Co Pismo Święte mówi oTrójcy Świętej
Prenumeruj nowe posty

Omówione wersety
Najchętniej czytane:

Wersety zaprzeczające Trójcy

Czego dowiadujemy się o Jezusie ze Starego Testamentu?

Jak zapewne wiemy, Żydzi dzielili Biblię na 3 części (Tora-Prawo, Nebim-Prorocy, Ketubim-Pisma). W czasach Jezusa były to jedyne natchnione Pisma pozwalające rozpoznać w Panu Jezusie obiecanego Mesjasza. Jezus zachęca do sprawdzenia, co o nim napisano w Pismach Hebrajskich w słowach z ewangelii Łukasza 24:44 (B.Pozn.)

„I rzekł do nich: To właśnie te słowa powiedziałem wam, kiedy jeszcze byłem z wami: Musi wypełnić się wszystko, co o Mnie napisano w Prawie Mojżeszowym, w Prorokach i w Psalmach.

Jezus w cytowanym fragmencie zwraca uwagę na proroctwa, które poświadczały, że on jest Chrystusem, czyli Mesjaszem o którym głosiły Pisma Hebrajskie.

Co ważne, i co należy podkreślić, do 60 r.n.e naśladowcy Jezusa korzystali TYLKO z pism Starego Testamentu oraz przekazów ustnych, gdyż nie były jeszcze spisane ewangelie i listy. Wynika z twego, że po śmierci Jezusa, Pisma Hebrajskie przez ok. 30 lat, były jedynym spisanym dowodem pozwalającym rozpoznać w Jezusie obiecanego Mesjasza. Czy Żydzi zgodnie z proroctwami mesjanistycznymi oczekiwali przyjścia Mesjasza, czy drugiej osoby trójjedynego Boga?

Jeżeli byś żył, drogi czytelniku w tamtych czasach, czy nie po proroctwach Pism oceniał byś kim jest Jezus?

 

Co mówiły o Jezusie proroctwa z Pism Hebrajskich

Czy zatem proroctwa wskazywały na to, że na ziemię miał przyjść  Bóg w drugiej osobie? Próżno szukać takich zapowiedzi w Starym Testamencie.

Żydzi zgodnie z Pismami oczekiwali pojawienia się człowieka,  podobnego Mojżeszowi!

NIKT  nie oczekiwał zstąpienia na ziemię samego Boga , gdyż żadne proroctwa tego nie zapowiadały!

Również sam Jezus, chociażby w cytowanym wersecie zwraca uwagę uczniów, że proroctwa wskazują na niego jako na Mesjasza a nie Boga.

Uczniowie Jezusa doskonale rozumieli kim był Jezus. W Jana 1:41 (KUL) Andrzej spotkawszy Piotra nie powiedział mu, że spotkali Boga ….  ale obiecanego przez Boga Mesjasza:

” Spotkał on najpierw swego brata Szymona i powiedział do niego: „Znaleźliśmy Mesjasza” (co w przekładzie oznacza: Chrystusa).”

Podobnie Symeon miał nie zaznać śmierci, zanim nie ujrzy obiecanego Mesjasza jak czytamy w Łukasza 2:26

„Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego

Mesjasz  (pochodzący od hebrajskiego rdzenia czasownikowego maszách), oznacza „namaszczony”,  czy „pomazany” (dosł. pomazaniec). Słowo to nawiązuje do namaszczenia przez Boga swojego wybrańca (dawniej wylewano olejek na głowę, inaczej mówiąc „namaszczano go”). Mesjasz (pomazaniec) w języku greckim tłumaczone jest na  Chrystus i próżno szukać, że Mesjaszem ma zostać sam Bóg gdyż byłoby to sprzeczne ze znaczeniem tego słowa.

Kiedy przeczytamy fragment z Mateusza 16 15-20 (BT), nie powinniśmy mieć wątpliwości, że Jezus był Mesjaszem, a nie „drugą osobą Boga”. Gdy  Jezus zapytał  wprost swoich uczniów (zob. wers. 15) „A wy za kogo Mnie uważacie?„, wówczas jak czytamy w Mateusza 16:16 Piotr oznajmił: ” … Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego

Czy Jezus tym słowom zaprzeczył? Czy wyjaśnił, że jest częścią trójjedynego Boga? Wręcz przeciwnie w Mat 16:20  surowo zabronił uczniom,  „… aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem„.

Jezus miał świetna okazję, żeby wyjaśnić najbliższym uczniom, że rozmawiają z wcielonym Bogiem (Jego drugą osobą), ale tego nie uczynił.

Reasumując dotychczasowe rozważania wyłania się ważny wniosek: Bez zrozumienia tego co znaczyło w tekstach ST słowo Mesjasz, nie zrozumiemy kim był Jezus. Dokładniej wyjaśniamy ten termin we wpisie: Czy Pan Jezus jest dla Ciebie Mesjaszem.

Każdy kto to rozumie, wie że Mesjaszem NIE MOŻE BYĆ SAM BÓG, gdyż Mesjasz to osoba wybrana przez Boga i przez Boga namaszczona. Jasno wskazuje na to użyty w Łukasza 2:26 zwrot „Mesjasza Pańskiego„.

Symeon nie miał zobaczyć samego Boga, ale Bożego (Pańskiego) Mesjasza.

Jezus wypełnił ok. 300 różnych proroctw zapisanych w Starym Testamencie, co potwierdzają  sprawozdania ewangeliczne i listy.
Zapraszamy do przeanalizowania choćby niektórych z tych mesjanistycznych tekstów dotyczących Pana Jezusa, by przekonać się, że nie wskazywały one na przyjście Boga, ale pojawienie się Bożego wybrańca, człowieka, podobnego Mojżeszowi.

Zapowiedziano to wyraźnie chociażby w księdze Powtórzonego Prawa 18 rozdział w wersetach 15 i 18 (BW>

Proroka takiego jak ja jestem, wzbudzi ci Pan, Bóg twój, spośród ciebie, spośród twoich braci. Jego słuchać będziecie. 
Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę.”

Jak widzimy na ziemi nie miał się pojawić Bóg, ale zapowiadany prorok podobny Mojżeszowi! Gdyby na ziemie miał zstąpić sam Bóg czy byłoby stosowne porównywać Boga z Mojżeszem, i mówić o Jezusie, że jest prorokiem jak Mojżesz? Prawda biblijna jest jednak taka, że zarówno Mojżesz jak i Jezus byli prorokami występującymi w imieniu tego samego Boga jakim dla nich był  Bóg JHWH.

Podobnie rozumowali uczniowie Jezusa nawet po Jego śmierci i zmartwychwstaniu.  Szczepan powiedział dobitnie w Dziejach Apostolskich 7:37 (BT)

„Ten właśnie Mojżesz powiedział do potomków Izraela: Proroka jak ja wzbudzi wam Bóg spośród braci waszych.”

Nie Bóg, według tych słów miał się pojawić na Ziemi, ale Bóg miał wzbudzić proroka podobnego Mojżeszowi. Miał ten prorok pochodzić „spośród braci ” czyli narodu wybranego (miał być człowiekiem), Mesjaszem, i miał być jak Mojżesz Sługą Jahwe!

W Jozuego 1:7 (BP) na ten temat czytamy:

„Bądź mężny i wytrwały, abyś dokładnie wypełniał wszystkie nakazy Prawa, które ci przekazał sługa mój, Mojżesz. Nie odstępuj od nich ani na prawo, ani na lewo, aby ci się wiodło we wszystkich twoich poczynaniach.”

Proroctwa wskazują, że Jezus, podobnie jak Mojżesz miał być „Sługą Jahwe„?

Wyraźnie wynika to z księgi Izajasza 42:1 (BP):

” Oto Sługa mój, którego wspieram, wybrany, w którym mam upodobanie. Tchnąłem w Niego mojego Ducha, aby mógł zanieść narodom Prawo. „

O kim mówi prorok? Czy zwroty „Sługa mój„, „wybrany„, „w którym mam upodobanie” świadczą za równością osoób w Trójcy, czy raczej przeciw dogmatowi o trójjedynym Bogu?

Warto przy tym się zastanowić czy Bóg o swojej rzekomej drugiej osobie może powiedzieć, że jest jego (Jahwe) sługą, zakładając równość tych osób?

W słowniczku do Biblii Tysiąclecia II wydanie czytamy, że tytuł „SŁUGA JAHWE” z Izajasza 42 tradycja żydowska i NT odnosi do MESJASZA! Czy podobnie rozumieli to apostołowie? Oczywiście.

Dzieje Apostolskie  4:27 wyraźnie to poświadczają:

„Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i pokoleniami Izraela,”

Kim według Izajasza miał być Mesjasz? Czyż nie „Sługą Jahwe”? (Temat ten dokładniej omawiamy we wpisie Kim jest Sługa Jahwe?)

Potwierdza taki wniosek sam Bóg podczas chrztu Jezusa słowami z Mateusza 3:17 (BT):

„A głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».”

Czy miały by sens te słowa (że Bóg ma w Jezusie upodobanie) jeżeli Bóg mówi o samym sobie (ew. o drugiej swojej osobie)?

W przypisie do tego wersetu w Biblii Tysiąclecia czytamy:

„Niezwykłość słów dających się słyszeć z nieba polega na tym, iż; 1. Jezus jest nazwany Synem umiłowanym. W jęz. gr. określenie to może również znaczyć „sługa najmilszy„, i wówczas mielibyśmy do czynienia z pewną aluzją do Sługi Pańskiego z Iz 42,1; 2.

Nikt nie ma zapewne wątpliwości, że zapowiadany w Izajasza” Sługa Jahwe” to Pan Jezus ( zob. również Iz 42:1-4; 49:1-6; 50:4-9; 52:13-15; 53:12-13).

Taki sam wniosek wysnujemy czytając w Dziejach Apostolskich 10:38, że bo Bóg był z nim (z Jezusem). Po cóż taka informacja, jeżeli to Jezus jest tymże Bogiem.

Jeżeli tak jest jak zapowiadały proroctwa, to Mesjasz nie może On być „drugą osobą” Boga. Taki wniosek potwierdzają inne zapowiedzi ze ST, jak chociażby z księgo Daniela 7:13-14 (BT).

Sami oceńcie czy możemy z tej wizji wyciągnąć wniosek, że Jezus jest drugą osoba JEDNEGO Boga.

„Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego.
Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie.”

Czy czytając ten tekst nie odnosisz wrażenia, że Pan Jezus (Syn Człowieczy) i „Przedwieczny”, to dwie różne osoby? Bo czyż Boga można „wprowadzać” przed oblicze tegoż samego Boga? Czy Bogu można powierzać panowanie? A co się stało w tej wizji z trzecią, rzekomą osoba Boga, tj. „Duchem Świętym”?

Podobną wizję miał Szczepan tuż przed ukamienowaniem Go o czym czytamy w Dziejach Apostolskich 7:56 (BT).

 „ I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga! „

Pomijając kolejny fakt braku Ducha obok Boga, również w tym opisie warto zwrócić uwag, że Szczepan widzi Jezusa po prawicy  BOGA (a nie po prawicy Ojca)!  Zakładając, że mamy jednego Boga, Jego druga osoba jest tymże Bogiem, a więc nie może stać po prawicy Boga!

Daniel w proroczej wizji widział jak „Synowi Człowieczemu” powierzono Panowanie. Gdyby Jezus był Bogiem od początku nie trzeba by było powierzać mu panowania, które przecież jako Bóg by je miał. Jednakże  proroctwa zapowiadają wyraźnie, że przyszłego Mesjasza Bóg wywyższy , powierzając mu PANOWANIE, co wynika chociażby z poniżej cytowanych fragmentów (B.POZN.):

Jer 23:5  Oto nadejdą dni – głosi Jahwe – a wzbudzę Dawidowi latorośl sprawiedliwą. Jako Król panować będzie, działając mądrze, zaprowadzi na ziemi prawość i sprawiedliwość.

Izj 32:1  Oto król w sprawiedliwości będzie panował i przełożeni w swych rządach prawem kierować się będą.

Eze 37:24  Sługa mój Dawid będzie ich królem, oni więc wszyscy będą mieli jednego pasterza. Będą postępowali według mojego prawa, będą przestrzegali moich przykazań i będą je spełniali.

Izj 11:3  I w bojaźni Jahwe znajdzie upodobanie. Nie będzie osądzał według tego, co oczy widzą, ani rozstrzygał według tego, co uszy posłyszą.

Psalm 110:2  Berło Twej potęgi poszerzy Jahwe z Syjonu. Panuj pośród Twoich nieprzyjaciół.

Psalm 2:6   Ja ustanowiłem króla mego na Syjonie, Świętej górze mojej.

Zch 9:10  Usunie wozy bojowe z Efraima i konie z Jeruzalem, a łuki wojenne zostaną zniszczone. Oznajmi pokój narodom, a panowanie jego będzie sięgało od morza do morza i od Eufratu aż po krańce ziemi.

Gdyby chodziło o samego Boga czy potrzebne byłyby proroctwa o Jego panowaniu? A co mówi sam Jezus? Czy twierdzi, że jako Bóg od zawsze ma panowanie? Warto przeczytać Jego słowa zapisane w Mateusza 28:18:

” Wtedy Jezus zbliżył się do nich i przemówił tymi słowami: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi.”

Dlaczego Jezus powiedział, że dana jest mu władza? Czyżby wcześniej jej nie miał? Czy przy założeniu, że Jezus jest częścią Boga jest w tym wersecie sens?

Pomimo tego, że Paweł doskonale wiedział, że Jezusowi powierzono panowanie napisał o pewnej hierarchii w 1 list do Koryntian 11:3  (BT):

Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa – Bóg

Jak z tego wynika Jezusowi powierzono panowanie , ale cały czas miał nad sobą zwierzchnictwo Boga! (Co ważne, Paweł pisał te słowa po wstąpieniu Jezusa do nieba).

w 1 Koryntian 15:24-28 (BT) Paweł wyjaśnia jeszcze dosadniej:

„Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.” 

Mesjasz kapłanem Boga Najwyższego

W Psalmie 110:4 (BT) znajdujemy kolejne proroctwo o przyszłym Mesjaszu:

„Jahwe przysiągł  i żal Mu nie będzie: „Tyś Kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka„. „

W liście do Hebrajczyków 5:6 (BT)  odniesiono te słowo bezpośrednio do Pana Jezusa:

„Jak i w innym miejscu: Tyś jest kapłanem nad wieki na wzór Melchizedeka. „

Jak rozumieć zwrot, że Jezus Chrystus ma być „arcykapłanem na wzór Melchizedeka”?

Zakładając że Jezus jest częścią Boga lub też Jego druga osobą to nie do pomyślenia aby wzorcem dla niego był człowiek, a mianowicie – Melchizedek!

Poza tym jak czytamy w księdze Rodzaju 14: 18-20 (BW) Melchizedek „był  kapłanem Boga Najwyższego„. Zatem jeżeli Jezus jest ustanowiony na „wzór Melchizedeka” to czyim jest kapłanem? Czyż nie tego samego Boga Najwyższego?

Jeżeli zgodzimy się z tym, że Pan Jezus jest kapłanem, to powstaje przy tym inny poważny dylemat dla trynitarzy. Czy bowiem można być zarówno kapłanem jak również Bogiem, któremu tenże kapłan składa ofiarę?

 

Paweł w liście do Hebrajczyków 5:1 BT napisał:

„Każdy bowiem arcykapłan z ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy”

Czy te słowa możemy odnieść do Jezusa? Tak, wynika to z wersetu 5:5.

„Tak i Chrystus nie sam sobie nadał godność arcykapłana, lecz uczynił to Ten, który do niego powiedział: Jesteś moim Synem, Dzisiaj zrodziłem ciebie„

Jeżeli Jezus byłby jednością z Bogiem to czyż sam sobie by nie nadał godności arcykapłana? Czy sam sobie nie składał by ofiary ze swojego życia (czy może z Boga?)

Co wynika z wnikliwego przeczytania  mesjanistycznych tekstów Starego Testamentu?

  •  Teksty te niewątpliwie umożliwiały Żydom rozpoznanie obiecanego Mesjasza! Było w nich szczegółowo napisane: co Mesjasz zrobi, powie, dokona. Ciekawe jest też to, że na pewne proroczo zapowiedziane rzeczy człowiek nie miał wpływu: miejsce urodzenia, swoje pochodzenie z danego rodu, to co działo się po śmierci np. rzucanie losów o to komu przypadnie ubranie po zmarłym itd. Żaden uzurpator nie był w stanie tak pokierować swym życiem aby spełniło się na nim ok. 300 szczegółowych proroctw! Fakt ten dawał i daje pewność, że to Jezus z Nazaretu jest obiecanym przez Boga Jahwe – Mesjaszem podobnym Mojżeszowi.

 

  •  Ewangeliści opisując życie i czyny Pana Jezusa podkreślali w ewangeliach, że proroctwa wskazywały na Jezusa jako Mesjasza, a nie drugą osobę Boga. Nowotestamentowi pisarze często powoływali się na starotestamentowe proroctwa mesjańskie np. Izajasza 63:1-3 patrz Łukasza 4:17-21, Psalm 22:19 patrz Jana 19: 23-24, przeczytaj Mateusza 8:17, 21:4, 27:9, czy Jana12:38.

 

  •  Z wszystkich mesjanistycznych tekstów wynika, że Mesjasz  ma  być  wysłannikiem  Boga, oraz Jego Sługą,  a więc ma to być ktoś „inny niż Bóg Jahwe”!

 

  •  Wszystkie teksty wykazują, że wszelkie wielkie dzieła Mesjasz dokona nie dlatego, że jest „częścią Boga, czy też Jego drugą osobą” ale zrobi to dzięki wsparciu Boga Jahwe podobnie jak czynili to starotestamentowi prorocy Boga.

 

  • W tekstach mesjanistycznych nie odnajdziesz nawet aluzji  związanej  z takimi naukami trynitarzy jak Trójca Święta, splatanie dwóch natur w osobie Pana Jezusa (unia hipostatyczna), czy też teorii Jednego Bóstwa objawiającego się pod różnymi imionami. Mesjasz (podobnie jak prorocy Boga w Starym Testamencie) modli się do Boga, prosi o wsparcie, pomoc w wykonywaniu woli bożej!

 

  • Mesjasz dostaje władzę i moc od Boga Ojca (czy jako „wcielony Bóg” zachowywałby się w ten sposób?). Czy słowa Pana Jezusa „dana jest mi władza i moc” lub też zapowiedź z Mateusza 26:64 „ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy (kogo?) „Wszechmocnego” nie dowodzą tego wyraźnie – są też spełnieniem mesjanistycznego proroctwa z Daniela 7:13,14!

 

  •  Jezus jako kapłan na „podobieństwo Melchizedeka”  jest podobnie jak Melchizedek „Kapłanem Boga Najwyższego czyli Boga Jahwe”. Czyż sam zwrot odnoszony w Biblii tylko do Boga Jahwe – „Bóg Najwyższy” nie zaprzecza  dogmatowi trynitaryzmu, podkreślającemu, że nikt z osób Trójcy nie jest „ Najwyższy” bo wszystkie trzy osoby są sobie „równe”? Czy kiedykolwiek w Biblii odnajdziesz naukę o tym jakoby „arcykapłan” był „drugą osobą Boga”?

 

Podsumowując: Czytanie starotestamentowych tekstów mesjanistycznych buduje naszą wiarę w Pana Jezusa jako Tego, który wysłany przez  Boga Ojca jako Mesjasz realizuje wszelkie zamierzenia Boże! W  2 Koryntian 1:20 (BT) czytamy:

„Albowiem ile tylko obietnic Bożych, wszystkie są „tak” w Nim. Dlatego też przez Niego wypowiada się nasze „Amen” Bogu na chwałę”

Teksty starotestamentowe, wielokrotnie w swym przesłaniu oraz podanych proroczych szczegółach tyczących Jezusa-Mesjasza zaprzeczają  nauce o Trójcy Świętej, czy też Jedności Bóstwa!  Czytając całe Pismo Święte oraz analizując wszystkie myśli tyczące Pana Jezusa  zawarte w tej księdze, trudno nie zgodzić się z podsumowaniem trynitaryzmu, którego dokonał Wierusz Kowalski w jednej ze swych książek historycznych opisujących CHRZEŚCIJAŃSTWO. Otóż napisał on: (J.W.Kowalski, Wczesne chrześcijaństwo I-X wiek, KAW W-wa 1985, s. 121)

„nauka o Trójcy czyli „doktryna  nicejska uznająca Chrystusa za równego (Bogu) Ojcu, wyolbrzymiła Jego boskość, a pomniejszyła Jego znaczenie jako Zbawcy i Mesjasza” 

Przemyśl czy nie jest to trafne zdefiniowanie trynitaryzmu!?

Co jest największym wrogiem trynitaryzmu?

Możliwe, że to cię zdziwi, ale największym wrogiem doktryny Trójcy jest Pismo Święte czyli Biblia.

Wielu czytelników zapewne zaprzeczy mówiąc: Czyż zwolennicy nauki o Trójcy Świętej nie powołują się i nie posługują Pismem Świętym?

Dlaczego więc sugerujecie, że największym wrogiem tegoż dogmatu jest Biblia?

Faktem jest to, że zwolennicy Trójcy próbują wykorzystać niektóre z wersetów na poparcie swoich teorii. Na naszym blogu odnajdziesz kilkadziesiąt takich prób powoływania się trynitarzy, na fragmenty Słowa Bożego rzekomo popierające ich nauki.

Co jednak ważne nie ma ANI JEDNEGO wersetu, w którym występuje słowo Trójca, Trójjedyny Bóg, Przenajświętsza Trójca, Bóg w trzech osobach.

Nie znajdziemy w Słowie Bożym takiej KONCEPCJI, że Bóg składa się z trzech osób, które są sobie równe i odwieczne!

Trynitarze powołują się najczęściej na teksty typu: wyliczeniowego, tyczącego maksymalnie dwóch osób z domniemanej Trójcy Świętej takich jak ” Ja i Ojciec jedno jesteśmy” , które to słowa omawiamy szczegółowo.

Jeśli jednak z Biblią w ręku, na spokojnie przestudiujesz tą wypowiedź, badając kontekst, to okaże się, że jest to jeden z marnych argumentów, które to sama Biblia neguje. Wystarczy bowiem zacytować z Pisma Świętego kontekst wypowiedzi Jana 17:20-22 by się o tym przekonać:

„Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy.”

Jak widzimy stwierdzenie „ja i Ojciec jedno jesteśmy” nie ma nic wspólnego z doktryna trynitarną, a raczej z jednomyślnością. Poza tym ten zwrot, nie dotyczy potwierdzenia trynitaryzmu, a więc „Boga Trój-jedynego”, którego osoby mają być w relacjach między sobą równe co do mocy, majestatu, władzy oraz równie odwieczne!

Inaczej mówiąc czytając Biblię i opierając się tylko na niej ,nie „wyczytasz atanazjańskiego wyznania wiary, które jest fundamentem  Trójcy Świętej”!

Wręcz przeciwnie. Podczas czytania Biblii i tylko w oparciu o nią wyczytasz wielokrotnie myśli, które będą negowały w różnych miejscach atanazjańskie wyznanie wiary  takie jak chociażby:

  • Powtórzonego Prawa 32:39 (BT): „Patrzcie teraz, że Ja jestem, Ja jeden, i nie ma ze Mną żadnego boga …”
  • Powtórzonego Prawa 6:4 (Biblia Poznańska): „Słuchaj Izraelu! Jahwe jest naszym Bogiem, Jahwe jedyny!”
  • Izajasza 42:1 (BT): „Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął. On przyniesie narodom Prawo”
  • Jana 17:3 (BT):„A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa”
  • 1 list do Koryntian 8:6 (BT): dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. ”
  • 1 list do Koryntian 11:3  (BT):„Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa – Bóg
  • 1 do Koryntian 15:24-28 (BT): „Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.”
  • 2 Tymoteusza 2:5,6 (BT):„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie.”

Kolejną sprawą jest dziwne tłumaczenie trynitarzy mówiące o tym jakoby „Duch Święty” opisany w Starym Testamencie, nie był „trzecią  osobą  Trójcy Świętej”, a w Nowym Testamencie nagle się nią stał co omawiamy we wpisie „Czy Duch Święty Starego Testamentu, jest tym samym Duchem Świętym, o którym  wspomina Nowy Testament„.

Tekst przewodni naszych rozważań przypomina, że dla chrześcijan „całe Pismo Święte (a więc i Stary Testament i Nowy Testament) jest objawieniem prawdy Bożej (ale również i o Bogu)”. Jedna część Biblii uzupełnia drugą ale jej nie zaprzecza! Nie może być tak, że w jednej części  „Jedynym Bogiem Najwyższym jest JAHWE”, a Duch Święty jest Jego narzędziem między innymi „mocą”, a w drugiej nie ma już Boga Najwyższego a jest Trójca,  w składzie której tenże sam Duch Święty jest trzecią osobą tegoż „Trój-jedynego Boga” . W Malachiasza 3:6 czytamy, że Bóg się nie zmienia!

Jeśli więc czytając Pismo Święte masz wątpliwości co do tego jak Bóg objawił się ludzkości , czy jest Jedyny Najwyższy czy też składa się z trzech równych sobie w obrębie „Trój-jedynego”  to zapisuj sobie podczas czytania Słowa Bożego teksty, które ukazują Ci antytrynitarny lub trynitarny obraz Boga. Następnie porównaj wielkość jednej listy i drugiej. Wyciągnij wnioski, czy odnajdziesz choć jeden tekst w Biblii gdzie wyczytasz bezpośrednie uzasadnienie atanazjańskiego wyznania wiary.

Tekst z 2Tymoteusza 3:16 ukazuje nam, że Pismo Święte jest darem od Boga, byśmy się uczyli, prostowali to co zostało wypaczone. Bóg nie dałby nam w tym celu prezentu, który uniemożliwia jednoznaczne odnalezienie prawd potrzebnych do zbawienia (Jana17:3).

Warto również sięgnąć do historycznych źródeł informacji aby odpowiedzieć sobie na pytania: Kto, kiedy i gdzie „wprowadził” naukę o „Trójcy Świętej” do dogmatyki wielu kościołów?  (oraz czy miało to jakikolwiek związek z naukami zawartymi w Biblii).

Szkoda, że wiele kościołów nie trzyma się prostej zasady z 1 Koryntian 4:6 (BT):

„…, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, …„

Czyniąc tak przekonasz się, że największym wrogiem trynitaryzmu jest Pismo Święte!

Ulubioną  obroną  trynitaryzmu przed całym mnóstwem wersetów biblijnych  jednoznacznie przeczących i podważających definicję atanazjańskiego wyznania wiary, jest argument o splataniu się dwóch natur Pana Jezusa. Natury niebiańskiej, kiedy Syn Boży przebywał w niebie, oraz natury ziemskiej, kiedy przyszedł na ziemię.

