..Pierworodnym wszelkiego stworzenia”
            Hebrajczyków 1:6 ”… wprowadza Pierworodnego na świat …”
            Objawienie 3:14  „Początek stworzenia Bożego„
            Hebrajczyków 10:5 „przysposobił Go w ciało„:
            Hebrajczyków 2:9,10 „… tego, który na krótko uczyniony został mniejszym od aniołów,”
            1 Tymoteusza 3:16  „… Ten, który objawił się w ciele, „
            Rzymian 8:3 „…On to, …, wysłał swego Syna, który przyjął ciało podobne do naszego „
            Filipian 2:6-8 „… był w postaci Bożej, „
            Koryntian 8:9 „… będąc bogaty, dla was stał się ubogim, …”
            Galatów 4:4 „ … zesłał Bóg Syna swego, …„

            Te wersety również można wyjaśnić i wytłumaczyć w różny sposób. Tylko znów pytanie dlaczego w tylu wypowiedziach pojawia się ten wątek?

            Z tego co zrozumiałem trudność sprawia Panu zrozumienie przejścia ze stanu ducha, do stanu człowieka. Czy nie taką samą jest trudnością wyjaśnienie, jak zwykły człowiek wstąpił do nieba?
            Kim była wg Pana osoba wstępująca do nieba? Człowiekiem? Czy Duchem?
            Jeżeli Jezus nie żył i został wskrzeszony i zabrany do nieba to czy jest tym samym ludzkim człowiekiem co był na ziemi?
            A może został mu przywrócony stan w jakim był wcześniej? Z którego zrezygnował dla dobra ludzkości. Wszystkie omawiane wersety w powyższym wpisie to sugerują. Oczywiście mozna przyjąć teorię inną i doszukiwać się jej potwierdzenia w Słowie Bożym, ale czy nie jest to działanie podobne do tego jakie stosują trynitarze?

            Na koniec warto zwrócić uwagę na list do Kolosan 1:15 gdzie czytamy o Jezusie jako pierworodnym.
            „On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia„

            W jakim sense Jezus jest pierworodnym Synem Boga? Zakładając stan ludzki to pierworodnym jest ADAM.

            Dlaczego zatem nie Adama ale Jezusa nazywa Biblia pierworodnym wszelkiego (więc również duchowego) stworzenia?

            W liście do Hebrajczyków 1:6 powiedziano:

            ”I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat …”

            Fragment ten stwierdza, że Jezus był pierworodny zanim jeszcze pojawił się na Ziemi. ten pierworodny Syn Boga ma być na Ziemię wprowadzony. Jeżeli przyjmiemy że chodzi o pierworodnego na Ziemi to co z Adamem? Jeżeli nawet założymy że chodzi o ziemskiego Jezusa (chociaż z tekstu to nie wynika) to czy oznacza to, że będzie więcej takich osób z uwagi na to, że pierworodny to pierwszy? To że Jezus był pierwszy wynika z Objawienia 3:14 „Początek stworzenia Bożego„.

            Kolejnym argumentem jest uznanie Jezusa jako współpracownika Bożego, „przez którego wszystko się stało”. Temat ten poruszymy w jednym z nowych wpisów.

            • Problem w tym ze nie mamy ani jednego słowa z oryginału i wszystko to przeróbki mniej lub bardziej wierne, zatem dobrze nie polegać ślepo na jednym wersecie tylko spojrzeć na inne opisujące te samo zdarzenie. Na temat stwarzania z rodzaju i tego że Stwórca zrobił to sam swoim literalnym słowem wersetów jest mnóstwo. Chyba nie wypada je odrzucać?