Często słyszymy (gdy argumentacja biblijna jest druzgocąca), że ten czy inny werset nie ma zastosowania do Jezusa jako części Trójcy … gdyż przebywał on na Ziemi i miał wówczas, naturę ziemską. Dla przykładu, gdy Jezus mówi, (czytamy o tym w Marka 13:32 BT) „Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec. ” trynitarze twierdzą, że Jezus nie wiedział,  … gdyż był w naturze człowieka.

Czy to jednak możliwe, żeby Jezus będący przecież według dogmatu o Trójcy cały czas tym samym Bogiem  miał inną wiedzę niż Ojciec?

Czy JEDEN Bóg w Trójcy jak głoszą zwolennicy tego dogmatu, może mieć różną nie tylko wiedze, ale i  naturę od innych osób będących tym samym Bogiem? Rodzi się pytanie (przyjmując takie założenie) czy Jezus będąc na ziemi, i nie mając wglądu w wiedzę pozostałych rzekomych osób wchodził nadal czy nie wchodził w tym okresie w skład jednego Boga w trzech osobach. A może w niebie w tym czasie był Bóg dwuosobowy?

Jeżeli zatem przyjmiemy, że w Chrystusie splatały się dwie natury, to tak naprawdę w ujęciu trynitarzy, drugą osobą Trój-jedynego byłby Pan Jezus jedynie wtedy, gdy posiada „boską naturę”.

Dziwne to, bo według tych filozoficznych tłumaczeń taka interpretacja nie pasuje do oficjalnego dogmatu trynitarzy określającego poszczególne osoby w Trójcy. (O tym, że takie rozumowanie jest sprzeczne ze Słowem Bożym pisaliśmy w wielu wcześniejszych komentarzach chociażby w artykule: „Jezus przyszedł w ciele czy się wcielił?„)

Problem trynitarzy polega jednak na tym, że nie tylko w czasie bytowania na ziemi  Jezus, nie wie tego samego co wie Bóg Ojciec. Czyżby jeden Bóg pomiędzy swymi osobami miał jakieś tajemnice?

Dla przykładu księga Objawienia zwana Apokalipsą opisuje naszego Pana – Chrystusa,  przebywającego w niebie, któremu Bóg objawia rzeczy przyszłe. Czy byłoby to możliwe przy założeniu, że mówimy o JEDNYM Bogu?

Już pierwszy werset  księgi Objawienia wskazuje, że przebywający w niebie Pan Jezus, aby poznać przyszłość (również i swoją) czeka na „ prorocze objawienie” tych zdarzeń przez Boga Ojca.  W księdze Apokalipsy 1:1 czytamy:

BP „Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał Mu Bóg” lub  BWP „Objawienie, które Bóg przekazał Jezusowi Chrystusowi”

Podobnie tłumaczą ten fragment praktycznie wszystkie inne przekłady.

Jak to jest możliwe, że będąc już w naturze boskiej, tworząc rzekomą Trójcę,  Bóg daje Jezusowi Objawienie rzeczy przyszłych? Ba, mówi nawet co ma spotkać Jego samego!

 

Jeszcze ciekawszy fragment znajdziemy w 5 rozdziale tej księgi a wersecie 1-2 (BT)

„I ujrzałem na prawej ręce Zasiadającego na tronie księgę zapisaną wewnątrz i na odwrocie zapieczętowaną na siedem pieczęci.  I ujrzałem potężnego anioła, obwieszczającego głosem donośnym: Kto godzien jest otworzyć księgę i złamać jej pieczęcie?

Bóg  zasiadający na tronie trzyma w ręce zapieczętowana księgę. Jak myślisz, czy Bóg zna jej treść? Oczywiście. Chce jednak pewne tajemnice odsłonić innym swoim stworzeniom. Opisujący tą wizję Jan się jednak trwoży, bo zastanawia się czy jest ktoś godny aby tą księgę otworzyć (werset 4).

Zakładając, że trynitarze mają rację, i Pan Jezus wchodzi w skład trójjedynego Boga, Jezus nie musiałby łamać pieczęci, by przeczytać treść księgi, gdyż byłby współautorem zawartych w niech słów!

Jest przecież względem Boga Ojca równy co do mocy, majestatu, wiedzy i chwały.  Czy zatem pytanie „Kto godzien jest otworzyć księgę i złamać jej pieczęcie?”, w stosunku do Boga byłoby właściwe?Przecież byłoby to OCZYWISTE. Czy logiczne by zatem było pieczętowanie księgi przy założeniu, że sam Bóg będzie łamał pieczęcie by przeczytać jej treść?

Wyszłoby na to, że Bóg pieczętuje te informacje i „utajnia je” (przeczytaj w źródłach historycznych po co dawniej pieczętowano dokumenty) ….  przed samym sobą lub przed „drugą swą osobą”.

Wracając do 5 rozdziału jeden ze starców stwierdza, że jest ktoś godny by otworzyć tą księgę i zerwać pieczęcie. Tą osobą jest Chrystus, Boży Baranek o czym czytamy w wersetach 7-9 (B.POZ.)

„On poszedł i wziął księgę z prawicy zasiadającego na tronie. A kiedy wziął księgę, czworo Zwierząt i dwudziestu czterech Starców upadło przed Barankiem, każdy mając harfę i złote czasze pełne kadzideł, są to modlitwy świętych.  I taką nową pieśń śpiewają: „Godzien jesteś wziąć księgę i otworzyć jej pieczęcie, bo zostałeś zabity i nabyłeś dla Boga swoją krwią ludzi z każdego pokolenia, różnojęzycznych narodów i ludów, „

Tak. Pan Jezus poprzez swą śmierć, zmartwychwstanie, wykupienie ludzkości z niewoli grzechu i śmierci  – stał się godzien tego by złamać pieczęcie Boga i przeczytać oraz „objawić swym sługom” to co ma się stać w przyszłości.
Za swą ofiarną postawę, Bóg Ojciec wywyższył (rzekomo od zawsze Mu równego) Syna i dał mu tron władzy (Filipian 2:9-11).

Dalej, w wersecie 13 czytamy, jak stworzenia przebywające w niebie mówiły donośnym głosem:

” … Zasiadającemu na tronie i Barankowi uwielbienie i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków”.

Dlaczego księga Objawienia osobno wspomina „zasiadającego na tronie” a osobno „Baranka”? Dlaczego tylko Ojciec zasiada na tronie?

Dlaczego w przedstawionym opisie nie pojawia się rzekoma osoba Ducha Świętego? Czyżby „wszelkie stworzenie w niebie i na ziemi” nie było zobligowane do ; „uwielbienia, czci i chwały (…) na wieki wieków” dla Ducha Świętego? Czyżbyśmy mieli przez wieki wychwalać „niekompletnego Trój-jedynego Boga” jako Ojca i Syna.

Gdy założymy prawdziwość dogmatu o Trójcy, to cały piąty rozdział księgi Apokalipsy staje się nielogicznym i dziwnym opisem gmatwającym proste prawdy od Boga.  Ale gdy „zdejmiemy okulary trynitaryzmu” – wszystko staje się jasnym i pięknym opisem tyczącym się naszego zbawienia!
Podsumowując,  po przeanalizowaniu piątego rozdziału księgi Apokalipsy dostrzegamy tam na pierwszym planie zasiadającego na tronie Boga, oraz wywyższonego przez Boga Ojca – Baranka, gładzącego grzechy świata, czyli Jezusa Chrystusa. Z opisu w żaden sposób nie wynika, że osoby Ojca i Syna są jednym Bogiem, a wręcz przeciwnie. Na tronie zasiada Bóg, Jezus otrzymuje od niego objawienie, a o Duchu Świętym nawet nie wspomniano.

Jak widzimy, największym  wrogiem trynitaryzmu jest i zawsze było Pismo Święte!

Zwolennicy dogmatu o „Trójcy Świętej” zgodnie z atanazjańskim wyznaniem wiary, muszą wierzyć w to, że Jezus Chrystus  „od zawsze” jest „drugą osobą” Trój-jedynego Boga. Osobą – „równą co do mocy, majestatu i odwieczności”, z pozostałymi osobami rzekomej Trójcy.

Problem w tym, że w Biblii nie znajdziemy informacji o tym, że Bóg składa się z trzech osób. Nie znajdziemy również ani jednego wersetu, mówiącego o Jezusie jako drugiej osobie Boga.

Wszystko co trynitarze mogą przedstawić to spekulacje oparte na porównaniach wersetów biblijnych.

Wielokrotnie natomiast możemy przeczytać o tym, że Jezus jest Synem Boga, często z użyciem zwrotu „Boga Najwyższego„.

Dla przykładu, zanim jeszcze się Jezus narodził, sam anioł wyjaśnił Marii kogo miała począć, o czym czytamy w Łukasza 1:35 (BW):

” I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym.”

Czy anioł zapowiedział narodziny Boga lub jego drugiej osoby, czy raczej Syna Boga Najwyższego?

W Łukasza 8:28 (BW) czytamy, że nawet demony (znające Jezusa jeszcze z przedludzkiego bytu) nie mówiły o nim jako o Bogu, ale jako o Synu Boga Najwyższego.

„A gdy ujrzał Jezusa, z krzykiem padł przed nim i donośnym głosem zawołał: Cóż ja mam z tobą, Jezusie, Synu Boga Najwyższego ? Proszę cię, nie dręcz mnie,   „

Marek opisując ta sytuację dodaje słowa ducha:”Zaklinam cię na Boga, żebyś mię nie dręczył.„.

Czyżby duch nieczysty nie wiedział z kim ma do czynienia, że rozmawia z druga osobą Boga, a nie Synem Bożym? Czy zaklinałby Boga … na Boga?

Z Łukasza 4:41 (BW) wynika, że doskonale demony  wiedziały kim jest Jezus:

 

„Wychodziły też z wielu demony, które krzyczały i mówiły: Ty jesteś Synem Bożym. A On gromił je i nie pozwalał im mówić, bo one wiedziały, iż On jest Chrystusem.”

 

Jak wspomnieliśmy, Pismo Święte używa często zwrotu (w stosunku do Boga), że jest Bogiem Najwyższym. Czego się z tego faktu uczymy?

Mówiąc o Bogu Najwyższym musimy przyjąć, że ten tytuł można odnieść również do innych osób, nawet do ludzi. Dlaczego? Jeżeli bowiem ktoś jest najwyższy, to logicznie musi być ktoś od niego niższy.

Księga Wyjścia 7:1 (BW)  potwierdza takie założenie słowami:

I rzekł Pan do Mojżesza: Oto ustanawiam cię bogiem dla faraona, a brat twój Aaron będzie twoim prorokiem

Mojżesz ustanowiony bogiem dla faraona, dobrze wiedział, że nie może się równać z Najwyższym, że ten tytuł wskazuje, że w stosunku do faraona uważanego przecież również za boga będzie nad nim górował, będzie dla niego jakby bogiem. Zresztą z Pisma Świętego wynika, że nawet Szatana Biblia nazywa w 2 Koryntian 4:4  bogiem tego świata. Pan Jezus,  również doskonale wiedział, że Słowo Boże, tytuł „bóg” pozwala pozwala stosować także do ludzi, o czym czytamy w Jana 10:34-36 (BP).

„Odrzekł im Jezus: – Czyż w waszym Prawie nie napisano: „Rzekłem: Bogami jesteście„?    Pismo więc nazwało bogami tych, do których skierowane było słowo Boże – a Pisma nie można zmienić –  wy zaś do Mnie, którego Ojciec uświęcił i posłał na świat, mówicie: Bluźnisz, bo powiedziałem: Jestem Synem Bożym.”

Dlatego też, w stosunku do Boga, stosowne jest użycie zwrotu wyróżniającego takiego jak  Bóg Najwyższy.

Kto jest Bogiem Najwyższym? Nie ulega wątpliwości, że tytuł ten przysługuje tylko jednej osobie, a mianowicie Bogu Jahwe. Dobrze o tym wiedział Melchizedek o czym czytamy w Rodzaju 14:19 (BW).

I błogosławił mu, mówiąc: Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, stworzyciela nieba i ziemi! „

Dobitnie, o tym kto jest Najwyższym Bogiem mówi nam Psalm 83: 19 (BP):

„Poznają wtedy, że Ty, którego Imię jest Jahwe, Ty jeden jesteś Najwyższy ponad całym światem!

Może zastanawiasz się dlaczego o tym wszystkim mówimy? Otóż jeżeli zgodzimy się z tym, że Jahwe (jak twierdzą trynitarze, rzekoma pierwsza osoba Trójcy) jest Najwyższy, to w gruzy sypie się teoria o równości osób Ojca i Syna i Ducha Świętego!
Jeżeli zatem Jezus jest Synem Boga Najwyższego, … to nie może być zarazem tożsamy z tym Bogiem. Nie może być również „drugą osobą”, równą pierwszej i tytułowanej jako Najwyższa!

 

Werset przewodni naszych biblijnych rozważań uwypukla to, że w boskich atrybutach Jezusa Chrystusa czy to w bycie przed ludzkim (preegzystencji), czy to podczas pobytu na ziemi, czy też po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu – właściwie nie nastąpiły jakieś rewolucyjne i znaczące zmiany w rozumieniu kim On był.

Potwierdza to list do Hebrajczyków 13:8 gdzie czytamy (BW):

„Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.”

Jeżeli chodzi o tytuł „Bóg Najwyższy” to Biblia NIGDY nie używa go w stosunku do Jezusa ale  rezerwuje: wczoraj (ST) , dzisiaj (NT) oraz na wieki jedynie dla Boga Ojca (Jahwe).
I chociaż w Piśmie Świętym Pan Jezus nazwany jest  „bogiem” to jednak widać wyraźnie różnicę między Bogiem Najwyższym (Jahwe) a „jednorodzonym Synem” (lub w niektórych przekładach Bogiem) jak czytamy w Jana 1:1, 18 (BP)

„Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył. ” (Niektóre przekłady tłumaczą ” jednorodzony Syn”)

Oczywista różnica Pomiędzy Ojcem a Synem polega na tym, że Bóg Najwyższy nie jest jednorodzony w przeciwieństwie do Pana Jezusa, który ma naturę zrodzoną jako SYN Boga.
Ta zasadnicza różnica przeczy biblijnemu charakterowi dogmatu o Trójcy co zauważył i na co zwrócił uwagę już Ariusz.

Z Biblii wynika jednoznacznie, że Jezus nigdy nie był, nie jest i nie będzie „równy co do mocy ze swym Bogiem i Ojcem.
W 1 Koryntian 15:24-28  (BT) czytamy bowiem prorocze słowa, które dobitnie zaprzeczają „równości” osób w Trójcy:

„Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.”

Paweł jasno i wyraźnie w powyższych słowach, wyjaśnia wyższość Boga Ojca nad Jego Synem. Zresztą Jezus NIGDY nie dążył do tego, żeby być równym Bogu. W Filipian 2:5,6 (BW) czytamy bowiem:

 „Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie,  który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu.

Kilka wersetów niżej Paweł pisał w liście do Filipian 2:9 (BT):

„Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię”. 

Czy po powrocie do nieba Jezus został wywyższony w stosunku do innych osób rzekomej Trójcy? Przecież czytaliśmy, że Jezus wczoraj i dziś, jest ten sam na wieki.  Zakładając, że po wniebowstąpieniu Jezus wrócił na to samo miejsce „drugiej osoby Trójcy, równej co do mocy z pozostałymi” to na czym miałoby polegać Jego wywyższenie?

Jedynym rozsądnym wyjaśnieniem jest fakt niższości Jezusa względem swego Ojca, który obdarza swojego Syna i dziedzica, władzą w przyszłym Królestwie Boga.

Czy zatem uważasz Jezusa za drugą osobę Boga czy za Bożego Syna?

Jak już powiedzieliśmy,  sformułowanie „druga osoba Boga” nie występuje w Piśmie Świętym, natomiast zwrot Syn Boży występuje wielokrotnie. Czy słysząc zwrot Syn i Ojciec myślisz o równości osób czy może o wyższości Ojca nad Synem?

Bóg w swoim Słowie podaje zrozumiałe dla człowieka przykłady. Jeżeli zatem czytamy o Jezusie, że został zrodzony i że jest Synem Bożym czy powinniśmy mniemać, że chodzi o równość Ojca i Syna, czy może tak jak to jest w normalnej rodzinie uznamy, że Ojciec ZAWSZE będzie większy od Syna, któremu dał życie.
Trynitaryzm sprawił, że chrześcijaństwo „równając Jezusa z Bogiem Ojcem” czy też „wywyższając” Pana Jezusa, Maryję lub świętych – zupełnie w cień odsyła Boga Najwyższego i niejako „degraduje” rolę  Boga Ojca. Czy znasz jakąś chrześcijańską świątynię „pod wezwaniem Boga Jahwe”?
Jak pisaliśmy na naszej stronie czy blogu: „naszym celem nigdy nie było, nie jest i nie będzie umniejszanie boskości Pana Jezusa”.

Nie godzimy się jednak z kłamliwą w świetle nauk Biblii tezą, „zrównującą Pana Jezusa z Bogiem Najwyższym” czy też twierdzeniem, że jest On „drugą osobą tegoż rzekomo Trój-jedynego Boga”.
Tekst z Hebrajczyków 13:8 zachęca wszystkich szczerych czytelników Biblii do spojrzenia na Pana Jezusa – tego samego, wczoraj , dziś i na wieki przez pryzmat całej Biblii, zarówno starotestamentowych proroctw mesjanistycznych jak i ewangelicznych opisów, oraz zapowiedzi na przyszłość, które można znaleźć w księgach Daniela lub Apokalipsy.

Możemy się wtedy przekonać o tym, że Pan Jezus jest niezmiennie „drugim po Bogu Ojcu” a nie „drugą osobą Boga”.

Jest „jednorodzonym Synem Bożym” okazującym subordynacje i poddaństwo względem swego Boga i Ojca.

Jest pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi.

Jest też naszym ukochanym Panem, wzorem i zbawicielem. (Jana 3:16 , Rzymian 15:5,6.)
Nie wahamy się też stwierdzenia, że pierwsi chrześcijanie wielbili Pana Jezusa oraz Jego Boga i Ojca – nie wierząc w trynitaryzm, który powstał wśród licznych sporów długo po śmierci apostołów po roku 325 n.e. !

Postawmy na początku rozważań w tym wpisie pytanie:

Czy w świetle nauk Biblii, Duch Święty jest osobą czy narzędziem poprzez które Bóg Ojciec (Jahwe) przekazuje ludzkości swoje słowa, tyczące się przyszłości?

Inaczej mówiąc, kto jest autorem proroctw zawartych w Biblii?  Bóg Jahwe czy rzekoma osoba Ducha Świętego?

W liście 2Piotra1:20-21 (BW) czytamy:

„Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi. Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym. „

Co ciekawe Biblia nie uczy, że ktoś jest natchniony Ojcem albo Synem? Oczywiście natchnienie może pochodzić od Ojca ale nie znajdujemy informacji o natchnieniu osobą Ojca. To Ojciec poprzez  udzielenie swojego Ducha Świętego, przekazuje ludziom proroctwa i obdarza ich nadprzyrodzoną mocą.

Czy nie jest to zastanawiające, że setki razy na kartach Biblii czytamy o natchnieniu Duchem Świętym, a ani razu o natchnieniu Synem lub Ojcem.  Co ważne dla naszych rozważań, wielokrotnie o natchnieniu czytamy w Starym Testamencie, gdzie osobowy Duch nie jest ludowi Bożemu znany! Czyżby rola Ducha Świętego uległa metamorfozie, a on sam stał się nagle osobą ?

Czy zatem rozsądne jest twierdzenie jakoby Duch Święty występujący w Nowym Testamencie był trzecią osobą Trój-jedynego Boga, a tenże sam Duch Święty występujący w Starym Testamencie był już „czymś  innym” dla ludu wybranego?
W świetle 2 listu do Tymoteusza 3:16 takie sugestie apologetów katolickich to istne „szaleńcze rozważania” – wyraźnie sprzeczne z nauczaniem Pisma Świętego! Czytamy przecież, że całe Pismo Święte (a więc zarówno Stary Testament  jak i Nowy Testament) jest natchnione tym samym Duchem Świętym!
Potwierdza to fakt używania tego samego, jednego słowa w języku hebrajskim (rúach), a w greckim (pneúma) do określenia Ducha Świętego we wszystkich miejscach, gdzie możemy czytać w Biblii o jego działaniu. Określenia te pochodzą od wyrazu pnéo, czyli „wiać” lub „oddychać” podobnie jak rdzeń hebrajskiego wyrazu „duch”.

 

Gdyby „Duch Święty” był jak twierdzą trynitarze osobą, Biblia umożliwiałaby odróżnienie Ducha  Świętego jako osoby od  innych „świętych duchów”, o których uczy Słowo Boże. Jak napisano w pewnym opracowaniu: „Należałoby oczekiwać, że wszędzie tam, gdzie nie dodano jakiegoś określenia, np. „święty duch Boży”, słowo „duch” będzie chociażby poprzedzone rodzajnikiem. Pozwalałoby to przynajmniej zaznaczyć, że chodzi o Ducha Świętego. Tymczasem w języku greckim wyrażenie „duch święty” bardzo często występuje bez rodzajnika, z czego wynika, że nie odnosi się ono do osoby”
Gdyby kronikarze spisujący Pismo Święte mieli przekazać myśl, że Duch Święty opisany w NT radykalnie różni się od tegoż Ducha Świętego opisanego w ST zapewne poinformowali by o tej zmianie czytelników Biblii, (Dokładniej omawiamy ten temat w artykule: „Różny Duch Święty w Starym i Nowym Testamencie?„)

Pamiętając o tych faktach spróbujmy teraz porównać oddziaływanie Ducha Świętego, którego jednym z najczęstszych  przejawów opisanym w Biblii (zarówno w ST jak i NT) było prorokowanie.

Na początek zwróćmy uwagę na wersety z księgi Liczb (4 Mojżeszowa) 11:25,29 (BW)

„I zstąpił Pan w obłoku, i przemówił do niego. Wziął też nieco z ducha, który był w nim, i złożył na siedemdziesięciu starszych mężach. A gdy duch spoczął na nich, prorokowali, co im się potem już nie zdarzyło. … Odpowiedział mu Mojżesz: Czyż byłbyś zazdrosny o mnie? Oby cały lud zamienił się w proroków Pana, aby Pan złożył na nich swojego ducha!”  Liczb (4 Mojżeszowa) 11:25,29

A teraz przeczytajmy oraz Dzieje Apostolskie 2:4 oraz,15-19 (BT)

” wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.”

„ale spełnia się przepowiednia proroka Joela: W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy – sny.  Nawet na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali. „

Jak widzimy, w Dziejach odniesiono się do ST i proroka Joela. Czy zatem Duch Święty Starego Testamentu jest różny od Nowego?
Zastanawiające dla zwolenników Trójcy  powinny być takie zwroty (jeżeli założymy, że Duch Święty jest osobą) jak: „Wziął też nieco z ducha„, „duch spoczął na nich”, „swojego ducha„, „napełnieni Duchem Świętym” czy też „wyleję Ducha”.
Jak można brać „nieco” z trzeciej „osoby” Trój-jedynego i podzielić to nieco na kilkadziesiąt osób, które na skutek tego działania zaczęły  prorokować.
Czy spotkałeś się gdziekolwiek w Biblii (choćby raz) z tym aby osoby duchowe były  rozdrabniane na „nieco” i z tego „nieco” rozdzielane na kilkadziesiąt osób (70 lub 120)?

W 2 Królów2:9-10 czytamy (BT), że Elizeusz chciał od Eliasza również aby dwie części twego ducha przeszły na niego. O jakim Duchu dzielącym się na 3 części myślał Elizeusz?

Wracając do tekstu przewodniego tego komentarza zastanówmy się nad pytaniem:

Czy prorokowanie, lub też spisanie Pisma Świętego jest efektem działania Ducha Świętego?

Jeżeli tak, to od kogo pochodzą proroctwa opisane w Biblii?
Kogo prorokami byli prorokujący opisani w Biblii?
Skoro Duch Święty byłby trzecią osobą Boską to odpowiedzi powinny brzmieć:
Wszelkie  autorstwo proroctw biblijnych trzeba przypisać osobie Ducha Świętego a prorokujący byliby prorokami Ducha Świętego.
Czy jednak tego naprawdę uczy Pismo Święte?

Dlaczego prorocy w ST wielokrotnie nazywani są prorokami Jahwe, a nie prorokami Ducha Świętego.
W Łukasza 1:67 oraz 1:76 czytamy (BT).

„Wtedy ojciec jego, Zachariasz, został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc:”

„A i ty, dziecię, prorokiem Najwyższego zwać się będziesz, bo pójdziesz przed Panem torując Mu drogi; „

 

Jak widzimy inspirował Duch Święty, ale prorok miał być „prorokiem Boga Najwyższego” czyli Boga Jahwe. (Warto zauważyć że werset ten przeczy równości rzekomych osób z uwagi na to, że jedna z nich nazwana jest najwyższą co omawiamy w kolejnym wpisie)

Jak widać z tego fragmentu „napełnienie Duchem Świętym” uzdolniło do prorokowania. 
Podsumowując, w świetle nauczania Pisma Świętego (zarówno ST i NT) Duch Święty występuje w swym oddziaływaniu nieodłącznie z darem prorokowania.

Z Biblii wynika wyraźnie, że autorem proroczych zapowiedzi jest Bóg Jahwe, a nie rzekoma osoba Ducha Świętego.

Rola Ducha Świętego ogranicza się do zainspirowania i wiernego przekazania słów Boga Najwyższego. Pełni więc rolę narzędzia, którym posługuje się do realizacji swych celów Bóg Ojciec!

 

To Bóg Ojciec może brać „nieco” Ducha Świętego i dzielić to nieco dowolnie według swej woli na wybrane osoby aby obdarzyć je mocą lub zrozumieniem. Może dać dwie części  z Ducha Świętego, który miał dotychczas jeden z Jego proroków – innemu. Może zabrać tegoż Ducha dowolnej osobie (Psalm 51:13 BW  „I nie odbieraj mi swego Ducha świętego„). Może wreszcie udzielić nawet ludziom możliwość przekazywania tegoż daru, innym godnym tego osobom o czym czytamy w Dziejach Apostolskich 19:6: „A gdy Paweł włożył na nich ręce, zstąpił na nich Duch Święty i mówili językami, i prorokowali.”).

 

Poprzez Ducha Świętego, Bóg Ojciec zadbał też o to aby cała ludzkość miała dostęp do poznania Go, oraz Jego zbawczego orędzia ewangelii. Biblia, spisana pod wpływem Ducha Świętego zawiera orędzie Boga Ojca! Znając te fakty nie dziwimy się, że Duch Święty często nazywany jest w Biblii: „Duchem Jahwe, Duchem Bożym, Duchem Pańskim”, czy też, że Bóg Jahwe mówi o Duchu Świętym – „Duch mój”. (Nigdzie takie zwroty w odwrotnej relacji Duch Święty a Bóg Ojciec – nie występują)
Nie dziwi nas to, że nigdzie nie ma opisu rozmowy, rzekomo odrębnej osoby boskiej (Ducha Świętego) z Bogiem Ojcem, czy też z Panem Jezusem. Nie dziwi nas również to, że Pan Jezus nigdzie na kartach Słowa Bożego nie modli się do Ducha Świętego, a we wszystkich opisach chwały Boga, Duch Święty nigdy nie występuje jako odrębna osoba (nie ma nawet trzeciego tronu dla niego przewidzianego).

 

W Piśmie Świętym możemy przeczytać natomiast o „osobie” Boga Ojca oraz o „osobie” Pana Jezusa, nigdzie natomiast nie przeczytamy o „osobie” Ducha Świętego. Trynitarze osobowość Ducha Świętego  wnioskują z wypowiedzi rzekomo personifikujących go, co szczegółowo omawiamy we wpisie: „Dowody na „osobowość” Ducha Świętego„.
Oczywiście Duch Święty oprócz tego, że jest związany z prorokowaniem oraz obwieszczaniem chwały i zamierzenia Bożego ma też ścisły związek z pomocą Boga w udzielaniu: siły, mądrości, zrozumienia oraz innych darów. Dlatego chcąc poznawać i wielbić Boga w sposób cieszący się Jego uznaniem, czytajmy Biblię bez wciskanych przez wielu na siłę „okularów trynitaryzmu”, prośmy Ojca o Ducha Świętego, aby poprzez niego Bóg dał nam mądrość i zrozumienie. (Łukasza11:13)

Czy Duch Święty Starego Testamentu, jest tym samym Duchem Świętym, o którym  wspomina Nowy Testament?

Do podjęcia tego tematu zmobilizował nas znany apologetyk katolicki, który w traktacie swoich wywodów o Duchu Świętym, w dziesiątym punkcie napisał:

„Wiara wyznania katolickiego (z którą ja się utożsamiam) w żaden sposób nie odnosi tych fragmentów do Ducha Świętego z jednej prostej przyczyny: ponieważ Stary Testament nie nauczał o Duchu Świętym. Ta prawda (podobnie jak istnienie jednorodzonego Syna Bożego, przez którego wszystko się stało) została ujawniona dopiero w Nowym Testamencie. Obecność Ducha Świętego jako odrębnej osoby od Boga Ojca była autorom Starego Testamentu całkowicie nieznana, więc tym samym nie można uważać, że te fragmenty nauczają o tym samym Duchu Świętym, w takim samym znaczeniu, jak to mamy w Nowym Testamencie.”

 

Niby ten sam Duch …. a jednak nie ten sam?

Przyjmując powyższe wywody trzeba by stwierdzić, że wszyscy patriarchowie i prorocy żyli w błędzie i nieświadomości. Tak naprawdę Abraham, Izaak, Dawid nie znali prawdy o Bogu i cześć oddawali tylko jednaj z trzech części Boga, a Ducha Świętego całkiem inaczej rozumieli niż byłoby w rzeczywistości. Jaki miał Bóg cel ukrywania tej rzekomej prawdy o sobie nie wiadomo, gdyż autor tego nie tłumaczy. Bóg tej tajemnicy nie zdradził, nawet Abrahamowi, którego nazywał przyjacielem, a objawił posługując się poganinem Konstantynem długo po czasach apostolskich? Czy nie jest to dziwne, że cały naród wybrany inaczej rozumiał zwrot  „Duch Święty” niż  trynitarne chrześcijaństwo?

 

Zasadnicze pytanie jakie w tym miejscu należy postawić to: Czy Duch Święty Starego Testamentu, jest tym samym Duchem Świętym, o którym  wspomina Nowy Testament?
Odpowiedzmy na to pytanie posługując się proroctwem z księgi Joela.

W księdze Joela 3:1-2 (BW) znajdziemy ważne proroctwo biblijne dotyczące Ducha Świętego:

„A potem wyleję mojego Ducha na wszelkie ciało, i wasi synowie i wasze córki prorokować będą, wasi starcy będą śnili, a wasi młodzieńcy będą mieli widzenia.  Także na sługi i służebnice wyleję w owych dniach mojego Ducha.”

Czy powyższy biblijny cytat tyczy się tego samego Ducha Świętego, o którym mówi Nowy Testament? Czy starotestamentowe opisy działania Ducha Świętego, Ducha Jahwe, Ducha Bożego czy Ducha Pańskiego tyczą się innego zrozumienia Ducha Świętego, znanego z Nowego Testamentu?

Proroctwo z Joela 3:1-2 bez cienia wątpliwości odnosi się do Ducha Świętego działającego w Nowym Testamencie. Potwierdza to apostoł Piotr cytując je w Dziejach Apostolskich 2:17-21. Piotr nie ma żadnych wątpliwości, że Duch Święty opisany w Starym Testamencie to  ten  sam  Duch Święty, który opisany jest w Nowym Testamencie.

W przypisie marginesowym w KATOLICKIM przekładzie Biblii Poznańskiej do tekstu z Joela 3:1-2 czytamy:

„Św. Piotr cytuje 3,1-5 a w swej mowie w dniu Zielonych Świątek, odnosząc to proroctwo do zesłania Ducha Św. (Dz 2,17-21)

Rozumiemy jednak chęć ucieczki przed mocnymi argumentami,  gdyż trudno jest przekonywać o osobowości Ducha Świętego w oparciu o te teksty biblijne wyraźnie przeczące tej nauce.
Koncepcja różnicy w pojmowaniu znaczenia Ducha Świętego w Starym i Nowym Testamencie jest także sprzeczna z biblijnym objawieniem istoty Boga. Bóg w Starym Testamencie objawiał się zawsze jako jednoosobowe bóstwo JHWH.

Zakładając istnienie Trójcy, musielibyśmy przyjąć, że Bóg w oczach swoich wyznawców ulega zmianom, ewoluując od bezwzględnego monoteizmu do filozoficznej  troistości stanowiącej jedność. (Omawiamy dokładniej ten temat na podstawie Malachiasza 3:6 we wpisie „Bóg się nie zmienia„)
Trynitarze często nie chcą dostrzec, że Duch Święty w Piśmie Świętym opisywany jest jako „dar od Boga Ojca , którym to Duchem Bóg Jahwe dysponuje całkowicie zgodnie ze swą wolą. Wyraźnie o tym mówi fragment z  Dziejów  Apostolskich 8:18-20 (BW)

„A gdy Szymon spostrzegł, że Duch bywa udzielany przez wkładanie rąk apostołów, przyniósł im pieniądze i powiedział: Dajcie i mnie tę moc, aby ten, na kogo ręce włożę, otrzymał Ducha Świętego. A Piotr rzekł do niego: Niech zginą wraz z tobą pieniądze twoje, żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży.”

Czytając to sprawozdanie biblijne warto zadać sobie pytania:

  • Czy Szymon chciał kupić „trzecią Osobę Boga”?  Gdyby tak było, czyż trzeba byłoby lepszej okazji aby wyjawić niestosowność tego typu myślenia Szymona? Piotr nie powiedział  „.. żeś mniemał, że możesz Boga za pieniądze nabyć„, ale „… żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży„. Czy nie zastanawiające jest to, że Duch Święty, zawsze  i nierozerwalnie związany jest z Bogiem Ojcem, że jest całkowicie zależny od woli Boga Jahwe, który dowolnie i zgodnie ze swą wolą może udzielać, wylewać, dzielić, lub zabierać?
  • Czy rzekoma osoba boska mogłaby być „rozporządzana” poprzez wkładanie rąk. Jakże niestosowne by było w stosunku do Boga używanie określeń jak w zacytowanym fragmencie!
  • Dlaczego Biblia nie nazywa Ducha Świętego „darem Chrystusa”,  albo Boga Ojca nie nazywa – „darem Ducha Świętego”?
  • W świetle 2Tymoteusza3:16 (gdzie Paweł napisał, że całe Pismo jest natchnione) twierdzenie, że Duch Święty ST jest inny niż Duch Święty w NT jest bezpodstawne i niedorzeczne.

 

A co powiemy o biblijnym nazewnictwie Ducha Świętego zwrotami: „Duch Jahwe”, „Duch Boży” (Pański), lub „ mój Duch (Boga Ojca)” ? Czy takie zwroty nie zaprzeczają definicji atanazjańskiego wyznania wiary o równości osób?

Co ciekawe, nawet trynitarze kłócą się o to kto  ma dysponować i udzielać Ducha Świętego (co ważne, pomijając przy tym samego Ducha Św. – podobno trzecią Boską Osobę Trójcy)? Zobacz proszę nasz komentarz w temacie: „Kto dysponuje Duchem Świętym?

Zadziwiające jest również to, że wielu trynitarzy utrzymuje, że Duch Święty „zjawia się jako trzecia osoba Trój-jedynego nagle i niespodziewanie. Czyż Duch Święty nie  powinien być niezależną trzecią osobą Trójcy zarówno w czasach Starego Testamentu jak i Nowego Testamentu?

W książce „Doktryna Trójcy Rana Zadana Sobie Przez Chrześcijaństwo” Anthony F. Buzzard i Charles F. Hunting, napisano:

„Słowo „duch” posiada w Biblii kilka znaczeń, wszystkie powiązane, jednak z podstawową ideą niewidocznej siły i umysłu. W obu Testamentach „Duch Święty” opisuje Bożą energię skierowaną do stworzenia i inspirację, jaką Bóg mu daje. To Bóg w działaniu i rozszerzenie jego osobowości.

Jeżeli zgodnie z  Malachiasza 3:6 „Bóg jest niezmienny ” to czy czytelnik Słowa Bożego nie powinien oczekiwać wyraźnego potwierdzenia głoszonego przez jakąś religię  dogmatu na kartach całej Biblii a nie tylko w jej części?

Czytając Pismo Święte, dogmat Trójcy Świętej oraz odrębnej od Boga osoby „Ducha Świętego”, można dostrzec tylko poprzez  „okulary trynitaryzmu”.

Co na temat Ducha Świętego mówi Judaizm?

Warto zastanowić się również nad tym, że Żydzi nie znający osobowego Ducha Świętego często używali tego terminu. Co poprzez niego zatem rozumieli

Na stronie Judaistycznego Stowarzyszenia 614, zapytano jak judaizm rozumie istotę Ducha Świętego. W odpowiedzi między innymi czytamy (pogrubienia nasze):

„Samo określenie, które bywa tłumaczone niezbyt trafnie jako „duch święty”, pojawia się w judaizmie jako hebrajska metafora „ruach ha-kodesz” (dosłownie: „tchnienie świętości”), ale jest ono oczywiście rozumiane nie jako osobna istota, tylko jako Boże Natchnienie (także czasami: Boża Inspiracja), które może sprawić, że człowiek (np. prorok) podejmuje niezwykłe działania. To Boże Natchnienie powodowało, iż np. prorocy ogłaszali swoje proroctwa, a król Dawid komponował Psalmy.

W judaizmie nie istnieje pojęcie „ducha świętego” w takim sensie, w jakim jest ono obecne w chrześcijaństwie. Najbliżej temu rozumieniu byłaby zapewne Szechina (Szekina) [od hebrajskiego słowa szakan, znaczącego „mieszkać”] – dosłownie „przebywanie” – czyli Boża Obecność, a – bardziej precyzyjnie – Obecność Bożej Świętości w jakimś miejscu, przedmiocie, człowieku lub w określonym czasie.

Gdy jest mowa o tym, że Bóg przejawia się w konkretnym miejscu lub sytuacji – oznacza to, że w takiej sytuacji lub czasie człowiek może mieć wyjątkowe, jakby „dodatkowe” poczucie obecności Boga. …

Jak możemy zauważyć Żydzi nie dopatrywali się w Duchu Świętym odrębnej od Boga osoby. Co zatem nas upoważnia, żeby to zrozumienie zmienić? Czy ktoś z pisarzy Nowego testamentu, w tym sam Pan Jezus powiedział gdziekolwiek „Objawiam Wam nowe zrozumienie co do Ducha Świętego – od teraz jest to trzecia osoba Boga!” Nic takiego NIGDZIE w Piśmie Świętym nie znajdziemy.

Czy zatem Bóg oszukiwał naród wybrany co do tego kto jest jego Bogiem. Czy będąc Trójcą ukrywałby to przed Abrahamem i innymi wiernymi osobami?

Nie, o czym wiedzą doskonale trynitarze. W „Słowniku biblijnym” z 1989 r (Księgarnia Świ. Jacka) O. Hugolin Langkammer OFM napisano  (str. 46-47):

Duch, Duch Boży, Duch Święty — hebr. termin ra-ach, który LXX oddaje przez grec. pneuma, oznacza powiew powietrza (Iz 57,13), wiatr (Rdz 8:l), burzę (Jr. 13,24). W tym ostatnim znaczeniu ruach występuje głównie w Jr i Ps. Kolejne zna­czenie wyprowadzono z obserwacji burzy, a więc oznacza ono siłę lub potęgę, która stoi w służbie Boga (Wj 14,21), lub wprost Jego twórczą moc (Rdz 1,2) stwarzającą i napełniającą świat (Mdr 1,7). Tę Bożą moc w dziele stworzenia utożsamiano z życiodajną siłą (Rdz 45,27), wychodzącą od Boga (Iż 42,1) i wnikającą w człowieka w formie tchnienia (Rdz 7,22).

W podsumowaniu chcemy powiedzieć, że zgadzamy się z wypowiedzią opublikowaną w piśmie katolickim „Wieczernik” nr 109 gdzie napisano:

„Stary Testament nie zna Ducha Świętego jako osoby. Wynika to z troski o czystość monoteizmu. Wiele tekstów starotestamentalnych o Duchu Świętym odnajdujemy dziś na zasadzie reinterpretacji. ….  W Starym Przymierzu Duch Święty nie jest objawiony jako osoba, lecz jako osobowa (czyli pochodząca od osoby) moc Boga.”

Pozostaje tylko odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy Duch Święty Starego Testamentu, jest innym Duchem Świętym, o którym  czytamy w Nowym Testamencie?

Nie znajdujemy takiego uzasadnienia w Słowie Bożym.

W liście kierowanym do Kolosan Paweł w wersecie 2:8 ostrzega (BT):

” Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie. „

Zadajmy sobie pytanie dlaczego jako chrześcijanie mamy strzec się filozofii oraz oszuttwa opartego na ludzkiej tradycji? Odpowiedź z listu do Kolosan 2:8 jest oczywista. Jeśli nie będziemy się strzegli takich nauk opartych na filozofii (chytrym podstępie – jak czytamy w katolickim przekładzie Biblii Poznańskiej) oraz naukach ludzkich, możemy zostać „zwabieni w niewolę błędu” ograbiającego nas z nauk czystego chrystianizmu.
Czy Bóg Biblii kiedykolwiek planował objawienie  jakichś istotnych prawd o naturze swego bytu poprzez filozofów czy ludzkich intelektualistów?

Czy jak twierdzą niektórzy gnostycy Jezus głosił wybranym jakąś tajemniczą naukę, o której nie mówił otwarcie a która była później przekazywana z ust do ust?

Czy Bóg chciałby, żeby prości ludzie, którzy byli słuchaczami nauk Pana Jezusa doszukiwali się w jego naukach rzekomej prawdy o „Trójcy” nie objawionej bezpośrednio ani przez Boga ani przez Jezusa?

Nie! Właśnie dlatego Paweł ostrzegł Kolosan przed tego typu filozofowaniem. W komentarzu do tego wersetu Barclay napisał (wytłuszczenia nasze):

„Pragnęli uczyć ludzi dodatkowej filozofii (Kol 2:8). Jak sądzili, proste prawdy głoszone przez Jezusa i zachowane w Ewangelii nie wystarczały. Należało uzupełnić je wyszukanym systemem pseudofilozoficznych myśli, o wiele za trudnym dla ludzi prostych, a który mogliby zrozumieć tylko intelektualiści.

Prawda głoszona przez Pana Jezusa była prosta i nie zawierała, jak sugerują trynitarze, ukrytych treści. Doszukiwanie się ukrytego między wierszami przekazu to zwykłe kabalarstwo!

Czy zatem prawda o rzekomej „Trójcy” ma potwierdzenie w Biblii? Czy o takiej dobrej nowinie nauczał Pan Jezus? Czy apostołowie przekazywali naukę o Trójcy w I wieku?

Nie. Nic takiego Słowo Boże nie zawiera. Prawdy głoszone przez Jezusa były proste nawet dla ludzi prostych. Potwierdza to fragment z Łukasza 10:21 (BT):

„W tej chwili rozradował się Jezus w Duchu Świętym i rzekł: Uwielbiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś to przed uczonymi i mądrymi, a objawiłeś ludziom prostym. Tak, Ojcze, albowiem tak się Tobie podobało.”

W przekładzie BT czytamy „ zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom„. Kim byli pierwsi uczniowie Jezusa? Czyż nie prostymi ludźmi?

To Faryzeusze i Uczeni w Piśmie uważali się za znawców prawa, ale „dobra nowina”, dla tych „znawców” była za prosta a Jezusa uważali za samozwańczego proroka.

W 1 do Koryntian 1:19-20 o mądrości tego świata powiedziano (BT):

„Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?

Na czym opiera się wiara w Trójcę, jeżeli w Słowie Bożym nie ma nawet takiego słowa ani aluzji do rzekomych trzech osób w jednym Bogu? Czyż nie na mądrości świata?

W wersecie 22 Paweł zanotował, że „Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości”.

Czyż trynitarze, podobnie jak grecy nie szukają „rzekomej i ukrytej” mądrości wychodzącej poza to co objawia nam Słowo Boże. Czyż proste nauki ze Słowa Bożego nie były dla nich za proste? Zapewne Pamiętamy jak Paweł przemówił do Greków na Areopagu, o czym możemy przeczytać w Dziejach Apostolskich w  17 rozdziale. Zwróćmy uwagę na  werset 32 (BT)

„Gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni się wyśmiewali, a inni powiedzieli: „Posłuchamy cię o tym innym razem„. „

Dla Greków prosta prawda o zmartwychwstaniu była zbyt infantylna. Podobnie jest ze zwolennikami doktryny o jednym Bogu w trzech osobach. To, że Bóg jest jednoosobowy w ich mniemaniu to za mało. Bóg musi być bardziej tajemniczy, złożony i zagadkowy.

W Dziejach Apostolskich  3:18-19 (BT) o takiej mądrości powiedziano:

„Niechaj nikt samego siebie nie oszukuje; jeśli komuś z was się wydaje, że jest na tym świecie mądry, niech się stanie głupim, aby się stać mądrym.  Albowiem mądrość tego świata jest u Boga głupstwem. Napisano bowiem: On chwyta mądrych w ich własnej chytrości; „

Czyż nie warto wziąć tych słów sobie do serca?

Warto również zastanowić się jaką dobrą nowinę rozgłaszali pierwsi chrześcijanie?

Czy dostrzegasz w ewangelii chrystusowej jakikolwiek cień słownictwa czy filozofii trynitarnej? Kto więc wprowadził do „chrześcijaństwa” naukę trynitaryzmu?
Czyż nie mędrcy tego świata i filozofowie posługujący się nie biblijnymi zwrotami czy naukami wspierani przez pogańskiego cesarza rzymskiego Konstantyna, z tytułem najwyższego kapłana pogańskiej religii, czczącego między innymi Mitrę?

Jako ciekawostkę warto przytoczyć czym była Mitra w 307 roku. Oddajmy głos Władysławowi Kopalińskiemu gdzie w „Słowniku Mitów i Tradycji”z 1987 roku na stronie 700-701 możemy pod tym hasłem przeczytać: (wytłuszczenia nasze)

„… W 307 Mitra został jednym z bogów państwowych jako „niezwyciężony bóg Słońca”, łac. Solinvictus, i jako taki stał się celem ataków rosnącego w siłę chrześcijaństwa, dla którego był rywalem znacznie groźniejszym niż oficjalna religia pogańska, przez swoją plebejskość, przez nadzieje, jakie budził wiarą w nieśmiertelność duszy, zmartwychwstanie i Sąd na tamtym świecie. Było jeszcze wiele innych analogii: chrzest, konfirmacja, komunia, nabożeństwa w zamkniętych pomieszczeniach, Trójca św. -Mitry, znacznie starsza od chrześcijańskiej, potop i arka adoracja pasterzy itd. Walka między tymi religiami była zażarta, a wynik przez długi czas – niewiadomy. Zdobywano wyznawców Mitry np. przejmując 25 grudnia, dzień narodzin Mitry, jako Boże Narodzenie; … O potędze kultu Mitry świadczy także wybór przez chrześcijaństwo niedzieli, świętego dnia boga Słońca Mitry, jako dnia świątecznego, zamiast soboty, biblijnego Sabatu (wg H. Lamera).”

Jak zatem wynika z historii w II i III wieku n.e. chrześcijaństwo zaczęło asymilować, rzekomo „w dobrej wierze, aby pozyskać jak najszybciej i jak największą liczbę pogan”  takie pogańskie oraz filozoficzne słownictwo i sposób myślenia. Spełniając  w ten sposób proroctwa o nadchodzącym odstępstwie od nauk czystego chrystianizmu, o których czytamy w Dziejach Apostolskich 20:29-30 (BW):

„Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody. Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą. „

Zapytajmy w tym miejscu, czy nauka o Bogu w trzech osobach nie jest przewrotna w stosunku do tego co głosił Stary Testament i czego nauczał Pan Jezus?

Czyż to nie rzekomi „Ojcowie Kościoła” „chytrym podstępem” nie wprowadzili do chrześcijaństwa trynitaryzmu?

Niestety większość dała się „zwabić w niewolę błędu”, nie dostrzegając, że Bóg przekazywał nam swe prawdy zawsze w sposób prosty i logiczny. Nigdy nie robił tego w sposób tajemniczy, intelektualistyczny czy filozoficzny. Niestety, ludzkie „manipulacje” zaciemniają prawdy zawarte w Biblii. Dla unaocznienia posłużę się przykładem:

Słowo Boże mówi zrozumiale i jasno: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko …„. Czy to polecenie jest jasne i zrozumiałe? Ale człowiek wprowadza do wielbienia kult obrazów (również zaczerpnięty z pogaństwa) i robi się z tym przykazaniem problem.  Trzeba więc je usunąć z katechizmów, co się rzeczywiście dzieje, twierdząc, że dwa pierwsze przykazania tworzą jedno. A że suma się teraz  nie zgadza to rozdziela się ostatnie dziesiąte przykazanie na dwa oddzielne i pozostaje tylko wiernych przekonać, że zdanie „ani żadnej rzeczy, która jego jest”  jest dziesiątym oddzielnym przykazaniem.

Tak właśnie jest gdy to nie ludzie dostosowują się do Słowa Bożego … ale Słowo Boże dostosowują do swoich niebiblijnych praktyk!

Pan Jezus całą naukę chrystianizmu zamknął w paru rozdziałach ewangelicznych zapisanego kazania na górze, a trynitarze nie są w stanie opisać i uzasadnić trynitaryzmu w setkach opasłych tomów ksiąg.
Podsumowując Bóg nigdy nie zapowiadał aby prawdę o sobie chciał objawić ludzkości poprzez filozofów. Wręcz przeciwnie, znajdziemy w Słowie Bożym ostrzeżenie, iż ci którzy będą wprowadzać do chrystianizmu  swe ludzkie filozofie, chytrym podstępem zwabią wielu ludzi w niewolę błędnych nauk. W oparciu o Pismo Święte nie wahamy się powiedzieć, że jedną z tych błędnych filozoficznych nauk jest „Trójca Święta”.  Trójcę Świętą zaczerpnięta z pogańskich wierzeń takich jak Mitra (ciekawi mnie dlaczego biskupie nakrycie głowy nazywa się identycznie).
Jeśli więc nie chcesz być chytrym podstępem zwabiony, w niewolę błędu to weź sobie do serca przestrogę z Kolosan 2:8.

Bóg wcielony czy cielesny Chrystus?

Komentarz oparliśmy  na 2 liście Jana a wersetach 7-9 (Biblia Poznańska)

„Pojawiło się na świecie wielu zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przychodzi w ciele; taki właśnie jest zwodzicielem, Antychrystem.
Uważajcie na samych siebie, abyście nie stracili tego, coście z trudem zdobyli, lecz żebyście otrzymali pełną nagrodę.
Każdy, kto wychodzi poza naukę Chrystusa, a nie trwa w niej, ten nie ma Boga; kto zaś trwa w tej nauce, ten ma i Ojca, i Syna.”

W tych paru wersetach można dostrzec kilka argumentów biblijnych świadczących przeciwko trynitaryzmowi widocznemu dziś wśród wielu kościołów czy zborów nominalnego chrześcijaństwa! Spróbujemy omówić te ważne myśli z 2 listu Jana.

1. Kto jest „antychrystem” i „zwodzicielem”?

Jan napisał, że ten jest antychrystem, kto w jakiejś formie „zaprzecza temu, iż Jezus Chrystus „przybył w ciele” – inaczej mówiąc, neguje jego człowieczeństwo. Warto tu podkreślić, że w Ewangelii 1:18 ten sam Jan nie powiedział, że Słowo przyoblekło się w ciało czy wcieliło się, lecz że „Słowo stało się ciałem, rezygnując na ten czas z postaci Bożej, jak czytamy w Filipian 2:6-7  (wg. BT):

„Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu. Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem. „

Jak widzimy Chrystus miał przyjść w ludzkim ciele, a nie wejść do ludzkiego ciała jak sugeruje błędnie doktryna o wcieleniu. Jeśli jak głoszą trynitarze, jego boska natura połączyła się z ludzką, to Chrystusa nie można nazywać prawdziwym człowiekiem.

Zanim przejdziemy jednak do sedna naszych rozważań, zacznijmy od tego, że nie czytamy w 2 Jana 7-9, że to BÓG przyszedł w ciele… ale Chrystus! Jaka to jest różnica omawiamy w artykule „Czy Mesjasz miał być Bogiem„. Mesjasz nie może być tożsamy z Jahwe, gdyż Chrystus (pomazaniec, Mesjasz) jest posłańcem od Boga, Sługą Jahwe, i bożym pośrednikiem w relacjach Bóg – ludzie. Pismo Święte naucza, że Jezus był prawdziwym człowiekiem (synem człowieczym) a nie marionetką sterowaną przez drugą, rzekomą osobę Boga. W 1 do Tymoteusza 2:5 czytamy (BT):

„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus”

Paweł wyraźnie w tym wersecie rozdziela JEDNEGO BOGA od Jezusa Chrystusa, którego nazywa człowiekiem i pośrednikiem. Gdyby Jezus nie był prawdziwym człowiekiem, nie mógłby prawdziwie umrzeć, a co za tym idzie oddać swojego życia w ofierze o czym piszemy we wpisie „Jezus jako Baranek Boży„.