    • Przeczytałem ten artykuł dosyć uważnie i trudno nie oprzeć się wrażeniu, że cała argumentacja ma charakter cyrkularny – z punktu widzenia logiki formalnej ma niewielką wartość. Szczegółową egzegezę [z punktu widzenia teologii unitarnej] zamieszczonych tutaj ustępów rzekomo świadczących o preegzystencji zamieściłem jakiś czas temu na swojej domenie. Problem zasadniczy jaki mają osoby wierzące w istnienie Chrystusa pod względem aktu przed narodzinami w Betlejem jest to, iż we wszystkich tych cytowanych ustępach podmiotem jest człowiek Jezus Chrystus – natomiast te osoby w sposób permanentny alegoryzują te fragmenty i mówią, że mowa tam o preegzystującym enigmatycznym Synu, który ponoć został zrodzony w bliżej nieokreślonym momencie o którym Biblia zupełnie milczy.

      • Dziękujemy za uwagi. Jesteśmy świadomi że duża część antytrynitarzy podziela Pańską argumentację. Użyte jednak argumenty często związane są z zanegowaniem Jezusa jako części trójjedynego Boga, w co jak Pan zauważył nie wierzymy.

        Czytając argumentację z artykułu „Logos prologu ewangelii Janowej” odnosi się wrażenie, że autor zapomina, że Ewangelia skierowana była do ludzi prostych, często nie zagłębiających się w tajniki greki czy filozofii.
        Oczywiście można rozważać „o co Janowi chodziło” i to czytelnikowi tłumaczyć ale zaczyna to przypominać tłumaczenia trynitarze (w formie) dlaczego wierzą w Trójcę.

        W artykule „Czy Jezus istniał przed przyjściem na ziemię?” zwróciliśmy uwagę na bezpośrednie wypowiedzi Pana Jezusa jak np.

        Jana 6:38 „Zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał”
        Jana 6:51 „Ja jestem chlebem żywym, który z nieba zstąpił; jeśli kto spożywać będzie ten chleb, żyć będzie na wieki; …”
        Jana 6:62 „Cóż dopiero, gdy ujrzycie Syna Człowieczego, wstępującego tam, gdzie był pierwej?”
        Jana 8:23 „I rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata, a Ja nie jestem z tego świata
        Jana 16:28 „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca”

        Oczywiście możemy powiedzieć, że nie oto czy tamto Jezusowi chodziło. Możemy starać się tłumaczyć wiele wypowiedzi Jezusa pisząc na ten temat kilkustronicowe opracowania. Gdyby to była pojedyncza wypowiedź to i owszem. Tak jednak nie jest co staramy się wykazać w przedmiotowym artykule.

        Co do wypowiedzi „zrodzony w bliżej nieokreślonym momencie, o którym Biblia zupełnie milczy” to podajemy kilka wersetów biblijnych mówiących o zrodzeniu Syna przed pojawieniem się Go na ziemi w tym proroctw.
        Zakładając, że tylko Bóg nie ma początku, trzeba założyć że ktoś musiał być pierworodnym wszelkiego stworzenia jeżeli chodzi o powołanie do życia pierwszej stworzonej w niebie istoty.
        Psalm 110:3 „„… Zrodziłem Cię przed najwcześniejszą jutrzenką, (na świat cię wydałem) jako pierwszą rosę.”
        Micheasza 5:1 „… a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności”.
        Hebrajczyków 1:2 „Ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył. ”
        1 list do Koryntian 15:47 „Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, drugi Człowiek – z nieba.”

        Uważamy, w przeciwieństwie do trynitarzy, że Jezus nie wcielił się w człowieka (odrzucamy inkarnację), ale poprzez moc Boga (Ducha Świętego) urodził się jako człowiek w celu odkupienia (jako drugi Adam) rodzaju ludzkiego.

        Rozumiemy (przynajmniej tak się nam wydaje) stanowisko przeciwników preegzystującego Jezusa, ale przedstawiane przez nich argumenty, są często sprzeczne z wieloma wypowiedziami Jezusa.
        Rodzi się zatem pytanie czy wierzyć w bezpośrednie wypowiedzi czy ich interpretację i wyjaśnienia w rodzaju … Jezusowi chodziło nie o to co powiedział. Taka postawa doprowadziła do powstania wielu fałszywych dogmatw.