Czy Pismo Święte naucza o Chrystusie jako części Boga, w którym przeplatają się dwie natury, boska oraz ludzka? Czy sugeruje, że Jezus to „Bóg wcielony”?

Trynitarze ucząc o Jezusie jako wcielonym Bogu, mówią często o splataniu się w jego ciele dwóch  natur „boskiej i ludzkiej”, przez co stają się bliżsi nauce hinduistycznej o „inkarnacji” (jedno z wcieleń przyjmowanych przez żywą istotę lub duszę)!
Doktryna o wcieleniu (łac. incarnatio) nie ma nic wspólnego z naukami zawartymi w Biblii, a w gruncie rzeczy zaprzecza podstawie chrześcijaństwa – nauce o zmartwychwstaniu! Bo inkarnacja sprawiłaby właściwie to, iż zmartwychwstanie nie byłoby potrzebne, a wręcz niezbędne dla większości sług Bożych do osiągnięcia zbawienia! W ujęciu „Jezusa jako Boga wcielonego” umierałaby przecież tylko Jego „ludzka natura” a boska czyli duchowa natura żyłaby cały czas (tak mówi wielu trynitarzy)!

Jest to jednak sprzeczne, z myślami zawartymi w 1Piotra 3:18 (BW) gdzie czytamy o zmartwychwstaniu Jezusa „w duchu”!

„Bo nawet Chrystus raz na zawsze umarł za grzechy, prawy za nieprawych, aby was przywieść do Boga; uśmiercony został w ciele, ale ożywiony w duchu

Jeżeli umarło TYLKO ciało to dlaczego Piotr mówi, że Jezus – został ożywiony w Duchu?

Czyż nie jest to dowód na to, iż nawet w ujęciu trynitarzy, powinniśmy uznać fakt iż, – Jego boska duchowa natura – potrzebowała zmartwychwstania?

Jeżeli natomiast założymy, że umarło tylko ciało Jezusa to musimy się zgodzić z tym, że Jezus, tak naprawdę w pełni nie umarł tylko nadal żył tyle, że w innej postaci! Byłaby to wielka mistyfikacja, a Jego zmartwychwstanie w pewnym sensie oszustwem. Znaczenie słowa „zmartwychwstanie” to z martwych wstanie,  a nie ożywienie samego ciała (Rozumiemy, że trudno będzie to zrozumieć tej grupie chrześcijan, która wierzy w tak zwaną „nieśmiertelną duszę”, o której Pismo Święte nawet nie wspomina). Pismo Święte mówi natomiast wyraźnie, że Pan Jezus złożył w ofierze zgodnie z 1 Jana 3:16 (BT), nie tylko swoje ciało ale również swoje życie!

„Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci”

Tak więc śmierć Pana Jezusa nie była mistyfikacją ale dotyczyła końca jego życia jako człowieka na ziemi. Jezus zgodnie z tym o czym uczy Biblia umarł i dopiero po trzech dniach został przywrócony do życia (Marka 8:31). W liście  1 do Tesaloniczan 4:14 (BW) o Jezusie czytamy:

„Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli”

Paweł zwraca uwagę, że tak jak Jezus umarł i zmartwychwstał, tak również chrześcijanie po śmierci zostaną przywróceni życiu. A przecież my nie mamy dwoistej natury i nie żyjemy po śmierci, lecz oczekujemy zmartwychwstania. Podobnie o swojej śmierci wypowiada się Jezus w księdze Objawienia 1:18 (BT):

„… Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani.”

Czy wierzysz Jezusowi, że był umarły, że był czas kiedy nie żył? Zwróć uwagę, że mówi te słowa Jezus będący już w niebie. Zakładając, że po śmierci jako druga osoba również był w niebie to jaki sens ma ta wypowiedź z Objawienia? Szerzej  omawiamy ten temat we wpisie „Czy Pan Jezus rzeczywiście poniósł śmierć„.

 

Zakładając jednak tezę trynitarzy, że druga osoba tzw. Trójcy wcieliła się w człowieka to trzeba sobie odpowiedzieć na jeszcze jedno pytanie – Kiedy to się stało?

Czy nastąpiło to już w łonie Marii? Jeżeli od chwili poczęcia  rzekomo druga osoba Boga przebywała w dzieciątku, to czy miała wówczas zrozumienie noworodka czy raczej wcielonego Boga? Biblia nie podaje, że dzieciątko Jezus miało moc i umysł drugiej osoby Boga, a tak by musiało być gdyby Bóg się w nie wcielił. Zakładając natomiast, że noworodek Jezus był tylko człowiekiem, to wcielając się w tego człowieka rzekomo druga osoba boska odbierałby mu wolną wolę i jego tożsamość! Nie można byłoby również zgodzić się z tym o czym czytamy w Łukasza 2:52 (wg. Biblii Warszawskiej):

„Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi.”

Jak drugiej osobie Boga mogło przybywać mądrości pozostawiamy do rozstrzygnięcia teologom trynitarzy.

 2. Nie wychodź poza nauki Chrystusa

Jak można stracić to co „wypracowali apostołowie” Pana Jezusa? Czego nie robić aby stale „trwać w nauce Chrystusa”?
Odpowiedzi na te pytania w świetle nauczania apostoła Jana są oczywiste. „Nie wychodź poza naukę Chrystusa”! (cytujemy za katolicką Biblią Poznańską). Nie wychodząc poza – a więc nie dodając do tej nauki dodatkowych, niepotwierdzonych wyraziście w Biblii myśli, twierdzeń czy faktów, udowadniamy, że „trwamy w nauce Chrystusa”!

W liście 1 Koryntian 4:6 (BT) ostrzeżono nas:

„Mówiąc to, miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, …„

Czy Pan Jezus lub jego apostołowie nauczali o Bogu w trzech osobach? Czy Jezus nauczał, że jest drugą osobą trójcy, lub wcielonym Bogiem? Czy tak ważną kwestie pozostawiłby do rozstrzygnięcia niedoskonałym ludziom na soborach zwoływanych 300 lat po jego śmierci? (Szerszy komentarz do tego wersetu znajdziesz we wpisie „Zasady biblijne a nauczanie o Trójcy

Nie marnujemy zatem tego co zdobyli i wypracowali apostołowie. Oni zdobyli, konkretną wiedzę od samego Pana Jezusa! Poprzez swe nauczanie, „nie wychodzące poza naukę Chrystusa” sprawili, że wiele osób stało się chrześcijanami i uwierzyło …. nie w trójcę, ale w przyjście Mesjasza, którego oczekiwali od wielu wieków, a którym to okazał się człowiek, Pan Jezus!
Czytając Biblię łatwo dostrzec, że atanazjańskie wyznanie wiary – wychodzi poza naukę Chrystusa. Nikt z trynitarzy nie jest w stanie podać choćby jednego wersetu gdzie Pan Jezus naucza o Bogu w trzech osobach, czy objawia siebie jako drugą osobę bożej trójcy. A może potrafisz wskazać choć jeden werset z Pisma Świętego gdzie apostołowie Pana Jezusa nauczaliby o TRZECH Boskich Osobach, równych sobie, współodwiecznych, które stanowią JEDNEGO BOGA?
Czy zatem bezkrytycznie przyjmując atanazjańskie wyznanie wiary – nie wychodzisz poza naukę Chrystusa?

 

3.  Co z Duchem Świętym?

Dlaczego Jan napisał, że wychodząc poza naukę Chrystusa „nie mamy Boga” a trwając w czystej nauce „mamy Ojca i Syna”. A co z Duchem Świętym?

Jak widzimy w tej ważnej wypowiedzi po raz kolejny pominięto Ducha Świętego, jako rzekomo trzecią osobę Boga. Brak Ducha Świętego w tego typu wypowiedziach jest znamienny i nader częsty w Piśmie Świętym. Pisaliśmy o tym więcej w komentarzu  „Osoba Ducha Świętego a zbawienie„. Brak rzekomej osoby Ducha Świętego w pozdrowieniach, na początku prawie wszystkich listów, czy w Jana 17:3, gdzie Ducha pominięto w kwestii zbawienia, wielu szczerym chrześcijanom dało wiele do myślenia.

Również  w 2 Jana 7-9, apostoł pomija w swej wypowiedzi Ducha Świętego, gdyż najwyraźniej, nie uznaje go jako odrębnej osoby trójjedynego Boga.  Robi to, bo jest świadomy, że Duch Święty jest „narzędziem” (palcem Bożym) poprzez, które Bóg Ojciec przekazuje swoje nauki, oraz może obdarzyć inne osoby mądrością czy mocą, aby spełniały Jego wolę. Czytając Biblię często spotykamy się ze zwrotami, które niejako ubezwłasnowolniają Ducha Świętego jednoznacznie wskazując, że nie ma odrębnej od Boga woli działania ale pochodzi on od Boga. To Bóg go daje, obdarza nim,  a nie on sam siebie udziela. Nawet w ujęciu samych trynitarzy Duch Święty pochodzi od Ojca  lub wg. prawosławia od Ojca i Syna  (co poróżniło katolicyzm z prawosławiem). Będąc więc zjednoczeni w naukach przekazanych nam przez Boga Ojca, poprzez Chrystusa mamy niejako automatycznie dar Ducha Świętego. Czy jednak apostoł Jan śmiałby dokonać takiego pominięcia, gdyby Duch Święty stanowił trzecią osobę Trój-jedynego Boga?

 

W ramach podsumowania podkreślmy, że myśli z 2 listu Jana 7-9 w różnych aspektach zaprzeczają nauce o Trójcy Świętej. Pobudzają również wszystkich szczerych czytelników Pisma Świętego do postawienia sobie pytania: Czy w swych wierzeniach, nie wychodzę poza naukę Chrystusa i dzięki temu „mam Ojca i Syna”?

Po czym rozpoznać fałszywych proroków?

W ewangelii Mateusza 7:15-20 (BW) znajduje się fragment, w którym Pan Jezus  podaje niezawodną metodę, po której możemy rozpoznać fałszywych proroków:

„15 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi !
16  Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi ?
17  Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce.
18  Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców.
19  Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień
20  Tak więc po owocach poznacie ich.

Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że Pan Jezus zwraca naszą uwagę na to, w jaki sposób mamy rozpoznawać fałszywych proroków a co za tym idzie fałszywe doktryny wprowadzane przez nich do chrystianizmu. Jezus nie radzi nam w tym celu poznawać zawiłości gramatyki greckiej i hebrajszczyzny. Nie zaleca powoływania soborów w celu ustalenia natury Boga oraz tego jakie znaczenie ma słowo „homousios”. Jego ewangelia jest prosta, i kierowana jest do prostych ludzi, którzy mają obserwować jakie owoce wydają ci, którzy mienią się jego naśladowcami.

Niestety trynitarze zamiast zastanawiać się nad istotą nauki Jezusa oraz w jaki sposób wprowadzać ją w czyn, skupili się na udowadnianiu złożoności Boga zwanego trójcą i relacjami pomiędzy osobami, rzekomo wchodzącymi w jej skład. Zamiast nauczać miłości, miłosierdzia i przebaczania, nawracali w imię trójcy przy pomocy ognia i miecza.

Jakie owoce wydają religie związane z nauczaniem o Trójcy?

Już sam początek powstawania tego dogmatu jest nie do przyjęcia.

Jak wiadomo z  historii, sobór nicejski, który zapoczątkował rozważania nad tzw. „Trójcą Świętą” został zwołany i nadzorowany przez pogańskiego władcę Konstantyna.

Konstantyn był czcicielem Słońca i Boga Mitry, mordercą  swojego Syna Kryspusa oraz żony Fausty, był człowiekiem toczącym wojnę za wojną.

Czy Jezus posługiwałby się takim człowiekiem do wyjaśniania natury Boga? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam czytelnikom.

Od czasu wprowadzenia  nauki o rzekomym Bogu w trzech osobach,  prześladowany kościół staje się prześladowcą siejąc na przestrzeni wieków śmierć i zniszczenie.

Krzyżowcy, inkwizycja, kolonizatorzy, konkwistadorzy, zabili setki tysięcy niewinnych ludzi. W 1099 roku tzw. chrześcijańscy zdobywcy Jeruzalem  w meczecie al-Aksa wymordowali  muzułmanów, a w głównej synagodze spalili Żydów. W zaledwie trzy dni zgładzono 3000 Żydów i muzułmanów, a wszystko w imię Boga w Trójcy jedynego! (Co ciekawe w 1187 roku po odbiciu Jerozolimy przez muzułmanów nie zabito ani jednego chrześcijanina.)

Nie inaczej było w Ameryce podczas najazdu konkwistadorów. „Nawracanie” niewiernych na wiarę w Boga w trzech osobach odbywało się tak gorliwie, że liczba mieszkańców, zmniejszyła się z 60 milionów (XVIw.) do ok. 19 milionów (XVIIIw.)! Natomiast liczba ludności w Meksyku zmalała z 25 milionów przed podbojem do 4,5 miliona po podboju tego regionu przez kościoły trynitarne.

A jakie owoce wydało chrześcijaństwo gdy dotarło do Afryki. Kolonializm i handel niewolnikami to kolejna haniebna zbrodnia.  Do roku 1880 wyłapano jak dzikie zwierzęta i wywieziono z Afryki ponad 20 milionów Murzynów. Ładowano ich na statki 3 krotnie więcej, bo 30% umierało zanim statki dotarły do miejsca przeznaczenia.

A może sytuacja lepiej wyglądała w Europie? Otóż, tylko za czasów działania inkwizytora Tomása de Torquemada spalono żywcem ponad 16 tysięcy ludzi, 100 tysięcy uwięziono za herezję, a milion Żydów ograbiono i wypędzono z Hiszpanii. Bulla Innocentego VIII spowodowała setki tysięcy procesów, których ofiarą padło w samej Europie ok. miliona niewinnych kobiet uznanych za czarownice  We Francji wymordowano całe rodziny kararów (albigensów), nie oszczędzano przy tym dzieci i niemowląt (np. w kościele św. Marii Magdaleny wyrżnięto w pień 7000 osób z dziećmi włącznie). Wszystko w imię Boga w Trójcy Jedynego.

Należy do tego wszystkiego dołożyć dwie wojny światowe prowadzone przez Państwa „chrześcijańskie” i „chrześcijańskich” żołnierzy, w których zginęło ponad 60 milionów ludzi a drugie tyle odniosło rany. Kościoły katolickie Niemiec i Włoch opowiedziały się za faszyzmem, chcąc utrzeć nosa „bezbożnemu komunizmowi”.

Kościoły trynitarne  błogosławiły żołnierzy oraz święciły armaty i karabiny tych, którzy szli zabijać często swoich współwyznawców.

Kolejna zbrodnia to Holokaust, w którym zginęło 6 milionów europejskich Żydów zamordowanych bestialsko przez żołnierzy z napisami na pasach „got mins uns” czyli Bóg z nami! Który to Bóg wspierał tych oprawców?

Nie powinno to wszystko jednak nas dziwić, biorąc pod uwagę to co wyczyniali tzw. „Namiestnicy Chrystusa”. Cudzołóstwa, orgie, morderstwa, tyrania, symonia, handel odpustami, to fakty, o których mówi historia papiestwa (polecam książkę Peter de Rosa pt. „Namiestnicy Chrystusa”).

Dzisiaj, również co rusz słyszy się o pedofilii, homoseksualizmie, mieszaniu się do polityki, antysemityzmie i podżeganiu do nienawiści.

W tym miejscu trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: Jakim drzewem są kościoły trynitarne i jakie owoce wydają?

Czy można powiedzieć, że naśladują Jezusa Chrystusa i wprowadzają w czyn Jego nauki?

Z Biblii wiemy, że Jezus nie zmuszał nikogo do przyjęcia nauki jaką głosił.

W przeciwieństwie do tego trynitarze – od zawsze narzucali innym swój sposób pojmowania Boga. Kiedy brakowało argumentów słownych – posługiwali się „argumentem siły” (spalenie na stosie Michała Serveta, wygnanie – za swe wierzenia arian z Polski, narzucanie preambuł do konstytucji podkreślających rzekomą  troistość Boga  itp.)

A jakie owoce wydają antytrynitarze?

Historia antytrynitaryzmu zawsze szła i idzie w parze ze zmianą nie tylko dogmatu o Trójcy, ale również dostosowania życia do wzniosłych mierników, o których mówi Słowo Boże.

Bierze się to stąd, że dochodzenie do prawdy o Bogu jest zawsze związane ze studiowaniem Słowa Bożego, na wzór „berejczyków”, którzy, jak czytamy w Dziejach Apostolskich 17:11 „z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają„. Niestety problem w tym, że kościoły trynitarne nie zachęcały wiernych do czytania Biblii nie mówiąc o jej studiowaniu? Jak wiemy z historii, Pismo Święte znajdowało się w spisie tzw. „ksiąg zakazanych”. Przez długi czas nie było ono dostępne w językach prostego ludu. Niejednokrotnie za czytanie Biblii groziła śmierć. Kościół nie był zainteresowany rozpowszechnianiem Słowa Bożego, które obnażało nie tylko wprowadzane na przestrzeni wieków fałszywe nauki, ale również obnażało sprzeczne z naukami Chrystusa postępowanie duchowieństwa.

W publikacji  katolickiej Ks. Fr. Spirago omawiającej praktyczne wskazówki dla katechetów pt. „Metodyka Katolickiej Nauki Religii ” na stronie 19 czytamy:

” Wielki przeto był błąd pedagogiczny, gdy w szkołach protestanckich dano dzieciom do rąk tekst Pisma św. Z tego dowiedziały się dzieci – jak tego dowiodły niektóre pozakreślane miejsca lub powyrywane kartki – takich rzeczy, które nie mogły nie zaszkodzić ich niewinnym duszom.”

Jak widzimy czytanie Pisma Świętego nie tylko nie pomaga podczas katechizacji, ale wręcz może szkodzić!

Wracając do antytrynitarzy, to poprzez studiowanie Biblii nie tylko odkrywali oni takie prawdy jak to, że Bóg jest Jeden, że człowiek nie ma nieśmiertelnej duszy, że powrót do życia możliwy jest przez zmartwychwstanie, ale odkrywali oni również to, że Jezus Chrystus był wzorem dla swoich naśladowców, i uczył ludzi miłości do Boga miłości do bliźniego, dobroci, miłosierdzia, przebaczania grzechów. Na przestrzeni wieków co rusz pojawiali się ludzie  pragnący wrócić do źródła prawdziwego chrystianizmu, ale kościoły trynitarne szybko się z nimi rozprawiały na stosach. W Polsce na szczególną uwagę zasługują Bracia Polscy, którzy na przełomie XVI-XVII wieku poprzez wnikliwe studiowanie Słowa Bożego wydobyli na światło dzienne wiele biblijnych nauk. Reformowali oni jednak nie tylko fałszywe dogmaty i doktryny, ale również swoje postępowanie, dostosowując je do nauk Jezusa.

W książce Pawła Jasienicy „Polska Jagiellonów” wyd.1997 na str. 363 czytamy:

„Skupili się tam ludzie ożywieni najbardziej ewangelicznymi intencjami, pochodzący z rozmaitych stron rozległej monarchii i z różnych warstw społecznych – od szlachty, która wyrzekła się dóbr i władzy, aż po rzemieślników i chłopów. Zajmowali się pracą fizyczną i umysłową. (…) Żyło w tej sekcie piękno szczerego dążenia ku prawdzie … Arianie doszli do skrajności – niczym się nie odznaczając w zakresie okrutnych praktyk czy krwawych teorii, nie uprawiając ich nawet wcale. Ich skrajność łączyła się z wyrozumiałością wobec innych ludzi, a polegała na stawianiu ogromnych wymagań samemu sobie.”

Rozumiejąc zło wynikające ze stosowania przemocy wielu Braci Polskich będących szlachcicami nosiło zamiast żelaznych, drewniane miecze. Byli tolerancyjni wobec innych społeczności religijnych, a w głoszeniu Słowa nie pomijali nawet swoich poddanych.

Miłość znakiem rozpoznawczym

Owocem rozpoznawczym prawdziwych naśladowców Pana Jezusa jest jak wiemy braterska miłość, okazywana współwyznawcą jak również i wszystkim „innym” ludziom.
W Jana 13:35 (BT) czytamy:

Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.”

Jak wygląda  przejawianie tej miłości braterskiej we wspólnotach  trynitarzy, a jak u antytrynitarzy oceńcie sami.

My przywołamy tylko skrajny przykład, co się dzieje z tą „chrześcijańską  miłością” gdy władcy polityczni danego państwa wypowiadają wojnę innemu państwu gdzie mieszkają często też przedstawiciele tej samej religii. Otóż u trynitarzy „przekazywanie sobie znaku pokoju” przybiera nieoczekiwanie nowy wymiar „święconej przez kapłana kuli” niosącej często śmierć współwyznawcy z innego kraju. Jak to mówi pewne przysłowie „Żołnierz strzela, Pan Bóg kule nosi”.

Takie kule niosły śmierć  w roku 1939 w Polsce zaatakowanej przez Hitlera (jak każdy katolik Hitler wierzył w Trójcę). Katolik zabijał katolika a protestant protestanta. Jak się to ma do słów z 1 Jana 4:20 (BW) sami oceńcie.

„Jeśli kto mówi: Miłuję Boga, a nienawidzi brata swego, kłamcą jest; albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi.

Czy wszystkie kościoły poparły jednak tą wojnę. Nie. Antytrynitarze za odmowę uczestniczenia w tym globalnym konflikcie, byli jednymi z pierwszych „mieszkańców” hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Nie chcąc na rozkaz Hitlera iść i zabijać kogokolwiek często brutalnie ginęli przez ścięcie głowy (faszyści twierdzili, że szkoda kul na tych co nie chcą iść na front).
Będąc w muzeach znajdujących się w byłych obozach koncentracyjnych  wystarczy spytać o kategorię więźniów, którym hitlerowscy oprawcy przypisali „fioletowy trójkąt” – jako znak rozpoznawczy (grupy Badaczy Pisma Świętego, Świadków Jehowy). Dla zainteresowanych tematem polecam film dokumentalny nagrany przez BBC „PURPLE  TRIANGLES”.

Możliwe, że zastanawiasz się, jaki to wszystko ma związek z Trójcą Świętą?

Otóż jak pisałem na wstępie kościoły zamiast pomagać ludziom wprowadzać w czyn nauki Jezusa wolały brnąć w filozofię i spierać się o to, czy Jezus jest współistotny Ojcu i kto od kogo pochodzi. Czy Pismo Święte zachęca do takich filozoficznych rozważań? Paweł w liście do Kolosan 2: 8 ostrzegał (BT):

„Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie.”

Takie „oszukańcze mędrkowanie oparte nie na Chrystusie, ale jedynie na wymysłach ludzkich” jak czytamy w Biblii Warszawsko Praskiej, zepchnęło na boczne tory prawdziwy chrystianizm. Proste prawdy głoszone przez Jezusa były najwyraźniej zbyt proste dla przesiąkniętych filozofią tzw. „Ojców kościoła”

Głoszenie niepoznawalnego w swojej naturze Boga, którego ledwo co pojmowali biskupi, nie zachęcało wiernych do naśladowania Go. Przesłanie Jezusa  oparte na miłości do Boga i bliźniego ustąpiło miejsca dogmatyzmowi i fanatyzmowi, który karał śmiercią za brak wiary w trójjedyne bóstwo.

Religia od momentu jej upaństwowienia po woli zaczęła przekształcać się w narzędzie tyranii i władzy wypierając z pierwszego miejsca nawet politykę i świat handlu.

Owocem tego uschniętego drzewa zamiast miłości i pokoju, stały się  jak czytamy w liście do Galacjan między innymi: wszeteczeństwo, rozpusta,  bałwochwalstwo, wrogość,  gniew, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne”.

W cytowanym na wstępie fragmencie z ewangelii Mateusza 2:15-20 Jezus podaje sposób rozpoznania fałszywych proroków, a co za tym idzie ich niebiblijnych doktryn mówiąc, że „Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców„.

Jeżeli te słowa są prawdziwe to religie trynitarne wydając przez całe wieki zgniłe owoce, nie mogą być dobrym drzewem, o którym mówił Jezus. Korzenie tego drzewa nie czerpią bowiem prawd ze Słowa Bożego, tylko z greckiej filozofii oraz pogańskich wierzeń w triady bóstw (kananejskich, babilońskich, asyryjskich, egipskich czy rzymskich).

Zgodnie ze słowami Jezusa takie drzewo „które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień” razem z fałszywymi doktrynami i naukami takimi jak chociażby „Trójca Święta”.

Dlatego też Słowo Boże zachęca w 2 Koryntian 6:15-17 (BT).

„Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym?  Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? …  Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę”

Czy dzieło stworzenia poświadcza istnienie Trójcy?

 

W liście do Rzymian  1: 20 (BT) możemy przeczytać ciekawą myśl dotyczącą poznawania Boga poprzez jego dzieła stwórcze:

Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.

Jak ta wypowiedź ma się do tego co wielokrotnie oświadczają osoby wierzące w Trójce, a mianowicie, że Trójcy nie można zrozumieć i jest niepoznawalna?

Paweł twierdzi wręcz coś przeciwnego, a mianowicie, że bóstwo jest widzialne poprzez swoje dzieła.
Możemy zatem poznawać Boga poprzez „list który wysłał do ludzkości,  to jest Pismo Święte” oraz poprzez akt stworzenia czyli obserwację i rozmyślanie nad tym co uczynił Bóg.

 

Czy w przyrodzie znajdujemy przykłady poświadczające Trójcę?

Czy dostrzegasz w otaczającym świecie przykłady lub choćby jeden fakt istnienia rozumnej osoby spełniającej kryteria atanazjańskiego wyznania wiary?

Czy jest takim przykładem człowiek stworzony na obraz Boga, o którym w Rodzaju 1:27 (BT) czytamy:

Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.

Czy człowiek został stworzony na obraz Trójcy?

Jeżeli tak, to czyż nie powinien mieć  troistej natury?

Czy jest możliwe aby człowiek stworzony na „obraz i podobieństwo Boga” składał się z „trzech różnych osób, równych sobie co do mocy, odwieczności i wpływu na działanie” i dalej pozostawał jednym (jedynym) człowiekiem? Czy znasz jakieś inne istoty rozumne spełniające kryteria trynitaryzmu?

Niektórzy trynitarze podają jako przykład rodzinę.

No rzeczywiście jest Ojciec, Matka i Syn ale pomimo tego, że tworzą jedność, nie tworzą jednego organizmu. Nie mówiąc już o tym, że rodzina może składać się nie tylko z 3 ale również i 10 osób. Czy w rodzinie występuje równość co do wieku, władzy, czy nawet mądrości? Jak widzimy przykład całkowicie nietrafiony.

A może poza ludźmi, w naturze znajdziemy przykłady pomagające nam zrozumieć istotę trójjedynego Boga?

Częstym przykładem używanym przez trynitarzy jest woda występująca w trzech stanach skupienia

Woda rzeczywiście może występować w stanie: wody lodu bądź pary – problem w tym, że woda nigdy nie będzie w tych trzech stanach skupienia jednocześnie jak Trójca. Nawet woda zmieniająca stan skupienia nie składa się z trzech równych sobie co do mocy, wielkości składników tylko z dwóch wodorów i jednego tlenu. Można wodą jak się uprzemy udowodnić nawet większe skupisko osób zakładając, że występuje jako woda, szron, lód, para wodna i śnieg i grad. No i największy minus takiego przykładu – woda jest tworem bezosobowym, więc nie powinna być używana tutaj jako przykład pomagający zrozumieć Boga.

 

Inne przykłady to: światło składające się z trzech podstawowych barw, układ słoneczny z trzech ciał niebieskich Słońce Ziemia i Księżyc, czy atom składający się z trzech podstawowych cząstek, protonów, neutronów i elektronów

Czy są to trafne przykłady potwierdzające istnienie Trójcy? Czy Bóg stwarzając światło pomyślał, „to będzie przykład obrazujący  mnie jako Trójcę? Albo czy atom jest rzeczywiście stworzony na obraz Boga? Mający poświadczać Trójcę
Z Biblii wiemy, że przykłady z otaczającej rzeczywistości pomagały Panu Jezusowi rozgłaszać dobrą nowinę w sposób zrozumiały nawet dla ludzi nieuczonych i prostych. To samo czynili apostołowie i pierwsi chrześcijanie. Jezus wielokrotnie używał przykładów z otaczającej go przyrody. Ale czy znasz choćby jeden przykład podany przez Jezusa lub apostołów pomagający zrozumieć troistą naturę Boga? Dlaczego to Pan Jezus nie posłużył się wodą jak to czynią dzisiaj trynitarze, do zobrazowania istoty czy troistej natury Boga? Wielokrotnie podawał przykłady z życia wzięte ale nigdy nie tłumaczył nimi uczniom, że Bóg jest troisty.
Bóg Ojciec – Wielki Projektant Wszechświata – zbudował go w oparciu o logiczne prawa znane nam z fizyki czy chemii. Wszakże,  jak czytamy w  1 Koryntian 14: 33 „Bóg nie jest Bogiem nieporządku” ale porządku i logiki”. Jak to się ma do definicji Trójcy, że „Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch Święty jest Bogiem. Mimo to nie ma trzech Bogów, tylko jeden jest Bóg.” Matematycznie tą definicję należało by zapisać tak: 1+1+1=1

Czy widać w tym  logikę i zgodność?

Warto w tym miejscu przypomnieć wypowiedź Goethego:

„Wierzyłem w Boga, w naturę i w zwycięstwo dobra nad złem, ale to nie wystarczyło pobożnym duszom; musiałem także wierzyć, że trzy równa się jeden, a jeden równa się trzy. A to sprzeciwiało się mojemu poczuciu prawdy, a ponadto nie widziałem w najmniejszym stopniu jakiegoś praktycznego pożytku z tej nauki”.

 

Czy czytając „atanazjańskie wyznanie wiary” dostrzegasz  „zrozumiały dla ludzkości ład i logikę, porządek podkreślający chwałę Boga” czy też „zamieszanie i brak jakiejkolwiek logiki”?
Ciekawe również na tym tle, jest to, że jedynymi miejscami gdzie ludzkość mogłaby się zetknąć z koncepcją Trójcy były religie pogańskie i ich mitologie!
Podsumowując. Zarówno Biblia jak i dzieło stwórcze, stworzenie człowieka oraz poczucie logiki, które Bóg wszczepił w człowieka,  nie daje żadnych podstaw  do twierdzenia, iż Bóg jest Trójcą Świętą!!!

 

Troista czy jednoosobowa natura Boga

Chciałbym abyśmy zastanowili się w tym wpisie nad odpowiedzią na pytanie: Czy Bóg ma troistą naturę.

Jak zwykliśmy to czynić odpowiedzi poszukamy w Biblii. Czy Biblia uczy, że w swej naturze Bóg jest troisty jak sugerują trynitarze?

Na wstępie przeczytajmy jak wyjaśniono rzekomą  troistość Boga pod hasłem „Trójca Święta” w „Małym Słowniku Teologicznym” wyd. PAX z 1987 roku.

 

PAX

Mały Słownik Teologiczny strona 505

Czy można sobie wyobrazić, że Pan Jezus coś takiego objaśnia uczniom? A to właśnie On a nie teologowie powinien nam wyjawić naturę Boga.

Czy taka zagmatwana i przesiąknięta platońską filozofią definicja wyjaśnia naturę Boga?

Czy taką dobrą nowinę przekazywał Pan Jezus? Z jakich wersetów biblijnych można wyciągnąć takie skomplikowane wnioski?

W Piśmie Świętym jak wiemy nie ma słów, troisty, trojaki, trzyosobowy, trójca czy też stwierdzenia, że Bóg składa się z trzech osób.  Termin hipostaza występuje w NT pięciokrotnie lecz nigdy w znaczeniu trynitarnym. Zwolennicy Trójcy zaczerpnęli  go nie z Biblii  lecz z filozofii platońskiej.

W Piśmie Świętym nie ma NIGDZIE wyjaśnienia relacji pomiędzy osobami Boga (poza relacjami Ojciec i Syn) co przyznano bez ogródek w Słowniku Wiedzy Biblijnej „Vocatio” z 1997 roku, pod hasłem Trójca Święta

Hasło Trójca Święta

Słownik Wiedzy Biblijnej „Vocatio” z 1997 roku

Jak wyglądają próby objaśnienia takich relacji pomiędzy osobami Boga?

Mieliśmy próbkę zaczerpniętą ze  Słownika Teologicznego (pierwszy skan) wyjaśniono tam to czego pisarze chrześcijańscy rzekomo zapomnieli napisać. Przeczytaj jeszcze raz ten fragment i zastanów się czy tego o relacjach pomiędzy Ojcem, Synem i Duchem Świętym  uczy Pismo Święte?

 „ Boska rzeczywistość egzystuje zatem w trojakim „hipostazującym” (ponieważ jako relacja niezamiennym) relacyjnym sposobie bycia: w nieudzielonym udzielaniu jako rodzącej wypowiedzi: w byciu-wypowiedzianym, w byciu-udzielonym jako tchnionej i przepełnionej miłością skłonności (czy przyjęciu) miłujących: istnieje jeden Bóg w jedyności swej istoty jako trzy „osoby” w troistości hipostazujących  relacji, tzn. na sposób troistej przeciwstawnej relacyjności  jednego duchowo świadomego  (istotowego) posiadania samego siebie.”

Czy czytając to wyjaśnienie relacji pomiędzy osobami Boga nie odnosisz wrażenia, że nie jest tu mowa o Bogu Biblii?

A co mówi o naturze Boga Pismo Święte

W Biblii bez trudu znajdziemy  wiele wersetów mówiących, że Bóg  nie jest troisty, …  ale przeciwnie jest jednoosobowy.

W Powtórzonego Prawa 32:39 (BT) czytamy:

„Patrzcie teraz, że Ja jestem, Ja jeden, i nie ma ze Mną żadnego boga …”

Jak to możliwe, że według definicji Trójcy Świętej mówiącej, że  „Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch Święty jest Bogiem. Mimo to nie ma trzech Bogów, tylko jeden jest Bóg„ w wersecie z Powtórzonego Prawa 32:39 czytamy, że obok Jahwe nie ma żadnego Boga? Zakładając troistość powinien być jeszcze Syn i Duch Święty. A tutaj czytamy, że Jahwe mówi Ja Jeden!  Nie ma ze Mną żadnego Boga!

Zwróćmy teraz uwagę na kluczowy cytat, który pochodzi z księgi Powtórzonego Prawa 6:4 (Biblia Poznańska):

„Słuchaj Izraelu! Jahwe jest naszym Bogiem, Jahwe jedyny!”

Zakładając, że Bóg w naturze jest troisty, to zacytowana wypowiedź o jednej z osób Boga, mówiąca że tylko on jest JEDYNIE Bogiem jak czytamy w Biblii Warszawskiej byłaby bluźniercza!

W przypisie do tego fragmentu w Biblii Poznańskiej możemy przeczytać:

Przypid do Powtórzonego Prawa 6:4

Przypis BP do Powtórzonego Prawa 6:4

Jedyność Boga Jahwe jak czytamy w tym przypisie, oraz to że Jahwe jest jedynym Bogiem Izraela wyklucza twierdzenie o troistej naturze Boga. Bóg – jak głosi Słowo Boże – się nie zmienia!

W Pismach Hebrajskich Jahwe nazwany jest pojedynczym Bogiem (Elo’ah) aż 47 razy, co niezbicie dowodzi, że nie jest On mnogi czy te z wieloosobowy ( zob. przykładowo 5 Mojż. 32:15,17; Psalm 18:32; Izajasza 44:8; Habakuka 3:3; Hiob 3:4; Przypowieści 30:5; Nehemiasz 9:17). Natomiast Elohim z czasownikiem w liczbie pojedynczej i z przymiotnikiem w liczbie pojedynczej jest liczbą mnogą majestatu określającą pojedynczą osobę  i wskazującą na jej wielkości.

Jahwe nie jest kłamcą by mówić Izraelitom, że jest jedynym ich Bogiem będąc tak naprawdę tylko jedną z osób Boga. W założeniu trynitaryzmu Jahwe jest jedną z trzech osób Boga więc czczenie tylko jednej części Boga (w przypadku gdy składa się tenże Bóg z trzech osób byłoby niedopuszczalne!

 

Co ważne na ten fragment powołał się sam Pan Jezus. W ewangelii Marka 12:29 (BT)  gdy zapytano Go „Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań? ” Jezus odpowiedział:

…  Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden.”

Jezus nic nie zmienił ani nic nie dodał do wypowiedzi z Powtórzonego Prawa 6:4. Dalej uważał, że Pan Bóg jest jednoosobowy, i że jest nim Jahwe, jego Ojciec!

Ta judaistyczna „Szema” wypowiedziana przez Mesjasza jest najcięższym z  argumentów przeciwko Trójcy. Jezus, przez fakt zacytowania jej, przedstawił się jako prawowierny Żyd, który uznaje, że Jahwe jest jedynym Bogiem. Przy założeniu, że wypowiadający te słowa jest drugą osobą Boga takie oświadczenie nie byłoby prawdziwe.

Zwrot Pan Bóg (znów zakładając Trójcę) odnosił się w tym wersecie nie do całego Boga ale do jego pierwszej z Osób (Jahwe Bóg). Jako, że druga z osób (Pan Jezus) udzielał odpowiedzi, użycie przez Jezusa  zwrotu NASZ nie mogłaby wchodzić w grę. Dlaczego rzekomo druga osoba Trójcy nie powiedziała WASZ ale NASZ? Otóż Bóg Jahwe tak samo był Bogiem dla Izraela jak i dla Jezusa. Potwierdza to werset z Jana 20:17 gdzie Jezus o swoim powrocie do nieba powiedział, że: „…Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. ” Takie porównanie „Boga mego i Boga waszego” (zakładając, że Jezus jest drugą osobą Boga) nie miało by sensu!

Jednoosobowość Boga potwierdza bardzo wyraźnie również list 1 do Koryntian 8:6 (BT):

dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy.

Tym JEDNYM Bogiem nie jest jak czytamy w tym wersecie troisty Bóg ale TYLKO sam Ojciec (Jahwe), który jest przyczyną powstania wszystkiego co nas otacza. Jezus Chrystus – ten PRZEZ którego Bóg działa (wykonawca woli Ojca) nie został zaliczony do części Boga, a Duch Święty (rzekoma trzecia osoba Boga) jest w tym wersecie całkowicie pominięty! Co innego gdybyśmy przeczytali w tym wersecie: dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, Syn i Duch Święty” ale takiego wersety w Biblii nie ma.

Kontekst tego wersetu (werset 4) mówi wyraźnie, że ” nie ma na świecie ani żadnych bożków, ani żadnego boga, prócz Boga jedynego„.

W kolejnym wersecie 5 Paweł  mówi o wielu bogach i panach czczonych przez ludzi aby w 6 wyjaśnić że dla nas istnieje tylko JEDEN Bóg (Ojciec) oraz JEDEN Pan (Jezus). Takie stwierdzenie (pomijając nawet fakt nie uwzględnienia Ducha Świętego) burzy koncepcję Trójcy. Bóg jest bowiem oddzielony od Jezusa naszego Pana.

W książce Stuarta Olyotta zatytułowanej „W Trójcy Jedyny” autor o Bogu składającym się z części tak się wypowiada:

W Trójcy Jedyny

Stuart Olyott „W Trójcy jedyny” strona 21

 

Czy Bóg jest podzielny czy niepodzielny? Trynitarze głoszą, że Bóg jest niepodzielny.

Jeżeli Bóg nie składa się z części (mimo tego, że są przecież trzy osoby) i jest niepodzielny to dlaczego Pismo Święte rozdziela w wielu miejscach Boga od Jezusa?

Co ważne – nie osobę od osoby ale Boga od Jezusa!

Jezus sam oddziela siebie od Boga chociażby w  Jana 17:3 (BT) gdzie czytamy:

„A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa”

W tym wersecie znajdujemy kolejne zaprzeczenie troistości Boga. Jezus mówi do swojego Ojca, nazywając Go jedynym prawdziwym Bogiem, a siebie rozdziela od Boga mówiąc ,że jest tylko posłańcem!

W założeniu równości osób wchodzących w skład Trójcy również pominięcie w tym fragmencie rzekomej trzeciej osoby Boga jest niedopuszczalne (gdyby Bóg był troisty)! Chodzi bowiem o życie wieczne.

Czyżby poznanie Ducha Świętego do zyskania życia wiecznego nie miało znaczenia?

Kolejny bardzo dobitny fragment burzący doktrynę o Trójcy  znajdziemy w 1 Koryntian 15:27,28 (BW) gdzie czytamy:

Wszystko bowiem poddał pod stopy jego. Gdy zaś mówi, że wszystko zostało poddane, rozumie się, że oprócz tego, który mu wszystko poddał. A gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim.

Jak widzimy wewnątrz Trójcy nie ma równości. Nadmieńmy, że fragment ten dotyczy sytuacji kiedy Pan Jezus jest w niebie. Czy z tego tekstu wynika równość Ojca i Syna jeżeli chodzi i sprawowanie władzy?

Jezus będzie poddany Ojcu, a Ojciec „rozumie się” NIGDY nie będzie poddany Synowi!

A co ze zwrotami  w liczbie mnogiej takimi jak Elohim?

Czy nie potwierdzają one wieloosobowego Bóstwa?

Zwrot „Elohim”  rozważaliśmy we wpisie Elohim w liczbie mnogiej a kwestię użycia słowa „uczyńmy” w Rodzaju 1:26 omawiamy we wpisie Do kogo Bóg mówi uczyńmy

 

Warto przypomnieć na zakończenie zasadę biblijną mówiącą, że: „nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane”  z 1 Koryntian 4:6.

Czy wprowadzanie do terminologii biblijnej takich słów jak troistość czy Trójca nie wykracza zatem poza to co zostało napisane? Wystarczy spróbować odpowiedzieć na pytanie: „W jakiego Boga wierzysz?” nie używając zwrotu Trójca Święta czy troisty. Jak widzimy użycie niebiblijnego zwrotu „Trójca” jest wręcz konieczne. Stwierdzenie bowiem, że  w Ojca, Syna i Ducha Świętego nie niesie ze sobą stwierdzenia, że te osoby są sobie równe, że są jednym Bogiem, że są Trójcą! Czy zgodzisz się, że bez słowa Trójca trudno jest odpowiedzieć na pytanie w jakiego Boga wierzysz. Tak na prawdę, nie wolno nam powiedzieć, że wierzymy w Trójcę gdyż Pismo Święte NIGDZIE tak Boga nie nazywa! (zobacz wpis Trójca Przenajświętsza a Pogańskie Triady)

 

Najciekawsze w tym wszystkim jest jednak to, że nawet posługując się tak filozoficznymi i zagmatwanymi wyjaśnieniami troistości Boga i tak to nie ma większego sensu w związku z tym co twierdzą trynitarze, a co zostało podkreślone w poniższym cytacie z książki „W Trójcy Jedyny”.

 

Bój jest niepoznawalny

„W Trójcy Jedyny” strona 50

Jak to możliwe, że każda z osób jest całym Bogiem, odrębnym od pozostałych?

Rzeczywiście,  …. Boga w Trójcy absolutnie nie można zrozumieć z czym akurat i my się zgadzamy w całej pełni.

ECHAD – Jeden ale nie jeden

Niektórzy sugerują, że użyty w księdze Powtórzonego Prawa 6:4 liczebnik „echad” (jeden) może odnosić się do  wieloskładnikowości Boga.

Podają argument, że mężczyzna i kobieta stają się jednym (echad) ciałem. (Rodzaju 2:24) lub, że dwa sny faraona są jednym (echad) snem (Rodzaju 41:26).

Jest to wręcz śmieszna próba doszukania się argumentu na troistość Boga.  Z uwagi na to, że  temat wypłynął z komentarza czytelnika zapraszamy do włączenia się do dyskusji i zapoznanie się z komentarzami na ten temat poniżej. Co ważne w tym temacie: żaden ze znanych nam biblistów w komentarzach do księgi Powtórzonego Prawa 6:4 czegoś takiego nawet nie sugeruje. Dla przykładu w przypisie do tego fragmentu w Przekładzie KUL z 1971 roku czytamy jak poniżej:

Powtórzonego Prawa przypis do 6:4

Przekład Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego – przypis do Powt. Prawa 6:4

Sprawdźmy w jakim sensie użyto echad we fragmencie z Ezechiela 33:24 (BT)

„Synu człowieczy, mieszkańcy tych ruin w ziemi Izraela mówią tak: Abraham był tylko sam jeden i zawładnął krajem, a nas jest wielu, nam dana jest ona w posiadanie.”

Jeżeli to słowo mówi o wieloskładnikowości to dlaczego zastosowano go do Abrahama oraz  dziesiątki razy w innych miejscach świadczących o jedności?

Poniżej tylko jedna ze stron z konkordancji „Stronga” z przykładami użycia tego liczebnika.

przykłady użycia słowa Echad w konkordancji Stronga

przykłady użycia słowa Echad w konkordancji Stronga

 

Jak widzimy nie tylko  Jahwe byłby wieloosobowy, ale również, skrzydło Cheruba, skrzynia,  Abraham jak i inni ludzie. Ciekawy jest również komentarz jaki znajdziemy w przekładzie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

komentarz KUL

Komentarz Przekład Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego str.143

Zwracam uwagę na stwierdzenie mówiące, że Jahwe jest jedynym Bogiem Izraela w przeciwstawiając go kananejskiemu Baalowi, czczonemu pod różnymi imionami. A jak jest z Trójcą? Czy nie czci się tego Boga pod różnymi imionami (Jezus, Ojciec czy Duch Święty)?

Zbiorowy Jahwe?

Niektórzy zbiorowość Jahwe próbują jeszcze udowadniać wersetem z księgi Wyjścia 19:24 (BW)

„Wtedy Pan spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia, sam Pan z nieba, „

Werset ten ma dowodzić, iż Jahwe jest zbiorowy, gdyż w tym samym czasie, jest na ziemi z Abrahamem, i zsyła z nieba ogień. Jak już tłumaczyliśmy w artykule Kogo Abraham gościł?  u Abrahama pojawił się anioł jako przedstawiciel Jahwe. Bóg nie zmaterializował się przybierając postać człowieka, gdyż jak wiemy z Biblii Boga z ludzi nikt nigdy nie widział.

Wracając do w/w wersetu, to dla znawców języka hebrajskiego taki sposób opisywania nie jest w ogóle dziwny, gdyż NIKT ze znanych biblistów tak fantastycznych wniosków nie wyciąga.

Co mówi nam Słowo Boże? Dla przykładu w 1 Królów 8:1 (BW) czytamy:

„Wtedy zgromadził Salomon starszych izraelskich i wszystkich naczelników plemion, przywódców rodów izraelskich, u siebie, u króla Salomona w Jeruzalemie, aby przenieść Skrzynię Przymierza Pańskiego z Miasta Dawida, czyli Syjonu.”

Występuje tu identyczna konstrukcja jak w Wyjścia 19:24. Salomon zgromadził starszych… u króla Salomona! Czy Salomon był wieloosobowy?

Podobnie w 1 Królów 12:21 (BW) czytamy:

„A gdy Rechabeam przybył do Jeruzalemu, zgromadził cały dom Judy oraz plemię Beniamina w liczbie stu osiemdziesięciu tysięcy zaprawionych w walce, aby wszcząć wojnę z domem Izraela w celu przywrócenia królestwa Rechabeamowi, synowi Salomona.”

Rechabeam zbiera wojowników,…… by przywrócić władzę… Rechabeamowi.  Z przykładów tych widać, że mamy  do czynienia z hebrajskim sposobem wyrażania się, a nie z nauką o mnogim Jahwe.  Szukanie mnogości w Bogu Jahwe w Starym Testamencie chwytanie się tonącego brzytwy. NIKT z szanujących się hebraistów nie potwierdzi, że ST sugeruje mnogość Boga JHWH.

Czy Pan Jezus jest prorokiem takim jak Mojżesz

Zastanówmy się na początku – kim jest prorok?

Prorok, to krótko mówiąc przedstawiciel Boga powołany do wykonywania ważnych zadań w jego imieniu. Poprzez natchnionych Duchem Bożych proroków Bóg między innymi wyjawiał nam swoją wolę, przepowiadał przyszłość,  oraz kierował swoim ludem. Prorok nie był wybierany przez ludzi czy kapłanów ale był bezpośrednio wybierany przez Boga.  Biblia prorokami nazywa takich ludzi jak Mojżesz, Samuel,  Izajasz, Jeremiasz, Sofoniasz, czy Daniel. Prorocy byli sługami Bożymi co wynika chociażby ze słów z 2 Królów 21:10 (BT) gdzie czytamy:  „Wtedy Pan powiedział przez sługi swoje – proroków

W katolickim Słowniku Biblijnym O. Hugolin Langkammer OFM z 1982 roku, pod hasłem Prorocy czytamy (wytłuszczenia nasze):

„ST p. nazywa męża przemawiającego w imieniu Boga i z Jego polecenia. W tym znaczeniu prorokami byli również Abraham i Mojżesz.”

Zapewne nikt nie ma wątpliwości jak znamienitą postacią i wielkim prorokiem bożym był Mojżesz.

 

Jak wiemy Pismo Święte w księdze Powtórzonego Prawa 18:15 i 18 wersecie (BW), zapowiada pojawienie się proroka podobnego Mojżeszowi.

 

„15 Proroka takiego jak ja jestem, wzbudzi ci Pan, Bóg twój, spośród ciebie, spośród twoich braci. Jego słuchać będziecie. 
18 Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę.”

 

Kto był tym prorokiem?

 

W Dziejach Apostolskich 3:22 (BT) ta tajemnica zostaje ujawniona. Piotr jednoznacznie utożsamia tego proroka z Panem Jezusem:

Powiedział przecież Mojżesz: Proroka jak ja wzbudzi wam Pan, Bóg nasz, spośród braci waszych. Słuchajcie Go we wszystkim, co wam powie.

Również Filip w ewangelii Jana 1:45 potwierdza, że Pan Jezus jest prorokiem, o którym mówił Mojżesz:

Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa z Nazaretu.”

Podobnie Szczepan mówiąc o Jezusie nawiązał do wypowiedzi Mojżesza z Powtórzonego Prawa 18:15, o czym czytamy w Dziejach Apostolskich 7:37 (BT)

Ten właśnie Mojżesz powiedział do potomków Izraela: Proroka jak ja wzbudzi wam Bóg spośród braci waszych.

Jaki związek ma to  wszystko z Trójcą?

 

 

Warto się zastanowić: Czy uchodzi (zakładając, że Jezus jest jego drugą osobąTrójcy)  Boga porównywać z Mojżeszem?

Mojżesz dla Izraelitów był kimś wielkim i wyjątkowym. Możemy go porównywać do innych proroków, ale czy wolno stawiać go na równi z Bogiem i porównywać do sługi Mojżesza?

Bóg w Powtórzonego Prawa 18:18 zapowiedział wzbudzenie proroka takiego jak Mojżesz a nie zstąpienie na ziemię Boga. Prorok nie mógł mówić od siebie ale miał za zadanie przekazywać słowa Boga, mówić to co Bóg mu rozkazał powiedzieć.  Tak też Pismo wypowiada się w stosunku do Pana Jezusa, jak czytamy w Powtórzonego Prawa 18:18, Jezus będzie mówił do nich wszystko, co mu Bóg rozkaże, a nie to co on będzie miał do powiedzenia.

Gdyby Jezus był częścią trójcy zważywszy na jej jedność (Bóg jest jeden) przekazywał by swoje słowa.  Zapewne zgodzisz się również z tym, że nie ma możliwości, żeby poszczególne osoby Trójcy sobie rozkazywały (są przecież sobie równe) więc nie może być mowy o tym, że Jezus w skład takowej Trójcy wchodzi.

 

W wersecie z Dziejów Apostolskich 3:26 czytamy w kontekście proroka takiego jak Mojżesz:

Dla was w pierwszym rzędzie wskrzesił Bóg Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił każdemu z was w odwracaniu się od grzechów.

 

Czy drugą osobę Trójcy moglibyśmy nazwać sługą?

Równość osób w rzekomej Trójcy wyklucza nazwanie którejkolwiek z nich sługą innej osoby wchodzącej w skład równej sobie Trójcy trzech osób!  (Temat nazwania Pana Jezusa Sługą i „Sługą Jahwe” omawiamy szczegółowo we wpisie „Jezus Sługa Jahwe – Izajasza 42:1„)

Zgodzimy się zapewne, że proroka możemy nazwać sługą, bom takowy usługuje Bogu.

Mówienie o Jezusie jako proroku takim jak Mojżesz wyklucza to, że na ziemi pojawia się sam Bóg! Bóg przemawia poprzez Jezusa tak jak przemawiał poprzez Mojżesza! W Hebrajczyków 1:1,2 (BT) czytamy:

„Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. …”. 

Paweł jak widzimy potwierdza posłannictwo Pana Jezusa jako proroka. Podobnie  w Mateusza 21:11 (BW) za proroka uznawały Jezusa tłumy „Rzesze zaś mówiły: To jest prorok Jezus, ten z Nazaretu Galilejskiego„. Co ciekawe nawet sam Pan Jezus mówił osobie jako o proroku chociażby w:

Mateusza 13:57 (BT)I powątpiewali o Nim. A Jezus rzekł do nich: Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony. „

Łukasza 4:24 (BW) I rzekł: Zaprawdę powiadam wam, iż żaden prorok nie jest uznawany w ojczyźnie swojej.