        Przyjęcie osoby Jezusa jako ziemskiego człowieka, w naszym rozumieniu wielu nauk nic nie zmienia. Przedstawiliśmy w tym artykule co nas przekonuje do uznania, że Jezus przed przyjściem na ziemię żył w niebie.
        Oczywiście szanujemy tych co maja w tej kwestii odmienne zdanie.

    • Szanując Unitarian, chcę powiedzieć jednak dlaczego mam inne zdanie niż oni co do tematu „preegzystencja Pana Jezusa”. Zrobię to przytaczając dwa wersety i pewien logiczny ciąg myślowy.
      1. Gdyby nie było preegzystencji Pana Jezusa a byłby On jedynie wielkim prorokiem spełniającym zamierzenie Boga Ojca – tyczyły by Go słowa Psalmu 49:8-9. Czy jest to jasne i się z tym zgadzacie? Nie mógłby stać się zbawczym okupem dla ludzkości.
      2. Ponieważ jednak Pan Jezus istniał przed swymi ziemskimi narodzinami jako jednorodzony duchowy Syn Boży i poprzez cud został wysłany ze zbawczą misją odkupienia grzesznej ludzkości – jako doskonały, „drugi Adam” mógł odkupić rodzaj ludzki z niewoli grzechu i śmierci. To dlatego właśnie był odpowiednim okupem wybawiającym ludzkość, odczytajmy 1Tymoteusza 2,6.
      Uważam, że dla wielu antytrynitarzy to też silnie przemawiający dowód świadczący o preegzystencji Pana Jezusa.
      Pozdrawiam serdecznie, również Unitarian. Bolp

      • O Jezusie nigdzie inaczej nie pisze jak tylko o człowieku. Czy człowiek istnieje przed poczęciem? Kiedy Jezus stał się Synem Boga pisze Łukasz w Łukasza 1:35, wynika jasno że stało się to po narodzinach.

      • Dlaczego nie mógłby być okupem? Właśnie odwrotnie, tylko człowiek może dać okup za człowieka , gdyby wcześniej istniał jako inny byt wtedy byłby nie człowiekiem tylko hybryda i okup nie byłby równoważny.
        Poza tym Jezus przyszedł na świat w ciele jak każdy inny człowiek, a nie do ciała.
        Nauka nie potwierdza ani jednego przypadku preegzystencji.
        Łukasza 1;35 pisze wyraźnie kiedy Jezus stał się Synem Boga. Podobnie rodowód Jezusa.

    • http://focusonthekingdom.org/articles/preexist.htm

      Witam,
      Podaje ciekawy artykul obalajacy doktryne o preegzystencji Jezusa naszegoPana.Podana przez Was bracia logika pachnie na wplywy kultury greckiej
      na trend hebrajski sposobu myslenia pisarzy biblijnych ktorzy notabene byli zydami.Wiele podanych wersetow ponownie poddalbym rzetelnej analizie wolnej od tlumaczen trynitarnych.Duzy wplyw na interpretacje tych tekstow maja tzw.wplywy ojcow swietych 1-4 wieku n.e wychowanych i wyuczonych w tradycjach hellenistycznych obcych  mysleniu pisarzy zydowskich.Preegzystencja Pana jest takim samym absurdem jak dogmat trojcy, to pachnie na reinkarnacje bogow greckich na ziemi.Chrystus musial sie urodzic w lonie Marii, aby byc drugim adamem, a nie jako reinkarnacja wiekuistniejacego syna w embrio w lonie marii.Ps.2, 7.
      Pozdrowienia
      Wiesiek
      Holandia

      • Witam,

        Stwierdzenie „Podaje ciekawy artykul obalajacy doktryne o preegzystencji Jezusa naszego Pana” jest nazbyt śmiałe. Po zapoznaniu się z tym artykułem nie znalazłem „obalających” argumentów ale próbę filozoficznego tłumaczenia wypowiedzi o preegzystencji w rodzaju „to nie należy tak rozumieć, „Jezus nie to miał na myśli”, „tu chodzi o coś innego”, itp. W ten właśnie sposób trynitarze używają argumentów mających rzekomo popierać wiarę w Trójce.