 

Warto się w tym miejscu zastanowić czy poniższe określenia pasują do Jezusa jako „Drugiej osoby rzekomej Trójcy” … czy Jezusa jako „Bożego posłańca i proroka”:

  • Posłany przez Boga jak Mojżesz – Jana 7:18 (BT):

„Kto mówi we własnym imieniu, ten szuka własnej chwały. Kto zaś szuka chwały tego, który go posłał, ten godzien jest wiary i nie ma w nim nieprawości.”

  • Nie głosi swojej nauki – Jana 7:16 (BT):

Odpowiedział im Jezus mówiąc: Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał. Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego

  •  Jest jak Mojżesz pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi –  1 Tymoteusza 2:5 (BT)

” Albowiem jeden jest Bóg,  jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus”

  • Jest sługą Boga – Dzieje Apostolskie 3:26 (BW)

„Dla was w pierwszym rzędzie wskrzesił Bóg Sługę swego i posłał Go, aby błogosławił każdemu z was w odwracaniu się od grzechów „

  • Wypełnia nie swoją wolę – Jana 6:38 (BW)

„Zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał.”

  • Jest prorokiem Boga jak Mojżesz– Jana 4:44 (POZ)

Sam bowiem Jezus oświadczył, że prorok nie ma uznania w swojej ojczyźnie.

 

W podsumowaniu należy podkreślić kluczową kwestię, że Jezus jest zgodnie z proroctwem  z Powtórzonego Prawa 18:15,18 prorokiem takim jak Mojżesz.

Ten właśnie fakt wyklucza możliwość jakoby Jezus wchodził w skład rzekomej Trójcy jako jego druga osoba. Gdyby założyć Trójcę Świętą przyrównanie jednej z wchodzących w skład jej osób do Mojżesza nie tylko byłoby niewłaściwe ale również pozbawione sensu.

Czy w skład Dobrej Nowiny wchodzi nauczanie o Trójcy Świętej

W ewangelii Marka 13:10 (BW) możemy przeczytać, że: „… musi być zwiastowana ewangelia wszystkim narodom.”
W tłumaczeniu na język polski słowo „ewangelia” (z gr. εὐαγγέλιον, euangelion) oznacza „dobrą nowinę”.

Czym była głoszona „dobra nowina”?

Czy głoszenie ewangelii miało związek z nauczaniem o Trójcy Świętej?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie musimy zajrzeć do źródła, czyli Pisma Świętego zgodnie z zasadą z  2Tymoteusza 3:16 (BW) wierząc, że Bóg dał nam Pismo Święte „do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości”,  „Aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany” jak czytamy w wersecie 17.

 

Zadajmy zatem kluczowe pytanie czy w skład głoszonej w I wieku dobrej nowiny wchodziło nauczanie o Bogu w trzech osobach?

Jeżeli uważasz że tak, to wskaż gdzie w nauczaniu ewangelicznym Pana Jezusa czy apostołów możemy odnaleźć choćby cień nauki z atanazjańskiego wyznania wiary?

W którym miejscu możemy dowiedzieć się o Bogu w trzech osobach?

 

Nie chodzi przy tym o spekulacje i domysły oparte o wersety biblijne w rodzaju „Ja i Ojciec jedno jesteśmy„, co o bezpośrednie wyjaśnienie osobom nawracanym na chrześcijaństwo istoty trójosobowego Boga.

Czy nie zastanawia cię to, że  o Bogu w trzech osobach nie wspomina Pan Jezus, że apostołowie nie podjęli próby wyjaśnienia istoty Boga w I wieku, że listy apostolskie nie mówią nic na temat trzech osób w jednym Bogu? Wreszcie, że trzeba było czekać aż do III wieku, żeby taką naukę wprowadzić.

Ale  jeżeli takiej nauki w Piśmie Świętym nie ma, to nauczanie o Bogu w Trójcy wyraźnie przekracza i wypacza to co zalecił głosić Pan Jezus, oraz niszczy rzeczywisty przekaz tam zawarty o Jezusie Mesjaszu, naszym pośredniku pomiędzy Bogiem i ludźmi.

 

Z Biblii wynika, że dobra nowina dzięki prostemu przesłaniu szybko trafiała do serc i umysłów szczerych i prostych ludzi. Nigdzie w Piśmie Świętym nie znajdujemy nauczania nowo nawróconych o rzekomej Trójcy.

Gdyby warunkiem przystąpienia do kościoła pierwszych wieków było uwierzenie w Trójcę Świętą zapewne  wielokrotnie byśmy o tym mogli przeczytać w Słowie Bożym. Byłaby to bowiem całkowicie nowa koncepcja Boga, nie znana narodowi wybranemu! W Biblii wielokrotnie jednak czytamy wręcz coś przeciwnego niż głoszą trynitarze, a co wyraził jasno nasz nauczyciel Pan Jezus w  Marka 12:29 (BT):

Jezus odpowiedział: Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden.”

Jezus oczywiście cytuje tu słowa ze Starego Testamentu i potwierdza to w co od Abrahama wierzyli Żydzi a mianowicie, że Pan Bóg to jednoosobowy Bóg Jahwe!

Obecnie we wszystkich kościołach trynitarnych warunkiem przyłączenia się do społeczności chrześcijańskiej jest wiara w Trójcę. W podręczniku Teologii Dogmatycznej Wilhelma Breuninga z 1999 roku czytamy:

Strona207 - Książka posiada Imprimatur Kurii w Krakowie

Strona207 – Książka posiada Imprimatur Kurii w Krakowie

 

A jak rzeczywiście było w pierwszym wieku naszej ery?

Czy nowo nawróceni byli nauczani, że warunkiem zostania chrześcijaninem jest wiara w trójosobowego Boga.

Zobaczmy kilka fragmentów o tym mówiących. Pierwszy pochodzi z Dziejów Apostolskich 8:37,38 (BT)

„Odpowiedział Filip: Można, jeśli wierzysz z całego serca. Odparł mu: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem BożymI kazał zatrzymać wóz, i obaj, Filip i dworzanin, zeszli do wody. I ochrzcił go.”

Rodzi się pytanie, dlaczego ten urzędnik królowej etiopskiej nie musiał uwierzyć w Trójcę, ale w to, że Pan Jezus jest Synem Bożym. Dlaczego nie musiał uwierzyć również w to, że Duch Święty jest trzecią osobą Boga?

W innym fragmencie w 2 rozdziale Dziejów Apostolskich Piotr w dniu pięćdziesiątnicy w wersetach od 14 do 36 przedstawia dobrą nowinę o Jezusie.  W wersecie 22 Piotr mówi, że Bóg poprzez cuda i znaki potwierdził posłannictwo Jezusa. W 32 przypomina, że Jezus przez Boga został wskrzeszony a w 36, że ” … tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem„.

A gdzie informacja o Bogu w trzech osobach, o tym że w skład Trójcy wchodzi także Duch Święty. Osoby słuchające Piotra nie znały nauki o Bogu w Trójcy, a Piotr takiej nauki im nie głosił. Czy zatem najpierw zostawali chrześcijanami a dopiero później po chrzcie nauczano ich o Bogu w trzech osobach?

Na koniec ludzie słuchający Piotra zapytali „Cóż mamy czynić, bracia? „. Czy Piotr powiedział im „Wierzcie w Trójcę a będziecie zbawieni”? Nie! Piotr jak czytamy w wersecie 38 powiedział:

Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego.

Jak widzimy Piotr nie wspomina nawet o takiej nauce. Chrztu dostępują ci, którzy uwierzyli, że Pan Jezus został posłany przez Boga, że złożył ofiarę za nasze grzechy, że został zmartwychwzbudzony przez Boga, i uczyniony Mesjaszem i naszym Panem. Ci którzy uwierzyli otrzymywali w darze Ducha Świętego! Nie otrzymywali trzeciej osoby ale moc, która umożliwiała im mówienie językami, prorokowanie oraz czynienie cudów!

 

Podobnie było z Korneliuszem, pierwszym poganinem, który został naśladowcą Jezusa. Czy Piotr głosił mu Boga w trzech osobach? Czy wspomniał chociażby o Trójcy? Nie Piotr głosił dobra nowinę o Jezusie którego Bóg wybrał na Mesjasza, który został zabity i wskrzeszony 3 dnia. Jak czytamy w wersecie  10:42,43 (BT):

„On nam rozkazał ogłosić ludowi i dać świadectwo, że Bóg ustanowił Go sędzią żywych i umarłych. Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów. „

To po tych słowach zostaje na domowników wylany Duch Święty. Jak widzimy ani słowa o Trójcy. Dla Boga wystarczyło to, że uznali oni Jego Syna a nie Boga w trzech osobach!

A co powiemy o strażniku z 16 rozdziału Dziejów Apostolskich? W wersecie 30 zapytał on Pawła i Sylasa:  „Panowie, co mam czynić, abym był zbawiony ? ”

Co odpowiedział Paweł? Uwierz w Trójcę, Boga w trzech osobach? Nie! W wersecie 31 czytamy (BW):

A oni rzekli: Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom.

Jak widzimy i w tym przypadku do uzyskania zbawienia nie potrzeba było zostać wyznawcą Trójcy ale uwierzyć w Pana Jezusa.

Takie zrozumienie jest zgodne z tym czego nauczał sam Pan Jezus. W ewangelii Jana 17:3 (BT):

„A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.

A co z Duchem Świętym? rzekomą trzecią osobą Boga? W 1 Tymoteusza 2:5 (BW) Paweł napisał:

Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,

Dlaczego przy takiej nadarzającej się okazji Paweł nie precyzuje wiary w Trójcę? Dlaczego Paweł wspomina tylko 2 osoby i pomija rzekomą osobę Ducha Świętego. Dlaczego Pana Jezusa Paweł przedstawia jako pośrednika pomiędzy Bogiem a ludźmi a nie jako drugą osobę Boga.

Nie znajdując potwierdzenia  głoszonej nauki o Trójcy, kościół decyduje się  wprowadzić ją do Słowa Bożego dopiskiem z 1 Jana 5:7 (omawiamy ten werset w artykule „Ci trzej są jednym„). Oszustwo zostaje wykryte więc nie pozostaje nic innego jak doszukiwać się w Biblii w różnych fragmentach nauki, której ona nie zawiera, zapominając o słowach z 1 Koryntian 4:6, że „nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane”. ( zobacz również wpis „Zasady biblijne a nauczanie o Trójcy„)

 

Podkreślmy to jeszcze raz: „dobra nowina” nie obejmowała nauczania o Trójcy Świętej. Gdyby tak było, nie trzeba by było w II i IV wieku takiej nauki (o Bogu w trzech osobach) wprowadzać i ją uchwalać na soborach. Wystarczyłoby wskazać odpowiednie fragmenty w Piśmie Świętym taka naukę głoszące. Niestety takich fragmentów nie było więc powstały opasłe tomy próbujące wyjaśnić rzecz niewyjaśnioną a mianowicie jak czytamy w definicji Trójcy:

Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch Święty jest Bogiem. Mimo to nie ma trzech Bogów, tylko jeden jest Bóg.”

Z jednym możemy się zgodzić z kościołami trynitarnymi . Jest to nauka nie do pojęcia ludzkim umysłem – Jest trzech Bogów …. ale nie ma trzech Bogów!

Na zakończenie  fragment z książki „Początki doktryny chrześcijańskiej John N.D. Kelly z 1988 roku, który znajdziemy na stronie 71 w rozdziale „Teologia przednicejska” :

 

Początki doktryny chrześcijańskiej John N.D. Kelly

Początki doktryny chrześcijańskiej John N.D. Kelly

Przekaz jasny i zrozumiały aż do III wieku naszej ery. Czysty monoteizm, czyli wiara w jednego Boga, Stwórcę i Ojca nas wszystkich. Na uwagę zasługuje ostatnie zdanie „Te pojęcia pochodzą niemal bez wyjątku z Biblii i późniejszego judaizmu, rzadko ze współczesnej filozofii.

Na zakończenie przestroga z Kolosan 2:4,8

Mówię zaś o tym dlatego, żeby was nikt nie omamił dowodami pozornie tylko przekonującymi (BWP)

Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie ” (BW)

 

Tak więc, w III wieku dokonano „pozornie przekonującymi dowodami” i „filozofią” zamachu na wielokrotnie objawianą prawdę, a mianowicie to, że Bóg jest jednoosobowy.

Zmieniono w ten sposób głoszoną w I wieku  dobrą nowinę o Chrystusie? Jak myślisz – Kto za tym wszystkim stoi?

 

Czy trynitarze trzymają się biblijnych zasad

 

W liście 1 Koryntian 4:6 (BT) możemy przeczytać pewną zasadę, nad którą powinny głęboko zastanowić się osoby popierające dogmat o „Bogu w trzech osobach”.

Mówiąc to, miałem na myśli, bracia, mnie samego i Apollosa, ze względu na was, abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, …

Czy kościoły trynitarne mogą szczerze wyznać, że stosują się do tej zasady? Czy mogą za Pawłem potwierdzić, że nie nauczają wiernych „Nic ponad to, co zostało napisane? (jak podaje przekład katolickiej Biblii Poznańskiej)

Ciekawie ten werset tłumaczy przypis marginesowy w Biblii Tysiąclecia (wytłuszczenia nasze):

„ (…) chodzi o to ażeby w nauczaniu nie popełniać pewnej przesady, polegającej na podawaniu własnych domysłów, wykraczających poza granice tego co zostało napisane bądź w ST (Starym Testamencie czyli w Piśmie Świętym), bądź w jakiejś apostolskiej utrwalonej na piśmie katechezie”

Gdzie zatem czytamy w Piśmie Świętym o Trójcy Świętej? Otóż nigdzie, bo takiego określenia Boga w Biblii nie ma!

Czy zatem używanie terminy „Trójca” w stosunku do Boga nie wykracza poza to co zostało napisane?

W jakiego Boga wierzysz?

Spróbuj bez używania słowa Trójca, oraz zwrotów trójosobowy, w Trójcy jedyny, lub w trzech osobach opowiedzieć (używając tylko zwrotów biblijnych) w jakiego Boga wierzysz?

Przyznasz, że nie jest to łatwe. Cała  koncepcja „trójjedynego” Boga opiera się bowiem nie na Piśmie Świętym, ale na domysłach, spekulacjach i filozofii. Bez słowa Trójca oraz innych niebiblijnych zwrotów cała doktryna  sypie się jak dom zbudowany na piasku! Mówienie, że wierzę w Ojca i Syna i Ducha Świętego sugeruje wiarę w trzech Bogów (politeizm) a nie jednego. Jeżeli powiemy,  że te rzekome trzy osoby są w jednym Bogu to Pismem Świętym tego nie udowodnimy! Dlatego też niezbędne okazało się wprowadzenie słowa Trójca. Problem w tym, że o takim Bogu Biblia nie naucza!

Warto zapytać, dlaczego NIKT z pisarzy biblijnych nie podjął tego tematu pisząc listy do zborów. Dlaczego nikt nie objaśnił istoty Boga w Trójcy, zważywszy że dla Żydów byłaby to całkowita nowość. Czy nie jest to dziwne, że nikt z pisarzy biblijnych nawet raz nie napisał  „Bóg jest w trzech osobach”, albo „Bóg jest Trójcą”!

Nie wykraczanie poza to co zostało napisane jest dla chrześcijan istotne także z innego powodu.
Apostołowie mieli świadomość, że tylko trzymanie się spisanych w Słowie Bożym nauk Pana Jezusa może pomóc w walce ze zbliżającym się odstępstwem od nauk prawdziwego chrystianizmu.
Wielokrotnie ostrzegali przed tymi, którzy mieli  „wprowadzić” do chrześcijaństwa wiele fałszywie nauk. Odczytajmy dla przykładu Dzieje Apostolskie 20:29,30 (POZ)

„Zdaję sobie sprawę, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, które nie oszczędzą owczarni.  Nawet wśród was znajdą się tacy, którzy będą głosili zgubne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. „

(lub jak podaje BW i BT „przewrotne” nauki)

Podobnie ostrzeżenie znajdujemy w 2 Piotra 2:1 (BW)

Lecz byli też fałszywi prorocy między ludem, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzać będą zgubne nauki i zapierać się Pana, który ich odkupił, sprowadzając na się rychłą zgubę.

 

O jakie nauki może chodzić? O takie, o których nie uczy Pismo Święte. O takie, które opierają się nie na faktach ale na przypuszczeniach i wykraczają ponad to co jest w Biblii zapisane.

Taką nauką jest bezsprzecznie nauka o Jednym Bogu w Trzech osobach.  W Piśmie Świętym nie ma nie tylko słowa Trójca, ale nie znajdziemy także nawet koncepcji troistego Boga.  Ani Pan Jezus ani jego uczniowie o takim Bogu nie nauczali!

 

Z zacytowanych powyżej wersetów wynika jednoznacznie, że uczniowie Jezusa byli świadomi nadejścia odstępstwa od prawdziwych i zdrowych nauk Pana Jezusa. Dlatego też w liście 1 do Tymoteusza 6:20,21 (BW) Paweł ostrzega:

„Tymoteuszu ! Strzeż tego, co ci powierzono, unikaj pospolitej, pustej mowy i sprzecznych twierdzeń, błędnej, rzekomej nauki,  do której niejeden przystał i od wiary odpadł

Czy nauka o tzw. Trójcy Świętej nie zawiera sprzecznych twierdzeń i „wzajemnie wykluczających się teorii, które są wyrazem rzekomej mądrości” jak czytamy w przekładzie BWP?

Już sama definicja Trójcy zawiera takie sprzeczne twierdzenie. Dowiadujemy się z niej bowiem, że „Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch Święty jest Bogiem. Mimo to nie ma trzech Bogów, tylko jeden jest Bóg„.

Jak taką sprzeczność tłumaczą trynitarze? Mały słownik teologiczny, tłum. T. Mieszkowski, P. Pachciarek podaje. „Trójca nie byłaby znana człowiekowi, gdyby nie została mu objawiona, a nawet po jej objawieniu pozostaje dla stworzonego rozumu niepojęta w swej naturze”. Czy takie postawienie sprawy zachęca do poznawania Boga? Czy nie jest przejawem, jak Pisał Paweł „rzekomej mądrości„?

Z jednym możemy się jednak zgodzić – jest to rzeczywiście niepojęte, że jest trzech Bogów a w zasadzie nie ma trzech Bogów bo jest tylko jeden Bóg.

Jak zatem powinniśmy sprawdzać czy dana nauka głoszona przez różne kościoły i wyznania jest prawdziwa czy fałszywa? JEDYNYM wyznacznikiem jest tutaj Słowo Boże Biblia! Dobry przykład pod tym względem dali nam berejczycy, o których czytamy w Dziejach Apostolskich 17:11 (BT). Czyż nie powinni być oni wzorem dla dzisiejszych chrześcijan.

Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.

„badali Pismo, pragnąc znaleźć potwierdzenie dla słów apostołów. wg. (BWP)

Berejczycy zanim przyjęli jakąś naukę pilnie badali Pisma czy dana nauka ma potwierdzenie w Słowie Bożym.  Czy gdyby, ktoś im przedstawił koncepcję Trójcy to przyjęli by berejczycy na podstawie Pism Starotestamentowych taką naukę? Nie mieli by ku temu żadnych podstaw!

Wszystkie późniejsze (po II w. n.e.) nieśmiałe próby wprowadzenia do chrześcijaństwa tej pogańskiej koncepcji – to jawne pogwałcenie omawianej przez nas chrześcijańskiej zasady czy reguły! Nie bez powodu II wiek chrześcijaństwa nazwano wiekiem herezji. Jeden z pisarzy kościelnych z IV wieku, Biskup Pacjan z Barcelony napisał, że „z pnia nauki Jezusowej powstało tak wiele herezji, które rozmnożyły się jak dzikie gałęzie, iż nie sposób się ich doliczyć.

Dlatego niektóre z trynitarnych kościołów zaczęły szukać innych, pozabiblijnych argumentów uzasadniających wprowadzenie do swoich nauk ‚Trójcy”. Typowym tego przykładem jest powoływanie się na tzw. „sukcesje apostolską” i twierdzenie, że kościół ma do takich zmian i wprowadzania „rzeczy nowych” całkowite prawo.

Poniżej skan wypowiedzi zaczerpnięte z Książki „Odnowa postaw duchowych i etycznych Stanisława Dąbrowskiego z 1985 roku. (pod każdym fragmentem podajemy źródło podane w przypisach. W książce błędnie podano Nr Ateneum Kapłańskie  jako 319 a w rzeczywistości chodzi o Nr 310)

Ateneum Kapłańskie i Rota Romana

Kardynał Stefan Wyszyński – Ateneum Kapłańskie 310/1960, s.165 oraz fragment „Rota Romana” (Zobacz skan z tego Ateneum 310)

 

Nic dodać nic ująć. Jeżeli kapłani mają taką władzę to tekst Pisma Świętego jest dla nich niczym co wynika z poniższego cytatu z tej samej publikacji.

Wypowiedż o papieżu

Jean d`Hopital, „O Watykanie i papieżu”, Tygodnik Powszechny 11 lutego 1972r.

 

Żydzi w czasach Pana Jezusa odstępując od biblijnych nauk też próbowali uzasadniać to podobnym schematem myślowym. W ich przypadku „sukcesją  Mojżeszową i ponad 1500 letnią tradycją, również ustną” (Zobacz Jana 8:33 oraz  39-40).

Żeby  unaocznić czytelnikowi tego postu to, że „Trójca” nie jest jedynym przykładem nie liczenia się ze Słowem Bożym, zachęcam do zapoznania się z tekstem 10 przykazań z księgi Wyjścia 20:1-19  i porównanie go tekstem 10 przykazań z dowolnego katechizmu. Gdzie podziało się 2 przykazanie?

W książce katolickiej zatytułowanej „Metodyka Katolickiej Nauki Religii Praktyczne Wskazówki dla Katechetów” pod redakcją Ks. Fr. Spirago w tłumaczeniu Ks. Dr. Wojciecha Galanta czytamy na stronie 179 trafne wytłumaczenie (książka posiada Imprimatur z Ordynatu Biskupiego):

Rozdział Dziesięcioro Bożego Przykazania str. 179

Rozdział Dziesięcioro Bożego Przykazania str. 179

Zwracam uwagę na słowa „Nasza formuła 10 przykazań Bożych nie zupełnie zgadza się z brzmieniem 10 przykazań Bożych u żydów, gdyż Kościół wprowadził niektóre zmiany w duchu chrześcijańskim„.

Czy według Ciebie jest  dopuszczalne takie ingerowanie w Słowo Boże i wprowadzanie takich zmian, niejako poprawianie Pana Boga? Czy nie powinno się i tutaj skorzystać z zasady z 1 Koryntian 4:6 i„ nie wykraczać ponad to co jest napisane”?

Użyta argumentacja wprowadzenia takich zmian w dekalogu (napisanego przez samego Boga)  jest wręcz żenująca.” … rozdzielono na 2 osobne przykazania, żeby podnieść szacunek dla kobiety„!

To tak, jakby to Bóg nie miał szacunku dla kobiet a kościół stanął na wysokości zadania, i szacunek dla kobiety podniósł.

Prawda jest jednak całkiem inna. Kościół wprowadzając zakazany przez Biblię kult obrazów, zmienił treść 10 przykazań dostosowując je do swoich potrzeb. Likwidując 2 przykazanie (niby łącząc je z pierwszym) zostało przykazań dziewięć. Żeby więc mimo wszystko zgadzała się liczba ostatnie przykazanie rozdzielono na 2 oddzielne przykazania (chociaż mówią o tym samym, czyli o pożądaniu).

Podobnie rzecz się ma z zamianą soboty (sabatu) na niedzielę. W cesarstwie rzymskim praktykowano w niedzielę kult solarny więc kościół zmienił „Dzień Święty” z soboty na niedzielę!

Jak widzimy Trójca Święta nie jest jedynym przykładem szafowania Słowem Bożym!

Takie są właśnie owoce nie trzymania się zasady z 1 Koryntian 4:6 by nie wykraczać poza Słowo Boże. Pismo Święte ostro ostrzega przed takim bezprawnym działaniem chociażby w Objawieniu 22:18 (BT) słowami:

Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze.

Czy zasada „dokładania” czegoś do Słowa Bożego tyczy się tylko księgi Objawienia? Czy nie można ją rozciągnąć również na inne księgi?

 

Reasumując: Nauka o Jednym Bogu w trzech osobach nie znajduje poparcia w Słowie Bożym i dlatego jako chrześcijanie zgodnie z omawianą tu zasadą odrzucamy ją i uznajemy za odstępczą.

Możemy natomiast powtórzyć za apostołem Pawłem słowa z Efezjan 4:6 (BW):

 

Jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.

Jeżeli jesteś ciekawy dlaczego ta nauka jest szkodliwa zapraszamy do zapoznania się z artykułem pt. „Dlaczego dogmat o Trójcy szkodzi

Czy zauważasz różnicę pomiędzy zwrotem Syn Boży a Bóg Syn?

W Piśmie Świętym wielokrotnie czytamy o Synu Bożym, natomiast ani razu nie znajdujemy określenia Bóg Syn. Czy jednak ma to dla czytelnika Biblii znaczenie?

Z definicji Trójcy wynika, że: „Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch Święty jest Bogiem”. Zakładając, że to prawda ciekawe jest to, że pisarze biblijni nie używają ani razu określenia Bóg Syn w stosunku do Jezusa.

Czy zgodzisz się z tym, że co innego być  bożym Synem a co innego Bogiem synem!

W czasach narodu izraelskiego syn traktowany był jak „niewolnik”. To Ojciec decydował o jego losie, jego pozycji w domu i obowiązkach. Bluźnierstwem byłoby zrównywanie go z Ojcem, czyli tym, który go zrodził i dał mu życie.

Zobaczmy jak uwypukla to Pan Jezus w przypowieści o syny marnotrawnym w  Łukasza 15:29 (BW):

  „Ten zaś odrzekł ojcu: Oto tyle lat służę ci i nigdy nie przestąpiłem rozkazu twego, a mnie nigdy nie dałeś nawet koźlęcia, bym się mógł zabawić z przyjaciółmi mymi.

Syn jest bezwzględnie podporządkowany Ojcu!

Czy jednak Jezus jako Syn Boży  również jest  podporządkowany swemu Ojcu? Oczywiście! W 1 Koryntian 11:3 w Biblii Warszawskiej czytamy, że „…  a głową Chrystusa Bóg”. Warto zwrócić uwagę, że przyrównano to posłuszeństwo do posłuszeństwa żony względem swojego męża!

Jak widać Chrystus (będący w niebie w czasie pisania tych słów) jest podległy swojemu Ojcu. Mało tego Pismo Święte nazywa go „Sługą Jahwe„co jeszcze dobitniej pokazuje jak należy rozumieć użyte wobec niego słowo Syn. Czytamy o tym w Dziejach Apostolskich  4:27 (BT)  „Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, …” . Tytuł „Sługa Jahwe” pojawia się wielokrotnie w proroctwach o Jezusie chociażby w Izajasza 42:1 gdzie o Jezusie czytamy:” Oto mój SługaWszystko to potwierdza jak należy rozumieć określenie Jezusa –  syn boży. ( zobacz w słowniczku do Biblii Tysiąclecia II wydanie hasło „Sługa Jahwe”)

 

W Łuksza 3 :38 (BT) czytamy, że synem Bożym był również nazwany Adam  „syna Enosa, syna Seta, syna Adama, syna Bożego„. Pan Jezus nazwany jest drugim Adamem w 1 Koryntian 15:45 (BWP):

Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym.

Jaki sens miałoby porównywanie Boga do Adama? Co innego gdy uznamy, że zarówno Adam jak również Jezus są synami Boga! Zarówno Adamowi jak również Jezusowi Jahwe daje życie. (Zobacz  Dzieje 13:33 (BT) „… Ty jesteś moim Synem, Jam Ciebie dziś zrodził. „)

 Czy określenie Syn odnosi się również do aniołów i ludzi?

Nie byłoby problemu dla trynitarzy gdyby Jezus TYLKO na ziemi pojawił się jako Syn. Ta jednak nie jest. Jezus Synem był zanim przybył na ziemie.

Określenie Syn sugeruje czytelnikowi Biblii początek (zrodzenie). Czy syn może zaistnieć bez udziału Ojca?

Wydaje się dziwne, że jedna z rzekomych osób Boga jest nazwana synem podobnie jak aniołowie jak czytamy w Psalmie 82:6 (BW):

Rzekłem: Wyście bogami I wy wszyscy jesteście synami Najwyższego,

Podobnie w Hioba 1:6(BW):

Otóż zdarzyło się pewnego dnia, że przybyli synowie Boży, aby się stawić przed Panem …

Synem nazywa Bóg również swój naród.  Czy w świetle tego nie jest to dziwne, że druga osoba Trójcy jest również nazywana synem?

Każdy Izraelita wiedział, że syn w rodzinie izraelskiej  jest podległy Ojcu.

Czyż nie podobnie miałoby być w rodzinie Bożej?  Synostwo Jezusa pozwalają nam dobrze zrozumieć  zapisane w Biblii przypowieści oraz zamieszczone przykłady.

Dla przykładu  fragment z Rodzaju 22:1-15 opisujący próbę złożenia  Izaaka przez Abrahama na ofiarę ma sens i swoją wymowę tylko w przypadku prawdziwych relacji pomiędzy ojcem a synem. Izaak był synem Abrahama tak jak Jezus jest synem Boga (tym który go zrodził). W Rzymian 8:32 czytamy (BW):

On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale go za nas wszystkich wydał, jakżeby nie miał z nim darować nam wszystkiego ?

Podobne wnioski możemy wysnuć z Mateusza 21:33, kiedy Jezus  omawia przypowieść o właścicielu winnicy , gdzie Bóg, który posyła na koniec swojego syna mówi „poślę syna uszanują go” (Mat 21:37 BT).

Zapoznajmy się z tym fragmentem Biblii.  Mateusza 21:33 – 40 (BT).

„Posłuchajcie innej przypowieści! Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.
Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny.
Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali.
Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili.
W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna.
Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo.
Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili.
Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?  „

Żydzi zabijali proroków posyłanych do nich przez Boga. Czy gospodarz zdecydował się przyjść do Izraelitów osobiście, bądź w postaci drugiej swojej osoby? Nie! Pismo Święte mówi, że Bóg „posłał do nich swego syna„.

Warto zastanowić się:

 

1.  Kto jest właścicielem winnicy?

2.  Kogo wyobraża winnica?

3.  Kim jest Jego Syn?

4.  Kto został zamordowany ? Właściciel czy może  jakaś Jego część?

5.  Jak zareagował właściciel winnicy na morderstwo swego Syna?

 

Pan Jezus wielokrotnie nawet najtrudniejsze prawdy duchowe tłumaczył poprzez świetnie dobrane i zrozumiałe dla wnikliwych słuchaczy przykłady i przypowieści! O kim więc mówił Pan Jezus?

 

1.    O Bogu Ojcu, który był niejako właścicielem narodu wybranego.
2.    Żydzi mieli podobnie jak dobra winnica wydawać dobry owoc ku chwale Boga Ojca (Jahwe).
3.    Synem właściciela jest Jezus, zrodzony przez niego dziedzic.
4.    Zamordowany został Syn Właściciela czyli Syn Boży a żadna „część właściciela winnicy nie umiera!”
5.    Bóg Ojciec za ten czyn przestaje traktować Żydów jako naród wybrany i oddaje winnicę „innym hodowcą” czyli chrześcijanom, z których większość nie ma już żydowskiego pochodzenia.

 

 

Czy dostrzegasz jak ta przypowieść zaprzecza nauczaniu o Bogu Synu, który wraz z innymi dwoma osobami, rzekomo równymi maja tworzyć Jednego Trój-jedynego Boga?
Warto przypomnieć raz jeszcze, że biblijny przekaz jest bezpośredni i oczywisty: Pan Jezus zostaje nam objawiony jako „Syn Boży” czy „Syn Najwyższego” a nie sam Bóg Wszechmocny (Najwyższy) lub też Jego druga osoba!

 

Omówiliśmy w tym wpisie  tylko niektóre z tekstów biblijnych czy też wypowiedzi samego Pana Jezusa, które wyraźnie ukazują nam jak mamy rozumieć nazwanie Jezusa „Synem Bożym”.
Trynitarzom zależy na „rozmyciu” tej prawdy oraz na „zatarciu biblijnych różnic np. co do „odwieczności”  oraz „mocy” widocznych między Bogiem Ojcem a jego synem. To dlatego wbrew objawionym słowom Pana Jezusa z „lubością” posługują się w stosunku do Syna Bożego zwrotem „Bóg Syn” gdyż łatwiej jest im wmawiać innym, że ten zwrot jest jednoznaczny z „równością co do mocy i odwieczności” Boga Ojca i Syna Bożego (a przecież tak nie jest co wykazujemy w oparciu o Słowo Boże w wielu  komentarzach tego bloga).
Na zakończenie zadajemy pytanie osobom wierzącym w Boga Syna słowami z Psalmu 89:7 (BT)

Bo któż na obłokach będzie równy Panu, któż wśród synów Bożych będzie do Pana podobny?

Czy można wg. Biblii świadczyć o sobie?

Pewnego dnia Żydzi zarzucili Panu Jezusowi: „Ty sam o sobie świadczysz; świadectwo twoje nie jest prawdziwe.” o czym możemy przeczytać w ewangelii Jana 5: 13 (Biblia Poznańska).

Co Jezus im odpowiedział?

W wersetach z Jana 5: 31 czytamy:

„Jeżeli ja sam świadczę o sobie, świadectwo moje nie jest prawdziwe. 

Dlaczego to stwierdzenie jest  dla nas ważne? Porównajmy tą wypowiedź z tym o czym czytamy w Jana 8: 17-18 (B. Pozn.)

 

„A i w Prawie waszym napisano, że świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe. Ja świadczę o sobie, i Ojciec, który Mnie posłał, też świadczy o Mnie.

 

Jezus powołuje się tutaj na księgę Kapłańską 17:6 mówiącą, że w spornej sprawie musi być przynajmniej 2 różnych świadków. Zakładając jednak, że Jezus jest częścią jednego bytu to czyż nie świadczyłby tylko  sam o sobie.

Jeśli wierzysz w to, że Bóg objawiony w Biblii to „Trójca Święta” – to czyż słowa Pana Jezusa „ jeśli sam świadczę o sobie to świadectwo moje nie jest prawdziwe”  nie brzmiałyby bardzo dwuznacznie? Przecież wtedy ten sam  Trójjedyny Bóg świadczyłby w rzeczy samej sam o sobie. Czy wówczas Pan Jezus wypowiedziałby zacytowane wyżej słowa? Czy wytoczyłby kontrargument przeciwko Żydom i posłużyłby się przykładem zaczerpniętym z Prawa Mojżeszowego, że dopiero świadectwo co najmniej dwóch zupełnie odrębnych bytów (w przypadku tegoż zapisu prawa – ludzi) jest wiarygodnym świadectwem?

 

Zastanawiające jest również to,  co Pan Jezus powiedział tuż przed powyżej zacytowanymi słowami w  Jana 8:16 (B. Pozn.)

A kiedy już będę sądził, sąd mój będzie prawdziwy, bo nie jestem sam, ale (jest nas dwóch), Ja i Ojciec, który Mnie posłał.

Jezus wyraźnie mówi w tym fragmencie o dwóch odrębnych bytach – Jego i Ojca. Zwolennicy teorii Trójcy mogą również zastanowić się dlaczego Jezus nie powiedział, że jest nas trzech? Dlaczego nie powołał na świadka Ducha Świętego w tej wypowiedzi?  Miałby świetną okazję wprowadzenia nauki o Bogu w trzech osobach.

 

Najwyraźniej Pan Jezus takiej nauki nie głosił. Próbowali ją jednak przemycić do Biblii zwolennicy Trójcy. Chcieli to uczynić posługując się dopiskiem (czytaj: oszustwem) z listu 1 Jana 5:7 gdzie w Biblii Gdańskiej jak również Biblii w przekładzie Wujka w tym miejscu możemy przeczytać:

„Gdyż trzej są Ci, którzy świadczą w Niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty; a Ci trzej są jednym”

(Werset ten omawiamy dokładnie w artykule „Ci trzej są jednym„)

Jak wiemy tego fragmentu jak czytamy w przypisie do Biblii Tysiąclecia „brak w najstarszych rękopisach gr. i w najstarszych przekładach” i został on dopisany przez tych co na siłę chcieli znaleźć potwierdzenie Trójcy w Piśmie Świętym.

 

Jaki ma ten werset związek z omawianym tematem?

Otóż Jan w swoim pierwszym liście nawiązuje do świadectwa o Jezusie, że jest on Chrystusem  (to, że słowo Chrystus czy Mesjasz przeczy temu, że Jezus jest częścią Trójcy omawiamy w artykule „Czy Mesjasz miał być Bogiem?”)  oraz synem Bożym (a nie synem BOGIEM).

Według Jana  o tym, że Jezus jest Chrystusem świadczą trzy rzeczy: Duch, woda i krew. W 1 Jana 5:6-9 czytamy.

Jezus Chrystus jest tym, który przyszedł przez wodę i krew, i Ducha, nie tylko w wodzie, lecz w wodzie i we krwi. Duch daje świadectwo, bo jest prawdą. Trzej bowiem dają świadectwo: Duch, woda i krew, a ci trzej w jedno się łączą.  Jeśli przyjmujemy świadectwo ludzi – to świadectwo Boże więcej znaczy, ponieważ jest to świadectwo Boga, które dał o swoim Synu.  

 

Bóg dał świadectwo o Jezusie poprzez jego chrzest (woda), wylanie na niego swojego Ducha i namaszczenie go na Mesjasza (Duch), oraz poprzez wskrzeszenie go z martwych po przelaniu przez Jezusa krwi za nasze grzechy (krew).

Czy nie dziwne by było gdyby wśród nieożywionych świadków,  wody i krwi pojawiała się nagle osoba? Fragment ten zaprzecza teorii Ducha jako trzeciej osoby Boga. Bo te trzy rzeczy  poświadczają, że Jezus został przez Boga wybrany i namaszczony na Mesjasza. Jak widzimy w Jana Jana 8: 17-18 mówiącym o osobach nie pojawia się rzekoma „osoba” Ducha Świętego a pośród niematerialnych świadków się pojawia.

W podsumowaniu warto podkreślić:

  •  po pierwsze,  zakładając jednego Boga w omawianym wersecie Jezus świadczył by w sumie sam o sobie, więc powołanie się przez niego na dwóch różnych świadków byłoby niezgodne z prawdą,
  •  po drugie, zakładając Boga w Trójcy co najmniej jest dziwne to, że  Pan Jezus pomija całkowicie Ducha Świętego jako  trzecią osobę Boga i mówi „jest nas dwóch„,
  •  po trzecie,  pominięcie Ducha tym bardziej dziwi, że Jan w 1 liście wymienia go w zestawieniu z rzeczami niematerialnymi.

Jak widzimy wiara w jednego Boga w trzech osobach stwarza sporo dylematów dla czcicieli Trójcy.

Czy Apostołowie Pana Jezusa i pisarze listów apostolskich przekazywali rzekomą prawdę o jednym Bogu w trzech osobach?

 

Jeżeli założymy, że Pan Jezus lub jego uczniowie głosił naukę  jakoby Bóg Biblii był „Trój-jedyny”, to czyż ten fakt nie powinien być wielokrotnie tłumaczony i wyjaśniany na kartach Pisma Świętego jego czytelnikom? Byłaby to przecież całkowita „nowość” w porównaniu z tym, o czym mówił im Stary Testament i w co przez wieki wierzyli Żydzi!

 

Zapewne apostołowie wykorzystywaliby, każdą nadarzającą się okazję aby przybliżyć taką trynitarną naukę osobie stającej się chrześcijaninem. Czy na kartach Pisma Świętego odnajdujemy ślad takiej pisarskiej aktywności?

Czy znajdujemy próby wyjaśnienia tym, którzy stawali się naśladowcami Jezusa, że Bóg jest w trzech osobach, że jest Trójcą, że Jezus jest drugą osobą tejże Trójcy, i że jest On współistotny Ojcu? Nie!

Większość pierwszych uczniów Jezusa wywodziła się z narodu Izraelskiego, któremu koncepcja boskiej „Trójcy” czy „triady bogów” była zupełnie obca i znana tylko z religii pogańskich. Dziwi nas to, że uczniowie Jezusa nie głosili nauki Boga w trzech osobach ani jej nie wyjaśniali w listach do zborów. Wyjaśnienie istoty Boga, rzekomej „Trójcy Świętej” i zależności w niej względem siebie osób ani razu nie pojawia się w Nowym Testamencie, i nikt z apostołów ani pisarzy ewangelii i listów nie podejmuje tego ważnego tematu? Nikt nie opisuje relacji pomiędzy osobami Boga. Nikt nie wyjaśnia, że Bóg jest w trzech osobach, że jest Trójcą. Nie ma nawet zarysów takiej koncepcji. Wszystko co wiemy o rzekomej Trójcy wywodzi się z filozoficznych rozważań, które rozpoczęły się w III wieku po Chrystusie

Czy możliwe jest to, że taka ważna kwestia pozostawiona została do rozstrzygnięcia zamiast apostołom to pogańskiemu władcy, cesarzowi Konstantynowi, który praktykował kult solarny, a który został podobno ochrzczony dopiero na łożu śmierci?

 

A listy apostolskie? Mało tego, że nie wyjaśniają rzekomej nauki o Trójcy to wręcz świadczą przeciwko niej.  Warto w tym miejscu zwrócić uwagę chociażby na fakt, że większość apostolskich listów zaczyna się (lub kończy) od pozdrowień, które ewidentnie zaprzeczają istnieniu Boga w trzech osobach. Zobaczmy dla przykładu chociażby list do Filipian 1:2 (BT)

Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana, Jezusa Chrystusa!

A gdzie mowa o rzekomej trzeciej osobie Boga – Duchu Świętym? Czy łaska i pokój od Ducha Świętego nie są przesyłane do zboru w Filipii. Zwróć uwagę na inne listy a zobaczysz, że w większości Duch Święty jest ignorowany w takich pozdrowieniach (1 Koryntian 1:3, 2 Koryntian 1:2, Galatów 1:3, Efezjan 1:2,  2Tesaloniczan 1:21, Tymoteusza 1:2,  2Tymoteusza 1:2).

Czy, gdyby apostołowie wierzyli w Trójce pozwoliliby sobie na taki nietakt pomijania jednej z równych sobie osób BOGA w pozdrowieniach?

Czy więc już sam ten fakt, nie przeczy nauce o jednym Bogu w  trzech osobach?
Czytelnik Biblii nie znajdzie również w innych częściach ksiąg świętych, nawet  śladu  nauki  jakoby  Bóg Biblii  oraz Bóg Chrystusa miał składać się z  trzech  sobie „równych i współwiecznych  osób”! Nie znajdzie się takiej nauki w Piśmie Świętym, bo takiej nauki nie ma, gdyż formowała się ona w ludzkich umysłach dopiero kilka wieków po Chrystusie.

Nie takiego troistego Boga czcili apostołowie Pana Jezusa! Nie o takim Bogu mówił Jezus – nasz mistrz i nauczyciel.  Zobaczmy jak więc definiowali uczniowie Jezusa Kim On dla nich był w Rzymian 8:34 (BW):

 

Któż będzie potępiał ? Jezus Chrystus, który umarł, więcej, zmartwychwstał, który jest po prawicy Boga, Ten przecież wstawia się za nami.

 

Jezus – jest Mesjaszem (Chrystusem), tym który za nas umarł i został przez Boga wskrzeszony z martwych. Jest arcykapłanem wstawiającym się za nami grzesznikami u Boga (gdyby był częścią Trójcy wstawiałby się sam do siebie). Co najważniejsze po zmartwychwstaniu i wywyższeniu znajduje się „po prawicy Bożej” a nie „w obrębie Trójjedynego”. Nie jest zatem częścią Boga, ale jego „prawą ręką” zasiadającą po BOŻEJ prawicy.

Co jeszcze Pisma mówią o Bogu i Jezusie?

Zwróćmy uwagę do wprowadzania w czyn jakiego wyznania wiary byli zachęcani pierwsi chrześcijanie? Czy do opiewania chwały „Trójcy Świętej”? Ależ skąd, odczytajmy Rzymian 15:6 (BW):

Abyście jednomyślnie, jednymi usty wielbili Boga i Ojca Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Apostolski apel to „sławmy, wysławiajmy, Boga Ojca, który jest też przecież BOGIEM również dla naszego Pana Jezusa”!!!
Podobną zachętę daje nam apostoł Piotr, zobacz 1Piotra 1:3 (BW).

Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który według wielkiego miłosierdzia swego odrodził nas ku nadziei żywej przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa

 

Żaden z apostołów NIGDY nie zachęcał do sławienia, czy czczenia Trójjedynego Boga składającego się z „trzech sobie równych i współwiecznych  osób”- jak to definiuje atanazjańskie wyznanie wiary!
Szczerzy czytelnicy Biblii powinni być tego świadomi. Podobnie jak szczerzy historycy są świadomi, że zalążki późniejszej wiary w  „Boga w Trójcy jedynego składającego się z trzech sobie równych osób” pojawiają się dopiero na soborach kościelnych w latach 325r. n.e. oraz 381r. n.e.
Jako antytrynitarzy nie dziwi nas więc to, że chrześcijanie z pierwszych wieków wierzyli w biblijny subordynacjonizm czyli podporządkowanie Pana Jezusa swemu jedynemu Bogu i Ojcu.
Nie dziwi nas też to, że w najstarszym pozabiblijnym wyznaniu wiary tzw. „składzie apostolskim” – nie ma śladu soborowych definicji trynitarnych!!
Natomiast  trynitarzy te fakty powinny jak najbardziej dziwić i zmusić do przyznania, że trynitaryzm włączono do chrześcijaństwa długo po czasach, w których Pan Jezus nauczał swych apostołów.

 

Czy zastanawiałeś się dlaczego apostołowie i pierwsi uczniowie nie nauczali, że Jezus jest drugą osobą Boga, że jest Bogiem chrześcijan, częścią Trójcy, a raczej, że jest Chrystusem czyli obiecanym Mesjaszem  (co oznacza to określenie wyjaśniamy w artykule ” Czy Mesjasz miał być Bogiem?„). W  Dziejach Apostolskich  18:28 (BW) czytamy:

Albowiem skutecznie zwalczał Żydów publicznie, wykazując z Pism, że Jezus jest Chrystusem.

Może cię to zdziwi, ale bycie Chrystusem wyklucza bycie Bogiem. Termin Chrystus  oznacza bowiem osobę wybraną przez Boga, a nie samego Boga. Z tego też względu  Jezus jest nazywany w Piśmie Świętym „Sługą Jahwe(ebed ha-Elohim lub ebed Jahweh) i „Arcykapłanem„. Nie można być sługą samego siebie jak również być arcykapłanem samego siebie.  W 1 Koryntian 3:23 (BW) czytamy, że Chrystus należy do Boga!

Wyście zaś Chrystusowi, a Chrystus Boży

Jak widzimy Chrystus nie jest BOGIEM ale jest BOŻY czyli należący do Boga.  Tak jak my jesteśmy chrystusowi tak samo Chrystus jest Boży! Jest więc zgodnie z Pismem Świętym Sługą Jahwe, arcykapłanem, Pomazańcem oraz pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi!   Czy zgodzisz się, że nie można być jednocześnie jedną ze stron oraz pośrednikiem pomiędzy tymi stronami? Pośrednik to ktoś, kto te strony ze sobą łączy. Tak więc albo uznajemy, że Jezus jest pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, albo że jest jedną ze stron, czyli Bogiem.

 

W przeciwieństwie do braku jednoznacznego określenia Boga w trzech osobach w liście do Efezjan 4:6 (BT) znajdujemy podstawową prawdę  głoszoną od pierwszej księgi Mojżeszowej aż do Księgi Apokalipsy

 „Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich.

To Jahwe jest Bogiem i Ojcem nas wszystkich jak również Bogiem naszego Pana Jezusa! Jezus to potwierdza osobiście słowami z ewangelii Jana 20: 17 (BT):

” …. Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”

Jak widzimy Bóg Ojciec jest zarówno Bogiem naszym … jak również Bogiem Pana Jezusa! Dlatego też Paweł zachęca wszystkich szczerych czytelników Biblii  z listu do Rzymian 15:6. (BT) abyśmy:

„i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego Jezusa Chrystusa.”

Kto jest Bogiem Pana Jezusa? Tak więc ani  apostołowie, ani pisarze listów, ani nawet Pan Jezus nie nauczali o Bogu w trzech osobach.  Dlatego jako chrześcijanie i naśladowcy Jezusa, chcemy się trzymać nie ludzkich filozofii ale tego czego naucza nas Słowo Boże.

Możemy szczerze powtórzyć za Pawłem słowa z 1 Tymoteusza 2:5 (BW)

Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,

Jak również za Panem Jezusem słowa z Jana 17:3:

„A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa”

„Wyznanie wiary” i „Skład apostolski”

Czytelnicy naszego bloga to w większości osoby szukające prawdy, czytające i studiujące Pismo Święte. Zapewne i dla Ciebie Słowo Boże jest ważniejsze niż sobory i synody, które jak wiemy z historii często uchwalały rzeczy sprzeczne z nauczaniem Biblii. Załóżmy, że Pismo Święte trafia do osoby, która nie miała i nie ma kontaktu z zewnętrznym światem. Warto się zastanowić czy bez dodatkowych wyjaśnień i licznych traktatów taki ktoś,  może poprzez samo czytanie Biblii dojść do wiary w Boga w trzech osobach. Kilka wersetów (wyjaśniamy je na blogu) typu „wyliczeniowego” gdzie wymieniono razem Boga Ojca, Jezusa i Ducha Świętego – nie stanowią żadnego dowodu objawienia „Trójcy”. A już na pewno bez informacji z zewnątrz, z soborów i synodów nikt studiujący Pismo Święte nie wypowie słowa „Trójca Święta”, „współistotny Ojcu” czy „trójjedyny Bóg”. Tak więc największym wrogiem dogmatu o Trójcy Świętej jest bezsprzecznie treść Pisma Świętego!

I w tym miejscu dochodzimy do sedna sprawy. Brak biblijnych wyjaśnień  wiary w Boga w trzech osobach w Biblii doprowadził do tego, że trynitarze byli i są zmuszeni uzasadnić wiarę w Trójce Świętą w dziesiątkach opasłych tomów ksiąg zawierających głównie filozoficzne dywagacje, rzadko „okraszone” jakimś niejednoznacznym cytatem z Biblii! Zaczęto wprowadzać niebiblijne słownictwo takie jak „homoousios„, „filioque„, „hipostaza” oraz „trias” nie bacząc na przestrogę z Księgi Przysłów 30:6 (BT)

Do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarał: nie uznał za kłamcę.

Co ważne i co należy  wytłuścić poprzez III pierwsze wieki po Chrystusie wiara w Trójcę Świętą nie istniała! Nie uczył o niej ani Pan Jezus, ani apostołowie ani nikt z pisarzy listów apostolskich!

Chociaż sam termin użycia słowa Trójca przypisują trynitarze Teofilowi Antiocheńskiemu (uważając, że on jako pierwszy takiego terminu „trias”to w jego pismach brakuje wyraźnego odniesienia do Trójcy Świętej w pojęciu osobowym lub wyjaśnienia istoty Boga w trzech osobach.

Jak i kiedy powstała  zatem ta niebiblijna nauka ?

Nicejskie wyznanie wiary

Za początek wielu uważa sobór nicejski z 325 roku, gdzie podłożono fundament tej nauki i uchwalono (nie bez przeszkód i nie jednogłośnie), że Ojciec z Synem są sobie równi (odbył się w letnim pałacu cesarskim Konstantyna). Co ciekawe spór wówczas dotyczył jedynie natury Jezusa i jego relacji z Ojcem. Nic wówczas nie powiedziano tym kim jest Duch Święty poza zdaniem „Wierzymy … I w Ducha Świętego.” a więc można by powiedzieć, że  dyskutowano o „dwójcy”. Poniżej skan wyznania opublikowany w książce „Dokumenty Soborów Powszechnych ” wydanej przez księży Jezuitów w 2005 roku.

Co uchwalił Sobór w Nicei w 325 roku.

Co uchwalił Sobór w Nicei w 325 roku.

Kilka miesięcy dyskutowano by uchwalić to co czytamy powyżej. Ale jak widzimy NIC tutaj jeszcze nie ma o Bogu w TRZECH OSOBACH!

Nie można w tym miejscu zapomnieć o kulisach uchwalania tej rzekomej „prawdy wiary”, o tym kto ten sobór zwołał i kto w nim przewodniczył. Otóż historia podaje, że sobór ten został zwołany przez pogańskiego cesarza Konstantyna (świadczy o tym niezbicie zachowana część aktów zgromadzenia). To on, poganin i najwyższy kapłan cesarstwa rzymskiego (summus pontifex maximus) okryty purpurą dokonał jego inauguracji, przewodniczył obradom i kontrolował ich przebieg. Poniżej fragment z książki Jana Wierusza Kowalskiego, „Chrześcijaństwo” z 1988 roku.