        Zgodzi się Pan, że nie jest ważne co my uważamy ale to co podaje Biblia, Słowo Boże. Chętnie uznam przedstawioną przez Pana teorię, tylko proszę wyjaśnić mi zacytowane i omówione wersety świadczące o preegzystencji Syna Bożego. To czy Jezus był wcześniej w niebie, czy nie był, nie wiele zmieni w moim rozumieniu zamierzenia bożego i przedstawionej w nim dobrej nowiny.

        Proszę się nie gniewać ale nie odniósł się Pan merytorycznie do żadnego z podanych w naszym artykule wersetu. Przytoczonych jest tam 40 fragmentów Biblii, z których żadnego Pan nie skomentował.

        Nie ma Pan racji, że Żydzi, nie oczekiwali Mesjasza z nieba, zacytuję „Jewish Sources in Early Christianity” Prof. David Flusser na str. 58, 59:

        „… niebiańska biografia [Mesjasza], jaką mamy w NT, składa się całkowicie z żydowskich motywów: Jezus, Mesjasz istniał przed założeniem świata; pojawił się na świecie… a nawet stworzył go; stał się ciałem – tutaj pojawia się nowość – a potem przyniósł odkupienie; on jest Mesjaszem – Bar Enasz (aram. Syn Człowieczy), ostatnim Adamem; i odkupuje za grzechy, tak jak ci, co odkupywali za grzechy Izraela [poprzez męczeństwo], po czym powraca do życia.”

        Oczywiście nie narzucamy nikomu w co ma wierzyć a w co nie. Jak Pan wie niektórzy antytrynitarze wierzą a inni nie w preegzystencją Jezusa. My „skłaniamy” się do wiary w preegzystencję z uwagi na mocne podstawy ze Słowa Bożego, które omawiamy w naszym artykule.

        • Dlaczego nauka nie potwierdza ani jednego przypadku preegzystencji? W końcu Jezus tez był człowiekiem jak miliardy ludzi i gdyby takie zjawisko istniało powinno być możliwe do zaobserwowania.

          • Przy takim toku myślenia to proszę podać przykład naukowy na rozmnożenie chleba. Chyba nie tędy droga. Wielu rzeczy naukowo nie mamy możliwości udowodnić a jednak miały miejsce.

            • Oczywiście, jednak fakt że czegoś nauka nie potwierdza dowodzi raczej że zjawisko nie występuje a nie przeciwnie.
              Biblia daje wystarczające wyjaśnienia na ten temat, jest ich wiele. Pierwsze lepsze to Łukasza 1:35, tu pisze kiedy Jezus miał się stać Synem Boga, miało się to stać PO PRZYJŚCIU NA ŚWIAT, czyli rzecz ma się jak z każdym innym człowiekiem.
              1 Piotra 1:20 pisze że wcześniej Jezus był tylko w PLANIE STWÓRCY a objawiony został na koniec…

              • Czy wg. Pana nauka potwierdza istnienie Boga albo zmartwychwstanie? Czy Jezus jako człowiek będzie nazwany „Synem Bożym”, nie wskazuje czy wcześniej istniał czy nie, więc nie może być tu koronnym argumentem.

                • Nawiążę do stwarzania. Jeśli mam do wyboru inteligentnego Stwórcę albo powstanie wszystkiego z wielkiego wybuchu nicości to wybieram Stwórcę.
                  O Jezusie nigdzie inaczej nie pisze jak tylko człowiek, czy syn człowieczy. Nawet w niebie Dz.Ap. 17:31.
                  Skoro pisze że będzie nazwany to znaczy że jeszcze nie jest. To czas przyszły. To oznacza że wcześniej nie istniał. Każdy człowiek też staje się synem swego ojca dopiero po przyjściu na świat. Można zaplanować posiadanie syna, ale faktycznie go mamy kiedy się urodzi.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Zapraszamy na stronę:
    Nowe posty