Jan Wierusz Kowalski - "Chrześcijaństwo"

Jan Wierusz Kowalski – „Chrześcijaństwo”

Co ciekawe tak zwany dzisiaj papież (Biskup Rzymu) nie był obecny na tej uroczystości. No bo i po co, jeżeli Rzym reprezentował już Konstantyn, morderca  swojego Syna Kryspusa i żony Fausty,  wówczas poganin, który chrzest przyjął dopiero na łożu śmierci. To on według Euzebiusza z Cezarei zaproponował włączenie terminu „współistotny” (homoousios)  do credo. Co ciekawe termin współistotności Ojca i Syna nie był postulowany ani omawiany przez nikogo z uczestników soboru. Ci, którzy nie chcieli podpisać się pod uchwalonym wyznaniem wiary ( między innymi Sekundus, Teonas i Ariusz) zostali ekskomunikowani oraz zesłani na wygnanie.

Najgorętszym i bardziej znanym przeciwnikiem  podpisania tego wyznania był Ariusz (z pochodzenia Libijczyk, proboszcz Baucalis).  Uważał on, że (Cytat z książki „Współistotny Ojcu” ks. Jan Gliciński sdb):

„Znamy jednego Boga, jednego niezrodzonego, jednego wiecznego, jednego bez początku, jednego prawdziwego, jedynego, który posiada nieśmiertelność … Syn natomiast jest Jego stworzeniem, aczkolwiek nie takim jak inne stworzenia, lecz doskonałym i uprzywilejowanym. Jest on Synem Bożym i to jedynym zrodzonym z Ojca, a więc jednorodzonym. Został on wprawdzie powołany do istnienia przed wszelkim stworzeniem, ale był czas, w którym go nie było.”

Ariusz zdecydowanie przeciwstawił się wyznaniu wiary z Nicei, nie zgadzał się również z tym, że Syn zrodzony został z istoty Ojca, gdyż oznaczałoby to, że ta istota ulega podziałowi. Poza tym uważał, że jest zasadnicza różnica pomiędzy kimś zrodzonym, a kimś niezrodzonym.

Na zwołanym kolejnym synodzie w 322 roku doszło do otwartej debaty pomiędzy Ariuszem a jego przeciwnikami gdzie Ariusza ekskomunikowano. Spory trwały ponad 10 lat. W roku 335 w Jerozolimie Konstantyn zrehabilitował Ariusza i jego zwolenników, ale nie doszło do powrotu Ariusza, który (co zadziwia) zmarł nagłą śmiercią w Konstantynopolu w przeddzień tego wydarzenia.

W VI wieku Kościół zachodni dołączył do wyznania wiary łacińskie słowo „filioque” czyli  „i od Syna”, by w ten sposób wskazać, że Duch Święty pochodzi zarówno od Ojca, jak i od Syna. Ta formuła dyskutowana przez lata spowodowała rozdźwięk pomiędzy Kościołem wschodnim i Zachodnim, co doprowadziło w konsekwencji do podziału pomiędzy wschodem a zachodem.

 Skład apostolski

Trynitarze uznają za „najstarsze pozabiblijne wyznanie wiary”  tzw. „skład apostolski”. W treści tego „składu” nie ma śladu filozofii trynitarzy zdefiniowanej w tzw. atanazjańskim wyznaniu wiary i praktycznie pod takim opisem swej wiary mógłby się podpisać prawie każdy antytrynitarz!  W najstarszym znanym składzie apostolskim (lata 160-17) czytamy bowiem (podaje za Janem Wieruszem Kowalskim „Chrześcijaństwo: str. 32):

„Wierzę w Ojca Pana wszechświata, i Jezusa Chrystusa, i w Ducha Świętego, i w Kościół Święty, i w odpuszczenie grzechów”

Oczywiście następowała z biegiem czasu ewolucja tej formuły. Dodawano kolejne zwroty, by w końcu dojść do tego co obecnie znamy:

„Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa,
Syna Jego Jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca Wszechmogącego, stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych.
Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, Świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny. Amen”

Dla ścisłości dodajmy, że „apostolski skład wiary” w rzeczywistości nie miał żadnego związku z apostołami Pana Jezusa gdyż powstał według relacji historyków w okresie końca II w n.e. a początku III w. n.e. Ciekawe jest natomiast to, że być może powstanie tego spisanego wyznania wiary dzieli od soboru nicejskiego jakieś 100 lat – to analizując te wyznania wiary pod kątem nauki o Trójcy Świętej wygląda to jakby pochodziło z dwóch bardzo odległych  epok!

 

Czy zwroty „zadatek”, „pieczęć” i „dar” można odnieść do osoby?

Na początek zajmijmy się zwrotem „zadatek”. (Pieczęcią i darem, zajmiemy się w dalszej części artykułu)

W liście 2 Koryntian 1:21,22 (BT) możemy przeczytać:

„Tym zaś, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie, i który nas namaścił, jest Bóg. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych. „

Użyte tu greckie słowo „arrabon”  przetłumaczone  na „zadatek” w języku hebrajskim oznacza  „zastaw” lub „zabezpieczenie”.

Fragment ten, informuje nas, że Bóg,  tym którzy uwierzą w Jego Syna i staną się jego naśladowcami daje do ich serc zadatek przyszłego życia jako istoty duchowe.

Więcej światła rzuca na ten temat fragment Pisma Świętego z 2 Koryntian 5:5 (BT):

A Bóg, który nas do tego przeznaczył, daje nam Ducha jako zadatek

Do czego przeznaczył? Kontekst mówi o domostwie w niebie. Duch, którego otrzymali apostołowie i pierwsi chrześcijanie był „zadatkiem” ich nadziei czyli życia jako duchowe osoby w niebie z Jezusem.

A może chodzi o to – patrząc na te słowa przez pryzmat nauki o Trójcy – że ci chrześcijanie, do których pisał Paweł dostali część trzeciej osoby Boga? Czy można zadatkować BOGIEM?

Jak uważasz? Czy uznając Ducha Świętego za OSOBĘ możemy używać w stosunku do tej osoby zwrotu zadatek? Czy spotykamy się z nauką Pisma Świętego aby zbawieni dostawali „ZADATEK” … Boga Ojca lub Pana Jezusa?

 

Kolejny zwrot określający Ducha Świętego  występujący w Piśmie Świętym to „pieczęć Boga„. W liście do Efezjan 4:30 (BT) czytamy:

I nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia.

W artykule „Nie zasmucajcie Ducha Świętego” wyjaśniliśmy temat „Czy zasmucanie Ducha Świętego świadczy o jego osobowości„, więc  w tym wpisie zajmiemy się tylko tematem „opieczętowania„.

Jak czytamy w Efezjan, Bóg  opieczętował chrześcijan Duchem Świętym. I znów pojawia się pytanie – Czy trzecia osoba Boga jest jego pieczęcią? Czy można Boga przyrównać do pieczęci i pieczętować coś trzecią jego osobą?

Nie jest to jedyne miejsce w Piśmie Świętym. W  Efezjan 1:13 (BW) czytamy:

W nim i wy, którzy usłyszeliście słowo prawdy, ewangelię zbawienia waszego, i uwierzyliście w niego, zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym

Jak widzimy Słowo Boże nie mówi, że Bóg przyśle trzecią z osób Trójcy, ale że chrześcijanie zostaną nim „zapieczętowani”  Jak to miało wyglądać? Zobaczmy Dzieje Apostolskie 2:17 (BT):

W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy – sny.

Jak to się wykonało? W Dziejach Apostolskich 2:4 (BT) czytamy, że „dał się słyszeć szum z nieba” i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym”. Czy zostali napełnieni osobą czy mocą od Boga sami oceńcie. My wrócimy jednak do zwrotu z Efezjan mówiącym o zapieczętowaniu Duchem Świętym i zastanówmy się – Czy można pieczętować osobą?

Kiedyś taką pieczęcią było obrzezanie, o czym mówi chociażby apostoł Paweł w Rzymian 4:11 „I otrzymał znak obrzezania jako pieczęć „. O pieczęci Boga mówi nam również Objawienie 7:3 „Nie wyrządzajcie szkody ziemi ni morzu, ni drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego.” Nie ulega wątpliwości, że był to znak aprobaty Boga oraz ochrony w czasie wykonywaniu wyroku ( zobacz Ezechiele 9:4-6)

Pieczęć stanowiła dowód, że te osoby zostały wybrane przez Boga. Otrzymały JEGO Ducha, mówiły językami, potrafiły uzdrawiać – bo otrzymali MOC od Boga a nie trzecią jego osobę! Wkładając na kolejnych chrześcijan ręce była właśnie moc a nie Bóg przekazywany. W Dziejach Apostolskich 8: 15 czytamy (BT)

„którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego.

Czy  Szymon opisany w kolejnych wersetach chciał kupić BOGA czy przekazywać jego  moc?  W Dziejach Apostolskich 8: 18-20 czytamy (BT)

„A gdy Szymon spostrzegł, że Duch bywa udzielany przez wkładanie rąk apostołów, przyniósł im pieniądze.  I powiedział: Dajcie i mnie tę moc, aby ten, na kogo ręce włożę, otrzymał Ducha Świętego.  A Piotr rzekł do niego: Niech zginą wraz z tobą pieniądze twoje, żeś mniemał, iż za pieniądze można nabyć dar Boży.

Nic dodać i nic ując w kwestii Ducha Świętego. To dar od Boga a nie rozdawana trzecia soba! Szymon oczywiście nie chciał kupić Boga lecz chciał mieć  pewien dar! Dar przekazywania mocy Bożej, która umożliwiała, tym którzy nią byli obdarowani czynienie cudów czy chociażby mówienie językami. Działo się to jak mówi Pismo Święte poprzez włożenie rąk. Zakładając jednak, że Duch Boży jest osobą to czy nie uważasz za dziwne, że ta rzekoma „osoba” sama nie wybiera osób gdzie chce przebywać ale pozwala, żeby o niej decydowali ludzie przekazując ja poprzez włożenie rąk na innych?

W tym miejscy doszliśmy do słowa „dar”. O tym darze od Boga mówi wiele fragmentów Pisma Świętego, chociażby w 1 Piotra 4:10,11 (BT)

Jako dobrzy szafarze różnorakiej łaski Bożej służcie sobie nawzajem tym darem, jaki każdy otrzymał. Jeżeli kto ma [dar] przemawiania, niech to będą jakby słowa Boże! Jeżeli kto pełni posługę, niech to czyni mocą, której Bóg udziela, aby we wszystkim był uwielbiony Bóg przez Jezusa Chrystusa. Jemu chwała i moc na wieki wieków! Amen.”

W liście do Hebrajczyków 6:4 (BT) czytamy:

Niemożliwe jest bowiem tych – którzy raz zostali oświeceni, a nawet zakosztowali daru niebieskiego i stali się uczestnikami Ducha Świętego

Jak widzimy temat się nam zamyka. Zakosztowanie daru niebiańskiego to „zadatek” tego co ma nadejść. Stajemy się uczestnikami Ducha Świętego w tym sensie, że będziemy dzięki korzystaniu z mocy od Boga mogli żyć wiecznie.

Reasumując: Zwroty zadatek, pieczęć i dar określające Ducha Świętego, przeczą nauce o tym że Duch Święty jest trzecią osobą Boga.

 

Czy Bóg ma imię?

Wielu zapytanych na ulicy ludzi o to jak Bóg ma na imię odpowie, że Bóg to Bóg  lub Pan … i nie ma on osobistego imienia. Część  osób stwierdza, że imię Boga to Jezus. A na pytanie jak ma Ojciec Pana Jezusa na imię sporo osób odpowiada, że  Józef (opiekun Pana Jezusa) lub po prostu Ojciec.

A ty jak uważasz? Jak ma Pan Bóg na imię?

Jeżeli trafiłeś na naszą stronę to zapewne znasz odpowiedź na to pytanie i powiesz, że imię Boga to: JHWH, Jahwe lub Jehowa. Zanim przejdziemy do kwestii jak powinno się wymawiać Imię Boga to zastanówmy się najpierw czy w ogóle można go używać i je wypowiadać. Niektórzy stosują bowiem zamiennik „Adonai” (Pan) lub „Wiekuisty”  idąc za tradycją żydowską zakazująca wymawiania imienia Boga.  Widać to wyraźnie w dwóch poniższych przykładach. Pierwszy pochodzi z książki „Przewodnik Judaistyczny”:

Judaistyczny przewodnik z 1893 roku Hilary Nussbaum

Judaistyczny przewodnik z 1893 roku Hilary Nussbaum

W prezentowanym powyżej skanie na uwagę zasługuje stwierdzenie „Wszędzie gdzie w tekście biblijnym stoi Jehowa czyta się `Adonaj` czego i my się trzymamy„. Wynika z tego, że żydowski autor uznaje formę imienia bożego Jehowa. Poniżej fragment przypisu z Komentarza Żydowskiego do NT, książki wydanej przez „Vocatio”.

Komentarz Żydowski do Nowego Testamentu David H. Stern str. 1095

Komentarz Żydowski do Nowego Testamentu David H. Stern str. 1095

 

Jak widać autor tu stosuje również  zamiennik Adonaj odnośnie używania biblijnego Imienia Boga. Ciekawe jest również porównanie starej Biblii Gdańskiej z tzw. Nową Biblią Gdańską. Jakie zmiany dokonano w tym nowym wydaniu?

Otóż w miejscach gdzie w oryginale był tetragram JHWH tłumacz wstawił słowo „Wiekuisty”, które to słowo nie jest tłumaczeniem z hebrajskiego Imienia JHWH.

Biblia Gdańska BiZTBW z 1986 roku. Fragment 2 Mojżeszowej  6:3

Biblia Gdańska BiZTBW z 1986 roku. Fragment 2 Mojżeszowej 6:3

Nowa Biblia Gdańska ŚTB z 2012 roku. Fragment 2 Mojżeszowej 6:3

Nowa Biblia Gdańska ŚTB z 2012 roku. Fragment 2 Mojżeszowej 6:3

 

Jak widzimy w pierwszym wydaniu Imię w formie Jehowa a w „udoskonalonym” przekładzie występuje  już zamiennik „WIEKUISTY”.

Wielu naukowców przychyla się do wniosku, że w I i II wieku n.e.  Żydzi wprowadzili zakaz wypowiadania Imienia Boga. Dla przykładu w zbiorze rabinicznych komentarzy zwanych Miszna, powiedziano:

„… kto wymawia imię Boże tak jak jest zapisane”, nie będzie miał udziału w przyszłym ziemskim raju, obiecanym przez Boga.”

Żydzi uważali, że  imię Boże za zbyt święte, by było je wolno wymawiać grzesznym ludziom.  Jak możemy przeczytać w jednym opracowaniu, była obawa, że zapisane teksty z imieniem Boga mogą trafić na wysypisko, gdzie Imię Boga zostałoby  zbezczeszczone i zbrukane. Możliwe do przyjęcia  jest także to, co podaje Encyclopaedia Judaica:

„unikanie wypowiadania imienia JHWH (…) wynikło z błędnej interpretacji Trzeciego Przykazania”.

Jak wynika z Pisma Świętego i nie tylko,  imię Boże pisane w formie tetragramu  JHWH (hebr. יהוה), było wypowiadane. Jak wyjaśnia żydowski uczony Tracey R.Rich

„W Torze nie ma żadnego zakazu wymawiania Imienia Boga. Ze Świętych Pism wyraźnie wynika, że Imię to było w ciągłym użyciu

Żydzi przynajmniej osiem razy słyszeli je gdy Mojżesz przy górze Synaj, odczytywał im „Dziesięć Przykazań” (Wyjścia 20:2-17). Czy Mojżesz wówczas czytał Adonai lub Wiekuisty? Mojżesz nawet przed Faraonem wypowiadał to Imię. Ba, nawet Faraon go wypowiedział o czym czytamy w księdze Wyjścia 5:2 (BWP)

Faraon rzekł na to: A któż to jest ów Jahwe, żebym musiał go słuchać i wypuścić Izraelitów? Ja nie znam żadnego Jahwe i wcale nie zamierzam wypuścić Izraelitów.

W jednym ze znalezisk archeologicznych w Tel Arad wykopano około 200 ostraków, z których wiele zawierało Imię Boże. Dla przykładu  na jednej z takich inskrypcji czytamy:  „Do mego pana Eliasziba. Oby Jahwe troszczył się o twoją pomyślność.”. Również inne pozabiblijne dokumenty hebrajskie tzw. „listy z Lakisz”, dowodzą, że pod koniec VII w. p.n.e.  imię to było używane w codziennej korespondencji. Wynika z tego, że Imię było w powszechnym użyciu także poza tekstami  biblijnymi. Wchodziło ono również (lub jego skrócona forma Jah) w skład takich imion jak: Zachariasz, Ezechiasz, Izajasz, Jozjasz, Nehemiasz czy  Sofoniasz.

Imię Boże występowało nawet w nazwach geograficznych jak czytamy chociażby w Rodzaju 22:14 (BWP):

I nadał Abraham temu miejscu nazwę: Jahwe Widzi, zgodnie z tym, co się jeszcze dziś powtarza: Jahwe ukazuje się na górze.”

Czy Pan Jezus używał Imienia Boga?

Warto zwrócić uwagę na fakt, że Pan Jezus mówił w języku hebrajskim.  Jakie słowo wypowiadał, znajdując w tekście Imię w formie tetragramu JHWH, na przykład gdy czytał ze zwoju Izajasza „Duch Pana spoczął na mnie” o czym czytamy w Łukasza 4:18 (BT). W wielu innych miejscach Jezus bezpośrednio nawiązywał do Imienia Boga:

  • Mateusza 6:9 (BW) „A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, Święć się imię twoje
  • Jana 12:28 (BW) ” Ojcze, uwielbij imię swoje ! Odezwał się więc głos z nieba: I uwielbiłem, i jeszcze uwielbię.
  • Jana 17:6 (BW) „Objawiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś ze świata; twoimi byli i mnie ich dałeś, i strzegli słowa twojego. „

 

Zobaczmy jaki komentarz w Talmudzie możemy przeczytać o Jezusie i Imieniu Boga:

Jan Dobraczyński "Jezus Chrystus i jego Apostołowie" 1954 rok. str. 19

Jan Dobraczyński „Jezus Chrystus i jego Apostołowie” 1954 rok. str. 19

Jak widzimy Pan Jezus „wykradł niewypowiedziane imię Jahwe„. Czy gdyby go nie używał Żydzi postawiliby mu taki zarzut?

Warto w tym miejscu nadmienić, że w Piśmie Świętym Bóg bywa określany różnymi określeniami i tytułami takimi jak:  „Ojciec”, „Pan Wszechwładny”, „Stwórca”, „Wszechmocny”, „Wiekuisty” czy „Najwyższy”.

Nie nie są to jednak, jak próbują co niektórzy insynuować,  Jego imiona a jedynie tytuły. Co ważne, żaden z tych zwrotów nie występuje w Piśmie Świętym tak często  jak Imię JHWH (ten tetragram występuje aż 6828 razy).

Jednym z miejsc gdzie go umieszczono w Biblii jest  Księga Psalmów  83:19 (BT).

„Niechaj poznają Ciebie i wiedzą, że tylko Ty, który sam jeden masz Jahwe na imię, jesteś Najwyższy nad całą ziemią.”

 

Przejdźmy teraz do drugiej części tego wpisu i odpowiedzmy na pytanie:

Jak powinno się wymawiać Imię Boże – Jahwe czy Jehowa?

Naszym zdaniem nie ma to zasadniczego znaczenia. Rozsądny chrześcijanin nie spiera się o to, jak poprawnie w języku polskim wymawiać imię Syna Bożego: Jezus, Jeszua czy może Jehoszua. Jak wiadomo w języku polskim przyjęła się niepoprawna fonetycznie forma Jezus  i nikt nie uważa, że należy to natychmiast zmienić. Wypowiadając Imię Syna Bożego w tej formie wszyscy doskonale wiedza o jaka postać chodzi.

Podobna sytuacja jest  z imieniem Boga Ojca. Obecnie większość biblistów „przychyla się” do formy Jahwe i nie widzimy przeszkód, żeby tej formy używać.

A co powiemy o formie Jehowa używanej przez  Świadków Jehowy?

Ta staropolska wymowa imienia Boga przez stulecia była używana nie tylko przez tłumaczy Pisma Świętego ale również w Polsce przez wielu wielkich poetów takich jak:

 

„Nad niebiosa Twoje skronie,
Gwiazdami Twój wieniec płonie
Jehowie na prawicy”
(Adam Mickiewicz „Na dzień zwiastowania N.P. Maryi”)

„Ludziom małego serca: kornej wiary,
Spokojnej śmierci. — Jehowy oblicze
(Juliusz Słowacki „Beniowski”, pieśń V, w. 461-464 oraz w innych miejscach)

„A wiatr kątami onych zaświśnie w te słowa:
’Nie rzekłem nic… czytajcie! co zmówił Jehowa!’”
(Cyprian Kamil  Norwid „Rzecz o wolności słowa”, XII, w. 162-167)

„Z grobu chmur czarnych powstaje…
Jehowa!… Jehowa!… wróć się!… Cisza; z burzy proga”
(Maria Konopnicka „Mojżesz”)

„Taka ładną śmierć mu dal Jehowa,…
Pan dobrodziej Majzelsa pamięta?”
(Artur Oppman „Berek Jawor”, V, w. 5-8

Takich cytatów z formą Jehowa jest dziesiątki w naszej literaturze. Uważamy, że z uwagi na ten chociażby fakt nie można mieć nic przeciwko używaniu formy „Jehowa”.

Takiej formy używali również „Bracia Polscy w tym Szymon Budny”. Tylko to, że używają tej formy Świadkowie Jehowy nie może być kryterium odrzucenia posługiwania się Imieniem Jehowa. Co ciekawe Nawet kościół katolicki do pewnego czasu używał tej formy i to nawet w Nowym Testamencie! Zainteresowanych odsyłam do artykułu „Imię Boga a Nowy Testament

Jehowa w Nowym Testamencie

Reprint katolickiego wydania książki „Pismo Święte w Obrazach

Z uwagi na powyższe uważamy, że można ze stosownym szacunkiem używać i jednej i drugiej formy tłumaczenia imienia Boga na język polski. Na naszym blogu staramy się używać formy Jahwe.

 

Może zastanawiasz się – jaki związek ma ten temat jeżeli chodzi o Trójcę Świętą?

Otóż, kościoły zaniechały używania Imienia Boga  głównie w związku z tym dogmatem! Częste zwroty „Jahwe Bóg” u czytelników Biblii wywoływały zastanowienie dlaczego tylko jedna z osób rzekomej Trójcy w Starym Testamencie ma swoje osobiste Imię.

Dlaczego Jahwe nazywany jest „Najwyższym”.

Dlaczego Duch Święty nie jest znany z żadnego imienia (Pocieszyciel to nie Imię).

Ciekawe jest również to, że Bóg rzekomo składający się z trzech osób nie posiada wspólnego imienia określającego Go jako CAŁOŚĆ. Słowo Trójca również nie występuje w Słowie Bożym podobnie jak trójjedyny czy współistotny. Czy zatem  twierdzenie, że w Bogu są trzy różne osoby nie prowadzi do wielobóstwa?

Nie ma wątpliwości, że pomijanie Imienia Boga zaciemnia przekaz biblijny. Wprowadzenie przez trynitarzy zamiast JHWH słowa Pan  sugeruje, że:  Bóg Ojciec to „PAN” i Jezus to „PAN” więc twierdzą, że tak właściwie jeden Trójjedyny PAN Bóg. Taka manipulacja imieniem Bożym doprowadza do tego, że w Psalmie 83:19 w wielu przekładach czytamy (BWP):

Niech poznają, że to Ty jesteś, i “Pan” jest Twoje imię, i że Tyś jeden najwyższy ponad całą ziemią.

Jak podoba ci się takie tłumaczenie? Niby nic, ale warto wiedzieć, że „PAN” jest imieniem własnym pogańskiego boga. Proszę zwróć uwagę na Słownik Mitów i Tradycji Kultury Władysława Kopalińskiego:

Imię PAN

Słownik Mitów i Tradycji Kultury z 1987 roku str. 824.

Ot do czego prowadzi nadużywanie w tłumaczeniu biblijnego tekstu. Zamiast Boga JHWH tłumacz zachęca do czczenia mitycznego PANA,  Boga z rogami i uszami kozła.

Oczywiście niektórzy mogą uznać końcowe myśli za „zbyt daleko idące”dlatego posłużymy się jeszcze innym przykładem z Psalmu 110:1-2 (BW):

Psalm Dawidowy. Rzekł Pan Panu memu: Siądź po prawicy mojej, Aż położę nieprzyjaciół twoich jako podnóżek pod nogi twoje! Berło mocy twojej ześle Pan z Syjonu: Panuj wśród nieprzyjaciół swoich!

Psalm ten, jest kolejnym argumentem antytrynitaryzmu. Ten mesjanistyczny Psalm, proroczo zapowiada rolę jaką w zamierzeniu Boga miał do spełnienia Mesjasz.  Mesjasz nie ma władzy „od zawsze” jak musiałoby być, gdyby był drugą osobą Trójcy Świętej!  Bóg JAHWE daje mu berło władzy aby panował wśród swych nieprzyjaciół!

Psalm zwraca również uwagę na rolę Jezusa jako arcykapłana. Czy Bóg może być zarówno Bogiem jak i kapłanem składającym Bogu ofiary? W wersecie 4 czytamy bowiem: „Przysiągł Pan i nie pożałuje: Tyś kapłanem na wieki według porządku Melchizedeka„. Zainteresowanych tematem „Jezusa Mesjasza” jak również „Jezusa Arcykapłana„, odsyłam do wpisów z linków.

My jednak skoncentrujmy się na tym czy zastępowanie imienia Boga Jahwe słowem Pan pomaga w zrozumieniu Pisma Świętego. Co zrozumie czytelnik tego Psalmu czytając słowa „Rzekł Pan Panu”??

Jaki PAN jakiemu PANU? O co chodzi? Takie pytania słusznie mogą zadawać sobie szczere osoby. Jakże prościej zrozumieć ten i podobne jemu teksty z Pisma Świętego gdy czyta się przekłady biblijne gdzie imię Boga występuje wszędzie tam gdzie występowało w najstarszych znanych nam manuskryptach! Zwróćmy uwagę na ten sam fragment z Pisma Świętego  Starego Testamentu Tom VII-2, Księga Psalmów, wyd. K.U.L. z 1990

„Wypowiedź Jahwe dla Pana mojego”

Jak widać poprzez pomijanie imienia Boga Ojca niezależnie od użytej formy Jahwe czy Jehowa, trynitarze nie tylko zacierają biblijne różnice między Bogiem Ojcem a jego Synem lecz wręcz zachęcają do oddawania czci pogańskiemu bożkowi.

Jako antytrynitarianie podpisujemy się pod słowami z Psalmu 20:8 ( KUL):

„Ci w wozach ufają, a tamci w koniach, a my się szczycimy imieniem Jahwe, Boga naszego

Zapraszamy na stronę:
Nowe posty